Widok
AA
pogadaj z teklą - założycielką poprzedniego wątku - http://forum.trojmiasto.pl/STARAJACE-SIE-XLVI-t244845,1,160.html
oni tak długo się starali, że jak się udało, to dziewczyna nie wierzyła długo:)
mąż badany?
pogadaj z teklą - założycielką poprzedniego wątku - http://forum.trojmiasto.pl/STARAJACE-SIE-XLVI-t244845,1,160.html
oni tak długo się starali, że jak się udało, to dziewczyna nie wierzyła długo:)
mąż badany?
Hej hoo ja się coś czuje dziś fatalnie, chyba przez zmiane pogody mam wrażenie że mam wysokie ciśnienie i jest mi od tego nie dobrze. Najchętniej położyłabym się na biurku i zasneła. :-( Wczoraj zakupiłam test aby czekał na sobotę :-) A dziś czeka mnie spotkanie u znajmych i oglądanie ich video ze ślubu, a mi sie strasznie nie chce iść :-)
Miłego dnia
Miłego dnia
iwonka - łączę się w bólu hihihi (z tym filmem - osobiście męczyłam się oglądac nawet nasz film i nie wstydzę się o tym mówić, tym bardziej, że go przegrywaliśmy dla nieobecnej rodziny i trzeba było sprawdzić, jak "chodzą" nowonagrane płytki - ścieżkę dźwiekową znam na pamieć;))
trzymam kciuki za sobotę...
nas w nocy krew zalała, co wyjątkowo mnie ucieszyło, bo miałam bardzo dziwny cykl i cieszę się, że nastąpił restart i mozemy działać od nowa:D
kto wie, jak w przyszłym roku Wielkanoc bedzie?
trzymam kciuki za sobotę...
nas w nocy krew zalała, co wyjątkowo mnie ucieszyło, bo miałam bardzo dziwny cykl i cieszę się, że nastąpił restart i mozemy działać od nowa:D
kto wie, jak w przyszłym roku Wielkanoc bedzie?
buahahah ;) tez juz to sprawdzałam, jakies 2 tygodnie temu :P
http://www.kalendarzswiat.pl/wielkanoc_2012/ i jakby mi sie udało w tym cyklu, to termin wg om bym miała na 7 :P
http://www.kalendarzswiat.pl/wielkanoc_2012/ i jakby mi sie udało w tym cyklu, to termin wg om bym miała na 7 :P
nulka ja na 19- i wczoraj mnie siostra popedzala, zebysmy jeszcze chrzciny na swieta zdazyli zrobic :) chociaz ja juz trace nadzieje, ze sie kiedys uda, a maz wrecz przeciwnie. poki co czekamy na owu- wczoraj cien cienia na owulacyjnym, wiec chyba sie zbliza.
weronika rozumiem, ze czekamy z nowym watkiem do wizyty u lekarza?
weronika rozumiem, ze czekamy z nowym watkiem do wizyty u lekarza?
no kurcze, jakie wy domyślne;P
kurcze, trzeba bedzie troszkę spóźnić się z owulką, co by termin nie wyszłedł zaraz po świetach;P bo wciaż mam w planach domowy poród i szkoda by położną ciągnąć np. w święta...
AA - rozumie, że też już masz "rozcykane" kiedy dni płodne, jak długa faza lutealna i takie tam...
czymś się wspomagasz? koleżanki łykają (do owulacji) olej z wiesiołka i piją zioła o. Sroki, tkóre wspomagają owulację
kurcze, trzeba bedzie troszkę spóźnić się z owulką, co by termin nie wyszłedł zaraz po świetach;P bo wciaż mam w planach domowy poród i szkoda by położną ciągnąć np. w święta...
AA - rozumie, że też już masz "rozcykane" kiedy dni płodne, jak długa faza lutealna i takie tam...
czymś się wspomagasz? koleżanki łykają (do owulacji) olej z wiesiołka i piją zioła o. Sroki, tkóre wspomagają owulację
nulka ja gdzies wyzej pisalam o swojej sytuacji, w poprzednim watku,wlasciwie to swiadectwo. Z Boza pomoca wszystko jest mozliwe. Ja jestem nerwusem strasznym wiec teoretycznie PRL nie spadala, leki bralam,ale nic sie nie dzialo to znaczy PRL spadla, a jakze,ale nadal nie miewalam owu, co wiecej zaczelam miec krwawienia srodcykliczne wiec...olalam leki. Reszte doczytaj wyzej nie bede przynudzac piszac kilka razy to samo ;)
W kazdym razie nie martwsie, na pewno sie uda :D
W kazdym razie nie martwsie, na pewno sie uda :D
AgaB, nooo, przez 2 lata juz "rozcykałam" chyba wszystko ;) ziola o.Sroki pilam przez 2- 3 cykle, chyba nie mnie nie działają ;)...wiesiołek tez łykam, śluz jest piękny po nim..ale chyba plemniczki uważają inaczej ;) uzywalam te ztestow owulacyjnych, dni płodne mam rozpykane, jezdzilam tez na monitoring pęcherzyka graffa i po peknieciu tez...qrde, i nic :D
psychicznie tez nie jestem mega nastawiona, wlaciwie coraz bardziej zaczynam myslec ze jak los nam nie daje dziecka, to moz ejest w tym jakis powod..
psychicznie tez nie jestem mega nastawiona, wlaciwie coraz bardziej zaczynam myslec ze jak los nam nie daje dziecka, to moz ejest w tym jakis powod..
Kurcze, to nic innego, tylko rpzeczytaj świadectwa Ru.mink@(i) i tekli
i pewnie wiele innych by się na tym forum znalazło...
Ja mam jedną koleżankę, u których nadzieje zostały rpzekreślone i przez to ona dopiero w... 4 m-cu dowiedziała się, ze jest w ciąży. Bo generalnie byli pewni, że nie mają szans (i z tą świadomością żyli i się już nie starali) więc w zasadzie to ona uznała, że po prostu coś nie tak ma z cyklami, ale nie było kiedy do gina itd...
Może tak, jak piszesz, jest jakiś inny, wyższy powód, dla którego teraz nie dostajecie maleństwa...
i pewnie wiele innych by się na tym forum znalazło...
Ja mam jedną koleżankę, u których nadzieje zostały rpzekreślone i przez to ona dopiero w... 4 m-cu dowiedziała się, ze jest w ciąży. Bo generalnie byli pewni, że nie mają szans (i z tą świadomością żyli i się już nie starali) więc w zasadzie to ona uznała, że po prostu coś nie tak ma z cyklami, ale nie było kiedy do gina itd...
Może tak, jak piszesz, jest jakiś inny, wyższy powód, dla którego teraz nie dostajecie maleństwa...