Widok
nasi rodzice tzn. moi i mama mojego narzeczonego (która jeszcze nie wie że ma być ślub) jeszcze się nie znają, a ślub ma być w kwietniu tzn za 5 miesięcy.
Moim zdaniem nie ma co się stresować, chociaż różne są sytuacje. Jak rodzice mają więcej do powiedzenia w sprawie ślubu od młodych to rzeczywiście może być stres, w innym wypadku nie ma warto się denerwować. Grunt to wiedzieć czego się chce i trzymać się swego.
Moim zdaniem nie ma co się stresować, chociaż różne są sytuacje. Jak rodzice mają więcej do powiedzenia w sprawie ślubu od młodych to rzeczywiście może być stres, w innym wypadku nie ma warto się denerwować. Grunt to wiedzieć czego się chce i trzymać się swego.
Nasi sie poznali 3 tyg. przed slubem:))Nie widzielismy takiej potrzeby by zrobic to szybciej tymbardziej ze urzadzalismy wszystko sami .I nikt niemial petensji ze tak pozno.Na poczatku bylo troche "sztywno" czasami nie bylo wiadomo o czym rozmawiac ale ogolnie wyszlo ok :)) Piewsze lody zostaly przelamane i na slubie potrafili sie bez poblemu dogadac i narazie jest wszystko ok .
Fakt, czasem ludzi lepiej postawić przed faktem dokonanym (lub prawie dokonanym). Nie rozumiem jak rodzice mogą mieć coś do powiedzenia w sprawie wyboru partnera przez swoje dziecko. Niestety zdarzają się takie sytuacje gdy pępowina u jednej ze stron ucinana jest w wyniku długiej i bolesnej operacji. To jest coś jak ból ale taki zły ból, który rodzi tylko nieporozumienia i unieszczęśliwia przede wszystkim te osoby, które nie potrafią zgodzić się na wolność swojego dziecka.