Widok
Wszystkiego najlepszego Aniu :):) Nie dołuj się, to Wasze święto :)
Pogoda paskudna, fakt, leje od rana :/ A ja muszę zakupy zrobić, bo nic nie mam do jedzenia, brrr...
Dziewczyny, ratunku, macie jakieś fajne pomysły na obiady, żeby dziecię też zjadło?? Nie wiem, co jej gotować... generalnie je raczej ładnie ale obiady są w niełasce...podłubie widelcem w ryżu, ziemniaki podobnie, trochę kurczaka zje, ewentualnie klopsika, warzywa są fu, nie ruszy za nic...
Pogoda paskudna, fakt, leje od rana :/ A ja muszę zakupy zrobić, bo nic nie mam do jedzenia, brrr...
Dziewczyny, ratunku, macie jakieś fajne pomysły na obiady, żeby dziecię też zjadło?? Nie wiem, co jej gotować... generalnie je raczej ładnie ale obiady są w niełasce...podłubie widelcem w ryżu, ziemniaki podobnie, trochę kurczaka zje, ewentualnie klopsika, warzywa są fu, nie ruszy za nic...
Marta,pierwsze zajęcia w tą niedzielę,pomyliłam się,bo myślałam że wcześniej będą,jak załatwiliście sprawę?
U nas wrócił smok,nie wiem czy o tym pisałam ale bez smoczka nie byłoby spania w dzień,wieczorem jest gorzej bo i smoczek i zasypianie w naszym łóżku,które trwa często długo niestety.Ach,zachciało mi się oduczania od smoczka,a wszystko przez padiatrę,teraz w poniedziałek idziemy z małym do dentysty,zobaczymy co on powie na temat ząbków.
Agalu,mój synek też wypowiada tylko kilka wyrazów,takich jak:mama,tata,tak,nie,baba,ciocia,dziadzia,trzy,Krzysiu i to wszystko.Na nocnik nie robi,bo nie chce,schodzi i robi gdzie indziej.
Sylwia,serdeczne gratulacje,fajnie że się zdecydowaliście.My też mieliśmy skromne wesele na 30 osób,ale fajnie było,wszyscy się bawili,bo często się widzi wesele na 100 osób a na parkiecie 3 pary tańczą,to trochę szkoda kasy wydawać na takich gości co siedzą przy stole cały wieczór.Ja suknie znalazłam za 600 zł z wypożyczalni,ale była śliczna i jak na mnie szyta.My też wszystko sami i na szybkiego załatwialiśmy,pamiętam jak sama biegałam za suknią...
U nas wrócił smok,nie wiem czy o tym pisałam ale bez smoczka nie byłoby spania w dzień,wieczorem jest gorzej bo i smoczek i zasypianie w naszym łóżku,które trwa często długo niestety.Ach,zachciało mi się oduczania od smoczka,a wszystko przez padiatrę,teraz w poniedziałek idziemy z małym do dentysty,zobaczymy co on powie na temat ząbków.
Agalu,mój synek też wypowiada tylko kilka wyrazów,takich jak:mama,tata,tak,nie,baba,ciocia,dziadzia,trzy,Krzysiu i to wszystko.Na nocnik nie robi,bo nie chce,schodzi i robi gdzie indziej.
Sylwia,serdeczne gratulacje,fajnie że się zdecydowaliście.My też mieliśmy skromne wesele na 30 osób,ale fajnie było,wszyscy się bawili,bo często się widzi wesele na 100 osób a na parkiecie 3 pary tańczą,to trochę szkoda kasy wydawać na takich gości co siedzą przy stole cały wieczór.Ja suknie znalazłam za 600 zł z wypożyczalni,ale była śliczna i jak na mnie szyta.My też wszystko sami i na szybkiego załatwialiśmy,pamiętam jak sama biegałam za suknią...
Cześć Kobietki :)
Gratulacje Sylwia :) Żeby wszystko poszło tak jak sobie zaplanowaliście ;)
Ja zaczęłam pracować, na razie w dzień jak Młoda śpi i wieczorami...ale byłam już z nią w przedszkolu, mamy dwa domy dalej, więc wygoda, posiedziałyśmy z godzinkę, nie chciała wyjść :) Obawiam się jednak jakiś scen jak zniknę :D Zobaczymy...
Marysia gada bezustannie, aż do zmęczenia materiału...takie normalne zdania buduje typu "mama gotuje obiad" itp.
Pampersy nadal nosi :/ Pocieszam się, że do szkoły zdążymy się odpieluchować :D
Od jakiegoś tygodnia zaczęła zasypiać wieczorami już zupełnie sama, tak było wcześniej tylko w dzień, także jakieś postępy...smok nadal, tylko do spania ale jest...
Gratulacje Sylwia :) Żeby wszystko poszło tak jak sobie zaplanowaliście ;)
Ja zaczęłam pracować, na razie w dzień jak Młoda śpi i wieczorami...ale byłam już z nią w przedszkolu, mamy dwa domy dalej, więc wygoda, posiedziałyśmy z godzinkę, nie chciała wyjść :) Obawiam się jednak jakiś scen jak zniknę :D Zobaczymy...
Marysia gada bezustannie, aż do zmęczenia materiału...takie normalne zdania buduje typu "mama gotuje obiad" itp.
Pampersy nadal nosi :/ Pocieszam się, że do szkoły zdążymy się odpieluchować :D
Od jakiegoś tygodnia zaczęła zasypiać wieczorami już zupełnie sama, tak było wcześniej tylko w dzień, także jakieś postępy...smok nadal, tylko do spania ale jest...
no to czekamy na zdjęcie sukni i jakieś z weselicha:)
z tym nocnikiem to nic na siłę - ja gdy widzę, że idzie kupa to pytam się robimy na nocnik i jak jest stanowcze nie - to nie zmuszam. Przed urlopem już nawet ładnie wołała siusiu i często się udawało przed, na wczasy mimo, że nocnik wzięlismy to większość czasu spędzaliśmy poda hotelem, więc zapomniała. Teraz powolutku.
No Młoda się rozgadała, fajne to jest bo już można się z nią fajnie dogadać, dowiedzieć co robiła z Dziadkiem na spacerku itd. tylko boję się, że taka gaduła będzie jak starszy, że pierwsze oczy się zamykają przy zasypianiu potem buzia i na odwrót przy wstawaniu:)
Majkę też nazywam ostatnio PAPUGA - też lubi powtarzać.
I chyba z ubieraniem się polepszyło - nawet chętnie wyciąga rączki do ubierania sweterków, sama przynosi buty, prosi o czapkę. Oby tak zostało, bo było strasznie.
z tym nocnikiem to nic na siłę - ja gdy widzę, że idzie kupa to pytam się robimy na nocnik i jak jest stanowcze nie - to nie zmuszam. Przed urlopem już nawet ładnie wołała siusiu i często się udawało przed, na wczasy mimo, że nocnik wzięlismy to większość czasu spędzaliśmy poda hotelem, więc zapomniała. Teraz powolutku.
No Młoda się rozgadała, fajne to jest bo już można się z nią fajnie dogadać, dowiedzieć co robiła z Dziadkiem na spacerku itd. tylko boję się, że taka gaduła będzie jak starszy, że pierwsze oczy się zamykają przy zasypianiu potem buzia i na odwrót przy wstawaniu:)
Majkę też nazywam ostatnio PAPUGA - też lubi powtarzać.
I chyba z ubieraniem się polepszyło - nawet chętnie wyciąga rączki do ubierania sweterków, sama przynosi buty, prosi o czapkę. Oby tak zostało, bo było strasznie.
hej hej:)
Marta - w szoku jestem jak Twoja córcia mówi już, mój Tomek to od niecałego miesiąca dopiero "mama" mówi;)mówi "pa","bum""tata""baba","dziadzia","daj" i chyba to wszystko ,reszta po swojemu
specjalnie się tym nie martwię, bo Kacper dopiero na 2,5 roku zaczął normalnie mówić
co do nocnika to sie niestety martwię ale juz trochę odpuszczam też, uczyłam Tomka od 11 miesiaca siadać na nocnik, na rok pięknie robił i siusiu i kupkę jak go posadziłam to zawsze choc parę kropel zrobił i to tak trwało ok. miesiąca, potem były ciągłe takie poważne choroby i żal mi go było ,ciągel na rękach i na nocnik mu wtedy odpuszczałam siadanie,miał po tem bunt, potem na wisne znowu zacząl siadać, robiłrzadziej ale robił siusiu, kupa tylko w pieluche na stojąco:(
na wiosnę znowu bunt wypinał się na nocnik itp, postanowiłam od ciepłych dni puszczać go w samych majteczkach i miałąm mocne postanowienie że się naczuczy,no ale im ja bardziej tego chciałam tym on mniej
zależało mi strasznie żeby latem się nauczył, bo zimą trudniej jest nauczyć dziecko siusiu, latem łątwiej bo moze biegać w amych majtkach, tak nauczyłam starszego syna
lato minęło ,Tomek ma dalej bunt
kupiliśmy juz nawet nowy nocnik,czasem siada, zabawiam go ale tylko czasem jakieś siuski zrobi, najczęściej jednak na same słowo nocnik się pręży i ucieka:(
już nie wiem co robić, pomysłów mi brak
Kacper mu pokazuje jak robi na nocnik ,na nas z mężem patrzy jak siusiamy na wc ,on lubi nas naśladować ,ale niestety nie jeśli chodzi o siusianie itp.;:)
dzis byliśmy u lekarza, bo monco zaziebiony jest
Marta - w szoku jestem jak Twoja córcia mówi już, mój Tomek to od niecałego miesiąca dopiero "mama" mówi;)mówi "pa","bum""tata""baba","dziadzia","daj" i chyba to wszystko ,reszta po swojemu
specjalnie się tym nie martwię, bo Kacper dopiero na 2,5 roku zaczął normalnie mówić
co do nocnika to sie niestety martwię ale juz trochę odpuszczam też, uczyłam Tomka od 11 miesiaca siadać na nocnik, na rok pięknie robił i siusiu i kupkę jak go posadziłam to zawsze choc parę kropel zrobił i to tak trwało ok. miesiąca, potem były ciągłe takie poważne choroby i żal mi go było ,ciągel na rękach i na nocnik mu wtedy odpuszczałam siadanie,miał po tem bunt, potem na wisne znowu zacząl siadać, robiłrzadziej ale robił siusiu, kupa tylko w pieluche na stojąco:(
na wiosnę znowu bunt wypinał się na nocnik itp, postanowiłam od ciepłych dni puszczać go w samych majteczkach i miałąm mocne postanowienie że się naczuczy,no ale im ja bardziej tego chciałam tym on mniej
zależało mi strasznie żeby latem się nauczył, bo zimą trudniej jest nauczyć dziecko siusiu, latem łątwiej bo moze biegać w amych majtkach, tak nauczyłam starszego syna
lato minęło ,Tomek ma dalej bunt
kupiliśmy juz nawet nowy nocnik,czasem siada, zabawiam go ale tylko czasem jakieś siuski zrobi, najczęściej jednak na same słowo nocnik się pręży i ucieka:(
już nie wiem co robić, pomysłów mi brak
Kacper mu pokazuje jak robi na nocnik ,na nas z mężem patrzy jak siusiamy na wc ,on lubi nas naśladować ,ale niestety nie jeśli chodzi o siusianie itp.;:)
dzis byliśmy u lekarza, bo monco zaziebiony jest
plan był taki, żeby wziąć tylko cywilny, ale z racji tego, że chcieliśmy wesele, nieważne jak małe, ale żeby się pobawić na własnym ślubie, to stwierdziliśmy że to nie dużo większy wydatek i będzie też kościelny :).
Suknie już mam, kupiłam używaną, za cenę uważam bardzo super i dla mojej kieszeni :), Łukasz idzie w starym garniturze, którzy wisi w szafie. Remiza, bo po pierwsze zdecydowaliśmy się 3 miesiące temu i nie bardzo były gdzieś miejsca, pozatym wydatek bardzo mały. Kucharki będę miała swoje, które będą mi gotować za praktycznie 1/2 ceny jaka jest w lokalach weselnych :). Wszystko, tak mi się wydaje bardzo małym kosztem, zresztą nie stać nas na wielkie wesele z pompą :).
Suknie już mam, kupiłam używaną, za cenę uważam bardzo super i dla mojej kieszeni :), Łukasz idzie w starym garniturze, którzy wisi w szafie. Remiza, bo po pierwsze zdecydowaliśmy się 3 miesiące temu i nie bardzo były gdzieś miejsca, pozatym wydatek bardzo mały. Kucharki będę miała swoje, które będą mi gotować za praktycznie 1/2 ceny jaka jest w lokalach weselnych :). Wszystko, tak mi się wydaje bardzo małym kosztem, zresztą nie stać nas na wielkie wesele z pompą :).
w kościele czy cywilny tylko, suknia?
Ja jakoś nigdy nie miałam filmu na ślub, obrączki, suknię, jest mi dobrze tak jak jest:) może kiedyś:)
Tak jak często dziewczyny marzyły i pięknej sukcji i welonie- ja nie pamiętam abym miała takie marzenia:)
Tak - napewno szybko zlecą szczególnie jak drobiazgi zostały do załatwienia.
Ja jakoś nigdy nie miałam filmu na ślub, obrączki, suknię, jest mi dobrze tak jak jest:) może kiedyś:)
Tak jak często dziewczyny marzyły i pięknej sukcji i welonie- ja nie pamiętam abym miała takie marzenia:)
Tak - napewno szybko zlecą szczególnie jak drobiazgi zostały do załatwienia.
no Lena rozumie, że robi siusiu. Jakiś czas temu jak było ciepło była u moich rodziców na wiosce, cały dzień na dworzu w majteczkach, bez pieluchy. Wołała siusiu już jak zrobiła :). W dodatku kucała, podkładała sobie rękę i łapała. Ot taka super zabawa i mokre gatki :), jednak na nocnik robić nie chce.
Dzięki Marta :). My ten ślubik taki skromny, wesele w remizie na jakieś tylko 40 osób, ale chcieliśmy się troszkę pobawić dlatego się na nie zdecydowaliśmy. Do tej pory stresa nie miałam, ale z racji tego, że właściwie poza jedzeniem wszystko robię sama, to czas i kasa mi ucieka a jeszcze sporo do zrobienia :). Te dwa tygodnie zlecą szybko a ja jeszcze dekoracji nie kupiłam i różnych pierdołek :)
Dzięki Marta :). My ten ślubik taki skromny, wesele w remizie na jakieś tylko 40 osób, ale chcieliśmy się troszkę pobawić dlatego się na nie zdecydowaliśmy. Do tej pory stresa nie miałam, ale z racji tego, że właściwie poza jedzeniem wszystko robię sama, to czas i kasa mi ucieka a jeszcze sporo do zrobienia :). Te dwa tygodnie zlecą szybko a ja jeszcze dekoracji nie kupiłam i różnych pierdołek :)
Hey Hey dziewczyny. W końcu jestem na chodzie ;). Nie miałam internetu i mnóstwo spraw na głowie ale w końcu jestem :).
U nas wszystko w porządku, wakacji jako takich nie mieliśmy, ale za dwa tygodnie ślubujemy, więc może sobie jakoś odbijemy ten stresowy czas ;).
Widzę, że Wasze dzieciaczki duże postępy robią :). U nas smoczek nadal na topie, ale na szczęście od bardzo dawna tylko do spania, zresztą jak tylko zasypia to sama go wypluwa, więc nie ma jeszcze tragedii. Gorzej z nocnikiem bo teraz ma okres buntu nocnikowego i nawet na niego nie siada, więc póki co jej nie zmuszam.
No a z gadaniem różnie, co prawda ostatnio mamy wysyp nowych słów i gada dużo, ale zdaniami jeszcze nie chce ;). Jak jej powiem, powiedz "daj mi" to mówi mi, albo daj :).
Z rewelacji to w końcu mamy kolejne zęby, ale 4, dwójki i trójki nie wyszły, nie wiem co to za kolejność :)
U nas wszystko w porządku, wakacji jako takich nie mieliśmy, ale za dwa tygodnie ślubujemy, więc może sobie jakoś odbijemy ten stresowy czas ;).
