Widok
Dzięki dziewczyny wsparcie bardzo mi się przyda..
nulka faktycznie obrzydliwa ta luteina ale skoro od niej ma zależeć powodzenie mojego dziecka to mogłabym ją pod językiem trzymać nawet cały dzień..
stoktotko moja szwagierka cierpi na nadczynność tarczycy a bez problemu zaszła i donosiła 3 ciąże więc głowa do góry..
nulka faktycznie obrzydliwa ta luteina ale skoro od niej ma zależeć powodzenie mojego dziecka to mogłabym ją pod językiem trzymać nawet cały dzień..
stoktotko moja szwagierka cierpi na nadczynność tarczycy a bez problemu zaszła i donosiła 3 ciąże więc głowa do góry..
Ania- 3mam mocno kciuki za Ciebie i to nowe małe życie, które kiłkuje w tobie:-) badz dobrej wiary..nie wolno tracic nadziei, nie martw sie..my tu na forum wszystkie bedziemy kibicowaly Wam i trzymaly kciuki by sie tym razem Wam udalo..:-) :***
co do nadczynnosci to myslalam,ze ma sie ja cale zycie :/ jaki to czlowiek glupiutki:P
no "slabe" te nasze starania..ale pociszylas mnie Aga..moze i nam sie uda:-)
ciezko wytrzymac caly tydzien w niepewnosci..tym bardziej,ze nie wiem czy tylko tydzien czy dluzej..bo niewiadomo kiedy dokladnie byla owu.. ale za tydzein zrobie test..a potem do gin...na kontrole..albo bede szla potwierdzic cudowna nowine, albo pojde z @..albo i bez 2kresek i bez @..:/
co do nadczynnosci to myslalam,ze ma sie ja cale zycie :/ jaki to czlowiek glupiutki:P
no "slabe" te nasze starania..ale pociszylas mnie Aga..moze i nam sie uda:-)
ciezko wytrzymac caly tydzien w niepewnosci..tym bardziej,ze nie wiem czy tylko tydzien czy dluzej..bo niewiadomo kiedy dokladnie byla owu.. ale za tydzein zrobie test..a potem do gin...na kontrole..albo bede szla potwierdzic cudowna nowine, albo pojde z @..albo i bez 2kresek i bez @..:/
Hej Dziewczyny Dawno mnie tu nie było.. gratulacje dla nowej mamusi..
Ja robiłam test w niedziele bo okres się spóźniał prawie tydzień.. II kreski.. ale się na razie nie cieszę, bo z pozytywnym testem przyszły niepozytywne plamienia i ból brzucha.. wczoraj udało mi się dostac do lekarza..dostałam sporą dawkę luteiny i mam leżeć.. w czwartek powtórka Bhcg i wtedy się wyjaśni czy są szanse.. trzymajcie i za mnie kciuki bo chyba nie zniosę ponownej straty.. mam nadzieję, że i ja będę mogła założyć nowy wątek, ale na to muszę chwile poczekać, żeby się upewnić, że będzie dobrze...
Ja robiłam test w niedziele bo okres się spóźniał prawie tydzień.. II kreski.. ale się na razie nie cieszę, bo z pozytywnym testem przyszły niepozytywne plamienia i ból brzucha.. wczoraj udało mi się dostac do lekarza..dostałam sporą dawkę luteiny i mam leżeć.. w czwartek powtórka Bhcg i wtedy się wyjaśni czy są szanse.. trzymajcie i za mnie kciuki bo chyba nie zniosę ponownej straty.. mam nadzieję, że i ja będę mogła założyć nowy wątek, ale na to muszę chwile poczekać, żeby się upewnić, że będzie dobrze...
a co do "mojej" nadczynnosci to nie mialam i nie mam zadnych objawow.. no procz niereguralnych cykli miesiaczkowych,ale nie wiem czyto mzoe miec zwiazek..no jak pojde 13.10 do gin to wezme skierowanie na badanie tych hormonow i wtedy bedziemy wszystko wiedziec:-) na razie nie panikuje..
dowiedzialam sie,ze moja znajoma (bo kolezanka nie moge jej nazwac) jest w ciazy..szybko im sie udalo..miesiac po slubie..a my nadal nic..ehh..zycie..
dowiedzialam sie,ze moja znajoma (bo kolezanka nie moge jej nazwac) jest w ciazy..szybko im sie udalo..miesiac po slubie..a my nadal nic..ehh..zycie..
co do nadczynnosci tarczycy to w wieku 17 lat bedac na wizycie u rodzinnego lekarza zapytal mnie jak z moja tarczyca a ja ze co? bo skad moge wiedziec i wyslal mnie do endy..no i tez wyslal na usg..i badanie krwi i wyszlo,ze wyniki sa w normie,ale w wieku 17 lat moja tarczya wygladala jak u dojrzalej 40 letniej kobiety i bralam jakies tabletki przez jakies 2 lata..potem endo powiedzial,ze jest ok..ze to wole mlodziencze tak wygladaly..no a teraz sie zastanawiam..bo w sumie nigdy pozniej juz nikt nie pytal o moja tarczyce..
i mysle sobie,ze mzoe mam nadczynnosc czy cos..moja siostra ma niedoczynnosc i pod tym wzgledem badali i leczyli ja by mogla zajsc..a za dobre 3-4 tyg bede ciocia:-))
wczoraj zrobilam sobie kolejny tet owu i wyszla tylko jedna kreska a druga byla tak blada,ze lewdo ja widzialam.. wiec podjerzewam,ze jestem po owu..a zaluje,ze tak slabo wykorzystalismy ten czas..maz byl zmeczony,pomagal przy remoncie, pozniej ja pomagalam sprzatac po remoncie siostrze( nie chcialam by urodzila przed czasem wiec szorowalam te okna itd) no i bylismy na weselu itd nie chcialo sie nam..a z drugiej str..nie chcialabym by nasz seks byl pod dyktando testow czy dni plodnych..krotko sie staramy wiec na razie nie chce panikowac..co ma byc to bedzie..
ale oczywiscie chcialabym ujrzec te 2 kreseczki..jeszcze tydzien..dlugi tydzien i zrobimy test:-))
3mam kciuki za pozostale przyszle mamusie:-)
i mysle sobie,ze mzoe mam nadczynnosc czy cos..moja siostra ma niedoczynnosc i pod tym wzgledem badali i leczyli ja by mogla zajsc..a za dobre 3-4 tyg bede ciocia:-))
wczoraj zrobilam sobie kolejny tet owu i wyszla tylko jedna kreska a druga byla tak blada,ze lewdo ja widzialam.. wiec podjerzewam,ze jestem po owu..a zaluje,ze tak slabo wykorzystalismy ten czas..maz byl zmeczony,pomagal przy remoncie, pozniej ja pomagalam sprzatac po remoncie siostrze( nie chcialam by urodzila przed czasem wiec szorowalam te okna itd) no i bylismy na weselu itd nie chcialo sie nam..a z drugiej str..nie chcialabym by nasz seks byl pod dyktando testow czy dni plodnych..krotko sie staramy wiec na razie nie chce panikowac..co ma byc to bedzie..
ale oczywiscie chcialabym ujrzec te 2 kreseczki..jeszcze tydzien..dlugi tydzien i zrobimy test:-))
3mam kciuki za pozostale przyszle mamusie:-)
Nulka poki co jestem bez zadnych lekow, tylko wczoraj zaczelam znowu Dostinex
moze po prostu wychodzi na to, ze od czasu poronienia mam takie p****.ane za przeproszeniem cykle bo wczesniej nic takiego nie mialo miejsca..
zobaczymy czy progesteron skoczy dalej no i ciekawa jestem czy ginka bedzie chciala cos wlaczyc na te cykle, chyba powinna?
marynial powodzenia :)
moze po prostu wychodzi na to, ze od czasu poronienia mam takie p****.ane za przeproszeniem cykle bo wczesniej nic takiego nie mialo miejsca..
zobaczymy czy progesteron skoczy dalej no i ciekawa jestem czy ginka bedzie chciala cos wlaczyc na te cykle, chyba powinna?
marynial powodzenia :)
1985sloneczko szczerze polecam dr Olszewską, miesiąc temu miałam poronienie samoistne, a dziś na wizycie potwierdziła, że jestem w 5tyg3d;
od dziś biorę zapobiegawczo zastrzyki w brzuch, luteinę (już drugi tyd.) i za tydzień kolejna wizyta, więc na razie wybaczcie ale puki nie usłyszę serduszka mojego maleństwa wstrzymam się z nowym wątkiem; pozdrawiam serdecznie:)
od dziś biorę zapobiegawczo zastrzyki w brzuch, luteinę (już drugi tyd.) i za tydzień kolejna wizyta, więc na razie wybaczcie ale puki nie usłyszę serduszka mojego maleństwa wstrzymam się z nowym wątkiem; pozdrawiam serdecznie:)
odebralam dzis wynik kolejnego progesterony, w zeszlym tygodniu w 22dc mialam 0,76, teraz w 28dc mam 1,5 czyli rosnie - to moje cykle teraz beda mialy kuzwa po 35 dni albo i wiecej? zalamalam sie...oczywiscie jesli skoczy ten rpogesteron tak, ze bedzie owu bo cholera wie..jestem czysto glupia :)
w piatek zrobie kolejny raz a w pon do ginki...
w piatek zrobie kolejny raz a w pon do ginki...
oj, tarczyca jest ważna, jest, jest;)
po operacji, póki nie było wiążących wyników, nie mogłam wspomagać się lekami, to nie byłam w stanie funkcjonowac dłużej niż 2 godziny - później zasypiałam...
zresztą, teraz też, jak rano zapomnę tabletki, to koło 16 już czuję, że nie wzięłam - senność, rozproszenie itd...
na szczęście z niedoczynnością dużo prościej żyć (i ją trzymać pod kontrolą) niż z nadczynnością...
ale jak sobie przypomnę lekarza I kontaktu te 10-12 lat temu, który na widok moich wyników tarczycowych powiedział(a): "proszę jeść wiecej ryb i spacerować nad morzem" to mnie jeszcze telepie...
po operacji, póki nie było wiążących wyników, nie mogłam wspomagać się lekami, to nie byłam w stanie funkcjonowac dłużej niż 2 godziny - później zasypiałam...
zresztą, teraz też, jak rano zapomnę tabletki, to koło 16 już czuję, że nie wzięłam - senność, rozproszenie itd...
na szczęście z niedoczynnością dużo prościej żyć (i ją trzymać pod kontrolą) niż z nadczynnością...
ale jak sobie przypomnę lekarza I kontaktu te 10-12 lat temu, który na widok moich wyników tarczycowych powiedział(a): "proszę jeść wiecej ryb i spacerować nad morzem" to mnie jeszcze telepie...
AgaB widzę, że przeszłaś długą i ciężką drogę z tą tarczycą. No ale na szczęście wszystko się szczęśliwie zakończyło. Ja o mojej dowiedziałam się dosyc szybko. Szłam do lekarza, bo od dłuższego czasu ciągle źle się czułam, serce mi kołatało, nie byłam w ogóle do życia. Myślałam, że to przemęczenie, brak witamin czy coś. Dostałam skierowanie na morfologię i na echo serca. Wszystko było ładnie, pięknie. Potem dostałam na TSH i wyszło szydło z worka. Po otrzymaniu tabletek przeszło po krótkim czasie jak ręką odjął. Dopiero wtedy uwierzyłam jakim ważnym organem jest tarczycza. USG nie wykazało żadnych guzów :)