Widok
Mi fajki zawsze strasznie śmierdziały, wogóle nie rozumiem ludzi, którym palenie sprawia frajdę. Ja bym chociażby z uwagi na ten smród nie dała się wciagnąć w nałóg, nie mówiąc już o przeciwskazaniach zdrowotnych.
Apropos palenia, ostatnio kilka razy przyłapałam się na zmniejszonej tolerancji wobec palaczy. Ogólnie uważam że palenie przy ludziach niepalących przy wspólnym stole jest nietaktem, ale kiedyś byłam w stanie to tolerować. A ostatnio podczas kilku spotkań ze znajomymi, palacze palili przy stole, wiedząc że jestem w ciąży i strasznie ale to strasznie mnie wkurzała ta ich beztroska i głupota i mają za to u mnie wielkie minusy.
Apropos palenia, ostatnio kilka razy przyłapałam się na zmniejszonej tolerancji wobec palaczy. Ogólnie uważam że palenie przy ludziach niepalących przy wspólnym stole jest nietaktem, ale kiedyś byłam w stanie to tolerować. A ostatnio podczas kilku spotkań ze znajomymi, palacze palili przy stole, wiedząc że jestem w ciąży i strasznie ale to strasznie mnie wkurzała ta ich beztroska i głupota i mają za to u mnie wielkie minusy.
a my mamy wisielcze chumory od rana ... a właściwie to od wczoraj :/
pasek rozrządu nam strzelił, przed nami remont silnika, ponad 2 tysiące w plecy,a w weekend miała być przeprowadzka, samochód potyrzebny jak nigdy, w poniedziałek mieliśmy wyjechac na urlop ... a auto będzie gotowe gopiero na następny czwartek ...
pasek rozrządu nam strzelił, przed nami remont silnika, ponad 2 tysiące w plecy,a w weekend miała być przeprowadzka, samochód potyrzebny jak nigdy, w poniedziałek mieliśmy wyjechac na urlop ... a auto będzie gotowe gopiero na następny czwartek ...
papilio1@op.pl
