Widok
Styczniowe i Lutowe Mamusie 2011 *8*
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
30.12 Ania 1979 - synek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
Młoda_żonka: gratuluję córeczki. W końcu jakaś kobita w tym męskim gronie :-))
Nas czeka również wyprowadzka na wieś. Ja wręcz nie mogę sie doczekać. Ale to jeszcze, jeszcze. Ruszamy dopiero z formalnościami a co dopiero z budową. Ale już się cieszę, że będę miała swoje i tylko swoje kąt, a dzieciaki będą miały teren i ogród do zabawy.
Nas czeka również wyprowadzka na wieś. Ja wręcz nie mogę sie doczekać. Ale to jeszcze, jeszcze. Ruszamy dopiero z formalnościami a co dopiero z budową. Ale już się cieszę, że będę miała swoje i tylko swoje kąt, a dzieciaki będą miały teren i ogród do zabawy.
Hej wieczorkiem:)
Po imprezce- beznadziejnie, wymarzłam, plenerowe imprezy błeee....
Zmęczyło mnie to tylko.
także w aurze mało zabawowej lecę czytać księgi swe;)
Gosiar, zaglądaj częściej!!!!!!!!
No, super, coraz więcej wieśniarek będzie, jak to jakaś forumka kiedyś napisała;)
Super!!!Wieś jest cudna, szczególnie jak ma się dzieci!!!!!!!
Po imprezce- beznadziejnie, wymarzłam, plenerowe imprezy błeee....
Zmęczyło mnie to tylko.
także w aurze mało zabawowej lecę czytać księgi swe;)
Gosiar, zaglądaj częściej!!!!!!!!
No, super, coraz więcej wieśniarek będzie, jak to jakaś forumka kiedyś napisała;)
Super!!!Wieś jest cudna, szczególnie jak ma się dzieci!!!!!!!
Aniu, staram się zaglądać do Was tak często jak mogę. Ale z Tomciem to czasami ciężko jest bo jak tylko widzi, że usiądę do kompa to wgramoli mi się na kolana i każe pokazywać zdjęcia Taty. To jest gnom mój kochany :-)))))
Powiem Wam, że ja już na wsi mieszkałam. Jak poszłam do pierwszej klasy liceum moi rodzice postanowili się przeprowadzić na wiochę. Ja oczywiście cierpiałam niesamowicie z tego powodu bo jak mówiłam w liceum, gdzie mieszkam to wszyscy oczy przecierali ze zdumienia, że na totalnym zad..piu mieszkam i czy mam chociaż 2 autobusy na dzień ;-)))) Teraz z tych komentarzy śmiać mi się chce. Jak zaczęły mnie odwiedzać koleżanki to co weekend miałam kogoś na noc-tak im się podobało.
I właśnie mieszkanie na "wiosce" mnie bardzo popsuło. Od 4 lat mieszkamy z mężem w bloku i jest to dla mnie horror!!!!!! Przyzwyczaiłam się do wielkiego pokoju, swobody w domu, tarasu czy ogrodu. Lasek też mieliśmy niedaleko, z dzieciakami jest gdzie wyjść...a tu???? Męczę się strasznie i już sobie obiecałam, że jak się w końcu wyprowadzimy to zrobię taką imprezę o jakiej świat nie słyszał ;-))))
Powiem Wam, że ja już na wsi mieszkałam. Jak poszłam do pierwszej klasy liceum moi rodzice postanowili się przeprowadzić na wiochę. Ja oczywiście cierpiałam niesamowicie z tego powodu bo jak mówiłam w liceum, gdzie mieszkam to wszyscy oczy przecierali ze zdumienia, że na totalnym zad..piu mieszkam i czy mam chociaż 2 autobusy na dzień ;-)))) Teraz z tych komentarzy śmiać mi się chce. Jak zaczęły mnie odwiedzać koleżanki to co weekend miałam kogoś na noc-tak im się podobało.
I właśnie mieszkanie na "wiosce" mnie bardzo popsuło. Od 4 lat mieszkamy z mężem w bloku i jest to dla mnie horror!!!!!! Przyzwyczaiłam się do wielkiego pokoju, swobody w domu, tarasu czy ogrodu. Lasek też mieliśmy niedaleko, z dzieciakami jest gdzie wyjść...a tu???? Męczę się strasznie i już sobie obiecałam, że jak się w końcu wyprowadzimy to zrobię taką imprezę o jakiej świat nie słyszał ;-))))
Cześć mamuśki :-)
Mi też ostatnio czasu brak, muszę trochę polegiwać bo mi się żylakowe problemy przyplątały :-/
Co do mieszkania na wsi macie rację, moja ciocia ma domek na Kokoszkach, może to nie zupełnie wieś ale jak tam jadę i siadam w ogrodzie, dzieciaki biegają samopas, to dopiero tak naprawdę odpoczywam, też chciała bym mieszkać za miastem ale... raczej bliżej niż dalej ;-) Dziś jest piękna pogoda i jadę właśnie do cioci poleniuchować.
Dziewczyny gratuluję Wam zdrowych dzieciaczków, fajnie już znać płeć nie?? Ja wiedziałam w 13 tc a za 3 tyg. mam usg u Doeringa i jak on mi powie że jednak dziewczynka to padnę ze śmiechu, nie wiem czemu mam wrażenie, że właśnie tak będzie ;-)
Mi też ostatnio czasu brak, muszę trochę polegiwać bo mi się żylakowe problemy przyplątały :-/
Co do mieszkania na wsi macie rację, moja ciocia ma domek na Kokoszkach, może to nie zupełnie wieś ale jak tam jadę i siadam w ogrodzie, dzieciaki biegają samopas, to dopiero tak naprawdę odpoczywam, też chciała bym mieszkać za miastem ale... raczej bliżej niż dalej ;-) Dziś jest piękna pogoda i jadę właśnie do cioci poleniuchować.
Dziewczyny gratuluję Wam zdrowych dzieciaczków, fajnie już znać płeć nie?? Ja wiedziałam w 13 tc a za 3 tyg. mam usg u Doeringa i jak on mi powie że jednak dziewczynka to padnę ze śmiechu, nie wiem czemu mam wrażenie, że właśnie tak będzie ;-)
witam was dziewczyny :)
młoda żonka gratulacje :) naprawdę fajnie jest znać już płeć...
jak dla mnie to był przełom i cała ciąża stała się dla mnie taka realna (może dlatego, że ruchy poczułam zanim poznałam płeć), bo już mogłam nazywać go moim synkiem (a nie dzieckiem jak dotychczas) :)
a na dobrą sprawę przy pierwszym dziecku to chyba naprawdę bez różnicy czy to chłopak czy dziewczynka :) prz kolejnych ciążach to już troszkę inaczej :)
młoda żonka gratulacje :) naprawdę fajnie jest znać już płeć...
jak dla mnie to był przełom i cała ciąża stała się dla mnie taka realna (może dlatego, że ruchy poczułam zanim poznałam płeć), bo już mogłam nazywać go moim synkiem (a nie dzieckiem jak dotychczas) :)
a na dobrą sprawę przy pierwszym dziecku to chyba naprawdę bez różnicy czy to chłopak czy dziewczynka :) prz kolejnych ciążach to już troszkę inaczej :)
No nie tak do końca. Ja w pierwszej ciąży BARDZO chciałam mieć chłopaka. Do tego stopnia sie sfilmowałam, że nie wyobrażałam sobie sytuacji kiedy wypisują mnie do domu z dziewczynką-aż miałam wyrzuty sumenia, że tak czuję.
Ale przeczucie mnie nie myliło do samego początku, że będziemy mieli synka.
Także teraz gdy okazało się, że będzie dziewucha-moje marzenia się spełniły :-DDDD
Ale przeczucie mnie nie myliło do samego początku, że będziemy mieli synka.
Także teraz gdy okazało się, że będzie dziewucha-moje marzenia się spełniły :-DDDD
no ja ci powiem, ze tak jeszcze ze 2-3 lata temu dałabm się pokroić za to, że nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż taki, że pierwszy ma być chłopak, a druga dziewczynka (czyli syt. w jakiej ty jesteś) :) ale jakiś czas temu mi sie to odmieniło i stwierdziłam że fajnie byłoby mieć parkę, ale na dobrą sprawę płeć jest sprawą drugorzędną i co ma być to będzie :)
jak na razie pierwsza część mojego dawnego planu się spełnia :) więc podejrzewam, że gdzieś tam za jakiś czas powrócę jednak do myśli o dziewuszce :P (chociaż z praktycznych względów najlepiej jest mieć jedną płeć)
jak na razie pierwsza część mojego dawnego planu się spełnia :) więc podejrzewam, że gdzieś tam za jakiś czas powrócę jednak do myśli o dziewuszce :P (chociaż z praktycznych względów najlepiej jest mieć jedną płeć)
Ja kiedyś chciałam mieć córeczkę, ale odkąd jestem w ciąży naprawdę nie miało już to dla mnie już żadnego znaczenia. Słowa, które zawsze słyszałam od koleżanek "oby było zdrowe" nabrały zupełnie innego znaczenia. Nic więcej się nie liczy.
Odkąd wiem, że będzie synek jestem prze szczęśliwa!!! Czekam jeszcze jak da mi znać kopniaczkiem o sobie :)
Odkąd wiem, że będzie synek jestem prze szczęśliwa!!! Czekam jeszcze jak da mi znać kopniaczkiem o sobie :)
Dokładnie!!!
Dziewczyny nie wiecie czy można jeszcze "zatrudniać" własną położną w szpitalu? Wiem, że to szybko na takie pytania, ale właśnie byliśmy u znajomych i chcieli nam dać numer do ich położnej, która naprawdę była świetna, ale nie wiem czy to w ogóle jeszcze obowiązuje. Wiem, że kiedyś tylko na Zaspie była taka możliwość. I nie wiem czy to w ogóle jest potrzebne, chyba wszystkie się starają pomóc nam, czy nie?
Dziewczyny nie wiecie czy można jeszcze "zatrudniać" własną położną w szpitalu? Wiem, że to szybko na takie pytania, ale właśnie byliśmy u znajomych i chcieli nam dać numer do ich położnej, która naprawdę była świetna, ale nie wiem czy to w ogóle jeszcze obowiązuje. Wiem, że kiedyś tylko na Zaspie była taka możliwość. I nie wiem czy to w ogóle jest potrzebne, chyba wszystkie się starają pomóc nam, czy nie?
no ja na szczęście nie :) jak do tej pory z resztą to jedyna położna z którą miałam kontakt to ta u mojego lekarza prowadzącego :) i mam nadzieję, ze do porodu nie będę potrzebowała kontaktu ani z lekarzami ani z położnymi (wiesz co mam na myśli)
ale niestety słyszałam już różne opinie na temat położnych czy ogólnie lekarzy w szpitalach... z rsztą co tu dużo mówić... każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo mieć lepsze lub gorsze dni... no i wiadomo - każdy ma inny charakter i to co się jednemu podoba innemu już niekoniecznie... zatem... głowa do góry - co ma być to będzie... masz rację - nikt za nas nie urodzi :)
a dzisiaj moja koleżanka urodziła córeczkę :)
ale niestety słyszałam już różne opinie na temat położnych czy ogólnie lekarzy w szpitalach... z rsztą co tu dużo mówić... każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo mieć lepsze lub gorsze dni... no i wiadomo - każdy ma inny charakter i to co się jednemu podoba innemu już niekoniecznie... zatem... głowa do góry - co ma być to będzie... masz rację - nikt za nas nie urodzi :)
a dzisiaj moja koleżanka urodziła córeczkę :)
Już chyba nigdzie nie można mieć swojej położnej.
