Widok
Kobritta super wiesci, trzymam mocno kciuki :)
u mnie pupa przyslowiowa, wracam do Dostinexu na prolaktyne no i w pon musze powtorzyc wynik progesteronu bo moja ginka nie moze uwierzyc ze taki niski...ehhh :)
ale malz i tak na statku, wiec nici ze starn, przynajmniej zaczne lykac juz leki to zacznie sie to wszystko wyregulowywac znowu, poza tym mam babcie w spzitalu i wiecznie jestem w biegu, wiec mam o czym myslec..
posmecilam to ide sprzatac ;)
u mnie pupa przyslowiowa, wracam do Dostinexu na prolaktyne no i w pon musze powtorzyc wynik progesteronu bo moja ginka nie moze uwierzyc ze taki niski...ehhh :)
ale malz i tak na statku, wiec nici ze starn, przynajmniej zaczne lykac juz leki to zacznie sie to wszystko wyregulowywac znowu, poza tym mam babcie w spzitalu i wiecznie jestem w biegu, wiec mam o czym myslec..
posmecilam to ide sprzatac ;)
hey, a u mnie hm...
te testy owu sa do d... przez 3 ost dni pokazuje mi sie owu..a przeciez to niemozliwe..no ale..albo ja jestem inna albo testy..:P
bylismy wczoraj na weselu..bylo super..fajnie sie wybawilismy...jutro do pracy..ehh..a czeka mnie duzo roboty:/ no ale bynajmniej czas mi szybko zleci..oby..przyjemnego wieczorku:*
te testy owu sa do d... przez 3 ost dni pokazuje mi sie owu..a przeciez to niemozliwe..no ale..albo ja jestem inna albo testy..:P
bylismy wczoraj na weselu..bylo super..fajnie sie wybawilismy...jutro do pracy..ehh..a czeka mnie duzo roboty:/ no ale bynajmniej czas mi szybko zleci..oby..przyjemnego wieczorku:*
monika czyli mamy cos prawie razem dostac @..ja tez licze,ze w sumie to powinnam dostac 1.10ale ze testy pokazaly dopiero niedawno owu to wyszlo mi, ze okolo 10-13 pazdziernik powinnam dostac..13 mam wizyte u gin...zobaczymy co powie itd...no i chcialanym dac mezowi piekny prezent na urodzinki:-)
milusiego dnia:-)
milusiego dnia:-)
stokrotka może i nam się uda w tym miesiącu :):). Ja dzisiaj fatalnie się czuję. Mam zawroty głowy i niedobrze mi od rana, nie spodziewam się że to jakieś objawy bo już nic mnie nie zaskoczy...Ja też 11 idę do gin i zobaczymy albo pójdę z okresem i du... z badania albo :) zobaczymy. Zapytam o ten złoty środek starań jak to zrobić żeby się nie narobić:) ażeby się udało :)
Pozdrawiam :*
Pozdrawiam :*
gratulacje:):):)
marynial - trochę długo czekasz na tego endokrynologa:(
ale - nie martw się - niedoczynność się leczy i przy kontroli można bez większych problemów zajść w ciążę
ja mam usunięty jeden płat tarczycy, niedoczynność "na bazie" Hashimoto... udało nam się zajść w 2 cyklu!!! (nawet moja mama była przekonana, że coś dodatkowo poza staraniami robiłam, by zajść)
Najważniejsze to teraz "ustawić" tarczycę - może to potrwać kilka miesięcy na zasadzie - "testujemy" dawkę leku - po miesiącu robimy badania i zmieniamy dawkę...
ale to jest do ogarnięcia:)
i starań nie trzeba wstrzymywać;)
marynial - trochę długo czekasz na tego endokrynologa:(
ale - nie martw się - niedoczynność się leczy i przy kontroli można bez większych problemów zajść w ciążę
ja mam usunięty jeden płat tarczycy, niedoczynność "na bazie" Hashimoto... udało nam się zajść w 2 cyklu!!! (nawet moja mama była przekonana, że coś dodatkowo poza staraniami robiłam, by zajść)
Najważniejsze to teraz "ustawić" tarczycę - może to potrwać kilka miesięcy na zasadzie - "testujemy" dawkę leku - po miesiącu robimy badania i zmieniamy dawkę...
ale to jest do ogarnięcia:)
i starań nie trzeba wstrzymywać;)
AgaB pocieszyłaś mnie trochę. Ja się leczę na niedoczynnośc jakieś 3 lata i już mam ustawioną dawkę leków. Biorę jednego dnia euthyrox 100, a następnego 75 i tak w kółko. Wyniki mam ostatnio zawsze dobre. Ale te kolejki są masakryczne. Umawiałam się w czerwcu i dostałam się dopiero na grudzień. I tak miałam "szczęście", bo gdybym już się u tej babki nie leczyła, to mogłabym się umówic dopiero po nowym roku. Byłam kiedyś prywatnie, ale to było dla mnie absolutnie bez sensu. Facet był tak nieuprzejmy, wizyta była krótsza niż w szpitalu (w Kartuzach), badanie niedokładne i skasował za to 70 zł. Jeden plus, że czekałam miesiąc, a nie ponad pół roku.
kurcze, rzeczywiście nieciekawie, rzeczywiście mam szczęście...
ja w zasadzie nigdy na nfz u endokrynologa chyba nie byłam
najpierw nie dostawałam skierowania (bo moje wyniki były raz dobre, raz złe, usg w "normie" - tylko, że jak sie porównało usg rok po roku, to wyszło, że tarczyca przez 3 lata zmniejszyła się o 30%!!!, ale na usg było ok)
do endokrynologa na serio wysłał mnie dermatolog i zaczęłam prywatnie w sopocie (wtedy, z 10 lat temu) kosztowało to 50zł/wizytę - po ustawieniu hormonów wizyta raz na kwartał wystarczała - a babka od razu porównała stare usg i się przeraziła...
później wyszła sprawa z hashimoto i też zostałam ustawiona do pionu, a później... guzek na usg, biopsja, patolog stwierdził nowotwór, operacja, rak okazał sie hashimoto (patolog do końca szedł w zaparte!!!) a ja "dostałam" ubezpieczenie medyczne w pracy obejmujące endokrynologa...
teraz, szukając ubezpieczenia medycznego na ciążę (bo to pracowe to taka bida, 80% badań nie ma w cenie, kolejki miesieczne) też szukałam z naciskiem na endokrynologa - płacę 150zł/m-c ale mam resztę (i kolejki) z głowy
choć do endokrynologa w 3mieście ponoć nadal jest problem żeby się umówić także prywatnie szybciej niż na za miesiąc...
ja w zasadzie nigdy na nfz u endokrynologa chyba nie byłam
najpierw nie dostawałam skierowania (bo moje wyniki były raz dobre, raz złe, usg w "normie" - tylko, że jak sie porównało usg rok po roku, to wyszło, że tarczyca przez 3 lata zmniejszyła się o 30%!!!, ale na usg było ok)
do endokrynologa na serio wysłał mnie dermatolog i zaczęłam prywatnie w sopocie (wtedy, z 10 lat temu) kosztowało to 50zł/wizytę - po ustawieniu hormonów wizyta raz na kwartał wystarczała - a babka od razu porównała stare usg i się przeraziła...
później wyszła sprawa z hashimoto i też zostałam ustawiona do pionu, a później... guzek na usg, biopsja, patolog stwierdził nowotwór, operacja, rak okazał sie hashimoto (patolog do końca szedł w zaparte!!!) a ja "dostałam" ubezpieczenie medyczne w pracy obejmujące endokrynologa...
teraz, szukając ubezpieczenia medycznego na ciążę (bo to pracowe to taka bida, 80% badań nie ma w cenie, kolejki miesieczne) też szukałam z naciskiem na endokrynologa - płacę 150zł/m-c ale mam resztę (i kolejki) z głowy
choć do endokrynologa w 3mieście ponoć nadal jest problem żeby się umówić także prywatnie szybciej niż na za miesiąc...
