Widok
Wrocilam od lekarza i dalej nic nie wiem...
Powiedzial mi, że w tym cyklu nic nie wskazuje, ze mialam w ogole owulacje i powinnam sobie to zbadac przez kilka miesiecy czy nie mam z nia teraz problemow, bo to ze kiedys mialam monitorowane cykle i wyszlo, ze mam owulacyjne to nie znaczy, ze tak jest nadal... Takze od przyszlego cyklu bede sobie robic testy owulacyjne, co i w starankach pomoze chyba.
Co do plamien, nic sie dzieje jelsi chodzi o jakies torbiele, polipy, na usg jak i na badaniu wyszlo, ze wszystko ok, a za przyczyne plamien lekarz uwaza niedobor progesteronu. Dostalam luteine dopochwowo, ktora juz kiedys bralam i wtedy mi ustaly plamienia a pozniej przestalam brac i sie znow pojawily. Mam ja brac na zawsze... do odwolania... a juz na penwo bede musiala przez ciaze, jak w nia zajde bo inaczej mam marne szanse na donoszenie.
Patrze na moje wyniki krwi i mam TSH 3,36 takze w normnie ale 1 tak jak piszecie to to nie jest...
Niestety poza progesteronem mam zbyt niska hemoglobine, mcv, mpv, mch, mchc (cokolwiek to znaczy) a takze zelazo(tu wynik najgorszy), kreatynine i za wysokie leukocyty. Lekarka, ktora ogladala mi badania krwi stwierdzila, ze to niedokrwistosc i ze bede musiala lykac zelazo bo gdzies mi ucieka (a niby pokarmow zawierajacych je w naturalnej postaci jem duzo) Moze ucieka wlansie poprzez te plamienia i dosc obfity okres co miesiac (ale to nie krwotok znowu) Ogolnie jakies oslabienie organizmu.
Co do OB,z e takie wysokie, przyczyna na pewno nie jest ginekologiczna, zostalo to dzis wykluczone, badania na krew utajona tez robilam- wynik w normie, zoladek, jelita, dentysta... wszystko jest super. Dobre wyniki, wiec sama nie wiem jaka moze byc przyczyna. Lekarze nic nie wiedza :( a mi nawet nie chcieli bvadan pracowniczych podbic na 2 lata ylko na rok z uwagi na stan zdrowia wlasnie (wyniki)...
Nie wiem juz co mam robic, bardzo bym chciala dzidziusia, maz jest zdrowiusienki (plemniczki super) , ale raz ze u nas jest konflikt sluzu ( raz robione badanie- nie wiem czy warto powtarzac czy nie ma to sensu, slyszalam rozne opinie, doradzcie?) a dwa moje wyniki badan... Co o tym myslicie dziewczyny?
Powiedzial mi, że w tym cyklu nic nie wskazuje, ze mialam w ogole owulacje i powinnam sobie to zbadac przez kilka miesiecy czy nie mam z nia teraz problemow, bo to ze kiedys mialam monitorowane cykle i wyszlo, ze mam owulacyjne to nie znaczy, ze tak jest nadal... Takze od przyszlego cyklu bede sobie robic testy owulacyjne, co i w starankach pomoze chyba.
Co do plamien, nic sie dzieje jelsi chodzi o jakies torbiele, polipy, na usg jak i na badaniu wyszlo, ze wszystko ok, a za przyczyne plamien lekarz uwaza niedobor progesteronu. Dostalam luteine dopochwowo, ktora juz kiedys bralam i wtedy mi ustaly plamienia a pozniej przestalam brac i sie znow pojawily. Mam ja brac na zawsze... do odwolania... a juz na penwo bede musiala przez ciaze, jak w nia zajde bo inaczej mam marne szanse na donoszenie.
Patrze na moje wyniki krwi i mam TSH 3,36 takze w normnie ale 1 tak jak piszecie to to nie jest...
Niestety poza progesteronem mam zbyt niska hemoglobine, mcv, mpv, mch, mchc (cokolwiek to znaczy) a takze zelazo(tu wynik najgorszy), kreatynine i za wysokie leukocyty. Lekarka, ktora ogladala mi badania krwi stwierdzila, ze to niedokrwistosc i ze bede musiala lykac zelazo bo gdzies mi ucieka (a niby pokarmow zawierajacych je w naturalnej postaci jem duzo) Moze ucieka wlansie poprzez te plamienia i dosc obfity okres co miesiac (ale to nie krwotok znowu) Ogolnie jakies oslabienie organizmu.
Co do OB,z e takie wysokie, przyczyna na pewno nie jest ginekologiczna, zostalo to dzis wykluczone, badania na krew utajona tez robilam- wynik w normie, zoladek, jelita, dentysta... wszystko jest super. Dobre wyniki, wiec sama nie wiem jaka moze byc przyczyna. Lekarze nic nie wiedza :( a mi nawet nie chcieli bvadan pracowniczych podbic na 2 lata ylko na rok z uwagi na stan zdrowia wlasnie (wyniki)...
Nie wiem juz co mam robic, bardzo bym chciala dzidziusia, maz jest zdrowiusienki (plemniczki super) , ale raz ze u nas jest konflikt sluzu ( raz robione badanie- nie wiem czy warto powtarzac czy nie ma to sensu, slyszalam rozne opinie, doradzcie?) a dwa moje wyniki badan... Co o tym myslicie dziewczyny?
dziewczyny ja również życze Wam by spełniły się Wasze marzenia brzuszkowe - moje się juz spełniło JESTEM W CIĄŻY :)))
wczorajszy test - 2 kreska pojawiła się po 10 minutach
dziś zrobiłam 2 testy- kreska dalej słabiutka ale pojawiła się dosłownie po paru sekundach :)))
od razu poleciałam na bete i wynik wskazujący na 4-5 tydzien 202,80 :)))
wczorajszy test - 2 kreska pojawiła się po 10 minutach
dziś zrobiłam 2 testy- kreska dalej słabiutka ale pojawiła się dosłownie po paru sekundach :)))
od razu poleciałam na bete i wynik wskazujący na 4-5 tydzien 202,80 :)))
Serdeczne gratulacje 2 kreseczek :D piekne zakonczenie roku!
