Widok
Dwoje dzieci rodzilam w wojewodzkim, moim lekarzem byl dr J. Fiutowski w obu ciazach chodzilam do niego prywatnie. Pierwszy porod mialam naturalny z komplikacjami, drugi mialam CC. I powiem jedno- na patologii jest super personel, na porodowce jest "zmeczony personel", na poporodywym jest fajny personel ( 40% przychodzi do pracy za kare, reszta jest SUPER). Ja na opieke nie narzekam, moze tez dlatego iz bylam protegowana mojego dr.
Ja zawsze uwazalam, ze aby miec super porod, trzeba miec wlasna polozna, a szpital wybierac ze wzgledu na lekarza do ktorego sie idzie prywatnie w ciazy, i ze wzgledu na dobra opieke po porodzie, szczegolnie jesli ktos planuje karmic piersia.
PS
moze uda mi sie w koncu wkleic suwaczek
Ja zawsze uwazalam, ze aby miec super porod, trzeba miec wlasna polozna, a szpital wybierac ze wzgledu na lekarza do ktorego sie idzie prywatnie w ciazy, i ze wzgledu na dobra opieke po porodzie, szczegolnie jesli ktos planuje karmic piersia.
PS
moze uda mi sie w koncu wkleic suwaczek
No oby tylko nie padało...bo dziś siedzieliśmy w domu.Moje dziecko dziś pierwszy raz zasnęło sobie na brzuszku,ale i tak go przed chwilą przewróciłam bo przez te jego ulewania boję się go tak zostawić na noc.
Z moimi gnatami już coraz lepiej,no już od tygodnia ledwo co łazę,może wkońcu koniec?
mr1983 zawsze się chciałam Ciebie zapytać,bo mamy dzieci w tym samym wieku,w którym szpitalu rodziłaś i o której?może w tym samym bo ja w wojewódzkim.
Z moimi gnatami już coraz lepiej,no już od tygodnia ledwo co łazę,może wkońcu koniec?
mr1983 zawsze się chciałam Ciebie zapytać,bo mamy dzieci w tym samym wieku,w którym szpitalu rodziłaś i o której?może w tym samym bo ja w wojewódzkim.
Syneczek śpi, szybko odpadł, bo nawet 21 nie było. Dziś też próba z kaszką na noc - smaczny sen Bobovita z bananami, jadł z łyżeczki i zjadł tylko 80ml, popił wodą i nic więcej nie chciał (z butli kaszek nie chce w ogóle jeść). Zobaczymy czy wytrzyma tak, jak na mleczku do 6:30.
Miłego wieczoru, ja idę zrobić sobie gorącą kąpiel z musującą kulką, jakaś maseczka i może panokcie pomaluję. Dziś poszaleję, w końcu mi też się coś od czasu do czasu należy ;]
To przespanej nocki i udanej niedzieli Dziewczyny.
Miłego wieczoru, ja idę zrobić sobie gorącą kąpiel z musującą kulką, jakaś maseczka i może panokcie pomaluję. Dziś poszaleję, w końcu mi też się coś od czasu do czasu należy ;]
To przespanej nocki i udanej niedzieli Dziewczyny.
Mój też się turla, unosi pupkę i próbuje się przesuwać. Strasznie go to złości,że prawie nie rusza się z miejsca.
Mnie dziś też coś połamało, plecy mnie bolą i kolana, prawie chodzić nie moge. Nasmarowałam się maścią rozgrzewającą i nic nie działa;/
To chyba po wczorajszym 6-godzinnym spacerze nad morzem.
Mnie dziś też coś połamało, plecy mnie bolą i kolana, prawie chodzić nie moge. Nasmarowałam się maścią rozgrzewającą i nic nie działa;/
To chyba po wczorajszym 6-godzinnym spacerze nad morzem.
A dziękuję już trochę lepiej,mam nadzieję że mi przejdzie i będę mogła chodzić bez problemu na spacery z młodym.A mój Mateusz właśnie szaleje w łóżeczku zamiast spać hehe.Czy Wasze dzieci też tak ładnie się turlają?Ja rozkładam koc na podłodze i mały się turla aż koc się kończy,pięknie aż pediatra go ostatnio pochwaliła.
zapomniałam wczoraj napisać, że dodaję jeszcze łyżeczkę do trzech masła fińskiego lub osełki górskiej, albo oliwę z oliwek,w zalezności od porcji jakie gotuję. Ogolnie wszystkiego na oko;], nie bawię się w odmierzanie 5-10g mięsa na jeden obiadek, jedynie stosuję się do ilości glutenu w porcji
miłego dnia
my dziś jedziemy na spacer nad morze, mam nadzieję, że nie będzie padać
miłego dnia
my dziś jedziemy na spacer nad morze, mam nadzieję, że nie będzie padać
zazwyczaj gotuje w parowarze jarzynki: marchewka, ziemniak, pietruszka, seler, trochę natki pietruszki do smaku, w różnych proporcjach raz więcej ziemniaka, raz marchewki, z brokułem lub kalafiorkiem, oddzielnie teraz gotuję miesko, bo potem wywar mam do zupy dla siebie:D (cielęcina, kurczak wiejski, królik, indyka moj synek nie chce jesc), oddzielnie gotuje kaszke manną ok 300ml wody i wtedy 6 łyżeczek kaszki, wcześniej dodawałam kilka łyżeczek kleiku misiowy ogródek - z brokułami lub z groszkiem i marchewką, teraz tylko manna. Na samym początku jak mu wprowadzałam zupkę to dawałam miarkę mleka, żeby go do nowych smaków przyzwyczaić.
Ogolnie gotuję więcej i potem sobie mroże, zaznaczam tylko karteczkami z jakim mięskiem i jakie warzywa przeważają, żeby nie jadł codziennietego samego.
czasem dostaje też słoiczek dynia z zniemniakiem, który uwielbia i w sumie zjada 2 słoiczki na jeden raz;]
miłego wieczoru
Ogolnie gotuję więcej i potem sobie mroże, zaznaczam tylko karteczkami z jakim mięskiem i jakie warzywa przeważają, żeby nie jadł codziennietego samego.
czasem dostaje też słoiczek dynia z zniemniakiem, który uwielbia i w sumie zjada 2 słoiczki na jeden raz;]
miłego wieczoru
mr1983 zdradz nam przepis na zupki dla dziecka.Ja np.wprowadzam teraz do diety warzywa więc narazie zupki odpadają,ale jak wprowadzę mięsko(za miesiąc)to będe gotowac zupki,a więc cenne rady przydadzą mi się.
piernik-ja też jak zaczynam wprowadzać jakieś nowe warzywko czy owoc to też mam słoiczek na 3 dni,a tak to na dwa.Nie przesadzajmy z tym jednym dniem,chyba nic się nie stanie a wyrzucić pieniądze do kosza to trochę szkoda.
piernik-ja też jak zaczynam wprowadzać jakieś nowe warzywko czy owoc to też mam słoiczek na 3 dni,a tak to na dwa.Nie przesadzajmy z tym jednym dniem,chyba nic się nie stanie a wyrzucić pieniądze do kosza to trochę szkoda.
tu chodzi o namnażającce się bakterie, tak samo zalecają mleko uht w kartonie trzymac 48h, a czasem 3 dni się trzyma.im dlużej otwarty tym bakterii wiecej, mozesz zobaczyć czy dziecku nic nie będzie. Ogólnie małe brzuszki są delikatniejsze niż nasze.
mi słoiczek owocówe na 2 razy wystarcza, a zupki gotuje sama i mroze porcje po 150ml
pozdrawiam
mi słoiczek owocówe na 2 razy wystarcza, a zupki gotuje sama i mroze porcje po 150ml
pozdrawiam
dziewczyny, a na ile wystarcza wam jeden słoiczek z deserkiem lub zupką? Bo u nas wystarczyłby na 3 razy, ale wszędzie jest napisane że po otwarciu trzymac 48 godzin, wiec trzeciego dnia zawsze wyrzucam 1/3 słoiczka, ale może nie ma co przesadzać z trzymaniem się sztywno tych 48 h? chyba jedzonko się nie zepsuje, jak sądzicie??
uff, moj też w końcu zasnął, nie chciał zupki, zrobił aferę i zakończyło się mlekiem. Soczek wypił, potem jeszcze dostanie trochę owocków, bo z zupki to raczej dziś nici.
Fakt pogoda dziś beznadziejna, też bylam umówiona z koleżanką i jej bąblem na spacer w Sopocie i nie wyszło, siedzimy w domu.
Dzieci chyba tez reagują na pogodę, bo mój wyjątkowo dziś marudny.
Jedyną dobrą stroną tej pogody jest to, że zrobilam sobie porządki w mieszkaniu.
Martha ja też Ci życzę słoneczka i udanego odpoczynku.
Fakt pogoda dziś beznadziejna, też bylam umówiona z koleżanką i jej bąblem na spacer w Sopocie i nie wyszło, siedzimy w domu.
Dzieci chyba tez reagują na pogodę, bo mój wyjątkowo dziś marudny.
Jedyną dobrą stroną tej pogody jest to, że zrobilam sobie porządki w mieszkaniu.
Martha ja też Ci życzę słoneczka i udanego odpoczynku.