Widok
Dejwi u mnie z jednym cyckiem to samo. Mały strasznie się zalewa i bardzo się przy tym wścieka. U nas wczorajszy wieczór był straszny. Mały krzyczał w niebo głosy, a my już nie wiedzieliśmy jak mu pomóc. Od dziś spróbuję nie jeść nabiału, może to coś pomoże i udało mu się wypić 40ml herbatki koperkowej. Jutro idziemy do pediatry. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Pozdrawiam ciepło mamuśki.
Witammm Mamuski.ale sie stęskniłam za forum:)
U nas ok,zero kolek-ajem praktycznie wszystko no, ale Niko ma dopiero 3 tygodnie wiec kolki moga sie pojawic....co do kupek to co 2,3godziny pieluszka pełna i bąki puszcza co chwilew ogole spokojny malec,jak go biore do odbicia to głowke sztywno trzyma taki silny...jestem zauroczona.Mleka mam nadal ful wiec maly rosnie i rosnie.Pozdrawiwm WAS Kochane,gratuluje wszystkim rozpakowanym Mamusia,nie jestem na biezaco niestety...
U nas ok,zero kolek-ajem praktycznie wszystko no, ale Niko ma dopiero 3 tygodnie wiec kolki moga sie pojawic....co do kupek to co 2,3godziny pieluszka pełna i bąki puszcza co chwilew ogole spokojny malec,jak go biore do odbicia to głowke sztywno trzyma taki silny...jestem zauroczona.Mleka mam nadal ful wiec maly rosnie i rosnie.Pozdrawiwm WAS Kochane,gratuluje wszystkim rozpakowanym Mamusia,nie jestem na biezaco niestety...
Kasiu ale na wspominki wzięło... ja generalnie wolę zapomnieć okres ciązy bo do łatwych nie należał. Ale tak jak Dejwi pisze tyle wówczas problemów i rozterek a teraz już tulimy nasze kruszynki to jest najpiękniejsze co mogło nas spotkać :)
Dziewczyny jeśli będziecie się spotykać to ja byłabym BARDZO chętna bo z domu jeszcze sama na spotkania towarzyskie nie wychodziłam. (Ostatnio byłam w kwietniu to już prawie rok!) Oczywiście przybyłabym na spotkanie sama bo z Oleńką to jeszcze długo niestety nie wyjdziemy :(
Dziewczyny jeśli będziecie się spotykać to ja byłabym BARDZO chętna bo z domu jeszcze sama na spotkania towarzyskie nie wychodziłam. (Ostatnio byłam w kwietniu to już prawie rok!) Oczywiście przybyłabym na spotkanie sama bo z Oleńką to jeszcze długo niestety nie wyjdziemy :(
aha, co do spotkania, to ta lodziarnia gdzie ostatnio będzie fajnym miejsce, tam jest spokój i na luzie można dzieci i karmić i przewijać :)
dziewczyny, piszcie, które chętne na spotkanie. póki co ja, Kasia i kasandra jesteśmy chętne.
dziewczyny, piszcie, które chętne na spotkanie. póki co ja, Kasia i kasandra jesteśmy chętne.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
czesc dziewczynki :)
alez się stęsknilam za naszymi pogawędkami, a ledwie 2 dni nie zaglądałam :)
ja też optuję za spotkanie, koniecznie :) lodów nie tykam, bo się odchudzam. tyle mi cielska zostało na udach i tylku, że płakac mi się chce :( no ale to taki tam problemik :)
co do dzidziolków, to u nas też smoczek na pełnym etacie :) ale mi to nie przeszkadza.mały sam wypłuwa i zasypia, więć ciumka tylko do momentu uspokojenia się. no i tak jak mówicie, lepszy smoczek niż paluszek.
mój Mikuś to mały żarłok :) 120ml to regularna porcja, czasem już się gubię czy je tyle razy ile na etykiecie napisane, bo bywa, że musi sobie dojeść i mu rozrabiamy pojedyncze porcje po 30ml albo więcej. z karmieniem udaje się nam tylko w nocy, a w dzien to tylko sobie pociamka. Kasia, u mnie też lipa z laktacją, już przestałamm używać laktatora i mierzyć ile ściągam...poprostu dostawiam małego i jak ssie to fajnie, a jak się zaczyna nerw, to już wiem, że pustka.
my wczoraj też z mężem na zakupy skoczyliśmy, a mały u dziadków i powiem Wam, że całkiem dobrze to znieśliśmy i my i Miki, a bałąm się, żę będę się stresować i pędzić pomiędzy półkami sklepowymi, byle szybciej do domu.
ah, bym zapomniała, pięęęny uśmiech Tymka!! tak jak Kasia napisała, poprostu cały się uśmiecha, i aż się od razu czlowiek uśmiecha do niego :))
alez się stęsknilam za naszymi pogawędkami, a ledwie 2 dni nie zaglądałam :)
ja też optuję za spotkanie, koniecznie :) lodów nie tykam, bo się odchudzam. tyle mi cielska zostało na udach i tylku, że płakac mi się chce :( no ale to taki tam problemik :)
co do dzidziolków, to u nas też smoczek na pełnym etacie :) ale mi to nie przeszkadza.mały sam wypłuwa i zasypia, więć ciumka tylko do momentu uspokojenia się. no i tak jak mówicie, lepszy smoczek niż paluszek.
mój Mikuś to mały żarłok :) 120ml to regularna porcja, czasem już się gubię czy je tyle razy ile na etykiecie napisane, bo bywa, że musi sobie dojeść i mu rozrabiamy pojedyncze porcje po 30ml albo więcej. z karmieniem udaje się nam tylko w nocy, a w dzien to tylko sobie pociamka. Kasia, u mnie też lipa z laktacją, już przestałamm używać laktatora i mierzyć ile ściągam...poprostu dostawiam małego i jak ssie to fajnie, a jak się zaczyna nerw, to już wiem, że pustka.
my wczoraj też z mężem na zakupy skoczyliśmy, a mały u dziadków i powiem Wam, że całkiem dobrze to znieśliśmy i my i Miki, a bałąm się, żę będę się stresować i pędzić pomiędzy półkami sklepowymi, byle szybciej do domu.
ah, bym zapomniała, pięęęny uśmiech Tymka!! tak jak Kasia napisała, poprostu cały się uśmiecha, i aż się od razu czlowiek uśmiecha do niego :))
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley