Widok
nooo właśnie... i to jest właśnie to!!! patrzysz na wszystko przez pryzmat swojej osoby! ty chyba sobie nie zdajesz sprawy jak żyją inni ludzie i patrzysz przez różowe okulary bo ty trafiłaś na dobrych ludzi.. ok! naprawdę szczerze fajnie żę tak trafiłaś :) ale zapytaj jakiejs matki z 3 dzieci albo lepiej tych dzieci.. czy one były nartach , żaglach itd.. to jest właśnie dramat.. a jak już zapytasz.. to wtedy sie czepiaj że ja jestem czarnowidzem ;)
Martinez
ja nie sądze abym była nieuczciwa ale nie uważam, że miałam najgorszą sytuację.
Czas na latanie po mopsach i sadach tez miałam, tylko, że nie lubie, więc nie latalam.
Jak teraz patrze wstecz, rozmawiając z Wami to sama zastanawiam sie z czego ja płaciłam za te liczne dziecięce zajęcia: gra na instrumentach, salsa, narty, zagle, jezyki i cos tam jeszcze.
Nie moge juz tego czytac bo zaczne zrzedzic, a tego nie chce.
Wole widziec ten mój rózowy swiat z dobrymi ludzmi.
ja nie sądze abym była nieuczciwa ale nie uważam, że miałam najgorszą sytuację.
Czas na latanie po mopsach i sadach tez miałam, tylko, że nie lubie, więc nie latalam.
Jak teraz patrze wstecz, rozmawiając z Wami to sama zastanawiam sie z czego ja płaciłam za te liczne dziecięce zajęcia: gra na instrumentach, salsa, narty, zagle, jezyki i cos tam jeszcze.
Nie moge juz tego czytac bo zaczne zrzedzic, a tego nie chce.
Wole widziec ten mój rózowy swiat z dobrymi ludzmi.
Inka, bo jeśli ktoś podkreśla swoja samotnomatczynośc i korzysta z niej na każdym kroku, to głównie takie, o których pisał Martionez. Pozostałe kobiety są po prostu matkami. Ludźmi. Radzącymi sobie lepiej lub gorzej. Żadna normalna kobieta nie pisze: jestem samotną matką szukam pracy. Normalna napisze: jestem kobietą, mam tyle i tyle lat, umiem to i to - szukam pracy.
To są te różnice.
To są te różnice.
i znowu wybiorczo traktujecie to co pisze.. cytat wyrwany z kontekstu..jak bym nie wiedział jak wygląda życie uczciwej samotnej matki to bym sie nie udzielał.. dlatego mówię uczciwe mają najgorsza sytuacje bo zwyczajnie nie maja czasu na latanie po mopsach.. a w naszym kraju nagradza sie zasiłkami ludzi którzy nic nie robią, albo robią niewiele.. a osoby które jakoś starają sie związać koniec z końcem sie karci.
Ale dlaczego Ty widzisz tylko takie samotne matki? Poza tym skad wiesz, że ta kobieta ze złotym lancuszkiem (może jaks cenna pamiatka po prababci) kupi kosmetyki. Idziesz za nia do sklepu i w koszyk zagladasz?
Patrzysz wybiorczo?
czy tak już masz,że wyłapujesz te złe?
Jak juz pisałam 500 razy.
Jestem szcześliwa osobą, bo spotykam dobrych ludzi.
Nie wierze, ze oni są tylko na mojej drodze życia.
Patrzysz wybiorczo?
czy tak już masz,że wyłapujesz te złe?
Jak juz pisałam 500 razy.
Jestem szcześliwa osobą, bo spotykam dobrych ludzi.
Nie wierze, ze oni są tylko na mojej drodze życia.
no i widzisz... to teraz sobie wyobraź ze inna samotna matka zamiast sprzedawać książki i inne kosztowności .. siadzie na neta obada gdzie sie może zakręcić i ciągnie gdzie sie da.. i teraz kiedy ty za sprzedane książki kupujesz jedzenie ona za kase z mops kupuje nowe kosmetyki! do tego zmierzam.. ze nie pomaga sie tym którzy potrzebują pomocy tylko tym którzy sa bardziej zorientowani!
Martinez
Alimenty- 300zl.
Miałam taki czas, że sprzedałam do antykwariatu wszystkie lepsze ksiązki . Biżuterie.
W urzedzie pracy też byłam zarejestrowana.
I pracowałam za granicą. W końcu za 300zl dzieci by nie skończyły szkól i uczelni.
Mam porównanie życia tu i życia tam. Jestem tu, mimo że "tam" dawało mi kase i poczucie bezpieczenstwa.
Czy to prawdziwy swiat?
acha. Zasiłków z MOPs ani innych nie brałam nigdy. Nie dlatego, że nie łapałam sie w widełki.
Alimenty- 300zl.
Miałam taki czas, że sprzedałam do antykwariatu wszystkie lepsze ksiązki . Biżuterie.
W urzedzie pracy też byłam zarejestrowana.
I pracowałam za granicą. W końcu za 300zl dzieci by nie skończyły szkól i uczelni.
Mam porównanie życia tu i życia tam. Jestem tu, mimo że "tam" dawało mi kase i poczucie bezpieczenstwa.
Czy to prawdziwy swiat?
acha. Zasiłków z MOPs ani innych nie brałam nigdy. Nie dlatego, że nie łapałam sie w widełki.