Widok
Suknie szyją Ci z takiego materiału jaki sobie wybierzesz z katalogu.
Nie musisz szyć cięzkiej sukni, ja będe miała suknie z cienkiego żakardu i atłasu, więc jest leciutka.
Zgadzam się z Tobą że w Warszawie jest największy wybór, ale niestety ceny nie na moją kieszeń.
Co do obsługi to jest dla mnie równie ważna co wybór sukienki. Po doświadczeniach w dwóch Gdańskich renomowanych salonach sukien ssssłubnych myślałam że odwołam ślub albo pójdę w kostiumie.
Nie musisz szyć cięzkiej sukni, ja będe miała suknie z cienkiego żakardu i atłasu, więc jest leciutka.
Zgadzam się z Tobą że w Warszawie jest największy wybór, ale niestety ceny nie na moją kieszeń.
Co do obsługi to jest dla mnie równie ważna co wybór sukienki. Po doświadczeniach w dwóch Gdańskich renomowanych salonach sukien ssssłubnych myślałam że odwołam ślub albo pójdę w kostiumie.
Nie rozumiem dlaczego wszyscy skupiają się na obsłudze, zamiast poradzić Ci gdzie są ładne sukienki. Bo chyba o to Ci chodzi. Moim zdaniem sukienki Agnes uszyte są z ciężkich materiałów a modele nie są zbyt oryginalne. W salonie Marietta znajdziesz ciekawsze sukienki. Ja kupowałam swoją w Warszawie. Tam dopiero jest wybór...
Wiola napisał(a):
> A ja zdecydowanie popieram pozytywną opinię o obsłudze w
> salonie Agnes. I też trafiłam do pani Wiesi :) Co prawda nie
> znalazłam tam wymarzonej sukni, ale w żadnym innym salonie w
> Gdyni nie okazano mi tyle cierpliwości.
Ja również musze (chcę) przyłączyć się do tej opinii. Wczoraj zamawiałam suknie w Agnes i jestem bardzo bardzo bardzo mile zaskoczona (były również na temat Agnes negatywne opinie) profesjonalną obsługą. Nie lubię natarczywych sprzedawczyń, które juz w progu mnie naspastują. Pani w Agnes gdy weszłam była niewidoczna, dała mi 8-10 minut abym mogła sie sama rozejrzeć po salonie i wtedy dopiero podeszła. Zaproponowała mi właśnie takie modele, które były najbardziej odpowiednie do mojej sylwetki i .
Była bardzo cierpliwa, uśmiechnięta, dyskretna i nie narzucała swojego zdania.
Przyniosła mi do przymierzenia chyba z 16 modeli, a na końcu spytała czy chce się umówić na jakiś termin na wzięcie miary czy przyszłam się tylko rozejrzeć (więc nie próbowała mi niczego wcisnąć!!!)
Pozdrawiam p. W
> A ja zdecydowanie popieram pozytywną opinię o obsłudze w
> salonie Agnes. I też trafiłam do pani Wiesi :) Co prawda nie
> znalazłam tam wymarzonej sukni, ale w żadnym innym salonie w
> Gdyni nie okazano mi tyle cierpliwości.
Ja również musze (chcę) przyłączyć się do tej opinii. Wczoraj zamawiałam suknie w Agnes i jestem bardzo bardzo bardzo mile zaskoczona (były również na temat Agnes negatywne opinie) profesjonalną obsługą. Nie lubię natarczywych sprzedawczyń, które juz w progu mnie naspastują. Pani w Agnes gdy weszłam była niewidoczna, dała mi 8-10 minut abym mogła sie sama rozejrzeć po salonie i wtedy dopiero podeszła. Zaproponowała mi właśnie takie modele, które były najbardziej odpowiednie do mojej sylwetki i .
Była bardzo cierpliwa, uśmiechnięta, dyskretna i nie narzucała swojego zdania.
Przyniosła mi do przymierzenia chyba z 16 modeli, a na końcu spytała czy chce się umówić na jakiś termin na wzięcie miary czy przyszłam się tylko rozejrzeć (więc nie próbowała mi niczego wcisnąć!!!)
Pozdrawiam p. W
Jak nie chcą być ekspedientkami, niech zmienią prace na biurową, przymusu żadnego nie ma, zresztą takiej dennej obsługi jak w farage nigdzie w zadnym salonie nie spotkałam, a obeszłam prawie wszystkie. Jedzenie i picie przy kliencie świadczy tylko o braku kompletnej kultury osobistej panienek tam pracujących i szefostwa, który na to zezwala. Zresztą jedzenie jest najmniejszym grzechem ekspedientek w farage-one są po prostu chamskie i ordynarne, potrafią z niezwykłą skutecznością zrazić do siebie klienta, właśnie tak jak mnie.
> Nie polecam natomiast Farage gdzie panie olały mnie totalnie.
> Odniosłam wręcz wrażenie że im tam przeszkadzam gdyż właśnie
> piły kawę i wcinały ciasteczka! :)
A co ty myślisz że ekspedientki to niewolnice? One te potrzebują w ciagu dnia cos zjeśc i wypić. Robiłam zakupy w Farage i nie odniosłam wrażenia że obsługa nie szanuje klienta, wręcz przeciwnie czułam się tam jak u starych znajomych. Spędziłam tam pół dnia na przymiarkach i mogłam sie przypatrzeć na pracę tych Pań, a szczególnie Pani Bożenki, która uwijała się jak "pszczoła" żeby spełnić marzenia rozkapryszonych Panien Młodych. Tak że nie wciskaj ludziom głupot oceniając ciężką pracę tych pań z pryzmatu 3 minutowego pobytu w sklepie.
Mimo Wszystko Pozdrawiam:)))
> Odniosłam wręcz wrażenie że im tam przeszkadzam gdyż właśnie
> piły kawę i wcinały ciasteczka! :)
A co ty myślisz że ekspedientki to niewolnice? One te potrzebują w ciagu dnia cos zjeśc i wypić. Robiłam zakupy w Farage i nie odniosłam wrażenia że obsługa nie szanuje klienta, wręcz przeciwnie czułam się tam jak u starych znajomych. Spędziłam tam pół dnia na przymiarkach i mogłam sie przypatrzeć na pracę tych Pań, a szczególnie Pani Bożenki, która uwijała się jak "pszczoła" żeby spełnić marzenia rozkapryszonych Panien Młodych. Tak że nie wciskaj ludziom głupot oceniając ciężką pracę tych pań z pryzmatu 3 minutowego pobytu w sklepie.
Mimo Wszystko Pozdrawiam:)))
Ja zdecydowanie polecam salon sukien ślubnych Marietta na Zwirki Wigury, jest to jedyny salon w Gdyni majacy bardzo duży wybór sukien z różnych firm: Agora, Margaret,itp.Kupiłam przepiękną suknię firmy Agora i byłam naprawdę bardzo zadowolona,a też nie mogłam długo się zdecydować.Przemiła obsługa pań z salonu to podstawa,a w mariettcie właśnie obsługa jest najlepsza,miła ,sympatyczna nie narzucająca się. Nikt za mną nie nie łaził jak cień, gdy z poczatku chciałam sobie spokojnie sama przejrzeć suknie.Natomiast NIE POLECAM AGNES!!!!!!!!!!!!!!! Łażą za tobą nachalne baby jakbyś chciała coś ukraść i dziesięć razy pytają się "w czym można pomoc" kiedy ja chciałam sie najpierw rozejrzeć. BARDZO!!!! niemiła obsługa i oklepane suknie wszystkie zdobione różyczkami.Ciągle te same modele,a na wieszakach wiszą jak w ciucholandzie.SZKODA PIENIĘDZY!! i nerwów. W Marietta,jest bardziej estetycznie i zdecydawanie ładniejszy wybór. Mogę polecić jeszcze salon Kamelia Koło Agnes.choć suknie cenowo sięgają nawet 3.500,to jednak modele są niesamowite,i niepowtarzalne.
Agulec napisał(a):
> Z tego widać , że Agnes nie , Farage nie , Marietta nie i te
> mniejsze też nie !!!!!!!!!!!!!!!!!! No i co nam pozostaje ?
> Myślę , że może niech sie każdy sam przejdzie i przekona co mu
> pasuje a co nie , bo to dochodzi do absurdów , każdy widać
> czepia się czego sie da , a to miny i krzywego spojrzenia
> ekspedientki , a to , że za mało ktoś koło kogoś "tanczył" , a
> to ze tren nie tak podpięty i w ogóle wszystko jest do
> d......Niezadowolenie ze wszystkiego i ze wszystkich - może to
> nasza nowa cecha narodowa?!
Agulec proszę, nie denerwuj mnie jeszcze bardziej, bo ta kobieta zrobiła to i tak skutecznie. Nie wiesz co w tym salonie przezyłam, więc nie komentuj tego w ten sposób. Tren nie był nie tak podpięty tylko po prostu spieprzyła mi baba cały fason tego trenu. A okazało się mozna go upiąć inaczej, czego dokonała inna krawcowa. Myślę, że gdyby to Ciebie spotkało też nie potrafiłabyś sie opanować. Niezadowolenie niezadowoleniem, a niekompetencja i ignorancja ekspedientki to inna sprawa. No w kazdym razie życzę Ci, żebyś miała całe życie do czynienia z fachową obsługą.
> Z tego widać , że Agnes nie , Farage nie , Marietta nie i te
> mniejsze też nie !!!!!!!!!!!!!!!!!! No i co nam pozostaje ?
> Myślę , że może niech sie każdy sam przejdzie i przekona co mu
> pasuje a co nie , bo to dochodzi do absurdów , każdy widać
> czepia się czego sie da , a to miny i krzywego spojrzenia
> ekspedientki , a to , że za mało ktoś koło kogoś "tanczył" , a
> to ze tren nie tak podpięty i w ogóle wszystko jest do
> d......Niezadowolenie ze wszystkiego i ze wszystkich - może to
> nasza nowa cecha narodowa?!
Agulec proszę, nie denerwuj mnie jeszcze bardziej, bo ta kobieta zrobiła to i tak skutecznie. Nie wiesz co w tym salonie przezyłam, więc nie komentuj tego w ten sposób. Tren nie był nie tak podpięty tylko po prostu spieprzyła mi baba cały fason tego trenu. A okazało się mozna go upiąć inaczej, czego dokonała inna krawcowa. Myślę, że gdyby to Ciebie spotkało też nie potrafiłabyś sie opanować. Niezadowolenie niezadowoleniem, a niekompetencja i ignorancja ekspedientki to inna sprawa. No w kazdym razie życzę Ci, żebyś miała całe życie do czynienia z fachową obsługą.
A ja jestem bardzo zadowolona i z obslugi jak i z sukienki w Mariecie . Wszystko bylo zgodnie z umowa , panie bardzo mile od samego poczatku do konca , zadnych niespodzianek ani zastrzezen . I jeszcze jedna wazna sprawa , ze moim zdaniem maja tam najwiekszy wybor modeli ,superajskie fasoniki i tyle. Zycze milego wyboru wszystkim niezdecydowanym i glowa do gory.)))... Pozdroffka .
Ja proponuję wybrać się do Salonu - " Sofii Larso ".
i wszystkie wasze problemy się skończą z wybieraniem waszych Sukien Ślubnych. Tam będziecie mieli extra miłą obsługę i dość duży wybór towaru . A na koniec polecam same niespodzianki. THE END.
Od jutra zakładam klub nabitych w butelkę przez Agnieszkę Nowicką z Gdańska. No to cześć !!!!!!!!!!
i wszystkie wasze problemy się skończą z wybieraniem waszych Sukien Ślubnych. Tam będziecie mieli extra miłą obsługę i dość duży wybór towaru . A na koniec polecam same niespodzianki. THE END.
Od jutra zakładam klub nabitych w butelkę przez Agnieszkę Nowicką z Gdańska. No to cześć !!!!!!!!!!
Z tego widać , że Agnes nie , Farage nie , Marietta nie i te mniejsze też nie !!!!!!!!!!!!!!!!!! No i co nam pozostaje ? Myślę , że może niech sie każdy sam przejdzie i przekona co mu pasuje a co nie , bo to dochodzi do absurdów , każdy widać czepia się czego sie da , a to miny i krzywego spojrzenia ekspedientki , a to , że za mało ktoś koło kogoś "tanczył" , a to ze tren nie tak podpięty i w ogóle wszystko jest do d......Niezadowolenie ze wszystkiego i ze wszystkich - może to nasza nowa cecha narodowa?!