Widok
Warto zabrać się za nawilżenie wewnętrzne, no i przerzucić się na bardziej naturalna pielęgnację. Ja np od niedawna sama robię sobie sera z olejków, kremy też próbuję. Do tego łykam tabletki oeparol z olejem z wiesiołka, piję 2 litry wody dziennie, mam nawet specjalną apkę do przypominania mi o tym :)
Myślę, że powinnaś spróbować tego co ja czyli azjatyckiej pielęgnacji twarzy, a co to takiego i na czym dokładnie polega przeczytasz na przykład tutaj https://www.hadalabotokyo.pl/pl/beauty-blog/japonska-pielegnacja-twarzy-krok-po-kroku--odkrywamy-rytual-pielegnacyjny/ Dla mnie był to swego rodzaju przełom i mega odkrycie. Oby także u Ciebie się sprawdziło.