Widok
Styczniowe mamy 2010 cz. 14
Kolejna część :)
Kasia31 - 28 grudnia - dziewczynka Amelka :)
Kasandra 31 grudnia dziewczynka Kasieńka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Curly 4styczeń - chłopiec :) Krzyś???
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :) Rafałek :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :) Michałek :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :) - Franek
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec :) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Marta- 25styczeń-chłopiec :) Tymoteusz
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :)
Weronka - 2 luty - dziewczynka :) - Zosia
Kaandra, ja też coś z pakowaniem mocno na bakier, ale zbieram się za to jak na razie psychicznie ;)
Tak jak Ty nie wiem co zabrać itd. choć z drugiej strony z Adą i Mikim nie było internetu i dałam rade się spakować ;) Wszystko najważniejsze miałam.
Teraz tylko przy CC to chyba wezmę jedną torbę.
Pewnie na IP przebiorę się i nie wiem gdzie pójdę ;) Czy na patologię, czy od razu na salę operacyjną... Muszę jechać na Kliniczną podpytać :)
Natomiast co do nocki, dziś spokojna, ale chodzę dość późno spać, zasnęłam około 1-szej obudziłam się o 3-ciej, później o 5 z skurczem łydki... :(
No i jak widać, 8 a ja na nogach. Daniel poszedł do pracy, a ja wyszykuję sobie i dzieci i na 12sta jadę ich zawieźć do kina, a sama wpadnę do rodziców.
Później czeka mnie pieczenie, jutro mamy gości i trzeba jakieś cista zrobić, ale to akurat lubię robić :)
Kasia31 - 28 grudnia - dziewczynka Amelka :)
Kasandra 31 grudnia dziewczynka Kasieńka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Curly 4styczeń - chłopiec :) Krzyś???
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :) Rafałek :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :) Michałek :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :) - Franek
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec :) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Marta- 25styczeń-chłopiec :) Tymoteusz
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :)
Weronka - 2 luty - dziewczynka :) - Zosia
Kaandra, ja też coś z pakowaniem mocno na bakier, ale zbieram się za to jak na razie psychicznie ;)
Tak jak Ty nie wiem co zabrać itd. choć z drugiej strony z Adą i Mikim nie było internetu i dałam rade się spakować ;) Wszystko najważniejsze miałam.
Teraz tylko przy CC to chyba wezmę jedną torbę.
Pewnie na IP przebiorę się i nie wiem gdzie pójdę ;) Czy na patologię, czy od razu na salę operacyjną... Muszę jechać na Kliniczną podpytać :)
Natomiast co do nocki, dziś spokojna, ale chodzę dość późno spać, zasnęłam około 1-szej obudziłam się o 3-ciej, później o 5 z skurczem łydki... :(
No i jak widać, 8 a ja na nogach. Daniel poszedł do pracy, a ja wyszykuję sobie i dzieci i na 12sta jadę ich zawieźć do kina, a sama wpadnę do rodziców.
Później czeka mnie pieczenie, jutro mamy gości i trzeba jakieś cista zrobić, ale to akurat lubię robić :)
witam w sobotę!jak czytam te wasze posty to ogarnia mnie lęk,wy już przygotowane na wszystko ba nawet spakowane co niektóre a u mnie wszystko albo w planach albo w rozsypce totalnej...no bo tak wszystkie moje dotychczasowe zakupy i zdobycze stoją sobie w wielkich torbach w garderobie ha,ha w komodzie którą mam zmieściłam ledwo ciuszki i czekam na kredens żeby się wreszcie rozpakować...łóżeczka planuję 2 jedno dostanę od siostry w spadku i postawię je w sypialni na piętrze a 2 kupuję turystyczne i wstawię je do salonu bo muszę tam zrobić taki kącik dla malutkiej żeby mieć ją na oku ,bo praktycznie cały dzień spędzam na dole.na razie na plus mamy skończone malowanie,i tak powolutku powolutku do przodu.dobrze że mam wskazówki od was co jak ile itp więc miejmy nadzieje że zdążę do świąt ze wszystkim byle tylko wszystko było w porządku!!myślę od rana co by tu dobrego dzisiaj upichcić bo tak rozpieściłam moją rodzinkę że jakby w sobotę i niedzielę nie było nic pysznego to byłby dramat chodzą na zmiany i szukają po szafkach ha,ha,jak macie jakieś ciekawe i smaczne przepisy to piszcie,dzielcie się kobietki!!miłego dnia!
Weroniczko, witaj :)
To obie rozpuściłyśmy nasze rodzinki :) U mnie to samo, weekend obowiązkowo coś pysznego, innego :)
Dziś na obiad u nas gyros z piersi kurczaka ( pychota ) do tego fyteczki i cacyki.
Później zabieram się za cisto, ale to na jutro bo goście się zwalają.
Przepis w wątku 13stym :) Pyszne, naprawdę :)
I kopiec kreta, bo coś córka za mną łazi żebym zrobiła, ale to już taki torebkowy ;) Mało mojego udziału :)
Spakować się zdążysz, nic się nie martw :) Choć powiem Ci tak ze swojego doświadczenie. Spakuj się i kup Małej wszystko teraz, bo sama końcówka ciązy to już mega lenistwo.
Mi się już ani nie chce prasować, ani prać, ani szykować siebie, ale powoli gromadzę wszystko do spakowania :)
Dziewczyny gdzie kupowałyście podkłady poporodowe i podpaski dla słonic ;) Jeszcze tego nie mam :)
Kupiłam wczoraj podpaski z belli, ale to chyba nie to co trzeba, one będę dobre po kilku dniach jak krwawienie troszkę ustąpi.
Na myśl o tych wielkich podpaskach śmiać mi się chce, bo od przynajmniej od 8-9 lat nie używam podpasek, a tu w takie mega trzeba się zaopatrzyć :)
To obie rozpuściłyśmy nasze rodzinki :) U mnie to samo, weekend obowiązkowo coś pysznego, innego :)
Dziś na obiad u nas gyros z piersi kurczaka ( pychota ) do tego fyteczki i cacyki.
Później zabieram się za cisto, ale to na jutro bo goście się zwalają.
Przepis w wątku 13stym :) Pyszne, naprawdę :)
I kopiec kreta, bo coś córka za mną łazi żebym zrobiła, ale to już taki torebkowy ;) Mało mojego udziału :)
Spakować się zdążysz, nic się nie martw :) Choć powiem Ci tak ze swojego doświadczenie. Spakuj się i kup Małej wszystko teraz, bo sama końcówka ciązy to już mega lenistwo.
Mi się już ani nie chce prasować, ani prać, ani szykować siebie, ale powoli gromadzę wszystko do spakowania :)
Dziewczyny gdzie kupowałyście podkłady poporodowe i podpaski dla słonic ;) Jeszcze tego nie mam :)
Kupiłam wczoraj podpaski z belli, ale to chyba nie to co trzeba, one będę dobre po kilku dniach jak krwawienie troszkę ustąpi.
Na myśl o tych wielkich podpaskach śmiać mi się chce, bo od przynajmniej od 8-9 lat nie używam podpasek, a tu w takie mega trzeba się zaopatrzyć :)
Kasiu u mnie sałatka z gyros z filetem z kurczaka jest co 2 tyg a wcześniej bywała nawet co tydz ja już na nią patrzec nie mogę a oni dalej nie mają dosyć wiec robie ja już automatycznie w 3 misach a sama jem co innego ha,ha ja mam jakiś wstręt do mięsiwa w ciąży po każdym w kazdej postaci mam mega zgagę,natomiast zajadam się warzywkami ,owocami i nabiałem a ciasta lubię robić i sprawiać przyjemność rodzince i gościom a sama często nawet nie próbuję taki ze mnie przypadek tylko chodze i pytam CZY DOBRE??? a mój mąż na to zawsze:ZJE SIĘ ha,haz tym KOPCEM KRETA to dobry pomysł,chyba skorzystam zaraz biorę się za listę zakupów dla męża pozdrawiam!
Witam się części 14:)) Za momęcik musze odszukać jeszcze 13,żeby doczytać co przegapiłam.
Kasi,ja podkłady zamawiałam na allegro,razem z majtkami,laktatorem i kilkoma innymi gadzetami:)
Jacek pojechał do pracy,a ja jestem totalnie wypluta.Zjadłam śniadanko i mały znowu czkawki dostał.Ostatnio coraz częściej mu się to zdarza.Do tej pory było raz dziennie,a wczoraj to nawet 4 razy.Swoją drogą nie lubie tego uczucia....
Kasi,ja podkłady zamawiałam na allegro,razem z majtkami,laktatorem i kilkoma innymi gadzetami:)
Jacek pojechał do pracy,a ja jestem totalnie wypluta.Zjadłam śniadanko i mały znowu czkawki dostał.Ostatnio coraz częściej mu się to zdarza.Do tej pory było raz dziennie,a wczoraj to nawet 4 razy.Swoją drogą nie lubie tego uczucia....
Zapomniałam wam się jeszcze pochwalić że termin ślubu mamy na 27 lutego przyszłego roku.Powinnam się wyrobić ze wszystkim po porodzie do tego czasu.Tylko gnębi mnie jedno:jak się ubrać?To tylko ślub cywilny i nie chciała bym na jeden raz wydać nie wiadomo ile kasy.Sama nie wiem....
A Styczniówka co tak zamilkła?od dłuzszego czasu milczy.Troszkę to martwiące.
To jak dziewczyny,która w czwartek wybiera się do Wojewódzkiego?
A Styczniówka co tak zamilkła?od dłuzszego czasu milczy.Troszkę to martwiące.
To jak dziewczyny,która w czwartek wybiera się do Wojewódzkiego?
hej dziewczyny
juz 14 watek ... ciekawe w ktorym pierwszy maluch sie pojawi ...
moj dzis od wczoraj szaleje, z piersi czasem cos mi poleci ... ciekawe czy po porodzie w cycorach tez bedzie co trzeba ... :)
moja noga NA SZCESCIE kazdego dnia lepiej, dzis sie juz oparlam na piecie ale jeszcze nie chodze - dalej poruszam sie na krzesle - dobrze ze to nie zlamanie, ale noga ma piekne kolory ... no cudowne, fiolety, roze, zielenie ... no bajka :)
a wczoraj jeszcze opuszkiem dloni dotknelam rozgrzanego palnika ... masakra ... dziewczyny uwazajcie na siebie bo jak taka kaleka w tym tygodniu ze az sie boje z kanapy podnosic ze znow se cos zmajstruje :)
jeja nie wiem czy brac dla malego recznik czy nie ... ponoc na zaspie daja mase rzeczy ... wiec nie kce tego targac nie potrzebnie ... podklady na loznko kupie kilka bo ponoc srednio sie kwapia na zaspie ze zmianami a jak zaostanie to zawsze przyda sie przy przewijaniu czy nauce zycia bez pieluch ... kupilam tez 1 op. podpasior na po szpitalu + zwykle nocne
Gosiak gratulacje terminu ślubu :), a na slub kup sobie kremowa suknienke w sklepie z sukienkami np sylwestrowymi, czy na gildii i luzzz ... :)
juz 14 watek ... ciekawe w ktorym pierwszy maluch sie pojawi ...
moj dzis od wczoraj szaleje, z piersi czasem cos mi poleci ... ciekawe czy po porodzie w cycorach tez bedzie co trzeba ... :)
moja noga NA SZCESCIE kazdego dnia lepiej, dzis sie juz oparlam na piecie ale jeszcze nie chodze - dalej poruszam sie na krzesle - dobrze ze to nie zlamanie, ale noga ma piekne kolory ... no cudowne, fiolety, roze, zielenie ... no bajka :)
a wczoraj jeszcze opuszkiem dloni dotknelam rozgrzanego palnika ... masakra ... dziewczyny uwazajcie na siebie bo jak taka kaleka w tym tygodniu ze az sie boje z kanapy podnosic ze znow se cos zmajstruje :)
jeja nie wiem czy brac dla malego recznik czy nie ... ponoc na zaspie daja mase rzeczy ... wiec nie kce tego targac nie potrzebnie ... podklady na loznko kupie kilka bo ponoc srednio sie kwapia na zaspie ze zmianami a jak zaostanie to zawsze przyda sie przy przewijaniu czy nauce zycia bez pieluch ... kupilam tez 1 op. podpasior na po szpitalu + zwykle nocne
Gosiak gratulacje terminu ślubu :), a na slub kup sobie kremowa suknienke w sklepie z sukienkami np sylwestrowymi, czy na gildii i luzzz ... :)
witanko w słoneczną sobotkę :))
Kasiu co do zakupków tych akcesorii dla mamusiek i nie tylko to ja kupowałam u tego allegrowicza
http://www.allegro.pl/item815755304_podklady_poporodowe_absorgyn_najtaniej.html
to dobrze zaopatrzony sklepik i oprócz podkładów dla siebie kupiłam,podkłady na łóżko,podkład dla dzidzi,gaziki,majtki wieloraz.Hartman no i te pieluszki Newborny bo w sklepach ich mało a tu mają i w dobrej cenie 44szt za 29zł.A i wspomnę że uczciwie mają koszty wysyłki, dokładnie wg cennika poczty polskiej ani sztucznie zawyżonej złotówki więcej.Stąd tak jak mówisz końcówka ciąży i nic się nie chce więc tak nie wychodząc,nie suzkając po sklepach wszystko u jednego sprzedawcy i z dostarczeniem do domku..polecam jak jeszcze nie macie,ma jeszcze innych sporo rzeczy.
Gosiak co do czkawki to moja też często łapie ale bardziej pod wieczór przy leżakowaniu,już znalazłam patent jak jej pomóc he jak leżę na boczku i zaczyna czkać to przewracam się na plecy ale nóżki mam podgięte jak do porodu he i tak poleze z 3min.a potem na kolejny boczek ale przeciwny gdzie dzidzia ma główkę tak by była w pozycji bardziej pionowo i wtedy jej przechodzi he to tylko taki mój patencik,ale działa bo tez nie za bardzo lubie tego pulsowanka, zwłaszcza kiedy mam zasnąć ;))))
Kasiu co do zakupków tych akcesorii dla mamusiek i nie tylko to ja kupowałam u tego allegrowicza
http://www.allegro.pl/item815755304_podklady_poporodowe_absorgyn_najtaniej.html
to dobrze zaopatrzony sklepik i oprócz podkładów dla siebie kupiłam,podkłady na łóżko,podkład dla dzidzi,gaziki,majtki wieloraz.Hartman no i te pieluszki Newborny bo w sklepach ich mało a tu mają i w dobrej cenie 44szt za 29zł.A i wspomnę że uczciwie mają koszty wysyłki, dokładnie wg cennika poczty polskiej ani sztucznie zawyżonej złotówki więcej.Stąd tak jak mówisz końcówka ciąży i nic się nie chce więc tak nie wychodząc,nie suzkając po sklepach wszystko u jednego sprzedawcy i z dostarczeniem do domku..polecam jak jeszcze nie macie,ma jeszcze innych sporo rzeczy.
Gosiak co do czkawki to moja też często łapie ale bardziej pod wieczór przy leżakowaniu,już znalazłam patent jak jej pomóc he jak leżę na boczku i zaczyna czkać to przewracam się na plecy ale nóżki mam podgięte jak do porodu he i tak poleze z 3min.a potem na kolejny boczek ale przeciwny gdzie dzidzia ma główkę tak by była w pozycji bardziej pionowo i wtedy jej przechodzi he to tylko taki mój patencik,ale działa bo tez nie za bardzo lubie tego pulsowanka, zwłaszcza kiedy mam zasnąć ;))))
czesć dziewczyny mnie też dzisiaj czeka impreza pożegnalna męża maja zwalic sie znajomi jako dobra gospodyni domu powiedziałąm każdy ma coś przynieś bo ja nie mam siły nic robić udoistępniam chate no i 3 minuty temu uśwaidomiłam sobie że dzisja są andrzejki gratukuje terminu ślubu jak byś chciałą jakieś namiary na kwaiciarnie itp to się odezwij mam fajną no i możesz liczyć na dobry rabacik a teraz lece kupić mężowi opłatek i powiększyć zdjęcie kasiulki żeby zabrał z sobą
Słuchajcie,takie głupie pytanko,ale te podkłady na łóżko to dla nas czy dla dzidzi?
Z tą sukienką to w sumie racja.Jakąś skromniutką i będzie z głowy.
Dejwi,to robisz już postępy.Do świąt będziesz już biegać:)
Też muszę coś Kiti wykombinowac z tą czkawką,ale zacznę od twojego sposobu.Moze również pomoże.
Mam depresje-nie ma się już w co ubierać:( masakra!!Ale stwierdziłam że nie będę świrowała i kupie sobie coś tylko na święta i na sylwestra.Nie chce nie potrzebnie kasy wydawać,jak do końca już tak blisko.
Zostało mi 40 dni do terminu.....buuuuu.....
Z tą sukienką to w sumie racja.Jakąś skromniutką i będzie z głowy.
Dejwi,to robisz już postępy.Do świąt będziesz już biegać:)
Też muszę coś Kiti wykombinowac z tą czkawką,ale zacznę od twojego sposobu.Moze również pomoże.
Mam depresje-nie ma się już w co ubierać:( masakra!!Ale stwierdziłam że nie będę świrowała i kupie sobie coś tylko na święta i na sylwestra.Nie chce nie potrzebnie kasy wydawać,jak do końca już tak blisko.
Zostało mi 40 dni do terminu.....buuuuu.....
podklady ... chyba tak dla bezpieczenstwa na poczatek po porodzie kladzie sie na lozko pod tylek zeby moc w kazdej chwilii wymienic i nie lezec w plamach krwii - chyba
zaspa ponoc to daje - ale 2 razy mi sie o uszy obilo ze zwlekaja z wymianą ich na czyste .. ja kupilam 1 paczke i jak trzeba bedzie mąż mi przywiezie - brak miejsca w walizce.
zaspa ponoc to daje - ale 2 razy mi sie o uszy obilo ze zwlekaja z wymianą ich na czyste .. ja kupilam 1 paczke i jak trzeba bedzie mąż mi przywiezie - brak miejsca w walizce.
Gosiak, z ta sukienką to chyba najlepiej w dzień sylwestra, albo kilka dni po, bo wtedy bedzie sporo obniżek. Tak jak któraś tu wspomniała, na Gildii tego mnóstwo i całkiem fajne się zdarzają.
Dziołchy, właśnie wróciłam z Auchana..co za szał, już sie zaczyna przedświąteczne szaleństwo. Ledwo zipię, ale za to jakie mam piękne zdobycze :))
dziś była przecena 50% wszystkich ubranek niemwlęcych! nakupowalismy tyle fajnych rzeczy, już na wyrost, włącznie z kurteczką zimową na przyszły rok, za jedyne...12zł!! ha, a jaka piękna :)) plus kilka mega fajnych bluz z kapturem, spodenki, bluzki...
i nawet dla siebie fajny strój na Wigilie kupiłam za niewielkie pieniądze.
Dziołchy, właśnie wróciłam z Auchana..co za szał, już sie zaczyna przedświąteczne szaleństwo. Ledwo zipię, ale za to jakie mam piękne zdobycze :))
dziś była przecena 50% wszystkich ubranek niemwlęcych! nakupowalismy tyle fajnych rzeczy, już na wyrost, włącznie z kurteczką zimową na przyszły rok, za jedyne...12zł!! ha, a jaka piękna :)) plus kilka mega fajnych bluz z kapturem, spodenki, bluzki...
i nawet dla siebie fajny strój na Wigilie kupiłam za niewielkie pieniądze.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Kasia31 - 28 grudnia - dziewczynka Amelka :)
Kasandra 31 grudnia dziewczynka Kasieńka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Curly 4styczeń - chłopiec :) Krzyś???
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :) Rafałek :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :) Michałek :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :) - Franek
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec :) - Filip
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Marta- 25styczeń-chłopiec :) Tymoteusz
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :)
Weronka - 2 luty - dziewczynka :) - Zosia
Hejka,
wreszcie dopisałam płeć do listy,
Gosiak, nie czytałam wprawdzie wcześniejszych wątków i nie wiem dokładnie co to za wyprawa do Wojewódzkiego w czwartek, ale sama jestem zainteresowana tym miejscem, jednak na szkole rodzenia położna z tego szpitala powiedziała, że ze względu na grypę wszelkie wizyty i odwiedziny, a także porody rodzinne są wstrzymane do odwołania,
pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy na forum
Kasandra 31 grudnia dziewczynka Kasieńka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Curly 4styczeń - chłopiec :) Krzyś???
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :) Rafałek :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :) Michałek :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :) - Franek
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec :) - Filip
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Marta- 25styczeń-chłopiec :) Tymoteusz
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :)
Weronka - 2 luty - dziewczynka :) - Zosia
Hejka,
wreszcie dopisałam płeć do listy,
Gosiak, nie czytałam wprawdzie wcześniejszych wątków i nie wiem dokładnie co to za wyprawa do Wojewódzkiego w czwartek, ale sama jestem zainteresowana tym miejscem, jednak na szkole rodzenia położna z tego szpitala powiedziała, że ze względu na grypę wszelkie wizyty i odwiedziny, a także porody rodzinne są wstrzymane do odwołania,
pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy na forum
no właśnie póki co np.na Klinicznej tatusiowie mogą zobaczyć swoje maluszki dopiero przy wyjściu mamusi ze szpitala czyli po jakiś 3-4dniach jak wszystko jest okej,a na Zaspie to choć na chwilę pozwalają zobaczyć przez szybę więc dobre choc i to.
co do różnych promocji,to jak ktoś nie ma soli fizjol.morskiej a chcialby kupić to jest promocja w Superharmie Sterimar kosztuje teraz 16,99zł a normalnie 24,99zł,właśnie kupiłam i chyba ostatecznie zamykam już listę niezbędników dzidzi i moich ;))))
co do różnych promocji,to jak ktoś nie ma soli fizjol.morskiej a chcialby kupić to jest promocja w Superharmie Sterimar kosztuje teraz 16,99zł a normalnie 24,99zł,właśnie kupiłam i chyba ostatecznie zamykam już listę niezbędników dzidzi i moich ;))))
a co to za lekarz, w sensie z jakiego szpitala? może chłop dobrze gada? :) oby...
ja jeszcze wczoraj przemyśliwałam sprawę Gdyni, ale dziś byłam u rodziców na mojej rodzinnej Zaspuni i jakoś jednak ten szpital najbardziej mnie przekonuje...daj Boże, żeby już wszystko do normy wróciło, ale jak nie, to trudno, w pojedynkę będę rodzić, ale chociaż w swojskich klimatach.
Kiti, czy ta sól, o której mówisz, to taka z dozownikiem do noska? jak spray Nivea? ja tego jeszcze nie mam, ani maści na brodawki, więc i tak wycieczka do apteki mi sie kłania. kurcze, jak to się dzieje, że za każdym razem mi sie wydaje, że juz wszystko, a potem dorwę jakąs listę z wyprawką i znów mi rzeczy przybywa?...chyba się w głowach przewraca od nadmiaru dostępnych na rynku rzeczy.
kurcze, co się dzieje ze styczniówka...chodzi mi po głowie...i jakoś się martwię, bo taka cisza to dobrze nie wróży :(
ja jeszcze wczoraj przemyśliwałam sprawę Gdyni, ale dziś byłam u rodziców na mojej rodzinnej Zaspuni i jakoś jednak ten szpital najbardziej mnie przekonuje...daj Boże, żeby już wszystko do normy wróciło, ale jak nie, to trudno, w pojedynkę będę rodzić, ale chociaż w swojskich klimatach.
Kiti, czy ta sól, o której mówisz, to taka z dozownikiem do noska? jak spray Nivea? ja tego jeszcze nie mam, ani maści na brodawki, więc i tak wycieczka do apteki mi sie kłania. kurcze, jak to się dzieje, że za każdym razem mi sie wydaje, że juz wszystko, a potem dorwę jakąs listę z wyprawką i znów mi rzeczy przybywa?...chyba się w głowach przewraca od nadmiaru dostępnych na rynku rzeczy.
kurcze, co się dzieje ze styczniówka...chodzi mi po głowie...i jakoś się martwię, bo taka cisza to dobrze nie wróży :(
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Witam się po weekendzie:)
Muszę się pochwalić, że udało mi się nareszcie zmobilizować i spakowałam walizkę do szpitala - zostało mi parę drobiazgów do dopakowania i kłopot z głowy. Czyli teraz, Kasia, nie masz już wyjścia:)
Kupiliśmy też wczoraj wreszcie wózek, muszę jeszcze dzisiaj wysłać przelew, a potem już tylko oczekiwanie na przesyłkę.
No, i uporałam się z prasowaniem do końca, więc teraz mogę już odsapnąć i zacząć odpoczywać:)
Z tymi zakazami to też myślę, że za jakiś czas się uspokoi, ale czy akurat my się tego doczekamy to nie wiem...???
Ja porodu rodzinnego i tak nie planuję, więc ta kwestia mnie nie niepokoi, a co do odwiedzin to myślę, że taki zakaz ma swoje plusy. Zwłaszcza na Zaspie. Urodziłam tam swoje obie dziewczynki i wiem jak wygląda ten pokój odwiedzin kiedy jest w nim pełno ludzi... Ja rodziłam obie w lipcu, więc nie było to może aż tak istotne, ale teraz to jednak inna bajka, bo w sezonie jesienno-zimowym sporo ludzi podziębionych chodzi, a strach trochę takie Maluszki na infekcje narażać. Do mnie podczas pobytu w szpitalu raz na chwilę wpadli rodzice i codziennie na chwilkę zaglądał mąż. Ale niektórzy siedzieli tam z całymi rodzinami, rozkładali się na stolikach z jedzeniem i potrafili przesiadywać godzinami, przychodziły też małe dzieci, mimo wyraźnego zakazu:) Gdyby do każdego wpadały tylko najbliższe osoby i to tylko na chwilę, sytuacja byłaby trochę inna, a tak to w tym pokoju jest ciągły tłum, duszno, okno zimą raczej ciężko przy Maluchach otworzyć. Nie wyobrażam sobie tego...
Muszę się pochwalić, że udało mi się nareszcie zmobilizować i spakowałam walizkę do szpitala - zostało mi parę drobiazgów do dopakowania i kłopot z głowy. Czyli teraz, Kasia, nie masz już wyjścia:)
Kupiliśmy też wczoraj wreszcie wózek, muszę jeszcze dzisiaj wysłać przelew, a potem już tylko oczekiwanie na przesyłkę.
No, i uporałam się z prasowaniem do końca, więc teraz mogę już odsapnąć i zacząć odpoczywać:)
Z tymi zakazami to też myślę, że za jakiś czas się uspokoi, ale czy akurat my się tego doczekamy to nie wiem...???
Ja porodu rodzinnego i tak nie planuję, więc ta kwestia mnie nie niepokoi, a co do odwiedzin to myślę, że taki zakaz ma swoje plusy. Zwłaszcza na Zaspie. Urodziłam tam swoje obie dziewczynki i wiem jak wygląda ten pokój odwiedzin kiedy jest w nim pełno ludzi... Ja rodziłam obie w lipcu, więc nie było to może aż tak istotne, ale teraz to jednak inna bajka, bo w sezonie jesienno-zimowym sporo ludzi podziębionych chodzi, a strach trochę takie Maluszki na infekcje narażać. Do mnie podczas pobytu w szpitalu raz na chwilę wpadli rodzice i codziennie na chwilkę zaglądał mąż. Ale niektórzy siedzieli tam z całymi rodzinami, rozkładali się na stolikach z jedzeniem i potrafili przesiadywać godzinami, przychodziły też małe dzieci, mimo wyraźnego zakazu:) Gdyby do każdego wpadały tylko najbliższe osoby i to tylko na chwilę, sytuacja byłaby trochę inna, a tak to w tym pokoju jest ciągły tłum, duszno, okno zimą raczej ciężko przy Maluchach otworzyć. Nie wyobrażam sobie tego...
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Witam po weekendzie. Curly, na jaki wózeczek się zdecydowaliście ??
Co do zakazu odwiedzin. Plusy i minusy. Tak jak piszesz, niektórzy to nie mają w ogóle umiaru i przychodzą tłumami, co mnie również wyprowadzało z równowagi. Natomiast jest mi źle, że Daniel nie zobaczy swojej córeczki w pierwszy jej dzień od urodzenia. Jednak co ma być to będzie.
...a pakować dziś się będe, nie mam wyjścia, prawie wszystkie jesteście spakowane, a ja w proszku więc biorę się w garść i wrzucam choć część rzeczy do torby, jeszcze tylko podpaski dla "słonic" muszę kupić i podkłady. Chyba nie będę z allegro zamawiać, bo nie opłaca mi się tych dwóch rzeczy.
Koszule mam dwie, mam nadzieję, że wystarczą.
Co do zakazu odwiedzin. Plusy i minusy. Tak jak piszesz, niektórzy to nie mają w ogóle umiaru i przychodzą tłumami, co mnie również wyprowadzało z równowagi. Natomiast jest mi źle, że Daniel nie zobaczy swojej córeczki w pierwszy jej dzień od urodzenia. Jednak co ma być to będzie.
...a pakować dziś się będe, nie mam wyjścia, prawie wszystkie jesteście spakowane, a ja w proszku więc biorę się w garść i wrzucam choć część rzeczy do torby, jeszcze tylko podpaski dla "słonic" muszę kupić i podkłady. Chyba nie będę z allegro zamawiać, bo nie opłaca mi się tych dwóch rzeczy.
Koszule mam dwie, mam nadzieję, że wystarczą.
Już od dłuższego czasu właściwie byłam na 100% zdecydowana na Tako Jumper X i ten właśnie kupiliśmy:) Wcześniej brałam jeszcze pod uwagę Jedo Fyn 4DS, ale po obejrzeniu obu zdecydowaliśmy się na Tako.
Koszule też mam 2 na potem i 1 do porodu. Ale powiem szczerze, że jak będzie taka możliwość to będę korzystać ze szpitalnych - jak zawsze do tej pory:)
Co do podpasek to na Zaspie są, a w innych szpitalach trzeba mieć. Ja kupiłam sobie 2 paczki pieluszek Belli, ale liczę na to, że jednak uda mi się rodzić na Zaspie i te zostaną mi na potem:) Zresztą te wkładki w szpitalu - Absorgyn - są o wiele lepsze, ale nie udało mi się ich dostać w aptece, dlatego kupiłam te pieluszki Belli.
A co odwiedzin to mi też trochę żal będzie, że M nie zobaczy swojego pierwszego synka od razu po urodzeniu, ale postaram się zrobić dokładną dokumentację fotograficzną:)
Koszule też mam 2 na potem i 1 do porodu. Ale powiem szczerze, że jak będzie taka możliwość to będę korzystać ze szpitalnych - jak zawsze do tej pory:)
Co do podpasek to na Zaspie są, a w innych szpitalach trzeba mieć. Ja kupiłam sobie 2 paczki pieluszek Belli, ale liczę na to, że jednak uda mi się rodzić na Zaspie i te zostaną mi na potem:) Zresztą te wkładki w szpitalu - Absorgyn - są o wiele lepsze, ale nie udało mi się ich dostać w aptece, dlatego kupiłam te pieluszki Belli.
A co odwiedzin to mi też trochę żal będzie, że M nie zobaczy swojego pierwszego synka od razu po urodzeniu, ale postaram się zrobić dokładną dokumentację fotograficzną:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Witam i ja po weekendzie. Jestem już w Gdyni. Zostawiłam mamę chorą, ale bałam się, ze złapię od Niej to dziadostwo. A, że mama pracuje w szpitalu gdzie zmarły 2 osoby na popularną grypę to się martwię. Od piątku ma antybiotyk, a nie jest lepiej. Dziś ma do niej lekarz przyjechać. Oby to była zwykła grypa...
Zmieniając temat - Ja nie będę rodzić bez mojego Tomka, nie ma mowy. Wczoraj Mu powiedziałam, że sama nie urodzę. Będę czekać. Na szczęście do mojego porodu jeszcze dwa miesiące, o ile mała się nie pospieszy i oby jak najszybciej wszystko wróciło do normy.
Gdzie wieści od Styczniówki?
Jak Dejwi Twoja noga?
Kasiu, gdzie kupiłaś łóżeczko - bo mam ten sam typ wybrany i chciałabym na allegro. Może wybrałaś tę drogę i polecisz sprzedawcę?
Magda, na spacerze spotkałam kobitkę z naszym wózkiem. Podpytałam czy jest zadowolona - usłyszałam, że jest zachwycona :) Wada to malutki koszyk tylko wg pani.
A, postanowiliśmy kupić kosz, który będzie stał w salonie. Dziękuję za rady.
Zmieniając temat - Ja nie będę rodzić bez mojego Tomka, nie ma mowy. Wczoraj Mu powiedziałam, że sama nie urodzę. Będę czekać. Na szczęście do mojego porodu jeszcze dwa miesiące, o ile mała się nie pospieszy i oby jak najszybciej wszystko wróciło do normy.
Gdzie wieści od Styczniówki?
Jak Dejwi Twoja noga?
Kasiu, gdzie kupiłaś łóżeczko - bo mam ten sam typ wybrany i chciałabym na allegro. Może wybrałaś tę drogę i polecisz sprzedawcę?
Magda, na spacerze spotkałam kobitkę z naszym wózkiem. Podpytałam czy jest zadowolona - usłyszałam, że jest zachwycona :) Wada to malutki koszyk tylko wg pani.
A, postanowiliśmy kupić kosz, który będzie stał w salonie. Dziękuję za rady.
cześć dziewczyna ja teraz to pakuje męża na te 3 miesiące mam nadzieje że będę pamiętać o wszystkim w weekend biorę się za siebie i ostatecznie zamknę torby szpitalne jest mi kurcze ciężko ale cóż przeżyje muszę mała szaleje w brzuszku już na maksa wierci się i rozpycha kasia podaj e/meil to wyśle ci zdjęcie od olszewskiego bo jakoś nie potrafię wkleić albo proszę o e/meila od styczniówki która fotki potrafi wklejać
Kasandra mój mail kw30@wp.pl :) Jak chcesz to od razu wstawię Ci zdjęcia tutaj.
Co do łóżeczka, my kupowaliśmy bez materacyka i w sumie nie opłaca się ;) Materacyk mieliśmy wcześniej kupiony.
Również zastanawiam się co ze Styczniówką :( Martwię się o nią :( Kurczę, może maila jej nasmaruję i coś się odezwie.
Ja dziś natomiast jakoś dziwnie się czuję, czekam aż Ada pójdzie do szkoły i jadę do koleżanki na pogaduchy, nie chcę sama siedzieć w domu i doły łapać, już mi się czas od tego sierpnia dłuży okropnie :( Człowiek siedzi w tej chacie, za dużo myśli ;) ( a niby to pozytywna cecha ) ;) i później wkręca sobie różne rzeczy.
Wymęczona już jestem tym dwupakiem i mam cichą nadzieję, że za jakieś dwa tygodnie Amelia sama stwierdzi, że wystarczy tego biwakowania w brzuchu.
Co do łóżeczka, my kupowaliśmy bez materacyka i w sumie nie opłaca się ;) Materacyk mieliśmy wcześniej kupiony.
Również zastanawiam się co ze Styczniówką :( Martwię się o nią :( Kurczę, może maila jej nasmaruję i coś się odezwie.
Ja dziś natomiast jakoś dziwnie się czuję, czekam aż Ada pójdzie do szkoły i jadę do koleżanki na pogaduchy, nie chcę sama siedzieć w domu i doły łapać, już mi się czas od tego sierpnia dłuży okropnie :( Człowiek siedzi w tej chacie, za dużo myśli ;) ( a niby to pozytywna cecha ) ;) i później wkręca sobie różne rzeczy.