Jeżeli pójdziecie z nastawieniem, że poród jest do przejścia i po prostu trzeba się sprężyć i dać z siebie wszystko, żeby mieć to szybko za sobą-dacie spokojnie radę.
Dziewczyny nie uzależniajcie swojego przebiegu porodu od położnej czy lekarza-obciążacie w ten sposób już z góry swoją psychikę, i poród od razu wydaje się być czymś masakrycznym. Ja od początku wiedziałam, że nie będę inaczej myśleć jak: pójdę tam, zrobie swoje i do domu. I absolutnie nie chciałam się skupiać na jakiś tam głupich kometarzy bo ktoś ma zły dzień (chociaż faktycznie u mnie takich nie było). Tłumaczyłam sobie, że nigdy więcej tych ludzi nie spotkam i nie będę się niczym i nikim denerwowała. Wsztsko na miękko. Takie myślenie to połowa sukcesu...zobaczycie zresztą co zrobią z Was hormony po porodzie ;-)))
Będzie ok-trzeba tak cały czas myśleć
Jeżeli pójdziecie z nastawieniem, że poród jest do przejścia i po prostu trzeba się sprężyć i dać z siebie wszystko, żeby mieć to szybko za sobą-dacie spokojnie radę.
Dziewczyny nie uzależniajcie swojego przebiegu porodu od położnej czy lekarza-obciążacie w ten sposób już z góry swoją psychikę, i poród od razu wydaje się być czymś masakrycznym. Ja od początku wiedziałam, że nie będę inaczej myśleć jak: pójdę tam, zrobie swoje i do domu. I absolutnie nie chciałam się skupiać na jakiś tam głupich kometarzy bo ktoś ma zły dzień (chociaż faktycznie u mnie takich nie było). Tłumaczyłam sobie, że nigdy więcej tych ludzi nie spotkam i nie będę się niczym i nikim denerwowała. Wsztsko na miękko. Takie myślenie to połowa sukcesu...zobaczycie zresztą co zrobią z Was hormony po porodzie ;-)))
Będzie ok-trzeba tak cały czas myśleć
cześć mamuśki:)
ja dziś coś kiepsko spałam, obudziłam się o 3 w nocy do łazienki i już nie mogłam zasnąć:( a teraz co chwile biegam do toalety i albo się przeziębiłam albo maluszek mi uciska na pęcherz - mam nadzieję że to drugie.
a pozytyw dzisiejszego dnia -> to maleństwo ciągle się rusza, aż nie mogę się skupić na pracy :) super uczucie:)))
ja dziś coś kiepsko spałam, obudziłam się o 3 w nocy do łazienki i już nie mogłam zasnąć:( a teraz co chwile biegam do toalety i albo się przeziębiłam albo maluszek mi uciska na pęcherz - mam nadzieję że to drugie.
a pozytyw dzisiejszego dnia -> to maleństwo ciągle się rusza, aż nie mogę się skupić na pracy :) super uczucie:)))
To co dziewczyny trzeba dopisać kolejnego siusiaka a co tam będziemy się wyłamywać:)
Jeśli się nam nie odwidzi to będzie Szymon:)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
Jeśli się nam nie odwidzi to będzie Szymon:)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
no mężu też cały rok, ale właśnie go dopadło kiedy ja przeziębiona a Emi ma brzydki kaszelek, byliśmy u lekarza i lekkie przeziębienie, z dwojga złego wolę kaszel bo katar jest mega upierdliwy u takiego malucha, sama się nie wysmarka a przed fridą wieje szybciej niż odrzutowiec a jeszcze chodzić nie umie ;)
a co bierzesz na zatoki bo ja już nie wiem co mężowi kupować, mało co działa :/
a co bierzesz na zatoki bo ja już nie wiem co mężowi kupować, mało co działa :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
micasia: masz jeszcze troszkę czasu-nie denerwuj się. Lada dzień maluch zacznie się wiercić-zobaczysz
Porównując kopy Tomka a teraz tej panienki, to Tomek miał chyba ADHD ;-))) wiercił się co chwilę a jak kopnął to solidnie. Ta się zachowuje jak panienka...taka delikatna i ciuchitka jest. Dużo spokojniesza niż Tomek.
Ja mam detektor tętna płodu, więc jak się młoda długo nie odzywa to przykładam do brzucha sondę i jestem spokojna jak słysze pikanie serduszka. Ten detektor nie dał mi oszaleć przez pierwsze 17tygodni ciąży...po moich przejściach z drugą ciążą wolałam oszczędzić sobie stresu.
Ania: po głębszym zastanowieniu mojego mężyka, oznajmił mi, że Nadia za cholerę mu nie pasuje i czy nie podoba mi się Weronika? a Weronikę to ja chciałam od samego początku tylko on nie. I teraz mu się odmieniło. (Takie jazdy z wyborem imienia mieliśmy całą pierwszą ciążę). Powiedziałam mu, że nie mam zamiaru znowu przechodzić tego horroru co z Tomkiem i nie będę teraz zmieniać co 5 min iimienia-więc zostanie Weronika. Tak..był spokój jedną dobę. On wstaje i mówi: to będzie Oliwia.Wrrrrrrrrrr Normalnie mam jakąś masakrę z tym moim. Powiedziałam mu, że nie ma mowy i zostaje Weronika.
Jaki będzie finał??? nie mam pojęcia ;-)))) ale póki co stoję murem za Weroniką
A Wy się już zdecydowaliście???
Porównując kopy Tomka a teraz tej panienki, to Tomek miał chyba ADHD ;-))) wiercił się co chwilę a jak kopnął to solidnie. Ta się zachowuje jak panienka...taka delikatna i ciuchitka jest. Dużo spokojniesza niż Tomek.
Ja mam detektor tętna płodu, więc jak się młoda długo nie odzywa to przykładam do brzucha sondę i jestem spokojna jak słysze pikanie serduszka. Ten detektor nie dał mi oszaleć przez pierwsze 17tygodni ciąży...po moich przejściach z drugą ciążą wolałam oszczędzić sobie stresu.
Ania: po głębszym zastanowieniu mojego mężyka, oznajmił mi, że Nadia za cholerę mu nie pasuje i czy nie podoba mi się Weronika? a Weronikę to ja chciałam od samego początku tylko on nie. I teraz mu się odmieniło. (Takie jazdy z wyborem imienia mieliśmy całą pierwszą ciążę). Powiedziałam mu, że nie mam zamiaru znowu przechodzić tego horroru co z Tomkiem i nie będę teraz zmieniać co 5 min iimienia-więc zostanie Weronika. Tak..był spokój jedną dobę. On wstaje i mówi: to będzie Oliwia.Wrrrrrrrrrr Normalnie mam jakąś masakrę z tym moim. Powiedziałam mu, że nie ma mowy i zostaje Weronika.
Jaki będzie finał??? nie mam pojęcia ;-)))) ale póki co stoję murem za Weroniką
A Wy się już zdecydowaliście???
cześć! dziewczynki ja mam dziś usg prenatalne i mały stres bo słabiutko czuje ruchy mojej dzidzi ale w zeszłym tygodniu sprawdzałam bicie serduszka u położnej i było Oki! ale dziś zobaczę mojego maluszka na usg i może pokarze pleć. ale stres ja jestem w 21 t.c. coś się dzieje w moim brzuszku ale ja nie umiem tego interpretować.
Gosiar, tak my już zdecydowani.
Znaczy mąż, on raz powie i jest si.
Gorzej ze mną:)
Tomasz raczej nie będzie, bo kuzynka już dała niedawno.
A kocham to imię, tak samo jak Wojtek:)
I Maciej.,
No, ale coz wszystkie przegrały w przedbiegach:)
Ja dzisiaj wolne- super!Zaraz po coś do kawki skoczę, bo sniadanie mi nie weszło i wieczorkiem na konie z Janem.Może na basen skoczę , bo jakaś taka mało rozciągnięta się czuję.
A od rana zasuwam- dwie łazienki wypucowałam, a to mnie zawsze powala na łopatki:(
Znaczy mąż, on raz powie i jest si.
Gorzej ze mną:)
Tomasz raczej nie będzie, bo kuzynka już dała niedawno.
A kocham to imię, tak samo jak Wojtek:)
I Maciej.,
No, ale coz wszystkie przegrały w przedbiegach:)
Ja dzisiaj wolne- super!Zaraz po coś do kawki skoczę, bo sniadanie mi nie weszło i wieczorkiem na konie z Janem.Może na basen skoczę , bo jakaś taka mało rozciągnięta się czuję.
A od rana zasuwam- dwie łazienki wypucowałam, a to mnie zawsze powala na łopatki:(
a u nas chyba nie będzie Maksymilian bo mąż też zmienił zdanie.... teraz mówi że już bardziej Aleksander a tak naprawdę to chyba żadne nas nie przekonuje no ale my jeszcze mamy trochę czasu na zastanawianie na szczęście!
ja ostatnio miałam takie dni w pracy intensywne że wracałam do domu i szłam spać bo mnie tak wykańczało!
ktoś pisał coś o stawach... ja mam seronegatywne zapalenie stawów i reumatolog mówiła że ciąża bardzo różnie wpływa na stawy że może mi się zdecydowanie polepszyć lub pogorszyć. U mnie na szczęście poszło w dobrą stronę i opuchlizny mi trochę nawet poschodziły.
ja ostatnio miałam takie dni w pracy intensywne że wracałam do domu i szłam spać bo mnie tak wykańczało!
ktoś pisał coś o stawach... ja mam seronegatywne zapalenie stawów i reumatolog mówiła że ciąża bardzo różnie wpływa na stawy że może mi się zdecydowanie polepszyć lub pogorszyć. U mnie na szczęście poszło w dobrą stronę i opuchlizny mi trochę nawet poschodziły.
witam dziewczyny :)
u nas z imieniem podobnie :( jeszcze jakis czas temu dałabym się pokroić za to, żeby nasz syn miał na imię Bartek :) a na chwilę obecną to jak pomyślę, że to ma być decyzja na całe jego życie, to już aż tak bardzo pewna nie jestem :p do tego jest jeszcze kilka imion które biorę pod uwagę ;) i im bliżej, tym trudniej się zdecydować... ;)
co do Aleksandra - imię też mi się podoba... proponowałam mężulkowi to imię, ale naszym świadkiem na ślubie był jego dobry kumpel Olek i mąż powiedział, że nie ma mowy ;p
u nas z imieniem podobnie :( jeszcze jakis czas temu dałabym się pokroić za to, żeby nasz syn miał na imię Bartek :) a na chwilę obecną to jak pomyślę, że to ma być decyzja na całe jego życie, to już aż tak bardzo pewna nie jestem :p do tego jest jeszcze kilka imion które biorę pod uwagę ;) i im bliżej, tym trudniej się zdecydować... ;)
co do Aleksandra - imię też mi się podoba... proponowałam mężulkowi to imię, ale naszym świadkiem na ślubie był jego dobry kumpel Olek i mąż powiedział, że nie ma mowy ;p
oj dziewczynki dyskutujecie o pięknym imieniu Aleksander:)
jak wiecie tak nazwałam swojego synka więc nie będę się wypowiadać bo będę nieobiektywna, ale znam sporo Olków - super chłopaki:)
my z męzulkiem wybraliśmy - będzie Adaś:)
jakoś nie mielismy problemu ja podsunęłam kilka imion - Adam, Wojtek i Piotr na początku skłanialiśmy się ku Piotrusiowi ale potem męża strzeliło że Adam. Jak dla mnie - sama miałabym problem w wyborem bo podobają mi się te trzy imiona więc zostawiłam mężowi decyzję i klamka zapadła.