Zycze Wam dziewczyny, zebyscie w Nowym Roku zaszły, żebyśmy zaszły w ciąze i doczekaly sie wyczekanych i wymarzonych,zdrowych dzieciaczków. Aby ten przyszly rok okazal sie dla nas wszystkich szczesliwy i lepszy niz mijajacy. Aby spelnily sie Wasze wszystkie marzenia. Wszystkiego dobrego w 2010 roku!!!
Zycze Wam dziewczyny, zebyscie w Nowym Roku zaszły, żebyśmy zaszły w ciąze i doczekaly sie wyczekanych i wymarzonych,zdrowych dzieciaczków. Aby ten przyszly rok okazal sie dla nas wszystkich szczesliwy i lepszy niz mijajacy. Aby spelnily sie Wasze wszystkie marzenia. Wszystkiego dobrego w 2010 roku!!!
witam noworocznie !
oby 2010 rok był pełen szczęśliwych ciąż i zdrowych dzieciątek w naszym wątku :)
Magda, fantastyczne wieści, gorące gratulacje i mnóstwo zdrówka dla Ciebie i Maleństwa!
a zdradzisz, jak długo się starałaś?
Słonko, mi jest ciężko Tobie cokolwiek doradzić... tak sobie myślę, że tych wyników chyba nie ma co zostawić samych sobie, bo to nie tylko w ciąży, ale i tak o, dla Ciebie może być problem... może znajdź jakiegoś dobrego lekarza internistę? sama nie wiem... w każdym razie takie wysokie OB i to wszystko inne skądś chyba pochodzi, więc chyba warto znaleźć tę przyczynę... ale wyobrażam sobie, jak jest trudno, gdy lekarze nie potrafią Ci nic powiedzieć...
Asia, ja nadal biorę 25 mg euthyorxu, dziś minął 14 dzień, ale ciężko mi cokolwiek stwierdzić, bo już drugi tydzień walczę z alergią na powiekach, puchną mi i są zaczerwienione, niestety często mam takie problemy alergiczne z oczami, więc ciężko mi stwierdzić cokolwiek, bo żadnych innych objawów niedoczynności nie miałam. tak więc na razie się powstrzymam ze zmianą dawki, co najmniej do zwalczenia tej alergii...
a tak swoją drogą to chyba już czas na nowy wątek :)
oby 2010 rok był pełen szczęśliwych ciąż i zdrowych dzieciątek w naszym wątku :)
Magda, fantastyczne wieści, gorące gratulacje i mnóstwo zdrówka dla Ciebie i Maleństwa!
a zdradzisz, jak długo się starałaś?
Słonko, mi jest ciężko Tobie cokolwiek doradzić... tak sobie myślę, że tych wyników chyba nie ma co zostawić samych sobie, bo to nie tylko w ciąży, ale i tak o, dla Ciebie może być problem... może znajdź jakiegoś dobrego lekarza internistę? sama nie wiem... w każdym razie takie wysokie OB i to wszystko inne skądś chyba pochodzi, więc chyba warto znaleźć tę przyczynę... ale wyobrażam sobie, jak jest trudno, gdy lekarze nie potrafią Ci nic powiedzieć...
Asia, ja nadal biorę 25 mg euthyorxu, dziś minął 14 dzień, ale ciężko mi cokolwiek stwierdzić, bo już drugi tydzień walczę z alergią na powiekach, puchną mi i są zaczerwienione, niestety często mam takie problemy alergiczne z oczami, więc ciężko mi stwierdzić cokolwiek, bo żadnych innych objawów niedoczynności nie miałam. tak więc na razie się powstrzymam ze zmianą dawki, co najmniej do zwalczenia tej alergii...
a tak swoją drogą to chyba już czas na nowy wątek :)
czesc dziewczyny
moge do was oficjalnie dolaczyc, zaczelismy starania od nowa. mielismy czekac do marca ale po wizycie u lekarza, ktory stwierdzil u mnie PCO i fakt ze mam cykle trwajace po 50-60 dni (ale owulacja jest) stwierdzilismy ze nia ma co. plus przechodzilam CMV kiedys, nie iwem kiedy i tak sobie mysle ze to moglo byc powodem poronienia.
przeraza mnie to wszystko ale co zrobic. udalo nam sie raz, mam nadzieje ze uda znowu i tym razem bedzie ok.
smieszne uczucie z jednej strony czekam na 2 kreski, z drugiej panicznie sie tego boje.
moge do was oficjalnie dolaczyc, zaczelismy starania od nowa. mielismy czekac do marca ale po wizycie u lekarza, ktory stwierdzil u mnie PCO i fakt ze mam cykle trwajace po 50-60 dni (ale owulacja jest) stwierdzilismy ze nia ma co. plus przechodzilam CMV kiedys, nie iwem kiedy i tak sobie mysle ze to moglo byc powodem poronienia.
przeraza mnie to wszystko ale co zrobic. udalo nam sie raz, mam nadzieje ze uda znowu i tym razem bedzie ok.
smieszne uczucie z jednej strony czekam na 2 kreski, z drugiej panicznie sie tego boje.