Widok

Starające się II

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zapraszam do szczęśliwego wątku - mam nadzieję ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolinka, wiem o co chodzi, jak miałam 2 latka to moja mama znalazła małą suczkę błąkającą sie po ulicy, wzięła ją i została u nas, zdechła po 16 latach, to był dla mnie straszny szok, nie obeszło się bez łez. I wtedy obiecałam sobie, że nie będę już mieć psa, bo drugi raz nie chce tego przeżywać.

ja-dwisia, super, że hsg dobrze wyszło i że masz szanse zajść naturalnie :) 3mam mocno kciuki, wykorzystuj pęchęrzyk ;-)

Piggy jak tam u Ciebie? testowałaś dzisiaj? Czy robiłaś bete? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja-dwisia to wspaniale, że masz drożne jajowody, ja widzisz muszę cierpliwie czekać do laparo... i fajnie, że coraz lepiej "układa" ci się z dr. czechem; do ndo chodziłam w gdyni, ale specjalnie nie polecam tzn. z moją wysoką prolaktyną szybko sobie poradziła, ale potem ponaciągała mnie trochę na różne badania i wciskała kity o kiepskich wynikach mojego męża wręcz powiedziała, że to u niego jest problem

a tak na marginesie dziewczyny to chciałam was o coś zapytać: czy macie jakiegoś zwierzaka, który w pewnym sensie "pomagałby" wam z tym bólem nie posiadania dziecka? ja miałam suczkę, ale 2 mies. temu mi umarła, miała 14 lat, ale to jej chore serce byłą powodem, że musiała odejść; może powiecie, że to śmieszne, ale dla mnie była namiastką dziecka, tak byłam z nią zżyta i tak ją kochałam, że teraz normalnie świat mi się zawalił i czuje się strasznie samotna, jak mąż w Norwegii to siedzę u rodziców i niby sama nie jestem, ale jak jade do swojego domu to ta pustka mnie przeraża, cholernie sobie nie mogę poradzić z tym, że jej już nie ma... nie mogę się przezwyczaić, że nikt nie przybiega mi na powitanie, nie macha ogonem, nie łasi się, nie włazi na głowę i nie kładzie głowy na kolanach gdy płaczę :) miał być nowy piesek, ale ponieważ ja teraz funkcjonuje w dwóch domach to jest problem bo rodzice nie bardzo chcą psa, mąż się uparł, że mi pod choinkę kupi rasowego, a ja nie chcę bo chcę "zwykłego" kundelka, stara jestem, a płacze za tym psem jak głupia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też biorę kwas już drugi rok, ostatnio zaczęłam brać nieregularnie, ale dr Czech mi powiedział, że mam brać porządnie, więc z powrotem zaczęłam. choć się już śmiałam ostatnio, że jakby mi np. uciąć palec, to by wysypały się tabletki kwasu foliowego, tak jestem nim nafaszerowana ;))

odebrałam dziś wynik hsg, jajowody drożne, tylko pozapalnie zmienione - fakt, kiedyś chorowałam na zapalenie "przydatków"... ale generalnie ok. co do hormonów, to hormony tarczycy mam w normie, ale przy górnej granicy i to podobno może utrudniać zajście w ciążę i może też przez to skacze mi ta prolaktyna.
mam więc iść na konsultacje do endokrynologa. może polecicie jakiegoś? :)
poza tym za tydzień jeszcze kontrola progesteronu i kolejna wizyta. a dziś znowu widziałam duży pęcherzyk na usg ;)
poza tym dr cały czas nie wyklucza ciąży naturalnej i ogólnie podniósł mnie dziś na duchu, jak mu zadałam kilka pytań to faktycznie troszkę bardziej "mówny" się zrobił :) no i naprawdę ma się wrażenie, że wie co robi :)

Piggy, co u Ciebie???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oki,dzieki bede dalej polykac :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cały czas bierę kwas - już drugi rok bez przerwy. Także bierz, bo nie wiesz kiedy uda Ci się zajść - a kwas najlepiej jeszcze przed ciążą przyjmować. Mój lekarz mi zaleca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a czy wy lykacie caly czas kwas foliowy podczas leczenia i przyjmowania innych lekarstw itp? Nie wiem czy mam jesc caly czas czy moze na razie dac sobie spokoj?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to jest naprawdę niesprawiedliwe! jedni mają ot tak... a inni muszą się tak długo męczyć:(
bardzo mocno trzymam za Was kciuki Wszystkie!!!!!
Jesteście takie dzielne i bardzo bym chciała żeby się Wam udało jak najszybciej!!!
a tak a propos... moja ciocia, 42 lata w końcu zaszła w ciążę, to jej pierwsze dziecko, bo niestety raz już poroniła i teraz wreszcie się doczekali!!! codziennie się za nich modlę żeby wszystko było ok:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i mam nadzieje walerka ,ze powie ci ze macie zabierac sie do roboty!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja Walerka zadnym do konca nie wierze czy tu czy w Polsce.Jak robilam badania w Polsce wszystkie to powiedzieli ze wszystko w porzadku,a tu powtorzylam i wszystko w porzadku nie bylo.No ale z reszta ja nie mam wyjscia bo nie stac mnie na jezdzenie do Polski co miesiac,jak bede miala prywatnie zrobic IUI to wtedy chyba przyjade bo wiadomo ze u nas taniej.A tak poza tym to lekarze sa rozni,trzeba znalezc dobrego czy tu czy tam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ha zapisalam sie do dr Sliwinskiego na miedzy swieta na wizyte. mam nadzieje powie ze wsio ok i mozemy sie zaczac starac. katies jkos tu doktorom nie wierze, moze dlatego ze maja takie a nie inne podejscie do pierwszych 3 miesiecy ciazy.jak okaze sie ze cos nie tak to bede tu probowac albo czesto jezdzic do polski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to teraz juz wiem po co hsg,dzieki jadwisia.Przynajmniej sie naucze w miedzyczasie czekania na wizyte od Was. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Katiies ja miałam hsg, bo po pierwsze chcą się upewnić, czy u mnie wszysto ok, a po drugie hsg się robi zawsze przed IUI.
jest to zawsze jakieś polepszenie sytuacji, bo nawet jesli jajniki są drożne, to kontrast je dodatkowo udrażnia i potem plemniki moga pędzić po nich jak po autostradzie, hihihhi ;) a niektórym plemnikom takie coś sie przydaje :)

co do tego zachowania w czasie ciąży, wczoraj jak czekalismy na badania to przyszła taka parka, od niego smierdziało alkoholem na kilomter, mieli małe gdzieś tak dwuletnie dziecko i ona w zaawansowanej ciąży - już po terminie i na ktg, bo puls słaby - połozne chyba ich już znały, bo jechały z nimi krótko, zaczęły jej mówić, że to od papierosów, że z tym małym nie powinni przychodzić do szpitala pry grypie i takie tam.
a myśmy tylko sobie pomyśleli - i oni maja już drugie...

a co do cudów, to kiedyś już Makarena wklejała tutaj wątek z bociana o cudach - naprawdę czasem się zdarzają - choć jak to mówi mój ukochany kaznodzieja przeor dominikanów w Gdańsku - "bardzo rzadko i przeważnie nie nam"... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
katiies, odezwe sie jutro...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolinko, ja wierze, ze uda wam sie itp...ale ciesze sie, ze cos robicie w tym kierunku itp...
nie iwem czy tu pisalam, ale moja kolezanka z pracy lat 42, wczoraj miala usg po in vitro i jest na 1000% w ciazy, znalezli bijace serduszko itp...in vitro bylo w Norwegii, bo w Uk za drogo, problem byl od jej strony. ona liczyla na blizniaki, ale jednak znaleziono tylko jedno serduszko...choc 3ba cieszyc sie i z tego...wiec takie historie podtrzymuja swiare w ta...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No Karolinka jestem w identycznej sytuacji jak ty i wiem jakie to uczucie gdy ci oswiadcza ze nawet nie masz co probowac.
No ale trzeba sie posowac naprzod.
Izucha 24 jak dla mnie najlepiej,odpisalam na maila w zeszlym tyg.26 maz wyjezdza i chce pomoc mu sie pakowac a wlasciwie przypilnowac zeby nic nie zapomnial :-).Ale potwierdze wam na 100 czy przybede we wtorek bo most sie kolejowy zawalil po drodze odemnie do londynu i teraz dojazd do pracy zajmuje mi 2 godziny wiec nie wiem czy mi sie uda,moze naprawia :-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny tak czytam czasem ten wątek i myślę, że jakie to wszystko kurcze niesprawiedliwe jest....

u nas cudu nie będzie, dr. Czech wyraźnie powiedział, że nam się nie zdarzy nigdy niespodzianka typu "ciąża po romantycznej kolacji z mężem" smutno mi się zrobiło jak to usłyszałam, ale tak się pocieszam, że ja już jedną niespodziankę miałam - oświadczyny męża po miesiącu znajomości gdzie ja nawet jeszcze o ślubie nie myślałam wtedy hi hi tak mnie zaskoczył że ślub wzieliśmy po 11 mies. znajomości :)

u mnie wszyscy wiedzą, że już od dawna się staramy, wie cała rodzina i przyjaciele, ale tylko nieliczni znają wszystkie szczegóły, w pracy szefowa wie bo czasem muszę się zwolnić albo wziąć wolne i koleżanki najblisze z działu też wiedzą, zresztą jedna z nich też ma ten problem

ja nawet nie znam tego "łudzenia się" czy oczekiwania bo mi się w życiu @ nie spóźniła, test ciażowy owszem robiłam może trzy razy, ale tylko dlatego, że bardzo źle sie czułam i miałam dziwne objawy, a jak wiemy można mieć @ na początku ciąży, tak pozatym mam ją regularnie w miarę - cholera wredna by se dała na wstrzymanie :)

trzymam za was wszystkie kciuki, jaj mam dopiero laparo na pocz. roku, inseminację pewnie na wiosnę jeśli pójdzie wszystko zgodnie z planem dr. Czecha; także ja to wiem, że nam się nic nie przydarzy, a zersztą jak mam do tego męża co 3 cykl to wszystko i tak jest do dupy... już nawet sobie nie mówię "a będzie może prezent na urodziny, święta, dzień babci, matki itp."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja-dwisiu, ciesze sie, ze przezylas...

ja tez nie rozumiem dziewczyn palacych i to w ciazy...tak samo pijacyhc nawet maultki kieliszeczek winka, choja pilam nie wiedzac, ze jestem, ale z momentem pozytywnego testu zero grama alkoholu...

katiies, ja wielu osobom nie mowilam, w rodzinie to moja siostra wiedziala, mamie mowilam, ze staramy sie, ale nie chcialam martwic jej...w pracy nikt nie wiedzial, po prostu mowilam, ze mam wizyte i musze zrobic specjalistyczne badania i ok, o szczegoly nie pytali, dopiero jak zaszlam i oglosilam, powiedzialam, ze nie bylo ot tak i do tego ciaza bardziej zagrozona itp... rodzina meza w ogole nic nie wie, ale oni sa ograniczeni jezeli chodzi o ten temat itp...nawet moj maz nie wiedzial co i jak...i musialam mu tlumaczyc, albo moja siostra, bo ja cierpliwosci nie mialam...
forum mi pomagalo, bo faktycznie nagle okazuje sie, ze niektorzy w 100% wiedza jak ty czujesz sie i poczucie empatii itp.
ps. Katiies, co ze spotkaniem? jutro napisze smsa do was jakby co...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No Michalowa tez by mnie to zdenerwowalo i zgadzam sie z toba w 100%.Nie wiem jak to sie dzieje ale w dodatku czesto takie osoby maja takie szczescie ze pomimo palenia i czasami picia w ciazy wszystko z dzieckiem jest w porzadku.Mojego brata kolezanka nawet trawke brala !! niepojete a dziecko urodzilo sie zdrowe.Nie wiem jak mozna przedkladac nalog nad zycie ludzkie.Druga z pracy wpadla ale co prawda sie cieszy tylko ze palila wczesniej paczke dziennie i teraz pali jak to mowi 2 tylko dziennie!!Totalny idiotyzm i powiedzialam jej o tym.
Jadwisia a czemu wogole Ty mialas to HSG robione?,ja myslalam ze z twojej strony to ty jestes zdrowa,czy to oni robia standardowo dla pewnosci?
Ja dzis mialam telefon i umowili mnie na wizyte i mojego meza do specjalisty na koniec stycznia wiec jeszcze 2 miechy.
Jadwisia a co do twojego komentarza ze moze sie zdarzyc cud to w naszym przypadku faktycznie musialby byc cud :-) bo jak to lekarz okreslil nalezymy do skomplikowanych przypadkow.

A swoja droga pytanie,czy mowicie np w pracy czy znajomym o swoich problemach? Ja sie na razie podzielilam z najlepsza przyjaciolka no i mama ale jakos nie widzi mi sie na razie rozglaszanie tego swiatu.( No chociaz oglosilam na forum :-))
Z drugiej jednak strony beda ciegle wizyty u lekarza wiec cos trzeba powiedziec no i pewnie przy najblizszym spotkaniu z kolezankami majace jedno lub i dwoje dzieci beda zadawac pytania......
Jak to u Was jest?
Fajnie by bylo jakby ktoras z was zaszla w ciaze przed swietami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja-dwisia, dzielna kobieto! Super, że masz to już za sobą. Zazdroszczę. Na pewno wszytsko będzie dobrze. Może rzeczywiście ułatwi to sprawę i już niedługo będzisz w ciąży?! - tego Ci życzę!

Wczoraj taka złość mnie naszła, na cały świat i niesprawiedlowość. Koleżanki z pracy siostra jest w ciąży (małolata wpadła), teraz w 7 miesiącu i koleżanka wczoraj powiedziała, właściwie wygadała się, że ta idiotka pali. Nie szczędziłam słów. Kazałam jej przekazać siostrze, że jest idiotką i że to niesprawiedliwe, że takie lekkomyślne osoby bez wyobraźni są w ciąży, a my, starające się b.długo i znoszące wszystkie te badania i leki, nie! I żeby potem nie miała pretensji do życia, jeśli maluch będzie chory, tylko do siebie! O!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co do terminów w Invikcie na owu i IUI to już się stresuję, jak Was czytam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry