Widok
Hejka.
U nas z kąpielą też nie jest kolorowo. Kąpie tatuś ale Mała zadowolona napewno nie jest. Myślę że to właśnie dltego że jest jej zimno a ona w ogóle jest strasznym zmarzluchem-jak tylko przepieram pieluchę dostaje czkawki,kicha i broda jej strasznie lata:p Więc aby nie było tyle krzyku w kapieli to zwiększyliśmy sporo poziom wody. Kupiliśmy do wanienki takie siedzisko dla Klaudii i ona sobie w nim siedzi a Andrzej polewa jąwodą odpo samą brodę i wtedy jest ok:) I smieszne dla mnie jest to że ona płacze doipero wtedy gdy myjemy przód a jak leży na dłoni Andrzeja na brzuchu tak śmiesznie wygięta to jest cisza:) Aż dziwne że taka dziwna pozycja jej odpowiada;p No i też za pierwszym razem kąpaliusmy ją na głodnego i - nigdy więcej! Boże ile wrzasku było:) Więc widzę że u wszystkich tak samo:)
Ja jeszcze nie byłam z Małą na spcerze:( I z tym werandowaniem też różnie. Przyłączam się do pytania Curly-ile dni i po ile czasu werandowaliście zanim wyjechaliściena spacer? Moja ma już prawie miesiąc a jeszcze na spcerku nie była:(
U nas z kąpielą też nie jest kolorowo. Kąpie tatuś ale Mała zadowolona napewno nie jest. Myślę że to właśnie dltego że jest jej zimno a ona w ogóle jest strasznym zmarzluchem-jak tylko przepieram pieluchę dostaje czkawki,kicha i broda jej strasznie lata:p Więc aby nie było tyle krzyku w kapieli to zwiększyliśmy sporo poziom wody. Kupiliśmy do wanienki takie siedzisko dla Klaudii i ona sobie w nim siedzi a Andrzej polewa jąwodą odpo samą brodę i wtedy jest ok:) I smieszne dla mnie jest to że ona płacze doipero wtedy gdy myjemy przód a jak leży na dłoni Andrzeja na brzuchu tak śmiesznie wygięta to jest cisza:) Aż dziwne że taka dziwna pozycja jej odpowiada;p No i też za pierwszym razem kąpaliusmy ją na głodnego i - nigdy więcej! Boże ile wrzasku było:) Więc widzę że u wszystkich tak samo:)
Ja jeszcze nie byłam z Małą na spcerze:( I z tym werandowaniem też różnie. Przyłączam się do pytania Curly-ile dni i po ile czasu werandowaliście zanim wyjechaliściena spacer? Moja ma już prawie miesiąc a jeszcze na spcerku nie była:(
No to ja aktualizuje listę :-)
"DWUPAKI
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
Tola Fasola 29 styczeń dziewczynka Marysia - Swissmed
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Pszczoła - ?? chłopiec -
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasia O 06.01.2010- Jaś- 59cm waga 4220
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
katerrina 08.01.2010 - Zaspa -dziewczynka 60cm waga 3800
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010 - Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Łasiczka123 12.01.2010 - Antoś - Kliniczna 56cm waga 3900
Weronka 13.01.2010 - Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
Kiti 15.01.2010 - Maja Zaspa 53cm waga 3040
muszki29 17.01.2010 - Pawełek Wojewódzki 53cm waga 3000
Olaolenka 19.01.2010 - Nikodem Swissmed 52cm waga 2880
Marta245 19.01.2010 - Tymoteusz Kliniczna 55cm waga 3650
Mamamikołaja 20.01.2010 - Mikołaj Kliniczna" 54cm waga 3240
Naomi02 - 26.01.2010 - Nadia - Wejherowo 52 cm waga 3300
Mawina - 23.01.2010 - Wojtuś, Zaspa, 55 cm, waga 3820
U nas 2 dni przed terminem. Poród łącznie trwał niecałe 8 godz, w sumie wspominam go już teraz bardzo pozytywnie. Można rodzić kolejne :-)
Do domku wyszliśmy w środę, mały jest ogólnie grzeczny z wyjątkiem dzisiejszego dnia bo strasznie marudzi od rana. Była już dziś u mnie położna.
Pozdrowienia dla wszystkich mamuś i tych jeszcze oczekujących również.
