Widok

**** STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 34****

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
nowy


Abigejl - 19.01. Janek zwany Johny, 7.01.2005 Jakub zwany Broj
blueeyes - 26.01 Natalia
Ania27 - 30.01 Mateusz
mr1983 - 30.01. Rafał
Martha - 15.02 Maja
piernik - 15.02 Wiktoria
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,
byliśmy na spacerze wparku oliwskim, chyba 2 h spacerowaliśmy
pogoda super bo slonce czasami kryło sie za chmury i dało sie jakos wytrzymywać, Natalia zachwycona :-)
Martha - jak było na rajdzie? mieszkam niedaleko i ciągle słysze ryk silników ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majka sprzedana do Dziadków:) w spacerówce, Mama mówiła, że było ok, więc od dziś spacerówka idzie w ruch. A my do Sopotu na rajd, jak zwykle było fajnie tylko jak zwykle opoźnienia, ale to norma, tak jest co roku. Co chwilę których z kierowców wypadał z trasy lub walił w szykanę i ci co za nim jechali musieli powtarzać trasę. Dobrze, że pojechalismy na moto - bo korki straszliwe.
Teraz już Mysza po kąpieli i kaszce, próbuje zasnąć i chyba jeszcze na moto wybierzemy się do Gdyni, może będzie mniej ludzi troszkę.
Ania... jak Ty taka bidulka samotna to w poniedziałek mogę przyjechać na Stogi i wybierzemy się razem na spacerek... tam chyba też jest gdzie spacerkować co? Daj tylko znać czy masz ochotę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
coś znów ucichło, i Piernik nam zniknęła... dziś pogoda komputerowa, dziewczyny załozyłam wątek "mamy - zapraszam do pomocy przez strony www" - są tam linki do pajacyka, polskiego serca... pomagajmy!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martha,dziękuję za chęć odwiedzin,dziś sobie odpuścimy,bo pada,ale umówimy się na inny dzień jak będzie ładnie.Ja nie mieszkam na stogach,mam do nich 10 min tramwajem,ale bliżej starówki,ja chodzę tam na spacerki albo na wał wzdłuż rzeki,za stadionem GKS w Gdańsku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc,
pogoda w kratkę i nie wiadomo kiedy wyjść na spacer,

byłam poszukać fryzjera który by mi tak z marszu podciął grzywkę i wiecie co????......wszędzie się trzeba umówić na termin!!!! no paranoja jakas, no zeby nikt nie znalazł 5 min na podciecie grzywki... ale mnie zdenerwowali :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też ostatnio musiałam się umówić na podcięcie grzywki. Też mnie to trochę ubawiło, zwłaszcza, że w salonie prawie nikogo nie było. Straciły więc stałą klientkę, a ja poszłam do konkurencji skoro nie mieli dla mnie czasu i dzięki temu znalazłam fajną fryzjerkę.

Dziś pogoda raczej komputerowa niż spacerowa, nam udało się pospacerować na sucho aż 40min.

Zapomnialam Was ostatnio zapytac czyodwiedzacie czasem strony bebiko, gerber, bebilon itp?Na stronie www.bebilon.pl jest super program do tworzenia pamiętnika dziecka, zobaczcie sobie. Bardzo fajna rzecz. Ja mojemu szkrabowi taki założyłam i wydrukuję mu na pamiątkę, jak skończy 1rok.
Miłego wieczoru, my idziemy szykować powoli kąpiel
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mr ja nigdy nie odwiedzałam tych stron ale teraz to normalnie ide pooglądać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja wczoraj po południu już chciałam wyjść a się rozpadało no to Majeczka poszła spać. Ale za to wieczorkiem pojechaliśmy do Manhattanu do Rossmanna - po mleczko dla Myszy (bo tam najtańsze) i udało się wtedy jeszcze po Wrzeszczu troszkę pospacerować. A w Rossmannie poprzeceniane są kosmetyki Nivea, np. płyn do kapieli z szamponem dla małej kosztował 13,59 a nie jak w większości sklepów około 17
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas właśnie zaczęlo grzmieć, więc siedzimy sobie z urwisem na balkonie i klikamy. Na szczęście jeden soacer przed obiadkiem mamy zaliczony, szukaliśmy mleka bebiko ha 1 i nigdzie nie było, na szczęście rodzice mnie uratowali i kupili gdzieś:)
Jakbyście się nudziły to tu jest gierka: http://www.bebilon.com.pl/Kaszki-Bebilon/Gra-Kaszki-Bebilon
w nagrodę próbka kaszki Bebilon ;]

No i zaczyna kropić;/ Co za beznadziejna pogoda.

P.s. co z tym spotkaniem?ja jutro np. wybieram się do Sopotu, o ile pogoda będzie ładna
Miłego popołudnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
spacerek zaliczony ale już pod koniec to szybko uciekaliśmy w deszczu do domku a teraz znów słonko i gorąc.
Starszy powrócił z koloni, na szczęście zadowolony, uśmiechnięty pełen wrażeń (całe szczęście bo w tamtym roku to był koszmar). No a jutro wyruszamy nad jeziorko - jak pogoda dopisze to dopiero 16-tego wracamy.
http://www2.asiagames.com/ - ja tu sobie gram, a Rise of Atlantis to tak mnie wciągnęła, że sobie kupiłam całą wersję na allegro:)
A Młoda dziś walnęła focha na mleczko i cały słoik brzoskwiń wsunęła - smakowały jej:)
Spotkanie chętnie - ale jak wrócę, 16 powrót, a 19 mamy chrzciny. Wczoraj kupiłam szatkę i świecę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc,
ja dziś praktycznie cały dzień poza domem, a Natalcia z tatą "urzędowała"... fajnie tak oderwać się od garów i pieluch ;-)

Martha- życzę udanego wypoczynku i mnóstwa słonka :-)

