Widok
właśnie tego się zaczynam obawiać. Od 1 lutego mam znacznie zmniejszoną dawkę leków na tarczycę a to oznacza przedwczesny poród, jak się zacznie 7-8 lutego to niby żaden stres, ale jednak. Dopiero dociera do mnie mnie, że te 3 tygodnie do terminu tak naprawdę nic nie oznaczają, bo w każdej chwili może się zacząć akcja!!!!
Jakby nie było teraz na mnie kolej!
Jakby nie było teraz na mnie kolej!
No to nieźle. Wydaje mi się, że nie powinni Cię wypuszczać. Ja miałam podobną sytuacją. Odeszły mi wody płodowe ale skurczy nie miałam. Pojechałam do Wejherowa i tam zostawili mnie na patologii.
Leżałam cały dzień a wieczorem urodził się Mateusz.
Dziób powodzenia. Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.
Musi być !!!!!!
Powodzenia !!!!
Leżałam cały dzień a wieczorem urodził się Mateusz.
Dziób powodzenia. Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.
Musi być !!!!!!
Powodzenia !!!!
porodu normalnego oczywiscie, ale moim skromnym zdaniem swissmed boi sie brac odpowiedzialnosci za maluszka -wiadomo to jest osmy miesiac (chyba jeszcze) i teoretycznie wszystko juz jest gotowe do wyjscia na swiat, ale roznie bywa....
moze jestem niesprawiedliwa, ale mysle ze tu o to chodzi...
to jest biznes, na najzwyklejszym porodzie mogli spokojnie zarobic i nie bylo wiekszego ryzyka - tutaj jednak chyba sie przestraszyly
swoja droga w takim razie swissmed nie powinien zwac sie szpitalem skoro unika takich sytuacji i zwyczajnie odmawia pomocy

moze jestem niesprawiedliwa, ale mysle ze tu o to chodzi...
to jest biznes, na najzwyklejszym porodzie mogli spokojnie zarobic i nie bylo wiekszego ryzyka - tutaj jednak chyba sie przestraszyly
swoja droga w takim razie swissmed nie powinien zwac sie szpitalem skoro unika takich sytuacji i zwyczajnie odmawia pomocy

o kurcze dziewczynki, sie porobilo
Dziób, wszystko będzie dobrze, jestem pewna, po odejściu wod muszą cie przyjac do panstwowego szpitala
Ciekawe czy Monia sie odezwie....do mnie nic nie napisala
Widocznie w swiismedzie nie czuja sie na silach podolac ciezkiemu przypadkowi (choc to nie robi jej dobrej opinii)- przynajmniej dziob zaoszczedzi:)

Dziób, wszystko będzie dobrze, jestem pewna, po odejściu wod muszą cie przyjac do panstwowego szpitala
Ciekawe czy Monia sie odezwie....do mnie nic nie napisala
Widocznie w swiismedzie nie czuja sie na silach podolac ciezkiemu przypadkowi (choc to nie robi jej dobrej opinii)- przynajmniej dziob zaoszczedzi:)

Ale jedno co daje do myślenia, to to że w Swiss, gdzie pracujesz nie chcieli Cię przyjąć. Kazali czekać na skurcze, a według mnie to trochę bezmyślne, bo skoro wody odeszły, to znaczy, że poród się zaczął i już powinnaś być pod obserwacją lekarza. A jak skurcze by nieprzyszły, to co lekarz weźmie odpowiedzialność za Ciebie i dziecko....i to ma być prywatny szpital?????. Mam nadzieje, że pojechałaś do jakiegoś Państwowego i odpowiednio się Tobą zajęli.!
Będzie dobrze:)
Będzie dobrze:)
o kurczę! Dziób to nie Twoja pora, teraz to na Monię czekamy!!!!
Ale trzymamy kciuki.....hm....dobra niech moja mała czeka do terminu, niech się nie wygłupia, ale lekko mnie przeraziłaś z tymi wodami. Termin mamy za 3 tygodnie....... Jestem w szoku.....
Mam nadzieję, że jesteś już w szpitalu i zajęli się Tobą fachowcy......czekamy na dobre wiadomości od Ciebie i Moniki.....
E.....serio się ciutkę wystraszyłam....a niby jestem przygotowana na takie wyskoki.:)))
Ale trzymamy kciuki.....hm....dobra niech moja mała czeka do terminu, niech się nie wygłupia, ale lekko mnie przeraziłaś z tymi wodami. Termin mamy za 3 tygodnie....... Jestem w szoku.....
Mam nadzieję, że jesteś już w szpitalu i zajęli się Tobą fachowcy......czekamy na dobre wiadomości od Ciebie i Moniki.....
E.....serio się ciutkę wystraszyłam....a niby jestem przygotowana na takie wyskoki.:)))
ja myślę, że ta cała akcja jeszcze trwa, bo zamierzała tam jechać o 11 czyli zanim dali jej coś na wywołanie, nadeszły skurcze i zanim przyjdzie druga faza porodu to niestety trochę to trwa. Więc tak sobie myślę, że właśnie jest na porodówce. Ale Monika będzie miała później ubaw jak poczyta o tych naszych domysłach, czy to już, czy za chwile...:)
A jak już dojdzie do siebie to na pewno do którejś z nas wyśle eska, więc nie pozostało nam nic innego jak czekać......na super wieści.
Iza ja to chyba przed porodem sie do Leroya nie wybiorę, bo brzuchol jest makabrycznie wielki i jest coraz ciężej. Na maila wyśle Ci moje ostatnie zdjęcia fajnie przerobione...:) Pewnie się spotkamy, któregoś pięknego dnia w Gdyni na skwerku.....:)
A jak już dojdzie do siebie to na pewno do którejś z nas wyśle eska, więc nie pozostało nam nic innego jak czekać......na super wieści.
Iza ja to chyba przed porodem sie do Leroya nie wybiorę, bo brzuchol jest makabrycznie wielki i jest coraz ciężej. Na maila wyśle Ci moje ostatnie zdjęcia fajnie przerobione...:) Pewnie się spotkamy, któregoś pięknego dnia w Gdyni na skwerku.....:)