Widzę, że Wasze dzieciaczki duże postępy robią :). U nas smoczek nadal na topie, ale na szczęście od bardzo dawna tylko do spania, zresztą jak tylko zasypia to sama go wypluwa, więc nie ma jeszcze tragedii. Gorzej z nocnikiem bo teraz ma okres buntu nocnikowego i nawet na niego nie siada, więc póki co jej nie zmuszam.
No a z gadaniem różnie, co prawda ostatnio mamy wysyp nowych słów i gada dużo, ale zdaniami jeszcze nie chce ;). Jak jej powiem, powiedz "daj mi" to mówi mi, albo daj :).
Z rewelacji to w końcu mamy kolejne zęby, ale 4, dwójki i trójki nie wyszły, nie wiem co to za kolejność :)
Marta ja wczoraj byłam zapłacić za basen,to był ostatni termin,naprawdę nie dostałaś od nich maila?Powinnaś to z nimi wyjaśnić,bo w niedzielę już pierwsze zajęcia.
U nas wychodzą trójki,jest marudzenie,płacz noi nie chce jeść gówniarz mały,dla niego wogóle jedzenie to kara.Wróciliśmy znów do smoka,bo inaczej nie było spania w dzień,a musi być.Za to teraz mam gorzej niż miałam przez to że zabrałam mu smoczek,wieczorne usypianie to jakiś koszmar jest,tylko z nami z łóżku i ze smoczkiem,ale za nim zaśnie to mija często 1,5 godziny jeszcze jest wychodzenie z łóżka,wędrowanie po domu i jak się nie krzyknie to nie zrozumie,zasypia o 22.00.Masakra,wcześniej było tak:kąpiel i do łóżeczka,dostał smoczka i zasypiał w ciągu max.20 min i była godzina max.20.00 wtedy mieliśmy wieczór dla siebie sałateczka,jakieś winko a teraz usypiamy przy nim,trzeba to zmienić,tak być nie może!
A z gadaniem ciągle jest tylko mama i tata nic innego nie słyszę,a dużo się mówi,proszę o powtórzenie ale jemu się nie chce.
Czytałam gdzieś że jak np.dziecko jest sprytne,zwinne,szybkie to mowa przychodzi póżniej,takie coś za coś,pamiętam że w podstawówce wszystkie kujonki na zajęciach wfu to słabiutkie były,tylko trója albo naciągana czwórka była na koniec roku.
U nas wychodzą trójki,jest marudzenie,płacz noi nie chce jeść gówniarz mały,dla niego wogóle jedzenie to kara.Wróciliśmy znów do smoka,bo inaczej nie było spania w dzień,a musi być.Za to teraz mam gorzej niż miałam przez to że zabrałam mu smoczek,wieczorne usypianie to jakiś koszmar jest,tylko z nami z łóżku i ze smoczkiem,ale za nim zaśnie to mija często 1,5 godziny jeszcze jest wychodzenie z łóżka,wędrowanie po domu i jak się nie krzyknie to nie zrozumie,zasypia o 22.00.Masakra,wcześniej było tak:kąpiel i do łóżeczka,dostał smoczka i zasypiał w ciągu max.20 min i była godzina max.20.00 wtedy mieliśmy wieczór dla siebie sałateczka,jakieś winko a teraz usypiamy przy nim,trzeba to zmienić,tak być nie może!
A z gadaniem ciągle jest tylko mama i tata nic innego nie słyszę,a dużo się mówi,proszę o powtórzenie ale jemu się nie chce.
Czytałam gdzieś że jak np.dziecko jest sprytne,zwinne,szybkie to mowa przychodzi póżniej,takie coś za coś,pamiętam że w podstawówce wszystkie kujonki na zajęciach wfu to słabiutkie były,tylko trója albo naciągana czwórka była na koniec roku.
Gratulacje dla Mai :)
Też się cieszę, jak Młoda normalnie ze mną rozmawia :)
Uczymy ją teraz składania zabawek...dziś pół godziny przekonywała mnie, że nie sprzątnie a ja ją, że tak :D Grunt, to nie ustąpić, całe pudło ułożyła w końcu w dwie minuty...heh
Rozumiem, o co Ci chodzi. Ostatnio właśnie czytałam gdzieś na ten temat. Ja też mówię jeszcze często chodź do mamusi, mamusia da itd. ale z tego co przeczytałam w tym wieku, jak maluchy już mają świadomość, kto jest kim i nazywają poprawnie wszystkie osoby z otoczenia, to powinno się zacząć mówić w pierwszej osobie.
Na razie często mi się jeszcze myli :)
Też się cieszę, jak Młoda normalnie ze mną rozmawia :)
Uczymy ją teraz składania zabawek...dziś pół godziny przekonywała mnie, że nie sprzątnie a ja ją, że tak :D Grunt, to nie ustąpić, całe pudło ułożyła w końcu w dwie minuty...heh
Rozumiem, o co Ci chodzi. Ostatnio właśnie czytałam gdzieś na ten temat. Ja też mówię jeszcze często chodź do mamusi, mamusia da itd. ale z tego co przeczytałam w tym wieku, jak maluchy już mają świadomość, kto jest kim i nazywają poprawnie wszystkie osoby z otoczenia, to powinno się zacząć mówić w pierwszej osobie.
Na razie często mi się jeszcze myli :)
słuchajcie.... moja Młoda dziś w aucie powiedziała:'
"Dzidzia Jujek czeka na nas" i "Maja tuli pieska" - normalnie mi kopara opadła i serduch się raduje, że kombinuje już zdaniami gadać.
Od jakiegoś czas już składa dwa wyrazy jak Maja bega (Maja biega), Maja siada, nie ma - ale to dziś to był szok:)
A i w samochodzie sobie myślałam jak Wy mówicie to swoich Maluchów - ja zauważyłam, że mówię "Choć do Mamy" Daj Mamie buzi, Choć Mama ubierze Ci buty itd, chodzi mi o to że o sobie mówię Mama a nie np. Choć do mnie - kurcze nie wiem czy skumacie o co mi chodzi:):):)
Agalu - a dlaczego skierowanie?
Ania ja nadal nie mam żadnej odpowiedzi od Dzidziusia - kiedy są terminy płacenia? Chyba się przejadę osobiście... jak dziś też nic nie będę miała.
"Dzidzia Jujek czeka na nas" i "Maja tuli pieska" - normalnie mi kopara opadła i serduch się raduje, że kombinuje już zdaniami gadać.
Od jakiegoś czas już składa dwa wyrazy jak Maja bega (Maja biega), Maja siada, nie ma - ale to dziś to był szok:)
A i w samochodzie sobie myślałam jak Wy mówicie to swoich Maluchów - ja zauważyłam, że mówię "Choć do Mamy" Daj Mamie buzi, Choć Mama ubierze Ci buty itd, chodzi mi o to że o sobie mówię Mama a nie np. Choć do mnie - kurcze nie wiem czy skumacie o co mi chodzi:):):)
Agalu - a dlaczego skierowanie?
Ania ja nadal nie mam żadnej odpowiedzi od Dzidziusia - kiedy są terminy płacenia? Chyba się przejadę osobiście... jak dziś też nic nie będę miała.
Rodziłam w Wejherowie,miałam cc bo mały ważył 4460 a poprzedniego syna nie mogłam urodzić i wyciągali go próżnociągiem więc teraz ze względu na wagę dostałam skierowanie na cc;) i się cieszę, bo miałam bóle porodowe pod kroplówką ok.3,5 godziny takie silne a nie 16 godzin jak przy pierwszym porodzie ,no ale naprawdę to bałam się że znowu będą musieli uzywać próżnociągu a cc bezpieczniejsza dla dziecka
dzis z Tomusiem bylismy na badaniach z krwi na Zaspie, mieliśmy skierowanie od gastroenterologa ,młody nic nie płakał, siedział grzecznie na moich kolankach:)
dzis z Tomusiem bylismy na badaniach z krwi na Zaspie, mieliśmy skierowanie od gastroenterologa ,młody nic nie płakał, siedział grzecznie na moich kolankach:)