Co do sukni, to jednak dziewczyny polecam kupienie używanej, bo prawda jest taka, ze wypożyczane, to też są uzywane...dokładnie to samo, tylko ze jak kupicie to musicie isc do kracowej troszę czasami przerobic. I tu płacicie i tu, a tak macie ją i możcie nawet spalić po ślubie, przerobić na firmani co tylko wam się podoba.
Albo jest inne rozwiazanie, takie jak ja zrobiłam ,moja suknia kosztowała prawie 4000, i nie chciałam jej kupic i nie skorzystać więcej...a jak mozna skorzystać z sukni ślubnej ??
więc tak, ja mam sukienkę rybke, kolor mam stalowy jasny, więc obciełam ją, dołu nei wyrzucalam bo skzoda mi było, ale jest na zamek, czeka ma....niewiadomoco :D heheh
Ale z sukni ślubnej, mam fajną sukienę koktajlowa, jak ubire ciemną marynarkę to super wygląda. I tak ją wykorzystam jeszcze ładnych parę razy.
Obiecuję w tym wątku wkleić zdjęcie po przeróbce (suknia w Gda a ja nie mieszkam tam) będę pod koniec kwietnia, obiecuję-nie do poznania :D
a tak wyglądała moja suknia ślubna:
Kolor jak wspomnialam jest stalowy, tu wygląda na niebieski.
Także pomyslow na suknie jest kilka, myślę ze wypożyczenie za taką kase na jeden lub dwa dni to ostateczność....