Widok
****STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE****2***
rozpoczynam nowy ;)))
jakos nie mam czasu zajrzec na forum ... a o dluzszym pisaniu nie ma mowy :/
monia z biodrekami dalyscie rade to i z refluksem dacie ;)
moja Kornelka tydzien temu ważyła 4660 -przypomne ze przy urodzeniu wazyla 2475 :))) rośnie jaak na drożdzach :)uporałam sie juz z wszystkimi krostkami ;)
monia a jak u Ciebie z mlekiem w piersiach?? ile wypija Lena za jednym razem,,,moja niunia tak ok 100-120 ml-wiem bo zciągalam do butli na wyjscie ;)
grubasek sie z niej zrobił:) rozglada sie już wszedzie i ma ,,oczy ciekawe swiata,,
potrafi miec zadowolona mine gdy sie do niej mowi;) i marszczy tez brwi-po tatusiu :)
podobna jest do męza :)
wszytskie juz sie rozdwoily- szybko zleciało:)
mi przyplatało sie popołogowe zakażenie macicy :( biore antybiotyk i globulki az 3 rodzaje i masc -zalamk!a!!!!!
kobitki jak traktujecie ciemieniuchę?? małej dopiero sie zaczeła i ciekawa jestem jak dlugo trwa z reguly...smaruje oliwka i wuczesuje-wkurza mnie to bo Kornelka ma duzo wlosow i sa tłuste:/po oliwce
wkleje kilka fotek Kornelki :)))




jakos nie mam czasu zajrzec na forum ... a o dluzszym pisaniu nie ma mowy :/
monia z biodrekami dalyscie rade to i z refluksem dacie ;)
moja Kornelka tydzien temu ważyła 4660 -przypomne ze przy urodzeniu wazyla 2475 :))) rośnie jaak na drożdzach :)uporałam sie juz z wszystkimi krostkami ;)
monia a jak u Ciebie z mlekiem w piersiach?? ile wypija Lena za jednym razem,,,moja niunia tak ok 100-120 ml-wiem bo zciągalam do butli na wyjscie ;)
grubasek sie z niej zrobił:) rozglada sie już wszedzie i ma ,,oczy ciekawe swiata,,
potrafi miec zadowolona mine gdy sie do niej mowi;) i marszczy tez brwi-po tatusiu :)
podobna jest do męza :)
wszytskie juz sie rozdwoily- szybko zleciało:)
mi przyplatało sie popołogowe zakażenie macicy :( biore antybiotyk i globulki az 3 rodzaje i masc -zalamk!a!!!!!
kobitki jak traktujecie ciemieniuchę?? małej dopiero sie zaczeła i ciekawa jestem jak dlugo trwa z reguly...smaruje oliwka i wuczesuje-wkurza mnie to bo Kornelka ma duzo wlosow i sa tłuste:/po oliwce
wkleje kilka fotek Kornelki :)))




przesliczna:)no i jak dużo włosków..naszej Lenusi wycieraja sie włoski ....wazyła w zeszlym tygodniu 4750:)ale nie jest grubaskiem jest szczuplutka,żadnej fałdeczki nie ma(choc dla mnie urocze sa te fałdki zawsze mi sie kojarza ze słodkimi dzidziami)....u mnie krostki sie pojawiły niesttey w zesżłym tygodniu i nie hcca zejsc ,pediatra mowiła ze to nie skaza białkowa ale ja sama nie wiem chce znowu wycofac sie z jedzenia mlekopochodnych na tydzien chociaz zobacze czy sie zatrzyma powstawanie nowych krostek i czy bedzie jakakolwiek zmiana,bo wczesniej ponad 3 tygodnie nie jadłam i nic sie nie zmieniało i pediatra mowiła zeby właczyc serki itp bo to nie wyglada na skaze....jak właczyłam to niby nic sie nie działo przez pierszych kilka dni a potem ta wysypka na ciele i poźniej na twarzy ale nie wiem czy to od tego w zasadzie ,lekarka obstawia ze to od ulewania,ale ja juz sama nie wiem....wkurzajace jest to ze wiekszosc objawow skazy to takie jakie sa przy refluksie+wysypka(ktora moze byc od czegokolwiek!)...
dziób a Ty zdrowiej szybko:)trzeba sie umowic na spacerek z mamusiami:)jak sie zrobi ciepło,małje szyne sciagne i refluks sie skonczy!
dziób a Ty zdrowiej szybko:)trzeba sie umowic na spacerek z mamusiami:)jak sie zrobi ciepło,małje szyne sciagne i refluks sie skonczy!
HEJ
Moja córcia - bzdurcia była dziś bardzo kochana, nakarmiłam ją ostatni raz po 22 i spala do 3 nad ranem, postękała, znów dostała mleko i ponownie stękać zaczęła o 6:30 - a mama dziś wyspana!! normalne szaleństwo!
muszę porobić fotki Anuli, aby pokazać Wam jak urosła! W środę idziemy znów do lekarza, aby zobaczyć jak przybiera na wadze. a w czwartek USG bioderek - dla mnie to będzie chyba największy stres.
A pogoda!niech to drugi dzień z małą nie wyjdę,przynajmniej uchylam jej okno podczas jej snu, niech ma sen zdrowy, choćby w domu.
Moja córcia - bzdurcia była dziś bardzo kochana, nakarmiłam ją ostatni raz po 22 i spala do 3 nad ranem, postękała, znów dostała mleko i ponownie stękać zaczęła o 6:30 - a mama dziś wyspana!! normalne szaleństwo!
muszę porobić fotki Anuli, aby pokazać Wam jak urosła! W środę idziemy znów do lekarza, aby zobaczyć jak przybiera na wadze. a w czwartek USG bioderek - dla mnie to będzie chyba największy stres.
A pogoda!niech to drugi dzień z małą nie wyjdę,przynajmniej uchylam jej okno podczas jej snu, niech ma sen zdrowy, choćby w domu.
Maja to Lenka przebiła Anię...rozwaliła mnie spała dzis 7 godzin a ja nawet nie podejrzewajac nie wstałam w nocy aby sciagnac pokarm1 skubana!i nawet mocno nie płakala rano przed karmieniem1 szok pierszy długi sen od porodu!pewnie sie nie powtorzy heh ale poprostu rewelacja!!!!mam nadzieje ze ten jednorazowy wyskok nie zaburzy laktacji,ale juz bed eteraz z budziekime kładla sie spac:)u nas megasłoneczko wiec zaraz nakarmie i spadam na spacerek bo znowu bede planowała na południe i zacznie padac!
dziób- Twoja córka jest naprawdę sliczna, oj będą za nią chłopaki biegać..
Twoj mąż dostanie szalu gdy mała bedzie nastolatką, jak on zniesie te zaloty..? ;)
A my dziś byliśmy pierwszy raz u pediatry. Wszystko ok. Maks waży już 5kg 15 a jutro kończy czwarty tydzień życia :) cóż, je jak smok. Po 100 ml potrafi się jeszcze rozglądać za dokładką.
Twoj mąż dostanie szalu gdy mała bedzie nastolatką, jak on zniesie te zaloty..? ;)
A my dziś byliśmy pierwszy raz u pediatry. Wszystko ok. Maks waży już 5kg 15 a jutro kończy czwarty tydzień życia :) cóż, je jak smok. Po 100 ml potrafi się jeszcze rozglądać za dokładką.
Cześć dziewczyny :)
Po długim czasie znowu na forum, jakoś ostatnio brakuje mi czasu na wszystko.
Musiałam zrezygnować z karmienia piersią i przeszliśmy na mleko modyfikowane, mała nie chciała jeść mojego mleka i traciła na wadze.
Zaczęliśmy od Humany, po trzech dniach dostała zaparć i strasznie się męczy, musieliśmy zmienić mleko na bebilon i dalej nic.
W nocy się męczy i pręży, nie mogę na to patrzeć.
Po długim czasie znowu na forum, jakoś ostatnio brakuje mi czasu na wszystko.
Musiałam zrezygnować z karmienia piersią i przeszliśmy na mleko modyfikowane, mała nie chciała jeść mojego mleka i traciła na wadze.
Zaczęliśmy od Humany, po trzech dniach dostała zaparć i strasznie się męczy, musieliśmy zmienić mleko na bebilon i dalej nic.
W nocy się męczy i pręży, nie mogę na to patrzeć.
iza
kup w aptece czopki glicerynowe dla dzieci, powinny pomóc. Nataszka po Nutramigenie też miała podobne problemy, tyle że nie były to zaparcia, bo jak zrobiła w końcu kupkę to była normalnej konsystencji, tylko z jelitek nie chciało schodzić. Dziecko na mleku modyfikowanym powinno załatwiać się raz dziennie, więc nic dziwnego, że po 3 czy 4 dniach zaczyna już cierpieć :(
kup w aptece czopki glicerynowe dla dzieci, powinny pomóc. Nataszka po Nutramigenie też miała podobne problemy, tyle że nie były to zaparcia, bo jak zrobiła w końcu kupkę to była normalnej konsystencji, tylko z jelitek nie chciało schodzić. Dziecko na mleku modyfikowanym powinno załatwiać się raz dziennie, więc nic dziwnego, że po 3 czy 4 dniach zaczyna już cierpieć :(
izka - moja po humanie też strasznie się męczyła i kupki były mało luźne...
w szpitalu dokarmiana była nan active, w domu siostra dała humane nie wiem czemu... wróciłam po dniu do nan active bo pediatra zalecił by nie zmieniać jak już w szpitalu dostawała nana...
jelitka potrzebują kilka dni by się przestawić... więc troszku musisz jej pomóc masażami etc...
no i ważne byś dopajała małą - herbatka hipp rumiankowa lub z kopru włoskiego, 100 ml na dobę - najlepiej zapodać nieco przed mleczkiem
wiem, że poza nanem bardzo dobrze tolerowany jest bebilon - ale generalnie dobrze by było skonsultowac sprawę mlekczka z pediatrą
dlaczego nie karmisz piersią?? pytam bo sama jestem mama butelkowa i mam straszne wyrzuty sumienia... choć wiem, że natury nie przeskoczę i nie ja jestem winna, że cycki puste...
w szpitalu dokarmiana była nan active, w domu siostra dała humane nie wiem czemu... wróciłam po dniu do nan active bo pediatra zalecił by nie zmieniać jak już w szpitalu dostawała nana...
jelitka potrzebują kilka dni by się przestawić... więc troszku musisz jej pomóc masażami etc...
no i ważne byś dopajała małą - herbatka hipp rumiankowa lub z kopru włoskiego, 100 ml na dobę - najlepiej zapodać nieco przed mleczkiem
wiem, że poza nanem bardzo dobrze tolerowany jest bebilon - ale generalnie dobrze by było skonsultowac sprawę mlekczka z pediatrą
dlaczego nie karmisz piersią?? pytam bo sama jestem mama butelkowa i mam straszne wyrzuty sumienia... choć wiem, że natury nie przeskoczę i nie ja jestem winna, że cycki puste...
no ja też myślałam ze co jak co ale jablka...no i duszone w dodatku...ale mała dzis słabo spała wstawała 23,1,4,6,8 wiec sobie nie pospałam tymbardziej ze o 1 posżłam spac myslałam ze jak 2 dni spała po 7 godzin to teraz tez a tu taka akcja:)no ale przynajmniej z piersi sciagneła i laktacja bedzie ok:)teraz sobie lezy i sie smieje:)wiec do niej wracam:)miłej niedzieli dziewczyny!:)jak Wasze maluchy?
hej,a poniżej moja Ania, która rośnie jak na drożdżach, ale moja córcia - bzdurcia potrafi zjeść. Zaczęłam ja ubierać w ciuchy na rozm.62 a jak się urodziła miała 53 cm.