Wymęczona już jestem tym dwupakiem i mam cichą nadzieję, że za jakieś dwa tygodnie Amelia sama stwierdzi, że wystarczy tego biwakowania w brzuchu.
hej hej po wekendzie..i kolejny tydzień przed nami ;)))
Ada tak ta sól jest z takim aplikatorkiem przeznaczonym do nawilżania noska,tak wszędzie chwalą ze spróbuje jak to jest z tą solą morską.
macie racje dziewczyny co do salki odwiedzin na zaspie brr byłam odwiedzac siostre w lato i tłumy rodzin siedziały do tego gorąco,duszno,okna zamknięte co wiadomo sprzyja wszelkim bakteriom,niewiem po co te stoliki tam stoją przeciez ludzie nie przychodzą do kawiarni tylko zobaczyć te małe cudeńka.a te stoliki tylko stanowią zawali drogę przez co mamusie z wózeczkami się tylko obijają i przeciskają jedna przez drugą.to dla mnie jedyny minus jesli chodzi o odwiedziny na zaspie.ale i tak wolę to rozwiązanie niż na klinicznej,bo tu poprostu moge powiedziec zeby rodzinka ograniczyla swoje wizyty i nie musze odwiedzac tego pokoiku jak sie nie chce,a na Klinicznej wchodzą do pokoików gdzie przebywaja mumusie i nie mamy na to wpływu kto ile osób zaprasza i na ile czasu ;/
dziewczynki mam prośbę na pewno któraś z was też kupowała tantum rosa,czyli nasz niezbędnik na liście szpitalnej hihi możecie mi powiedzieć co jest napisane na instrukcji w jakiej ilości rozprowadza się taka saszetkę? jaki jest wogóle zalecany sposób przyrządzania? ja kupiłam na początek na sztuki,mam 5 ale nie mam do tego ulotki ;((
Ada tak ta sól jest z takim aplikatorkiem przeznaczonym do nawilżania noska,tak wszędzie chwalą ze spróbuje jak to jest z tą solą morską.
macie racje dziewczyny co do salki odwiedzin na zaspie brr byłam odwiedzac siostre w lato i tłumy rodzin siedziały do tego gorąco,duszno,okna zamknięte co wiadomo sprzyja wszelkim bakteriom,niewiem po co te stoliki tam stoją przeciez ludzie nie przychodzą do kawiarni tylko zobaczyć te małe cudeńka.a te stoliki tylko stanowią zawali drogę przez co mamusie z wózeczkami się tylko obijają i przeciskają jedna przez drugą.to dla mnie jedyny minus jesli chodzi o odwiedziny na zaspie.ale i tak wolę to rozwiązanie niż na klinicznej,bo tu poprostu moge powiedziec zeby rodzinka ograniczyla swoje wizyty i nie musze odwiedzac tego pokoiku jak sie nie chce,a na Klinicznej wchodzą do pokoików gdzie przebywaja mumusie i nie mamy na to wpływu kto ile osób zaprasza i na ile czasu ;/
dziewczynki mam prośbę na pewno któraś z was też kupowała tantum rosa,czyli nasz niezbędnik na liście szpitalnej hihi możecie mi powiedzieć co jest napisane na instrukcji w jakiej ilości rozprowadza się taka saszetkę? jaki jest wogóle zalecany sposób przyrządzania? ja kupiłam na początek na sztuki,mam 5 ale nie mam do tego ulotki ;((
Hejka dziewczyny
Ja juz spakowana, porobione pakunki z karteczkami co jest co - jakby trzeba bylo mi cos dowiesc
zrobilam mezowi test - mowie mu "pokaż szafkę Rafałka" a on pokazal szuflady z rafcia poscielą ... hihihih Przeprowadzcie takie szkolenia z połówkami co gdzie jest i jak sie nazywa zeby potem w szpitalu nie odbierac telefonow z tekstem "ale tam nie ma" :)
noga: dzis polazlam na nogach do kibelka, ale jednak jeszcze musze pojezdzic na krzesle bo boli, a im dluzej noge bede oszczedzac tym szybciej sie zagoi :) ale poszlabym sobie do sklepu chociaz bo takie piekne slonko ... achhh
no cóż trzeba kisic w domu - maz wczoraj pojechal i wrocil z 4 paczkami puzzli :) szkoda mu sie mnie zrobilo ... bo przeciez z ta noga to nawet kurzy nie bede scierac i sie zanudze :) hihihi
wiec uciakm w wir klocuszków
buzka
Ja juz spakowana, porobione pakunki z karteczkami co jest co - jakby trzeba bylo mi cos dowiesc
zrobilam mezowi test - mowie mu "pokaż szafkę Rafałka" a on pokazal szuflady z rafcia poscielą ... hihihih Przeprowadzcie takie szkolenia z połówkami co gdzie jest i jak sie nazywa zeby potem w szpitalu nie odbierac telefonow z tekstem "ale tam nie ma" :)
noga: dzis polazlam na nogach do kibelka, ale jednak jeszcze musze pojezdzic na krzesle bo boli, a im dluzej noge bede oszczedzac tym szybciej sie zagoi :) ale poszlabym sobie do sklepu chociaz bo takie piekne slonko ... achhh
no cóż trzeba kisic w domu - maz wczoraj pojechal i wrocil z 4 paczkami puzzli :) szkoda mu sie mnie zrobilo ... bo przeciez z ta noga to nawet kurzy nie bede scierac i sie zanudze :) hihihi
wiec uciakm w wir klocuszków
buzka
KITI znalazlam cos takiego:
Dodatkową zaletą leku jest również to iż lek łatwo przygotować.Wystarczy zawartość jednej saszetki rozpuścić w 0,5-1 litrze przegotowanej, letniej wody. Proszek łatwo się rozpuszcza i już po chwili jest gotowy do użycia. Tak przygotowanym roztworem należy przemywać krocze jeden lub dwa razy na dobę. Pamiętaj o tym, że twój lekarz zalecić może inne dawkowanie.
żródło
http://www.tantumrosa.pl/polog-w_pologu.html
http://www.tantumrosa.pl/polog-index.html
Dodatkową zaletą leku jest również to iż lek łatwo przygotować.Wystarczy zawartość jednej saszetki rozpuścić w 0,5-1 litrze przegotowanej, letniej wody. Proszek łatwo się rozpuszcza i już po chwili jest gotowy do użycia. Tak przygotowanym roztworem należy przemywać krocze jeden lub dwa razy na dobę. Pamiętaj o tym, że twój lekarz zalecić może inne dawkowanie.
żródło
http://www.tantumrosa.pl/polog-w_pologu.html
http://www.tantumrosa.pl/polog-index.html
I ja witam sie po wekendzie :)
Jestem zamulona jak nie wiem co.Również wczoraj byłam w akpolu.Trafiłam akurat na przecenę wózków coneco v4(699zł),jedyny mankamęt w tym,że w przecenie był tylko kolor pomarańczowy.Kupiliśmy go bo szkoda nam było go zostawić.W razie jakiegoś wypadku z tym wózkiem zostawiamy tego naszego hartana.
Fajne łóżeczko było za ponad 200zł.Wczoraj juz nam pieniążków nie starczyło,ale dzisiaj,lub jutro po nie pojedziemy.
Jakoś na dniach zadzwonie do Wojewódzkiego popytać czy te spotkania z anestezjologiem w związku z tą kwarantanną są odwołane.
Dzisiaj pewnie tego nie zrobie bo nie mam na nic totalnie siły....
Jestem zamulona jak nie wiem co.Również wczoraj byłam w akpolu.Trafiłam akurat na przecenę wózków coneco v4(699zł),jedyny mankamęt w tym,że w przecenie był tylko kolor pomarańczowy.Kupiliśmy go bo szkoda nam było go zostawić.W razie jakiegoś wypadku z tym wózkiem zostawiamy tego naszego hartana.
Fajne łóżeczko było za ponad 200zł.Wczoraj juz nam pieniążków nie starczyło,ale dzisiaj,lub jutro po nie pojedziemy.
Jakoś na dniach zadzwonie do Wojewódzkiego popytać czy te spotkania z anestezjologiem w związku z tą kwarantanną są odwołane.
Dzisiaj pewnie tego nie zrobie bo nie mam na nic totalnie siły....
dzień dobry dziewuchy :)
ja na chwilę tylko, bo do lekarza zmykam.
Kasia, mnie tak męczy ta cisza styczniówki, że wczoraj napisałam maila do niej...ale cisza też :(
Kiti, a powiedz jeszcze, czy ta sól to tam na stoisku z lekami, czy na samoobsługowym dziale?
no i z Tantum Rosa, to tak jak Dejwi napisała, w plastikową butelkę z korkiem jak bidon do roweru, 0,5 litra ciepłej (nie gorącej) wody, może być z kranu i już :)
no nic, lece, później jeszcze zajrzę i opowiem co u nas ciekawego :)
papa
ja na chwilę tylko, bo do lekarza zmykam.
Kasia, mnie tak męczy ta cisza styczniówki, że wczoraj napisałam maila do niej...ale cisza też :(
Kiti, a powiedz jeszcze, czy ta sól to tam na stoisku z lekami, czy na samoobsługowym dziale?
no i z Tantum Rosa, to tak jak Dejwi napisała, w plastikową butelkę z korkiem jak bidon do roweru, 0,5 litra ciepłej (nie gorącej) wody, może być z kranu i już :)
no nic, lece, później jeszcze zajrzę i opowiem co u nas ciekawego :)
papa
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Dejwi, najważniejsze, ze noga dochodzi do siebie :) do porodu będzie jak nowa.
Ja dopiero wróciłam od koleżanki ( również ciężarnej ) 5mc :) i poplotkowałyśmy sobie, aż miło :)
Teraz zabieram się za zrobienia jakiegoś papu i później kolejne obowiązki :( Miki ma zadane prace domowe, a jutro sprawdzian z polskiego, w środę z przyrody. Nie rozumiem tego, kiedy te dzieci mają się uczyć. :/
Ja dopiero wróciłam od koleżanki ( również ciężarnej ) 5mc :) i poplotkowałyśmy sobie, aż miło :)
Teraz zabieram się za zrobienia jakiegoś papu i później kolejne obowiązki :( Miki ma zadane prace domowe, a jutro sprawdzian z polskiego, w środę z przyrody. Nie rozumiem tego, kiedy te dzieci mają się uczyć. :/
Super ta fotka:)
Coraz bardziej Wam zazdroszczę tych super zdjęć, ale jakoś ten miesiąc jeszcze wytrzymam i zobaczę Małego "na żywo":)))
Co do sposobu używania tantum rosa to rzeczywiście irygatora nie wolno używać wewnątrz, ale sam irygator to taka fajna buteleczka z harmonijką, którą się super polewa. Ja po pierwszym porodzie używałam właśnie taką plastikową butelkę po wodzie mineralnej, ale już przy drugim już zainwestowałam w irygator i jest jednak o wiele wygodniejszy. Tak więc jeśli możecie sobie pozwolić na ten wydatek (albo już wiecie, że będziecie myśleć o kolejnym dzidziusiu za jakiś czas) to serdecznie polecam:)
Z tą styczniówką to też coraz częściej myślę - dajcie koniecznie znać jak będziecie coś wiedzieć.
Coraz bardziej Wam zazdroszczę tych super zdjęć, ale jakoś ten miesiąc jeszcze wytrzymam i zobaczę Małego "na żywo":)))
Co do sposobu używania tantum rosa to rzeczywiście irygatora nie wolno używać wewnątrz, ale sam irygator to taka fajna buteleczka z harmonijką, którą się super polewa. Ja po pierwszym porodzie używałam właśnie taką plastikową butelkę po wodzie mineralnej, ale już przy drugim już zainwestowałam w irygator i jest jednak o wiele wygodniejszy. Tak więc jeśli możecie sobie pozwolić na ten wydatek (albo już wiecie, że będziecie myśleć o kolejnym dzidziusiu za jakiś czas) to serdecznie polecam:)
Z tą styczniówką to też coraz częściej myślę - dajcie koniecznie znać jak będziecie coś wiedzieć.
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Witam dziewczyny
Dawno mnie nie było i teraz jak czytam poprzednie wątki to widzę, że jesteście już gotowe do porodu a ja daleko w tyle. Jestem już na zwolnieniu od 2 tygodni ale żebym sobie odpoczęła to nie powiem - ciągle coś jest do roboty. Wy macie spakowane torby a my w piątek dopiero kupiliśmy wózek. Pranie, prasowanie to wszystko jeszcze przede mną. A propo - w czym pierzecie ciuszki, co jest najlepsze?
Zajęcia w szkole rodzenia w szpitalu na Zaspie odwołane - zdążyłam być na jednych ćwiczeniach i 5 wykładach. No cóż - może w połowie grudnia zostaną przywrócone i jeszcze zdążę chwilkę pochodzić.
Mały kopie jak szalony, noc to tragedia - wstawanie po kilka razy na siusiu i strasznie niewygodnie, żadna pozycja do spania nie jest dobra.
Ale jeszcze trochę, damu radę dziewczyny nie?
Dawno mnie nie było i teraz jak czytam poprzednie wątki to widzę, że jesteście już gotowe do porodu a ja daleko w tyle. Jestem już na zwolnieniu od 2 tygodni ale żebym sobie odpoczęła to nie powiem - ciągle coś jest do roboty. Wy macie spakowane torby a my w piątek dopiero kupiliśmy wózek. Pranie, prasowanie to wszystko jeszcze przede mną. A propo - w czym pierzecie ciuszki, co jest najlepsze?
Zajęcia w szkole rodzenia w szpitalu na Zaspie odwołane - zdążyłam być na jednych ćwiczeniach i 5 wykładach. No cóż - może w połowie grudnia zostaną przywrócone i jeszcze zdążę chwilkę pochodzić.
Mały kopie jak szalony, noc to tragedia - wstawanie po kilka razy na siusiu i strasznie niewygodnie, żadna pozycja do spania nie jest dobra.
Ale jeszcze trochę, damu radę dziewczyny nie?
Weronka, będzie dobrze, nie martw się na zapas. Narwy w takiej sytuacji są niepotrzebne. Wiem, że łatwo się pisze, ale postaraj się nie zamartwiać. Miałaś kontakt z mamą, więc obserwuj siebie. Będzie dobrze zobaczysz.
Mawina, ja też jeszcze nie spakowana. Chciałam to dziś zrobić, ale jakoś nie mam weny do tego.
Właśnie nastawię ostatnią pralkę ciuszków i może od jutra zacznę myśleć o sobie.
Mawina, ja też jeszcze nie spakowana. Chciałam to dziś zrobić, ale jakoś nie mam weny do tego.
Właśnie nastawię ostatnią pralkę ciuszków i może od jutra zacznę myśleć o sobie.
Weronika to teraz uważaj na siebie.I melduj nam się codziennie żebyśmy sie nie martwiły jak o Styczniówkę.Mam nadzieję że u niej wszystko wpożądku....
Ja też jeszcze nie spakowana.Narazie kupuje co trzeba i się szykuję,ale pakowanko to dopiero na przyszły tydzień planuje.
Jeszcze pytanko na temat tych podkładów dla nas na łóżka.Jak one wyglądają i czy dostanę je w akpolu?
Mam dwie koszule do karmienia,ale jeszcze chyba jedną na wszelki wypadek sobie dokupie.
Kąpałam dzisiaj mojego futrzatego towarzysza i chyba ostatni raz przed porodem ja to robiłam.Ciężko się już schylać i plecy bolą:(
Ja też jeszcze nie spakowana.Narazie kupuje co trzeba i się szykuję,ale pakowanko to dopiero na przyszły tydzień planuje.
Jeszcze pytanko na temat tych podkładów dla nas na łóżka.Jak one wyglądają i czy dostanę je w akpolu?
Mam dwie koszule do karmienia,ale jeszcze chyba jedną na wszelki wypadek sobie dokupie.
Kąpałam dzisiaj mojego futrzatego towarzysza i chyba ostatni raz przed porodem ja to robiłam.Ciężko się już schylać i plecy bolą:(
Hejka.
Mnie tez dawno tutaj nie było:)
Dostałąm takiego stracha że nie zdążę się spakować że codziennie coś dokupuję,piorę,prasuję.I bardzo się niecierpilwię że paczki z allegro tak długo idą:( Bo tam butelki,smoczki,majtki do szpitala, pieluszki itp.
Kurcze stycznióka to się naprawdę już długo nie odzywa:((
Weronka tylko się nie denerwuj żeby to Tobie jeszcze nie zaszkodziło.Musi być dobrze.
Curly ja też chcę ten sam wózek co Ty.A kupowałaś 3w1?Wiesz coś może o fotelikach w tako?Bo ja się trochę boję że lipne mogą być.Wolalabym np fotelik maxi cosi, a na allegro znalazlam niby adapter maxi cosi to tako.Ale podobno jak ktoś w sklepie pytał to do tako inne foteliki nie pasuja.Wiesz cos na ten temat?
Buzka
Mnie tez dawno tutaj nie było:)
Dostałąm takiego stracha że nie zdążę się spakować że codziennie coś dokupuję,piorę,prasuję.I bardzo się niecierpilwię że paczki z allegro tak długo idą:( Bo tam butelki,smoczki,majtki do szpitala, pieluszki itp.
Kurcze stycznióka to się naprawdę już długo nie odzywa:((
Weronka tylko się nie denerwuj żeby to Tobie jeszcze nie zaszkodziło.Musi być dobrze.
Curly ja też chcę ten sam wózek co Ty.A kupowałaś 3w1?Wiesz coś może o fotelikach w tako?Bo ja się trochę boję że lipne mogą być.Wolalabym np fotelik maxi cosi, a na allegro znalazlam niby adapter maxi cosi to tako.Ale podobno jak ktoś w sklepie pytał to do tako inne foteliki nie pasuja.Wiesz cos na ten temat?
Buzka
Dzien dobry Dziewczyny!!
ja tez powolutku zblizam sie do konca zakupow - dzis kupilam kosmetyki dla malucha:) Kupilam Hippa i Nivea bo moja mama mnie namowila:)
Powoli tez rozpakowujemy sie w domu wiec i pokoj Filipa jest przez to coraz bardziej gotowy.
Dziewczyny - wiem, ze wy juz macie to dawno za soba ale ja ciagle nie spakowana...:(:( podeslalybyscie mi te liste co zabrac ze soba do szpitala??
Moj mail pm.braun@wp.pl
z gory baaardzo dziekuje!!
pozadrwiam Was`serdecznie !!
ja tez powolutku zblizam sie do konca zakupow - dzis kupilam kosmetyki dla malucha:) Kupilam Hippa i Nivea bo moja mama mnie namowila:)
Powoli tez rozpakowujemy sie w domu wiec i pokoj Filipa jest przez to coraz bardziej gotowy.
Dziewczyny - wiem, ze wy juz macie to dawno za soba ale ja ciagle nie spakowana...:(:( podeslalybyscie mi te liste co zabrac ze soba do szpitala??
Moj mail pm.braun@wp.pl
z gory baaardzo dziekuje!!
pozadrwiam Was`serdecznie !!
Mnisia, ja kupowałam na allegro, ale bezpośrednio od producenta - na tej aukcji:
http://www.allegro.pl/item824129016_jumper_x_tako_fotelik_aukcja_producenta_gratis.html
Za cały zestaw 3w1 + śpiworek, 2 folie przeciwdeszczowe i parasolka zapłaciłam 1240,00 złotych.
Fotelik w akpolu aglądałam i moim zdaniem nie jest zły, choć nie porównywałam do maxi-cosi. Z tego co się orientuję posiada wszystkie niezbędne certyfikaty, ale nie przechodził żadnych crash testów. Wydaje mi się jednak, że żaden z polskich fotelików ich nie przechodzi, bo to kosztuje. On jest w środku dosyć miękki i raczej wygodny, a na tym mi głównie zależy - nie planujemy żadnych wielkich wypraw samochodem, a do sporadycznej jazdy po mieście sądzę, że jest w zupełności wystarczający - zwłaszcza, że posłuży pewnie tylko około 7-8 miesięcy... a potem następny do 18 kg już na Małego będzie czekał, bo Agatka powoli wyrasta ze swojego:)
http://www.allegro.pl/item824129016_jumper_x_tako_fotelik_aukcja_producenta_gratis.html
Za cały zestaw 3w1 + śpiworek, 2 folie przeciwdeszczowe i parasolka zapłaciłam 1240,00 złotych.
Fotelik w akpolu aglądałam i moim zdaniem nie jest zły, choć nie porównywałam do maxi-cosi. Z tego co się orientuję posiada wszystkie niezbędne certyfikaty, ale nie przechodził żadnych crash testów. Wydaje mi się jednak, że żaden z polskich fotelików ich nie przechodzi, bo to kosztuje. On jest w środku dosyć miękki i raczej wygodny, a na tym mi głównie zależy - nie planujemy żadnych wielkich wypraw samochodem, a do sporadycznej jazdy po mieście sądzę, że jest w zupełności wystarczający - zwłaszcza, że posłuży pewnie tylko około 7-8 miesięcy... a potem następny do 18 kg już na Małego będzie czekał, bo Agatka powoli wyrasta ze swojego:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
pati, ja kilkanaście postów wyżej napisałam skład mojej torby, może
Ci pomoże, a jak nie odnajdziesz to daj maila, wyślę Ci taka liste, na której ja się opierałam.
weronka, to fakt, obserwuj siebie i dmuchaj na zimne. mama na pewno sobie poradzi, wkońcu to służba zdrowia :) pewnie biorą ja do szpitala, aby miała lepsza opiekę i w razie czego, aby sie cos poważniejszego nie rozwinęło. mam nadzieje, że poprostu lepiej ją traktują jako "swoją". wiem, że to dość realne zagrożenie, jako że mam pracowała w szpitalu, gdzie 2 osoby miały tę grypę, ale z tego co mówiią, zarażone osoby umierały, ponieważ miałyrónież inne choroby.
masz prawo płakać i się martwić, to całkowicie zrozumiale, ale pamiętaj, aby przede wszystkim dbać o siebie. bardzo dobrze, że wyjechałas od rodziców...jeszcze troszkę cierpliwości i wszystko sie wyjaśni i będzie lepiej z dnia na dzień.
a my bylismy u lekarza, dziś jakos króciutko, ale z tydzień znów idzieemy, żeby zrobic posiew na paciorkowca. zdziwilam się, bo ja nie muszę nigdzie wozic próbki, tylko od razu mi to zrobia w Swissmedzie, i na dodatek nie muszę płacić :) zawsze to paczka pieluszek do przodu.
Mikiemu ładnie serduszko bije, wody płodowe w normie, łożysko też.
od 10 grudnia zzaczynamy też regularne wizyty na KTG. tak lekarz mi zalecił, żebymieć spokój, że wszystko jest w porządku. nie musimy jeżdzić do szpitala, tylko przychodzić na odział położniczy do Swissa.
ah, właśnie się dobijam, bo oglądam pokazy Victoria's Secret na Fashion TV...ale laseczki z tych ich modelek - zero cellulitu, dlugaśne nogi i fajne cycki :)) a ja tu 15kg na plusie i ledwo się ruszam :)))))
Ci pomoże, a jak nie odnajdziesz to daj maila, wyślę Ci taka liste, na której ja się opierałam.
weronka, to fakt, obserwuj siebie i dmuchaj na zimne. mama na pewno sobie poradzi, wkońcu to służba zdrowia :) pewnie biorą ja do szpitala, aby miała lepsza opiekę i w razie czego, aby sie cos poważniejszego nie rozwinęło. mam nadzieje, że poprostu lepiej ją traktują jako "swoją". wiem, że to dość realne zagrożenie, jako że mam pracowała w szpitalu, gdzie 2 osoby miały tę grypę, ale z tego co mówiią, zarażone osoby umierały, ponieważ miałyrónież inne choroby.
masz prawo płakać i się martwić, to całkowicie zrozumiale, ale pamiętaj, aby przede wszystkim dbać o siebie. bardzo dobrze, że wyjechałas od rodziców...jeszcze troszkę cierpliwości i wszystko sie wyjaśni i będzie lepiej z dnia na dzień.
a my bylismy u lekarza, dziś jakos króciutko, ale z tydzień znów idzieemy, żeby zrobic posiew na paciorkowca. zdziwilam się, bo ja nie muszę nigdzie wozic próbki, tylko od razu mi to zrobia w Swissmedzie, i na dodatek nie muszę płacić :) zawsze to paczka pieluszek do przodu.
Mikiemu ładnie serduszko bije, wody płodowe w normie, łożysko też.
od 10 grudnia zzaczynamy też regularne wizyty na KTG. tak lekarz mi zalecił, żebymieć spokój, że wszystko jest w porządku. nie musimy jeżdzić do szpitala, tylko przychodzić na odział położniczy do Swissa.
ah, właśnie się dobijam, bo oglądam pokazy Victoria's Secret na Fashion TV...ale laseczki z tych ich modelek - zero cellulitu, dlugaśne nogi i fajne cycki :)) a ja tu 15kg na plusie i ledwo się ruszam :)))))
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Weronka bedzie dobrze - głowa do góry i jedz duzo cytrusów, czosnek, miodek - szprycuj sie.
Ada Ty tych wieszaków nie oglądaj !! Mysle ze 80 % tych wieszaków zamieniłoby się z Toba na życie.
Gosiek - mi mąż kupił w Mama i Ja - 5 szt podkładów higienicznych za 10 zł
A poczta juz w zeszlym tygodniu przeprasza za opużnienia śiwąteczne bo szał wysyłkowy teraz im sie zaczyna.
Ada Ty tych wieszaków nie oglądaj !! Mysle ze 80 % tych wieszaków zamieniłoby się z Toba na życie.
Gosiek - mi mąż kupił w Mama i Ja - 5 szt podkładów higienicznych za 10 zł
A poczta juz w zeszlym tygodniu przeprasza za opużnienia śiwąteczne bo szał wysyłkowy teraz im sie zaczyna.
To całe szczęście! Na pewno o nią dobrze zadbają - w końcu oswoich na pewno dbają najlepiej:) Pewnie wymaz też brali do badania i dostaje jakieś leki przeciwwirusowe?
A Ty rzeczywiście, jak dziewczyny piszą, pofaszeruj się naturalnymi środkami na wszelki wypadek.
Gosiak, ja te podkłady na łóżko kupowałam po prostu w aptece - powiedziałam Pani o co mi chodzi i przyniosła:)
A Ty rzeczywiście, jak dziewczyny piszą, pofaszeruj się naturalnymi środkami na wszelki wypadek.
Gosiak, ja te podkłady na łóżko kupowałam po prostu w aptece - powiedziałam Pani o co mi chodzi i przyniosła:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Zobacze za tymi podkładami w tym akpolu,a jak nie znajdę to też przebiegnę się do apteki bo jeszcze zestawik do pielęgnacji pępuszka jest mi potrzebny.
Na jakimś ątku wyczytałam że dobrze jest kupić sobie w aptece zesta do irygacji(leatywy)żeby zrobić sobie przed wyjazdem do szpitala.Czy wy też się zaopatrujecie w coś takiego?
Mam wizytę u lekarza 11grudnia,z samego rana ze wwzględu na tego paciorkowca.Musimy po wizycie jechać do jakiegoś labolatorium z tym posiewem.
Jeszcze troszkę i będziemy miały to wszystko z głowy.
Ciekae czy Alexio przyjdzie na świat zgodnie z terminem wyliczonym przez lekarza czy przez usg?Jak myślicie,co się bardziej sprawdza?
Na jakimś ątku wyczytałam że dobrze jest kupić sobie w aptece zesta do irygacji(leatywy)żeby zrobić sobie przed wyjazdem do szpitala.Czy wy też się zaopatrujecie w coś takiego?
Mam wizytę u lekarza 11grudnia,z samego rana ze wwzględu na tego paciorkowca.Musimy po wizycie jechać do jakiegoś labolatorium z tym posiewem.
Jeszcze troszkę i będziemy miały to wszystko z głowy.
Ciekae czy Alexio przyjdzie na świat zgodnie z terminem wyliczonym przez lekarza czy przez usg?Jak myślicie,co się bardziej sprawdza?
Weronka, no widzisz...nam wszystkim od razu też ulżyło :)
Dejwi, wieszak też człowiek :))
Kurcze dziewczyny, no i znów się okazuje, że cos dokupić trzeba!
teraz doszły podkłady (choc podobno na żaspie zmieniają), pielęgnacja pępuszka, spray do noska i maś na brodawki dla mamuśki...
ja z tą lewatywą sie zastanawiam. babka na szkole rodzenia mówiła, że często kobiety sie fizjologicznie same "oczyszczają" - skurcze to siłą rzeczy wymuszają, więc ja na to liczę...i chybe nic nie będę kupowac i eksperymentować przy bólach :)
Dejwi, wieszak też człowiek :))
Kurcze dziewczyny, no i znów się okazuje, że cos dokupić trzeba!
teraz doszły podkłady (choc podobno na żaspie zmieniają), pielęgnacja pępuszka, spray do noska i maś na brodawki dla mamuśki...
ja z tą lewatywą sie zastanawiam. babka na szkole rodzenia mówiła, że często kobiety sie fizjologicznie same "oczyszczają" - skurcze to siłą rzeczy wymuszają, więc ja na to liczę...i chybe nic nie będę kupowac i eksperymentować przy bólach :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Ja już kiedyś wcześniej chyba wspominałam o lewatywie - robiłam przed każdym porodem i jakiś komfort psychiczny mi to dawało:D
Acha, a spray do nosa to jak jeszcze nie kupiłyście, ja polecam lepiej disnemar - on nie ma takiego ciśnienia, działa bardziej jak atomizer i chyba dla takiego maluszka lepszy. Moje, nawet duże dziewczyny, sterimara nie znoszą, a disnemarem bez problemu dają sobie psiukać:)
Acha, a spray do nosa to jak jeszcze nie kupiłyście, ja polecam lepiej disnemar - on nie ma takiego ciśnienia, działa bardziej jak atomizer i chyba dla takiego maluszka lepszy. Moje, nawet duże dziewczyny, sterimara nie znoszą, a disnemarem bez problemu dają sobie psiukać:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Dzieki Curly za informacje:) Popytam dokładnie o ten fotelik sprzedawcę. Wolę być pewna.
No Weronka kamień z serca!Ale Ty sie profilaktycznie faszeruj naturalnymi śrdokami:)
Co do Sterimaru to tez mi szwagierka odradzala z powodu wlasnie duzego cisnienia. I kazala sie zapytac w aptece o cos z mniejszym psikiem.
No Weronka kamień z serca!Ale Ty sie profilaktycznie faszeruj naturalnymi śrdokami:)
Co do Sterimaru to tez mi szwagierka odradzala z powodu wlasnie duzego cisnienia. I kazala sie zapytac w aptece o cos z mniejszym psikiem.
Weronka, kamień z serca...ale się biedaczko nadenerwowałaś :(
Muszę się pochwalić, że do połowy mam spakowaną torbę :) Najgorzej było z ciuszkami dla Małej, nie wiedziałam co wrzucić do torby :) W koncu przystało na 4 body, 4 spioszkach, 2 pary skarpetek i czepeczka cienka.
Miałam po trzy brać, ale takie to małe, ze wrzuciłam 4, w razie co Daniel dowiezie nowe.
Jeszcze czekam na pieniądze i podjadę dokupić resztę rzeczy i koniec zakupów :)
Muszę się pochwalić, że do połowy mam spakowaną torbę :) Najgorzej było z ciuszkami dla Małej, nie wiedziałam co wrzucić do torby :) W koncu przystało na 4 body, 4 spioszkach, 2 pary skarpetek i czepeczka cienka.
Miałam po trzy brać, ale takie to małe, ze wrzuciłam 4, w razie co Daniel dowiezie nowe.
Jeszcze czekam na pieniądze i podjadę dokupić resztę rzeczy i koniec zakupów :)
Kasia dla malej jeszcze niedrapki :)
ja kupilam lewatywe (7,5 zł) ale trzeba wiedziec ze nie zawsze mozna ja zrobic ... np ja wody zaczna odchodzic to juz nie wolno
jak sie zacznie powoli porod to sie robi ale skad mam wiedsziec ze to to
no i to golenie ... nam w szkole rodzenia mowili zeby ogoli prawa pachwine - na ewentualne naciecie - zeby potem lepiej sie golilo
ech nie wiem jak ja sie tam ogole jak ja nic nie widze ... a wężowi jakoś tak bede sie cholernie krepowac ... a wy sie golicie? jaki macie sposob ?
ja kupilam lewatywe (7,5 zł) ale trzeba wiedziec ze nie zawsze mozna ja zrobic ... np ja wody zaczna odchodzic to juz nie wolno
jak sie zacznie powoli porod to sie robi ale skad mam wiedsziec ze to to
no i to golenie ... nam w szkole rodzenia mowili zeby ogoli prawa pachwine - na ewentualne naciecie - zeby potem lepiej sie golilo
ech nie wiem jak ja sie tam ogole jak ja nic nie widze ... a wężowi jakoś tak bede sie cholernie krepowac ... a wy sie golicie? jaki macie sposob ?
ja kiedys robilam swojej psinie wiele razy :) i to nie jest skomplikowane
tylko boje sie ze niezdaze przed wodami - bo niby skad mam wiedziec ze to juz ... hmmmm
jak nie zdaze wezme ze soba do szpitala i tam poprosze zeby mi zrobily - moze sie uda
ale tak jak pisala Ada - wiekszosc kobiet wypruznia sie samoistnie w domu i lewatywa nie potrzebna
jutro mam wizyte u gin to jak nie zapomne to wypytam co i kiedy ...
tylko boje sie ze niezdaze przed wodami - bo niby skad mam wiedziec ze to juz ... hmmmm
jak nie zdaze wezme ze soba do szpitala i tam poprosze zeby mi zrobily - moze sie uda
ale tak jak pisala Ada - wiekszosc kobiet wypruznia sie samoistnie w domu i lewatywa nie potrzebna
jutro mam wizyte u gin to jak nie zapomne to wypytam co i kiedy ...
W tej lewatywie jest dokładna instrukacja z rysunkami, tak więc spokojnie dacie sobie radę:) Ja przy Natalce robiłam po odejściu wód (zielonych) - nie wiedziałam, że nie można, bo w szkole rodzeia nikt na ten temat nie mówił (a ogólnie o lewatywie było:)))
Co do samoistnego wypróżnienia to może i jest, ale penie jak wszystko przebiega książkowo - moje obydwa porody były wywoływane i sądzę, że ciężko byłoby mi na to liczyć...
Co do golenia - ja się przed poprzednimi porodami nie goliłam. Położna na szkole rodzenia mówiła, że to nie jest wymagane i obowiązkowe, a dla mnie stanowiło zawsze spory dyskomfort. W tej chwili, kiedy nie wiem jeszce na 100% gdzie będę rodzić, postanowiłam się jednak ogolić (w Wojewódzkim jest to podobno raczej wymagane) - zrobiłam to już z 2 tygodnie temu po całości i teraz po prostu co parę dni poprawiam:)
Co do samoistnego wypróżnienia to może i jest, ale penie jak wszystko przebiega książkowo - moje obydwa porody były wywoływane i sądzę, że ciężko byłoby mi na to liczyć...
Co do golenia - ja się przed poprzednimi porodami nie goliłam. Położna na szkole rodzenia mówiła, że to nie jest wymagane i obowiązkowe, a dla mnie stanowiło zawsze spory dyskomfort. W tej chwili, kiedy nie wiem jeszce na 100% gdzie będę rodzić, postanowiłam się jednak ogolić (w Wojewódzkim jest to podobno raczej wymagane) - zrobiłam to już z 2 tygodnie temu po całości i teraz po prostu co parę dni poprawiam:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
o kurcze, nie miałam pojęcia, że lewatywy nie można juz po odejściu wód...a czemu tak?
ja tak cos czuję, że mi to nie będzie potrzebne, wnioskuje po doświadczeniach z miesiączek, które zawsze były bardzo dokuczliwe i bolesne. skurcze to takie miałam, że właśnie wszystko mi w środku puszczało, a nie raz zdarzyło sie również, że aż wymiotowałam...trochę sie boję, że i przy skurczach porodowych tak będzie, a to mocno wyczerpujące tak sobie jeszcze wymiotować :(
co do golenia, to nam tez mówiła położna, żeby się ogolić, bo przy nacięciu łatwiej sie goi, jeśli nie ma niebezpieczeństwa, że jakis pojedynczy włosek zaplątał sie między szwy. generalnie higieniczniej.
Kasia, gratuluje pierwszego podejscia do torby :)) ja mam jeszcze cały czas niedomkniętą, więc cos tam majstruję i przekładam. co do czapeczki, ja mam spakowane 2 dla małego, tak u mnie na liście było, a to takie małe, że miejsca nie zabiera.
ja tak cos czuję, że mi to nie będzie potrzebne, wnioskuje po doświadczeniach z miesiączek, które zawsze były bardzo dokuczliwe i bolesne. skurcze to takie miałam, że właśnie wszystko mi w środku puszczało, a nie raz zdarzyło sie również, że aż wymiotowałam...trochę sie boję, że i przy skurczach porodowych tak będzie, a to mocno wyczerpujące tak sobie jeszcze wymiotować :(
co do golenia, to nam tez mówiła położna, żeby się ogolić, bo przy nacięciu łatwiej sie goi, jeśli nie ma niebezpieczeństwa, że jakis pojedynczy włosek zaplątał sie między szwy. generalnie higieniczniej.
Kasia, gratuluje pierwszego podejscia do torby :)) ja mam jeszcze cały czas niedomkniętą, więc cos tam majstruję i przekładam. co do czapeczki, ja mam spakowane 2 dla małego, tak u mnie na liście było, a to takie małe, że miejsca nie zabiera.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Dejwi, dzięki za podpowiedź o niedrapkach, całkiem zapomniałam :)
Lewatywę robi się prosto, ja musiałam mojemu synkowi robić jak miał dwa latka co drugi dzień :(
Co do golenia, to lusterko jest rewelacyjnym sposobem :) Właśnie wczoraj je wypróbowałam :) Teraz będe tylko poprawiać, co by być przygotowaną :)
Lewatywy nie będę robić, z racji cc, a także ani z Mikim, ani z Adą nie robiłam i w szpitalu rownież mi nie robili ( Zaspa, kliniczna )
Lewatywę robi się prosto, ja musiałam mojemu synkowi robić jak miał dwa latka co drugi dzień :(
Co do golenia, to lusterko jest rewelacyjnym sposobem :) Właśnie wczoraj je wypróbowałam :) Teraz będe tylko poprawiać, co by być przygotowaną :)
Lewatywy nie będę robić, z racji cc, a także ani z Mikim, ani z Adą nie robiłam i w szpitalu rownież mi nie robili ( Zaspa, kliniczna )
cześć dziewczyny ja cały czas jeżeli chodzi o pakowanie to w tyle mąż wyjeżdża już w czwartek rano na weekend zapowiedziała się moja kuzynka więc będę miała zrobione porządki świąteczne no i się po weekendzie zmobilizuje do pakowania jeżeli chodzi o maszynki do golenia to słuchajcie ja sobie w ciąży odpuściłam używam kremu do depilacji bikini jak nakremuje poczekam 15 minut potem prysznic gąbka i gładziutko no i odrastanie nie swędzi ale to zostawiam sobie teraz jakoś na 23 grudnia żeby mieć spokój na 3 tyg od poniedziałku pakuje torby i rozkoszuje się ostatnimi 2 tyg ciszy i spokoju spacerki książki i czas tylko dla mnie nie wiecie może gdzie na masaż można pójść?
ale się rozpędziłyście z tym wątkiem:)
Weronka byłaś w zeszły wt na SR? Też była ta babka od krwi pępowinowej? Bo u nas w czw przyszła i powiedziała, że Iwona nie miała czasu powiadomić o zmianie planów:/ i jestem ciekawa jak było we wtorek. Czy to czasem nie jakaś ściema, bo szwagierka jak chodziła rok temu to też było podobnie (niby w ostatniej chwili wyszło, że będzie spotkanie z przedstawicielem taaaa)
A co do wózka to fajnie, że babka ma sprawdzony i jest zadowolona:)
Po wczorajszym USG uprzejmie donoszę, że nasze malenstwo waży już prawie 2600:) i wreszcie pokazał nam buźkę, bo na dotychczasowych USG zawsze się na nas wypinał:)
Też zastanawiam się co tam u styczniówki. Może ma dzidziusia przy sobie już i nie ma czasu pisać:)
Weronka byłaś w zeszły wt na SR? Też była ta babka od krwi pępowinowej? Bo u nas w czw przyszła i powiedziała, że Iwona nie miała czasu powiadomić o zmianie planów:/ i jestem ciekawa jak było we wtorek. Czy to czasem nie jakaś ściema, bo szwagierka jak chodziła rok temu to też było podobnie (niby w ostatniej chwili wyszło, że będzie spotkanie z przedstawicielem taaaa)
A co do wózka to fajnie, że babka ma sprawdzony i jest zadowolona:)
Po wczorajszym USG uprzejmie donoszę, że nasze malenstwo waży już prawie 2600:) i wreszcie pokazał nam buźkę, bo na dotychczasowych USG zawsze się na nas wypinał:)
Też zastanawiam się co tam u styczniówki. Może ma dzidziusia przy sobie już i nie ma czasu pisać:)
Dzień dobry,
mama czuje się lepiej. Mnie boli głowa i mam mdłości - ale to pewnie przez ułożenie małej. Gdzieś pewnie naciska.
Magda, w zeszłym tygodniu nie byłam w SR wcale (nie było mnie w Gdyni). Dziś chcemy iść, ale najpierw zadzwonić, co ma być, bo na stronie nie ma planu na grudzień.
Mąż wyjął mi torbę i powiedział, że mam czas do konca tygodnia na spakowanie :) W sobotę zaproponował wycieczkę po sklepach dziecinnych - bo w Mama i ja jeszcze nas nie było.
A od larisy z forum kupię kosz do dużego pokoju. Już się dogadałyśmy.
Lecę zaraz do weterynarza po tabletki , bo dawno psiny nie odrobaczałam.
mama czuje się lepiej. Mnie boli głowa i mam mdłości - ale to pewnie przez ułożenie małej. Gdzieś pewnie naciska.
Magda, w zeszłym tygodniu nie byłam w SR wcale (nie było mnie w Gdyni). Dziś chcemy iść, ale najpierw zadzwonić, co ma być, bo na stronie nie ma planu na grudzień.
Mąż wyjął mi torbę i powiedział, że mam czas do konca tygodnia na spakowanie :) W sobotę zaproponował wycieczkę po sklepach dziecinnych - bo w Mama i ja jeszcze nas nie było.
A od larisy z forum kupię kosz do dużego pokoju. Już się dogadałyśmy.
Lecę zaraz do weterynarza po tabletki , bo dawno psiny nie odrobaczałam.
Hejka.
Ja dzis od rana na wysokich obrotach.
Bylam na badaniach krwi, potem prasowanko malutkich ciuszkow,sprzatanie:) Wicei co ja nienawidze prasowac. Bardzo rzadko uzywam zelazka-w zasadzie wtedy gdy jest to mega konieczne.Nawet mezowi nic nie prasuje (co zawsze stanowi przed wszelkimi imprezami wielki powod do kłótni).A te male ciuszki to jakos tak super mi sie prasuje-normalnie spodobalo mi sie to:)) Tylko pewnie jak bedzie Maluszka to nie bedzie tyle czasu i znow bede to robic z przymusu:(
Co do lewatywy to mam mieszane uczucia i roznie wyglada to w poszczegolnych szpitalach.
A jesli chodzi o golenie to dla mnie to teraz ogromny problem... Mam bardzo duzy brzuch i na dodatek jest bardzo nisko ulozony. Wiec probuje cos tam dzialac tylko przed wizyta u lekarza ale to tylko tak po lepkach bo kilka razy sie juz zacielam.A mozna w ciazy stosowac kremy do depilacj?i Moze jak maz wroci to mi pomoze.
Kasiu a nie bierzesz zadnych kaftanikow? Podobno na poczatku, kiedy jeszcze pepuszek nie odpadl to sa lepsze niz body.Ze body podraznia i czasami przez to pepek krwawi.
A czy ciuszki na wyjscie tez odrazu bierzecie?czy pakujecie w osobna torbe i potem ktos Wam dowiezie?
Ja dzis od rana na wysokich obrotach.
Bylam na badaniach krwi, potem prasowanko malutkich ciuszkow,sprzatanie:) Wicei co ja nienawidze prasowac. Bardzo rzadko uzywam zelazka-w zasadzie wtedy gdy jest to mega konieczne.Nawet mezowi nic nie prasuje (co zawsze stanowi przed wszelkimi imprezami wielki powod do kłótni).A te male ciuszki to jakos tak super mi sie prasuje-normalnie spodobalo mi sie to:)) Tylko pewnie jak bedzie Maluszka to nie bedzie tyle czasu i znow bede to robic z przymusu:(
Co do lewatywy to mam mieszane uczucia i roznie wyglada to w poszczegolnych szpitalach.
A jesli chodzi o golenie to dla mnie to teraz ogromny problem... Mam bardzo duzy brzuch i na dodatek jest bardzo nisko ulozony. Wiec probuje cos tam dzialac tylko przed wizyta u lekarza ale to tylko tak po lepkach bo kilka razy sie juz zacielam.A mozna w ciazy stosowac kremy do depilacj?i Moze jak maz wroci to mi pomoze.
Kasiu a nie bierzesz zadnych kaftanikow? Podobno na poczatku, kiedy jeszcze pepuszek nie odpadl to sa lepsze niz body.Ze body podraznia i czasami przez to pepek krwawi.
A czy ciuszki na wyjscie tez odrazu bierzecie?czy pakujecie w osobna torbe i potem ktos Wam dowiezie?
Magda. W zeszły czwartek po reklamówce z krwi pępowinowej (we wtorek tego nie było) były normalne zajęcia z p. Iwoną i skończyły się jakoś o 21. Tak mi się wydaje, że wy wyszliście dlatego piszę. Czy na koniec dostaje się jakieś zaświadczenie, ze uczęszczało się na zajęcia?
Dziewczyny jaki macie materac do łóżeczka, bo nie wiem na który się zdecydować.
Dziewczyny jaki macie materac do łóżeczka, bo nie wiem na który się zdecydować.
hejka..Kasandra śliczna ta twoja córunia,ale się udąla foteczka i tak ladnie widać z bliska pysia ;)))) suuperr pamiątka!
Dejwi dzięki za info o tantum właśnie tego mi było potrzeba co i jak się z tym robi he.Ada ten disemar tez jest w superharmie a one są tak dziwnie umieszczone w dziale obok podpasek,wacików itp.ogólnie na chemi.co prawda wypróbowałam teraz na sobie i dla mnie jest okej,ale moze ten disemar jest faktycznie jeszcze łagodniejszy.Wiem że obie firmy są bardzo dobre i polecane dla niemowlaczków ;)
Co do lewatywy to ja zamiast takiej z wlewnikiem itp.to na SR polecili nam czopki glicerynowe,aplikuje się do środeczka i po 15 min lądujemy na kibelku z pełnym oczyszczeniem he więc jeśli któraś ma opory przed tradycyjną lewatywą to proponuje takie rozwiązanie ;)) najlepiej podobno to zrobić jak zaczniemy odczuwać skurcze regularne,wtedy spokojnie jeszcze załatwimy to co trzeba a potem na spokojnie z mężusiem do szpitala.
Marta co do materacy to chyba większość z nas ma takie same a mianowicie z jednej strony gryka z drugiej kokos.
Dejwi dzięki za info o tantum właśnie tego mi było potrzeba co i jak się z tym robi he.Ada ten disemar tez jest w superharmie a one są tak dziwnie umieszczone w dziale obok podpasek,wacików itp.ogólnie na chemi.co prawda wypróbowałam teraz na sobie i dla mnie jest okej,ale moze ten disemar jest faktycznie jeszcze łagodniejszy.Wiem że obie firmy są bardzo dobre i polecane dla niemowlaczków ;)
Co do lewatywy to ja zamiast takiej z wlewnikiem itp.to na SR polecili nam czopki glicerynowe,aplikuje się do środeczka i po 15 min lądujemy na kibelku z pełnym oczyszczeniem he więc jeśli któraś ma opory przed tradycyjną lewatywą to proponuje takie rozwiązanie ;)) najlepiej podobno to zrobić jak zaczniemy odczuwać skurcze regularne,wtedy spokojnie jeszcze załatwimy to co trzeba a potem na spokojnie z mężusiem do szpitala.
Marta co do materacy to chyba większość z nas ma takie same a mianowicie z jednej strony gryka z drugiej kokos.
Te małe rzeczy faktycznie prasuje się przyjemniej, choc u mnie robi to córka :) Właśnie ostatnie pranie ma do wyprasowania i koniec :)
Kaftaników nie biorę, nawet ich nie mam. Z Adą i Mikim w ogóle nie używałam i teraz też obstawiłam na body.
Wychodzę z założenia, że obetrzeć również mogą śpioszki :) więc Mała ma tylko same body.
Marta, ja mam materac gryka-pianka-kokos
Kaftaników nie biorę, nawet ich nie mam. Z Adą i Mikim w ogóle nie używałam i teraz też obstawiłam na body.
Wychodzę z założenia, że obetrzeć również mogą śpioszki :) więc Mała ma tylko same body.
Marta, ja mam materac gryka-pianka-kokos
Magda, to co udało mi się zanotować:
Problemy laktacyjne:
1. Poranione brodawki, (aby nie popękały trzeba dobrze przystawić maluszka-buźka otwarta)
- musi być dostęp powietrza (wietrzenie – chodzenie toples ;), nie używać wtedy wkładek laktacyjnych tylko specjalne muszle laktacyjne – te muszle można kupić w SR, allegro, hurtowniach.
- Popękane brodawki smarujemy kremem: Purelan, lub Bepanthen
2. Nawał pokarmu – występuje po porodzie fizjologicznym w 3 dobie, po cięciu w 6.
Jeżeli po cięciu nie ma pokarmu dobrze pić jedną lub dwie herbatki mlekopędne (Herbapol, hipp). (najlepiej różne)
Przy nawale pokarmu:
- Robić okłady z białej kapusty, (gdy nie ma guzów po karmieniu)
- pić szałwie – 2 szklanki (rano, wieczór)
- ibuprofen – gdy pojawi się temperatura – tylko 1 tabletkę na noc, gdy nie pomoże to po 12 godz. antybiotyk
- laktator możemy zastosować wtedy, gdy robią się guzki po karmieniu
- jak jest nawał pokarmu to podajemy tylko jedną pierś do karmienia
Przepis na okład z kapusty:
1. Zdejmujemy listki, wycinamy kokon, wkładamy do lodówki (nie do zamrażalki)
2. Po wyjęciu nakłuwamy widelcem (nie tłuczkiem)
3. 1 Listek trzymamy na piersi nawet 6 godzin – tak, żeby po tym czasie przy wyjęciu był suchy.
3. Zastój – występuje wtedy, gdy w jednym miejscu jest twardo, reszta piersi miękka
Niestety to tyle, jak mi się jeszcze coś przypomni to napiszę. W ciąży moja zdolność skupienia uwagi jest jakaś ograniczona, tym bardziej o takiej godzinie ;)
Problemy laktacyjne:
1. Poranione brodawki, (aby nie popękały trzeba dobrze przystawić maluszka-buźka otwarta)
- musi być dostęp powietrza (wietrzenie – chodzenie toples ;), nie używać wtedy wkładek laktacyjnych tylko specjalne muszle laktacyjne – te muszle można kupić w SR, allegro, hurtowniach.
- Popękane brodawki smarujemy kremem: Purelan, lub Bepanthen
2. Nawał pokarmu – występuje po porodzie fizjologicznym w 3 dobie, po cięciu w 6.
Jeżeli po cięciu nie ma pokarmu dobrze pić jedną lub dwie herbatki mlekopędne (Herbapol, hipp). (najlepiej różne)
Przy nawale pokarmu:
- Robić okłady z białej kapusty, (gdy nie ma guzów po karmieniu)
- pić szałwie – 2 szklanki (rano, wieczór)
- ibuprofen – gdy pojawi się temperatura – tylko 1 tabletkę na noc, gdy nie pomoże to po 12 godz. antybiotyk
- laktator możemy zastosować wtedy, gdy robią się guzki po karmieniu
- jak jest nawał pokarmu to podajemy tylko jedną pierś do karmienia
Przepis na okład z kapusty:
1. Zdejmujemy listki, wycinamy kokon, wkładamy do lodówki (nie do zamrażalki)
2. Po wyjęciu nakłuwamy widelcem (nie tłuczkiem)
3. 1 Listek trzymamy na piersi nawet 6 godzin – tak, żeby po tym czasie przy wyjęciu był suchy.
3. Zastój – występuje wtedy, gdy w jednym miejscu jest twardo, reszta piersi miękka
Niestety to tyle, jak mi się jeszcze coś przypomni to napiszę. W ciąży moja zdolność skupienia uwagi jest jakaś ograniczona, tym bardziej o takiej godzinie ;)
Marta, zawsze dostaję kasę inaczej.
Raz miałam 10-tego, kolejny miesiąc 14-stego, a ostatnio 2-go
Ja to się zastanawiam po jakim czasie od złożenia dokumentów, że przeszłam z chorobowego na macierzyński dostanę pieniądze. Mam zamiar zrobić to dosłownie w pierwszym tygodniu po urodzeniu, bo ma zobowiązania kredytowe, ale ciekawe ile będę czekać na pieniądze :(
Raz miałam 10-tego, kolejny miesiąc 14-stego, a ostatnio 2-go
Ja to się zastanawiam po jakim czasie od złożenia dokumentów, że przeszłam z chorobowego na macierzyński dostanę pieniądze. Mam zamiar zrobić to dosłownie w pierwszym tygodniu po urodzeniu, bo ma zobowiązania kredytowe, ale ciekawe ile będę czekać na pieniądze :(
Weronka nie ma za co, mam nadzieje, że inf. się przydadzą. Jak będziesz wiedziała jaki jest kolejny temat to daj znać.
Dzięki Kasia. Miałam nadzieję, że wypłaty są zawsze pod koniec miesiąca. Pozostaje mi tylko czekać. Mam nadzieje, że do końca tygodnia wpłyną.
My teraz czekamy na meble dla maluszka, już nie mogę się doczekać kiedy wszystko poukładam :)
A tak w ogóle po obciążeniu glukozą 75g (po dwóch godz 165), lekarz kazał mi odstawić cukier, białą mąkę, mleko niektóre owoce. Sama już nie wiem co jeść. Może któraś z was może coś doradzić. Czytam na różnych stronkach, ale jakoś nie mogę tego ogarnąć.
Dzięki Kasia. Miałam nadzieję, że wypłaty są zawsze pod koniec miesiąca. Pozostaje mi tylko czekać. Mam nadzieje, że do końca tygodnia wpłyną.
My teraz czekamy na meble dla maluszka, już nie mogę się doczekać kiedy wszystko poukładam :)
A tak w ogóle po obciążeniu glukozą 75g (po dwóch godz 165), lekarz kazał mi odstawić cukier, białą mąkę, mleko niektóre owoce. Sama już nie wiem co jeść. Może któraś z was może coś doradzić. Czytam na różnych stronkach, ale jakoś nie mogę tego ogarnąć.
Mładzia,wasze maleństo już nie takie małe:))
A czy te czopki glicerynoe dotanie się w aptece bez recepty?gdzieś też już o nich słyszałam.
Materacyk też chcemy gryka,pianka,kokos-chyba takie najsolidniejsze się wydają.Może dzisiaj uda nam się po łóżeczko pojechać-nie mogę się już doczekać.
Ja tam się gole tylko przed wizytą u lekarza i mam zamiar to zrobić przed samym wyjazdem do szpitala,jak juz będę wiedziała że napewno się zaczeło.U mnie utrudnieniem jest odstający pieprzyk tam na dole i już nawet jak się gole z lusterkiem to napoce się ze strachu jak cholercia.Po wszystkim przymusowy prysznic ;)
U mnie też różnie z tym zusem.Ogólnie oni maja chyba 30 dni na wypłacenie pieniążków,tylko nie pamiętam czy od daty dostarczenia zwolnienia czy jego wystawienia.
Teraz też czekam na wlasną gotówkę i ostateczne zakupy:)
Dziewczyny nie chcę wam już marudzić,ale strasznie mnie brzuch swędzi....Ciekawe jak on po porodzie będzie wyglądał :&
A czy te czopki glicerynoe dotanie się w aptece bez recepty?gdzieś też już o nich słyszałam.
Materacyk też chcemy gryka,pianka,kokos-chyba takie najsolidniejsze się wydają.Może dzisiaj uda nam się po łóżeczko pojechać-nie mogę się już doczekać.
Ja tam się gole tylko przed wizytą u lekarza i mam zamiar to zrobić przed samym wyjazdem do szpitala,jak juz będę wiedziała że napewno się zaczeło.U mnie utrudnieniem jest odstający pieprzyk tam na dole i już nawet jak się gole z lusterkiem to napoce się ze strachu jak cholercia.Po wszystkim przymusowy prysznic ;)
U mnie też różnie z tym zusem.Ogólnie oni maja chyba 30 dni na wypłacenie pieniążków,tylko nie pamiętam czy od daty dostarczenia zwolnienia czy jego wystawienia.
Teraz też czekam na wlasną gotówkę i ostateczne zakupy:)
Dziewczyny nie chcę wam już marudzić,ale strasznie mnie brzuch swędzi....Ciekawe jak on po porodzie będzie wyglądał :&
Marta ja napiszę Ci dokładnie jak u mnie to było.
Pierwsze badanie miałam robione w 20TC i wyszedł mi wynik dobry ( skierowanie od gina z NFZ )
jednak mój ginekolog prywatnie powiedział, że wynik w 20TC jest niewiarygodny bo za szybko i kazał mi powtórzyć w 25TC, wyszedł mi wtedy wynik coś ponad 200
Jednak po rozmowie lekarz stwierdził, że mogłam coś zjeść dzień szybciej i kazał powtórzyć jeszcze raz :/
Znowu wyszedł mi wynik coś około 200 :/
Wtedy lekarz powiedział, ze mam przejść na dietę i powtórzyć wynik z obciążeniem 75 po 2 tygodniach.
Po dwóch tyg wynik wyszedł dobry.
Po rozmowie z dekarzami i diabetologiem, stwierdzili, że mam nietolerancję glukozy, a nie cukrzycę ciążową
Teraz tylko od czasu do czasu mierzę cukier i mam zawsze ok.
Ty, albo powinnaś powtórzyć, albo iść do diabetologa, cukrzyca nie jest straszna pod warunkiem diety i kontrolowania cukrów.
Pierwsze badanie miałam robione w 20TC i wyszedł mi wynik dobry ( skierowanie od gina z NFZ )
jednak mój ginekolog prywatnie powiedział, że wynik w 20TC jest niewiarygodny bo za szybko i kazał mi powtórzyć w 25TC, wyszedł mi wtedy wynik coś ponad 200
Jednak po rozmowie lekarz stwierdził, że mogłam coś zjeść dzień szybciej i kazał powtórzyć jeszcze raz :/
Znowu wyszedł mi wynik coś około 200 :/
Wtedy lekarz powiedział, ze mam przejść na dietę i powtórzyć wynik z obciążeniem 75 po 2 tygodniach.
Po dwóch tyg wynik wyszedł dobry.
Po rozmowie z dekarzami i diabetologiem, stwierdzili, że mam nietolerancję glukozy, a nie cukrzycę ciążową
Teraz tylko od czasu do czasu mierzę cukier i mam zawsze ok.
Ty, albo powinnaś powtórzyć, albo iść do diabetologa, cukrzyca nie jest straszna pod warunkiem diety i kontrolowania cukrów.
Dzięki Kasia. U mnie też powiedziała, że to nietolerancja glukozy. Badanie robiłam na początku 31 tyg, ale powtórzę przed kolejną wizytą t.j w poniedziałek. Ciekawe jak tam mój bąbelek urósł. Podobno w 32-34tyg maleństwo najwięcej przybiera na wadze. Po skończonym 30tyg ważył 1800g. Magda widzę, że Twój Franio to całkiem spory się zapowiada :)
Ale te dni uciekają, ale to chyba dobrze :)
Ale te dni uciekają, ale to chyba dobrze :)
Wielkie dzięki Marta:)
Co do ZUSu to mają 30 dni na wypłacenie od momentu jak otrzymają zwolnienie.
Co do cukrów to faktycznie dobrze byłoby jakbyś dostała glukometr, abyś mogła kontrolować cukier sama i wtedy najlepiej stwierdzisz jak Twój organizm reaguje na różne jedzenie.
- na pewno musisz unikać słodyczy :(
- uważaj na napoje, aby miały jak najmniejszą ilość węglowodanów (zazwyczaj mają koło 10, dobrze jakby miały jak najmniej) może na te kilka ostatnich tygodni pij wodę z cytrynką,
- z pieczywa wybieraj razowe unikaj białego, słodzonego
- owoce o bardzo dużej zawartości węglowodanów to śliwki, winogrona, banany, więc z nimi ostrożnie
- jeżeli chodzi o przetwory mleczne to te z jak najmniejszą ilością tłuszczu (chociaż ja nie zwracam na to uwagi:))
- różnego rodzaju mięsko smaż bez tłuszczu lub piecz
To tyle co mogę podpowiedzieć. Mam nadzieję, że się coś z tego przyda.
Słuchajcie te podkłady poporodowe to coś podobnego do tych, których używa się do przewijania maluchów?
Co do ZUSu to mają 30 dni na wypłacenie od momentu jak otrzymają zwolnienie.
Co do cukrów to faktycznie dobrze byłoby jakbyś dostała glukometr, abyś mogła kontrolować cukier sama i wtedy najlepiej stwierdzisz jak Twój organizm reaguje na różne jedzenie.
- na pewno musisz unikać słodyczy :(
- uważaj na napoje, aby miały jak najmniejszą ilość węglowodanów (zazwyczaj mają koło 10, dobrze jakby miały jak najmniej) może na te kilka ostatnich tygodni pij wodę z cytrynką,
- z pieczywa wybieraj razowe unikaj białego, słodzonego
- owoce o bardzo dużej zawartości węglowodanów to śliwki, winogrona, banany, więc z nimi ostrożnie
- jeżeli chodzi o przetwory mleczne to te z jak najmniejszą ilością tłuszczu (chociaż ja nie zwracam na to uwagi:))
- różnego rodzaju mięsko smaż bez tłuszczu lub piecz
To tyle co mogę podpowiedzieć. Mam nadzieję, że się coś z tego przyda.
Słuchajcie te podkłady poporodowe to coś podobnego do tych, których używa się do przewijania maluchów?
Marta u mnie podobnie jak u Kasi tzn.wynik miałam po 50 156 a po 75 138 wiec na granicy i lekarka kazała stosować dietę.Faktycznie wyeliminowałam mleko,rano jem płatki fitness ale z jogurtem lub razowy z twarożkiem,chudą wędliną,pomidorkiem.w przerwie owoc to np.jabłko,mandarynka,pomarańcza ale nie banany,bo mają wysoki wskaźnik glik.obiad np.smażone piersi z indyka ale z surówkami bez zmieniaków,no i kolacja znów jakieś kanapeczki ale z razowcem,unikaj białego pieczywa zwłaszcza bułek.Dobra też jest jajecznica,lekka sałateczka.Ja tak dokładnie stosotwałam jakies 3 tyg.mam glukometr i sprawdzalam cukier cały czas pięknie w normie,więc zaczęłam wprowadzać pomału znów normalne jedzonko i spróbowałam np.tradycyjnego obiadku itp.i okazało sie że też mam w normie,więc wychodzi na to że tak jak Kasia mam tylko nie tolerancję glukozy a nie ogólnie problem z cukrem,ale mimo to nadal stosuje się do tych zaleceń bo i zdrowiej i bezpieczniej,ale co któryś dzień wprowadzam sobie coś normalniejszego, a nawet pojawi się słodki serniczek i nie odmawiam sobie aż tak bardzo takich przyjemności ;)))))
Najlepiej jakbyś miała glukometr wtedy byś wiedziała czy faktycznie to problem z cukrem czy tylko z glukozą,bo jeśli z glukozą to powtórka badań nieraz nic nie wykarze bo poprostu organizm jej nie tolruje i wynik może być wciąż zawyżony,tylko faktyczny poziom cukru po posiłkach da ci prawidłową oreintację.
A co do czopków to sa bez recpty,ja teraz robiłam resztkę zakupów i kupowałam je właśnie w Superpharmie chyba za jakieś 4zł.
Najlepiej jakbyś miała glukometr wtedy byś wiedziała czy faktycznie to problem z cukrem czy tylko z glukozą,bo jeśli z glukozą to powtórka badań nieraz nic nie wykarze bo poprostu organizm jej nie tolruje i wynik może być wciąż zawyżony,tylko faktyczny poziom cukru po posiłkach da ci prawidłową oreintację.
A co do czopków to sa bez recpty,ja teraz robiłam resztkę zakupów i kupowałam je właśnie w Superpharmie chyba za jakieś 4zł.
Madzia tak te podklady są bardzo podobne,poprostu te szpitalne sa przeważnie zwykłe z zieloną obwódką a te dla dzieci robią kolorwe,wez wzorki itp.jak wpiszesz w allegro podkłady szpitalne to ci się pokażą takie typowe.Madzia my to mamy podobne terminy,różnica 1 dnia he,tylko z tego co wiem to ty sie szykujesz na cesarkę ale myślisz że to będzie na początku stycznia czy jeszcze dużo wcześniej w grudniu?
aaa to ciekawe co ci powie,fakt że jeśli nie ma jakiś wskazań to lepiej dzidzie przetrzymać jak najdłużej w brzuszku. teraz jeszcze bardziej o tym wiem bo borykam się z tymi głupimi skurczami,ale na szczęście jest ich mniej i sa słabsze no i nieregularne,choć moja gin i tak każe leżeć i brać no spę co by wszystko ładnie się trzymało.ja cały czas obstawiam Zaspę ;))
Dzięki bardzo dziewczyny za te podpowiedzi. Na podstawie tego co napisałyście, myślę, że jest ok, ale może rzeczywiście zaopatrzę się w ten sprzęt. Odstawiłam bardzo dużo produktów. Już 2 tyg, jak ich nie jem, a najbardziej mi brakuje mleka! No, ale dla bobaska wytrzymam jeszcze te parę tygodni. Co do cc, to również jest prawdopodobieństwo, że będę ją miała. To zależy od tego czy maluszek będzie nadal w górnych granicach, no i czy się zmieści, bo na jej oko jestem wąska i może być problem.
Jeżeli chodzi o podkłady to moje w sumie wyglądają tak samo jak dla maluszka tylko są o kilka razy większe ;)
Jeżeli chodzi o podkłady to moje w sumie wyglądają tak samo jak dla maluszka tylko są o kilka razy większe ;)
Madzia to bardzo podobnie jak ja..niby skurcze w normie bo miałam 5-6 na dzień,potem spadły do 3 i to takie nie bolące ale nie przyjemne i krótkotrwale no i brzusio jak kamień,ale i tak nospe mam brać wiec łykam choć 1 dziennie.dużo przyszłych mamuś się z tym boryka to bardzo czeste na naszym etapie, więc spokojnie damy rade musimy tylko duuużo leżakować i nie przemęczać się ;)))
Cukrzyca, tak jak Magda napisała, uważam, że powinno sie mieć glukometr i obserwować cukier.
Skurcze nie musi mieć każda :) Ciesz się, że nie masz :) Nic w tym fajnego ;) Ja miałam, ale dosyć dawno, teraz odpukać cisza u mnie całkowita.
Nie wiem czy Wam pisałam, że lekarz wpisał mi w karcie ciąży coś łaciną w rubryce "inne objawy" i nie mam pojęcia co tam nabazgrał.
Mam jeszcze pytanie do Was co do WR i HBS badań które są wymagane w szpitalu, czy je trzeba mieć w karcie ciąży wpisane, czy trzeba mieć wyniki tych badań ?? a i czy WR może być z początku ciąży, czy trzeba nowe zrobić ??
Mam badanie HBS ale WR nie mam na papierze tylko w samej karcie ciązy, bo lekarz na NFZ zabrał mi te WR :/
Skurcze nie musi mieć każda :) Ciesz się, że nie masz :) Nic w tym fajnego ;) Ja miałam, ale dosyć dawno, teraz odpukać cisza u mnie całkowita.
Nie wiem czy Wam pisałam, że lekarz wpisał mi w karcie ciąży coś łaciną w rubryce "inne objawy" i nie mam pojęcia co tam nabazgrał.
Mam jeszcze pytanie do Was co do WR i HBS badań które są wymagane w szpitalu, czy je trzeba mieć w karcie ciąży wpisane, czy trzeba mieć wyniki tych badań ?? a i czy WR może być z początku ciąży, czy trzeba nowe zrobić ??
Mam badanie HBS ale WR nie mam na papierze tylko w samej karcie ciązy, bo lekarz na NFZ zabrał mi te WR :/
ja mam WR i Hbs z początku ciąży i nic lekarz nie mówił o powtórce. mam te badania na jednej, osobnej kartce, a dodatkowo wpisane w kartę ciąży. nie wime jak do tego podchodzą, może warto jednak mieć faktyczny wydruk z laboratorium, tak jak z grupą krwi, sma wpis im nie wystarczy..
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
W Pucku doktor powiedział, że tylko grupę krwi trzebać mieć w oryginale, reszta w karcie ciąży ma być wpisana. Wystarczy z początku ciąży. Ale ostatnio dostałam od lekarza prowadzącego ponownie skierowanie na żółtaczkę.
A jeszcze Wam powiem, że jak się nie ma badań na żółtaczkę to wg przepisów/procedur nie można karmić piersią. Jak nie masz badań to jesteś potencjalną nosicielką.
Właśnie wrócił mój mąż z pracy. Obolały, z gorączką. Szkoda gadać :(
A jeszcze Wam powiem, że jak się nie ma badań na żółtaczkę to wg przepisów/procedur nie można karmić piersią. Jak nie masz badań to jesteś potencjalną nosicielką.
Właśnie wrócił mój mąż z pracy. Obolały, z gorączką. Szkoda gadać :(
Ja wr mam z początku ciązy,a to hbs to dopiero teraz mam skierowanie.
Wr mam i wyniki badan i w karcie ciąży mam wpisane.
Wiecie co?spakowalam do torby narazie podkłady poporodowe(3 op)majtki jednorazowe,laktator,2 ręczniki,2 koszule do karmienia,szlafrok i nie mam tam już prawie na nic miejsca.Coś mi się wydaje że bez drugiej torby się nie obejdzie.Przynajmniej takiej dużej na ramię w której będę mogła schować szlafrok,koszulkę do porodu,kapcie,klapki pod prysznic,wode i takie tam pierdoły.Nie potrafie ogarnąć tego pakowania się.
Zostało mi 37 do terminu.....ale mam stracha.Już powoli myśl o tym co mnie czeka zaczyna mnie paraliżować :(
Wr mam i wyniki badan i w karcie ciąży mam wpisane.
Wiecie co?spakowalam do torby narazie podkłady poporodowe(3 op)majtki jednorazowe,laktator,2 ręczniki,2 koszule do karmienia,szlafrok i nie mam tam już prawie na nic miejsca.Coś mi się wydaje że bez drugiej torby się nie obejdzie.Przynajmniej takiej dużej na ramię w której będę mogła schować szlafrok,koszulkę do porodu,kapcie,klapki pod prysznic,wode i takie tam pierdoły.Nie potrafie ogarnąć tego pakowania się.
Zostało mi 37 do terminu.....ale mam stracha.Już powoli myśl o tym co mnie czeka zaczyna mnie paraliżować :(
Gosiak, zrób tak jak chyab Dejwi pisała :
do sobnej siatki włóż szlafrok, klapki i koszule, czyli to w co sie przebierzesz na IP, a w siatce mąż spowrotem zabierze ciuchy, w których przyjechałaś.
ja sie też na początku tak spakowałam, że na połowę nie było miejsca. wystarczyło wyjąć szlafrok i kapcie i pół walizy wolne :)
dziś jeszcze dodatkowo kupiłam sobie w Rossmanie kosmetyki dla siebie w wersji mini, takie podróżne rozmiary po 100ml. fajna sprawa, bo ani mi to nie waży ani nie zajmuje miejsca, akurat porcje na 3 dniowy pobyt w szpitalu, a każda buteleczka po ok 2,50zł.
do sobnej siatki włóż szlafrok, klapki i koszule, czyli to w co sie przebierzesz na IP, a w siatce mąż spowrotem zabierze ciuchy, w których przyjechałaś.
ja sie też na początku tak spakowałam, że na połowę nie było miejsca. wystarczyło wyjąć szlafrok i kapcie i pół walizy wolne :)
dziś jeszcze dodatkowo kupiłam sobie w Rossmanie kosmetyki dla siebie w wersji mini, takie podróżne rozmiary po 100ml. fajna sprawa, bo ani mi to nie waży ani nie zajmuje miejsca, akurat porcje na 3 dniowy pobyt w szpitalu, a każda buteleczka po ok 2,50zł.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Dzień dobry z rana :)
Co to za okropna pogoda za oknem :( szaro, buro, aż się z domu wychodzić nie chce.
Łasiczko, myślę, że Ci dadzą koszulę jak nie będziesz miała swojej.
Czy któraś z Was robiła już paciorkowca ?? Ja w sobotę jadę na badania do swojego ginekologa i od razu ma mi pobrać wymaz to zawiozę go do brussa na Kartuską.
Co to za okropna pogoda za oknem :( szaro, buro, aż się z domu wychodzić nie chce.
Łasiczko, myślę, że Ci dadzą koszulę jak nie będziesz miała swojej.
Czy któraś z Was robiła już paciorkowca ?? Ja w sobotę jadę na badania do swojego ginekologa i od razu ma mi pobrać wymaz to zawiozę go do brussa na Kartuską.
Witajcie:)
U mnie skurcze też na razie ucichły, ale - szczerze mówiąć - zaczynam powoli czuć się już paskudnie: wszystko mnie boli: nogi, drętwiejące ręce, spojenie łonowe, krzyż... oj, dobrze, że to już niedługo:)
A swoją drogą dziwne, że to już grudzień - zleciało jak nie wiem...
Ada, fajny pomysł z tą osobną siatką na rzeczy, które właściwie i tak zaraz ubierzemy i przy okazji na te do oddania. Ja zmieściłam się z wszystkim do walizki, więc już nie będę kombinować, ale pomysł super!
Na Zaspie kiedyś koszule do porodu dawali bez problemu, jak rodziłam 2 córkę (2,5 roku temu) już było gorzej, ale ponieważ pojechałam do szpitala bez koszuli to też gdzieś mi jakąś wyciągnęła położna "spod ziemi". Tym razem już nie ryzykuję i wolę wziąć ze sobą swoją, bo pewnie zapasy jeszcze mniejsze:)
U mnie skurcze też na razie ucichły, ale - szczerze mówiąć - zaczynam powoli czuć się już paskudnie: wszystko mnie boli: nogi, drętwiejące ręce, spojenie łonowe, krzyż... oj, dobrze, że to już niedługo:)
A swoją drogą dziwne, że to już grudzień - zleciało jak nie wiem...
Ada, fajny pomysł z tą osobną siatką na rzeczy, które właściwie i tak zaraz ubierzemy i przy okazji na te do oddania. Ja zmieściłam się z wszystkim do walizki, więc już nie będę kombinować, ale pomysł super!
Na Zaspie kiedyś koszule do porodu dawali bez problemu, jak rodziłam 2 córkę (2,5 roku temu) już było gorzej, ale ponieważ pojechałam do szpitala bez koszuli to też gdzieś mi jakąś wyciągnęła położna "spod ziemi". Tym razem już nie ryzykuję i wolę wziąć ze sobą swoją, bo pewnie zapasy jeszcze mniejsze:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Znalazłam artykuł o porodach rodzinnych - wynika z niego, że na Klinicznej porodów rodzinnych nie wstrzymali:
http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/86527,czesc-szpitali-na-pomorzu-wstrzymala-porody-rodzinne-z,id,t.html
http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/86527,czesc-szpitali-na-pomorzu-wstrzymala-porody-rodzinne-z,id,t.html
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
dzień dobry :)
fak, pogoda skłania do przebywania w łóżku. ja sobie poleżę do południa, potem i tak mnie mój piesiol na spacer wygoni. mooże i lepiej, zawsze się dotlenię troszku.
kurcze, też się zastanawiam nad ta koszulą...ja mam takie całkiem przyzwoite te moje, mimo, że za grosze. trochę mi żal szczerze mówiąc, aby sie zabrudziła po porodzie. szukałam jakiś najtańszych t-shirtów, ale wszystkie za krótkie.
dziewczyny, czy orientujecie się gdzie dostanę maść Purelan na brodawki? to robi Medela. w aptekach juz kilku pytałam i nie mają, w Akpolu też nie widziałam. Poluję też na maść Ziajki do brodawek, bo też ma w składzie 100% lanoliny, ale nigdzie jej nie ma, juz kilka Rossmanów mam sproawdzone...Ziajka pewnie dużo tańsza od Purelanu.
fak, pogoda skłania do przebywania w łóżku. ja sobie poleżę do południa, potem i tak mnie mój piesiol na spacer wygoni. mooże i lepiej, zawsze się dotlenię troszku.
kurcze, też się zastanawiam nad ta koszulą...ja mam takie całkiem przyzwoite te moje, mimo, że za grosze. trochę mi żal szczerze mówiąc, aby sie zabrudziła po porodzie. szukałam jakiś najtańszych t-shirtów, ale wszystkie za krótkie.
dziewczyny, czy orientujecie się gdzie dostanę maść Purelan na brodawki? to robi Medela. w aptekach juz kilku pytałam i nie mają, w Akpolu też nie widziałam. Poluję też na maść Ziajki do brodawek, bo też ma w składzie 100% lanoliny, ale nigdzie jej nie ma, juz kilka Rossmanów mam sproawdzone...Ziajka pewnie dużo tańsza od Purelanu.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Cześć dziewczyny adarechota ja kupiłam maść na brodawki w rossamnie z seri bebydrem za 8 zł poleciła mi go koleżanka mówiła że jest super no i tani ale dostałam go tylko w galerii bałtyckiej kurcze to tylko ten mój lekarz ma na wszystko wylane książeczkę ciąży wypełnia jak mu się zachce badań od 2 wizyt żadnych nie każe robić a dzisiaj sobie uświadomiłam że zostało mi 26dni do wyznaczonego terminu chociaż dziewczyny czuje że chyba urodzę w tym tygodniu mam coraz silniejsze skurcze i bardziej regularne a to chyba wszystko przez ten wyjazd męża bo się nim mega denerwuje i naprawdę nie wiem jak jutrzejsze pożegnanie przeżyje słuchajcie powiedzcie m i czy te koszule do karmienia naprawdę są wygodne bo szczerze mówiąc ja wole krótkie spodenki i koszulkę na ramiączkach a jak lekarz będzie chciał zbadać to i tak pod koszula trzeba mieć gadki podpaska itp więc co to za różnica zdjąć jedną a dwie rzeczy bo jak mam kupować koszule do karmienia to szkoda mi kaski
Witam strasznie zmęczona i niewyspana.
Mąż całą noc wysoko gorączkował. Tragedia z tą grypą. W dodatku mam psa na głowie, więc jestem po spacerze no i zakupach.
Ja na brodawki kupiłam maść Bepanthen, podobno dobra.
Jeśli chodzi o leki (kosmetyki nie) to warto zamówić przez stronę www.doz.pl, odebrać w wybranej aptece z tych sieciowych. Wychodzi dużo taniej.
Mąż całą noc wysoko gorączkował. Tragedia z tą grypą. W dodatku mam psa na głowie, więc jestem po spacerze no i zakupach.
Ja na brodawki kupiłam maść Bepanthen, podobno dobra.
Jeśli chodzi o leki (kosmetyki nie) to warto zamówić przez stronę www.doz.pl, odebrać w wybranej aptece z tych sieciowych. Wychodzi dużo taniej.
Ja też stosowałam bepanthen dotychczas i taką mam kupioną na teraz. Jeśli chodzi o ten Purelan to na allegro popatrzyłam, że starsznie droga - Ziajka dużo tańsza - nawet za 7 złotych można kupić i to od sprzedawcy z Pruszcza, więc napisałam do niego czy istnieje możliwość odbioru osobistego./ Ma też te wskładki Absorgyn -l lepsze od tych aptecznych belli, więc w razie co zdecyduję się na to i na to:)
Jeśli chodzi o koszulę to jednak wygodniejsza w szpitalu - na Zaspie położne zawsze trąbią, żeby nie chodzić w majtkach tylko z samą wkładką (trzymać ją udami:) Oczywiście, nikt się do tego nie stosuje i majtki zdejmuje się przed obchodem, żeby być gotowym do zbadania. A jak będziesz miała krótką koszulkę to pewnie nie będziesz się czuła zbyt komfortowo z całym tyłkiem na wierzchu;)
Jeśli chodzi o koszulę to jednak wygodniejsza w szpitalu - na Zaspie położne zawsze trąbią, żeby nie chodzić w majtkach tylko z samą wkładką (trzymać ją udami:) Oczywiście, nikt się do tego nie stosuje i majtki zdejmuje się przed obchodem, żeby być gotowym do zbadania. A jak będziesz miała krótką koszulkę to pewnie nie będziesz się czuła zbyt komfortowo z całym tyłkiem na wierzchu;)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
wróciliśmy od lekarza i tak:
3200g - ale to po wielkosci uda stwierdzaja lekarze wiec wcale nie musi tyle byc
doktor powiedziala ze pachnie jej dziewczynka ale nie wie co mi rośnie w brzuchu ... niespodzianka bedzie do konca na porod jeszcze sie nie zanosi
Pytałam doktor i tez powiedziala z po odejściu wod nie badzo robic lewatywe – moznawtedy ten zestaw wiza do szpitala i tam zrobia
Ja robiłam paciorkowca i gronkowca jakies 2-3 tyg temu – i jest ok.
Na zaspie na tym „targu” na pasie startowym blisko kolejki ma koles koszule calkiem calkiem za 17 zł z guzikami 4 na cyca … może sobie podjedzcie – bo sa niedrogie i nie sa krotkimi koszulkami – ja kupiłam u nich 2 szt do szpitala
Teraz czytam książkę o karmieniu i tam jest napisane żeby masci używać w ostateczności, a po każdym karmieniu posmarowac sutek mlekiem z tego sutka i zostawic do wyschniecia – ponoc to jest super. I nie myc caly czas brodawek bo tam sa jakies gruczoly które nawilżają brodawki i jak będziemy to ciagle zmywac to przesuszamy na wlasne zyczenia. A masci przeciez zmywa się przed karmieniem …
Ja kupiłam bepanten do dupki malego/małej (?) (rewelacyjnie się spisuje) i jest tez do brodawek – wiec mamy 2 w 1
Laski co to jest to WR – bo nie wiem czego szukac w wynikach i może tego nie maialm robione … nieweim
3200g - ale to po wielkosci uda stwierdzaja lekarze wiec wcale nie musi tyle byc
doktor powiedziala ze pachnie jej dziewczynka ale nie wie co mi rośnie w brzuchu ... niespodzianka bedzie do konca na porod jeszcze sie nie zanosi
Pytałam doktor i tez powiedziala z po odejściu wod nie badzo robic lewatywe – moznawtedy ten zestaw wiza do szpitala i tam zrobia
Ja robiłam paciorkowca i gronkowca jakies 2-3 tyg temu – i jest ok.
Na zaspie na tym „targu” na pasie startowym blisko kolejki ma koles koszule calkiem calkiem za 17 zł z guzikami 4 na cyca … może sobie podjedzcie – bo sa niedrogie i nie sa krotkimi koszulkami – ja kupiłam u nich 2 szt do szpitala
Teraz czytam książkę o karmieniu i tam jest napisane żeby masci używać w ostateczności, a po każdym karmieniu posmarowac sutek mlekiem z tego sutka i zostawic do wyschniecia – ponoc to jest super. I nie myc caly czas brodawek bo tam sa jakies gruczoly które nawilżają brodawki i jak będziemy to ciagle zmywac to przesuszamy na wlasne zyczenia. A masci przeciez zmywa się przed karmieniem …
Ja kupiłam bepanten do dupki malego/małej (?) (rewelacyjnie się spisuje) i jest tez do brodawek – wiec mamy 2 w 1
Laski co to jest to WR – bo nie wiem czego szukac w wynikach i może tego nie maialm robione … nieweim
Dejwi, to możesz mieć dziewczynkę ??????????? ale by była niespodzianka, a swoją drogą podziwiam Cię, że nie drążysz tematu ;)
Mała/Mały tak się chowa, że nie mogę określić płci ??
Natomiast WR to jest badanie które właśnie ma taki skrót i jak dobrze pamiętam jest w kierunku kiły ;) Jest to badanie obowiązkowe i przeważnie wykonują je zaraz na początku ciąży :)
Co do koszul, ja również mam dwie, i obie bardzo ładne, no ale ja nie rodzę sn więc chyba nie dobiję ich :) bo też byłoby mi szkoda.
Mała/Mały tak się chowa, że nie mogę określić płci ??
Natomiast WR to jest badanie które właśnie ma taki skrót i jak dobrze pamiętam jest w kierunku kiły ;) Jest to badanie obowiązkowe i przeważnie wykonują je zaraz na początku ciąży :)
Co do koszul, ja również mam dwie, i obie bardzo ładne, no ale ja nie rodzę sn więc chyba nie dobiję ich :) bo też byłoby mi szkoda.
no nie wiadomo ... nozki razem i hej
myslalm zeby isc do innego lekarza (olszewski) ale szczerze ... szkoda mi kasy a co bedzie to bedzie ... i tak bede kochac mojego dziubulka
pozatym nie chce mi sie biegac po lakarzach i kichajacych ludziach wiec sobie odpuszcze
najwazniejsze by bylo zdrowe... najwyzej dziewucha bedzie chodzic w butkach w samochodziki i nakopie kazdemu chlopakowi z podworka jak trzeba bedzie :) hihiih
myslalm zeby isc do innego lekarza (olszewski) ale szczerze ... szkoda mi kasy a co bedzie to bedzie ... i tak bede kochac mojego dziubulka
pozatym nie chce mi sie biegac po lakarzach i kichajacych ludziach wiec sobie odpuszcze
najwazniejsze by bylo zdrowe... najwyzej dziewucha bedzie chodzic w butkach w samochodziki i nakopie kazdemu chlopakowi z podworka jak trzeba bedzie :) hihiih
no nie nie, dziewczyny, u nas w wątku to się zawsze cos dziać musi!! co rusz jakieś niespodzianki, teraz Dejwi nam tu domysły funduje :))
ależ Ci sie kobitko trafiło, takie rozważania na sam koniec ciąży :)
a ja juz przywykłam do Rafalka...
weronka, trzymaj sie dzielnie i nie forsuj z tymi spacerkami z psem, ja tez cos o tym wiem. jak mąż w delegacji i zostaje mi na głowie, to jestem mega zmęczona, a Ty masz jeszcze zarazki w domu, więc dodatkowo musisz się pilnować...a mąż był u lekarza? może lepeij niech idzie, niech to skontrolują za wczasu, choćby ze względu na Ciebie...
aha, no i dzięki za radę apropo tych aptek, nie miałam pojęcia, że tak można sobie zamówić i odebrać, a tych "dbam o zdrowie" jest całe multum na każdym kroku. sprawdzę zaraz czy maja tam te maści i nne spraye do noska.
kasandra, Ty też nam póki co niespodzianek nie szykuj i niech mała siedzi jeszcze w brzuszku! zrozumiałe, że się stresujesz, ja sobie nie wyobrażam byc w Twojej sytuacji...ale łykaj no-spę chociaż...
ależ Ci sie kobitko trafiło, takie rozważania na sam koniec ciąży :)
a ja juz przywykłam do Rafalka...
weronka, trzymaj sie dzielnie i nie forsuj z tymi spacerkami z psem, ja tez cos o tym wiem. jak mąż w delegacji i zostaje mi na głowie, to jestem mega zmęczona, a Ty masz jeszcze zarazki w domu, więc dodatkowo musisz się pilnować...a mąż był u lekarza? może lepeij niech idzie, niech to skontrolują za wczasu, choćby ze względu na Ciebie...
aha, no i dzięki za radę apropo tych aptek, nie miałam pojęcia, że tak można sobie zamówić i odebrać, a tych "dbam o zdrowie" jest całe multum na każdym kroku. sprawdzę zaraz czy maja tam te maści i nne spraye do noska.
kasandra, Ty też nam póki co niespodzianek nie szykuj i niech mała siedzi jeszcze w brzuszku! zrozumiałe, że się stresujesz, ja sobie nie wyobrażam byc w Twojej sytuacji...ale łykaj no-spę chociaż...
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
To faktycznie nieźle - ja myślałam, że ten Rafałek to pewny:))), a tu takie niespodzianki. Ja mam nadzieję, że u nas takich nie będzie, bo 2 dziewczynki już mam i jednak tym razem mam nadzieję, że to rzeczywiście chłopak:D Chociaż sąsiadka opowiadała mi, że w czasie ciąży była u 3 różnych lekarzy i każdy twierdził, że chłopak, na usg przed porodem w szpitalu też to potwierdzili, a urodziła Sandrę:) Więc różnie to bywa...
Ja poprzednią ciążę przenosiłam - Mała urodziła się tydzień po terminie i miałam zwolnienie do porodu, a potem macierzyński. Tak więc to chyba zależy od dobrej woli lekarza...
Ja poprzednią ciążę przenosiłam - Mała urodziła się tydzień po terminie i miałam zwolnienie do porodu, a potem macierzyński. Tak więc to chyba zależy od dobrej woli lekarza...
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Weronka, ja myślę, że Twój wyjazd teraz już i tak niczego nie zmieni - jedz czosnek, miód, dużo spaceruj, nie zbliżaj się zbytnio;) do męża, a na resztę to już wpływu nie masz. Trzymam mocno kciuki, żeby Cię ominęło! Może jak wszystkie potrzymamy to się uda!
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Dziewczyny nie dajcie się wrobić w szybszy macierzyński !! Należy nam się i głupotą jest nie dać pacjentce zwolnienia, bo po terminie. Skąd po pierwsze ZUS ma o tym wiedzieć, że jesteśmy po terminie a druga sprawa, czy to nasza wina, że dzidzia lubi mamy brzusio ;)
Nie wspominając, że macierzyński leci, choć dziecka nie ma, to jeszcze przecież kasy za macierzyński nam nie dadzą póki nie urodzimy...
U mnie sytuacja jest inna, bo mam cc przed terminem, ale w zyciu bym nie poszła na macierzyński, jakby Amelka nie wyszła :)
Tak teraz sobie siedzę i myślę, która następna w kolejce do wywinięcia jakiegoś numeru. Dejwi, nam od rana serwuje niespodzianki, Kasandra planuje rodzić :) same newsy w tym styczniowym wątku :)
Nie wspominając, że macierzyński leci, choć dziecka nie ma, to jeszcze przecież kasy za macierzyński nam nie dadzą póki nie urodzimy...
U mnie sytuacja jest inna, bo mam cc przed terminem, ale w zyciu bym nie poszła na macierzyński, jakby Amelka nie wyszła :)
Tak teraz sobie siedzę i myślę, która następna w kolejce do wywinięcia jakiegoś numeru. Dejwi, nam od rana serwuje niespodzianki, Kasandra planuje rodzić :) same newsy w tym styczniowym wątku :)
też kiedyś taki syropek robiłam:) teraz osobno przyjmuję wszystkie jego składniki;)
ja też Wam tak mówię jak Kasia - nie trzeba iść wcześniej na macierzyński, choć słyszałam, że wielu lekarzy taką praktykę stosuje.
przecież to bez sensu - nawet same terminy porodu są ustalane "pi razy drzwi" jakby na to nie patrzeć, a zależą od wielu czynników...
ja też Wam tak mówię jak Kasia - nie trzeba iść wcześniej na macierzyński, choć słyszałam, że wielu lekarzy taką praktykę stosuje.
przecież to bez sensu - nawet same terminy porodu są ustalane "pi razy drzwi" jakby na to nie patrzeć, a zależą od wielu czynników...
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
hihi ale nowinka Dejwi że u ciebie miala by być córeczka a nie synuś,już końcoweczka a tu taką nowinę ci lekarz powiedział,że być może? he, myślę że dobrze robisz nie idąc już na dodatkowe usg nie ma co tam dzidzi falami zamęczać i tak już niedługo rozwiązanie zagadki nastąpi a kochać będziesz tak samo czy to bedzie Rafalek czy Raffaellka ;)))))
z tym macierzynskim są jaja,ale tak jak Kasia mówi nikt łaski nie robi a ZUS niewie kiedy mamy termin porodu więc nie dajcie się w manewrować w żadne odmawianie chorobowego.jak byłam na kursie kadrowo-płacowym to właśnie babka z zusu mówiła że jakoś to się utarło i że często lekarze nie chcą dawać zwolnienia a ona jako pracownik zusu mówiła że nie ma takiego przepisu i żeby walczyć o swoje i nie dać się wpuścić w maliny,bo tylko będziemy na tym stratne.
z tym macierzynskim są jaja,ale tak jak Kasia mówi nikt łaski nie robi a ZUS niewie kiedy mamy termin porodu więc nie dajcie się w manewrować w żadne odmawianie chorobowego.jak byłam na kursie kadrowo-płacowym to właśnie babka z zusu mówiła że jakoś to się utarło i że często lekarze nie chcą dawać zwolnienia a ona jako pracownik zusu mówiła że nie ma takiego przepisu i żeby walczyć o swoje i nie dać się wpuścić w maliny,bo tylko będziemy na tym stratne.
Hejo.
No faktycznie jakie nowiny od rana tutaj;p
Wolalabym zeby takicj nizspodzainek u mnie nie bylo:)
Ja sie zdecydowalam jednak na rozowa posciel ze wzgledu na meza (ja wolalam beżow). Z pwodou jego nieobecnosci to nieczego nie mogl wybrac dla Malej wiec niech juz chociaz kolor poscieli bedzie jego decyzja. Niech sie chociaz z tego cieszy;p
Badanie na posiew robilam wczoraj.Teraz czekam tydzien na wyniki.A WR to tez na samym poczatku tylko.Mam nadzieje ze lekarz wie co robi:)
Ja kupowalam Purelan z allegro za 37zl (babka ze SR sprzedawala po 44zl) ale razem z innymi rzeczami wiec oplacalo mi sie bo za jedna przesylka wszystko szlo.
Jakby co to tu jest link: http://www.allegro.pl/item824803050_medela_purelan_krem_na_podraznione_brodawki_37g.html
No faktycznie jakie nowiny od rana tutaj;p
Wolalabym zeby takicj nizspodzainek u mnie nie bylo:)
Ja sie zdecydowalam jednak na rozowa posciel ze wzgledu na meza (ja wolalam beżow). Z pwodou jego nieobecnosci to nieczego nie mogl wybrac dla Malej wiec niech juz chociaz kolor poscieli bedzie jego decyzja. Niech sie chociaz z tego cieszy;p
Badanie na posiew robilam wczoraj.Teraz czekam tydzien na wyniki.A WR to tez na samym poczatku tylko.Mam nadzieje ze lekarz wie co robi:)
Ja kupowalam Purelan z allegro za 37zl (babka ze SR sprzedawala po 44zl) ale razem z innymi rzeczami wiec oplacalo mi sie bo za jedna przesylka wszystko szlo.
Jakby co to tu jest link: http://www.allegro.pl/item824803050_medela_purelan_krem_na_podraznione_brodawki_37g.html
HALLO HALLO DEJWI !!!! i co miałam noska żeby się wstrzymać na promocje świąteczną w PBKM hihihi UWAGA kosztuje teraz tylko 1390zł !!! czyli 400zł w kieszeni yuupii ;)))) no to będzie można spokojnie zawrzeć umowę,jesli jeszcze któras chętna zainwestować w zdrówko swojej dzidzi to zapraszamy.Spotkamy sie któregoś dnia w jednym miejscu z przedstaw.banku ;))
eeeeeeeee nooooooooooo KITI REWELKA!!!!!
pogadam dziś z mężem i w przyszlym tyg robimy spotkano z ta babka.
dam znać wieczorem jaki termin mi pasuje
rewelacja KITI :) ale sie ciesze bo juz zestresowana bylam na maksa i kciałam juz podpisywać umowe !! :)
A Wam jak pasuje termin? Wiem ze Ty KITI i Adarechota macie chrapkę na to spotkanie ... dajcie znac
:)
Yupiiiiiiiiiiiiii
pogadam dziś z mężem i w przyszlym tyg robimy spotkano z ta babka.
dam znać wieczorem jaki termin mi pasuje
rewelacja KITI :) ale sie ciesze bo juz zestresowana bylam na maksa i kciałam juz podpisywać umowe !! :)
A Wam jak pasuje termin? Wiem ze Ty KITI i Adarechota macie chrapkę na to spotkanie ... dajcie znac
:)
Yupiiiiiiiiiiiiii
no extra też się cieszę bo to nie mało taka zniżka ;) Dejwi ja ogólnie siedzę cały czas w domku ze wzgl.na te głupie skurcze,narazie w miarę się uspokily ale i tak mam nakaz leżakowania.jeśli będzie okej to na tą chwilę podjadę do ciebie czy gdzieś sie umówimy-jak bedziesz wolała,będę musiała tylko załatwić sobie kierowcę.więc spokojnie poczekamy na przyszły tydzień ;)) no właśnie może Ada też się zdecydowała?
dziewczyny, dzięki za wieści odnośnie wcześniejszego macieżyńskiego. ja bym pewnie tematu nie drążyła i zawierzyła lekarzowi z tym zwolnieniem.
