Widok

Styczniowe mamy 2010 cz. 6

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Kasia31 - 2 styczeń - dziewczynka Amelka :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :)
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń

Witam Laski w nowym wątku :) To dopiero 6 a każda z nas już dawno po połówkowym jest :) ale ten czas leci, zaraz 7 miesiąc :) a raczej już :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedyne pocieszenie jest takie że przytyłam 800gram!!! czyli mam na minusie -10,30kg. Ale teraz to chyba już nie przytyję przy tej diecie. Mam tylko nadzieję że w końcu jakiś mały brzuszek będzie u mnie widać, bo dziś na badaniu jak pielęgniarka dowiedziała się że jestem w 6 miesiącu ciąży to dziwnie się na mój brzuch spojrzała i powiedziała "ojjejj nigdy bym nie przypuszczała" Ale prawda taka że z wyglądu bliżej mi do anorektyczki niż kobiety ciężarnej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Kasiu za informację mi wynik wyszedł po 75g 170 :/
Kurcze problem polega na tym, że ja nie mogę ze względu na żołądek jeść ŻADNYCH surowych warzyw i owoców.Więc pomidor, sałata, rzodkiewka, ogórki, kiwi, jabłka, pomarańcze....wszystko odpada. Ziemniaków, nic smażonego. kalafior i brokuły nawet gotowane odpadają. Sama nie wiem co ja mam teraz jeść. Jadłam do tej pory ryz, makaron, gotowana marchewkę i pietruszkę i rybę-nic więcej. Teraz z tego zostaje mi tylko ryba- Koszmar jakiś. Ciemnego chleba też mój żołądek nie toleruje, ale słyszałam o chlebie dla cukrzyków nazywa się chleb orkiszowy spróbuję tego i zobaczymy. Dramat. W glukometr już się zaopatrzyłam i zobaczymy.
mierzy się cukier godzinę po posiłku tak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wbrew pozorom dieta jest smaczna, tylko początki ciężkie i więcej roboty, bo nie można otworzyć lodówki i chwycić na głodnego cokolwiek ;)
Ada, cola, chipsy i wszystkie niezdrowe jedzonka są smaczne i nie ukrywam, że sama je jadłam.
Teraz się wstrzymuję, bo sama już nie wiem czy mam być na diecie, czy nie ;)

Styczniówko, Ciebie to mi żal jest strasznie. Całą ciążę przechodzisz kiepsko i jeszcze ta cukrzyca :(
Jeszcze tylko troszkę i będzie po wszystkim :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj styczniówko, tak mi przykro, że ciężko znosisz ciążę...ale na bank dzidzia Ci wynagrodzi te cierpienia swoim uśmiechem :)

Kasia, ale smakowicie ta twoja dieta wygląda...az mi sie zachcialo czegos dobrego. ja czasem mam wyrzuty, ze sie nieodpowiednio odżywiam, bo nic mi nie jest, to sobie pozwalam na to i owo, czasem nawet parę chipsów, czy szklankę pepsi :( no ale to nie jest oczywiście podstawa mojej diety. nie mniej jednak, straszna mi ochote narobiłas na gotowanego kalafiora :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Styczniówko u mnie po obciążeniu 75g wyszedł brak cukrzycy, wynik chyba 110
Natomiast co jadłam i staram się nadal jeść

Jogurty naturalne (ponieważ nie są one smaczne, to ja kupuję do nich owoce mrożone takie jak maliny i jagody ) Wolę mrożone, bo przy odmrażaniu puszczają sok i jogurt lepiej smakuje ;)

Z owoców jeszcze jem brzoskwinie, kiwi, pomarańcze
Mleko tylko 0,5%
Kawę zbożową raz dziennie
Chleb żytni
Wędlinę nie paczkowaną, bo jest mocniej solona, wiec kupuję tylko w mięsnym świeżą

Staram się nie jeść makaronów i ryżu, ale bez przesady czasami zjem
Ziemniaków bardzo mało ( i tak ich mało jem ) i mało solone

Jabłkami się zapycham
bananów i winogron nie wolno
Kupuję sobie też serek wiejski
Na chleb masz też serki naturalne, do tego pomidor, rzodkiewka, sałata i jakoś nawet smakuje ;)

Obiady gotuję raczej normalnie, tylko mięso smażę na oliwie z oliwek a nie na zwykłym oleju.
Kalafior, brokuły gotuję sobie do tego
Pomidory z cebulką.

Napoje głównie woda mineralna, herbata ( posłodzę sobie pół łyżeczki )

Zaopatrz się w glukometr, bo u mnie okazywało się, że po wielu rzeczach niby zakazanych w ogóle cukier mi się nie podnosił.
W sumie to ja teraz nie wiem czy mam tą cukrzycę, czy nie :/
Bo wynik wyszedł mi już dobry, ale mój gin kazał trzymać dietę :/

Co do szpitala, podobno wizyta w nim polega na trzy dniowym leżeniu, mierzeniu cukru po posiłku, zbieranie całodobowo moczu i USG robią.

Uważam, ze cukier to samemu można sobie mierzyć, szpital do tego nie jest potrzebny.

A tak na marginesie, znalazłam łóżeczko an allegro, bo sama takiego szukam ;) i może którejś z Was się przyda i spodoba :) Bo ja namierzyłam gdzie indziej i raczej z tej licytacji nie skorzystam, choć tanio jak na ten model wraz z szufladą :)

http://allegro.pl/item753023191_lozeczko_radek_vii_teak_z_szuflada_firmy_klups.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia31 mi niestety też wyszła cukrzyca ciążowa :( wynik 186. po 75gram niestety wynik się potwierdził. Jestem trochę załamana bo teraz to nie wiem co ja będę jadła zwłaszcza że do tej pory jadłam 5 rzeczy na raz bo mój żołądek prawie nic nie toleruje. Kasiu powiedz co ty jesz co można a czego nie. dostałam skierowanie do szpitala ale nie pojechałam :/ . Już wszytko w tej ciąży się do mnie przyczepia istny koszmar!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już wtedy o tym bólu nie pamiętałam a nastepnego dnia powiedzialam ze mogłabym juz nastepne dziecko rodzić :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie tak jak pisze Aleksandra, ból da się znieść. Szczególnie, że jak już położą Maleństwo na brzuchu, to ten ból jest wart tych wspaniałych chwil
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny nie ma sie czego bać, boli jak cholera ale jest to ból do wytrzymania.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia, tak właśnie myślałam, że Ty będziesz mogła coś mądrego powiedzieć, bo wkońcu masz wprawę. ja się aż tak strasznie nie boję, w sensie, nie panikuję, bo przecież wiem nie od dziś co i jak. poprostu taka natura ludzka, że to co nieznane, to przeraża.

no ale wiadomo, trzeba to przejśc i dać radę :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ada, nie filmuj się :) Ja jestem po dwóch porodach SN, nie jest to takie tragiczne :) Boli, nie ma co ukrywać, ale da się to wszystko znieść.
Szycie jak dla mnie nie było takie tragiczne. Jedyne co to trzęsłam się jak galaretka, z emocji, wyczerpania i chyba zimna, bo już odsapnąć mogłam, już było po wszystkim.

Naprawdę poród to nie aż taka tragedia. Niektóre dziewczyny nie mają w ogóle odporności na ból, wtedy jest masakra i jak się je czyta, to wydaje nam się, że porodówka to hardcor ;)

Mnie teraz czeka CC i też się boję jak jasna cholera ;) Najgorsze dla mnie jest znieczulenie, ale wiem, że dam radę :) Muszę... Nawet dziś dzwoniłam do anestezjologa po jakieś cenne wskazówki ;)
Wieczorem mam zadzwonić jeszcze raz to postara mi się jakoś pomóc i udzielić cennych rad
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze, po tych wspomnieniach z porodówki zrobiłam sobie istny hardcore i obejrzałam dwa filmiki na You Tube z porodu, takie na żywca... :( ah, i jeszcze mi dziwniej, chociaż może to i dobrze, bo się nastawiam naprawdę na najgorsze, przynajmniej nic mnie nie zaskoczy. najmniej przyjemne w tych filmikach było pokazanie nacięcia, uuuu, aż miękko się robi, ale...musze przyznać, że jak wyjęli dzidziusia i zaczął po chwili krzyczeć, to aż mi łezka poszła :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ada też czytałam te wspomnienia z porodowki i mam podobne odczucia:) Ze moze jednak sie uda i nie bedzie tak koszmarnie:P Dzis mi sie nawet przysnil porod heh....
Mi na przeziebienie pomogło oscillococinum- czy jakos tak;) Po dwoch fiolkach no i litrach herbaty z cytryna i mleka z miodem mi przeszlo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh, no prosze jak nas synchronicznie dopadło :) to zdecydowanie kwestia pogody...zrobiło sie juz tak jesiennie, choc ja lubię taką pogodę, miła odmiana po upałach. Powiem Wam, że ten chłód i charakterystyczny zapach powietrza uświadamia mi, że niedługo już będzie mróz i mże nawet śnieg, a co za tym idzie przyjdzie nam rodzić :)

właśnie poczytałam wspomnienia dziewczyn z porodówki, jakoś mi się dziwnie zrobiło...nawet nie umiem tego określić. z jednej strony strach, a z drugiej nadzieja, że może mi uda się przejśc w miarę lekko...ah co będzie to będzie.

a wracając na ziemię, do przeziębienia, ja mam te krople Euphoribum, ale takie zwykle chyba, no i niby cos tam pomaga, ale to nie ta moc, co Xylometazolin...jedno psiknięcie i można oddychac. mój mąż tez się rozchorowal i siedzimy w domu jak takie dwa śledzie, zawinięci w kocyki, tyle, że on sie tu kolo mnie faszeruje lekami, albo pije ciepłą whisky na rozgrzanie, a ja obok z niczym... :) ah ciekawe, kto pierwszy będzie zdrowy. jeśli ja to stwierdzę, że te Gripexy i inne, to ściema, bo można bez tego.

"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
buuu dziewczynki się pochorowały,współczuje...ja pare tygodni temu tez przechodzilam przeziebienie,udalo mi sie bez tabletek ale za to dluzej trwalo takie wykaraskanie grr,no ale dla naszych skarbków warto to przetrzymac..polecam na katar krople homeop.EUPHORBIUM COMP.S są przeznaczone nawet dla niemowląt i sa bezpieczne w ciazy,polecane przez inne forumki ciążówki stad sie o nim dowiedzialam i mi bardzo pomogł raz dwa i było po katarze.do tego oczywiscie mleko,czosnek,miod 2 razy dziennie i liczne herbatki malinowe i z cytrynką..a ja dzis dalszy etap zakupków he,troszke pozostalo drobiazgow

życzę zdrówka dziewczynki !!! :)))))

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
buu, mnie tez dopadło przeziębienie - idę do lekarza i mam nadzieje, że da mi zwonienie choc na kilka dni...
a poza tym - nic jeszcze nie kupione....
pozadrowienia;):)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też przeziębiona, ale staram się bez lekarstw. Mam nadzieję, ze się uda :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm, ja jakos jeszcze walcze bez tabletek. martwi mnie tylko ten kaszel, bo jest taki mocny i suchy, wszystko mnie w srodku boli, a do tego boje się, żebym za mocno sie przy tym wszystkim nie napinała, bo mam schizę, że spowoduję jakieś skurcze...

no nic, dzis na noc zaaplikuje czosnek, potem będę czekac na poprawe, ajak nie będzie, to do lekarza :(
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jak bylam przeziebiona w ciąży to pilam wapno i bralam neoangin,, polecila mi ginekolog.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc dziewczynki.

miło poczytać o wyprawkach, mi juz chyba nic nie zostało do kupowania, hehe :) jedynie rzeczy dla mnie. teraz to na nic nie mam ochoty, bo sie mocno pochorowałam, kicham, kaszle, smarkam na wszystkie strony...spać nie mogę, bo oddychac nie mam jak..no i leków zadncyh, bo wiadomo, a przez to leczenie zupełnie stoi w miejscu. dziś zjadłam pół opakowania Wit. C, moze to mnie jakoś podbuduje...

no ale mój mały lokator tak się wierci, że przynajmniej o niego jestem spokojna :) mam takie dziwne ważenie, że teraz mnie kopie z innej strony, tak bardziej pod żebrami, chyba zmienił pozycję ataku :) i oczywiście najbardziej fika wieczorem i w nocy, kiedy ja z trudem prubuję zasnąc :))
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry