Widok
hej dziewczyny, po dzisiejszej nocce juz wiem ze Kasi zdecydowanie nie służy nabiał...:(
krostki może tak nie wysypują (wiec moze to nie jest alergia) ale za to kolka byla tak duza, ze mam wiekszosc nocy do tylu
poczekam jeszcze z miesiac i jak Kasia skonczy 3 miesiace wtedy znow sprobuje-moze juz jej jelita beda lepiej pracowac...
krostki może tak nie wysypują (wiec moze to nie jest alergia) ale za to kolka byla tak duza, ze mam wiekszosc nocy do tylu
poczekam jeszcze z miesiac i jak Kasia skonczy 3 miesiace wtedy znow sprobuje-moze juz jej jelita beda lepiej pracowac...
hej dziewczyny
my tez bylysmy wczoraj na spacerku-w koncu zaczyna sie robic wiosna....
niestety z przykrością wczoraj stwierdziłam, ze:
1, od karmienia piersia pogorszyl mi sie stan zebow i musze pojsc do dentystki by sprawa sie nie pogorszyla jeszzcze bardziej (kurcze przed porodem sprawdzalam zeby i bylo wszystko wyleczone a teraz porażka...)
2. nie moge sobie pomoc naturalnym wapniem, bo po odstawieniu nabialu mala miala duzo mniejsze kolki a teraz jak wrocilma to znow sie meczy:(
my tez bylysmy wczoraj na spacerku-w koncu zaczyna sie robic wiosna....
niestety z przykrością wczoraj stwierdziłam, ze:
1, od karmienia piersia pogorszyl mi sie stan zebow i musze pojsc do dentystki by sprawa sie nie pogorszyla jeszzcze bardziej (kurcze przed porodem sprawdzalam zeby i bylo wszystko wyleczone a teraz porażka...)
2. nie moge sobie pomoc naturalnym wapniem, bo po odstawieniu nabialu mala miala duzo mniejsze kolki a teraz jak wrocilma to znow sie meczy:(
Przeplatam dwukrotnie paski, ale to nie pomaga.
Poprawiam oczywiscie ciągle prawie, ale np. w nocy jak ona spi, a budzi sie tylko raz na karmienie albo na spacerze to raczej malo wykonalne i sie boję, czy aby na pewno takie noszenie pomaga. Może rzeczywiście popadam trochę w paranoję, ale naprawde chcialabym aby to sie dobrze skończylo dla niej.
Poprawiam oczywiscie ciągle prawie, ale np. w nocy jak ona spi, a budzi sie tylko raz na karmienie albo na spacerze to raczej malo wykonalne i sie boję, czy aby na pewno takie noszenie pomaga. Może rzeczywiście popadam trochę w paranoję, ale naprawde chcialabym aby to sie dobrze skończylo dla niej.
jesli chodzi o takie zsuwanie na paskach to zrób jak pisze basia,jesli zas chodzi o zjezdzanie tej poprzeczki na dół to trzeba poprostu ja podciagac ,teg nie przeskoczysz ze maluszek sie rusza,jak tylk owidzisz poprawiaj,to mozolne ale u nas tez tak było i mimo tego ze sie zsuwala i ja miałam film ze nie zawsze zauwazę to sie udało ładnie wyciagnac z dysplacji maluszke:)wiec głowa do gory i cierpliwosci w poprawianiu....
Pięknie dziś było, nieprawdaż? Byłyśmy z malutką na długaśnym spacerze. Bardzo jej się podobało. Aż żal bylo wracać do domu.
Monia, jak bylo u Twojej Lenki z szyną? Nie zsuwała jej się? Bo mojej ciągle zjeżdża na dół i nie jestem w stanie jej tak zapiąć zeby się trzymala na miejscu. Bylismy nawet u doktora pokazać jak zakladamy, to on powiedzial zeby mocniej zaciągac szelki, ale to nic nie daje bo ta szyna ciągle zjeżdża na dół i takie noszenie jej jest bezsensowne. Co chwilę poprawiam, ale to chyba o to chodzi zeby ona byla na miejscu. Jak bylo u was?
Monia, jak bylo u Twojej Lenki z szyną? Nie zsuwała jej się? Bo mojej ciągle zjeżdża na dół i nie jestem w stanie jej tak zapiąć zeby się trzymala na miejscu. Bylismy nawet u doktora pokazać jak zakladamy, to on powiedzial zeby mocniej zaciągac szelki, ale to nic nie daje bo ta szyna ciągle zjeżdża na dół i takie noszenie jej jest bezsensowne. Co chwilę poprawiam, ale to chyba o to chodzi zeby ona byla na miejscu. Jak bylo u was?
widzę że nie tylko mój synek prowadzi nocny tryb zycia. potrafi sie obudzić ok. północy i potem zasnac dopiero w okolicach 3 lub 4 nad ranem i za jakas godzine znowu być wyspanym. czasami to na oczy nie widze jak on sie budzi :) no ale coz wstac trzeba. mam nadzieje ze to sie juz niedlugo unormuje i bedzie ładnie przesypial nocki całe :)
witam dziewczynki w ten piekny słoneczny wiosenny dzionek:)podbijajac nasz wątek chciałabym wyrazić zachwyt: nad wiosenką, która nastała i nadzieję aby z nami pozostała;)dzis endo mam nadzieje ze bedzie miała dla nas dobre wieści...oczywiscie Lenik w nocy nie dała pospac ale od jakis 2 tygodni to norma...a jutro maluszka bedzie miała 3 miesiące skończone:))))))
no u nas tez alergii ciąg dalszy...zeszło co prawdaz buziaka ale jeszcze w zgieciach pozostały...dziewczyny czesto jest tak ze alergia jest od poczatku a w postaci wysypki wychodzi około 5-6 tygodnia zycia malucha..najpierw bialko mleka krowiego odstawcie mozliwe ze to to-najczestsza przyczyna-u nas sie sprawdziło(niestety)teraz wychodzimy z alergii ale trzeba potem probowac nowych pokarmów i tego nie nawidze bo mała wydje sie byc na wszystko co jest wymieniane jako potencjalny alergen-uczulona....no ale nic mam juz wiele potraw ktore sa pewne,wiec jakos dotrawam do poł roku mam nadzieję a później to juz sama nie wiem ale chyba przejde na sztuczne bo jakos słabo mi z ta dietą....zobaczymy co z refluksem (bo niestety mamy taka zaleznosc ze na sztucznym dzieci z refluksem mocniej sie meczą;( )
Cześć dziewczyny, ja też od wczoraj walczę z jakąs alergią. Prawdopodobnie pokarmowa, jutro się okaże, ide do lekarza. Wczoraj zauważyłam na kolankach drobne krostki, dziaisj na zgięciach rączek i policzku, no i przy szyjce, normalnie koszmar, mała cały dzień płakała i była rozdrażniona, pewnie ją swędziało. Jak wsadziłam do wanny to była przeszczęśliwa jak nigdy, pewnie jej ulżyło.