Widok
Spirala, wkładka wewnątrzmaciczna
Chciaabym założyć sobie spiralę, ponieważ tabletki na mnie źle działają. Jakie są koszty takiej zwykłej wkładki wewnątrzmacicznej i kogo polecacie do jej założenia? Czy można ją szybciej wyjąć jeżeli zajdzie taka potzreba? Czytałam stare wątki, ale tam nie odpowiedzi na moje pytania i chciałabym poznać świeższe opinie.
Moja mama miałai nie polecam , bo wiem ile przez to wycierpiała-wrosła jej-mimo dobrego lekarza i przestrzegania wizyt kontrolnych. Koleżanka natomiast płaciła ok 200zł w Gdyni w prchodni i póki co nie narzeka. Mysle , że tabletki można tak dobrać by nie przeszkadzały w życiu:) Sama dwa razy zmieniałam i teraz jest oki.
Ja mam spirale Pregna bez hormonów od 2007 roku. Wcześniej brałam przez ponad rok tabletki. Fatalnie się czułam, dużo przytyłam, libido zerowe itd. Zmieniane miałam 3 razy. Po zakończeniu tabletek plamiłam 3 tygodnie i musiałam brać leki przeciwkrwotoczne. Mi to wystarczyło aby zakończyć przygodę z tabletkami. Założenie spirali nie było przyjemne, pierwszy tydzień też nie bardzo, ale później super:) Libido wróciło, schudłam, nie czuję spirali(mąż również), nie mam grzybic(przy tabletkach na okrągło), mam moje regularne cykle i nie zauważyłam większego krwawienia, nie muszę pamiętać o łykaniu tabletek i chodzeniu po recepty.
Zakładała mi dr Legan, chodzę na kontrole co 6 miesięcy i zawsze wtedy mam robione USG dopochwowe. Zwracam tylko uwagę jakby pojawiły się jakieś upławy wtedy szybko trzeba to zaleczyć. Koszt w zależności gdzie zakładasz, ale i tak wychodzi taniej niż tabletki. Moja mama też zakładała spiralę i nie miała problemów z drugą ciążą ani wrastaniem, lub wypadaniem.
Zakładała mi dr Legan, chodzę na kontrole co 6 miesięcy i zawsze wtedy mam robione USG dopochwowe. Zwracam tylko uwagę jakby pojawiły się jakieś upławy wtedy szybko trzeba to zaleczyć. Koszt w zależności gdzie zakładasz, ale i tak wychodzi taniej niż tabletki. Moja mama też zakładała spiralę i nie miała problemów z drugą ciążą ani wrastaniem, lub wypadaniem.
Ja miałam wkładkę założoną (na 5 lat) i byłam bardzo zadowolona, ponieważ po pierwsze miesiączka trwała 3 dni, a nie 5 i było to raczej skąpe krwawienie, a po drugie naprawdę nie trzeba było uważać ;-) Ważne są jednak wizyty u lekarza conajmniej raz na pół roku, ja jednak tak byłam pewna swojej antykoncepcji, ze zaniedbałam wizytę. Miesiączka się spóżniała 2 tygodnie, więc zrobiłam 2 testy, które wykazały ciążę. Po tygodniu dostałam mega krwawienia, czyli poroniłam, poszłam do lekarza i okazało się, że spiralka wcale mnie już nie chroniła, gdyż się wusunęła z macicy. Pomimo tego uważam ten środek antykoncepcji za godny polecenia, ja idę na założenie nowej.
Acha, odpowiadając na twe pytanie, oczywiście można wkładkę wyjąć wcześniej, a koszt jaki poniosłam w gabinecie 3 lata temu to 300 zł. Oczywiście, każdy organizm kobiecy jest inny i różnie może zareagować na spiralkę, tak jak na tabletki, to jest indywidualna sprawa każdej kobiety. Trzeba mieć za sobą już pierwszy poród i nie mieć mięśniaków itp.
Acha, odpowiadając na twe pytanie, oczywiście można wkładkę wyjąć wcześniej, a koszt jaki poniosłam w gabinecie 3 lata temu to 300 zł. Oczywiście, każdy organizm kobiecy jest inny i różnie może zareagować na spiralkę, tak jak na tabletki, to jest indywidualna sprawa każdej kobiety. Trzeba mieć za sobą już pierwszy poród i nie mieć mięśniaków itp.
ja mam zwykla. pierwsze 3 miesiace to byla katorga. tak mnie czasem bolal brzuch, ze nie mialam jak wstac po lek przeciwbolowy. dostalam antybiotyk i teraz jest znosnie. komfort jak dla mnie tylko psychiczny bo nie musze pamietac o tabletce. reszta na minus. bolesne miesiaczkowanie a do tego bardzo obfite. na tyle, ze pomimo, iz nie wolno uzywac tamponow, ja nie mam wyjscia i czasem musze zatknac :) placilam 350 zl jakis rok temu w gdyni
ja bylam bardzo za, natomiast moja kuzynka miala ta spirale wlasnie BEZ hormonow i zaszla w ciaze, poniewaz wkladka przesunela siei zagniezdzilo sie o ociazy dowiedziala sie dopero w 10tc, bo jak zwykle byl brak okresu, ale testy negat., niestety lepakrza, ktory zalozyl jej wkladke i pozniej prowadzacy ciaze, to partacz, i ja pozwalabym ja do sadu...wkaldka byla zle zalozona, dalej w 20tc lekarka zdecydowala wyjac ta wkladke i niestety w ciagu 24h nastapil porod, niestety dzidziusia nie udala sie uratowac, a moja kuzynke ledwo co odratowali...wszystko wydarzylo sie w toruniu, wiec to nie 3miasto
moja rada, nawet jak wkladka jest zalozona na 5 lat, trzeba regularnie badac, czy jest ok z nia, oraz wprawa lekarza...w trakcie zalozenia
moja rada, nawet jak wkladka jest zalozona na 5 lat, trzeba regularnie badac, czy jest ok z nia, oraz wprawa lekarza...w trakcie zalozenia
mnie bardzo bolalo to zakladanie. trwalo doslowanie moment, ale az sie zastanawialam, czy nie wrocic do domu autobusem i auta nie zostawic na parkingu u lekarza. mimo, ze dostalam nospe i cos jeszcze. ale nie chce straszyc, bo jakas taka malo odporna jestem. bol u dentysty jest ok , ale ten ginekologiczny nie do zniesienia :) stad 2 porody na zewnatrzoponowym :/