Widok

Sens pierwszej komunii

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Pisze ten watek w dziale Rodzina i dziecko, nie wiem, czemu jest to poddzial dzialu KOBIETA. Czy facet nie ma rodziny i dzieci, albo niby ma to wszystko w d*pie? No chyba nie, skoro tu pisze.
Tak przy okazji dzieci w bialych ubrankach paradujacych jeszcze niedawno zastanawialem sie, czy warto posylac dzieci do pierwszej komunii (i ochrzcic).

PRZECIW: ja sam nie jestem wierzacy, nie moge wiec byc dobrym przykladem. Nie chodze do kosciola, dizeci na religii dowiedza sie wiec, ze ich ojciec (matka z reszta tez) sa grzesznikami, nie chodza do kosciola itd. Poza tym jest to wbrew moim przekonaniom, wiec bylaby to hipokryzja z mojej strony (i uczenie tego samego dzieci).

ZA: nie wiem, czy dziecko nie bedzie narazone na przykrosci, bo chyba jednak wiekszosc dzieci jest chrzczona i przystepuje do komunii. Poza tym jest to impreza rodzinna, babcie, dziadkowie, ze o prezentach nie wspomne, to musi byc wspaniale przezycie dla dziecka i nie chcialbym im tego odbierac.

Chcialbym, aby podzielili sie ze mna opinia Ci, ktorzy mieli/maja podobny dylemat, ewentualnie nie poslali dzieci do komunii i jakie byly tego dla dzieci konsekwencje.
Prosze od razu aby dewoty i moralizatorzy sie wstrzymali, nie chodzi tu o to, zeby nawracac, itd, mi chodzi tylko o dobro dzieci.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 5
Moja koleżanka jest osobą niewierzącą. Ona z rodziną obchodzi święta w taki sposób, że jest opłatek, choinka, prezenty, malowanie, wspólne rodzinne biesiadowanie, odwiedzanie ale nic więcej. Nie ma święconki, pasterki, niczego ścisle związanego z kościołem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie słyszałam o takich trendach ale znając życie to tak jak większość polskich katolickich rodzin ,ja obchodzę święta z najbliższymi a to osoby wg. spisu powszechnego deklarujący się jako katolicy,wszystko kręci się wokół tradycji czyli mikołaj,prezenty bo trochę dzieci w rodzinie jest,kolęd nikt nie śpiewa bo wszyscy twierdzą ,że fałszują i śpiewać nie będą,opłatek pogańska tradycja i tylko praktykowana w Polsce ale tradycja więc jest , na pasterkę idą tylko moi rodzice innych chętnych brak .Wielkanoc to znowu tradycje malowanie jajek i praktykowane tylko w Polsce święcenie jajek no i doszła zgnilizna z zachodu w postaci zajączka więc prezenty dla dzieci znowu muszą być i obowiązkowo czekoladowe jajka w ogrodzie, co do święconki to nie święciłam ale teściowa w tym roku wygoniła święcić bo powiedziała ,że nasza kolei na przyniesienie święconki na wielkanocne śniadanie poza tym innych chętnych w rodzinie do święcenia jajek i tak nie było a dziecku i tak to całe święcenie bardzo się podobało,do kościoła na msze poszli tylko moi rodzice i teściowie ot i cała polska tradycja związana ze świętami i uczestniczeniem w nich niepraktykujących polskich katolików.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam pytanie, bo zawsze byłam ciekawa. Jak osoby niewierzące obchodzą swieta? Bo teraz jest taki trend że Boże Narodzenie to swieto zimy, a Wielkanoc-wiosny. Czy idziecie w tym kierunku, czy jednak podteksty religijne zachowujecie? Uczestniczycie w nabożeństwach?
Czy wybieracie to co jest wygodne? Czyli post odpada, ale np. śpiewanie kolęd czy Pasterka zostają?
ps. Nie pytam zlosliwie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"To, ze ktos nie wierzy w Boga nie znaczy, ze nie wierzy w nic. Ja np wierze w slusznosc wiekszosci z 10 przykazan. Wlasciwie oprocz pierwszych dwoch, ktore sa istotne tylko dla wierzacych. Z reszta obydwa moim zdaniem sa nagminnie lamane przez 'katolikow'. I wlasnie uniwersalne wartosci - jak byc dobrym czlowiekiem bede sie staral przekazac dzieciom."

a propos 10 przykazań to jeszcze przyczepiłabym się do "nie cudzołóż" - gdyż ciężko uznać mi obcowanie z bliską osobą jako coś złego :)

Zresztą muzłumańskie zasady riba i gharar też są słuszne a jakże przez większość katolików nie przestrzegane

Podkresle to jeszcze raz w pl katolicyzm to piękna tradycja :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie też mało interesuje co myślą inni. To co mówię, robię musi być spójne z tym co czuję, myślę. Były sytuacje, kiedy na tym straciłam i to sporo ale inaczej bym po prostu nie mogła. Źle bym się czuła, gdyby byl rozłam między moimi wewnętrznymi przekonaniami a zachowaniem zewnętrznym, bo co ludzie powiedzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Andzia100 -przedszkole pańtwowe ale może to wyjątek wśród przedszkoli i w innych nie dochodzi do takich sytuacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też uważam, że największy problem stwarzają rodzice i ogólnie dorośli a nie dzieci. Katolikom zarzuca się czasami brak tolerancji a często taki katolik prawdziwy, praktykujący jest bardziej tolerancyjny od takiego, który tylko w księgach kościelnych jest katolikiem. Przysłowiowe babcie w beretach to inna bajka.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Tez w to nie wierzę ,a nawet wiem że tak nie jest ,mam wśród znajomych ludzi różnej wiary mają dzieci i z tego co wiem żadne dziecko nie było zmuszane do uczestnictwa w zajęciach religii od początku edukacji przedszkolnej,malo tego kiedy nadchodził czas świąt gdzie organizowane były jasełka i inne przedstawienia związane ze świętami ,dzieci nie brały w tym udziału dla innych dzieci nie jest nawet to dziwne ale rodzice sprawiają że dane dziecko zaczyna być traktowane inaczej bo za dużo gadają i niekoniecznie dobrze i większosci są to niestety katolicy .Ja sama kiedys usłyszałam od znajomej że dziecko trzeba ochrzcić,posłać do komuni bo co ludzie powiedzą.Dla mnie takie myślenie jest chore,mnie akurat mało obchodzi co ludzie powiedzą ale sa takie osoby co obawiają sie ludzkiego obgadywania i chrzczą dzieci potem posyłają do komunii bo tak wypada w naszym kraju,ale jak dobrze ze sa inne kraje gdzie ludzie tolerują innych bez wzglegu na wiarę.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jeśli ktoś o swoich poglądach pisze na forum, to musi być przygotowanym na to, że może wywołać dyskusję; wszak orum po to jest.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
"I nie wierzą w to, że wszystkie te dzieci niekatolicckie są na siłe zmuszane do uczestnictwa w religii katolickiej i że są dużo bardziej nieszczęśliwe od swoich rówieśników."

- miało być, że ja nie wierzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie tylko i wyłącznie moja sprawa i innym nic do tego.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
A co mnie obchodzi, że ktoś inny robi z gęby cholewę. To że większość kradnie, nie znaczy, że ja też mogę. Jak mam się już do kogoś porównywać, czy brać przykład to raczej do takich, którzy są dla mnie autorytetem, robią cos z czym się utożsamiam a nawet są wzorem (może niedoścignionym).
W tym przedszkolu to rzeczywiście kiszka i wierzę, że rzeczywiście dyrektor może tak postąpić. Ale czy też rodzice/rodzic wystarczająco dobitnie wyraził swoje życzenie, by dziecko na zajęcia religii nie chodziło? I czy religię prowadzi pani przedszkolanka, która jest do tego przygotowana? W przedszkolu moich dzieci było zebranie we wrześniu i wówczas była omawiana lekcja religii i rodzice musieli wyrazić pisemną zgodę na religie dziecka. Podobno takie są wymagania prawne, ale tego nie wiem na pewno.
! listopada była msza na cmentarzu nieistniejacych cmentarzy w Gdańsku z udziałem duchownych (nie wiem czy to dobre słowo ale nie znam innego) wszystkich wspólnot religijnych istniejących w Gdańsku. Tych duchownych było ok 9-10. Do tych wspólnot należą też dzieci, które chodzą do przedszkoli, szkół, gdzie dzieci są w zdecydowanej większości katolikami. I nie wierzą w to, że wszystkie te dzieci niekatolicckie są na siłe zmuszane do uczestnictwa w religii katolickiej i że są dużo bardziej nieszczęśliwe od swoich rówieśników.
Nika, nie masz pretensji do swoich rodziców bo i czemu miałabyś mieć. Oni postąpili z własnym przekonanie, byli po prostu szczerzy w tym co robili. A to się ceni niezależnie od dziedziny życia. A że ty poszłaś inną drogą, to już Twoja sprawa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
"w przedszkolu do którego uczęszcza moje dziecko dzieci z rodzin nie wierzących muszą uczestniczyć w religi bo dyr. powiedziała,że nie ma co z nimi zrobić i w tym czasie nie ma się nimi kto zająć ,w większości szkół etyki brak".
no i jak tego nie nazwac sekta???? ja nie rozumiem, co to znaczy, ze dziecko "musi chodzic na religie". co to za czasy, zeby zmuszano ludzi do wyznawania wiary albo uczestniczenia w jej obrzedach....
Nika, czyli rozumiem, ze jesli trafie w przyszlosci na takie przedszkole, a nie bede chciala, zeby dziecko uczestniczylo w tej farsie, to musze zmienic przedszkole? tak jest w panstwowych, prywatnych, czy jednych i drugich?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja zgadzam się w 100 % z bamboszem .Zostałam wychowana w wierze katolickiej ,ochrzczona i przystąpiłam do pozostałych sakramentów,rodzice głęboko wierzący i praktykiujący ,co z tego ja nie .Nie mam pretensji,że zostałam ochrzczona i wychowywana w wierze katolickiej dla mnie na dzień dzisiejszy to nic innego jak kultura i tradycjia w której zostałam wychowana i która siedzi głęboko we mnie pomimo ,że odrzucam wszystkie dogmaty tej wiary ale moze jeszcze znajdę drogę jak to ładnie ujęła Randall.Dziecko ochrzciłam co będzie dalej zobaczymy.Co do robienia z gęby cholewy to ciekawa jestem ile % chrzczących dzieci jest praktykujących ,chodzi co niedzielę do kościoła ,spowiedzi,przyjmuje sakramenty no i nie stosuje środków antykoncepcyjnych zakazanych przez kościół.Co do łatwości chowania dziecka z dala od wiary katolickiej w naszym kraju to ciekawa jestem dlaczego w przedszkolach i szkołach publicznych jest religia ,w przedszkolu do którego uczęszcza moje dziecko dzieci z rodzin nie wierzących muszą uczestniczyć w religi bo dyr. powiedziała,że nie ma co z nimi zrobić i w tym czasie nie ma się nimi kto zająć ,w większości szkół etyki brak .
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma żadnego wpajania?
Na religii przekazuje się dzieciom, że jest Bóg, że urodził się Jezus, że należy chodzić do kościoła, a jak nie będzie się nie będzie chodziło, to jest to grzech a za grzechy jest kara w postaci piekła. Tak w skrócie wielkim. W domu do kościoła się nie chodzi. I teraz co, albo dziecko ma wierzyć, że jego czy ukochanych rodziców czeka piekło albo trzeba je przekonać, że to o grzechu tak naprawdę nie jest prawdą. Na prawdę nie widać tu kolizji?
Spotkałam się z sytuacją u znajomych, gdzie jeden rodzic jest mocno wierzący i praktykujący, a drugi nie chodzi do kościoła za często. I jest dziecko. I był problem, bo dziecko nie rozumie, że ono chodzi do kościoła z jednym rodzicem a drugi rodzic jest w domu. Pytania" :dlaczego" oraz o piekło potencjalne tamtego niechodzącego do kościoła rodzica powtarzają się co jakiś czas. NIkt mi nie wmówi, że dziecko nie lubi jakiejś stabilności, spójności w życiu.
Krąg kulturowy a sakramenty to zupełnie coś innego. Piszesz, że nie jesteś prawosławną, świadkiem Jehowy ale katolikiem też nie jesteś. Dla mnie nie jest istotny zapis w księgach kościelnych tylko własne, wewnętrzne przekonanie o swojej wierze lub jej braku. Podczas chrztu ksiądz pyta, czy rodzice są świadomi, czy chcą wychować dziecko w wierze katolickiej itd... Będziesz wtedy cicho, żeby nie robić z "gęby cholewy"? Pytam o taką zwykłą ludzką szczerość, prawdomówność bez względu na to, czy to słowa wypowiedziane w kościele czy nie.
Poczucie wspólnoty można realizować na wielu różnych płaszczyznach, niekoniecznie religijnych. W tych czasach jest dużo łatwiej o to niż np. 100 lat temu. Poza tym wcześniej pisałaś nie o poczuciu przynależności do jakiejś społeczności (akurat wg mnie, żeby poczuć tutaj wspólnotę, to nie wystarczy przyjąć sakramenty a potem o kościele zapomnieć) tylko o poczuciu byciu gorszym, gdy się do sakramentów katolickich nie przystąpi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
I jeszcze odnośnie tego, co napisała A, o jakimś wpajaniu dziecku czegoś wbrew poglądom (?!). Mam wrażenie, że nie rozumiesz, o czym piszę. Żyjemy w takim, a nie innym kręgu kulturowym, ja się z tą kulturą utożsamiam, pasuje mi ona, ponadto uważam, że daje dość jasne normy i wytyczne na całe życie. Chcę, aby moje dziecko było jej częścią, ponieważ nie jestem prawosławna, nie jestem świadkiem jehowy, przedstawicielem kościoła potwora spagetti. Moje dziecko będzie ochrzczone, przystąpi do komunii i bierzmowania, a jeśli kogoś kiedyś pokocha naprawdę, weźmie ślub kościelny. I tyle. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pięknie napisane Randall. Chodzi w tym wszystkim o poczucie WSPÓLNOTY, ale to jest bardzo trudne do zrozumienia, więc zawsze będzie krytykowane i wyszydzane.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
To Ty jestes Rodzicem i Ty czuwasz nad swoim dzieckiem.
Nasze Dziecko kilkanascie dni temu Przyjelo Sakrament Chrztu Swietego. Chcialam tego z calego serca. Nie zastanawialam sie ani chwili.
Nie, nie leze 24/dobe w pierwszej lawce w kosciele. Nie lykam bezmyslnie doktryny. Znam Pismo Swiete i zachwyca mnie prostota jego madrosci i prawdy. Wiele razu w zyciu niosly mnie te slowa jak skrzydla przez burze, rozpacz, samotnosc i opuszczenie przez ludzi. Niosly do celu, ktory z Bogiem jest osiagalny.
Kiedy modlilam sie z tlumem ludzi i prosilam w imieniu naszego Synka to bylo to prawdziwe i zgodne z moim sumieniem.
Wiesz... nie musisz sie martwic swoim wyborem bo Twoje dziecko samo znajdzie droge do Boga, ktory we wlasciwym czasie upomina sie o kazdego.
Wszystkiego Dobrego
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przed chwilą przeczytałam to jako komentarz do artykułu na temat Bożego Narodzenia w podręczniku do I klasy:

"~Katolik 28 minut temu
jestem katolikiem, dlaczego bo zostałem ochrzczony jako mały bezbronny chłopiec, na siłe wprowadzono mnie do wspólnoty która jest gorsza niż talibowie."

Bardzo jest ten ktoś wdzięczny najprawdopodobniej rodzicom, że zrobili wszystko, by nie był gorszym
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
bambosz, a jak Twoje dziecko byloby rude? to tez byloby "inne", prawda? i co, przefarbowalabys mu wlosy??? albo mialoby odstajace uszy - zrobilabys operacje plastyczna?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Czy zostawiacie wasze 7-latki w 1 klasie? (22 odpowiedzi)

Chodzi mi o dzieci z rocznika 2009

do góry