Widok

Ślub koszty...przygotowania itp...

Wesele Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny zaczynamy planować nasz wielki i cudowny dzień ;-) jednak jak narazie jesteśmy na etapie listy gości i nauk przedmałżeńskich (załatwiamy je) jednak nie wiem jakie koszta nas czekają??jak to było lub jest u Was jaką kwotę macie przeznaczoną na organizację ślubu??CO dokładnie w pierwszej kolejności trzeba załatwić??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gosiulek może nie potrafisz zrozumieć właśnie dlatego bo nie marzyłaś o tym??Odłożyć kasę oki przez 10 lat można ale co wezmiesz ślub w wieku 40 czy 50 lat??Pozatym kredyt mieszkaniowy a gotówkowy to 2 różne sprawy.Wiadomo że szybciej spłacisz ale jak uzbierasz w kopertkach to możesz na kredyt wpłacić.A cięzko jest odkładać bo zawsze jak odkładasz to jakieś nie przewidziane wydatki są ;-( no i widzisz takie już są szanse na odłożenie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rozumiem to doskonale, marzenia o białej sukni, welonie itd :)(choć ja jakoś specjalnie nie marzyłam) ale wytłumaczcie mi proszę jedno. Skoro nie jesteście w stanie odłożyć kasy sami "do skarpety"( nie musi to być co miesiąc taka sama kwota), to jakim cudem będziecie mieć określoną kwotę, co miesiąc przez 5-10 lat,na spłatę kredytu?? Może mi to ktoś wytłumaczyć? :)

Ktoś napisał że więcej się spłaca niż bierze. Nie wiem jak wygląda to przy takich małych kredytach, ale z mieszkaniowym np bierzesz 400 000zł spłacasz 600 000.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Gosiulek wiesz każda kobieta marzy o ślubie i o tym żeby to był najpiękniejszy dzień w Jej życiu.Podejrzewam że większość związków podejmując decyzję o wzięciu ślubiu-wyprawieniu wesela myśłi o kredycie.Minęły czasy gdzie wesele kosztowało po 5 lub 10 tys...wszystko kosztuje...wiem że taki kredyt to ostateczność ale niestety większość osób nie ma możliwości odłorzenia takiej dużej sumy...niestety.Napisałam że się napaliłam bo już salę mieliśmy i zespół i wogle ten entuzjazm i euforia pod względem załatwiania wszystkiego...
A co do Twojego powiedzonka to jak każdy by się nim kierował to ludzie tylko by cywilny brali i tak by to wygladało czasy się zmieniaja i każda dziewczyna jak pisałam na wstępie marzy o tym WIELKIM DNIU ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
domi: nie żebym była złośliwa czy coś,bo nie o to mi zupełnie chodzi, ale po co zaczynasz temat swojego ślubu, skoro nawet nie wiesz kiedy będzie i czy w ogóle będzie? A powiedz, jesteście w ogóle zaręczeni, tak oficjalnie i w ogóle?bo ostatniego Twoje wpisu wnioskuję, że nadal masz chłopaka a nie narzeczonego :)

Bardzo dobrze napisałaś, że się napaliłaś.Podnieta i pośpiech są najgorszym doradcą.

Kredyt, kredyt... trzeba na prawdę mieć coś z głową, uwalając się w kredyt, tylko żeby zrobić wesele. Było takie powiedzonko"Jak się nie ma miedzy to się w domu siedzi" czyli jak nie masz kasy, nie robisz wesela. Jak tak bardzo chcecie formalizować Wasz związek, to możecie zaprosić najbliższych na obiad i tyle, ślub cywilny. Jak uzbierać potrzebną sumę, to wtedy możecie wesele i kościelny.
Tak ja to widzę i ja nie będę brać, żadnego kredytu ani kasy od rodziców :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dziewczynki dzis będziemy z chłopakiem rozmawiali o naszych planach i zapadnie ostateczna decyzja co i jak i kiedy...kurcze tak bardzo bym chciała w tym roku ale cóż zobaczymy jak to wyjdzie wszystko...trzymajcie kciuki ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dodam jeszcze że nasi goście noclegi organizowali sobie sami, z wyjątkiem pojedynczych osób które przyjeżdżały na prawdę kawał drogi, ale ich mogliśmy wygodnie umieścić u nas w mieszkaniu i u mojej teściowej. Wszystkim gościom zapewniliśmy odwóz do domu lub miejsca noclegu - wystarczyło mieć dobrego kolegę i zapłacić za tankowanie auta do pełna.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)) Witam

Tak jak wiele osób radzi dobrze jest zacząć planowanie ślubu od zarezerwowania sali, fotografa i dj czy zespołu grającego...bo termin w kościele zawsze się znajdzie :))

Mój kosztorys w 2011 wyglądał następująco(na 50os) :
menu 150 zł/os - bez żadnych dodatkowych opłat typu "korkowe" "ciastowe", stała opłata za salę czy wyliczane co do sztuki wypite filiżanki kawy
sukienka+dodatki+buty - 3000
garnitur+buty(skórzane) - 700+230
dodatki męskie(2xkoszula,spinki,pasek) - 400
fotografowie - 2600
Dj - 1500
Obrączki - 1500
kościół(organista, msza,kwiaty) - 600
Kwiaty(bukiet,2xbutonierka,kwiatowa bransoletka) - 200
6ciast+tort - 230 zł (sama robiłam)
zaproszenia,dekoracje na butelki, winietki - 130 zł (robiłam sama)
fryzjer - 120
makijaż - 150
alkohol (z hurtowni)- 36 butelek wódki,20 butelek wina(to było za dużo) - ok 900
bielizna - 120 zł

Razem wyszło ok 20 tys,organizację zaczęliśmy w połowie stycznia 2011 a wesele było we wrześniu.Nie braliśmy żadnych kredytów ale za to mocno zaciskaliśmy pasa i wzięliśmy dorywczą pracę na ten czas. Urządzenie wesela bez zaciągania długów było priorytetem, wystarczyła nam niewielka rodzinna impreza która wyszła lepiej niż tego oczekiwaliśmy.Pewnie niektóre rzeczy mogły być tańsze (np. suknia) ale takie nam się podobały i takie sobie wybraliśmy i mogliśmy za nie zapłacić.

Nie mieliśmy żadnych dziwnych atrakcji ale zadbaliśmy żeby kościół i sala była wyjątkowa, żebyśmy się tam wszyscy dobrze czuli, smacznie jedli i dobrze bawili a potem została po tym wyjątkowa pamiątka w postaci wspomnień i zdjęć. Udało nam się wyjątkowo bo wszyscy usługodawcy okazali się profesjonalistami i byliśmy zadowoleni ze wszystkiego a przy organizacji takiej uroczystości łatwo trafić na naciągaczy i zawsze może się zdarzyć że coś nie wypali tak jak byśmy chcieli.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
koniec świata przewidziany na grudzień 2012 wiec nie zdążysz przed kocem heheh żart
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Macie racje dziewczyny damy sobie wiecej czasu i na spokojnie zalatwimy wszystko ;-) tylko cos czuje ze ten czas bedzie sie mega wydluzal...oby tylko konca swiata nie bylo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My zaczelismy organizowac wesele na rok przed.. Poniewaz po drodze wystapily nieprzewidziane okolicznosci (czyt. problemy z Bardo), na 3 miesiace przed zaplanowanym terminem zaczelismy szukac sali od poczatku. Data slubu byla wyznaczona na dlugi czerwcowy weekend, wiec nie bylo latwo. Dodatkowo sprawe komplikowal fakt, ze wesele spore (100 osob) plus chcielismy koniecznie okragle stoly i baze noclegowa na jakies 80% gosci.. Udalo sie. Podliczajac wszystkie koszty wesela z alkoholem, noclegami, poprawinami, dekoracjami, moja suknia i dodatkami, gajerem meza i dodatkami, kwiaty, zaproszenia, podziekowania dla gosci i rodzicow, obraczki, dj, fotograf, kamera itp. itd. wyszlo 42 tys. Wesele bylo cudne, wszystko tak, jak to sobie wymarzylismy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Domi - wiec bedzie to dojrzała decyzja, a nie "napalenie sie";)

I duzo wieksze szanse na łapanie okazji cenowych... Na rozłożenie kosztów...

Spokojnie, na jesieni w salonach są wyprzedawane suknie ze "starych" kolekcji (choć tu wszystko zależy od rozmiaru, bo salonowe zazwyczją sa 36-38 - ale tak czy inaczej wiecej czasu na szukanie)

Jak my się szykowaliśmy do ślubu, to np. zauwazyłam znaczacy wzrost cen na allegro tak gdzieś na przełomie marca i kwietnia - na zaproszenia, ozdoby, d*perele itd...
Więc i tutaj możesz "załapać" sie na ceny tegoroczne.
Formalności koscielne możecie dużo wczesniej "zaliczyć", bez ciśnienia, że to ostatni termin a już nei ma miejsc... spokojnie jesienią nie ma tłumów w poradni. A nauki wazne sa bezterminowo (byle z tą sama osobą;P)

A tak, może więcej rzeczy uda się po kosztach zrobić - zaproszenia, dekoracje... Już można się do nich zabrać - nie przeterminują się;P
Tak samo narzeczony - jeszcze może się załapać na promocje studniówkowe - na garnitury, a jak nei załapie się, to jeszcze jest czas by coś w rozsądniejszej cenie upolować.

I co najwazniejsze, nie wejdziecie w nowe życie obciążeni kredytem gotówkowym...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
domi- poczekaj, uzbieraj kase... bedziesz mniej zestresowana ;p
nam na 60 osób wyjdzie 41 tyś. ale nie oszczedzamy na hotelu i noclegach... suknie i buty mam bardzo tanie.... reszta jest normalna- nie najtańsze ale i nie najdroższe...
Kase zbierałam 2 lata ;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm... nam po wstępnych kalkulacjach wyszło na że wesele na 75 osób,to gdzieś 38 000 zł ... a może i więcej:/ a wcale nie bierzemy wszystkiego co najdroższe.

Sam hotel( napoje bez %, jedzenie, bez ciast i tortu) wychodzi 14 000...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oswajam się po mału z tą myśla że to aż ra 1,5 roku...tylko już byłam taka "napalona" na te przygotowania,zaproszenia,szukanie i przymierzanie sukni...ehhhh ;-( macie rację może lepiej zaczekać niż nie spać po nocach i zastanawiać sie skad wziąść na ratę jak teraz jest ciężko...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Domi - myślę, że to bardzo dobra decyzja.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Domi - pomyśl inaczej - wiecej radosnego czasu przygotowań.
I bardziej elastyczni z terminem bedziecie
Maluch obrączki Wam do ołtarza przyniesie:)

Na pewno dobrze wykorzystacie ten czas, a Wasza miłośc tylko się umocni w przedłużonym narzeczeństwie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze zazdrosze Wam dziewczyny moje wesele jednak dopiero w przyszłym roku będzie bo finansowo kiepsa sytuacja jest ;-( a kredyt troche nas dobije jeśli chodzi o spłaty co innego gdybym pracowała ale narzeczony mnie i synka utrzymuje...wiec rozumiecie jak jest za 1 pensje wyrzyc....Trochę mi smutno ale cóż...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wychodzi ok 25-30 zł za taksowke po 4 osoby w srodku czyli ok 18 - 20 taksowek - teraz zdalam sobie sprawe jak to bedzie smeisznie wygladalo tyle taxi hehehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no odleglosc jest mala ok 9 km od kosciola na sale pozatym zapytanie kierowalam do mniej znanych korporacji wiec moze dlatego cena atrakcyjna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Efcior zkm to dobre rozwiązanie ale nie wiem jak to wygląda przy takiej odległości. Autokar z kierowcą zostaje na miejscu?? raczej nie a ponowny dojazd i powrót w dniu następnym to parę km niestety jest.
435 zl wychodzi za 3godz plus dzień następny i w sumie wychodzi 870. Więc koszty przybliżone bo myślę ,ze za ponowny dojazd też wzieliby minimum 200zł

Agata 600-700zł za taxi na tyle osób to prawie jak za darmo :O
Masz pewnie niwielka odległość. Ja czasem jadąc na imprezę do Gdyni płacę za taxi z Gdańska ok 100zł( ok 25km) więc z Gdańska do Swarzewa (56km) ...ojojoj poszłabym z torbami hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry