Widok
ja mialam cc w kwietniu 2013 z powodu braku postepow porodu,przyjechalam chwile po polnocy bo odeszly mi wody,mialam slabe skurcze..podali mi nad ranem oxy,ale oprocz bolesnych skurczy nic to nie dalo,bo mialam 1 palec rozwarcia,lekarz powiedzial,ze bedzie cc,ale jeszcze z 2h poczekamy,az szyjka sie zgladzi czy cos ;) bo to podobno lepiej...wiec o 13:30 mialam cc w sumie po 13h od odejscia wod...ale tak naprawde meczylam sie pare godzin tylko( po podaniu oxy)
Ja miałam tam cc w tym miesiącu, umówione dzień przed ze względu na położenie miednicowe. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z opieki, wsparcia i zainteresowania i nie zgadzam się z negatywnymi opiniami o tym szpitalu. Jak dla mnie dobrzy lekarze, położne i pielęgniarki - kochane, a to chyba najważniejsze, samego cięcia nie pamiętam całe szczęście:)) Oczywiście zawsze można się do czegoś "przyczepić", ale to tyczy się każdego szpitala.
mi też było bardzo ciężko, bolało strasznie, ale i ja i koleżanki czułyśmy się swobodniej, wszystkie z pierwszym dzieckiem, babeczka od laktacji przychodziła przynajmniej 3 razy dziennie i dosłownie wisiałyśmy z piersiami na wierzchu, przy odwiedzających pewnie wyszłybyśmy ze szpitala i od razu przestawiły się na butlę, akurat tak się złożyło że miałyśmy problemy z karmieniem, ale dzięki tej swobodzie jakoś się udało przystawiać maluchy :)
Macie racje power na pewno bedzie bo juz nie moge sie mojej malutkiej doczekac:) no i racja z tymi odwiedzinami moja siostra byla sama na sali. ja nie mam za miaru za to placic, wole cos kupic dla dziecka. Jakos na pewno dam rade, nastawiam sie pozytywnie.Z przewijaniem itp nie bedzie problemu bo od pierwszych godzin zycia zajmuje sie moim siostrzencem a juz ma 6 latek ;)Dzieki dziewczyny za odpowiedzi, zazdrosze Wam ze juz macie swoje pociechy przy sobie:)
w momencie kiedy nie ma się sali jednoosobowej to lepiej że nie ma odwiedzin na sali, nie wyobrażam sobie żeby cały dzień tabuny ludzi przewijało się przez 3-4 osobowy pokój, człowiek rozbabrany w tym wyrze, podkłady, cieknące mleko, płaczące dzieci itp :P brak odwiedzin to zaleta redłowa, mi kazali się dźwignąć z wyra po ok 20 godz, ale już bez cewnika :)
Dasz radę, naprawdę. Ja jestem panikarz, i z dziećmi nie miałam żadnego doświadczenia, ani nie przewijałam ani nie miałam na rękach niemowlaka. A mimo bólu dałam radę, bo masz jednak tego powera i szczęście z powodu urodzenia swojego dziecka. Myśl pozytywnie, że może coś tam Cię zaboli ale będziesz mieć za to cudowną nagrodę - swoje dzieciątko!
Hehe, dzieki, troche mnie uspokoilas, sama sie sobie dziwie, bo sprawy typu zabiegi, zastrzyki i ogolnie lekarzy znosze dobrze ale na tle tego porodu i cewnikowania to ogarnia mnie panika. dodatkowo boje sie jak sobie poradze sama nie dosc ze po cesarce to jeszcze z tym okropnym bolem kregoslupa, ktory byl nie do zniesienia bez ciazy a teraz to jest naprawde koszmar. jedyne doswiadczenie jakie mam to porod siostry ale ona rodzila w anglii a tam moglysmy z mama byc przy niej caly dzien.
Olivka - nie bój się, wiele kobiet to miało. Ja to jestem mały panikarz i dałam sobie super radę. Personel jest naprawdę pomocny i serdeczny.
Ja maiłam cc po 20 i rano kazali mi wstać i przenieśc się z sali pooperacyjnej na poporodową. Było ciężko, bo mialam wrażenie że pęknie mi rana i bolało, do tego miałam ligninę między nogami i cewnik.
Odwiedziny są po godzinie 13.00. Po cc jest się 4 doby jak jest wszystko w porządku z Tobą i dzieckiem.
Ja maiłam cc po 20 i rano kazali mi wstać i przenieśc się z sali pooperacyjnej na poporodową. Było ciężko, bo mialam wrażenie że pęknie mi rana i bolało, do tego miałam ligninę między nogami i cewnik.
Odwiedziny są po godzinie 13.00. Po cc jest się 4 doby jak jest wszystko w porządku z Tobą i dzieckiem.
Dzieki winogrona ;) sorry ze Was tak dziewczyny zameczam ale chcialabym jak najlepiej sie przygotowac psychicznie do tego co mnie czeka. Czyli rozumiem, ze wyciagaja mala po 12stu godzinach wstaje na wlasne nogi czyli jesli bede miala umowione cc na rano to juz w ten dzien nikt mnie nie odwiedzi? nastepnego dnia musze sie transportowac do tego pokoiku jesli ktos przyjdzie, a ile mniej wiecej moze trwac taka wizyta? A w szpitalu jest sie 3 pelne doby czy na 3ci dzien sie wychodzi?
tez miałam cc w redłowie, po boli niemiłosiernie, zwleczenie się z wyra na każde zawołanie dziecka to byla dla mnie masakra, ale i tak wolałabym mieć go przy sobie :P pomoc położnych zależy tylko od tego na kogo trafisz a nie od szpitala, także chyba nie ma co pchać się do gdańska,
na sali nie ma odwiedzin, są w takim korytarzo-pokoju przed oddziałem, uważam że to akurat plus, chociaż przed porodem byłam do tego negatywnie nastawiona
na sali nie ma odwiedzin, są w takim korytarzo-pokoju przed oddziałem, uważam że to akurat plus, chociaż przed porodem byłam do tego negatywnie nastawiona
Dziękuję Novia8 za odpowiedź, możesz mi jeszcze powiedzieć jak to jest z odwiedzinami? No i jak z braniem prysznica po cesarce? Jestem rozbita, znajoma miała cesarke w Gdańsku bo sobie coś tam zalatwiła na wzrok i namawia mnie z całych sił, jest zadowolona. Ja cały czas myślałam, że urodzę naturalnie a neurolog kategorycznie mi zabrania. Suma sumarum wolę chodzić na własnych nogach niż rodzić naturalnie kosztem inwalidztwa, ale okropnie się boję tej cesarki.
Hej ja urodziłam 30 lipca. Poród miał być siłami natury ale okazało się to niemożlwie w moim przypadku i po wielu godzinach lekarze zadecydowali o cesarskim cięciu. Nie powiem ból okropny ale patrząc na mojego synka było warto. Personel jest pomocny i życzliwy. Ale faktycznie 12 godzin po operacji każą wstać i dają Ci dziecko. Ponoć to dla Twojego dobra, im szybciej się ruszysz po cesarskim cięciu tym lepiej. Dla mnie to była niezła szkoła życia. Powodzenia, grunt to się dobrze nastawić i to że Twoje bóle będą wynagrodzone dzieciątkiem :)
Hej dziewczyny! ja mam termin na koniec pazdziernika/ poczatek listopada i strasznie sie juz stresuje. prawdopodobnie bede miala cesarke ze wzgledu na problemy z kregoslupem ale slyszalam ze w Redlowie nie jest tam za fajnie. podobno maja Cie gdzies i nie pomagaja.. czy ktoras z was miala tam cesarke?