Jak to się dzieje... czemu tak jest... razem z Mżonkiem staramy się od siedmiu miesięcy, większość z Was stara się dłużej lub krócej, ale chcecie i jesteście "świadome", a moja "koleżanka" (choć określenie znajoma lepiej by tu pasowało) 11 września została po raz trzeci mamą, każde dziecko innego faceta i z żadnym facetem nie jest.... i gdzie tu sprawiedliwość?? ech.... :/
Ja po owulacji jestem, w piątek na monitoringu pani Dr powiedziała że pęcherzyk pękł :D teraz w środę idę na badanie progesteronu i prolaktyny +prolaktyny z obciążeniem, zobaczymy jak wyjdą wyniki. Oddałam się w ręce dr Olszewskiej i liczę że i ja pod opieką tej dr od razu zajdę w upragnioną ciążę :) a jak się nie uda to 2 dnia cyklu będę musiała zrobić cała serię badań hormonalnych :) ale na razie głęboko wierzę że czarodziejski wpływ dr na mnie też zadziała :D:D:D
Ja po owulacji jestem, w piątek na monitoringu pani Dr powiedziała że pęcherzyk pękł :D teraz w środę idę na badanie progesteronu i prolaktyny +prolaktyny z obciążeniem, zobaczymy jak wyjdą wyniki. Oddałam się w ręce dr Olszewskiej i liczę że i ja pod opieką tej dr od razu zajdę w upragnioną ciążę :) a jak się nie uda to 2 dnia cyklu będę musiała zrobić cała serię badań hormonalnych :) ale na razie głęboko wierzę że czarodziejski wpływ dr na mnie też zadziała :D:D:D
stokrotka moja dawna koleżanka z pracy leczyła się na nadczynnośc i jej endo kategorycznie zabroniła jej zachodzic w ciążę, póki wszystko nie było w idealnej normie. trwało to jakiś rok. a potem zaszła w ciążę bez większego problemu i niedługo urodzi :) a to ty masz tą nadczynnośc? leczysz się w tym kierunku?
słoneczko taki ten świat już niesprawiedliwy. ale ja ciągle wierzę, że skoro dzieci rodzą się tam gdzie są niechciane, że mają je alkoholicy itd to my też będziemy miały.
słoneczko taki ten świat już niesprawiedliwy. ale ja ciągle wierzę, że skoro dzieci rodzą się tam gdzie są niechciane, że mają je alkoholicy itd to my też będziemy miały.
AgaB widzę, że przeszłaś długą i ciężką drogę z tą tarczycą. No ale na szczęście wszystko się szczęśliwie zakończyło. Ja o mojej dowiedziałam się dosyc szybko. Szłam do lekarza, bo od dłuższego czasu ciągle źle się czułam, serce mi kołatało, nie byłam w ogóle do życia. Myślałam, że to przemęczenie, brak witamin czy coś. Dostałam skierowanie na morfologię i na echo serca. Wszystko było ładnie, pięknie. Potem dostałam na TSH i wyszło szydło z worka. Po otrzymaniu tabletek przeszło po krótkim czasie jak ręką odjął. Dopiero wtedy uwierzyłam jakim ważnym organem jest tarczycza. USG nie wykazało żadnych guzów :)
oj, tarczyca jest ważna, jest, jest;)
po operacji, póki nie było wiążących wyników, nie mogłam wspomagać się lekami, to nie byłam w stanie funkcjonowac dłużej niż 2 godziny - później zasypiałam...
zresztą, teraz też, jak rano zapomnę tabletki, to koło 16 już czuję, że nie wzięłam - senność, rozproszenie itd...
na szczęście z niedoczynnością dużo prościej żyć (i ją trzymać pod kontrolą) niż z nadczynnością...
ale jak sobie przypomnę lekarza I kontaktu te 10-12 lat temu, który na widok moich wyników tarczycowych powiedział(a): "proszę jeść wiecej ryb i spacerować nad morzem" to mnie jeszcze telepie...
po operacji, póki nie było wiążących wyników, nie mogłam wspomagać się lekami, to nie byłam w stanie funkcjonowac dłużej niż 2 godziny - później zasypiałam...
zresztą, teraz też, jak rano zapomnę tabletki, to koło 16 już czuję, że nie wzięłam - senność, rozproszenie itd...
na szczęście z niedoczynnością dużo prościej żyć (i ją trzymać pod kontrolą) niż z nadczynnością...
ale jak sobie przypomnę lekarza I kontaktu te 10-12 lat temu, który na widok moich wyników tarczycowych powiedział(a): "proszę jeść wiecej ryb i spacerować nad morzem" to mnie jeszcze telepie...
odebralam dzis wynik kolejnego progesterony, w zeszlym tygodniu w 22dc mialam 0,76, teraz w 28dc mam 1,5 czyli rosnie - to moje cykle teraz beda mialy kuzwa po 35 dni albo i wiecej? zalamalam sie...oczywiscie jesli skoczy ten rpogesteron tak, ze bedzie owu bo cholera wie..jestem czysto glupia :)
w piatek zrobie kolejny raz a w pon do ginki...
w piatek zrobie kolejny raz a w pon do ginki...