Kiti i Dejwi, ja odpuszczam spotkanie z PBKM. Przemyśliwałam sprawę wzdłuż i w szerz, ale jednak jakoś nie mam co do tego 100% pewności. I nie chodzi juz o pieniądze, bo to przy zdrowiu dziecka nie ma znaczenia, ale...jakoś zawierzam wszystko niebiosom i wierzę, że dziecko będzie zdrowe.
Kiti i Dejwi, ja odpuszczam spotkanie z PBKM. Przemyśliwałam sprawę wzdłuż i w szerz, ale jednak jakoś nie mam co do tego 100% pewności. I nie chodzi juz o pieniądze, bo to przy zdrowiu dziecka nie ma znaczenia, ale...jakoś zawierzam wszystko niebiosom i wierzę, że dziecko będzie zdrowe.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Dziewczyny,tyle tutaj pykacie że ciężko zadążyć :))
Ten pomysl na spakowanie sie do siatki to fajna sprawa :) I chyba zastosuje:) Również widziałam te miniaturki kosmetyków w rossmanie i się nad nimi zastanawiam:)
Bylam dzisiaj a aptece po te podkłady do szpitala i wiecie co?zapłaciłam za 5 szt 12 zł,a na allegro widziałam za 5zł.ięc przy większej ilości warto chyba zamówić.Ile tego wogóle spakować do szpitala?Kupiłam też te czopki glicerynowe.
Co macie do pielęgnacji pępka dzidziusia?Babka w aptece dała mi fiolet gencjanowego,a że się nie znam to mogła wcisnąć mi wszystko;)
Też słyszałam o tym ze lekarze po terminie porodu nie chca już zwolnień wystawiac i że dobrze w takim razie pójść do lekarza ogólnego,poprosić o zwolnienie na byle co.
Dziewczyny nie rodzcie do stycznia:))trzymajcie nogi razem:))
U mnie narazie żadnych skórczy nie ma,chociaż chciała bym mieć to już za sobą.Narazie mały kopie strasznie mocno i bolesnie.W zasadzie to już chyba nie kopniaki,tylko wypychanie nóżki,albo rączki.
Też boli mnie krok i powiem nawet więcej;nigdy nie miałam problemów z mięśniami Kegla,a teraz jak siusiam to juz mi ciężko je ścisnąć.
Mam nadzieję że dzisiaj po łóżeczko pojedziemy.Jacek ciągle wraca pózno z pracy:(
Pogode mamy totalnie do niczego.Wróciłam dzisiaj z zakupów kompletnie przemoczona.
Czy któras z was mieszka może we wrzeszczu?
Wygląda na to że do porodu wyląduje u teściów i tam zostane do czasu kiedy dostaniemy kredyt.Przeraża mnie to bo wiem że teściowa we wszystko będzie mi sie wcinała,ale z drugiej strony,wiem również że otrzymam od niej dużo pomocy przy dziecku.I co tu myśleć???
Miałam zadzwinić do szpitala wojewódzkiego,dowiedzieć się co z tymi spotkaniami z anestezjologiem,ale się wstrzymam do przyszłego tyg i zapytam lekarza jak to wygląda.Mam tyle pytań do niego że przez co najmniej pół godz od niego nie wyjde.Wykończe go wkońcu:))heh:))
Dziewczyny,zajadajcie tran i dużo cytryny żeby jakoś te chorubska odgonić.Gdzieś na forum wyczytałam,że lekarz jakiejeś ciężarówki powiedział że być może za ok 2 tyg zniosą zakaz odwiedzin w szpitalach.Ale to tylko gadanie,żadnej pewności nie ma.Poczekamy-zobaczymy jak to będzie naprawdę.
Ten pomysl na spakowanie sie do siatki to fajna sprawa :) I chyba zastosuje:) Również widziałam te miniaturki kosmetyków w rossmanie i się nad nimi zastanawiam:)
Bylam dzisiaj a aptece po te podkłady do szpitala i wiecie co?zapłaciłam za 5 szt 12 zł,a na allegro widziałam za 5zł.ięc przy większej ilości warto chyba zamówić.Ile tego wogóle spakować do szpitala?Kupiłam też te czopki glicerynowe.
Co macie do pielęgnacji pępka dzidziusia?Babka w aptece dała mi fiolet gencjanowego,a że się nie znam to mogła wcisnąć mi wszystko;)
Też słyszałam o tym ze lekarze po terminie porodu nie chca już zwolnień wystawiac i że dobrze w takim razie pójść do lekarza ogólnego,poprosić o zwolnienie na byle co.
Dziewczyny nie rodzcie do stycznia:))trzymajcie nogi razem:))
U mnie narazie żadnych skórczy nie ma,chociaż chciała bym mieć to już za sobą.Narazie mały kopie strasznie mocno i bolesnie.W zasadzie to już chyba nie kopniaki,tylko wypychanie nóżki,albo rączki.
Też boli mnie krok i powiem nawet więcej;nigdy nie miałam problemów z mięśniami Kegla,a teraz jak siusiam to juz mi ciężko je ścisnąć.
Mam nadzieję że dzisiaj po łóżeczko pojedziemy.Jacek ciągle wraca pózno z pracy:(
Pogode mamy totalnie do niczego.Wróciłam dzisiaj z zakupów kompletnie przemoczona.
Czy któras z was mieszka może we wrzeszczu?
Wygląda na to że do porodu wyląduje u teściów i tam zostane do czasu kiedy dostaniemy kredyt.Przeraża mnie to bo wiem że teściowa we wszystko będzie mi sie wcinała,ale z drugiej strony,wiem również że otrzymam od niej dużo pomocy przy dziecku.I co tu myśleć???
Miałam zadzwinić do szpitala wojewódzkiego,dowiedzieć się co z tymi spotkaniami z anestezjologiem,ale się wstrzymam do przyszłego tyg i zapytam lekarza jak to wygląda.Mam tyle pytań do niego że przez co najmniej pół godz od niego nie wyjde.Wykończe go wkońcu:))heh:))
Dziewczyny,zajadajcie tran i dużo cytryny żeby jakoś te chorubska odgonić.Gdzieś na forum wyczytałam,że lekarz jakiejeś ciężarówki powiedział że być może za ok 2 tyg zniosą zakaz odwiedzin w szpitalach.Ale to tylko gadanie,żadnej pewności nie ma.Poczekamy-zobaczymy jak to będzie naprawdę.
Dejwi, zrobiłam syrop. Dzięki za przepis. Właśnie się przegryza.
Zawiozłam męża do lekarza - dostał antybiotyk za 78 zł i dwa inne leki. Zgroza. Nie ma tańszych zamienników.
No i taki mam nastrój smutny. Cały dzień zbierałam się za prasowanie ciuszków i dnia mi nie straczyło...
Może macie przepis na rybę po grecku? Co się daje poza pietruszką i marchewką do opatulenia?
Zawiozłam męża do lekarza - dostał antybiotyk za 78 zł i dwa inne leki. Zgroza. Nie ma tańszych zamienników.
No i taki mam nastrój smutny. Cały dzień zbierałam się za prasowanie ciuszków i dnia mi nie straczyło...
Może macie przepis na rybę po grecku? Co się daje poza pietruszką i marchewką do opatulenia?
Jak zwykle z pewnym opóźnieniem, ale udało mi się nieco przeczytać.
Co do maści na brodawki, to drogi Purelan Medeli ma dokładnie ten sam skład co tania Ziajka Lano maść - 100 % lanoliny, więc chyba nie ma sensu przepłacać.
Ziajkę można kupić za 6,49 zł w dużej aptece na parterze Galerii Bałtyckiej (zapomniałam teraz jak ona się nazywa, ale pewnie wiecie, o co chodzi). W tym samym miejscu teraz w grudniu mają obnizki o 40 % na kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci (np. Mustela, ale też inne, promocje na tran, magnez itp. itd.)
Co do pielęgnacji pępka niemowlaka to na szkole rodzenia powiedzieli, że potrzeba do tego jałowych gazików i zwykłego spożywczego spirytusu 96%.
Co do maści na brodawki, to drogi Purelan Medeli ma dokładnie ten sam skład co tania Ziajka Lano maść - 100 % lanoliny, więc chyba nie ma sensu przepłacać.
Ziajkę można kupić za 6,49 zł w dużej aptece na parterze Galerii Bałtyckiej (zapomniałam teraz jak ona się nazywa, ale pewnie wiecie, o co chodzi). W tym samym miejscu teraz w grudniu mają obnizki o 40 % na kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci (np. Mustela, ale też inne, promocje na tran, magnez itp. itd.)
Co do pielęgnacji pępka niemowlaka to na szkole rodzenia powiedzieli, że potrzeba do tego jałowych gazików i zwykłego spożywczego spirytusu 96%.
Część dziewczyny,
Króciutko bo nie mam za bardzo siły. U nas cały czas nie wesoło, bo oprócz problemów z Córcią wynaleźli też u mnie nowość i muszę być operowana. Teraz zastanawiają się ginekolodzy z chirurgami czy operować w trakcie ciąży czy rozwiązać ciążę i od razu mnie operować. Generalnie żadne wyjście nie jest dobre ponieważ operacja w trakcie ciąży jest dużym zagrożeniem, a szybsze rozwiązanie też jest zagrożeniem ponieważ córcia jest bardzo malutka waży trochę ponad kilogram i płucka też jeszcze nie rozwinięte w pełni. Strasznie się tym wszystkim martwię, ale muszę wierzyć że wszystko będzie dobrze.
Za długo razem z niunią o siebie walczymy tyle już przeszłyśmy i to też przejdziemy tego muszę się trzymać.
Straszne w tym wszystkim jest też to, że w takiej sytuacji nie mogę się nawet z mężem zobaczyć tylko telefon nam został, a w trudnych chwilach być samemu to podwójny ciężar. Zarówno dla mnie jak i dla mojego męża który martwi się o mnie i o córcie.
Nie mogę więcej pisać bo mam niestety też skurcze i muszę leżeć płasko.
Trzymajcie się kochane i życzę Wam dużo zdrówka.
Dziękuję Wam za ciepłe słowa, że jesteście z nami i trzymacie kciuki.
Za jakiś czas się odezwę
Króciutko bo nie mam za bardzo siły. U nas cały czas nie wesoło, bo oprócz problemów z Córcią wynaleźli też u mnie nowość i muszę być operowana. Teraz zastanawiają się ginekolodzy z chirurgami czy operować w trakcie ciąży czy rozwiązać ciążę i od razu mnie operować. Generalnie żadne wyjście nie jest dobre ponieważ operacja w trakcie ciąży jest dużym zagrożeniem, a szybsze rozwiązanie też jest zagrożeniem ponieważ córcia jest bardzo malutka waży trochę ponad kilogram i płucka też jeszcze nie rozwinięte w pełni. Strasznie się tym wszystkim martwię, ale muszę wierzyć że wszystko będzie dobrze.
Za długo razem z niunią o siebie walczymy tyle już przeszłyśmy i to też przejdziemy tego muszę się trzymać.
Straszne w tym wszystkim jest też to, że w takiej sytuacji nie mogę się nawet z mężem zobaczyć tylko telefon nam został, a w trudnych chwilach być samemu to podwójny ciężar. Zarówno dla mnie jak i dla mojego męża który martwi się o mnie i o córcie.
Nie mogę więcej pisać bo mam niestety też skurcze i muszę leżeć płasko.
Trzymajcie się kochane i życzę Wam dużo zdrówka.
Dziękuję Wam za ciepłe słowa, że jesteście z nami i trzymacie kciuki.
Za jakiś czas się odezwę
o matko, aż musiałam 2 razy przeczytać czy to styczniówka! całe szczęście, że się odezwała..
jest mi tak przykro, że nie ma dla nas lepszych wieści...Boże, jakie z nas wszystkich szczęściary! musimy to doceniać każdego dnia...
jest mi tak przykro, że nie ma dla nas lepszych wieści...Boże, jakie z nas wszystkich szczęściary! musimy to doceniać każdego dnia...
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
do przemywania pępuszka faktycznie najlepszy zwykły spirytus, ale 96% to za mocny, musi byc rozrobiony do 70% czyli 3 części spirytusu i 1 część wody.
Gosiak, nie baw sie w tą gencjanę, bo wszystkie ciuszki po tym do wywalenia, nie da sie tego podobno wyprać.
aniella, dzięki za namiary na Ziajkę, ja jej właśnie szukam już od kilku dni, po różnych aptekach i drogeriach, ale nie ma...czyli jednak SuperPharm najlepszy, może jutro podjadę nawet, to od razu ten Disnemar kupię.
Gosiak, nie baw sie w tą gencjanę, bo wszystkie ciuszki po tym do wywalenia, nie da sie tego podobno wyprać.
aniella, dzięki za namiary na Ziajkę, ja jej właśnie szukam już od kilku dni, po różnych aptekach i drogeriach, ale nie ma...czyli jednak SuperPharm najlepszy, może jutro podjadę nawet, to od razu ten Disnemar kupię.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Styczniówko, ufff, jak dobrze, że piszesz.
Jestem z Tobą myślami i wierzę, że wszystko będzie dobrze. W jakim szpitalu leżysz ??
Moja znajoma na Zaspie była operowana podczas ciązy (7mc ) Teraz ma sliczną miesięczną córeczkę.
a zmieniając temat, za dużo się pochwaliłam, ze nie mam już skurczy :( Dzisiejsza noc to koszmar :( Nie dość, że skurcze, to bardzo bolesne i występujące co 30 sekund :( Gdyby nie ich częstotliwość to chyba bym jechała na IP z myślą, że to poród już się zaczął.
O godzinie 1 w nocy jak mnie ból chwycił to myślałam, że zwariuję.
Połknęłam no-spę ale podziałałam dopiero około 3 w nocy, tak więc prawie 2 h skurczy co 30sekund.
Dobrze, że idę w sobotę do lekarza i mam nadzieję, że jestem pozamykana na 10 spustów, jeszcze przynajmniej 2 tyg niech Amelia siedzi w brzusiu, bo za mała na wychodzenie jeszcze jest.
Jestem z Tobą myślami i wierzę, że wszystko będzie dobrze. W jakim szpitalu leżysz ??
Moja znajoma na Zaspie była operowana podczas ciązy (7mc ) Teraz ma sliczną miesięczną córeczkę.
a zmieniając temat, za dużo się pochwaliłam, ze nie mam już skurczy :( Dzisiejsza noc to koszmar :( Nie dość, że skurcze, to bardzo bolesne i występujące co 30 sekund :( Gdyby nie ich częstotliwość to chyba bym jechała na IP z myślą, że to poród już się zaczął.
O godzinie 1 w nocy jak mnie ból chwycił to myślałam, że zwariuję.
Połknęłam no-spę ale podziałałam dopiero około 3 w nocy, tak więc prawie 2 h skurczy co 30sekund.
Dobrze, że idę w sobotę do lekarza i mam nadzieję, że jestem pozamykana na 10 spustów, jeszcze przynajmniej 2 tyg niech Amelia siedzi w brzusiu, bo za mała na wychodzenie jeszcze jest.
Widzę, że nareszcie doczekałyśmy się wyczekiwanych wieści od Styczniówki. Dobrze, że piszesz, bo wszystkie się martwimy co u Ciebie:) Trzymaj się i dbaj o siebie, a resztę zostaw lekarzom - na pewno zrobią wszystko, zeby Wam pomóc. A my potrzymamy kciuki i się za Was pomodlimy:)
U mnie dzisiaj fantastyczna noc - nie spałam tak już od dawna - Agatka ani razu w noicy mnie nie wołała i przespałam całą noc jak niemowlę. Aż w szoku byłam jak się rano obudziłam:)
Mam nadzieję, że dzisiaj dotrze do mnie wózeczek - już się nie mogę doczekaż, żeby go pooglądać i wypróbować:)
A co do Amalki, Kasiu, to rzeczywiście pogadaj z nią na spokojnie - niech się jeszcze nie wygłupia, ma czas:)
U mnie dzisiaj fantastyczna noc - nie spałam tak już od dawna - Agatka ani razu w noicy mnie nie wołała i przespałam całą noc jak niemowlę. Aż w szoku byłam jak się rano obudziłam:)
Mam nadzieję, że dzisiaj dotrze do mnie wózeczek - już się nie mogę doczekaż, żeby go pooglądać i wypróbować:)
A co do Amalki, Kasiu, to rzeczywiście pogadaj z nią na spokojnie - niech się jeszcze nie wygłupia, ma czas:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
oj styczniówko ty to naprawdę jesteś dzielna! każda z nas walczy z jakimiś dolegliwościami a to przed wczesne skurcze,nieprzespane noce,choróbska przeziębieniowe ale to pikuś dosłownie pan pikuś w porównaniu do tego co ty bidulko przechodzisz.Całe szczęście,że jesteś pod fachową opieką a medycyna teraz takie cuda potrafi,że wierzę że wszystko będzie dobrze i dzidzia posiedzi jeszcze w brzuszku i szczęśliwie przyjdzie na świat.Bądź dzielna jak do tej pory i myśl że wszystko to znosisz dla tej małej cudnej istotki,która siedzi pod twoim serduszkiem :))))
Ojjj Kasieńka widziałam że grudniowe mamusie zaczynają się rozpakowywać,ale na ciebie jeszcze nie pora he te skurcze to faktycznie wyglądały jak już cos konkretniejszego taka siła i częstotliwość,dobrze że wszystko okej, a znak dla ciebie jest taki że musisz więcej leżakować i dać sobie na luz.dobrze,że u ciebie koniec 37tyg.już tuż tuż, wtedy jak zresztą wiesz mówi się o donosznej ciąży i dzidzia ma wszystko co potrzeba no ale niech jeszcze pomieszka u mamci ;))) sama zaraz ide po nospę,ja niby mam łagodnie i rzadko te skurcze ale i tak mam brac nospe wiec idę po moją dawkę rozkurczową blee
Ojjj Kasieńka widziałam że grudniowe mamusie zaczynają się rozpakowywać,ale na ciebie jeszcze nie pora he te skurcze to faktycznie wyglądały jak już cos konkretniejszego taka siła i częstotliwość,dobrze że wszystko okej, a znak dla ciebie jest taki że musisz więcej leżakować i dać sobie na luz.dobrze,że u ciebie koniec 37tyg.już tuż tuż, wtedy jak zresztą wiesz mówi się o donosznej ciąży i dzidzia ma wszystko co potrzeba no ale niech jeszcze pomieszka u mamci ;))) sama zaraz ide po nospę,ja niby mam łagodnie i rzadko te skurcze ale i tak mam brac nospe wiec idę po moją dawkę rozkurczową blee