Moja w nocy budzi się dwa razy i zauważyłam, że ma już pewien schemat dnia, np.zasypia ok 11 i śpi do 14 - to jest nasz czas na spacer!
A oto moja tygrysica....

Moja w nocy budzi się dwa razy i zauważyłam, że ma już pewien schemat dnia, np.zasypia ok 11 i śpi do 14 - to jest nasz czas na spacer!
A oto moja tygrysica....

świetna jest Ania;)
a Lenka znowu spała cała noc a ja z megaprzepełnionymi piersiami wstalam ale z jednej mała wyjadła a z drugiej sciagnełam tak połowe(około 50 ml)i potem na kolejne karmienie mala przystawiłam jak juz sie ponowanie napełniła:)..boje sie jednak ze zaburzy sie u mnie proces laktacji jak mała w nocy nie bedzie jadła a mi sie wstawac nie bedzie chciało o 2-3 zeby odciagac;)jak zmeczona bede hehe...no ale od porodu 3 noce przespane a mała nawet 2 miesiecy nie skonczyła wiec jest dobrze:)
a Lenka znowu spała cała noc a ja z megaprzepełnionymi piersiami wstalam ale z jednej mała wyjadła a z drugiej sciagnełam tak połowe(około 50 ml)i potem na kolejne karmienie mala przystawiłam jak juz sie ponowanie napełniła:)..boje sie jednak ze zaburzy sie u mnie proces laktacji jak mała w nocy nie bedzie jadła a mi sie wstawac nie bedzie chciało o 2-3 zeby odciagac;)jak zmeczona bede hehe...no ale od porodu 3 noce przespane a mała nawet 2 miesiecy nie skonczyła wiec jest dobrze:)
moja kruszynka to ma jeszcze duze wahania w tych godzinach snu.
jednej nocy potrafi przespac 5h bez karmienia a innej (jak dzis) budzila sie co 2,5h...
najsmieszniejsze jest to, ze w nocy nie marudzi i nie spina sie a w dzien jakby staje sie inna osoba-szaleje z nozkami i ulewa...
takze nie wiem na ile to moja dieta a na ile to jej lapczywe jedzenie i polykanie powietrza gra role w tych kolkach....
monia a ty tez stosujesz tak restrykcyjna diete jak maljs?
jednej nocy potrafi przespac 5h bez karmienia a innej (jak dzis) budzila sie co 2,5h...
najsmieszniejsze jest to, ze w nocy nie marudzi i nie spina sie a w dzien jakby staje sie inna osoba-szaleje z nozkami i ulewa...
takze nie wiem na ile to moja dieta a na ile to jej lapczywe jedzenie i polykanie powietrza gra role w tych kolkach....
monia a ty tez stosujesz tak restrykcyjna diete jak maljs?
oj Asiu podejrzewam ze jeszcze bardziej bo ja raczej kura,marchewka,jablka(teraz juz nie) i kanapki z wedlinka i dzemami,czasami rosół bo juz znudził sie..teraz zaczynam probowac roznych rzeczy ,wczoraj surowki z czerwonej,białej i pekinskiej :)wiem duzo na raz ale było super mała zniosła,kisiele zaczynam jesc i tez mała spoko:),wczesniej po skonczeniu 1 miesiaca wprowadziłam produkty mleczne i niby było ok,ale po kilku dniach mała dopstala wysypki i choc pediatra mowi ze to nie skaza a inne uczulenie to znowu odstawiłam,chce sprawdzic czy to pomoze,teraz jem tez paróweczki,banany,wczesniej jadłam tez duszone puplpety bez przypraw(odrobine soli tylko)w wywarze warzywnym i buraczki gotowane bez przypraw....ja sie troszke ograniczałam bo od poczatku mam z mała problemy a czesto refluks wspolistnieje z alergiami pokarmowymi,skaza białkowa....
hej
Ania tej nocy ciut się męczyła z brzuszkiem, najpierw mi głośno jelita pracowały, a potem ona miała to samo i ciągle puszczała bączki, robiła kupkę i ciągle jej się odbijało lekko przeszkadzało w spaniu. Teraz jest ok, ale od czego miałyśmy takie przeboje żołądkowe to pojęcia nie mam.
Miałyśmy iść na spacer, to rozpadało się na dobre. Teraz kiedy ona śpi snem kamiennym i się za 30 minut obudzi to oczywiście słońce wyszło. Mam nadzieje, że po południu pogoda będzie taka sama, to sobie na spacerek pójdziemy razem z tatusiem, który dziś ma imieniny.
w środę idziemy do lekarza, ważyć Aneczkę! A mój mąż ma katar......omijamy go szerokim łukiem.
Ania tej nocy ciut się męczyła z brzuszkiem, najpierw mi głośno jelita pracowały, a potem ona miała to samo i ciągle puszczała bączki, robiła kupkę i ciągle jej się odbijało lekko przeszkadzało w spaniu. Teraz jest ok, ale od czego miałyśmy takie przeboje żołądkowe to pojęcia nie mam.
Miałyśmy iść na spacer, to rozpadało się na dobre. Teraz kiedy ona śpi snem kamiennym i się za 30 minut obudzi to oczywiście słońce wyszło. Mam nadzieje, że po południu pogoda będzie taka sama, to sobie na spacerek pójdziemy razem z tatusiem, który dziś ma imieniny.
w środę idziemy do lekarza, ważyć Aneczkę! A mój mąż ma katar......omijamy go szerokim łukiem.
dziewczyny co zrobic zeby pokarmu bylo wiecej????
mój synek jutro kończy 2 tygodnie, a ja mam chyba zbyt mało pokarmu bo synek sie nie najada.
zastanawiam ile Wasze maleństwa zjadają na jedno karmienie?
u mnie może być problem, bo synek był naswietlany lampami bo miał żółtaczkę i jak był naświetlany to musiał jeść sztuczne melko (nie mogłam go wyjmować spod tych lamp na karmienie) w ilościach większych niż ja miałam pokarm. juz sama nie wiem czy jemu się może żołądek rozszerzył i teraz ja swoim pokarmem nie daje rady go nakarmić.
mój synek jutro kończy 2 tygodnie, a ja mam chyba zbyt mało pokarmu bo synek sie nie najada.
zastanawiam ile Wasze maleństwa zjadają na jedno karmienie?
u mnie może być problem, bo synek był naswietlany lampami bo miał żółtaczkę i jak był naświetlany to musiał jeść sztuczne melko (nie mogłam go wyjmować spod tych lamp na karmienie) w ilościach większych niż ja miałam pokarm. juz sama nie wiem czy jemu się może żołądek rozszerzył i teraz ja swoim pokarmem nie daje rady go nakarmić.
nadal łykam witaminy prenatal classic. co do karmienia to moja Ania je z jednej piersi na maxa (aż prawie robi się wiotka)po czym jej sie odbija i przystawiam ją do drugiej, która opróżnia do połowy, przy następnym karmieniu przystawiam ją do tej której nie opróżniła do końca. A na lepszą laktację piję herbatkę laktacyjną - fito -mix (kupiona w zielarskim) oraz dużo rozcieńczonego soku jabłkowego.
cześć dziewuszki :)
Jak moja mała była naświetlana lampami to mogłam wyjmować ją na karmienie, ale miałam problemy z pokarmem i nie dokońca się najadała, szybko traciła na wadze.
Dzisiaj zadzwoniłam po pedjatrę, będzie po 17, bo mała przez trzy noce nie spała, ciągle się pręży i płacze, robi na zmianę kupki twarde i miękkie, nie wiemy co się dzieje.
Jak moja mała była naświetlana lampami to mogłam wyjmować ją na karmienie, ale miałam problemy z pokarmem i nie dokońca się najadała, szybko traciła na wadze.
Dzisiaj zadzwoniłam po pedjatrę, będzie po 17, bo mała przez trzy noce nie spała, ciągle się pręży i płacze, robi na zmianę kupki twarde i miękkie, nie wiemy co się dzieje.
Oj Iza mam nadzieję,że pomoże małej faktycznie,bo takie męczarnie są straszne zarówno dla małej jaki dla Was. Mi było strasznie przykro jak widziałam jak na okrągło Anula puszczała bączki i jej się odbijało.
Trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę
. A ja idę mojego malucha karmić śpi już 3 godzinę , a tu jeszcze spacerek na nas czeka.
Trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę
. A ja idę mojego malucha karmić śpi już 3 godzinę , a tu jeszcze spacerek na nas czeka.
Gosia nie wiem czy moja mala sie najada, bo jeszcze jej nie wazylam od przyjscia ze szpitala i nie wiem czy dobrze przybiera
stosuje zasade, ze jak placze to zawsze przystawiam do cycka-przewaznie chodzi o to ze jest glodna
w dzien moja pije zbyt zachlannie albo sie prezy i to jej przeszkadza zjesc normalnie wiec daje jej ratami - troche zje, potem odbicie, potem znow do cycka, odbicie i jak sie uspokaja to chyba ze jest najedzona
stosuje zasade, ze jak placze to zawsze przystawiam do cycka-przewaznie chodzi o to ze jest glodna
w dzien moja pije zbyt zachlannie albo sie prezy i to jej przeszkadza zjesc normalnie wiec daje jej ratami - troche zje, potem odbicie, potem znow do cycka, odbicie i jak sie uspokaja to chyba ze jest najedzona
Ja też zaczynam się martwić czy mi starczy pokarmu by mojego glodomorka wykarmic. Muszę go przystawiać do obydwu piersi podczas jednego karmienia...piersi wcale nie są nabrzmiałe czy wypełnione pokarmem po brzegi...zaczęłam znowu pić herbatkę laktacyjną, tak na wsparcie :)
Jesli chodzi o trzymanie diety to ja przestałam być nadmiernie ostrożna. Maks świetnie toleruje wszystko co zjem więc codziennie mogę sobie pozwolić nawet na pasek czekolady :) jestem uzalezniona od słodkiego tak więc cieszę się że nie musze sobie odmawiac.
Jesli chodzi o trzymanie diety to ja przestałam być nadmiernie ostrożna. Maks świetnie toleruje wszystko co zjem więc codziennie mogę sobie pozwolić nawet na pasek czekolady :) jestem uzalezniona od słodkiego tak więc cieszę się że nie musze sobie odmawiac.
gosma
ja wczoraj wieczorem przeszlam gechenne z powodu braku mleka, mala przez trzy godziny co 20 min chciala do cyca a potem ulewala i w koncu sie skonczylo w cyckach. Dziecko wilo sie i strasznie chciala cycka wiec postanowilam jej dac modyfikowane.
Okazalo sie, ze jej nie smakuje i wypluwala butle a dalam najlepsza z mozliwych bo nuka....
BYlam zalamana i dostawilam do cyca, cos wyciumciala i poszla wreszcie spac-zmeczona strasznie
Na noc wypilam duzo wody i herbatke na laktacje i w nocy juz bylo ok.
Doczytalam jednak, ze dziecku moze sie zwyczajnie pic i dlatego w ciagu dnia tak lgnie do cyca. Niekoniecznie to głód.
Teraz pije jak oszala wode, ale nie wyobrazam sobie pojsc na spacer, albo cos zalatwiac bo biegam co rusz do lazienki...
Moze znajde sposob na moja Kasię...:)
ja wczoraj wieczorem przeszlam gechenne z powodu braku mleka, mala przez trzy godziny co 20 min chciala do cyca a potem ulewala i w koncu sie skonczylo w cyckach. Dziecko wilo sie i strasznie chciala cycka wiec postanowilam jej dac modyfikowane.
Okazalo sie, ze jej nie smakuje i wypluwala butle a dalam najlepsza z mozliwych bo nuka....
BYlam zalamana i dostawilam do cyca, cos wyciumciala i poszla wreszcie spac-zmeczona strasznie
Na noc wypilam duzo wody i herbatke na laktacje i w nocy juz bylo ok.
Doczytalam jednak, ze dziecku moze sie zwyczajnie pic i dlatego w ciagu dnia tak lgnie do cyca. Niekoniecznie to głód.
Teraz pije jak oszala wode, ale nie wyobrazam sobie pojsc na spacer, albo cos zalatwiac bo biegam co rusz do lazienki...
Moze znajde sposob na moja Kasię...:)
Moja Ania też ma jazdy do matczynnego mleka,więc dwa razy dziennie herbata laktacyjna FITO-MIX i dużo wody a raczej rozcieńczonego soku jabłkowego i na razie malej nie brakuje,
Jutro odwiedzi mnie położna środowiskowa - w końcu! po miesiącu. Ale z tonu jej głosu przez telefon wywnioskowałam że jest sympatyczna, więc ok, pogadam sobie z nią. A w piątek ważny dzień - usg bioderek!
Jutro odwiedzi mnie położna środowiskowa - w końcu! po miesiącu. Ale z tonu jej głosu przez telefon wywnioskowałam że jest sympatyczna, więc ok, pogadam sobie z nią. A w piątek ważny dzień - usg bioderek!
a u mnie chociaz z karmieniem nie ma problemu:)ile chce to je zawsze sie najada rewelacyjnie przybiera na wadze i mleko mam wciaz tłuste....ale z chudnieciem strasznie przed ciaza 57 a teraz 66 i od tygodnia waga staneła;(a myslałam zeby wrocic do wagi 55 (ewentualnie 54) bo te 57 to poszalałam z siostra 2 tygodnie pizze na obiadek itp;)wiec 3 kg wskoczyło od razu a zaraz potem ciąza:)....u mnie to chyba przez ten choleny biały chleb!;/ale od dzis juz musze zaczac ciemny bo nie dosc ze białego nie lubie to tuczy,bo zjem kromke i jakbym nic nie jadła a po ciemnym kromka i jestem najedzona:)
ja ciemny chleb bardzo lubię, a raczej lubiłam. Próbowałam go teraz jeść i niestety rośnie mi w buzi!! Mam nadzieję, że przejdzie mi to, ale na razie zostało mi jeść białe pieczywo.
Dziś przez tą pogodę nie wyszłam z Krasnalem na dwór!!!!Mąż walczy z katarem, a ja się modlę abyśmy były zdrowe.
Na święta mieliśmy jechać do mojej siostry i nici z tego, bo jej młodsza córka ma ospę!!!Ech...oby tylko nie załapać żadnego kataru
Dziś przez tą pogodę nie wyszłam z Krasnalem na dwór!!!!Mąż walczy z katarem, a ja się modlę abyśmy były zdrowe.
Na święta mieliśmy jechać do mojej siostry i nici z tego, bo jej młodsza córka ma ospę!!!Ech...oby tylko nie załapać żadnego kataru
My jedno święto bedziemy na obiedzie u teściowej a drugie u mojej mamy :)
Wczoraj była lekarka i okazało się, ze mała ma śluz w kupce, co oznacza, że coś ma w jelitkach i zapisała Lakcit, mało tego pępuszek odpadł Majce 3 dni temu i pod strupkiem zbiera się ropa i muszę go ciągle myć i smarować spirytuskiem.
Wczoraj była lekarka i okazało się, ze mała ma śluz w kupce, co oznacza, że coś ma w jelitkach i zapisała Lakcit, mało tego pępuszek odpadł Majce 3 dni temu i pod strupkiem zbiera się ropa i muszę go ciągle myć i smarować spirytuskiem.
no więc pozwolę sobie pierwsza skomentować...jest śliczna (tfu,tfu)
No mam nadzieje,że jutrzejsza wizyta położnej pozwoli mi wybrać odpowiednie szczepienia.
U nas odpukać póki co z Anią jest ok - i niech nie ulega to zmianie. Jeszcze w piątek niech się okaże, że bioderka są oki będzie pełnia szczęścia. Oby tylko jeszcze mąż wyleczył się z tego kataru.
No mam nadzieje,że jutrzejsza wizyta położnej pozwoli mi wybrać odpowiednie szczepienia.
U nas odpukać póki co z Anią jest ok - i niech nie ulega to zmianie. Jeszcze w piątek niech się okaże, że bioderka są oki będzie pełnia szczęścia. Oby tylko jeszcze mąż wyleczył się z tego kataru.
izka mala jest sliczna:)
ja nie wybieram sie z mala na swieta do tesciow, bo uwazam, ze jest jeszcze za mala na odwiedziny w obcym dla niej domu -inne zapachy, zamieszanie, troche ludzi (a kazdy moze cos przytargac i potem bede mala leczyc:(
poza tym tam jest kot, ktory jest rozpuszczony jak dziadowski bicz i wszystko mu wolno i wlazi wszedzie...
no i po dzisiejszym dniu stwierdzam, ze mala to ma chyba kolki na tle nerwowym i wyciszenie malej bardzo pomaga- przynajmniej dzis byla ogromna poprawa:) - zobaczymy co bedzie dalej ( a jak sobie wyobraze ile bodzcow by dostala po takim wyjezdzie.....placz i krzyk murowany)
ja nie wybieram sie z mala na swieta do tesciow, bo uwazam, ze jest jeszcze za mala na odwiedziny w obcym dla niej domu -inne zapachy, zamieszanie, troche ludzi (a kazdy moze cos przytargac i potem bede mala leczyc:(
poza tym tam jest kot, ktory jest rozpuszczony jak dziadowski bicz i wszystko mu wolno i wlazi wszedzie...
no i po dzisiejszym dniu stwierdzam, ze mala to ma chyba kolki na tle nerwowym i wyciszenie malej bardzo pomaga- przynajmniej dzis byla ogromna poprawa:) - zobaczymy co bedzie dalej ( a jak sobie wyobraze ile bodzcow by dostala po takim wyjezdzie.....placz i krzyk murowany)
pogoda paskudna, a my dzis z mala mamy maraton po lekarzach
najpierw lecimy do szpitala wojewodzkiego na usg brzucha i glowki a potem szybko do pediatry na kontrole (tylko przy tej pogodzie nie wiem czy zdazymy do pediatry)
co za pech, ze musze z mala biegac po lekarzach w taka beznadziejna pogode...brrr
izka-mam pytanie dotyczace tego sluzu w kupce
lekarka zobaczyla go na pieluszce jak u ciebie byla, czy kazal robic wymaz?
ja caly czas szukam przyczyny spinania sie mojej malej...
najpierw lecimy do szpitala wojewodzkiego na usg brzucha i glowki a potem szybko do pediatry na kontrole (tylko przy tej pogodzie nie wiem czy zdazymy do pediatry)
co za pech, ze musze z mala biegac po lekarzach w taka beznadziejna pogode...brrr
izka-mam pytanie dotyczace tego sluzu w kupce
lekarka zobaczyla go na pieluszce jak u ciebie byla, czy kazal robic wymaz?
ja caly czas szukam przyczyny spinania sie mojej malej...
prześliczna:)...iza pytanko jak wyglada ten sluz...bo ja sadziłam ze u małej tez jest a pediatra jak była powiedziała ze to normalna kupka i teraz badz tu madry i szukaj sluzu jak nie wiesz jak to wyglada....u nas były takie jakby "gilki"(jak z noska;) ) ale w kolorze kupki czyli żółte i pediatra powiedziała ze to normalna konsystencja tzw "konsystencja musztardy"...mała długo miała wodniste kupki a teraz znowu ma ten (jak dla mnie) śluz,jak odstawiłam zageszczacz ....
Asia,dlaczego robisz usg brzuszka i główki?
a nam noc minęła bardzo spokojnie. Dwie pobudki,nakarmiona i przewinięta spokojna zasnęła. Dziś odwiedziny będę miała odwiedziny środowiskowej i nawet się cieszę! Jutro idziemy do pediatry na kontrolę, a w piątek usg bioderek. Za 2 tygodnie kontrola u gina i potem zostanie już tylko endokrynolog i 1 szczepienie małej.
a nam noc minęła bardzo spokojnie. Dwie pobudki,nakarmiona i przewinięta spokojna zasnęła. Dziś odwiedziny będę miała odwiedziny środowiskowej i nawet się cieszę! Jutro idziemy do pediatry na kontrolę, a w piątek usg bioderek. Za 2 tygodnie kontrola u gina i potem zostanie już tylko endokrynolog i 1 szczepienie małej.
hej dziewczyny:)
usg robilam tak na wszelki wypadek, zeby sprawdzic czy wszystko w porzadku i tak jest:)
niestety w jelitach miala duzo pecherzykow powietrza i uslyszalam, ze mam kolkowa dziewczynke:(
potem bylysmy u pediatry. Okazalo sie ze mam w domu obrzarciucha i grubaska-mala przytyla w 3 tyg. 700g! i urosła-nie dziwie sie wiec ze ciuchy na 56 sa dla niej przykrotkie
nie chce jesc za duzo nabialu by nie meczyc malej, ale czulam ze mnie zeby bola i poprosilam o wapn jako suplement...
kurcze co za beznadziejna pogoda-nawet z maluszkiem nie mozna pospacerowac...
usg robilam tak na wszelki wypadek, zeby sprawdzic czy wszystko w porzadku i tak jest:)
niestety w jelitach miala duzo pecherzykow powietrza i uslyszalam, ze mam kolkowa dziewczynke:(
potem bylysmy u pediatry. Okazalo sie ze mam w domu obrzarciucha i grubaska-mala przytyla w 3 tyg. 700g! i urosła-nie dziwie sie wiec ze ciuchy na 56 sa dla niej przykrotkie
nie chce jesc za duzo nabialu by nie meczyc malej, ale czulam ze mnie zeby bola i poprosilam o wapn jako suplement...
kurcze co za beznadziejna pogoda-nawet z maluszkiem nie mozna pospacerowac...
co do śluzu w kupce, to akurat jak przyszła lekarka mała zrobiła kupkę w pieluchę . Ja akurat tam nic nie widziłam, ale lekarka stwierdziła, że kupka jest ze śluzem bo trochę się ciągneła jak "smarki", kolor jest dobry, czyli musztardowy, no i malutka ciągle się pręzy jakby nie mogła wypuścić bączka, w takiej sytuacji kazała mi małą kłaść na brzuszek i lekko poklepywać po pupie, w ten sposób robię jej masaż brzuszka i lecą bączki :)))
apropo spinania i prężenia się naszych pociech - odsyłam do lektury "pierwszy rok życia dziecka" - to normalne podobno
dzieciom w pozycji leżącej ciężko puszczać bączki bo nie działa na nie siła grawitacji no i generalnie ich układ pokarmowy się ciągle rozwija i odgazowanie jelitek jest dla nich dużym wysiłkiem
mam pytanko - czy w czasie karmienia cycem można pić słabą kawę i jeść keczup?
dzieciom w pozycji leżącej ciężko puszczać bączki bo nie działa na nie siła grawitacji no i generalnie ich układ pokarmowy się ciągle rozwija i odgazowanie jelitek jest dla nich dużym wysiłkiem
mam pytanko - czy w czasie karmienia cycem można pić słabą kawę i jeść keczup?
U nas była dziś środowiskowa, mała wg niej wygląda świetnie, co cieszy. była kolejną, którą pytała się które to dziecko, bo co zaczynała mówić o pielęgnacji dzieciaczka,to ja kończyłam. No ale ja już dwójkę dzieci wychowałam i nie jedno wiedziałam. Jutro wizyta u pediatry i ważenie, ale na pewno jest ok. Na początku kwietnia moja wizyta u endo i ja tez zrobię małej badanie TSH, FT4 i FT3. Wg mnie jest ok,ale co tam lepiej dmuchać na zimne.
Kurczę ta pogoda mnie przeraża, ja w piątek jadę do wrzeszcza na usg - a te korki są przerażające.
Kurczę ta pogoda mnie przeraża, ja w piątek jadę do wrzeszcza na usg - a te korki są przerażające.
czesc dziewczyny, mam niedyskretne pytanko:
- czy wy tez macie problemy z wypadajacymi wlosami? mam wrazenie, ze teraz wiecej ich gubie, moze sa jakies srodki bezpieczne przy karmieniu piersia na wzmocnienie-mam geste wlosy, ale wkurza mnie,ze wkolko znajduje na malej moje kudly...
poza tym boje sie ze dostane hemoroidow, nie biore juz zelaza, ale cala woda wypijana przeze mnie chyba idzie na mleko - skore mam wysuszona i problemy z wyproznieniem bez bolu ?
- czy wy tez macie problemy z wypadajacymi wlosami? mam wrazenie, ze teraz wiecej ich gubie, moze sa jakies srodki bezpieczne przy karmieniu piersia na wzmocnienie-mam geste wlosy, ale wkurza mnie,ze wkolko znajduje na malej moje kudly...
poza tym boje sie ze dostane hemoroidow, nie biore juz zelaza, ale cala woda wypijana przeze mnie chyba idzie na mleko - skore mam wysuszona i problemy z wyproznieniem bez bolu ?
wypadajace włosy,słabe paznokcie i sucha skóra lub wypryski na skórze to normalne objawy w okresie karmienia(bierzcie jakies witaminki po konsultacji z lekarzem)maluszki z Was wyciagaja:)...ale moze miec to roznwiez cos wspolnego z tarczyca jesli macie leczone...wiec lepiej zrobic badania:)i bedzie wszytsko jasne:)
włosami się nie stresuję, a witaminy można brać dopiero po konsultacji z pediatrą - nic na własną rękę.
Właśnie wróciłam od pediatry i szok, zważyła mi Anię i ta już waży:....3740g czyli mała w ciągu dwóch tygodni przybrała720 g - chyba wartościowe mam to swoje mleko!ale okazało się, że główka małej w ciągu dwóch tygodni urosła o 2 cm co dało obwód 38 cm i jest o pół centymetra większa niż mówią o tym tabelki w książkach (!!!) i mam dodatkową wizyte u neurologa....u nas wszyscy mieli większe głowy. Jak dla mnie mały bezsens, przyrównywać wszystkie dzieci do tabelek w książkach
Właśnie wróciłam od pediatry i szok, zważyła mi Anię i ta już waży:....3740g czyli mała w ciągu dwóch tygodni przybrała720 g - chyba wartościowe mam to swoje mleko!ale okazało się, że główka małej w ciągu dwóch tygodni urosła o 2 cm co dało obwód 38 cm i jest o pół centymetra większa niż mówią o tym tabelki w książkach (!!!) i mam dodatkową wizyte u neurologa....u nas wszyscy mieli większe głowy. Jak dla mnie mały bezsens, przyrównywać wszystkie dzieci do tabelek w książkach
to widze maljs ze twoja tez ma apetyt:)
jesli macie duze glowy jak piszesz, to nie ma sie czym przejmowac-nog nie mierza oddzielnie a pewnie tez sa duze rozrzuty:)
jak wy podajecie witaminki i D3 malucham karmiac piersia? przed posilkiem na lyzeczce?
chyba mozna podac vigantol i multicebion na jednej lyzeczce za jednym razem-kurcze to tylko 4 krople:)?
jesli macie duze glowy jak piszesz, to nie ma sie czym przejmowac-nog nie mierza oddzielnie a pewnie tez sa duze rozrzuty:)
jak wy podajecie witaminki i D3 malucham karmiac piersia? przed posilkiem na lyzeczce?
chyba mozna podac vigantol i multicebion na jednej lyzeczce za jednym razem-kurcze to tylko 4 krople:)?
Cześć dziewczyny :)
Ja też mam kłopoty z wypróżnianiem, ostatnio zrobiłam po 5 dniach, normalnie koszmar.
Moja dzidzia dzisiaj zrobiła ładną kupkę, ale trochę martwię się pępuszkiem, już tydzień temu jej odpadł, ale w "dziurce" ciągle się coś papra, przemywam jej to wodą, suszę i smaruję spirytuskiem, ale narazie bez efektów:(
Ja też mam kłopoty z wypróżnianiem, ostatnio zrobiłam po 5 dniach, normalnie koszmar.
Moja dzidzia dzisiaj zrobiła ładną kupkę, ale trochę martwię się pępuszkiem, już tydzień temu jej odpadł, ale w "dziurce" ciągle się coś papra, przemywam jej to wodą, suszę i smaruję spirytuskiem, ale narazie bez efektów:(
dziewczyny że się tak wyraże my też niestety wypuszczamy włosy na zmianę pory roku jak zwierzęta a aktualnie większość piesków tak ma a w sumie my też ssaki ja takie zjawisko zaobserwowałam już dużo wcześniej i mam tak co roku
co do wypróżniania niestety żelazo ma właśnie tą zatelę że pieruńsko powoduje zaparcia, ja też nigdy nie miałam problemów z wypróżnianiem a po porodzie dostałam żelazo i się zaczeło reguluję sobie to już 4 miesiąc ale na początku był to koszmarny ból i w czorta rzuciłam żelazo nigdy więcej:)
co do wypróżniania niestety żelazo ma właśnie tą zatelę że pieruńsko powoduje zaparcia, ja też nigdy nie miałam problemów z wypróżnianiem a po porodzie dostałam żelazo i się zaczeło reguluję sobie to już 4 miesiąc ale na początku był to koszmarny ból i w czorta rzuciłam żelazo nigdy więcej:)
a jak tam "śpioszki"styczniowe i lutowe minęła wam nocka?ja miałam budzik na 4 nastwiony bo mała jadła prawie o 24 a mała wstała o 3:54 beka:)no i nie musiałam meczyc piersi laktatorem:)ładnie sciagneła ,ulała jak zawsze i poszła spac po 20 minutach meczarni:(.....KIEDY TEN REFLUKS MINIEEEEEE????!!!!!!!!!AAAAAA!!!!!!.....
dzis mąż jedzie po wyniki hormonów małej po 13..a ja w stresie bede siedziała do tej pory;/
dzis mąż jedzie po wyniki hormonów małej po 13..a ja w stresie bede siedziała do tej pory;/
Asi doskonale Cie rozumiem..to jakas paranoja z tymi wysypkami:)najlepiej to nic nie jesc wtedy nic nie wyskoczy!a powaznie to ja bede odstawiała produkty takie mocno alergogenne a reszte juz bede jadła bo to bez sensu....małej teraz schodzi wysypka ale jak sie pojawi ide do lekarza bo sama nie chce wchodzic w diety ktore moga nie tylko mi zaszkodzic ale i małej...choc teraz zauwayłam ze 90% lekarzy najlepije by wprowadzało mleko sztuczne i kazda wysypka to "skaza białkowa"..ehh ale mam nadzieje ze trafie na dobrego alergologa
hej,
U nas Pełnia szczęścia,bioderka są ok. Co prawda jedna panewka jest jeszcze do końca nie zrośnięta, ale to normalka w 1 miesiącu życia. Gdyby coś to kontrolnie mam przyjść za 3-4 miechy i robić ćwiczenia, aby dobrze zrosła się owa panewka.
Kolek nie mamy,ulewania również. Na razie idzie wszystko w dobrym kierunku.
Noc byle jaka bo ja nie mogłam spać z wrażenia przed wizytą. A teraz jestem na maxa śpiąca i głodna.
U nas Pełnia szczęścia,bioderka są ok. Co prawda jedna panewka jest jeszcze do końca nie zrośnięta, ale to normalka w 1 miesiącu życia. Gdyby coś to kontrolnie mam przyjść za 3-4 miechy i robić ćwiczenia, aby dobrze zrosła się owa panewka.
Kolek nie mamy,ulewania również. Na razie idzie wszystko w dobrym kierunku.
Noc byle jaka bo ja nie mogłam spać z wrażenia przed wizytą. A teraz jestem na maxa śpiąca i głodna.
ja będę jeść ziemniaczki, buraczki gotowane i tarte (bez przypraw- bo takie lubię) oraz pierś z indyka- pieczoną. A rano chlebek z szynką drobiową mi położna mówiła, że jedno jajko tygodniowo mogę, więc może jutro się skusze, aczkolwiek zbyt wielkiego pociągu do tego nie mam.
Asia, a wy małej przypadkiem nie przyzwyczailiście do tego noszenia? Pytam, bo u mnie tego problemu nie ma, albo leży w łóżeczku albo w leżaczku - bujaczku i wówczas sobie gadamy. Na rekach jest naprawdę rzadko.....pamiętam jak nosiłam siostrzenice prawie 10 kilogramową i ręce mi odpadały - a tamta lekcja dała mi niezłą nauczkę.
Asia, a wy małej przypadkiem nie przyzwyczailiście do tego noszenia? Pytam, bo u mnie tego problemu nie ma, albo leży w łóżeczku albo w leżaczku - bujaczku i wówczas sobie gadamy. Na rekach jest naprawdę rzadko.....pamiętam jak nosiłam siostrzenice prawie 10 kilogramową i ręce mi odpadały - a tamta lekcja dała mi niezłą nauczkę.
hej dziewczynki jak poswietach:)?my wrocilismy wczoraj wieczorkiem u mełej przez swieta nastapił taki progres rozwojowy ze szok,zmieje sie do wszystkich jak ja ktos zaczepia gada do niej czy sie usmiecha,szaleje jak jest bez szyny(a tylko 2 dni zostały Jeeeeee!!!!!!:):):):):) i potem tylko na noc!),wczoraj tate zlapała za nos sama podniosła raczke i wsadziła najpiwer do buzi tacie a potem za nos złapała smiejac sie przy tym:)! szok!...no i to tyle dobrego....robiłam wraz z badaniem hormonów morfologie i ma 3 wyniki ponad norme:(płytki krwi,limfocyty i neutrocyty-cholera wie co to oznacza ,wiec idziemy do lekarza lada dzien)a hormony ft3 ma zbyt wysokie :(z reszta w normie...ehh zoabczymy co powie endokrynolog....Maja,Asia jak wy robiłyscie wyniki hormonów to jakie było u was ft3?