Lubię imiona które są poważne ale dla dziecka można fajnie je zdrobnić:)
powodzenia w wyborze imion dziewuszki:)
jak wiecie tak nazwałam swojego synka więc nie będę się wypowiadać bo będę nieobiektywna, ale znam sporo Olków - super chłopaki:)
my z męzulkiem wybraliśmy - będzie Adaś:)
jakoś nie mielismy problemu ja podsunęłam kilka imion - Adam, Wojtek i Piotr na początku skłanialiśmy się ku Piotrusiowi ale potem męża strzeliło że Adam. Jak dla mnie - sama miałabym problem w wyborem bo podobają mi się te trzy imiona więc zostawiłam mężowi decyzję i klamka zapadła.
Lubię imiona które są poważne ale dla dziecka można fajnie je zdrobnić:)
powodzenia w wyborze imion dziewuszki:)
Hej u mnie też problem w wyborze imienia w przypadku dziewczęcia jakoś się zgodziliśmy cZyli Ewelinka, z chłopcem pojawia się problem mój uparł się na Nikosia, na co ja się nie chcę zgodzić bo dziwnie mi się kojarzy ;D
Jak dla mnie jest Szymkiem ( chociaż jeszcze nie znam płci)
Pewnie wyjdzie na moje hehe
Apropo dużo Szymonów nam się szykuje :)
Jak dla mnie jest Szymkiem ( chociaż jeszcze nie znam płci)
Pewnie wyjdzie na moje hehe
Apropo dużo Szymonów nam się szykuje :)
myśmy na początku, jak nie wiedzieliśmy że będzie chłopiec rozważali Aleksandra, Błażeja (to jeszcze z czasów Emilki) , Piotra
ale w pewnym momencie mój brzuszek stał się dla mnie Szymkiem, i jak się okazało że jednak chłopiec to zaproponowałam to imię mężowi - jak widać nie protestował, za to mój ojciec się mnie pyta jakim prawem nie skonsultowaliśmy imienia z nim, w końcu jako dziadek ma prawo wybrać imię wnukowi ;) przy Emi było identycznie ;)
ale w pewnym momencie mój brzuszek stał się dla mnie Szymkiem, i jak się okazało że jednak chłopiec to zaproponowałam to imię mężowi - jak widać nie protestował, za to mój ojciec się mnie pyta jakim prawem nie skonsultowaliśmy imienia z nim, w końcu jako dziadek ma prawo wybrać imię wnukowi ;) przy Emi było identycznie ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Dziewczyny, trochę się denerwuję.
W czwartek poczułam pierwsze bąbelki w brzuchu, myślę, że to synuś, w piątek było USG i wszystko dobrze, ale od niedzieli nic nie czuję, no może jakiś jeden bąbelek dziennie. To tak jest na początku, że te ruchy są takie słabiutkie i rzadkie? Zastanawiam się czy można już usłyszeć serduszko przez słuchawki lekarskie (jutro zaczynam 18tc)
A może to nie były wcale ruchy... juz sama nic nie wiem!
W czwartek poczułam pierwsze bąbelki w brzuchu, myślę, że to synuś, w piątek było USG i wszystko dobrze, ale od niedzieli nic nie czuję, no może jakiś jeden bąbelek dziennie. To tak jest na początku, że te ruchy są takie słabiutkie i rzadkie? Zastanawiam się czy można już usłyszeć serduszko przez słuchawki lekarskie (jutro zaczynam 18tc)
A może to nie były wcale ruchy... juz sama nic nie wiem!
no to jak Ty też tak masz to pewnie to jest normalne. ja się chyba nastawiłam, że z dnia na dzień będzie mocniej i może stąd mój lęk teraz.
jutro idę do koleżanki, ona jest lekarzem i ma stetoskop, więc może uda się posłuchać serduszka
A bardziej doświadczone forumowiczki, które są dalej z brzusiami, albo w kolejnej ciąży.... co myślicie?
jutro idę do koleżanki, ona jest lekarzem i ma stetoskop, więc może uda się posłuchać serduszka
A bardziej doświadczone forumowiczki, które są dalej z brzusiami, albo w kolejnej ciąży.... co myślicie?
Cześć dziewczyny!!!!
U nas nie możemy się dalej zdecydować miedzy Bartkiem a Tymkiem :) Ja bardziej jestem za Bartusiem, mąż za Tymoteuszem. Już sama nie wiem...
Mi lekarka powiedziała, że pierwsze ruchy poczuję dopiero za 3,4 tygodnie. Więc spokojnie. Bąbelków na razie też nie czuję, albo ich nie rozpoznaje.
U nas nie możemy się dalej zdecydować miedzy Bartkiem a Tymkiem :) Ja bardziej jestem za Bartusiem, mąż za Tymoteuszem. Już sama nie wiem...
Mi lekarka powiedziała, że pierwsze ruchy poczuję dopiero za 3,4 tygodnie. Więc spokojnie. Bąbelków na razie też nie czuję, albo ich nie rozpoznaje.
Witam,
No ja w końcu od 2-ch dni zaledwie czuję, ale rzadko, takie delikatne puknięcia. W pierwszej ciąży było inaczej, chyba szybciej i takie motyle w brzuchu, a teraz jest tak jakby jakieś baloniki małe mi pękały w środku :)) No i fajnie, w końcu coś.
29 września i u mnie będzie chwila prawdy, czy dzidzia zdrowa, no i jaka płeć, imię dla dziewczynki przynajmniej w 3-ch już wersjach wymyśla moja córcia, a dla chłopca nie mamy opcji. Podoba mi się Szymek, Mikołaj, ale już są w rodzinie te imiona, to nie chcę powtarzać.
Z bieżących spraw, to moja córka jest przeziębiona a ja, jak zawsze wraz z nią, zawsze od niej coś podłapię i czuję się rozbita całkiem z cieknącym nosem i bolącym gardłem. Wczoraj nie mogłam już wytrzymać i użyłam otriwinu do nosa, bo ta cała homeopatia na mnie nie działa. Nie wiem, czy nie zaszkodzę tym otrwinem dzidzi, jak sądzicie? Ulga była na całą noc:)
No ja w końcu od 2-ch dni zaledwie czuję, ale rzadko, takie delikatne puknięcia. W pierwszej ciąży było inaczej, chyba szybciej i takie motyle w brzuchu, a teraz jest tak jakby jakieś baloniki małe mi pękały w środku :)) No i fajnie, w końcu coś.
29 września i u mnie będzie chwila prawdy, czy dzidzia zdrowa, no i jaka płeć, imię dla dziewczynki przynajmniej w 3-ch już wersjach wymyśla moja córcia, a dla chłopca nie mamy opcji. Podoba mi się Szymek, Mikołaj, ale już są w rodzinie te imiona, to nie chcę powtarzać.
Z bieżących spraw, to moja córka jest przeziębiona a ja, jak zawsze wraz z nią, zawsze od niej coś podłapię i czuję się rozbita całkiem z cieknącym nosem i bolącym gardłem. Wczoraj nie mogłam już wytrzymać i użyłam otriwinu do nosa, bo ta cała homeopatia na mnie nie działa. Nie wiem, czy nie zaszkodzę tym otrwinem dzidzi, jak sądzicie? Ulga była na całą noc:)
hej!!!
u mnie te ruchy to też bardziej można nazwać bąbelkami, są takie bardzo delikatne i nieregularne - najczęściej wieczorem jak się kładę do łóżka to tak 2-3 razy "coś" tam w brzuchu się przesunie:) ale ja też się zastanawiam czy to są na pewno już te ruchy, bo w końcu to pierwsza ciąża i nie wiadomo jakie to powinno być uczucie.
a co do imienia to od początku mój mąż do brzucha mówi Kubuś i jeśli będzie chłopak to tak pewnie zostanie, a mąż się śmieje że jak dziewczynka to Kubusia :)
u mnie te ruchy to też bardziej można nazwać bąbelkami, są takie bardzo delikatne i nieregularne - najczęściej wieczorem jak się kładę do łóżka to tak 2-3 razy "coś" tam w brzuchu się przesunie:) ale ja też się zastanawiam czy to są na pewno już te ruchy, bo w końcu to pierwsza ciąża i nie wiadomo jakie to powinno być uczucie.
a co do imienia to od początku mój mąż do brzucha mówi Kubuś i jeśli będzie chłopak to tak pewnie zostanie, a mąż się śmieje że jak dziewczynka to Kubusia :)
Witam u mnie jest syn!!! co do imienia to jeszcze nie wiem bo trwają kłótnie jak ma się nazywać...najważniejsze że zdrowy i duży he he he bo o tydzień większy niż powinien ale to nie jest źle... uffff ale ulga
Co do tego że nie czuje ruchów to mam być spokojna lekarz powiedziała ze tak bywa i jak zacznę czuć to konkrety ponieważ ja może na te delikatne puk puk nie reaguje hehehe
Co do tego że nie czuje ruchów to mam być spokojna lekarz powiedziała ze tak bywa i jak zacznę czuć to konkrety ponieważ ja może na te delikatne puk puk nie reaguje hehehe
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81- synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
30.12 Ania 1979 - synek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81- synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
witajcie,
gratulacje kolejnych synków, widzę że styczniowo-lutowy wysyp chłopaków będzie.
my dziś idziemy na echo serca płodu bo na usg wyszło jakieś ognisko hipercośtam :-(
mam nadzieję że okaże się że wszystko ok, czytaliśmy trochę i lekarka też nie kazała się martwić ale zawsze to stres.
także dopiero o 18 mam wizytę i mam nadzieję, że wrócę spokojniejsza.
miłego dnia dla wszystkich
gratulacje kolejnych synków, widzę że styczniowo-lutowy wysyp chłopaków będzie.
my dziś idziemy na echo serca płodu bo na usg wyszło jakieś ognisko hipercośtam :-(
mam nadzieję że okaże się że wszystko ok, czytaliśmy trochę i lekarka też nie kazała się martwić ale zawsze to stres.
także dopiero o 18 mam wizytę i mam nadzieję, że wrócę spokojniejsza.
miłego dnia dla wszystkich
młoda żonko u nas Emi miała powiększone miedniczki nerkowe, lataliśmy na USG cali w nerwach, ale przed porodem wszystko się ustabilizowało, bardzo często tak jest że w wieku prenatalnym nie wszystko do siebie pasuje, ale wyrównuje się tuż przed porodem, tak więc trzymam kciuki za pomyślny wynik badania
noo i zdecydowanie chłopaki rządzą,
kurcze ja przesądna nie jestem ale przypomniało mi się, że stare babki mówią - jak dużo chłopaków się rodzi to będzie wojna :/
tfu tfu spluwam przez lewe ramię ;)
noo i zdecydowanie chłopaki rządzą,
kurcze ja przesądna nie jestem ale przypomniało mi się, że stare babki mówią - jak dużo chłopaków się rodzi to będzie wojna :/
tfu tfu spluwam przez lewe ramię ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Salambo- też kiedyś to słyszałam:)
W naszym kraju już i tak wojna ciągle;)
Wpiszę imię synka na listę, no, chyba, że coś innego się wykluje..to będziemy obstawiać Jaśminkę;)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81- synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
W naszym kraju już i tak wojna ciągle;)
Wpiszę imię synka na listę, no, chyba, że coś innego się wykluje..to będziemy obstawiać Jaśminkę;)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81- synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
hehe, co porządnego przykładania to wam jednak nie życzę kobitki, bo jak mi Szymek zasadził wczoraj w pęcherz to prawie się posiusiałam, i do tego przywalił mi w jakiś organ wewnętrzny tak że aż się z bólu skuliłam, zdecydowanie wole delikatne popukiwanie :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
witam was dziewczyny :)
z tą wojną to też słyszałam, ale jakoś się tym nie przejmuję, bo z kolei w moim gronie znajomych czy rodzinki (bliższej lub dalszej) to same dziewczynki się rodzą :) (a trochę ich odtatnio przyszło na świat) także po prostu równowaga w przyrodzie musi być zachowana :P
ale tak sobie myślę, że to fajnie, że w takim w sumie nie za wielkim gronie akurat tak się złożyło, że praktycznie same chłopy będą :D
z tą wojną to też słyszałam, ale jakoś się tym nie przejmuję, bo z kolei w moim gronie znajomych czy rodzinki (bliższej lub dalszej) to same dziewczynki się rodzą :) (a trochę ich odtatnio przyszło na świat) także po prostu równowaga w przyrodzie musi być zachowana :P
ale tak sobie myślę, że to fajnie, że w takim w sumie nie za wielkim gronie akurat tak się złożyło, że praktycznie same chłopy będą :D
Mało kiedy głowa mnie nie boli.
U mnie hałas w pracy głownie, ale też ciąża sam w sobie.
Jak mnie przyciśnie konkretnie, biorę Paracetamol.
Devil- mam wokół tyle owoców i warzyw, że powiem Ci, szkoda je zostawiać bez użytku na drzewach!
Soki z bzu czarnego zimą jak znalazł.Teraz Jan miał katar 3 dni-sok z kwiatów bzu codziennie w dużych dawkach i jakoś mu przechodzi.
Ja sama też piję.
Jenki, jak pada, Jan drzemie, miałam się z nim położyć a tu lipa, ciągle coś!!!!!!
U mnie hałas w pracy głownie, ale też ciąża sam w sobie.
Jak mnie przyciśnie konkretnie, biorę Paracetamol.
Devil- mam wokół tyle owoców i warzyw, że powiem Ci, szkoda je zostawiać bez użytku na drzewach!
Soki z bzu czarnego zimą jak znalazł.Teraz Jan miał katar 3 dni-sok z kwiatów bzu codziennie w dużych dawkach i jakoś mu przechodzi.
Ja sama też piję.
Jenki, jak pada, Jan drzemie, miałam się z nim położyć a tu lipa, ciągle coś!!!!!!
Dziewczyny- zapraszam serdecznie- mam do sprzedania akcesoria wyprawkowe dla mamy i maluszka- pozostałości po mojej ciąży (nowe) - może którejś coś się przyda
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=181940
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=181940
ja tam w przesądy nie wierzę :)
teraz nie kupuję nic bo wszystko mam, ale przy Emi zaczęłam zakupy od 6-tego miesiąca, później jest już ciężko chodzić po sklepach, a jeszcze trzeba wyprać i wyprasować ciuszki, pościel, kocyki, pieluchy i takie tam, i urządzić pokoik bądź kącik dla maluszka, a to wszystko nie idzie tak szybko jak się na brzuch i krótki oddech :)
teraz nie kupuję nic bo wszystko mam, ale przy Emi zaczęłam zakupy od 6-tego miesiąca, później jest już ciężko chodzić po sklepach, a jeszcze trzeba wyprać i wyprasować ciuszki, pościel, kocyki, pieluchy i takie tam, i urządzić pokoik bądź kącik dla maluszka, a to wszystko nie idzie tak szybko jak się na brzuch i krótki oddech :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
fiolet dobry kolor, moim zdanie nadaje się dla obu płci :)
mój mężu maluje właśnie na pomarańczowo - żółto ;) lubimy takie energetyczne kolory, przedpokój mamy np. na czerwono :)
do tego nalepimy border, naklejki z Kubusiem Puchatkiem i będzie super - znaczy się wg mojego mniemania ;)
mój mężu maluje właśnie na pomarańczowo - żółto ;) lubimy takie energetyczne kolory, przedpokój mamy np. na czerwono :)
do tego nalepimy border, naklejki z Kubusiem Puchatkiem i będzie super - znaczy się wg mojego mniemania ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja zapewne gdyby nie to, że większość mam, to powoli zaczęłabym już coś kombinować (chociażby ze względów czysto finansowych - zawsze łatwiej rozłożyć wydatki na kilka miesięcy niż wszystko na raz)
w sumie muszę przebrać ciuszki, które mam po siostrzeńcu i wtedy zobaczę, co musimy dokupić... no i oczywiście oprócz tego kosmetyki, pieluchy i takie tam :) no ale tego typu zakupy to chyba można już zostawić na końcówkę :)
w sumie muszę przebrać ciuszki, które mam po siostrzeńcu i wtedy zobaczę, co musimy dokupić... no i oczywiście oprócz tego kosmetyki, pieluchy i takie tam :) no ale tego typu zakupy to chyba można już zostawić na końcówkę :)
no to jestem :-)
u nas ok, nasza córeczka ma zdrowe serduszko, to tylko jakiś fragment mięśnia czy coś, w każdym razie lekarz mówi że często widzi takie rzeczy i rzadko się zdarza, że coś poważnego z tego wynika.
no i rozłożyła pięknie nóżki, chyba się nie spodziewała podglądania, także dziewczynka na 100% - są nawet zdjęcia na dowód tego :-)
w prezencie dla córuni kupiłam pierwsze body w Tesco i jestem zadowolona bo pierwszy zakup za mną.
no i córeczka będzie Alicja :-)
serdecznie Was pozdrawiamy :-)
u nas ok, nasza córeczka ma zdrowe serduszko, to tylko jakiś fragment mięśnia czy coś, w każdym razie lekarz mówi że często widzi takie rzeczy i rzadko się zdarza, że coś poważnego z tego wynika.
no i rozłożyła pięknie nóżki, chyba się nie spodziewała podglądania, także dziewczynka na 100% - są nawet zdjęcia na dowód tego :-)
w prezencie dla córuni kupiłam pierwsze body w Tesco i jestem zadowolona bo pierwszy zakup za mną.
no i córeczka będzie Alicja :-)
serdecznie Was pozdrawiamy :-)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81- synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
30.12 Ania 1979 - synek - Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka-synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek
21.01 bronka81- synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102
06.02 Magamelka
08.02 gosiar - córeczka Weronika
10.02 micasia
13.02 kasha
16.02 devil83 - synuś
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6
O Alutka- fajnie;)
Co do zakupów- większośc rzeczy mam po Janku, kupilismy tylko wózek nowy.
No i chce kołyske kupic taką Coneco, coś w tym stylu.
Ciuszki- niestety, wiekszośc poodawałam, a Jan miała naprawdę czaderskie ciuszki;/
Także zbieram intensywnie i kupuje;)
Myślę, że 7 miesiąc to dobry czas na zakupy.
A ...no i fotelik kupiła nam moja mama Maci Cosi Cabrio Fix- czyli jedną z grubszych rzeczy mamy za sobą;)
Co do zakupów- większośc rzeczy mam po Janku, kupilismy tylko wózek nowy.
No i chce kołyske kupic taką Coneco, coś w tym stylu.
Ciuszki- niestety, wiekszośc poodawałam, a Jan miała naprawdę czaderskie ciuszki;/
Także zbieram intensywnie i kupuje;)
Myślę, że 7 miesiąc to dobry czas na zakupy.
A ...no i fotelik kupiła nam moja mama Maci Cosi Cabrio Fix- czyli jedną z grubszych rzeczy mamy za sobą;)
Alutka to nie, źle mi się kojarzy :-)
ale Alusia mówimy do brzuszka :-)
u nas zakupy zaczną się dopiero jakoś listopad/grudzień, teraz remont zaczynamy, pewnie ze sprzątaniem zejdzie do połowy października, to potem spokojnie pooglądamy wózki, łóżeczka itp.
w sumie i tak będę wszystko przez neta kupować.
ale Alusia mówimy do brzuszka :-)
u nas zakupy zaczną się dopiero jakoś listopad/grudzień, teraz remont zaczynamy, pewnie ze sprzątaniem zejdzie do połowy października, to potem spokojnie pooglądamy wózki, łóżeczka itp.
w sumie i tak będę wszystko przez neta kupować.
Ania-MATKO KOCHANA!!!!! skąd Ty bierzesz tyle energii?? Ja jakbym umyła okna o 6 rano to do połodnia bym palcem już nie tknęła. Boże co to będzie jak Ci się wicie gniazda włączy hehee???
No i super, że chcecie 3 dziecko. Ja już świadomie na pewno się nie zdecyduję. Chyba, że będzie jakaś wpadka- ;-P
Tomek ma niebieski pokój-właśnie z borderem z przyjaciółmi z Kubusia Puchatka i dodatkowo na ścianie naklejki z postaciami. Jak maleństwo zacznie przesypiać całe noce to dołączy do pokoju Tomka-narazie będzie z nami w sypialni. No i równiez nie ma innej opcji jak kołyska. Łóżeczko jednak zajmuje trochę miejsca a w sypialni za dużo i tak już go nie zostało.
Przez jakiś czas dzieciaki będą musiały dzielić ze sobą pokój-ale mam nadzieję, że jakoś pójdzie nam z budową w miare szybko i nie pozabijają sie do tego czasu. Jakoś to będzie
No i super, że chcecie 3 dziecko. Ja już świadomie na pewno się nie zdecyduję. Chyba, że będzie jakaś wpadka- ;-P
Tomek ma niebieski pokój-właśnie z borderem z przyjaciółmi z Kubusia Puchatka i dodatkowo na ścianie naklejki z postaciami. Jak maleństwo zacznie przesypiać całe noce to dołączy do pokoju Tomka-narazie będzie z nami w sypialni. No i równiez nie ma innej opcji jak kołyska. Łóżeczko jednak zajmuje trochę miejsca a w sypialni za dużo i tak już go nie zostało.
Przez jakiś czas dzieciaki będą musiały dzielić ze sobą pokój-ale mam nadzieję, że jakoś pójdzie nam z budową w miare szybko i nie pozabijają sie do tego czasu. Jakoś to będzie
Ania jesteś psychiczna !! ja się Ciebie boję ;)
ja też bym chciała trójkę, ale sytuacja finansowa nam nie pozwoli na taką rozrzutność, chociaż moja szwagierka twierdzi że przynajmniej jedno dziecko musi być "wpadnięte", jako że nasze obydwa zaplanowane wychodzi na to że wszystko przed nami ;)
a mnie dopadł jakiś spleen i nic mi się nie chce, pewnie dlatego że zepsuło mi się auto i czuje się jak uwięziona, nigdzie dalej nie mogę się udać, no i ciągle jestem z małą 24 h na dobę, bo mężu pracuje po 12 h a jak ma wolne to remontuje, jakoś muszę to przetrwać ale ciężko jest :(
ja też bym chciała trójkę, ale sytuacja finansowa nam nie pozwoli na taką rozrzutność, chociaż moja szwagierka twierdzi że przynajmniej jedno dziecko musi być "wpadnięte", jako że nasze obydwa zaplanowane wychodzi na to że wszystko przed nami ;)
a mnie dopadł jakiś spleen i nic mi się nie chce, pewnie dlatego że zepsuło mi się auto i czuje się jak uwięziona, nigdzie dalej nie mogę się udać, no i ciągle jestem z małą 24 h na dobę, bo mężu pracuje po 12 h a jak ma wolne to remontuje, jakoś muszę to przetrwać ale ciężko jest :(
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
hehe aniu podziwiam :) w ogóle wstać o 6 to wyczyn a co dopiero okna myć o takiej porze... :P tym bardziej, że z tego co pamiętam to niedawno też coś wspominałaś o myciu okien :)
też bym z chęcią 3 chciała mieć, ale raczej nie będzie to możliwe...
a mnie od wczoraj tak głowa boli, ze chwilami nie wiem jak się nazywam :( łącznie z oczami... :/ masakra jakaś :/ a jak się ruszam i coś robię, to w ogóle zdycham :/ wczoraj wieczorem się za szybko podniosłam, to aż mnie ścięło z nóg :( kurna już daaaaawno nie wiedziałam o to jest ból głowy a tu z taką nawiązką mi się przypomniał :/
też bym z chęcią 3 chciała mieć, ale raczej nie będzie to możliwe...
a mnie od wczoraj tak głowa boli, ze chwilami nie wiem jak się nazywam :( łącznie z oczami... :/ masakra jakaś :/ a jak się ruszam i coś robię, to w ogóle zdycham :/ wczoraj wieczorem się za szybko podniosłam, to aż mnie ścięło z nóg :( kurna już daaaaawno nie wiedziałam o to jest ból głowy a tu z taką nawiązką mi się przypomniał :/
Hehe, aż Wy leciuszki:)
Toż to żaden wyczyn, ktoś to musi zrobić- mąż na służbie był, a ja jak zwykle wymyslam sprzątania wielkie, jak go nie ma.
Bo tak to mi sie pląta pod nogami:)haha
Okna skończyłam, została tylko werandka, a tam są 4 okna duże i wysokie i nie dam rady za Chiny:(Mąż się udzieli!
Soki też dzisiaj wstawiłam z czarnego bzu- z 3kg owoców wyszło mi 2 litry soku, myślę,że to ładnie.W słoiki popakowałam i pyrcą się jeszcze w kuchni.
Ale jest 12 w południe a ja na debecie energetycznym już jadę;/a gdzie jeszcze dzień cały:(??!!
U nas też maluch w kołysce z nami w pokoju, w sypialni, ze względu na praktyczność i szybkość " obsługi".
Jak podrosną będą miały oddzielne pokoje, albo razem, zależy czy się nie poduszą i domu nie rozwalą:)
Salambo- wiem co to znaczy auto zastojowe- moje ma pól roku i sie nie psuje, ale mąż ciągle coś naprawia i jak jego nie startuje rano, to łapie za moje kluczyki a potem ja dupa-blada- uziemiona w chacie;(...
I mi nasyfi zawsze, jakieś okruchy, opakowania po jedzeniu, ggrrr.....
Toż to żaden wyczyn, ktoś to musi zrobić- mąż na służbie był, a ja jak zwykle wymyslam sprzątania wielkie, jak go nie ma.
Bo tak to mi sie pląta pod nogami:)haha
Okna skończyłam, została tylko werandka, a tam są 4 okna duże i wysokie i nie dam rady za Chiny:(Mąż się udzieli!
Soki też dzisiaj wstawiłam z czarnego bzu- z 3kg owoców wyszło mi 2 litry soku, myślę,że to ładnie.W słoiki popakowałam i pyrcą się jeszcze w kuchni.
Ale jest 12 w południe a ja na debecie energetycznym już jadę;/a gdzie jeszcze dzień cały:(??!!
U nas też maluch w kołysce z nami w pokoju, w sypialni, ze względu na praktyczność i szybkość " obsługi".
Jak podrosną będą miały oddzielne pokoje, albo razem, zależy czy się nie poduszą i domu nie rozwalą:)
Salambo- wiem co to znaczy auto zastojowe- moje ma pól roku i sie nie psuje, ale mąż ciągle coś naprawia i jak jego nie startuje rano, to łapie za moje kluczyki a potem ja dupa-blada- uziemiona w chacie;(...
I mi nasyfi zawsze, jakieś okruchy, opakowania po jedzeniu, ggrrr.....
Devil- znam to, bóle glowy to moje towarzyszki !!!
Możesz w takiej pogodzie mieć zatoki, albo ciśnienie.
Mnie tez łeb często boli, a szczególnie bolała mnie właśnie pomiędzy 15-20 tyg ciązy.
Z Janem nic mi się nie działo!!!!!!!!!Miałam ciążę z obrazka.
Chwaliłam się jak mi to dobrze, kiedy kumpele męki pańskie przeżywały- teraz dostałam za swoje po nosie, mam wszystko co możliwe;(
Możesz w takiej pogodzie mieć zatoki, albo ciśnienie.
Mnie tez łeb często boli, a szczególnie bolała mnie właśnie pomiędzy 15-20 tyg ciązy.
Z Janem nic mi się nie działo!!!!!!!!!Miałam ciążę z obrazka.
Chwaliłam się jak mi to dobrze, kiedy kumpele męki pańskie przeżywały- teraz dostałam za swoje po nosie, mam wszystko co możliwe;(
Paracetamol można, nawet do 2 dziennie.
W szpitalach jak babki bolą głowy, to wiem że i 3 podawali sztuki.
Mnie dzisiaj nie boli, ale to cisza przed burzą:(
Kurcze, szukam butów na weselicho na allegro, bo nawet na zakupy nie mam czasu się wybrać.
Wsio mam, ale buty z tamtego roku mało wygodne mi się wydają jak na tańce!
W szpitalach jak babki bolą głowy, to wiem że i 3 podawali sztuki.
Mnie dzisiaj nie boli, ale to cisza przed burzą:(
Kurcze, szukam butów na weselicho na allegro, bo nawet na zakupy nie mam czasu się wybrać.
Wsio mam, ale buty z tamtego roku mało wygodne mi się wydają jak na tańce!
wiem, ale ja ogólnie leki przeciwbólowe biorę w ostateczności... może i źle robię, bo się męczę, ale już tak mam... :p
heh.. znaleźć wygodne buty do tańca to nie lada wyzwanie :/ ja kiedyś w CCC kupiłam za 40 zł takie balowe, ale klapkowate... kurna w życiu bym nie pomyślała, że chodząc na codzień na płaskim, znajdę buty na obcasie, w któych przetańczę całą noc ;) większość wesel w nich obskakuję ;) chociaż fakt faktem kan kana to raczej ciężko w nich tak zaupełnie swobodnie zatańczyć :p
heh.. znaleźć wygodne buty do tańca to nie lada wyzwanie :/ ja kiedyś w CCC kupiłam za 40 zł takie balowe, ale klapkowate... kurna w życiu bym nie pomyślała, że chodząc na codzień na płaskim, znajdę buty na obcasie, w któych przetańczę całą noc ;) większość wesel w nich obskakuję ;) chociaż fakt faktem kan kana to raczej ciężko w nich tak zaupełnie swobodnie zatańczyć :p
cześc dziewczyny:)))
dzis byłam w luxmedzie, powiedziałam o moich bólach głowy to dr stwierdziła że to normalne przy tej pogodzie i spytała czy z moim ciśnieniem nie zdarza mi się chodzić po ścianach bo mam baaardzo niskie...
Ale mnie wystraszyła - słuchajcie przykłada mi taką aparaturkę (jak przy ktg - tylko że jedną kostkę) i słucha i mówi że nie mże znaleźć odgłosów serduszka a przy ostantiej wizycie było słychać... zabrała mnie na usg i okazało się że wszystko w porządku -na szczęście no ale kto by się nie wystraszył???
aha no i oczywiście waga stoi... dalej 55 kg... ale za to mam nadzieję że wbiję się w kieckę sprzed ciąży bo za tydzień mam weselicho psiapsióły:))))
dziś cały dzień spędzilam u koleżanki ah te pogaduchy było super, chwila dla mnie bez sprzątania czy siedzenia w kuchni:)))
dzis byłam w luxmedzie, powiedziałam o moich bólach głowy to dr stwierdziła że to normalne przy tej pogodzie i spytała czy z moim ciśnieniem nie zdarza mi się chodzić po ścianach bo mam baaardzo niskie...
Ale mnie wystraszyła - słuchajcie przykłada mi taką aparaturkę (jak przy ktg - tylko że jedną kostkę) i słucha i mówi że nie mże znaleźć odgłosów serduszka a przy ostantiej wizycie było słychać... zabrała mnie na usg i okazało się że wszystko w porządku -na szczęście no ale kto by się nie wystraszył???
aha no i oczywiście waga stoi... dalej 55 kg... ale za to mam nadzieję że wbiję się w kieckę sprzed ciąży bo za tydzień mam weselicho psiapsióły:))))
dziś cały dzień spędzilam u koleżanki ah te pogaduchy było super, chwila dla mnie bez sprzątania czy siedzenia w kuchni:)))
Hej wieczorkiem:)
Ja dzisiaj się tak nazasuwałam w chacie, że przez pól dnia maluch nie ruszał się;(...stresa załapałam..
Ale juz teraz na spokojnie fika...ulga!!!!!!!!
Micasia- na luzie, ruchy poczujesz- lada- dzień!
Oleńka- u mnie waga przez miesiąc drgnęła o 0,5kg.
Z Janme miałam już 16 kg na lusie w tych tygodniach ciązy, teraz mam 5kg;d
Także jest ok.
Aaaa.dzisiaj sprzedałam swoje autko:(- kochane, ale za małe jak dla mnie i dwójki szrabów.
Mamy teraz mężowe, także czekam aż coś dla mnie kupimy, bo wolę być niezależna;)
Ja dzisiaj się tak nazasuwałam w chacie, że przez pól dnia maluch nie ruszał się;(...stresa załapałam..
Ale juz teraz na spokojnie fika...ulga!!!!!!!!
Micasia- na luzie, ruchy poczujesz- lada- dzień!
Oleńka- u mnie waga przez miesiąc drgnęła o 0,5kg.
Z Janme miałam już 16 kg na lusie w tych tygodniach ciązy, teraz mam 5kg;d
Także jest ok.
Aaaa.dzisiaj sprzedałam swoje autko:(- kochane, ale za małe jak dla mnie i dwójki szrabów.
Mamy teraz mężowe, także czekam aż coś dla mnie kupimy, bo wolę być niezależna;)
hej dziewczyny,
pogoda zrobiła się jesienna :-((( ale wole to niż upały minionego lata
Ja wczoraj zakupiłam kombinezon-worek dla dzidzi. Była przy tym moja mama i zorbiła się wielka awantura w sklepie (wiecie...zabobony). Myślałam, że ją uduszę. Długo by opowiadać. W końcu dotarło do niej, że później nie dostanę takich rzeczy bo będzie wszystko przebrane. Boże jeżeli ja mam być taka na stare lata to nie wiem jak ja sama ze sobą wytrzymam.
Ania: Ty masz piątki wolne tak? a powiedz jesteście wtedy z Janem sami czy macie na co dzien jakąs opiekunkę?
pogoda zrobiła się jesienna :-((( ale wole to niż upały minionego lata
Ja wczoraj zakupiłam kombinezon-worek dla dzidzi. Była przy tym moja mama i zorbiła się wielka awantura w sklepie (wiecie...zabobony). Myślałam, że ją uduszę. Długo by opowiadać. W końcu dotarło do niej, że później nie dostanę takich rzeczy bo będzie wszystko przebrane. Boże jeżeli ja mam być taka na stare lata to nie wiem jak ja sama ze sobą wytrzymam.
Ania: Ty masz piątki wolne tak? a powiedz jesteście wtedy z Janem sami czy macie na co dzien jakąs opiekunkę?
My w sumie mamy wszystko- po Janie niewiele ubranek zostało, bo porozdawałam jak glupia;/
Kombinezon dla Jacusia mamy od forumki odkupiony- cudny.
Ciuszki kupuje stale.
Reszta to w praniu wyjdzie;)
Gosiar- mam czwartki i piątki wolne, a w pozostałe dni z Janem jest mój mąż.
Na czas mojej aktywności zawodowej:), dowódca jego zmiany-kolejny dobry człowiek- ułożył mu służby tak, że on może zająć się Janiem.
Jeśli jestem w domu, to sama jestem z nim, albo z mężem, żadnej obcej baby nie chcę, jak ja jestem w domu..znasz mnie troszkę- zaraz bym ją pogoniła;)
Nie potrzebuje pomocy, daję radę z Janem sama, mąż zabiera go na spacerki, ja wtedy robię coś w domciu, na odpoczynek mało i tak kiedy mam czas w ciągu dnia;(
Dzisiaj już nie wiem od jak pamiętnego czasu, zdrzemnęłam się godzinke popoludniu, bo spałam na siedząco;(
Kombinezon dla Jacusia mamy od forumki odkupiony- cudny.
Ciuszki kupuje stale.
Reszta to w praniu wyjdzie;)
Gosiar- mam czwartki i piątki wolne, a w pozostałe dni z Janem jest mój mąż.
Na czas mojej aktywności zawodowej:), dowódca jego zmiany-kolejny dobry człowiek- ułożył mu służby tak, że on może zająć się Janiem.
Jeśli jestem w domu, to sama jestem z nim, albo z mężem, żadnej obcej baby nie chcę, jak ja jestem w domu..znasz mnie troszkę- zaraz bym ją pogoniła;)
Nie potrzebuje pomocy, daję radę z Janem sama, mąż zabiera go na spacerki, ja wtedy robię coś w domciu, na odpoczynek mało i tak kiedy mam czas w ciągu dnia;(
Dzisiaj już nie wiem od jak pamiętnego czasu, zdrzemnęłam się godzinke popoludniu, bo spałam na siedząco;(
hejka! chyba wszystkie odpoczywają:) ja w zasadzie w weekendy w ogóle nie siadam do komputera, bo za dużo w tygodniu siedzę w pracy przy kompie.
u mnie wczoraj zrobiła się mała imprezka, początkowo miało przyjść tylko dwóch znajomych a zrobiło się z tego ok 15 osób, więc dziś od rana ogarniałam mieszkanie, bo dziś do nas rodzina wpada:)
miłej niedzieli wszystkim życzę!
u mnie wczoraj zrobiła się mała imprezka, początkowo miało przyjść tylko dwóch znajomych a zrobiło się z tego ok 15 osób, więc dziś od rana ogarniałam mieszkanie, bo dziś do nas rodzina wpada:)
miłej niedzieli wszystkim życzę!
Cisza u nas;/
Pogoda do bani, rwa kulszowa zaatakowała- żyć nie umierać:(
I tym samym, dzisiaj do pracy nie wstałam, ledwo z miejsca na miejsce się przenoszę..koszmar!
Z Janem miałam rwę 2 dni, i przeszło, teraz zapowiada się na dłużej!!!
Jasny gwint!
No nic, posiedze dzisiaj w domu i zobaczymy, co się wykluję.
Pogoda do bani, rwa kulszowa zaatakowała- żyć nie umierać:(
I tym samym, dzisiaj do pracy nie wstałam, ledwo z miejsca na miejsce się przenoszę..koszmar!
Z Janem miałam rwę 2 dni, i przeszło, teraz zapowiada się na dłużej!!!
Jasny gwint!
No nic, posiedze dzisiaj w domu i zobaczymy, co się wykluję.
cześć dziewczyny:)
faktycznie przez weekend to było tu u nas cichutko:)
ja byłam z mężem na imprezce firmowej w sobotę a potem normalnie masakra... chyba się czymś strułam - wymiotowałam jak to się mówi jak kot... strasznie dopiero dziś jakoś się czuję ale na mięso nie mogę patrzeć tylko kanapki z pomidorem akceptuję...
a co do pogody to już chyba dobrze nie będzie, także dziewuszki pozostaje nam forum ale to spotkanie tak jak ktoraś z was zaproponowała w galerii Bałtyckiej.
po tych cyrkach to mały mi w brzuszku się rozbrykał:)))
faktycznie przez weekend to było tu u nas cichutko:)
ja byłam z mężem na imprezce firmowej w sobotę a potem normalnie masakra... chyba się czymś strułam - wymiotowałam jak to się mówi jak kot... strasznie dopiero dziś jakoś się czuję ale na mięso nie mogę patrzeć tylko kanapki z pomidorem akceptuję...
a co do pogody to już chyba dobrze nie będzie, także dziewuszki pozostaje nam forum ale to spotkanie tak jak ktoraś z was zaproponowała w galerii Bałtyckiej.
po tych cyrkach to mały mi w brzuszku się rozbrykał:)))
oj dziewczyny współczuję... :) i tej rwy (bo to ponoć masakra) i zatrucia (bo to co prawda chwilowe ale wymęczyć potrafi)... ale z drugiej strony macie nieźle, że sobie z mężami na imprezach firmowych bawicie :P
ja wczoraj miałam mautkiego stresa, bo mały przez cały dzień nie dawał żadnego znaku :( ale wieczorkiem wzięłam sobie detektor i znalazłam jego serduszko i było oka :) do tego dzisiaj bryka normalnie więc jestem spokojna :) śmiałam się wieczorem do męża, ze ja po prostu wczoraj miałam dzień lenia (przez cały dzień nie robiłam dosłownie nic) i mały chyba razem ze mną :)
ja wczoraj miałam mautkiego stresa, bo mały przez cały dzień nie dawał żadnego znaku :( ale wieczorkiem wzięłam sobie detektor i znalazłam jego serduszko i było oka :) do tego dzisiaj bryka normalnie więc jestem spokojna :) śmiałam się wieczorem do męża, ze ja po prostu wczoraj miałam dzień lenia (przez cały dzień nie robiłam dosłownie nic) i mały chyba razem ze mną :)
Nasz zasuwa całe dnie- siedzi na pęcherzu albo na jakimś z nerwów;(
Jeeeny!!!!!!
Mąż wysmarował mnie jakąs maścią cudotwórcy, tak mnie nawalało, z rana, że i każdą maścią bym się dała wysmarować!
ggrrrr....
W sobotę na weselicho lecimy, wczoraj kupiłam buty- devil w tych Twoich to bym sie zabiła)- i dodatki.
Myslę, że będzie ok.
Jeeeny!!!!!!
Mąż wysmarował mnie jakąs maścią cudotwórcy, tak mnie nawalało, z rana, że i każdą maścią bym się dała wysmarować!
ggrrrr....
W sobotę na weselicho lecimy, wczoraj kupiłam buty- devil w tych Twoich to bym sie zabiła)- i dodatki.
Myslę, że będzie ok.
Do tej jednej sukienki,kupiłam te:
http://www.e-rylko.com/produkt/u4eg7_p91_/439/cat/41/c/0/r/0/k/0/pp/23
a na poprawiny takie Lasockiego, ale szukam na ich stronce i nie ma..:(
http://www.e-rylko.com/produkt/u4eg7_p91_/439/cat/41/c/0/r/0/k/0/pp/23
a na poprawiny takie Lasockiego, ale szukam na ich stronce i nie ma..:(
Takie:
tyle, że lakierowane, ładne, trochę babcine, ale fajnie wyglądają z ta druga kiecką;)
http://moda.allegro.pl/piekne-buciki-lasocki-i1232835247.html
tyle, że lakierowane, ładne, trochę babcine, ale fajnie wyglądają z ta druga kiecką;)
http://moda.allegro.pl/piekne-buciki-lasocki-i1232835247.html
to i ja sie przywitam dzis...ania sliczne buciki z rylko, sama mialam weselne i poprawinowe od nich i dokladnie dwa lata temu przebawilam sie cale nasze wesele, a dodam ze ja raczej obcasowa nie jestem.
Ja dzis w pracy mam urwanie glowy ze az nie wiem w co rece wlozyc i musialam sie troche odreagowac na forum :)
Nasze baby tez mi chyba na jakis nerw uciska, bo ostatni tydzien chodzilam taka polamana, ze jak kichlam to trudno bylo wrocic do pozycji pionowej.
Ja dzis w pracy mam urwanie glowy ze az nie wiem w co rece wlozyc i musialam sie troche odreagowac na forum :)
Nasze baby tez mi chyba na jakis nerw uciska, bo ostatni tydzien chodzilam taka polamana, ze jak kichlam to trudno bylo wrocic do pozycji pionowej.
buciki niczego sobie :)
ja się nie odzywałam bo 5 dni na Mazurach siedziałam znaczy się prawie pod ruską granicą w totalnej głuszy..... las i grzyby :)
Kupiłam tam też pierwsze rzecy dla dzidzi - takiego super czerwonego pajaca i jeszcze jakieś spodenki :) strasznie mnie denerwuje że większość rzeczy jest niebieska dla chłopców. Ja wolałabym jakieś takie mocne kolory - granaty, czerwienie, brązy czy też zielone! a nie wszystko niebieskie!! ile można?
Oczywiście chęci spotkania podtrzymuje! w ten weekend też idę na wesele ale może za tydzień? jak myślicie?
ja się nie odzywałam bo 5 dni na Mazurach siedziałam znaczy się prawie pod ruską granicą w totalnej głuszy..... las i grzyby :)
Kupiłam tam też pierwsze rzecy dla dzidzi - takiego super czerwonego pajaca i jeszcze jakieś spodenki :) strasznie mnie denerwuje że większość rzeczy jest niebieska dla chłopców. Ja wolałabym jakieś takie mocne kolory - granaty, czerwienie, brązy czy też zielone! a nie wszystko niebieskie!! ile można?
Oczywiście chęci spotkania podtrzymuje! w ten weekend też idę na wesele ale może za tydzień? jak myślicie?
hej dziewczyny!
ja dzisiaj powiedziałam szefowi, że jestem w ciąży (szefowa wiedziała wcześniej) przyjął tą wiadomość w miarę kulturalnie, a ja przynajmniej teraz mogę bez stresu wychodzić wcześniej na badania. Chyba myślał, że to jakieś początki, bo przyszedł się spytać który to miesiąc i jak powiedziałam że piąty to nie wiedział co powiedzieć.
Jeżeli chodzi o buty to ja uwielbiam chodzić na obcasie i w zasadzie mam same takie buty. A ostatnio coś mnie kręgosłup zaczął boleć i chyba będę zmuszona przejść na płaskie buciki :( bo czasem mnie tak złapie, że nie mogę się ruszyć.
ja dzisiaj powiedziałam szefowi, że jestem w ciąży (szefowa wiedziała wcześniej) przyjął tą wiadomość w miarę kulturalnie, a ja przynajmniej teraz mogę bez stresu wychodzić wcześniej na badania. Chyba myślał, że to jakieś początki, bo przyszedł się spytać który to miesiąc i jak powiedziałam że piąty to nie wiedział co powiedzieć.
Jeżeli chodzi o buty to ja uwielbiam chodzić na obcasie i w zasadzie mam same takie buty. A ostatnio coś mnie kręgosłup zaczął boleć i chyba będę zmuszona przejść na płaskie buciki :( bo czasem mnie tak złapie, że nie mogę się ruszyć.
micasia nie martw się ja niezbyt wiem co dziewczyny odczuwają ale ja jakieś mini bulgoty i czasem przepływania jednej strony na drugą. Dodam że jestem w 22 t.c. miałam usg prenatalne i jest oki lekarz powiedziała że mam się nie martwić wszystko w swoim czasie. Jedni dość szybko interpretują to co czują i inni muszą poczekać. Ja czekam na konkrety...
a ja byłam wczoraj na grzybach. w 2h zebralam tyle grzybow ze juz musialam reszte zostawic bo bylo mi za ciezko je dzwigac.... a wieczorem bolał mnie strasznie kregoslup i dzis mam potworne zakwasy (az wstyd sie przyznac ze od chodzenia po lesie i schylania sie mozna miec zakwasy - doprowadzilam sie do ruiny!)
Ja podjęłam dziś ostateczną decyzję, że idę na zwolnienie już od połowy października, a nie od grudnia, mam dość wstawania o 5 rano i sterczenia w zatłoczonym tramwaju, dojeżdżam z Przeróbki na Osowę, więc mam kawałek. Rano zimno, ciemno grrr! Ja już nie daję rady, do tego nos mam cały czas zawalony, ehh...
heh... oj kondycja w ciąży spada :/ ja miewam takie dni, że po wejściu na 4 piętro czuję się, jakbym zdobyła conajmniej Rysy jak nie któryś z "Montów" ;) co prawda jeszcze zdarza mi się to raz na jakiś czas, ale się już zdarza... o matko to co to będzie za 2-3 miesiące??? (nie wspominając już o styczniu/lutym) :p
Micasia, zależy jakimasz rozmiar.
Ja L w Happy Mum na przykład.
Kupiłam sobie płaszczyk wczoraj w Alfie, fajny, czarny, żadnych udziwnień, jedynie kokardka z tyłu:
http://www.happymum.pl/sklep3/?kod_pr=j327a&grupa_pom=komplety
Wyglądam w nim względnie.
Ja sporo ubrań mam z H&M Mama, niektóre nawet w rozmiarze 44, 46 kupiłam jakbym duzo przytyła.Sa fajne dresy, bojówki, kiecki.
Zerknij jak będziesz przy okazji.
Jest też rozmiar 48, i jest baaaaaardzo duży.
Ja L w Happy Mum na przykład.
Kupiłam sobie płaszczyk wczoraj w Alfie, fajny, czarny, żadnych udziwnień, jedynie kokardka z tyłu:
http://www.happymum.pl/sklep3/?kod_pr=j327a&grupa_pom=komplety
Wyglądam w nim względnie.
Ja sporo ubrań mam z H&M Mama, niektóre nawet w rozmiarze 44, 46 kupiłam jakbym duzo przytyła.Sa fajne dresy, bojówki, kiecki.
Zerknij jak będziesz przy okazji.
Jest też rozmiar 48, i jest baaaaaardzo duży.
ja z C&A mam jedne spodnie (bojówki) i są naprawdę mega wygodne... aż żałuję, że już jest za zimno na nie :(
z h&m też jedne bojówki i jedne materiałowe (luźne, przypominające dresowe) i w tych bojówkach cały czas teraz pomykam :) kupilam z wyprzedaży i jestem mega zadowolona...
bluzek na razie nie kupuję, bo wchodzę normalnie w swoje więc z bluzkami poczekam na dużego brzucholka ;p
z h&m też jedne bojówki i jedne materiałowe (luźne, przypominające dresowe) i w tych bojówkach cały czas teraz pomykam :) kupilam z wyprzedaży i jestem mega zadowolona...
bluzek na razie nie kupuję, bo wchodzę normalnie w swoje więc z bluzkami poczekam na dużego brzucholka ;p
ja też uwielbiam remonty, tylko u mnie to łazienka od zera, kucie, gruz itp atrakcje :-)
ale jak myślę o efekcie to od razu chce mi się remontować.
najgorsze pierwsze dni, od czwartku pewnie już pójdzie armatura i kafle to będzie ok.
od czwartku mam urlop i pewnie zaglądać nie będę bo mój mąż do pracy idzie i będę z wujkiem walczyła więc jakby co to odezwę się po.
3majcie się ciepło.
a moja Ala bardzo ruchliwa jest, szczególnie jak piję kakao :-)
ale jak myślę o efekcie to od razu chce mi się remontować.
najgorsze pierwsze dni, od czwartku pewnie już pójdzie armatura i kafle to będzie ok.
od czwartku mam urlop i pewnie zaglądać nie będę bo mój mąż do pracy idzie i będę z wujkiem walczyła więc jakby co to odezwę się po.
3majcie się ciepło.
a moja Ala bardzo ruchliwa jest, szczególnie jak piję kakao :-)
znowu po długim czasie jestem i ja :) w zeszłym tygodniu miałam co chwilę jakies imprezki i zero czasu na komputer:) poza tym ciagle urzadzamy sie w nowym mieszkanku- mielismy jakies 2 tygodnie przerwy, ale postanowilismy wziac sie do roboty aby zakonczyc wszelkie prace jak najszybciej(tzn zanim nie bede w stanie juz za wiele pomoc). Bylam na wizycie i znowu nic nie wiem- tym razem wyszlo ze to jednak dziewczynka, wiec zglupialam :D. pewnie dowiem sie przy porodzie, ale najwazniejsze ze wszystko jest ok. Co do ciuszkow dla mam to ceny sa straszne jak dla mnie, ale ja na szczescie mam pelno w spadku po siostrze, troche kupuje na allegro za smieszne ceny no i moje ulubione - lumpek gdzie ciuszki sa najczesciej z metkami nie uzywane :P
hehe... a ja tam lubię ewakuacje :P przynajmniej jakaś odskocznia od pracy... niejedna już za mną i zapewne jeszcze więcej przede mną ;p gorzej tylko jak się zdarza w beznadziejną pogodę :/ no ale i to trzeba przeżyć... co prawda w ciąży patrzy się zupelnie inaczej na tego typu "atrakcje" :/ więc zapewne najsymatyczniej nie było...
brrr nie lubię dentysty, chociaż mam bardzo fajną dentystkę
co do witamin to biorę suplement feminatalN, bo jest razem z kwasem foliowym ale i tak czasami mi się zapomni
ciasto jeszcze mam z niedzieli, robiłam z orzechami - mniam :)
co do witamin to biorę suplement feminatalN, bo jest razem z kwasem foliowym ale i tak czasami mi się zapomni
ciasto jeszcze mam z niedzieli, robiłam z orzechami - mniam :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Ech a ja w jestem w dołku.... Byłam dziś na tym usg 3D i dr Leszczyńska miała zastrzeżenia - moje tętnice maciczne nie działają dobrze, użyła słowa "upośledzone" więc miałyście mnie tam widzieć, może to być początek nadciśnienia. Na serduszku małego jest jakieś zwapnienie podobno po przebytym przeziębieniu (w 2 miesiącu) niby nic nie groźnego ale to jednak serduszko. Do tego wszystkiego żołądek maluszka słabo widoczny i najprawdopodobniej w tej chwili był po prostu pusty. Wszystko trzeba skontrolować za 3 tyg. Mówie Wam nic mi się już nie chce, załamka.:(
magiczna nie denerwuj się. wszystko będzie dobrze. nie mysl w ogóle ze może być inaczej!
co do witamin ja biorę FeminatalN, codziennie. ale mam super morfologię! a co do zębów to polecam wszystkim pasty Biodent i Meridol. ja mam słabe zęby i zjadam ogromne ilości słodyczy i nie byłam na kontroli ze 2 lata, a teraz poszłam i tylko dwie malutkie dziurki.
aż nie mogłam uwierzyc!
co do witamin ja biorę FeminatalN, codziennie. ale mam super morfologię! a co do zębów to polecam wszystkim pasty Biodent i Meridol. ja mam słabe zęby i zjadam ogromne ilości słodyczy i nie byłam na kontroli ze 2 lata, a teraz poszłam i tylko dwie malutkie dziurki.
aż nie mogłam uwierzyc!
magiczna...nie wiem co napisać aby ciebie pocieszyć aczkolwiek znając siebie to poszłabym jeszcze raz na badania do innego lekarza wiesz rożnie bywa to też ludzie...ja nie robiłam usg 3d lecz zwykłe prenatalne...
znam dość dużo przypadków pomyłek lekarskich więc proponuje sprawdzić to u innego lekarza...
znam dość dużo przypadków pomyłek lekarskich więc proponuje sprawdzić to u innego lekarza...
Witajcie :)
Miałam noc z koszmarem- złapała mnie silna gorączka, a mąz na służbie.
Zaczęły mnie tak boleć kości, stawy że wyłam z bólu- nad ranem pojechałam i to SAMA:( na pogotowie , a stamtąd prosto do gina- okazało sie, że mam zapalenie stawów, w sumie jednego!
Rwa kulszowa i jej ból to podobno znośne, a lekarka dziwiła mi sie, jak wytrzymała z tym chodzić 2 tygodnie.
Jeszcze z powrotem do pracy zajechałam, bo musiałam załatwić koleżeńskie .Powaliło mnie w drodze powrotnej i już nie mogłam nawet autem jechać.
Mam to smarować, nie ogrzewać, i brac magnez.
Powinno ustać, do poniedziałku mam zamiar wrócić do roboty.
narazie nie odczuwam wiekszego bólu niż był, chodze i już się do niego przyzwyczaiłam.
Wczoraj doszła stresowa sytuacja rodzinna i Jacenty już wcale nie kopał;/..myslałam, że padne!
Miałam noc z koszmarem- złapała mnie silna gorączka, a mąz na służbie.
Zaczęły mnie tak boleć kości, stawy że wyłam z bólu- nad ranem pojechałam i to SAMA:( na pogotowie , a stamtąd prosto do gina- okazało sie, że mam zapalenie stawów, w sumie jednego!
Rwa kulszowa i jej ból to podobno znośne, a lekarka dziwiła mi sie, jak wytrzymała z tym chodzić 2 tygodnie.
Jeszcze z powrotem do pracy zajechałam, bo musiałam załatwić koleżeńskie .Powaliło mnie w drodze powrotnej i już nie mogłam nawet autem jechać.
Mam to smarować, nie ogrzewać, i brac magnez.
Powinno ustać, do poniedziałku mam zamiar wrócić do roboty.
narazie nie odczuwam wiekszego bólu niż był, chodze i już się do niego przyzwyczaiłam.
Wczoraj doszła stresowa sytuacja rodzinna i Jacenty już wcale nie kopał;/..myslałam, że padne!
Mogę Cie pocieszyć, że takie zmiany w tętnicach macicznych się zdarzają i mogą niczym nie skutkować, a jeżeli skutkują to odpowiednim leczeniem można temu zaradzić. U mnie w pierwszej ciąży też były zmiany w tętnicach, po 3 tyg kontroli okazało się że dziecko zaczyna słabiej rosnąć, bo dostaje za mało krwi ode mnie. Musiałam do końca ciąży brać zastrzyki rozrzedzające krew, ale skończyło się dobrze, maluch odbił wzrostem i urodził się zdrowy. Teraz w drugiej ciąży od początku jestem na tych zastrzykach. Także nie można tego lekceważyć, ale też nie można się załamywać. Trzymaj się cieplutko i na pewno idź za te trzy tygodnie do kontroli.
Hejka Dziewczynki, ja wczoraj byłam na Aqua Aerobicu, w końcu się sprężyłam bo stwierdziłam że normalnie przyda mi się trochę ruchu
- przez ponad 4 miesiące miałam same wymioty, więc z racji tego raczej trudno było iść na basen-w końcu się skończyły, a przed ciążą chodziłam prawie że codziennie.
Szymek wieczorem od tego skakania w wodzie chyba był w szoku bo latał mi po całym brzuchu :DD
- przez ponad 4 miesiące miałam same wymioty, więc z racji tego raczej trudno było iść na basen-w końcu się skończyły, a przed ciążą chodziłam prawie że codziennie.
Szymek wieczorem od tego skakania w wodzie chyba był w szoku bo latał mi po całym brzuchu :DD
cześć dziewczyny!
ja też biorę prenatal staram się codziennie ale nie zawsze mi to wychodzi. W poprzedniej ciąży brałam elevit były super, wyniki miałam świentne i dobrze się po nich czułam, teraz nie jest źle ale chyba wrócę do elevitu:)
a moje maleństwo zaczyna szaleć coraz częściej daje o sobie znać! cudowne uczucie co dziewczyny?
teraz tylko czekam na 4 pażdziernika bo mam połówkowe:)
ja też biorę prenatal staram się codziennie ale nie zawsze mi to wychodzi. W poprzedniej ciąży brałam elevit były super, wyniki miałam świentne i dobrze się po nich czułam, teraz nie jest źle ale chyba wrócę do elevitu:)
a moje maleństwo zaczyna szaleć coraz częściej daje o sobie znać! cudowne uczucie co dziewczyny?
teraz tylko czekam na 4 pażdziernika bo mam połówkowe:)
Witam:)
Jestem po NAJGORSZYM, DZIADOSKIM badaniu w ciąży- glukoza!!!!!!!!!!!!
Jezu, jakie to okropne;(....nie chcę tego nigdy więcej!!!!!
Mdli mnie jeszcze teraz, szok...paskudztwo na maxa!..bbeeee
Wyniki jutro.
NOC- spałam 2 h, może..w porywach.Ból taki, że myślałam,że mnie ktoś spod materaca nożem tnie...do tego Jankowi się coś śniło i ubzdurał sobie ,że tylko mama pomoże- a ja ruszyć się nie mogłam!
Odeśpię zaraz, jak tatuś zabierze go na spacer...
Jestem po NAJGORSZYM, DZIADOSKIM badaniu w ciąży- glukoza!!!!!!!!!!!!
Jezu, jakie to okropne;(....nie chcę tego nigdy więcej!!!!!
Mdli mnie jeszcze teraz, szok...paskudztwo na maxa!..bbeeee
Wyniki jutro.
NOC- spałam 2 h, może..w porywach.Ból taki, że myślałam,że mnie ktoś spod materaca nożem tnie...do tego Jankowi się coś śniło i ubzdurał sobie ,że tylko mama pomoże- a ja ruszyć się nie mogłam!
Odeśpię zaraz, jak tatuś zabierze go na spacer...
hej dziewczyny!
ja wczoraj byłam u lekarza i wszystkie wyniki super:) trochę się bałam, że będzie coś nie tak, bo witamin prawie w ogóle nie biorę a jakoś super zdrowo się nie odżywiam, ale na szczęście wszystko jest ok :))
oleńka ja połówkowe mam 5 października i już nie mogę się doczekać, szczególnie że mam nadzieje poznać płeć:)
wczoraj od siostry dostałam pierwszą siatę ciuchów dla dzieciaczka, na szczęście ciuchy uniwersalne więc się przydadzą, tylko że nie mam gdzie to trzymać bo dopiero w przyszłym miesiącu mamy robić szafę . U nas jeszcze sporo do zrobienia jest w mieszkanku, bo dopiero dwa miesiące temu się przeprowadziliśmy:)
ja wczoraj byłam u lekarza i wszystkie wyniki super:) trochę się bałam, że będzie coś nie tak, bo witamin prawie w ogóle nie biorę a jakoś super zdrowo się nie odżywiam, ale na szczęście wszystko jest ok :))
oleńka ja połówkowe mam 5 października i już nie mogę się doczekać, szczególnie że mam nadzieje poznać płeć:)
wczoraj od siostry dostałam pierwszą siatę ciuchów dla dzieciaczka, na szczęście ciuchy uniwersalne więc się przydadzą, tylko że nie mam gdzie to trzymać bo dopiero w przyszłym miesiącu mamy robić szafę . U nas jeszcze sporo do zrobienia jest w mieszkanku, bo dopiero dwa miesiące temu się przeprowadziliśmy:)
pogoda faktycznie śliczna, niestety ja przy takiej mam spadek formy.... zawsze uwielbiałam słońce, upały lato... ale w ciąży nie służy mi taka aura :) na dodatek od rana u sąsiadów remonty- pukanie, stukanie, walenie i krzyki, śmierdzi lakierem, że aż mi słabo. Ja też czekam teraz na połówkowe mam 5.10 i mam nadzieję że się w końcu dowiem jaka płeć :]
hej dziewczyny :)
no ja mam połówkowe też 4.10 i też się nie mogę doczekać :) wcześniej idę jeszcze na 4d i jestem meeeeeega ciekawa jak ten nasz brzdąc wygląda :) i co tam położna dojrzy ;) mam tylko nadzieję, że nie wypatrzy nic złego :)
glukoza.... bllleeeee... już na samą myśl gardło mi ściska :/
no ja mam połówkowe też 4.10 i też się nie mogę doczekać :) wcześniej idę jeszcze na 4d i jestem meeeeeega ciekawa jak ten nasz brzdąc wygląda :) i co tam położna dojrzy ;) mam tylko nadzieję, że nie wypatrzy nic złego :)
glukoza.... bllleeeee... już na samą myśl gardło mi ściska :/
Dorotii- który to lekrz "mądry" daje skierowanie na glukoz w 23 tyg ciązy??!!!
Chyba cos pomylił.
Min 26 tydzień ciązy to się robi.
Niemiłe jak choleeera:(- mdło, źle, dopiero teraz po drzemeczce trochę przejrzałam na oczy i zasuwam ogarnąć domek.
Devilku- jak lubisz słodkie, to też dasz radę, wypicie tego kubka pójdzie szybko jak weźmiesz go na 2 razy:)
U nas ładnie, moje zapalenie narazie w normie, ale coś czuję, że dzisisiejsza noc może być mało ciekawa;(
A te weselicho w sobotę mamy:( jeeeny:(
Chyba cos pomylił.
Min 26 tydzień ciązy to się robi.
Niemiłe jak choleeera:(- mdło, źle, dopiero teraz po drzemeczce trochę przejrzałam na oczy i zasuwam ogarnąć domek.
Devilku- jak lubisz słodkie, to też dasz radę, wypicie tego kubka pójdzie szybko jak weźmiesz go na 2 razy:)
U nas ładnie, moje zapalenie narazie w normie, ale coś czuję, że dzisisiejsza noc może być mało ciekawa;(
A te weselicho w sobotę mamy:( jeeeny:(
heh aniu... powiem ci że generalnie słodkie to luuuubię i to bardzo... ale jakoś w ciąży mnie kompletnie do niego nie ciągnie... czasami tylko na jakąś czekoladę mam chęć (konkretnie to na milkę) i może na bułę z nutelką :D
tak więc perspektywa picia tego cholerstwa wręcz mnie odrzuca :/ no ale mam jeszcze troszkę czasu... ;)
tak więc perspektywa picia tego cholerstwa wręcz mnie odrzuca :/ no ale mam jeszcze troszkę czasu... ;)
Dorotii- generalnie robi sie tak, jak pisałam, w tych tygodniach.
Gdzieś kiedyś słyszałam ze w awaryjnych przypadkach - cukrzyca w rodzinie, otyłośc itd- lekarze zalecaja glukoze kiedys tam wcześniej.
Ale nikt nigdy jeszcze wśród znajomych moich nie robił i nie rozmawiałam z nikim , kto by robił w 22-24 tygodniu.//
Podpytaj jeszcze lekarki.
A do kogo Ty chodzisz w Luxie?
Gdzieś kiedyś słyszałam ze w awaryjnych przypadkach - cukrzyca w rodzinie, otyłośc itd- lekarze zalecaja glukoze kiedys tam wcześniej.
Ale nikt nigdy jeszcze wśród znajomych moich nie robił i nie rozmawiałam z nikim , kto by robił w 22-24 tygodniu.//
Podpytaj jeszcze lekarki.
A do kogo Ty chodzisz w Luxie?
no u mnie w rodzinie cukrzyca jest na każdym kroku i lekarz wiedząc o tym nie kazał mi przyspieszyć obciążenia glukozą...
kazał mi jedynie poobserwować cukier glukometrem przez 3 dni i wtedy będziemy wiedzieć co i jak...
także ja też chyba nie robiłabym wcześniej, bo z jakiegoś powodu robie się dopiero po 26 tyg... chociaż z drugiej strony skoro lekarz zaleca...
i bądź tu kurna człowieku mądry :/ każdy mówi ci inaczej a ty się zastanawiaj która wersja jest tą poprawną :/
kazał mi jedynie poobserwować cukier glukometrem przez 3 dni i wtedy będziemy wiedzieć co i jak...
także ja też chyba nie robiłabym wcześniej, bo z jakiegoś powodu robie się dopiero po 26 tyg... chociaż z drugiej strony skoro lekarz zaleca...
i bądź tu kurna człowieku mądry :/ każdy mówi ci inaczej a ty się zastanawiaj która wersja jest tą poprawną :/
a ja wczoraj myślałam że zwariuję, cały czas nie czuję ruchów dziecka, ginekolog znalazł kręgosłup i potem nie mógł znaleźć serduszka, dopiero po jakimś czasie udało się namierzyć i biło na szczęście, ale co ja już przez te sekundy przechodziłam to se potraficie wyobrazić. Czy wasze USG też są takie niewyraźne? Ja nie widziałam ani rączek ani nic tylko kręgosłup :( zastanawiam się nad jakimś innym lekarzem żeby chociaż to połówkowe jakoś sprawdzić czy wszystko ok. Nie wiem co robić czy sama już zaczynam panikować czy to normalne. :(
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
