Widok
Dziewczyny wszystkie jesteście tutaj na bieżaco,moze cos poradzicie chociaż wiem,że jestescie mężatkami to możecie mnie nie zrozumieć, nie chciałabym zostać źle odebrana szukam porady,Niestety życie tak się ułożyło,że jestem sama,mam już grubo po 30-stce,bardzo chcę być matką to moje największe marzenie,ale zegar tyka i boję się,że nie zdążę zostać matką.Z tego co wyczytałam kobieta samotna może w Gamecie podejśc do inseminacji,ale nie wiem od czego zacząć,jak to wszystko wygląda,jakie są koszty,chciałabym najepierw się czegos dowiedzieć i wiedzieć co mam robic dalej,poza tym wiem że przy takiej inseminacji bierze się nasienie dawcy,a ja chciałabym żeby moim dawca był mój dobry znajomy nie wiem czy to jest w ogóle mozliwe,ja wiedziałabym kim jest ojciec mojego dziecka a nie żaden anonimowy dawca.
byłabym wdzięczna za jakieś wskazówki
byłabym wdzięczna za jakieś wskazówki
Witam Dziewczynki po dłuższej nieobecności:)
u nas niestety nadal brak dwóch kreseczek... ale to dlatego, że przez te dwa ostatnie cykle nia miałam jak zajść. w poprzednim Mąż wyjechał w delegację, a w tym, który jeszcze trwa (w sumie nawet nie pamiętam, który to dzień cyklu) raczej się nie "wstrzeliliśmy"(też Mąż był wyjechany :)). miałam odpuścić, a w sumie tak się zdarzyło, że nie było kiedy:) może i dobrze, trochę odpoczełam psychicznie, nie liczyłam dni, nie obserwowałam sluzu (pomału stawało się to moją obsesją). Mam nadzieję, że od nastepnego cyklu znowu nie zacznę świrować :/niby sobie wmawiam, że odpuszczam, że nie licze, działamy na spontana i takie tam, ale w głowie ciągle siedzi to pragnienie zajścia w ciąże.
u nas niestety nadal brak dwóch kreseczek... ale to dlatego, że przez te dwa ostatnie cykle nia miałam jak zajść. w poprzednim Mąż wyjechał w delegację, a w tym, który jeszcze trwa (w sumie nawet nie pamiętam, który to dzień cyklu) raczej się nie "wstrzeliliśmy"(też Mąż był wyjechany :)). miałam odpuścić, a w sumie tak się zdarzyło, że nie było kiedy:) może i dobrze, trochę odpoczełam psychicznie, nie liczyłam dni, nie obserwowałam sluzu (pomału stawało się to moją obsesją). Mam nadzieję, że od nastepnego cyklu znowu nie zacznę świrować :/niby sobie wmawiam, że odpuszczam, że nie licze, działamy na spontana i takie tam, ale w głowie ciągle siedzi to pragnienie zajścia w ciąże.
wiecie...ja tez tak chciałam... nie przejmowac się i na zasadzie - jak będą dwa paski to fajni .... ale jak prowadze swój zeszycik z pomiarami i obserwacjami, no to wiem kiedy ewentualnie mogłam zajść....wiec tak czy inaczej wiem kiedy mam dni plodne ....
i niestety jak wiem, że było bara bara w te dni, a na tesćie dalej nic, to trochę sie przejmuje :/
i niestety jak wiem, że było bara bara w te dni, a na tesćie dalej nic, to trochę sie przejmuje :/
3mam kciuki za kazda z was, ja z wiadomych wzgledow juz nigdy starajaca sie,ale nie wolno poddawac sie...
Adziula, ciaza wysokiego ryzyka, to raczej ze wzgledu na cukier, a nie pcos, bo ja za 1 i 2x z pcos, ale za 2x z cukrzyca i bardzo pilnowali, a pod koniec ostatnie 6 tyg szpital, ale donosilam ciaze i to byl sukces...
wlasnie glukoza w listopadzie na mnie czeka, buuu...
Adziula, ciaza wysokiego ryzyka, to raczej ze wzgledu na cukier, a nie pcos, bo ja za 1 i 2x z pcos, ale za 2x z cukrzyca i bardzo pilnowali, a pod koniec ostatnie 6 tyg szpital, ale donosilam ciaze i to byl sukces...
wlasnie glukoza w listopadzie na mnie czeka, buuu...
ja mialam 2 razy usg- wykazalo obraz policystycznych jajnikow, gin odrazu po mojej cerze poznal, ze cos moze byc nie tak- owlosienie w miejscach typowych dla mezczyzn, no i badania krwi- hormony- wszytko ponad norne. do tego ten cholerny cukier, wszystko nie tak jakby sie chcialo. no ale mam nadzieje, ze juz sie niedlugo to unormuje!
olimpia- 3 cykl to dopiero poczatek! za mna juz 2 lata staran! a dopiero od pol roku wiem mniej wiecej co jest nie tak!
olimpia- 3 cykl to dopiero poczatek! za mna juz 2 lata staran! a dopiero od pol roku wiem mniej wiecej co jest nie tak!
Adziula - a jakie badania trzeba przejść żeby uzyskać diagnozę? Już sobie sama próbuję wyjaśnić czemu nam się nie udaje i sama wynajduje przyczyny bo lekarzowi nie spieszno do tego. I tak się zastanawiam czy też czasem nie mam tego problemu :-/
Olimpia - 3 raz to dopiero początek - musisz się uzbroić w cierpliwość i dać sobie/Wam czas.
U nas 15 dzień cylku więc czas działać ;)
Olimpia - 3 raz to dopiero początek - musisz się uzbroić w cierpliwość i dać sobie/Wam czas.
U nas 15 dzień cylku więc czas działać ;)
no to u mnie sie w sobote potwierdzily policystyczne jajniki- z jednej strony jestem zalamana, a z drugiej sie ciesze, bo mnie teraz gp nie odesle do domu i nie kaze czekac na cud, tylko zacznie mi pomagac. mialam malenka nadzieje, ze w sobote sie dowiem, ze jest moze jakas fasolka, ale niestety nic- podobno wiele niedojzalych jajeczek no i @ za pasem.
zastanawiam sie jak bedzie wygladac leczenie, jedyne co wyczytalam do tej pory, to ze nawet jak uda mi sie zajsc w ciaze, to od samego poczatku bedzie to traktowane jako ciaza wysokiego ryzyka.
niestety wizyta u gp dopiero za 2 tygodnie- a poki co od srody urlop w pl :) oby sie pogoda utrzymala!
zastanawiam sie jak bedzie wygladac leczenie, jedyne co wyczytalam do tej pory, to ze nawet jak uda mi sie zajsc w ciaze, to od samego poczatku bedzie to traktowane jako ciaza wysokiego ryzyka.
niestety wizyta u gp dopiero za 2 tygodnie- a poki co od srody urlop w pl :) oby sie pogoda utrzymala!
oj tam oj tam, rok to jeszcze nei tak zle, pamiętajcie, przynajmniej ja, wy jesteście wszystkie chyba młodsze ode mnie ;)
ja już nie jajeczkuje co miesiąc, jeden jajnik najprawdopodobniej nie chodzi albo bardzo opieszale, ten po operacji więc ja możliwe ze jajeczkuje 3 raz w roku!! i to jest normalnie, moze u was czy u Ciebie Bombelkowa tez tak jest, i to jest normalne i jestes zdorwa tylko keep on trying !!
w końcu kazda z nas chce byc w ciązy praedzej czy pozniej to nie mozna się poddawac i tyle
ja już nie jajeczkuje co miesiąc, jeden jajnik najprawdopodobniej nie chodzi albo bardzo opieszale, ten po operacji więc ja możliwe ze jajeczkuje 3 raz w roku!! i to jest normalnie, moze u was czy u Ciebie Bombelkowa tez tak jest, i to jest normalne i jestes zdorwa tylko keep on trying !!
w końcu kazda z nas chce byc w ciązy praedzej czy pozniej to nie mozna się poddawac i tyle
Madness is the gift, that has been given to me!!
no ale badania faceta nie są tak obszerne jak kobiece :D na początek niech szeroki panel krwi sobie zrobi jak ma Cię to uspokoic.
My staramy się od września zeszłego roku to bedzie zaraz rok.
Stokrota - rób bete, kosztuje wiecej niz test ciązowy z moczu ale i tak trzeba płącic a beta pewniejsza...mi nigdy przenigdy z moczu nie wyszedł...mogą mylic, szczególnie jak sikasz w nocy to nei masz skoncentrowanego moczu i wychodzi negatywny.
Dziewczyny, macie ochote sie spotkac pod koniec sierpnia i ponarzekac??:D
My staramy się od września zeszłego roku to bedzie zaraz rok.
Stokrota - rób bete, kosztuje wiecej niz test ciązowy z moczu ale i tak trzeba płącic a beta pewniejsza...mi nigdy przenigdy z moczu nie wyszedł...mogą mylic, szczególnie jak sikasz w nocy to nei masz skoncentrowanego moczu i wychodzi negatywny.
Dziewczyny, macie ochote sie spotkac pod koniec sierpnia i ponarzekac??:D
Madness is the gift, that has been given to me!!
Cześć dziewczyny !
No i z forum wesele przeniosłam sie na rodzina i dziecko :)
I od razu wątek "STARAJĄCE SIĘ" ;)
Od razu powiem... nie staramy się na siłę. Prowadzę zeszyt z metoda objawowo termiczną.
Od trzech cykli nic :(
No ale trudno. Jak narazie podchodzimy do tego na zasadzie " Jak będzie dzidzia, to będzie, a jak nie to trudno" :)
Ja jednak trochę się martwię, bo mój mąż przechodził w późnym wieku świnkę z niemałymi komplikacjami...więc mogło to mieć wpływ...
no ale jeszcze poczekamy :)
No i z forum wesele przeniosłam sie na rodzina i dziecko :)
I od razu wątek "STARAJĄCE SIĘ" ;)
Od razu powiem... nie staramy się na siłę. Prowadzę zeszyt z metoda objawowo termiczną.
Od trzech cykli nic :(
No ale trudno. Jak narazie podchodzimy do tego na zasadzie " Jak będzie dzidzia, to będzie, a jak nie to trudno" :)
Ja jednak trochę się martwię, bo mój mąż przechodził w późnym wieku świnkę z niemałymi komplikacjami...więc mogło to mieć wpływ...
no ale jeszcze poczekamy :)
mi robila przeswietlenie zeba wiec w usmie tez by nie musiala klasc mi nic na brzuch..no ale polozyla..jak iwdac co kraj to ianczej...szkoda tylko tej kruszynki i twojego cierpienia..
na test za wczesnie chyba..niby dopiero 10 d fl...dam rade do nd..wtedy zrobie z moczu...chyba..o ile 2 nie przjdzie
na test za wczesnie chyba..niby dopiero 10 d fl...dam rade do nd..wtedy zrobie z moczu...chyba..o ile 2 nie przjdzie