"DWUPAKI
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
Tola Fasola 29 styczeń dziewczynka Marysia - Swissmed
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Pszczoła - ?? chłopiec -
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasia O 06.01.2010- Jaś- 59cm waga 4220
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
katerrina 08.01.2010 - Zaspa -dziewczynka 60cm waga 3800
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010 - Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Łasiczka123 12.01.2010 - Antoś - Kliniczna 56cm waga 3900
Weronka 13.01.2010 - Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
Kiti 15.01.2010 - Maja Zaspa 53cm waga 3040
muszki29 17.01.2010 - Pawełek Wojewódzki 53cm waga 3000
Olaolenka 19.01.2010 - Nikodem Swissmed 52cm waga 2880
Marta245 19.01.2010 - Tymoteusz Kliniczna 55cm waga 3650
Mamamikołaja 20.01.2010 - Mikołaj Kliniczna" 54cm waga 3240
Naomi02 - 26.01.2010 - Nadia - Wejherowo 52 cm waga 3300
Mawina - 23.01.2010 - Wojtuś, Zaspa, 55 cm, waga 3820
U nas 2 dni przed terminem. Poród łącznie trwał niecałe 8 godz, w sumie wspominam go już teraz bardzo pozytywnie. Można rodzić kolejne :-)
Do domku wyszliśmy w środę, mały jest ogólnie grzeczny z wyjątkiem dzisiejszego dnia bo strasznie marudzi od rana. Była już dziś u mnie położna.
Pozdrowienia dla wszystkich mamuś i tych jeszcze oczekujących również.
Dejwi, Ty mi tu o deserach nic nie mów :( Jak ja bym chciała odwiedzić wedla ;)
Trzymam mocno zaciśnięte kciuki za Martusię. Moja podobno w ogóle nie miała żółtaczki, tylko ciekawe dlaczego była taka ciemna, a teraz juz bladzioszek się zrobiła.
a co do macierzyńskiego, to ja mam tak.
Byłam na zwolnieniu do 3 stycznia, ale Mała urodziła się 28 grudnia, wiec od tego dnia jestem na macierzyńskim.
ZUS mi właśnie dwa dni temu wypłacił kasę za macierzyński. W szoku jestem bo nie dość, ze coś za dużo ;) to jeszcze jak szybko ;)
Dziewczyny, wracacie do pracy po macierzyńskim ?? Mnie zaczyna przerażać perspektywa powrotu :( Nie wyobrażam sobie wrócić i zostawić malutką z kimkolwiek :( a z drugiej strony mamy spory kredyt hipoteczny i nie bardzo mogę siedzieć na bezpłatnym wychowawczym... ech jak sobie o tym pomyślę to ryczeć mi się chce :( Nie wspominając, że kolejnym problemem jest pozostawienie gdzieś dziecka. Nasze polskie realia, do pracy każą wracać lub siedzieć na bezpłatnym, a nikt nie pomyślał, że problem jest z dostaniem się do żłobków
Trzymam mocno zaciśnięte kciuki za Martusię. Moja podobno w ogóle nie miała żółtaczki, tylko ciekawe dlaczego była taka ciemna, a teraz juz bladzioszek się zrobiła.
a co do macierzyńskiego, to ja mam tak.
Byłam na zwolnieniu do 3 stycznia, ale Mała urodziła się 28 grudnia, wiec od tego dnia jestem na macierzyńskim.
ZUS mi właśnie dwa dni temu wypłacił kasę za macierzyński. W szoku jestem bo nie dość, ze coś za dużo ;) to jeszcze jak szybko ;)
Dziewczyny, wracacie do pracy po macierzyńskim ?? Mnie zaczyna przerażać perspektywa powrotu :( Nie wyobrażam sobie wrócić i zostawić malutką z kimkolwiek :( a z drugiej strony mamy spory kredyt hipoteczny i nie bardzo mogę siedzieć na bezpłatnym wychowawczym... ech jak sobie o tym pomyślę to ryczeć mi się chce :( Nie wspominając, że kolejnym problemem jest pozostawienie gdzieś dziecka. Nasze polskie realia, do pracy każą wracać lub siedzieć na bezpłatnym, a nikt nie pomyślał, że problem jest z dostaniem się do żłobków
Ada wiec pewnie jakis balagan sie zrobil ... echhh dzwonie do nich gadam i dalej ciagle cos ... chaos jeszcze troche tam potrwa ...
KITI my we 3 mamy tego samego pracodawce ... pamietasz
bylismy na spacerku - ale sie cieszylam ze wkoncu do apteki moge wyjsc - Marta kocha wozek
teraz dostaje lek na zoltaczke i 3majcie kciuki zeby pomogl bo inaceczej szpital ... chyba sie zalamie wtedy ...
wiecie co ... zjadlabym deser w Pikawie n Piwnej ... echhhh i kawusieeeeeeeeeee
KITI my we 3 mamy tego samego pracodawce ... pamietasz
bylismy na spacerku - ale sie cieszylam ze wkoncu do apteki moge wyjsc - Marta kocha wozek
teraz dostaje lek na zoltaczke i 3majcie kciuki zeby pomogl bo inaceczej szpital ... chyba sie zalamie wtedy ...
wiecie co ... zjadlabym deser w Pikawie n Piwnej ... echhhh i kawusieeeeeeeeeee
Właśnie wróciłam ze spacerku, niestety nie da się po Jasieniu swobodnie jeździć, wszędzie zaspy i choć mam duże pompowane koła, to i tak ciężko się jeździ. Teraz malusia śpi sobie smacznie na balkonie :)
Przed wyjściem chciałam się upewnić i jeszcze raz zmierzyłam temperaturę i wiecie co, małej tak ładnie poszły gazy i zrobiła kupkę. Wiem, że to właśnie ten termometr pomógł, ale nie wolno tego często robić, tylko teraz mnie martwi ile w niej tych gazów siedzi. Nic jej nie pomaga, ani sab simplex, ani espumisan. Brzusio ma twardy i być może to jest powodem tak niespokojnego snu, a dzisiejszej nocy w sumie brak snu :( Tylko, że Amelka nie płacze. Pręży się, stęka, ale nie wyje.
Dejwi, tak czytam co napisałaś odnośnie kąpieli Martusi na głodnego. My tak zrobiliśmy raz ;) i podobnie jak Ty śmiem sądzić, że słyszeli nas ludzie w sąsiednim bloku :D
Najpierw musimy nakarmić łobuziarę, później odczekać z 30-40 minut i dopiero kąpiel. Coraz częściej udaje się ją wykąpać bez ryku, ale jak już wcześniej pisałam minki zadowolonej nie ma ;)
Kinga, ja podobnie jak Ty werandowałam Amelię,a teraz jak nie jest mega mroźnie to wychodzimy na spacerki. Wczoraj 1,5h mała była na dworze, teraz już też coś koło tego wietrzy się ;)
Przed wyjściem chciałam się upewnić i jeszcze raz zmierzyłam temperaturę i wiecie co, małej tak ładnie poszły gazy i zrobiła kupkę. Wiem, że to właśnie ten termometr pomógł, ale nie wolno tego często robić, tylko teraz mnie martwi ile w niej tych gazów siedzi. Nic jej nie pomaga, ani sab simplex, ani espumisan. Brzusio ma twardy i być może to jest powodem tak niespokojnego snu, a dzisiejszej nocy w sumie brak snu :( Tylko, że Amelka nie płacze. Pręży się, stęka, ale nie wyje.
Dejwi, tak czytam co napisałaś odnośnie kąpieli Martusi na głodnego. My tak zrobiliśmy raz ;) i podobnie jak Ty śmiem sądzić, że słyszeli nas ludzie w sąsiednim bloku :D
Najpierw musimy nakarmić łobuziarę, później odczekać z 30-40 minut i dopiero kąpiel. Coraz częściej udaje się ją wykąpać bez ryku, ale jak już wcześniej pisałam minki zadowolonej nie ma ;)
Kinga, ja podobnie jak Ty werandowałam Amelię,a teraz jak nie jest mega mroźnie to wychodzimy na spacerki. Wczoraj 1,5h mała była na dworze, teraz już też coś koło tego wietrzy się ;)
Naomi, gratulacje!
Dziewczyny, napiszcie mi po ilu dniach werandowania zaczęłyście wychodzić? Ja werandowałam Krzysia przedwoczoraj i wczoraj po 15 minut, dzisiaj pół godziny. Myślałam, żeby jutro na pół godzinki wyjść... jak Wy robiłyście?
Dziewczyny, napiszcie mi po ilu dniach werandowania zaczęłyście wychodzić? Ja werandowałam Krzysia przedwoczoraj i wczoraj po 15 minut, dzisiaj pół godziny. Myślałam, żeby jutro na pół godzinki wyjść... jak Wy robiłyście?
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Ada, zaraz Ci wyślę :) To Twój Mikuś już duży facet :) Moja wciąż tonie w rozmiarze 56 :) a i tak dużo urosła :)
Amelka dziś od rana tylko na cycku, nie chce spać więc nie mam kiedy ściągnąć.
My zrezygnujemy z tego bebilonu confort, bo więcej wrzasku niż to warte ;)
I tak samo jak Twój Miki, moja też jakoś brzydko je, stęka, pręży się, pluje :) Dziś nawet z cyckiem wariowała i pluła jedzeniem ;)
A z tym bebilonem confort to już w ogóle nie możemy się dogadać, więc wracamy do zwykłego bebilonu :) jakoś lepiej jej on wchodzi,a le to chyba też dlatego, że confort jest bardzo gęsty.
No nic, ja też śmigam na spacerek bo ładna dziś pogoda. Wychodzimy powalczyć ze śniegiem na chodnikach :)
Amelka dziś od rana tylko na cycku, nie chce spać więc nie mam kiedy ściągnąć.
My zrezygnujemy z tego bebilonu confort, bo więcej wrzasku niż to warte ;)
I tak samo jak Twój Miki, moja też jakoś brzydko je, stęka, pręży się, pluje :) Dziś nawet z cyckiem wariowała i pluła jedzeniem ;)
A z tym bebilonem confort to już w ogóle nie możemy się dogadać, więc wracamy do zwykłego bebilonu :) jakoś lepiej jej on wchodzi,a le to chyba też dlatego, że confort jest bardzo gęsty.
No nic, ja też śmigam na spacerek bo ładna dziś pogoda. Wychodzimy powalczyć ze śniegiem na chodnikach :)
Witam wszystkie mamusie i aktualizuję liste o moją dzidzię :) nie udzielałam sie za często na forum za to na bierząco czytałam co
się dzieje i oczywiście czerpałam cenne informacje
Nasza dzidziulka postanowila jednak wyjśc na świat kilka dni wczesniej niż w wyznaczonym terminie. Jest więc juz z nami a ja jestem najszczęśliwsza na świecie :)
"DWUPAKI
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
Tola Fasola 29 styczeń dziewczynka Marysia - Swissmed
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Pszczoła - ?? chłopiec -
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasia O 06.01.2010- Jaś- 59cm waga 4220
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
katerrina 08.01.2010 - Zaspa -dziewczynka 60cm waga 3800
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010 - Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Łasiczka123 12.01.2010 - Antoś - Kliniczna 56cm waga 3900
Weronka 13.01.2010 - Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
Kiti 15.01.2010 - Maja Zaspa 53cm waga 3040
muszki29 17.01.2010 - Pawełek Wojewódzki 53cm waga 3000
Olaolenka 19.01.2010 - Nikodem Swissmed 52cm waga 2880
Marta245 19.01.2010 - Tymoteusz Kliniczna 55cm waga 3650
Mamamikołaja 20.01.2010 - Mikołaj Kliniczna" 54cm waga 3240
Naomi02 - 26.01.2010 - Nadia - Wejherowo 52 cm waga 3300
się dzieje i oczywiście czerpałam cenne informacje
Nasza dzidziulka postanowila jednak wyjśc na świat kilka dni wczesniej niż w wyznaczonym terminie. Jest więc juz z nami a ja jestem najszczęśliwsza na świecie :)
"DWUPAKI
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
Tola Fasola 29 styczeń dziewczynka Marysia - Swissmed
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Pszczoła - ?? chłopiec -
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasia O 06.01.2010- Jaś- 59cm waga 4220
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
katerrina 08.01.2010 - Zaspa -dziewczynka 60cm waga 3800
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010 - Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Łasiczka123 12.01.2010 - Antoś - Kliniczna 56cm waga 3900
Weronka 13.01.2010 - Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
Kiti 15.01.2010 - Maja Zaspa 53cm waga 3040
muszki29 17.01.2010 - Pawełek Wojewódzki 53cm waga 3000
Olaolenka 19.01.2010 - Nikodem Swissmed 52cm waga 2880
Marta245 19.01.2010 - Tymoteusz Kliniczna 55cm waga 3650
Mamamikołaja 20.01.2010 - Mikołaj Kliniczna" 54cm waga 3240
Naomi02 - 26.01.2010 - Nadia - Wejherowo 52 cm waga 3300
czesc mamusie,
Dejwi, właśnie sprawdziłam i jest cała wypłata. wczoraj rozmawiałam z babką z HR i mówiła, że mogę nie dostać całej, bo nie dostraczyłam im z dokumentami oryginału aktu urodzenia, tylko kopię, a teraz po zmianach mają inne wytyczne i trzeba dostarczyć. no lae chyba doszło na czas i jest cała wypłata. swoją drogą jak zobaczyłam przelew to zgłupiałam, bo nazwa firmy nam sie zmieniała, dziwnie jakoś..
Kasia, ja mam zamiar dziś mimo wszystko kupić ten Bebilon. mój Mały tez jakoś ostatnio zaczął brzydko jeść, strasznie się kręci i wydaje takie dźwięki, że już sama nie wiem czy go coś boli czy tylko tak marudzi.
teraz mi mnisia dała do myślenia tym sokiem jabłkowym, bo ja piję hektolitrami właśnie jabłkowy, no bo jaki inny?? chyba się na czarną porzeczkę i zurawinę przeniosę.
w kąpieli Mikus też ma lichą minę, ale nie płacze, wygląda jakby się zastanawiał co się dizeje i nie był pewien czy mu się podoba :) ale u nas kąpie tata i jak zacznie mu opowiadać, to Mały chyba zapomina i się wsłuchuje :)
no i też nam się wybudza co rusz, czasem to tak hałasuje przez sen, że nie wiem. najlepiej śpi na spacerkach. świerze powietrze robi swoje, my nawet w mrozy wychodziliśmy i na razie wszytsko jest dobrze.
właśnie się znów wybieramy, potem na bioderka i potem na jakieś zakupy ciuszkowe, bo moje dziecię rośnie w oczach. już na 62 ciuszki nam ciasne i jak pieluchę zasika i napuchnie, to nie mogę dopiąć tych haftek w kroku :) no ale to sama radość, tylko kurcze cięzki się już robi, a on chce aby go nosić :)
aha, czy któraśmogła by mi rónież podesłać tę suszarkę? my jeszcze nie testowaliśmy takiego sposobu, więc warto spróbować :)
będę wdzięczna :) a mój mail to: adarechota@wp.pl
zmykam, bo słonko piękne, do usłyszenia później!!
Dejwi, właśnie sprawdziłam i jest cała wypłata. wczoraj rozmawiałam z babką z HR i mówiła, że mogę nie dostać całej, bo nie dostraczyłam im z dokumentami oryginału aktu urodzenia, tylko kopię, a teraz po zmianach mają inne wytyczne i trzeba dostarczyć. no lae chyba doszło na czas i jest cała wypłata. swoją drogą jak zobaczyłam przelew to zgłupiałam, bo nazwa firmy nam sie zmieniała, dziwnie jakoś..
Kasia, ja mam zamiar dziś mimo wszystko kupić ten Bebilon. mój Mały tez jakoś ostatnio zaczął brzydko jeść, strasznie się kręci i wydaje takie dźwięki, że już sama nie wiem czy go coś boli czy tylko tak marudzi.
teraz mi mnisia dała do myślenia tym sokiem jabłkowym, bo ja piję hektolitrami właśnie jabłkowy, no bo jaki inny?? chyba się na czarną porzeczkę i zurawinę przeniosę.
w kąpieli Mikus też ma lichą minę, ale nie płacze, wygląda jakby się zastanawiał co się dizeje i nie był pewien czy mu się podoba :) ale u nas kąpie tata i jak zacznie mu opowiadać, to Mały chyba zapomina i się wsłuchuje :)
no i też nam się wybudza co rusz, czasem to tak hałasuje przez sen, że nie wiem. najlepiej śpi na spacerkach. świerze powietrze robi swoje, my nawet w mrozy wychodziliśmy i na razie wszytsko jest dobrze.
właśnie się znów wybieramy, potem na bioderka i potem na jakieś zakupy ciuszkowe, bo moje dziecię rośnie w oczach. już na 62 ciuszki nam ciasne i jak pieluchę zasika i napuchnie, to nie mogę dopiąć tych haftek w kroku :) no ale to sama radość, tylko kurcze cięzki się już robi, a on chce aby go nosić :)
aha, czy któraśmogła by mi rónież podesłać tę suszarkę? my jeszcze nie testowaliśmy takiego sposobu, więc warto spróbować :)
będę wdzięczna :) a mój mail to: adarechota@wp.pl
zmykam, bo słonko piękne, do usłyszenia później!!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
a co do placzu moja Marta byla spokojniusia ... BYŁA
teraz tez zaczyna czesciej plakac, marudzic, nocki cięższe ...
to chyba taki urok
ale na "pocieszenie" powiem tak: teraz to pikuś. piekło sie zacznie jak bedą szły ząbki ... ta mysl mnie nastawia pozytywnie podczas nocnego płaczu małej ... gorzej jak nadejdzie czas ząbków ... wtedy nie wiem ... serce pęka jak mała płacze i robi sie czerwon, albo zapiszczy jakby jej ktos po nóżce przejechał walcem... echhh przy żebac bede myslec ze bidulka kiedyś bedzie bardziej cierpiec - przy porodzie swej dzidzi ... jakos musimy sobie radzic
teraz tez zaczyna czesciej plakac, marudzic, nocki cięższe ...
to chyba taki urok
ale na "pocieszenie" powiem tak: teraz to pikuś. piekło sie zacznie jak bedą szły ząbki ... ta mysl mnie nastawia pozytywnie podczas nocnego płaczu małej ... gorzej jak nadejdzie czas ząbków ... wtedy nie wiem ... serce pęka jak mała płacze i robi sie czerwon, albo zapiszczy jakby jej ktos po nóżce przejechał walcem... echhh przy żebac bede myslec ze bidulka kiedyś bedzie bardziej cierpiec - przy porodzie swej dzidzi ... jakos musimy sobie radzic
wycięte ze strony:
http://www.chaber.pl/poradnik_ch.htm
a czytalam to na wileu innych stronkach i padiatra kazala reagowac dopiero przy 38 stopniach. Kasia31 a moze mala przed kapiela jest poprostu glodna? powinno sie podkarmic troszke tak ze 30 min (tak mysle i gdzies wyczytalam) przed kapiela. ja raz wykompalam odrazu po spaniu bez papu i darła sie ze sąsiadzi z bloku obok chyba słyszeli :)
"... Temperatura ciała noworodka waha się w granicach 37 - 37,8 stopni C. Jeśli przekroczy górną granicę należy uznać za sygnał niepokojący i przed podjęciem jakichkolwiek działań wezwać lekarza. Najłatwiej zmierzyć temperaturę kładąc malca na brzuchu. Nawazelinowany termometr umieścić w odbycie. Niemowlę bardzo często miewa katar. Jego oddychanie poprawi się przy częstym wietrzeniu pokoju i nawilżaniu powietrza. ..."
Kasia to jest normalna temperatura gorączka u niemowlaka zaczyna się przy 39 stopniach bo jeszce 2 dni temu rozmawiałam z pediatra moja mała ma od 36.6 do 37.5 i to jest normalne że są takie wahania temperatury za to jest mega zafluniona i ma kaszelek już nie wiem co robić o 13 zadzwonię znowu do pediatry jestem ciekawa co mi powie a jak coś.
Magda zaraz wyślę. No co do kąpieli, to ja już wszystkiego próbowałam. Czasami jest ok, patrzy tylko i robi wielkie oczy, ale dosłownie sekundy brakują do płaczu.
Tak jak Magda piszesz, maluchowi chyba jest zimno i dlatego płacze. Kombinujemy jak koń pod górę, ale coraz częściej udaje się Amelkę wykąpać bez płaczu, choć na pewno nie jest zadowolona :)
Tak jak Magda piszesz, maluchowi chyba jest zimno i dlatego płacze. Kombinujemy jak koń pod górę, ale coraz częściej udaje się Amelkę wykąpać bez płaczu, choć na pewno nie jest zadowolona :)