Widok
dzieki dziewczyny za słowa otuchy...juz sobie z soba poradziłam:)autosugestia jak zwykle niezawodna...jednak licze na to ze nie tylko mała nie bedzie kiedys tam pamietała o tym lecz nie bedzie sie teraz meczyła...pewnie te co posiadaja juz swoje kruszynki przy sobie wiedza jak bardzo boli mamę jak jej dziecko cierpi czy się męczy...ale c tam ja jestem silna i moja maluszka po mnie tez bedzie silna i razem przez to przejdziemy zeby miała super zdrowe bioderka:)
No własnie jak ja byłam to też mówił, ze lekarze w przychodniach panikują i jakby popracowali trochę w szpitalu, to by nie stresowali pacjentek tyloma "niby-nieprawidłowościami"
Z tego co wiem, to mój lekarz kiedyś pracował na Klinicznej wiec nie wiem dlaczego taka opinia i byłam w lekkim szoku...
Jakieś pacjentki siedzące na korytarzu twierdziły, ze to dobry lekarz kurcze musze komus zaufac, bo posiwieje:)))

Z tego co wiem, to mój lekarz kiedyś pracował na Klinicznej wiec nie wiem dlaczego taka opinia i byłam w lekkim szoku...
Jakieś pacjentki siedzące na korytarzu twierdziły, ze to dobry lekarz kurcze musze komus zaufac, bo posiwieje:)))

natknęłam się na tego lekarza. Miałam skierowanie do ginekologa na założenie szwu na szyjkę. On akurat był na izbie przyjęć i po zbadaniu odesłał mnie do domu twierdząc, że nie widzi podstaw do tego zabiegu. Dodam, że po następnej wizycie u ginekologa półtora tygodnia później trafiłam tam znowu ze skróconą o 1/3 swej poprzedniej długości szyjką i nie mieli już wyjścia tylko mnie przyjąć.........A ten lekarz chciał być mądrzejszy,....
czesc dziewczyny - jestem spowrotem (3,5 h siedzialam na izbie przyjec na zaspie bo czekalam na lekarza)
Swierdził co następuje:
-AFI 7 w tym okresie ciazy to nie jest za malo i trudno sie spodziewac wiecej
-wszystko mam pozamykane a szyjke dluga
-KTG wykazalo skurcze, ale za slabe na to by czynic dalsze kroki
-tetno dziecka w porzadku
Kazal czekac no i mam sie zglosic w przyszlym tygodniu, chyba ze oczywiscie odejda wody lub skurcze beda regularne i mocne...
To byl lekarz Krzysztof Jagiełowicz, czy mówi wam coś to nazwisko?
Taki siwy, dojrzalszy:)
Dzieki dziewczyny za wsparcie, na razie to fałszywy alarm, ale pewnie ktoregos dnia przyjdzie ten wlasciwy:)
Iza ja tez mam takie bole, ale jak na razie nie skrocila mi sie szyjka....a myslalam ze one to powoduja
Monia, szkoda malutkiej, ale mala na pewno nie bedzie pamietac, ze miala takie użądzonko na sobie-tyle ze macie obie teraz dodatkową uciążliwość:(
Dziewczynki jakos nie chca sie rodzic - na Zaspie spotkalam dziewwczyne 7 dni po terminie i nadal nic-zero skurczy, zero odejscia czopu czy rozwarcia-porazka:((

Swierdził co następuje:
-AFI 7 w tym okresie ciazy to nie jest za malo i trudno sie spodziewac wiecej
-wszystko mam pozamykane a szyjke dluga
-KTG wykazalo skurcze, ale za slabe na to by czynic dalsze kroki
-tetno dziecka w porzadku
Kazal czekac no i mam sie zglosic w przyszlym tygodniu, chyba ze oczywiscie odejda wody lub skurcze beda regularne i mocne...
To byl lekarz Krzysztof Jagiełowicz, czy mówi wam coś to nazwisko?
Taki siwy, dojrzalszy:)
Dzieki dziewczyny za wsparcie, na razie to fałszywy alarm, ale pewnie ktoregos dnia przyjdzie ten wlasciwy:)
Iza ja tez mam takie bole, ale jak na razie nie skrocila mi sie szyjka....a myslalam ze one to powoduja
Monia, szkoda malutkiej, ale mala na pewno nie bedzie pamietac, ze miala takie użądzonko na sobie-tyle ze macie obie teraz dodatkową uciążliwość:(
Dziewczynki jakos nie chca sie rodzic - na Zaspie spotkalam dziewwczyne 7 dni po terminie i nadal nic-zero skurczy, zero odejscia czopu czy rozwarcia-porazka:((

Monia. nie smuć się proszę. Ja miałam po urodzeniu zaraz rozpoznane bardzo duże zwichniecie obu stawów biodrowych. Rodzice i lekarze mnie trzymali przeszło 2 lata w różnych szynach i warto było - nic z tego nie pamietam, żadnego dyskomfortu w pamięci nie zarejestrowałam (mimo tego, że rodzicom sie wydawało ze bardzo mi z tym źle było) a biodra sa zdrowe i nie musiałam operacji zadnej na nie przechodzić.
Twoja córka ma delikatne zwichnięcie, na pewno szyna pomoże i oboje o niej zapomnicie, zatrze sie wśród innych wspomnień. Robisz wszystko by małej było dobrze, więc nie zadręczaj się, proszę, czymś na co wpływu nie masz.
Pozdrawiam serdecznie!
Twoja córka ma delikatne zwichnięcie, na pewno szyna pomoże i oboje o niej zapomnicie, zatrze sie wśród innych wspomnień. Robisz wszystko by małej było dobrze, więc nie zadręczaj się, proszę, czymś na co wpływu nie masz.
Pozdrawiam serdecznie!
a u mnie pierwszy poporodowy smutek:(mała ma dysplazje lewego bioderka i na 7 tygodni musze ja wsadzic w szyne koszli:(ehh jakos tak ciezko mi z tym wszystkim..mamnadzieje ze po 7 juz ja sciagne na dobre i obie zapomnimy ze takie cos miało miejsce...najwazniejsze zeby tylko mała sie nie meczyła bo juz sie dosc nacierpi z tym refluksem:(....no nic ja dzis taka blee jestem-chyba na kazdego przychodzi taki czas..mam nadzieje ze mi szybko minie zeby mała nie wyczuwała....
Asia super, że mąż tak zareagował ! będzie dobrze ! 3mam kciuki :)
utrzymujecie wątek zgodnie z zapowiedzią, że się w nim się rozdwoicie :) czekam niecierpliwie na kolejne Wasze CUDY - kurcze jak czytam to mi się zawsze łezka zakręci, że już kolejna z Was ma dzieciątko przy sobie :)też już się nie mogę doczekać :)
pozdr
utrzymujecie wątek zgodnie z zapowiedzią, że się w nim się rozdwoicie :) czekam niecierpliwie na kolejne Wasze CUDY - kurcze jak czytam to mi się zawsze łezka zakręci, że już kolejna z Was ma dzieciątko przy sobie :)też już się nie mogę doczekać :)
pozdr