Ania - czy Ty już byłaś na tej wizycie i dr Marka? bo pamiętam że umawiałaś się do niego z Mateuszkiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie, zniknęłam tylko chwilowo, nie było mnie w domu przez 2 tygodnie. Ale teraz postaram się zaglądać regularnie na forum.
U nas dziś pierwsza próba z zupką jarzynową d(jabłuszko i marchewka już przetestowane i nawet Wikci smakują). Zupka niestety na razie ląduje w większości na śliniaczku. No i mamy problem, bo mała nie chce jeść z butelki (ostatnio jadła jak miała 3 miesiące i chyba się odzwyczila) i nie wiem co robić, bo na horyzoncie 2 wyjazdy i mała ma zostać z babcią.
dMacie jaKIEŚ METODY NA POLUBIENIE BUTLI??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kubek niekapek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam:)
Blueeyes-nie byłam u tego lekarza,co prawda wstępnie się z nim umówiłam,ale póżniej tak po rozmowie z mężem stwierdziliśmy że na jednej wizycie napewno by się nie skończyło,a ta kosztuje 80 zł,więc sporo kasy by trzeba było mieć.Dzwoniłam jeszcze póżniej do lekarza,zeby spytać czy przyjmuje gdzieś na nfz,ale mówi że nie,tylko prywatnie,pracuje też w szpitalu,ale żeby się do niego dostać trzeba być pacjentem na oddziale,więc dałam sobie spokój.A Ty tak z dnia na dzień zmieniłaś małej mleko,za zgodą lekarza?Nie musiałaś na początek podawać jej jakieś z symbolem ha?
Martha-mam takie pytanie do Ciebie,mieszkasz na suchaninie,mi się tam podoba a szukamy mieszkania do wynajęcia dwupokojowego,nie ma tam jakiegoś?
Mój syn zaczął sobie wkładać stopy do buzi,jak to śmiesznie wygląda...
noi przewroty na brzuszek ma już opanowane i ciągle się przewraca a ja tylko chodzę i go przekładam,bo tak jak pisałam,zaraz mam wszystko mokre.
Ja od niedzieli mam awarię,strzykło mi coś w kręgosłupie i boli korzonek,nie mogę chodzić a co dopiero dzwigać,a trzeba choćby dziecko,bo na wózek znalazłam sposób,a wiem że to przez to jak go codziennie znosiłam i wnosiłam ze schodów.Noi martwię się kiedy mi przejdzie i czy to nie jest coś poważnego,mam nadzieję że nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co dziś porabiacie?bo ze spaceru to chyba nici będą,dopiero póznym popołudniem ma się wypogodzić.Mój maluszek się naspał bo aż 25 min spał,teraz buszuje na leżaczku,a ja zaraz idę rozłożyć matę,będziemy się bawić,póżniej mleczko,jabłuszko i znowu spać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmmm jak będę chodzić na spacerki to zobaczę - może jakieś ogłoszenie gdzieś będzie to dam Ci znać. A co dziś narazie siedzimy w domku, Majka też bawi się na macie czekam na hasło, że jest już głodna, niby powinna jeść o 10:45 ale po wczorajszym jak nie chciała jeść to nie wiem.
Młoda też już mi fika na wszystkie strony. Zostawiam ją na macie lub w łóżeczku i idę do kuchni czy coś... i słyszę, że coś mi zaczyna stękać, wracam a tam foczka:) bo dwie łapki zostały pod brzuszkiem:):) śmiechowa ona jest. Cudowne jest też to, że sama sie do nas uśmiecha - nie tylko kiedy "oddaje" nam uśmiech. Od kilku dni wyciąga do nas rączki, łapie za buzię, Babci korale też są fajowe:)
A dziś u nas pakowanie i chyba po obiadku wyruszymy, od jutra ma - ooooo i właśnie usłyszałam stękanie:) hahahahahaha - być już ładniej, oby tylko nie padało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kilka ogłoszeń
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/mieszkanie-gdansk-suchanino-ogl1696786.html
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/gdansk-suchanino-2-pokoje-54m2-ogl1644063.html
nie wiem czy nadal aktualne, a może Morena też...
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/mieszkanie-dwupokojowe-ogl1709534.html
a co ja będę się po ogłoszeniach... masz całą stronę zaznaczyłam Suchanino i Morenę
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/?formSended=1&formSendedFrom=advSearchLeft&searchFormSended=1&id_kat=104&wi=&ai_min=&ai_max=&qi_min=&qi_max=&ri_min=2&ri_max=2&si_min=&si_max=&ti_min=&ti_max=&xi_min=&xi_max=&yi_min=&yi_max=&zi_min=&zi_max=&wv=&slowa_option=all_phrases&slowa=&obList=&data_wprow=all&order=added+desc&limit=20&id_kat=&limit=20&order=added+desc&saveApToLogin=&e1i=3&e1i=5&e1if1i=&x=48&y=9
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki,przeglądam ogłoszenia ale ceny powalają,a szukam blisko centrum,może być też chełm jak byście coś słyszały to dajcie proszę znać.
Ciąganie za włosy,albo łapanie za nos,uszy są super zabawą dla dzieciaków,co?Mój mały też stęka na brzuchu,ale łapki ma przed sobą,nie wiem dlaczego,coś mu pewnie nie pasi,teraz zjadł i już marudzi na sen,a kiedy jabłko wciśniemy?
Jak dzieci usypiacie?też tak wam marudzą?
Martha,zycze udanego wypoczynku i oczywiscie pogody:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc dziewczyny,

ania - faktem jest ze tam u tego lekarza to na jednej wizycie sie nie konczy wiec sporo kasy idzie, ale mam nadzieje ze problemy skazowe szybko miną...
Ja na bebiko przeszłam tak po prostu, nasza pediatra nic się nie czepiała..
A co do kręgosłupów to znam ten ból... zresztą teraz to chyba co drugi człowiek ma takie problemy... ale życzę Ci aby szybko minęło :-)
Ja Natalii to raczej nie usypiam jakos tak specjalnie, jak widze ze spiąca (trze oczka i wtula sie do pieluszki) to poprostu odkładam ją do łóżeczka i zostawiam, czasami zasypia odrazu a czasami kilka minut marudzi i zasypia..

o rany ale pogoda... umówiona byłam z kolezanką na ploteczki w jej ogrodzie no i nic z tego... trzeba poczekac na lepszą pogodę..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i Mati pomarudził i poszedł spać,wcześniej zdążyłam dać mu deserek.Ja tak pytam jak usypiacie,bo wiem że niektóre mamy lulają,noszą na rękach a tego by mój kręgosłup nie zniósł.Do tej pory kładłam go do wózka,trochę nim polulałam i mały zasypiał.Dziś nie ma wózka,jest w schowku koło piwnicy noi nie było takiego usypiania jak do tej pory,już dawno miałam go od tego oduczyć,dziś dwa razy udało mu się zasnąć w łóżeczku,choć teraz marudził i płakał,zasnął wkońcu na mojej poduszce a póżniej go przeniosłam do łóżeczka,noi oby tak już zostało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania - ja polecam Ci jeszcze Nowy Port... do centrum 10 minut tramwajem, wszystkie sklepy na miejscu od spożywczaka po obuwniczy czy pasmanteryjny, meblowy, szkoły, przedszkola, przychodnia. Mieszkałam tam 25 lat, stara, spokojna dzielnica. Blisko morze, fajne trasy na spacerki z Matim (ja tam teraz często do Rodziców śmigam - na spacerki właśnie). No i taniej niż w innych dzielnicach i w sklepach i opłaty.
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/?formSended=1&formSendedFrom=advSearchLeft&searchFormSended=1&id_kat=104&wi=100&ai_min=&ai_max=&qi_min=&qi_max=&ri_min=2&ri_max=2&si_min=&si_max=&ti_min=&ti_max=&xi_min=&xi_max=&yi_min=&yi_max=&zi_min=&zi_max=&wv=&slowa_option=all_phrases&slowa=&obList=&data_wprow=all&order=&limit=20&id_kat=&limit=20&order=&saveApToLogin=&e1i=8&e1if1i=&x=26&y=10

A zasypianie - najczęściej ze smokiem, lub lulanie - znaczy kołysanie, lub sama troszkę powalczy z misiem czy pieluszką i zaśnie. Ale też czasami jest okropnie gdy marudzi i mocno płacze - wtedy jest masowanie brzuszka, dziąseł i sprawdzanie czy to może nie uszy, herbatkach, noszeniu i po dobrej godzinie walki zasypia.
Mnie też boli kręgosłup - na odbijanie mam sposób, że nie chodzę tylko siedzę i trzymam do pionu a jak jest Jacek w domku to on odbija.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak na siedząco to Mateusza odbija mój mężulek,a ja zawsze na niego wrzeszcze o to:)bo mały ulewa i wiadomo że musi być jak najbardziej w pionie,a już długi jest i na siedząco nie bardzo wygodnie jemu.Mnie to teraz zabolały korzonki,tak boli że kuleję jak chodzę na spacerze,ale narazie jest dobrze,wzięłam ibuprom i już nie boli.
Nowy Port to trochę daleko od miejsca pracy mojego męża,my szukamy w takich dzielnicach jak:śródmieście,suchanino,siedlce,chełm ewentualnie morena,ale jest drogo jak cholera noi nie wiadomo czy się wyprowadzimy gdzie indziej,teraz mamy jednopokojowe ale tak dużo nie płacimy i tutaj jest duży plus,minus wiadomo mało miejsca.
Mati przechodzi siebie śpi już 2,5 godziny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba źle mnie zrozumiałaś, to ja siedzę a Majka jest w pionie:) Moja za szybko się obudziła i nie zdąrzyłam nas wszystkich spakować... teraz marudzi już na macie... zaraz jakiś słoiczek pójdzie w ruch. Muszę jeszcze zakupy zrobić... to ja chyba kończę swoją działalność na dziś do... za tydzień!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze Cię zrozumiałam,tylko może ja żle się wyraziłam,jak dla mnie to odbicie dziecka musi być na stojąco,ale to tylko moje zdanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uff, moj też w końcu zasnął, nie chciał zupki, zrobił aferę i zakończyło się mlekiem. Soczek wypił, potem jeszcze dostanie trochę owocków, bo z zupki to raczej dziś nici.
Fakt pogoda dziś beznadziejna, też bylam umówiona z koleżanką i jej bąblem na spacer w Sopocie i nie wyszło, siedzimy w domu.
Dzieci chyba tez reagują na pogodę, bo mój wyjątkowo dziś marudny.
Jedyną dobrą stroną tej pogody jest to, że zrobilam sobie porządki w mieszkaniu.
Martha ja też Ci życzę słoneczka i udanego odpoczynku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, a na ile wystarcza wam jeden słoiczek z deserkiem lub zupką? Bo u nas wystarczyłby na 3 razy, ale wszędzie jest napisane że po otwarciu trzymac 48 godzin, wiec trzeciego dnia zawsze wyrzucam 1/3 słoiczka, ale może nie ma co przesadzać z trzymaniem się sztywno tych 48 h? chyba jedzonko się nie zepsuje, jak sądzicie??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tu chodzi o namnażającce się bakterie, tak samo zalecają mleko uht w kartonie trzymac 48h, a czasem 3 dni się trzyma.im dlużej otwarty tym bakterii wiecej, mozesz zobaczyć czy dziecku nic nie będzie. Ogólnie małe brzuszki są delikatniejsze niż nasze.
mi słoiczek owocówe na 2 razy wystarcza, a zupki gotuje sama i mroze porcje po 150ml
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mr1983 zdradz nam przepis na zupki dla dziecka.Ja np.wprowadzam teraz do diety warzywa więc narazie zupki odpadają,ale jak wprowadzę mięsko(za miesiąc)to będe gotowac zupki,a więc cenne rady przydadzą mi się.
piernik-ja też jak zaczynam wprowadzać jakieś nowe warzywko czy owoc to też mam słoiczek na 3 dni,a tak to na dwa.Nie przesadzajmy z tym jednym dniem,chyba nic się nie stanie a wyrzucić pieniądze do kosza to trochę szkoda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zazwyczaj gotuje w parowarze jarzynki: marchewka, ziemniak, pietruszka, seler, trochę natki pietruszki do smaku, w różnych proporcjach raz więcej ziemniaka, raz marchewki, z brokułem lub kalafiorkiem, oddzielnie teraz gotuję miesko, bo potem wywar mam do zupy dla siebie:D (cielęcina, kurczak wiejski, królik, indyka moj synek nie chce jesc), oddzielnie gotuje kaszke manną ok 300ml wody i wtedy 6 łyżeczek kaszki, wcześniej dodawałam kilka łyżeczek kleiku misiowy ogródek - z brokułami lub z groszkiem i marchewką, teraz tylko manna. Na samym początku jak mu wprowadzałam zupkę to dawałam miarkę mleka, żeby go do nowych smaków przyzwyczaić.
Ogolnie gotuję więcej i potem sobie mroże, zaznaczam tylko karteczkami z jakim mięskiem i jakie warzywa przeważają, żeby nie jadł codziennietego samego.
czasem dostaje też słoiczek dynia z zniemniakiem, który uwielbia i w sumie zjada 2 słoiczki na jeden raz;]
miłego wieczoru
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
az sie glodna zrobilam jak przeczytalam :)
mnie to czeka dopiero za miesiac :) bo moj Jasio tylko cyc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapomniałam wczoraj napisać, że dodaję jeszcze łyżeczkę do trzech masła fińskiego lub osełki górskiej, albo oliwę z oliwek,w zalezności od porcji jakie gotuję. Ogolnie wszystkiego na oko;], nie bawię się w odmierzanie 5-10g mięsa na jeden obiadek, jedynie stosuję się do ilości glutenu w porcji
miłego dnia
my dziś jedziemy na spacer nad morze, mam nadzieję, że nie będzie padać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam się piątkowo,
mr podziwiam Twoj zapał do tego gotowania, ja się zbieram i zbieram zeby Małej cos przyrządzić ale jakoś zawsze "lądujemy" na słoikach ;-)

nareszcie ładna pogoda :-) wczoraj wróciłyśmy mokre ze spaceru..
miłego dzionka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania jak tam Twoje korzonki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A dziękuję już trochę lepiej,mam nadzieję że mi przejdzie i będę mogła chodzić bez problemu na spacery z młodym.A mój Mateusz właśnie szaleje w łóżeczku zamiast spać hehe.Czy Wasze dzieci też tak ładnie się turlają?Ja rozkładam koc na podłodze i mały się turla aż koc się kończy,pięknie aż pediatra go ostatnio pochwaliła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jak Natke zostawiam na macie to ona też turla sie w te i z powrotem, no i już zaczyna raczkować, po przekręceniu sie z plecków na brzuch podkurcza nóżki i pełznie do tyłu :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój też się turla, unosi pupkę i próbuje się przesuwać. Strasznie go to złości,że prawie nie rusza się z miejsca.
Mnie dziś też coś połamało, plecy mnie bolą i kolana, prawie chodzić nie moge. Nasmarowałam się maścią rozgrzewającą i nic nie działa;/
To chyba po wczorajszym 6-godzinnym spacerze nad morzem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Syneczek śpi, szybko odpadł, bo nawet 21 nie było. Dziś też próba z kaszką na noc - smaczny sen Bobovita z bananami, jadł z łyżeczki i zjadł tylko 80ml, popił wodą i nic więcej nie chciał (z butli kaszek nie chce w ogóle jeść). Zobaczymy czy wytrzyma tak, jak na mleczku do 6:30.
Miłego wieczoru, ja idę zrobić sobie gorącą kąpiel z musującą kulką, jakaś maseczka i może panokcie pomaluję. Dziś poszaleję, w końcu mi też się coś od czasu do czasu należy ;]
To przespanej nocki i udanej niedzieli Dziewczyny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No oby tylko nie padało...bo dziś siedzieliśmy w domu.Moje dziecko dziś pierwszy raz zasnęło sobie na brzuszku,ale i tak go przed chwilą przewróciłam bo przez te jego ulewania boję się go tak zostawić na noc.
Z moimi gnatami już coraz lepiej,no już od tygodnia ledwo co łazę,może wkońcu koniec?

