Widok
Dzięki wielkie:) w takim razie może orientujesz sie jak wygladaja sale do porodu rodzinnego? i czy zaraz po porodzie mąż moze zostac z nami czy już mu dziękują? Jaka generalnie jest opieka? Mam jakiegos dziwnego stracha ze polozne bedą sie darły na mnie jak czegoś nie bede potrafiła zrobic itp. Trochę Cie zasypałam pytaniami:)
Są tylko trzy czyli jest ryzyko, że jak trafisz na moment kiedy będzie więcej porodów to będziesz rodziła tak jak inne przyszłe mamy tylko za kotarką. Sale rodzinne są czyste i ładne z nowoczesnymi łóżkami (widziałam wszystkie bo zwiedzałam podczas zajęć w szkole rodzenia) i tylko jedna ma wannę z hydromasażem ale do łazienki jest bardzo blisko. Niestety na sali poprodowej mąż już nie może z Tobą przebywać, nikt tam nie może wchodzić ale jest wydzielony pokój "odwiedzin", do którego Ty możesz przyjść niestety dzidziuś będzie musiał zostać za szybką, czyli tatuś będzie mógł przez cały Twój pobyt w szpitalu tylko pomachać do swojej pociechy.
my mieliśmy poród rodzinny (i powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie innego), mieliśmy taką malutką salę a generalnie wygląd w tej sytuacji nie ma najmniejszego znaczenia ;) (taki normalny pokoik) mąż może zostać 2 godziny po porodzie z tobą na sali (bo przez tyle czasu się zostaje na tej porodówce). może przecinać pępowinę i poźniej pojść z połozną i patrzeć na mierzenie, ważenie, czyszczenie dzidziusia (no i może robić fotki przy tym!). położne są bardzo fajne - mnie się pytały czy potrafię oddychać, poprosiłam żeby mi powiedziały i to zrobiły. mówią generalnie co ze sobą robić ;) a przy bólach partych to już same mi mówiły że mam (i kiedy mam) krzyczeć i co robić żeby się maluch dobrze ułożył. prysznic jest na korytarzu (minus- jak ja chodziłam to śmierdziało papierosami bo chodzą tam palić kobiety, które leżą na patologii :/). ja miałam problem, że miałam skórcze a rozwarcia było brak ale w pewnym momencie wydawało mi się że zaczęły się bóle parte (na sr mówiła babka że są to takie jak by się chciało wypróżnić i że trzeba wtedy pójśc się zapytać położnej czy można rzeczywiście iść do toalety czy to już są te parte) ale położna mówiła że to jeszcze niemożliwe, kiedy po jakimś czasie sprawdziła to okazało się, że to rzeczywiście było już to (moja rada- jednak czasem lepiej "pomarudzić" i zaufać intuicji).
Fiu no to trochę sie uspokoiłam:) Nie zalezy mi na super extra warunkach chce szybko i sprawnie urodzic i wiac do domku wiec wyglad ma srednie znaczenie dla mnie, wazniejsza jest opieka.
Skoro tatus moze byc 2 h po porodzie ze mna to nie kumam kiedy niby oglada dzidzie przez szybe(kojarzy mi sie to z filmami) bo na nastepny dzien chyba normalnie moze juz nas odwiedzic tak?
Skoro tatus moze byc 2 h po porodzie ze mna to nie kumam kiedy niby oglada dzidzie przez szybe(kojarzy mi sie to z filmami) bo na nastepny dzien chyba normalnie moze juz nas odwiedzic tak?
po tych 2 godzinach przewożą ciebie i dziecko na oddział położniczy i tam już niestety tata nie wejdzie... wtedy już tylko ty będziesz mogła wyjść na odwiedziny a dzidzia zostaje właśnie za szybą (to jest moim zdaniem bardziej "korytarz"odwiedzin;). ma to swoje plusy i minusy (wiadomo zarazki). 2 doby da się wytrzymać, my byłyśmy 4 i było mi ciężko.
ja rodziłam w Wejherowie 1,5 roku temu, dziecko zostało normalnie umyte pod wodą, sala porodowa ogromna z prysznicem, piłką, fotelem sako, krzesłem do porodu (jesli masz ochotę tak rodzić, z mega wygodnym łóżkiem porodowym....a do porodu możesz przyjąć każda pozycję stojącą, siedzącą, klęczącą, jaka Ci pasuje. Mąż jest podczas całego porodu - robi fotki, potem jest przy mierzeniu i później ma prawo razem z Tobą siedzieć w pokoju poporodowym, biorąc dziecko na ręcę, Było super. nei załapaliśmy żadnych chorób.