Widok
mnie się nigdy nie przyśnili król i królowa
za to często jestem w lesie, intensywnie żegluję, mam "swój" senny wrzeszcz, który wielokrotnie do mnie wraca i ja go rozpoznaję. on się nie zmienia, a raczej rozszerza. mam postać, która do mnie w snach wielokrotnie wraca. i podejrzewam, że nietrudno byłoby to uzasadnić. te sny są odbiciem rzeczywistości.
za to często jestem w lesie, intensywnie żegluję, mam "swój" senny wrzeszcz, który wielokrotnie do mnie wraca i ja go rozpoznaję. on się nie zmienia, a raczej rozszerza. mam postać, która do mnie w snach wielokrotnie wraca. i podejrzewam, że nietrudno byłoby to uzasadnić. te sny są odbiciem rzeczywistości.
ale dużo ludzi żyje w podobnych warunkach, doświadcza podobnych uczuć, wychowuje się w podobnych rodzinach, spotyka z podobnymi problemami, mnie nie dziwi że część symboli sennych mają (mamy, bo i ja należę do tej grupy) wspólną.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
no właśnie
postawiłam znak równości pomiędzy "staroegipskim", a "psychologicznym", gdyż naprawdę nie widzę dużej różnicy.
nie wierzę w uniwersalizm symboli. wydaje mi się, że każdy człowiek tworzy swój własny klucz i żaden sennik tu nie pomoże.
hehe, czyli generalnie nie wniosłam nic nowego do dyskusji :)
ale też bym coś takiego przewertowała
nie wierzę w uniwersalizm symboli. wydaje mi się, że każdy człowiek tworzy swój własny klucz i żaden sennik tu nie pomoże.
hehe, czyli generalnie nie wniosłam nic nowego do dyskusji :)
ale też bym coś takiego przewertowała
e tam. Jeśli przyjmujesz ewentualność, że wie o podświadomości COKOLWIEK, choćby to były ogólne rzeczy dotyczące podświadomości wszystkich ludzi, a jednocześnie przyjmujesz ze mimo to o Twojej nie wie NIC, to znaczy, że masz podświadomosć diametralnie inną od wszystkich ludzi.
Ale wiem, nie o to tu chodzi. Chodzi o to, ze on jest zbyt pewny siebie a poza tym wcale Cię nie zna, o i już ;)
(tak mi się wydaje)
:)
Ale wiem, nie o to tu chodzi. Chodzi o to, ze on jest zbyt pewny siebie a poza tym wcale Cię nie zna, o i już ;)
(tak mi się wydaje)
:)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Psychologiczny. Nie staroegipski czy inny mityczno - bajkowy, przyśni ci się stodoła - wygrasz w totka ;)
Wydaje mi się, że część symboli sennych jest w jakiejś tam mierze uniwersalna. Np. podobno król i królowa najczęściej symbolizują rodziców.
Naturalnie, każdy ma swój unikalny zestaw symboli, u kogoś czołg symbolizuje siłę, a u kogoś innego zagrożenie :)
...i coś takiego chciałabym przeczytać.
Wydaje mi się, że część symboli sennych jest w jakiejś tam mierze uniwersalna. Np. podobno król i królowa najczęściej symbolizują rodziców.
Naturalnie, każdy ma swój unikalny zestaw symboli, u kogoś czołg symbolizuje siłę, a u kogoś innego zagrożenie :)
...i coś takiego chciałabym przeczytać.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
:)
no ale przecież senniki to bzdury.
mnie się bardzo często śni tygrys, który wzbudza u mnie niezwykle silne emocje, od fascynacji do strachu (aż się z ulgą budzę).
według tych "przewodników po symbolach sennych" oznaczałoby, że mam solidnego wroga.
a przecież to nieprawda, samych przyjaciół mam, stada całe ;)
mnie się bardzo często śni tygrys, który wzbudza u mnie niezwykle silne emocje, od fascynacji do strachu (aż się z ulgą budzę).
według tych "przewodników po symbolach sennych" oznaczałoby, że mam solidnego wroga.
a przecież to nieprawda, samych przyjaciół mam, stada całe ;)
skoro jest steampunk, może być i steamfilo i to nawet w wydaniu Zofii ;p
A sen? Kiedyś miałam taki: Równina, po której szlajają się różne cienie, duchy, zombiaki i inne pokraki. Zapada noc. Gdzieś pośrodku równiny wioska (cała ciemna i zapotworzona) a pośrodku wioski dom, z którego przez okna którego bije złote światło, bardzo dobrze pamiętam ten kolor, gęsty jak płynny miód. W domu piękne stare meble, ozdobne złote wykończenia i mnóstwo pięknie wykonanych starych zabawek. W jednym z pokojów sufit na wysokości kilkunastu metrów, gdzieś w połowie tej wysokści, nad głową, zaczyna się basen - białe kafelki i niebieska, przejrzysta woda (woda trzyma się sufitu, czyli strefa o odwróconej grawitacji ;)). Na jednej ze ścian basenu kosz (do gry w kosza). Stojąc na dole rzuciłam do góry piłką, a ta miękko weszła w wodę i zostawiając za sobą sznur bąbelków, popłynęła prosto do kosza :)
Więcej nie pamiętam.
Ale kiedyś jeszcze przyśniła mi się czarna parowa lokomotywa, która wypadła z białej chmurki na lazurowym niebie prosto do niebieskiego, przejrzystego morza.
Ja coś mam z tą wodą.
Ktoś zna jakiś dobry psychologiczny przewodnik po symbolach sennych?
A sen? Kiedyś miałam taki: Równina, po której szlajają się różne cienie, duchy, zombiaki i inne pokraki. Zapada noc. Gdzieś pośrodku równiny wioska (cała ciemna i zapotworzona) a pośrodku wioski dom, z którego przez okna którego bije złote światło, bardzo dobrze pamiętam ten kolor, gęsty jak płynny miód. W domu piękne stare meble, ozdobne złote wykończenia i mnóstwo pięknie wykonanych starych zabawek. W jednym z pokojów sufit na wysokości kilkunastu metrów, gdzieś w połowie tej wysokści, nad głową, zaczyna się basen - białe kafelki i niebieska, przejrzysta woda (woda trzyma się sufitu, czyli strefa o odwróconej grawitacji ;)). Na jednej ze ścian basenu kosz (do gry w kosza). Stojąc na dole rzuciłam do góry piłką, a ta miękko weszła w wodę i zostawiając za sobą sznur bąbelków, popłynęła prosto do kosza :)
Więcej nie pamiętam.
Ale kiedyś jeszcze przyśniła mi się czarna parowa lokomotywa, która wypadła z białej chmurki na lazurowym niebie prosto do niebieskiego, przejrzystego morza.
Ja coś mam z tą wodą.
Ktoś zna jakiś dobry psychologiczny przewodnik po symbolach sennych?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Zwykle to staram się pobudzać innych do czegoś tam. Trochę inaczej oddycha się na 6000m n.p.m. a inaczej na plaży, no chyba że od urodzenia żyje się na tej wysokości i żuje zielone liście koki czy coś. Ja nawet chcę, żebyś treści, które wypisuję traktowała z przymrużeniem oka, więcej wtedy zostaje w Twojej podświadomości.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Wyhaczyłem z sieci 'No country for old men' i napiszę hakerom, że jestem pod wrażeniem szyldu free HBO i szyldu sklepu z bronią. A najciekawsza postać to oczywiście Chigurh (Javier Bardem) podobny do mnie fizycznie jest. I z tą jego mentalnością podczas dialogu z właścicielem stacji benzynowej, który to musiał rzucić monetą to się też utożsamiam, choćby dlatego, że ludzie generalnie nie słuchają co się do nich mówi. :)
no, jak miło. z przyjemnością odetchnę od parafilozofii.
zawsze, gdy tu zaglądam, to nacinam się na jakiś podszyty głęboką ideologią wykład, który prowadzi nasz etatowy wykładowca, człowieczek renesansu.
ale widzę, żeśmy dostali na dziś godziny rektorskie.
może jeszcze na sobotę i niedzielę?
moglibyśmy sobie pobełkotać na niskim poziomie przez trzy dni.
później i tak trzeba będzie podnieść poziom na wysokość wigilijnego stołu.
zawsze, gdy tu zaglądam, to nacinam się na jakiś podszyty głęboką ideologią wykład, który prowadzi nasz etatowy wykładowca, człowieczek renesansu.
ale widzę, żeśmy dostali na dziś godziny rektorskie.
może jeszcze na sobotę i niedzielę?
moglibyśmy sobie pobełkotać na niskim poziomie przez trzy dni.
później i tak trzeba będzie podnieść poziom na wysokość wigilijnego stołu.