Widok
Ja nigdy nie słyszałam,że w buzi w przełyku są krosty.U mnie w rodzinie wcześniej tak nikt nie miał.To mnie przeraża troche.Ja sama chodziłam do zarażonych żeby przejść chorobe szybciej bo im później tym gorzej.Zresztą wolałabym żeby był troche wiekszy tak z rok bo teraz to bym panikowała pewnie troche.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
Ja też zaczęłam się zastanawiać bo teraz podobno szaleje ospa.Mój kuzyn miał w buzi aż zakażone i kobieta w telewizji mówiła o tym że jej dziecko 2 dni nie jadło przez to.Tylko dlatego mnie to przeraża troche.Ja też przechodziłam ospe jak byłam mała i miałam niewiele krost za to moja siostra 8 lat stersz juz miała gorzej.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
Akurat spotkałam się z teoriami, które co innego mówią o szczepieniach u AZS-owców.
AZS jest chorobą z autoagresji, szczepionki mocno stymulują system autoimmunologiczny, który często niedługo po szczepieniu "szaleje", zaostrzając choroby (zwłaszcza, jeśli ktoś przyjmuje kilka szczepień w krótkim czasie, jak nasze dzieci.
Osoby z chorobami autoimmunologicznymi powinny mocno zastanawiać się nad każdym szczepieniem.
Sama miałam mocne zaostrzenie chorób po szczepieniu p. WZWB, inna osoba z mojej rodziny tak samo.
Za to ospę przeszłam łagodnie, mimo AZS.
AZS jest chorobą z autoagresji, szczepionki mocno stymulują system autoimmunologiczny, który często niedługo po szczepieniu "szaleje", zaostrzając choroby (zwłaszcza, jeśli ktoś przyjmuje kilka szczepień w krótkim czasie, jak nasze dzieci.
Osoby z chorobami autoimmunologicznymi powinny mocno zastanawiać się nad każdym szczepieniem.
Sama miałam mocne zaostrzenie chorób po szczepieniu p. WZWB, inna osoba z mojej rodziny tak samo.
Za to ospę przeszłam łagodnie, mimo AZS.
w maju mój 3 latek miał ospę, przytargał z przedszkola. 2 tygodnie póżniej nasz 9 miesięczniak się zaraził.
ogólnie byli bardzo wysypani, młodszy wręcz makabrycznie, prawie miejsca nie było na ciałku bez krost. najgorsze są pierwsze trzy dni, potem już z górki. da się przeżyć jeśli się odpowiednio pielęgnuje ciało.
ja się cieszę, że i oni i my mamy juz to za sobą, a maluchy nie będą nic pamiętać!
nie byli szczepieni i nawet po tym doświadczeniu bym ich nie zaszczepiła. raz, że szkoda kasy na to, a dwa - i tak są bardzo nafaszerowani innymi szczepionkami obowiązkowymi.
jak czytałam w necie o ospie, właśnie bardzo mało mówi się o poważnych komplikacjach. jedyne to jakies nadkażenia itp. ale to pewnie nie ma wpływu jako tako na funkcjonowanie organizmu w późniejszym wieku.
kiedyś wszyscy chorowali na ospę, głownie jako dzieci i też nie słyszałam o tym aby ktoś miał jakieś dolegliwości z tego powodu. jedynie co, to może jakieś pojedyńcze blizny po krostach.
są gorsze choroby, więc może tą kasę przeznaczyc na coś innego - inne szczepienie itp.
ogólnie byli bardzo wysypani, młodszy wręcz makabrycznie, prawie miejsca nie było na ciałku bez krost. najgorsze są pierwsze trzy dni, potem już z górki. da się przeżyć jeśli się odpowiednio pielęgnuje ciało.
ja się cieszę, że i oni i my mamy juz to za sobą, a maluchy nie będą nic pamiętać!
nie byli szczepieni i nawet po tym doświadczeniu bym ich nie zaszczepiła. raz, że szkoda kasy na to, a dwa - i tak są bardzo nafaszerowani innymi szczepionkami obowiązkowymi.
jak czytałam w necie o ospie, właśnie bardzo mało mówi się o poważnych komplikacjach. jedyne to jakies nadkażenia itp. ale to pewnie nie ma wpływu jako tako na funkcjonowanie organizmu w późniejszym wieku.
kiedyś wszyscy chorowali na ospę, głownie jako dzieci i też nie słyszałam o tym aby ktoś miał jakieś dolegliwości z tego powodu. jedynie co, to może jakieś pojedyńcze blizny po krostach.
są gorsze choroby, więc może tą kasę przeznaczyc na coś innego - inne szczepienie itp.
Hmmm watek o ospie, a tu piszecie o pneumo i meningo...
Wczoraj bylam u pediatry-niekiedy jest anty na szczepienia-zalezy jakie. Moj synek jest AZS-owcem i jej opinia nt. szczepienia na ospe jest taka by szczepic chociaz 1 raz...dlatego,ze dzieci z ATZ moga bard\ziej ostro przejsc ospe, ich skora jest wrazliwa i stad moze byc bardzo duzo krostek. Na moje pyt czy np jak zaszczepie to czy przypadkiem nie zachoruje w starszym wieku i gorzej ja zniesie odpowiedziala,ze to nei ma znaczenia;/ nie iwem jeszcze cyz zaszczepie;/
Wczoraj bylam u pediatry-niekiedy jest anty na szczepienia-zalezy jakie. Moj synek jest AZS-owcem i jej opinia nt. szczepienia na ospe jest taka by szczepic chociaz 1 raz...dlatego,ze dzieci z ATZ moga bard\ziej ostro przejsc ospe, ich skora jest wrazliwa i stad moze byc bardzo duzo krostek. Na moje pyt czy np jak zaszczepie to czy przypadkiem nie zachoruje w starszym wieku i gorzej ja zniesie odpowiedziala,ze to nei ma znaczenia;/ nie iwem jeszcze cyz zaszczepie;/
Z tego co wiem (a jestem kompletnym laikiem, sprzedaję jak kupiłam) nie ma czegoś takiego jak "ogólne podnoszenie odporności" przez szczepionkę. Szczepionka chroni tylko i wyłącznie przed tymi szczepami, które w niej się znajdują. Dlatego nieskuteczna jest szczepionka na rota (zbyt wiele szczepów) i meningokoki (dostępna szczepionka chroni przed rzadziej u nas występującymi odmianami).
Szczepionka nie może też "uchronić przed sepsą", bo sepsa to nie jest choroba wywołana przez konkretny wirus, tylko silne zakażenie organizmu bakteriami lub wirusami. Więc szczepionka może uchronić tylko przed bardzo konkretnymi przyczynami sepsy, ale innymi już nie.
Szczepionka nie może też "uchronić przed sepsą", bo sepsa to nie jest choroba wywołana przez konkretny wirus, tylko silne zakażenie organizmu bakteriami lub wirusami. Więc szczepionka może uchronić tylko przed bardzo konkretnymi przyczynami sepsy, ale innymi już nie.
ja Kubę szczepiłam na pneumo i na rota. Miałam zamiar go posłąć do żłobka, głównie stąd ta decyzja (ostatecznie chyba nie pójdzie). Mimio to zapalenie oskrzeli dwa razy się przyplątało,ale nie było jakoś ciężkie, raz miał jelitówkę,ale tego akurat jestem świadoma, że szczepionka na rota nie jest na wszystkie szczepy.
Ja na poczatku nie chcialam szcepic na pneumo ale przekonala mnie kolezanka ktorej mama pracuje w sanepidzie i tam dosc dobrze temat szcepionek maja rozeznany z racji wyksztalcenia :)
Najbardziej boje sie sepsy i mam nadzieje ze szczepionka faktycznie przed nia chroni, a co do wzmocnienia odpornosci to nie wiem ale jakis czas temu synek kolezanki byl w szpitalu bo ze zwyklej infekcji wyszlo pneumokokowe zapalenie ucha (a byl szczepiony) :/
Najbardziej boje sie sepsy i mam nadzieje ze szczepionka faktycznie przed nia chroni, a co do wzmocnienia odpornosci to nie wiem ale jakis czas temu synek kolezanki byl w szpitalu bo ze zwyklej infekcji wyszlo pneumokokowe zapalenie ucha (a byl szczepiony) :/
A właśnie, co do pneumo.... pewnie się lepiej znacie niż ja sama :).
Doktor mi zaleciła jako podciągnięcie odporności, podobno zwiększa odporność i dzieci rzadziej łapią jakieś zapalenia oskrzeli itd.
Zastanawiam się, bo Młoda już kilka razy zastrzyki miała na zap. oskrzeli i chciałabym jej to darować.
Czy rzeczywiście jest tak jak mi doktorka powiedziała?
Doktor mi zaleciła jako podciągnięcie odporności, podobno zwiększa odporność i dzieci rzadziej łapią jakieś zapalenia oskrzeli itd.
Zastanawiam się, bo Młoda już kilka razy zastrzyki miała na zap. oskrzeli i chciałabym jej to darować.
Czy rzeczywiście jest tak jak mi doktorka powiedziała?