Widok
czyli jak rozumiem dyskusja ma sie toczyć pod kontem... jak bardzo skrzywdzeni i biedni sa samotni rodzice??? moja matka trojkę dzieci wychowała.. pracowała i nikt jej nie pomagał.. do żadnych urzędów nigdzie sie nie zgłaszała.. i nie biadoliła nad swoim losem.. a ,,samotna,, matka która mieszkała piętro wyżej samotna z nazwy oczywiście chodziła odj@#$ nie pracowała i żyła jak pączek w maśle.. a była pierwsza samotną matka RP mops, wszystkie rodzaje pomocy społecznej były jej znane!
Poczułam się wywołana do tablicy.
Jestem samotną matką. Tzn w tej chwili moje dzieci są już dorosłe, choć część jeszcze studiuje i jest na moim utrzymaniu.
Kiedy zostałam samotnym rodzicem wszystkie dzieci były jeszcze w wieku szkolnym.
Nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją.
Choć uważam, że to co czytam tu, tzn to jak postrzegani sa samotni rodzice to juz trąci dyskryminacją.
Samotny rodzic to kombinujący cwaniaczek. Panie Martinez, Ty chyba wszystkich postrzegasz tak samo.
Jestem samotną matką. Tzn w tej chwili moje dzieci są już dorosłe, choć część jeszcze studiuje i jest na moim utrzymaniu.
Kiedy zostałam samotnym rodzicem wszystkie dzieci były jeszcze w wieku szkolnym.
Nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją.
Choć uważam, że to co czytam tu, tzn to jak postrzegani sa samotni rodzice to juz trąci dyskryminacją.
Samotny rodzic to kombinujący cwaniaczek. Panie Martinez, Ty chyba wszystkich postrzegasz tak samo.
Myśle, że ince chodziło o dyskryminacje przez rówieśników, znajomych etc. Takiej dyskryminacji nie zauważam, bo i nie ma powodów do dyskryminowania w tym kontekście. Fakt, że z kolejnym związkiem jest już trudniej sie odnaleźć, bo kobieta czego innego oczekuje od faceta i inaczej go też traktuje często, ale tutaj już muszą sie sami ze sobą dogadać i ustalić zasady.