Widok

Szczepienie 6w1

Zdecydowaliśmy się szczepić syna szczepionką 6w1. Musimy zakupić ją sami czy mają ją w przychodniach? A jeżeli trzeba zakupić we własnym zakresie to czy są jakieś różne rodzaje/firmy?
Pomocy, jestem zielona w temacie a na wizycie patronażowej usłyszałam tylko "pani sobie poczyta o szczepieniach" :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Będzie w przychodni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W mojej przychodni jest, ale upewnij się przed szczepieniem. I od razu spytaj po ile mają.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie też dzieciaki były szczepione 6w1 i szczepionka zawsze była w przychodni. Parę lat temu koszt ył 190 zł za 1 szczepionkę , ciekawe ile teraz sobie liczą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My zawsze dostajemy receptę od pediatry i kupujemy sami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mamo poczytaj sobie o składzie szczepionki 6w1, poszukaj w internecie co oznacza każdy składnik i jak może wpłynąć to na zdrowie Twojego dziecka.
6w1 to istny koktajl Mołotowa tylko Wam się tak wydaje, że jest to lepsze bo mniej mają ukłuć, ale niestety to jest za dużo naraz na tak malutki organizm.
Powodzenia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10

Ty tez Mamo poczytaj o tych z sanepidu pojedynczych...nieoczyszczonych itd
Proszę czytać na stronach w jez ang ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję za podpowiedzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mój syn po drugiej dawce w wieku 3 miesięcy 6w1 + pneumo + rota dostał wrzasku w gabinecie, momentalnie opadł z sił, nawet nie opadł, a padł.. ok 14h snu i na jakieś 2 tygodnie regresu w rozwoju, oczywiście wszyscy mi teraz mówią że to jest normalne, każde powikłanie dla nich normalne. Lekarze pchają w dzieciaki ile się da żeby wyrobić normę. Ostrzegam, mój syn miał zdiagnozowane wzmożone napięcie, w dniu szczepienia miał jakieś uczulenie na buzi, mimo to władowała w niego te g*wno, nic im nie przeszkadza, jak się przychodzi później że dziecko się kompletnie zmieniło, zachowuje się jak nie moje "to nie przez szczepienie". Ostrzegam też przed psychopatami w tych białych fartuchach, którzy nie patrzą na stan zdrowia tylko żeby złotówki spływały od koncernu farmaceutycznego, ufaj własnej intuicji, jak tylko coś nie tak jest z dzieckiem nie szczep, katar, nawet czerwone gardło, nie szczep bo mogą być powikłania, później samemu się z tym zostaje.. Nikt mi nie odda prawie 40dni wolnego z pracy które muszę brać żeby latać na rehabilitacje, pieniędzy na badania...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10

Nawet jak ktoś ma dystans do przekładania szczepień, nie wierzy w powikłania, proponuje kierować się własną logiką:
dziecko 3 miesiące, niedojrzały organizm w którym jeszcze wiele musi zajść żeby dojrzeć, ładują szczepionkami 8w1 !
Teraz dla porównania dorosły człowiek, którego system immunologiczny się już wykształcił, można powiedzieć że ile razy ma bardziej wyrobiony układ odpornościowy niż 3 miesięczne niemowlę? 2 razy, 3 razy, 4 razy, może pięć?
Załóżmy że 3-4 razy, teraz sobie przemnóżcie jeśli dziecku 3 miesięcznemu podaje się 8w1 to dorosłemu z 4x bardziej rozwiniętym układem immunologicznym i nerwowym, odpowiednio nie powinno nic się stać po szczepionce 32w1, tak 32 szczepionki na raz, pokażcie mi lekarza teraz który zdecyduje się wziąć taką szczepionkę skoro twierdzi że układ odpornościowy dorosłego jest 4x bardziej rozwinięty??!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

No wiesz... 6w1 chyba wystarczyło na jedną wizytę. Ale nie, wpakowałaś w dzieciaka jeszcze rota i pneumokoki. A na grypę nie chciałaś zaszczepić tak przy jednej wizycie? Jezu, trzeba było wpakować aż tyle. Mogłaś przecież zrobić 6w1, a potem rote, a potem pneumo. Ale nie, nie chciało się jeździć czy co?... A potem wielkie zdziwienie....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Możesz sobie wypisywać mądrości po zdarzeniu, tak jakby wypisać liczby trafione w lotka zaraz po losowaniu, do rynsztoka takie mądrości możesz zanieść.
Też miałem kiedyś podejście typu co za idioci nie szczepią dzieci, do kotła ich i ugotować, jak lekarz zapewnia że lepiej dać takie szczepionki to się mu ufa, ufa się do czasu aż na własnej skórze się nie przekonasz o skutkach ubocznych szczepień o których może gdzieś słyszałaś w tv, internecie, ale nigdy nie wierzyłaś że to jest naprawdę, że się tobie przytrafi, ufasz jak ja ufałem do czasu aż właśnie twojemu dziecku to się dzieje, wtedy zaczynasz czytać i wątpić w te dobrodziejstwa.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Wiadomo, że raz na ileś tam dzieci jest jakiś skutek uboczny. Tak był zawsze, jest i będzie. A inne leki to co. Ludzie masowo zjadają różne prochy, witaminki, leki na grypę, na katar, na ból gardła. Przeczytałeś kiedyś ile każde z tych świństw ma skutków ubocznych? Można umrzeć od każdego leku bez recepty, a jednak ludzie jedzą masowo i hurtowo, i nikt się tym nie przejmuje. Tak samo szczepienie. Obojętnie dzieci czy dorosłych, raz na ileś tam będzie coś nie tak. Zwykła statystyka. Jak szansa na to, że siadasz w samolot, który spadnie i się rozbije. Ludzie latają chociaż każdy wie, że jest szansa 1 na ileś, że nie doleci. Nie ma 100 % pewności bezpiecznej szczepionki, bezpiecznego leku na grypę czy bezpiecznej podróży. I wszystko.

PS / Osobiście uważam, że jedno szczepienie i to aż 6w1 na jednej wizycie wystarczy. Po co ta masówka? A teraz zdziwienie, że coś tam było nie tak. Trzeba było ograniczyć ryzyko i nie pakować kilku szczepionek na jeden raz. Biedne dziecko... Ja swoim nigdy nie fundowałam takiego badziewia hurtem.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mamo, ja nie mieszam szczepień...
Kazde 6w1...pneumo i rota w odstepach 6-8 tygodniowych.
Nawet katar powodowal, ze odwolywalam szczepienie...
Troche samodzielnego myslenia i intuicji Mamo.
U nas zero nop-ow ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja tak samo. Jak dziecko było jakieś podejrzane, że może jednak wizja przeziębienia nadchodziła, to nie szliśmy na szczepienie i tyle. To co mogłam robiliśmy i robimy zawsze latem kiedy jest najmniejsza szansa, że dzieci są chore lub zaraz po szczepieniu złapią jakieś przeziebienie.
W życiu nie zafundowałabym dzieciom kilka szczepień na jednej wizycie. Masakra. Raz na jakimś szczepieniu obowiązkowym zapytałam panią o szczepienie na ospę i od razu pani stwierdziła, że może zaszczepić od razu za jednym zamachem. No bez przesady. Powiedziałam, że nie ma mowy i wróciliśmy szczepić dzieciaki na ospę po 3 miesiącach, latem.
Tak więc jak wyżej, trochę logicznego myślenia.
Nigdy nie mieliśmy problemów ze skutkami po szczepieniach. U nas w rodzinie, wsród znajomych, sąsiadów, dosłownie wszędzie, szczepi każdy dzieciaki, dużo też na te płatne dodatkowe szczepienia i nikt nie miał problemów po szczepieniach. Ale nikt nie robił takich głupot jak hurtowe szczepienie. No w głowie sie nie mieści...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Wszystko jest do czasu... A jak już się coś stanie to czasu nie cofniesz i dziecku zdrowia nie zwrocisz... Zachorowania i przechorowanie każdej z tej chorób niesie ze sobą niższe prawdopodobieństwo niż to że dziecko dostanie NOP i np cofnie się w rozwoju albo dostanie zapalenia mózgu. Ludzie sami nie byliście szczepieni na połowę tego co teraz daje się tak malutkim dzieciom... Przejrzyjcie na oczy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Pierwsza Komunia w domu,catering (12 odpowiedzi)

Witam serdecznie.Mam pytanie,czy któraś z mam wyprawiała I Komunię Św. swego dziecka w domu...

Rejestracja/zameldowanie dziecka (22 odpowiedzi)

Są wątki ale bardzo stare, dlatego pytam :) Dziecko rodzi się w szpitalu w Gdańsku, my mieszkamy...

wzdecia (26 odpowiedzi)

Dziewczyny od 3 dni juz nie wymiotuje ale mam coraz gorsze wzdecia i czuje jakby mi mialo zoladek...

do góry