mr1983 zawsze się chciałam Ciebie zapytać,bo mamy dzieci w tym samym wieku,w którym szpitalu rodziłaś i o której?może w tym samym bo ja w wojewódzkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja na klinicznej i żałuję tego wyboru...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojej a dlaczego ja trochę żałuję wojewódzkiego,bo miałam rodzić na zaspie ale w ostatniej chwili zrezygnowałam,po tym jak mnie potraktowała lekarka z tamtąd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc,
ania a co z tym wojewódzkim? co było nie tak?
mnie tam trzymali prawie 10 dni ale było suma sumarum ok
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dwoje dzieci rodzilam w wojewodzkim, moim lekarzem byl dr J. Fiutowski w obu ciazach chodzilam do niego prywatnie. Pierwszy porod mialam naturalny z komplikacjami, drugi mialam CC. I powiem jedno- na patologii jest super personel, na porodowce jest "zmeczony personel", na poporodywym jest fajny personel ( 40% przychodzi do pracy za kare, reszta jest SUPER). Ja na opieke nie narzekam, moze tez dlatego iz bylam protegowana mojego dr.
Ja zawsze uwazalam, ze aby miec super porod, trzeba miec wlasna polozna, a szpital wybierac ze wzgledu na lekarza do ktorego sie idzie prywatnie w ciazy, i ze wzgledu na dobra opieke po porodzie, szczegolnie jesli ktos planuje karmic piersia.


PS
moze uda mi sie w koncu wkleic suwaczek



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja sie z toba abigeil nie zgodze..........

rodziłam jak na razie jedno dziecko w wojewódzkim i jestem strasznie zadowolona, zarówno z opieki na porodówce jak i na oddziale poporodowym, położne i lekarze mili i sympatyczni i chetnie odpowiadali na jakies pytania.

Nie miałam swojej położnej ani lekarza prowadzacego z wojewódzkiego, moja lekarka jest osoba z zupełnie innej "parafii" jak to sie mówi ;) wiec nie zgodze sie z twoim stwierdzeniem ze aby miec godny czy tez normalny poród trzeba miec swojego lekarza czy położną z e szpitala w którym chce sie rodzic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Być może miałas wielkie szczęście Aleksandro27,wiem że w każdym wątku chwalisz ten szpital,a ja będę negować bo ja nie miałam żadnej opieki tam,na porodówce położne wolały plotkować na korytarzu,albo czytać gazety(sama widziałam) niż pomóc rodzącej.Ja tak naprawdę rodziłam sama z mężem,dopiero jak przyszła nowa położna na ranną zmianę(super kobitka)pomogła urodzić,inaczej chyba bym tam skonała ze zmęczenia,ja zasypiałam między skórczami partymi.Możecie to sobie wyobrazić,tak byłam wykończona trzy noce nie śpiąc bo wcześniej męczyły mnie skurcze przepowiadające.
Na porodówce zero pomocy,jedna była taka stara krowa wredna co to mnie z łachy na wózku zawiozła do toalety i jeszcze miała krzywe teksty,kurcze że ja na jej plakietkę z nazwiskiem nie spojrzałam,napewno napisałabym skargę.Ogólnie nie jestem zadowolona i drugi raz napewno tam nie pojadę rodzić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znaczy na położniczym zero pomocy jak i na porodówce także.Miałm lekarkę prowadzącą moją ciążę z wojewódzkiego ale co z tego skończyła dyżur zanim ja zaczęłam rodzić,a łapówek nie będę dawać żeby została,tak samo położnym to ich z****ny obowiązek a nie nauczyły się tylko pomagać za kasę,prawda jest taka że sami ludzie tak nauczyli i robią to dalej,a co mają pózniej powiedzieć których naprawdę nie stać?oni to już są nikim,tak?i nie trzeba im pomóc...co to wogóle za powołanie do zawodu,nie rozumiem.Co za chory kraj,na każdym kroku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania no to współczuje że akurat taka zmiana Ci sie trafiła...
u mnie było ok - rodziłam 19 h wiec trafiłam na 2 zmiany lekarzy i połoznych ale były to super świetne i zgrane zespoły, położne przychodziły dosłownie co chwila, pytały co i jak, pomagały, lekarze tez wykazywali dużo zainteresowania
a miałam rodzic na zaspie ale nie było miejsc- wysłali mnie do wojewodzkiego, myślałam ze będzie tragicznie ale jestem mile zaskoczona
na oddziale poporodowym to już było różnie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniu spokojnie....... ja tez jestem przeciwko dawaniu łapówek i tu sie z toba zgadzam. I to prawda że chwale ten szpital bo po prostu nic złego w nim nie zaznałam. Jak cos jest w moim mniemaniu dobre to dlaczego mam nie polecac?

a poza tym ile ludzi tyle opinii, zawsze tak było. pozdrawiam serdecznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak samo jak chwali zaspe czy kliniczna tak ja chwale wojewódzki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, każda z nas jest inna i każda będzie chwalić bądź nie inny szpital. Ja wybrałam kliniczną, mialam tam lekarza, miałam swoją polożną, ktora była cały czas ze mną, nawet na sali operacyjnej i co z tego...
po 10h porodu w końcu zdecydowali się na cc, choć w skierowaniu do szpitala mialam wpisane nadciśnienie i makrosomia płodu, następnego dnia po porodzie juz mnie na nogi postawili, choć było ciężko za jąć się dzieckiem, brzuch bolał, a mały ponad 4 kg. Cieszyłam się dniem kiedy nas wypisali, ale nie na długo bo nastepnego dnia juz byłam znów w szpitalu, bez dziecka - zakażenie rany, gorączka, trzymali mnie tydzień na septycznym, rozcieli szwy, płukali,strasznie tęskniłam i cierpiałam.
Po tygodniu wyszłam i tydzień w domu spędziłam. Znów gorączka, tym razem nie 38 a 41 stopni, wiec pojechaliśmy do Redłowa bo bliżej i znów zostałam bez synka, znowu antybiotyki i w edłowie okazało się że miałam anemię i białko CRP baardzo wysokie, na wypisie z klinicznej to było, ale bez żadnych norm a nic nie powiedzieli - ja medycyny nie konczyłam więc skąd mogłam wiedzieć co te cyferki oznaczają. Tam lezałam znowu 2 tygodnie i w koncu mnie podleczyli, ale pokarm straciłam więc mały na sztucznym praktycznie od początku.
Dziś powiem, mogłam wybrać Redlowo, ale kto wie czy też by mnie coś takiego nie spotkało...
Teraz chcę o tym wszystkim jak najszybciej zapomnieć, choć blizna po cc o tym mi przypomina i cieszyć się, że mam zdrowego i kochanego synka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mr ale przeszłas.... :-( koszmar!
no ale synek zdrowiutki - to najwazniejsze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego na razie skutecznie jestem wyleczona z chęci posiadania drugiego dziecka. Jedno trzeba przyznać szpital i tęsknota to super dieta odchudzająca, bo teraz ważę 5kg mniej niż przed ciążą, a przytyłam w ciąży 26kg.
miłego wieczoru
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najwazniejsze ze malenstwo zdrowe :) ale przeszłas rzeczywiscie wiele. pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj sie dyskusja o szpitalach zrobila, ale rozumiem, te mury zabraly nam kawalek naszej godnosci, wrazliwosci i niemilych wspomnien. Z perspektywy czasu mam czesto wrazenie ze caly bol porodow, cierpien zżucamy na szpital, ludzi tam pracujacych - i moze dzieki temu choc troche lepiej sie czujemy.
Kazda z nas jest inna, poleci lub skrytykuje szpital, jedno jest pewne - z odpowiednim nastawieniem mozna wiecej , a efekt naszych pobytow w szpitalu jest Najwazniejszy- ja mam dwa SKarby :)

Czy zapisujecie sie do szkoly plywania dzidzius? Podobno zajecia zaczynaja sie we wrzesniu, ciekawe czy sa jakies szanse na zajecia w sobote. Tak bardzo bym chciala Jasia uczyc plywac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak,ja będę chciała małego zapisać,ale nie wiem czy się dostanę bo chętnych baaardzo dużo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc,
ale cisza w wątku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej
dziewczyny czy ktoras z was jeszcze karmi piersia?
mnie zaczynaja zastanawiac moje wlosy- bo nadal mi wychodza, kurcze do lysej mi duzo brakuje ale mam juz dosc zbierania kudlow po calym domu. Zastanawiam sie czy to nie powinno sie zakonczyc po 6 miesiacach. Wiem ze przy karmieniu piersia to trwa dluzej, ale jak dlugo ?
W niedziele bedzie pol roczku- ale ten czas zlecial.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja karmię sztucznie a włosy nadal gubię(też chodzę i zbieram po domu) prawdopodobnie mają tak wypadać 9 miesięcy,tyle ile piękne pezwz okres ciąży.Kurcze mój mały nadal sie nie podnosi do siadu,czekam na to z utęsknieniem,bo jestem już bardzo zmęczona jego ulewaniem.Teraz zamiast spać,to wariuje w łóżeczku,lata po nim całym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,
ja nie karmie juz miesiac - włosy nadal wypadają :-( tez mnie to juz męczy, wszedzie pełno włosów, zastanawiam sie nad noszeniem hustki ;-)

ania a co pediatra mówi na ten brak siadania?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pediatra mówi że ma jeszcze czas,aż się sama zdziwiłam bo ona jest przecież panikara.Tak się zastanawiam jak długo mój synek ma pić nutramigen bo według niej do 2 roku życia,to nic że nie ma stwierdzonej skazy,a ja będę chciała spróbować podać mu inne mleko i zobaczyć reakcje skóry,ale to dopiero po 6 miesiącu.
Blueyes jak zmieniłaś mleko,wcześniej Natalka piła nutramigen?robiłaś to stopniowo,co drugie karmienie,czy jak?Ja może zacznę od kaszek mlecznych jak mu nic nie będzie to znaczy ze nie ma uczulenia na mleko a póżniej spróbuje z bebiko,bo raz z bebilonem robiliśmy próbę i kto wie czy ono go nie uczulało,ale nie ze względu na białko,tylko tak po prostu,przecież wiele dzieci uczula.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniu jak mi sie konczyl pokarm w piersiach to zeby Natalia nie była glodna to podałam jej odrazu bebiko - tylko to miałam w domku :-) nigdy nie piła tego nutramigenu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam piątkowo:) i po długim nie... hmmm słyszeniu, widzeniu, pisaniu:)
No i 5 miesięcy minęło... ehhhh szybko jakoś a w głowie coraz bliższy powrot do pracy. Piernik jak Twoja Malutka?
Udało Wam się spotkać jak mnie nie było?
A więc napisze teraz co zmieniło się u nas... Majka nareszcie odnalazła swoje stópki, najpierw kolanka były a teraz stópki - ale nie wie jeszcze, że do buźki też je można włożyć:) Przewroty z brzuszka i na plecki to już standard, ale doszło obracanie się na brzuszku. Leży na macie lub już na podłodzie, odpycha się rączkami i kręci się na brzucholu. Zjada już całe słoiczki, a czasem jeszcze jej mało i mleczko idzie w ruch. Gada jak najeta i zbójuje coraz bardziej, spodobało jej się skakanie po mnie w trakcie odbijania lub trzymania na rączkach. Jak widzi jakąś osobę to mówi GA.... cokolwiek to znaczy (może fajne te człowieki:):):)) A na wyjeździe dziadek został totalnie kupiony - do nikogo nie gadała i uśmiechała się jak do niego. Fajne to było:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jeszcze dołoże swoje o szpitalu, rodziłam na zaspie i tylko skomentyje to tak - w trakcie porodu - opieka tragiczna, po porodzie już na sali - opieka rewelacyjna. Nastepnym razem jak będę rodzić (chociaż nie planuje wogóle) zapłacę za położną - mimo, że też jestem przeciwna dawaniu łapówek komukolwiek. Niestety nie mam zamiaru znów męczyć się przez 14 godzin i w tym czasie widzieć położną 3 razy a ostatni jak już rodziłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martha,miałam identycznie jak Ty,nawet nie pamiętam jak wyglądała położna,dopiero kojarzę tą co przyszła na drugą zmianę i odebrała poród.A myślałam że na Zaspie jest lepiej,eh polskie szpitale.Zastanawiamy się z mężem czy wyjechać za granicę na stałe(mamy pewną okazję) może nie jest aż tak nam żle tutaj,ale z jednej pensji utrzymać się we dwójkę z dzieckiem na wynajętym mieszkaniu?hmm,trochę ciężko...Zobaczymy,narazie myślimy,i do wyjazdu jeszcze trochę czasu,może na wiosnę.

Martha 14 godzin porodu,współczuję naprawdę jeszcze z taką opieką,aż szkoda gadać,ja tylko żałuję,że nie opisałam wszystkiego i z tym do ordynatora,ale nie wiem czy coś by to dało,co innego jak większość ludzi pisałaby skargi,ale ludziska chyba nie mają na to ani głowy ani siły,noi brak czasu,bo dziecko go zabiera.

Mój Mati bardzo teraz marudzi i płacze,ciężko mi z nim tak samej,nie wiem czy to zęby,ale chyba tak,no bo co innego?Dziewczyny nawet nie macie pojęcia jakie to szczęście mieć kogoś na miejscu,mamę,tesciów kogokolwiek,nawet choćby gębe do kogoś otworzyć,no ja przez cały dzień to gadam tylko z synem,i już mi na łeb pada,bo ciągle tylko gi,ge,ne:):):)
Stópki już jakiś czas temu zaczął sobie wkładać do bużki(zasmakowały),noi pomału próbuje podnosić się jak leży w gondoli,chyba już czas najwyższy,bo większość dzieci przegoni mojego leniucha.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciezko mi sie czyta wasze wypowiedzi na temat porodow, kurcze ja mialam oba bardzo ciezkie ale nienarzekam ! nie wazne ile godzin, nie wazne jak kiepska byla polozna, dla mnie najwazniejsze ze dzieci zdrowe ! Bogu za to dziekuje i lekarzom, nie za ich opieke tylko za to ze mi powiedzili zaraz po porodach "ZDROWY".
Tak naprawde to ja za moj pierwszy porod winie tylko siebie, bo trzeba bylo zaplacic za swoja poloza, owszem skarge napisalam na opieszalosc i bezproduktywnosc w dzialaniu. Z drugim porodem, hehehe mialam bez poloznej bo bylo CC, - nie placilam lapowek, po porstu chodzilam prywatnie do lekarzy ze szpitala gdzie rodzilam, zaliczylam dwa razy szkole rodzenia i duzo czytalam madrej literatury nie jakis tam gazetek tylko medycznych ksiazek aby wiedziec co mnie czeka, jak sama sobie moge pomoc, i za drugim razem moge powiedziec ze dalam rade ze wszystkim.
Najwazniejsze ze dzieci zdrowe- nic wiecej sie nie liczy, a co nas nie zabilo to nas wzmocni.

Dziewczyny, moj Johny w niedziele zaliczy pol roczku! Kurcze jak ten czas zlecial. Na razie zebow brak, turlac sie turla, chce siadac, w lezaczku glowe do przodu unosi i stara sie barki tez do siadu zmusic- komicznie wyglada. Ja na razie tylko cyc. Oj brakyuje mi tylko tych jego dzemek w dzien :( bo moglam razem z nim pokimac, teraz spi tylko 2 razy w ciagu dnia. I za miesiac zaczynam juz sloiczki :)

Aniu - kazdy z nas jest inny, ma inne pragnienia, inne potrzeby. Ja bylam w podobnej sytuacji jak ty, jak urodzil sie Broj to bylam sama w domku od rana do nocy, kredyt do splaty i tylko 1 pensja. I powiem szczerze gdyby wtedy byla szansa na wyjazd z PL - to bysmy sie spakowali i stad wyjechali, bez placzu! Wszedzie jest dobrze, byle by byc razem z rodzina a rodzina dla mnie jest maz i dzieci, do tego jesli kasy bylo by wiecej to jeszcze lepiej bo pieniazki uszczesliwiaja.
Nie narzekaj na samotnosc, lepsze to niz stado falszywych przyjaciol! zreszta jak sie w zyciu pojawiaja dzieci to wiekszosc niedzieciatych znajomych sie wykrusza :(
Lece na dworek- papa i milego weekendu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmmm nie chciałam, żeby zabrzmiało to jak narzekanie, nie narzekam, po tych 14 godzinach (aż lub tylko) urodziłam wspaniałą, zdrową córeczkę, mimo, że dziś daje mi nieźle w kość kocham ją nad życie. Cudowne jest to uczucie, całkiem inne od kochania Rodziców czy partnera, cieszę się, że to czuje... inne kobiety, pary nie mają tego szczęścia.
Ja też siedzę w domku sama na szczęście mam auto i kiedy mam ochotę to wsiadam i jadę gdzieś - a to do Rodziców, a to po prostu w jakieś inne miejsce na spacerek. Ale znam uczucie tęsknoty - za totalnie wszystkim, dwa razy byłam za granicą, za przygodą, za pracą. Ale teraz wiem, że to nie dla mnie. Chociaż gdybyśmy byli tam wszyscy razem to czemu nie...
Aniu - jeżeli oferta wyjazdu jest dla Was atrakcyjna - to nad czym tu się zastanwiać - tu też jesteś z dala od domku, no chyba, że to wyjazd do stanów - to niestety jest baaardzo daleko:)
Jak to powiedziała pewna sławna pani - pieniądze szczęścia nie dają ale zakupy tak:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martha, u nas stópki wylądowały w buzi już jakiś miesiąc temu, za to z przewracaniem się z brzuszka na plecy to jakaś dziwna spawa, bo jakieś 4 tygodnie temu mała zrobiła to kilka razy a ostatnio się nie przewraca. Tak sobie myśle, że może za mało ją stymuluję do takiego ruchu, muszę ją jakoś zmobilizować. No a poza tym młoda wcale nie chce lezeć na spacerach, a nawet jak ją sadzam(z podparciem) to też jej się nie poDoba, więc zostaliśmy zmuszeni do zakupu nosidełka - no i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Wiikcia uwielbia być w nim noszona - gorzej z naszymi kręgosłupami :)
A gadanie jest przezabawne, ostatnio odkryła literkę b i ciąglę ją wypowiada puszczając przy tym balony ze śłiny i strasznie ja to cieszy, w przeciwieństwie do mnie, bo tak się śłini, że musze ją ciągle przebierać.
A co do samotności... Jak jeszcze byłam w ciąży toj mąż pracował w systemie 12 goDzinnym i miał jeszcze dodatkową pracę i w zwiazku z tym 6 razy w tygodniu wracał do Domu w okolicach 24. Ja dostawałam świra w domu, ale z drugiej strony jakoś nie umiałam się zmobilizować, żeby się z kimś umówić, spotkać czy nawet samej gdzieś wyjść. W zasadzie ciągle spałam, żeby tylko czas szybciej zleciał. Z perspektywy czasu to mi wygląda na jakąś dziwną ciążową depresję. Teraz tak samo często nie ma go w domu, ale czas szybciej leci przy dziecku. Mimo to, gdyby wracal jak człowiek o 16 do domu, to czułabym się dużo lepiej. Wkurzają mnie te godziny pracy :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i mamy już aniołka w domku, chrzest zaliczony. Majka była bardzo grzeczna tylko raz zapłakała - ale to się tych dzwonków po klękaniu przestraszyła. A jedzonko w Via Steso - przepyszne. Fajnie było bo cała rodzinka się spotkała, chociaż niestety dwie ważne dla nas osoby zawaliły... ehhhh szkoda gadać!!!
Jutro chyba znów będzie pogoda barowo - komputerowa. A we wtorek ostatnie szczepienie - zobaczymy jak tym razem będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak zwykle zapomne coś napisać - w Auchan jest promocja ciuszków dla maluszków i większych dzieciaczków (już jest taki wątek na forum), byłam tam wczoraj, fajne kolorowe i dobre gatunkowo ciuszki. Tylko jeżeli pojedziecie to z miarką lub jakimś ciuszkiem do porównania, jak kupowałam wszystko na 74 a jak przyjechałam do domku i przyłożyłam do 68 to prawie identyczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć,
Martha dzięki za info, szkoda tylko ze do Auchan mam za daleko...
ale te dzieciaki rosną... znowu mi się kończą ubranka i muszę zmienic rozmiarówkę..
na szczęście dzis tylko pokropił deszcz wiec jakis spacer napewno zaliczymy
a jutro jedziemy na wieś, na grzybki :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie też już spacerek zaliczony, zupka, kupka i teraz próbuje zasnąć. A na grzybki jak najbardziej, w Borach Tucholskich już zbierałam kurki i kozaczki w tamtym tygodniu. A jaka pyszna jajówka z kurkami - nawet teraz na samą myśl mi ślinka pociekła:) My też pewnie w środę znów pojedziemy nad jeziorko - oby tylko nie padało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny:)
U mnie mały stresik,już tydzień spóżnia mi się okres,w ciąży raczej nie jestem,chociaż nie wiem,nie robiłam testu bo mam stracha,ale jak do jutra nie dostanę to będę musiała go zrobić,zresztą mam wizytę u gina,ale to z innego powodu.Oj,nie chciałabym rodzić w przyszłym roku,raz że za szybko,a dwa nie mam pracy,ani własnego mieszkania.
Moze to jakieś zaburzenia hormonalne,jejku jak się martwię.A powiedzcie mi czy wam wszystko wróciło do normy,miesiączki na czas,są takie same długością,obfitością,sorki ze pytam,ale może mnie trochę uspokoicie.

Mój synuś zjada teraz całe słoiczki,ale kaszki przez butlę już mu się nie chce ciągnąć,za leniwy.W dalszym ciągu sam do siadu się nie kwapi,ale jak go położę w leżaczku,tam ma pozycję półleżącą,to siada odrazu,albo tak się zgina że głową dotyka stóp.

Martha myślałam o Tobie w niedzielę jak tak lało,że przecież masz chrzciny,a tu taka aura,no ale na to już nie ma rady,najważniejsze że wszystko się udało i jedzonko smakowało.
Chciałam zapytać,dużo wam dzieciaki śpią w ciągu dnia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już od drugiego miesiąca po ciąży jestem na tabletkach, więc mam wszystko regularnie:) Chociaż jest inaczej niż przed, ale ja też dziś wybieram się do gina - chyba jakaś infekcja mnie dopadła, zresztą często coś mam... ehhhhh. Myślę, że w Twoim przypadku to zaburzenia - oby - jeszcze za wcześnie na kolejnego dzidziusia, organizm jeszcze nie wrócił do normy.
Jak Majka ma leniucha lub jest juz bardzo śpiąca i nie chce kaszki z butli ciągnąć to karmie ją z łyżeczki i jest ok.
No pogoda nie była ciekawa, ale na szczęście wszyscy do aut się zapakowalli spod kościoła i było na sucho. Ania jedna z dziewczyn pyta o Via Steso - nie wiem czy widziałaś ten wątek - może napisz ile płaciłaś, co jadłaś i jakie wrażenia.
Majka śpi coraz mniej w ciągu dnia, po każdym jedzonku śpi 40-60 minut i jeden raz dłużej do 2 godzin.
Dziś szczepienie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, w ciaze po porodzie mozna zajsc juz po 60 dniach! Ja chodzilam czesto do gina po CC i nawet na USG pokazywal mi moje gotowe jajeczko ! 6 tyg. po CC !!!
Ja mam juz dwoje i na razie za male M aby robic kolejne.
Aniu powinnas zrobic test jesli jest prawdopodobne ze moglas zajsc w ostanim czasie. I nie zaleznie od wyniku isc do ginekologa. Pol roku po porodzie nie musi byc wszystko jak w zegarku, ale warto zapytac lekarza ktory sie w koncu w tej dziedzinie ksztalcil i praktykowal.

image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście że pójdę,zresztą mam umówioną wizytę,na którą długo czekałam,bo obawiam się że zostałam żle zszyta w tym "super"szpitalu,co go tak tu chwalą na forum,czyli wojewódzkim.
Boję się ciąży jak cholera,może dlatego też nie mam w dalszym ciągu okresu,nie wiem już sama,albo mam urojoną ze strachu hehe.

Moje dziecko przez ostatni miesiąc jest okropnie płaczliwe i marudzące ale dziś to już przeszedł samego siebie,od rana marudzi i ryczy jak tylko robi się śpiący,a uśpić go to nie lada sztuka.Jestem dziś wymaltretowana,a jeszcze ten okres hmm...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej ANiu
A moze zaczyna zabkowac.
Ja przed usypianiem smaruje Johnemu dziaselka u gory dentinox gel - i pomaga, uspokaja sie i zasypia.

A co do szpitala- to ja wojewodzki chwale :), ale wiesz jak to jest, kazdy ma swoje zdanie i cale szczescie bo inaczej byloby nudno :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny zrobiłam test i na szczęście wynik wyszedł negatywny,uff ale ulżyło.Co do ząbkowania być może,bo ślini się,tylko dziwne że płacze zawsze kiedy jest śpiący i uspokaja na rękach,obawiam się że to jego charakterek.Właśnie tata go wziął na spacer,bo mi już głowa dzisiaj pęka,tak krzyczy momentami jakby go ktoś ze skóry obdzierał,to już na szczepeniach jest mniej płaczliwy,może wyjdzie lada dzień ząbek,zobaczymy,swoją drogą mówią że bobodent jest słaby i ja też nie widzę różnicy jak nim smaruje,więc póżniej zganiam na jego widzimisie,ale moze to faktycznie zęby.A żel?jaki najlepszy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dentinox gel na zabkowanie - nie ma lepszego, ale tu jakosc idzie z cena, choc ja uwazam ze jest wydajny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i po szczepieniu, wszystko ok, panie powiedziały, że to duża dziewczynka ale w siatce pan doktor powiedział, że wszystko ok. Posprawdzał, pomacał, Majka waży teraz 8120g. Zapłakała tylko w trakcie wstrzykiwania. Następne jak będzie miała rok i 3 tygodnie, no chyba, że chce jeszcze pneumokoki za 280!!!!!! No i doktorek powiedział ,że pierwsze ząbale to na dole pójdą:)
Ja znów dziś poszalałam w Auchan - obkupiłam Majke (rozmiary 80 i 86) i nawet dla siebie się skusiłam:) Ale to już końcówka promocji, już nie ma ciuszków w koszach tylko na wieszakach na dziecięcym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas szczepienie za 2 tygodnie. Ciekawi mnie ile wazy Johny :) bo po ciezarze fotelika z nim szacuje ze niedlugo mi bicepsik urosnie.
Ja w auchan sie skusilam na rajstopki i skrpetki, bo jakos nie lubie body bez napow na ramieniu. Ale dla siebie tez cos znalazlam :)
W selgros byly ostanio tanio pajace ( 12 PLN) i body ( 6,40 PLN) tylko rozmiarowka zanizona :) kupilam na 12/18 m-cy i dzis ubralismy- sa dobre
A moze on tak rosnie :)
Aniu ciesze sie ze test "wyszedl" :) na jaki dzien bedziesz sie zapisywac do "dzidziusia" ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć Dziewczyny,
dawno tu nie zaglądałam, jakoś czasu nie miałam i widzę,że temat, który chciałam dziś poruszyć już jest (miesiączka po ciąży). Chciałam się właśnie zapytać czy macie juz regularnie czy nie. Ja tak wląsnie mam raz co 30dni, raz co 20 a teraz po 40dniach i po prostu umieram. Boli brzuch, słabo mi, a jak małego podnoszę, to ledwo na nogach się trzymam. Ogólnie zawsze 2 dni mnie trochę bolał brzuch, ale teraz to jest jakaś masakra i te zawroty...Wy też tak macie?
Widzę, że wszystkie zakupy w Auchan robicie. Ja w Tesco najczęściej i tam tez jest wyprzedaż nawet do 70%, ostatnio kupiłam sliczny bawełniany sliniaczek za 4zł, któr wczesniej 15 zł kosztował.
Miłej i przespanej nocki
pozdrowionka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o kurcze, a ja jeszcze wcale nie miałam okresu po porodzie, myślałam, że to normalne, ale widzę że większość styczniówek/lutówek już ma, chyba też zapiszę się na wizytę do lek.
czy wasze dzieci budzą się jeszcze w nocy na jedzonko? Bo nasza niestety tak i to minimum 2 razy, planujemy zacząć ją odzwyczajać, tylko nie wiem za bardzo jak podejść praktycznie do tematu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też nie mam okresu, ale cały czas karmię piersią... To chyba normalne?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ja po ciazy okres dostalam dopiero w 6 miesiacu po. Kontorlnie chodze do ginekologa i mam regularne USG, ale to raczej ze wzgledu na CC.

Moj Johny na cyca budzi sie dwa razy w nocy- niech chlopak je i rosnie !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak się karmi piersią to nie ma się okresu,ale w ciążę jak najbardziej można zajść.Ja dostałam okres miesiąc po skończeniu karmienia,ale mam bardzo nieregularny,wcześniej tak nie było.

Dziś rano dostałam okres,wczorajszy test mi pomógł,bo rozwiał wątpliwości a ja się wyluzowałam,ależ serduszko mi biło jak go robiłam,a mąż do mnie:"mów szybko czy iść po szampana"bardzo śmieszne hahaaha.

Mój brzdąc przesypia całe noce od 21.00-7.00 i całe szczęście bo jak sobie przypomnę jaka chodziłam zmasakrowana po tych niewyspanych nocach,oj ciężko było pogodzić to ze wszystkimi obowiązkami w dzień zrobić zakupy,obiad ugotować,posprzątać noi dziecko,ono najwiecej uwagi potrzebuje.Dziewczyny podziwiam was za wytrwałość,ja jakaś słaba fizycznie byłam.
A do cyca,to dziecko się budzi,też tak miałam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja znów na tydzień się żegnam, wyruszamy nad jeziorko, Majka po szczepieniu spała aż do 7:30 (pierwszy raz tak długo) ale noc nie była spokojna.
Mysza czasami je w nocy a czasami nie, nawet jak ostatnio jej się coś pokręciło i miałam karmienie i o 2 i o 6 to jakoś daje radę, chyba mój organizm przywykł już do innego spania, snu i trybu życia. Nie czuję się po takich nockach wykończona.
Dziewczyny życzę spokojnych dni, przespanych nocy i do usłyszenia!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szukam wątku i znalałam nas na 9 stronie.
Mój maly dziś sam usiadł!!!Podniósłsię i siedział przez chwilę;]
do diety dołaczyliśmy buraczka,który baaaardzo mu smakuje, za to zielony groszek mu nie wchodzi...
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath ja karmiłam synka ponad 1.5 roku a pierwsza miesiaczke po porodzie dostalam po 5 miesiacach od porodu, takze nie ma znaczenia czy karmisz piersia czy nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć, witam się po kilkudniowej nieobecności,
no i nowość - Natalia ma pierwszego ząbka!!! dolna jedyneczka :-)
zupełnie przypadkowo ją odkryłam, przeszła przez to bezboleśnie więc do buźki jej tam nie zaglądałam wcześniej ;-)

mr - gratulacje z powodu pierwszych siadów synka :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
blueeyes a ja Wam pierwszego ząbka;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla wszych pociech
vov zabek :)
vov pierwszy siad :)

a moj leniuszek za to dochodzi do perfekcji w kreceniu sie kocu na plecy-brzuch-plecy. Szybko sie nudzi. W foteliku samochodowym ma nerwa ze nie moze sie unosic i komicznie wyglada z pochylona glowa :)

Mnie czeka w tym tygodniu ostatnie szczepienie, ciekawa jestem ile wazy :)

Dzis dostal pierwszy raz herbatke z melisa - hahaha nie umie pic z niekapka i sie denerwuje ze nie leci jak z cyca :) za to na sok jablkowy krzywi sie jak ja na cytryne :)

ALe za to moj Starszak- dziewczyny- przeszedl sam siebie ! myslal ze mozna sie wspinac po firance i zerwal ! caly karnisz !!! pokoik jak po demolce ale on na szczescie caly :)

image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny.My już po rodzinnym spacerze,teraz malutki śpi,a ja mam chwilę żeby się Was coś zapytać.Czy Wasze brzdące też wymuszają płaczem noszenie na rękach?Mój nie jest ani nauczony noszenia,ani nic mu się nie dzieje,poprostu kiedy nadchodzi sen,marudzi a póżniej to już krzyczy nawet,dzisiaj dostał takiej histerii że nie mógł się sam uspokoić,dopiero na rękach mi usnął,kurcze ostatnio wymyślił sobie usypianie na maminych rękach,a mój kręgosłup krzyczy NIE!.
Odkąd skończył 5 miesięcy jest nie do zniesienia przed każdym jego zaśnięciem,nie wiem co robić wtedy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mr 1983, a jaka firma ma groszek i buraczki bo jeszcze nie spotkałam takich słoiczków, chyba że sama gotujesz ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sama gotuję, mój woli zdecydowanie moje zupki niż sloiczki. Tzn gotuję sobie różne jarzyny w parowarze mięsko oddzielnie, kaszkę manną lub misiowy ogrodek puree ryzowe z dynią i potem w różnej kombinacji mieszam. Mam pojemniczki Avent'u odmierzam w nich różne zupki i sobie mrożę. Mam zawsze przygotowane 10 porcji różnych zupek, z marchewki, z buraczka, jarzynową - wszystkie z mięsem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a gdzie kupujesz warzywa? Masz pewność że są ok??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc,
dzisiaj moja Półroczniaczka prawie cały dzień spała, były oczywiście pobudki na jedzonko ale potem zasypiała..

aniu - u mnie tez zaczęło się "wymuszanie" brania na rączki.. złośnica się zrobiła, piszczy, wrzeszczy az ją wezmę na ręce, potem od razu sie uspakaja i zasypia... nie wiem czemu taka sie zrobiła...

dziewczyny jak to jest z tym wprowadzeniem glutenu, kupiłam kaszkę manne ale nie wiem jak zastosowac, może po łyżeczce do obiadku??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z gospodarstwa ekologicznego mój mąż czasem od kolegi przywozi lub z osiedlowego sklepiku, gdzie od lat kupuje i wiem, że mają ok wszystkie warzywa i owoce. Tak przynajmniej wiem ile mięsa i jakich warzyw tak naprawdę daję maluchowi.
Zapomniałam dodać, że od dwóch dni daję małemu flipsy kukurydziane. Bardzo mu smakują, zaczął je sobie żuć i łamać. Pyszna zabawa:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Blueeyes noi co robisz jak tak córcia wymusza noszenie?A jak zasypia w ciągu dnia?Bo ja niestety nie znalazłam jeszcze sposobu.Wieczorem jest ok,kładę małego po kąpieli w łóżeczku,pokręci się trochę i zasypia,ale w dzień to jakiś koszmar jest,płacz przez godzinę i zmiana miejsca co chwilę aż wkońcu gdzieś uśnie,najczęściej kończy się na moich rękach,już nie wiem co robić,bo nie mogę go tak nauczyć,póżniej nie dam sobie rady.Poradzcie coś!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak wymusza to próbuje ją czymś zająć - zabawką, śpiewem itp, jezeli zapomni ze chciała na rece to ok, ale czasami niestety kończy sie usypianiem na rękach... teraz jeszcze w czasie ząbkowania mam miękkie serce i ulegam ale potem to już koniec noszenia bo oszalejemy ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc,
az na 9 str byłysmy... taka cisza...

a ja chora- jakies grypsko w środku lata mnie dopadło :-( oby tylko Natalia sie nie zaraziła....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny Gratuluje 6 miesiecy- najwazniejsze w zdrowiu i radosci !

Prosze o nowy watek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zakładam nowy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry