Widok
Tak see myślę, że
gdyby zebrać do kupy wszystkie kłódki, które porozwieszała - w ostatnim czasie - Szanowna Osoba w postaci Adminaa137 i sprzedać na złom to można by zrobić imprę.
A następnie sprzedać puste butelki i zrobić małą imprezę.
Mam nadzieje, że nie zabrzmiało sarkastycznie.
To taki żart w mym stylu.
Pozdrawiam
Dla Anki.
www.youtube.com/watch?v=AXLAT9nbQgI
A następnie sprzedać puste butelki i zrobić małą imprezę.
Mam nadzieje, że nie zabrzmiało sarkastycznie.
To taki żart w mym stylu.
Pozdrawiam
Dla Anki.
www.youtube.com/watch?v=AXLAT9nbQgI
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Zapomniałem oddać żelastwo. Proszę.
http://forum.trojmiasto.pl/moj-muzyczny-kacik-t130207,1,30.html
http://forum.trojmiasto.pl/moj-muzyczny-kacik-cz-2-t560183,1,30.html
http://forum.trojmiasto.pl/moj-muzyczny-kacik-cz-3-t560184,1,30.html
http://forum.trojmiasto.pl/moj-muzyczny-kacik-cz-4-t560185,1,30.html
http://forum.trojmiasto.pl/Watek-bez-znaczenia-t559838,1,30.html
Jak któregoś nie będziesz używał daj znać.
http://forum.trojmiasto.pl/moj-muzyczny-kacik-t130207,1,30.html
http://forum.trojmiasto.pl/moj-muzyczny-kacik-cz-2-t560183,1,30.html
http://forum.trojmiasto.pl/moj-muzyczny-kacik-cz-3-t560184,1,30.html
http://forum.trojmiasto.pl/moj-muzyczny-kacik-cz-4-t560185,1,30.html
http://forum.trojmiasto.pl/Watek-bez-znaczenia-t559838,1,30.html
Jak któregoś nie będziesz używał daj znać.
Pet shop boys:-)
http://m.youtube.com/#/watch?v=n2aMaMkDwTA
http://m.youtube.com/#/watch?v=n2aMaMkDwTA
a propos rzeczonej prywatki za żelastwo :) http://www.youtube.com/watch?v=QCjdPGm8mG0
prywatki dobra rzecz;)
http://youtu.be/VQZrYtErNd0
http://youtu.be/VQZrYtErNd0
C, czyli seanse trwają. Dobrze wiedzieć ;)
Cholibka, zmarzłam dzisiaj, trzeba się żwawo poruszać :)
http://www.youtube.com/watch?v=QzhbGaCwBzs
Cholibka, zmarzłam dzisiaj, trzeba się żwawo poruszać :)
http://www.youtube.com/watch?v=QzhbGaCwBzs
hehehe http://www.youtube.com/watch?v=BC9sQNCoOJ0 , że też to znalazłam - i, ze zapamiętałam ! :D
Leć.
Najpierw przeczytaj to: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/61882/bar-mccarthy-ego
Byłem w tym pubie z okładki też, na końcu południowej Irl.
Dalej jest już tylko zapomniana wyspa.
Z pustymi domami, sklepem czynnym 4 godz (w sezonie) kościołem raczej nieczynnym, i skalnymi półkami i łąkami. Z rybami i fortyfikacjami też zapomnianymi gdy broni się przed Angolami.
Miasto Casteltown Bere.
Zatoka Bere.
Połódniowy zachód.
Island Bere.
Najpierw przeczytaj to: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/61882/bar-mccarthy-ego
Byłem w tym pubie z okładki też, na końcu południowej Irl.
Dalej jest już tylko zapomniana wyspa.
Z pustymi domami, sklepem czynnym 4 godz (w sezonie) kościołem raczej nieczynnym, i skalnymi półkami i łąkami. Z rybami i fortyfikacjami też zapomnianymi gdy broni się przed Angolami.
Miasto Casteltown Bere.
Zatoka Bere.
Połódniowy zachód.
Island Bere.
Zmarzłam.
Pora wkładać na siebie ze 2 polary.
I trzeba znalezc rękwiczki.
Czy ktoś widział gdzies w sklepach fajne cieple rekawice jednopoalczaste?
Te z pięcioma to mnie nie grzeją.
Dziś wchodzą do lasu miałam drobną przygode.
Ciemno. Miedzy drzewami jakaś postać.
Więc ja odważnie, a jednoczesnie dając do zrozumienia, że jestem z bestią, anie psem zapytałam:
- przepraszam, czy pan moze ma psa, bo mój samiec jest czasem jak pies morderca
Na to męski głos odpowiedział:
-nie, ja tu tylko sikam.
ufffff
Natomiast nad morzem wciąż jeszcze było ciemno. W oddali oświetlone statki. I na moje nieszczęście przypomniał mi się statek z horroru kinga
'ręka mistrza". Co prawda tamten nie byl oswietlony, ale nigdy nie wiadomo. Zawsze mogło coś się zmienić.
Dokończę ciepła herbatkę miętową.
Nie mam pojęcia czy pan c lubi kawe.
Ja za to nie lubie. i nie pijam. Chyba ze raz na ruski rok. albo rzadziej.
Pora wkładać na siebie ze 2 polary.
I trzeba znalezc rękwiczki.
Czy ktoś widział gdzies w sklepach fajne cieple rekawice jednopoalczaste?
Te z pięcioma to mnie nie grzeją.
Dziś wchodzą do lasu miałam drobną przygode.
Ciemno. Miedzy drzewami jakaś postać.
Więc ja odważnie, a jednoczesnie dając do zrozumienia, że jestem z bestią, anie psem zapytałam:
- przepraszam, czy pan moze ma psa, bo mój samiec jest czasem jak pies morderca
Na to męski głos odpowiedział:
-nie, ja tu tylko sikam.
ufffff
Natomiast nad morzem wciąż jeszcze było ciemno. W oddali oświetlone statki. I na moje nieszczęście przypomniał mi się statek z horroru kinga
'ręka mistrza". Co prawda tamten nie byl oswietlony, ale nigdy nie wiadomo. Zawsze mogło coś się zmienić.
Dokończę ciepła herbatkę miętową.
Nie mam pojęcia czy pan c lubi kawe.
Ja za to nie lubie. i nie pijam. Chyba ze raz na ruski rok. albo rzadziej.
"Tak see myślę, że" jesień to fajna pora roku.
Dość zimno, wietrznie, czasem mokro. Spacery w liściach po kostki.
Las pachnie całkiem inaczej niż latem.
W niektórych miejscach wciąz czuć zapach grzybów.
Coś tam c pisał, że znalezliśmy podgrzybki i opieńki.
Podgrzybki to tak, ale te wg Niego opieńki to wyglądały jak małe piegowate brazowe muchomorki.
Nie zerwałam ich. Wybacz c, nie mam zaufania do Twojej znajomosci grzybów.
Morze jest takie wzburzone.
Mamy fajne miejsce do mieszkania. Całkiem wyrazne 4 pory roku. A czasem nawet dwie dodatkowe widać.
Teraz tez pieknie wieje.
Wróciłam z pracy i zmykam zaraz do znajomych na krótkie pogaduchy. Przekładałam termin spotkania od 3 tygodni. Czas najwyzszy wybrać sie.
Jutro polecam spacer o 5 rano. Tym bardziej, że przestawiamy zegary więc będzie jakby 6.
Milego popoludnia
Dość zimno, wietrznie, czasem mokro. Spacery w liściach po kostki.
Las pachnie całkiem inaczej niż latem.
W niektórych miejscach wciąz czuć zapach grzybów.
Coś tam c pisał, że znalezliśmy podgrzybki i opieńki.
Podgrzybki to tak, ale te wg Niego opieńki to wyglądały jak małe piegowate brazowe muchomorki.
Nie zerwałam ich. Wybacz c, nie mam zaufania do Twojej znajomosci grzybów.
Morze jest takie wzburzone.
Mamy fajne miejsce do mieszkania. Całkiem wyrazne 4 pory roku. A czasem nawet dwie dodatkowe widać.
Teraz tez pieknie wieje.
Wróciłam z pracy i zmykam zaraz do znajomych na krótkie pogaduchy. Przekładałam termin spotkania od 3 tygodni. Czas najwyzszy wybrać sie.
Jutro polecam spacer o 5 rano. Tym bardziej, że przestawiamy zegary więc będzie jakby 6.
Milego popoludnia
Tak see myślę, że niedługo listopad.
Mam takie wrażenie, że czas wraz z moim wiekiem nabiera prędkości.
Coraz bardziej rozpędza się. Aż się kiedyś gdzieś rozbije.
Ten Czas.
Prędkość czasu uzależniona jest od miejsca, w którym się żyje.
To takie inne subiektywne odczucie.
Czas.
Rok minął.
Posłuchajcie, to taki piekny kawałek z zeszłorocznych zaduszek.
Niesamowity.
Gęsia skórka.
tylko wyłączcie na chwile wszystko inne.
http://www.youtube.com/watch?v=vtKU-iK9-0Q
Mam takie wrażenie, że czas wraz z moim wiekiem nabiera prędkości.
Coraz bardziej rozpędza się. Aż się kiedyś gdzieś rozbije.
Ten Czas.
Prędkość czasu uzależniona jest od miejsca, w którym się żyje.
To takie inne subiektywne odczucie.
Czas.
Rok minął.
Posłuchajcie, to taki piekny kawałek z zeszłorocznych zaduszek.
Niesamowity.
Gęsia skórka.
tylko wyłączcie na chwile wszystko inne.
http://www.youtube.com/watch?v=vtKU-iK9-0Q
Hmm. Nic nie zrozumiałam z tego co Pan M napisał. Chyba należę do tych 60 proc ludzi, którzy nie rozumieją czytanego tekstu. Szybko robi się jasno. Oczywiście jak wychodzę to wciąż jest noc. Ale na plaży już dość jasno. Tak sobie myślę aby kupić taka świecącą obrożę. Ale nie świecąca w jednym miejscu tylko cała. Bo mój prawie czarny pies znika w ciemnościach.
Pózniej nawet nie wytrzeszczam oczu aby zobaczyć czy wraca, tylko rozpoznaje jego powrót po drżeniu ziemi i odgłosie wielkich cwałujących łap.
Miałam dziś okazję poćwiczyć mój angielski. kto by się spodziewał tego na plaży o 5. 30.
A to dlatego, że piesion dzis zaatakował cała swoja przyjaznią jakiegoś mężczyznę radośnie idącego z aparatem i statywem. Taki statyw wygląda jak całkiem niezłe patyki do rzucania.
Na szczęście człowiek był z tych lubiących czworonogi, więc skończyło się miła wymiana zdań.
Dawno nie spotkałam borsuków, dzików ani innych zwierząt. Raz tylko coś w ciemnościach uciekało z plaży. Ale było wysokie, wiec pewnie coś z sarnopodobnych.
Pózniej nawet nie wytrzeszczam oczu aby zobaczyć czy wraca, tylko rozpoznaje jego powrót po drżeniu ziemi i odgłosie wielkich cwałujących łap.
Miałam dziś okazję poćwiczyć mój angielski. kto by się spodziewał tego na plaży o 5. 30.
A to dlatego, że piesion dzis zaatakował cała swoja przyjaznią jakiegoś mężczyznę radośnie idącego z aparatem i statywem. Taki statyw wygląda jak całkiem niezłe patyki do rzucania.
Na szczęście człowiek był z tych lubiących czworonogi, więc skończyło się miła wymiana zdań.
Dawno nie spotkałam borsuków, dzików ani innych zwierząt. Raz tylko coś w ciemnościach uciekało z plaży. Ale było wysokie, wiec pewnie coś z sarnopodobnych.
Matko Kochana! Pani Aniu - umarłabym ze strachu gdyby coś zaszeleściło mi w ciemnym lesie ;):)) podziwiam Panią :) i jednocześnie z nutka zazdrości czytam o tych porannych spacerach - ale niestety jakaś zbyt leniwa się zrobiłam... Kiedyś potrafiłam kilka km na piechotę przejść żeby zobaczyć wschód słońca, a teraz .... aż mi wstyd! ;):) pozdrawiam! :)
Kto jest bardziej wrazliwy niech lepiej nie słucha. szczególnie własciciele kotów:
http://www.youtube.com/watch?v=HWBVx9YKoTg
http://www.youtube.com/watch?v=HWBVx9YKoTg
ja też tam widziałam lisy:) one przechodzą aż pod szpital Studencki :)
a jak mieszkałam w Gdańsku, to dziki i lisy pod okno mi przychodziły :) a sarny na polanę na osiedlu wychodziły - cydnie było :) tylko jak młode dziki się pojawiały, to trochę strach, kiedyś na balkon bałam się wejść tak te lochy pod balkonem ryły, myślałam, ze blok nam przekopią ! ;):D
a jak mieszkałam w Gdańsku, to dziki i lisy pod okno mi przychodziły :) a sarny na polanę na osiedlu wychodziły - cydnie było :) tylko jak młode dziki się pojawiały, to trochę strach, kiedyś na balkon bałam się wejść tak te lochy pod balkonem ryły, myślałam, ze blok nam przekopią ! ;):D
To jest jenot
http://m.onet.pl/wiadomosci/krakow,w52fc
http://m.onet.pl/wiadomosci/krakow,w52fc
W związku (albo bez związku, ale raczej jednak w związku) ze zbliżającym się 1 i 2 listopada pojechaliśmy dziś na cmentarz.
Akurat był pogrzeb.
Po wszystkich mowach i modlitwach, kiedy już zasypywali grób, stojący z boku mężczyzna grał na trąbce.
Bardzo mi się to spodobało, więc zaznaczyłam dzieciom, że tez tak chcę. Ale więcej niż jedną melodię.
Aż żałuję, że mnie nie będzie (przynajmniej fizycznie). Muszę tylko listę zrobić.
Akurat był pogrzeb.
Po wszystkich mowach i modlitwach, kiedy już zasypywali grób, stojący z boku mężczyzna grał na trąbce.
Bardzo mi się to spodobało, więc zaznaczyłam dzieciom, że tez tak chcę. Ale więcej niż jedną melodię.
Aż żałuję, że mnie nie będzie (przynajmniej fizycznie). Muszę tylko listę zrobić.
Ja mam więc problem z oprawą muzyczna, a moja Mama wymyśliła nowy problem.
Uwaga..
Na jednym cmentarzu leży mąż, a na drugim Mama mojej Mamy. No i jest klopot. Mama nie wie z kim ma być.
Coby długo nie roztrząsać poradziłam, że pół Mamy damy z jednym a pół z drugim.
Tak to zakończyliśmy dzisiejsze wizyty.
Uwaga..
Na jednym cmentarzu leży mąż, a na drugim Mama mojej Mamy. No i jest klopot. Mama nie wie z kim ma być.
Coby długo nie roztrząsać poradziłam, że pół Mamy damy z jednym a pół z drugim.
Tak to zakończyliśmy dzisiejsze wizyty.
jak najbardziej na czasie
http://www.youtube.com/watch?v=hG6oy46qKE4
http://www.youtube.com/watch?v=hG6oy46qKE4