Widok

Tata w więzieniu :(

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
dziewczyny czy któraś z was miała podobną sytuacje w życiu ?? pytam bo spotkało mnie to niestety i nie bardzo wiem jak poradzić sobie z synkiem który ma 4 lata a jest strasznie przywiązany do ojca :( czy jeżeli sa tu takie mamy to czy rozmawiały z dziecmi o tym czy może udac się po pomoc do psychologa ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jesteś gramatyczna:))) Wow!!!! Nie zabraniaj się:))))

ps. Sorry za zasmiecanie wątku ale nie moglam się powstrzymać:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oj tam, u mnie "się" w koślawym miejscu, a u Ciebie nawet nie wiadomo, czy piszesz o tym, że Halewicz mnie zna, czy Ty ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
mama........viki ma rację.

NIE POMAGACIE !!!!!!!!!!!

Pomóżcie forumce ,a nie się kłócicie.
Miłego dnia
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama Viki nie ma racji (przynajmniej odnośnie dziecka i "osadzonego"). Podaje typowe sposoby na "chowanie głowy w piasek".
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 11
Agatha ...........do was napisałam posta ,że nie pomagacie kłócąc się
w każdym wątku . Hehehe ,chyba pójdę kupić trochę kisielu ,macie ochotę na zapasy?

Niestety sytuacja jest trudna ,więc nie utrudniajcie czytanie wątku waszymi zwadami.

Pozdrawiam wszystkich
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daj spokój, jaki wpływ na autorkę watku mogą mieć osobiste przepychanki forumowiczów? Histeryzujesz.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 9
ja tez powiedziałabym prawde

nie ma sensu mowic niestworzonych historii, zwłaszcza że synek widział jak zatrzymywano jego tatę..

oczywiście nie musisz przy tym w całej rozciagłosci tłumaczyc czym jest wiezienie

ja starałabym sie powiedziec jak najmniej z naciskiem ze tatus nie moze byc teraz z nami i że nas bardzo kocha.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sorry Agatha, ale jeżeli dla Ciebie rozmowa z psychologiem jest chowaniem głowy w piasek - to gratuluję. Dla mnie to chęć pomocy własnemu dziecku
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
boze, jaka patologia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie chowaniem głowy w piasek jest jakiekolwiek uzależnianie rozmowy od czasu pobytu w więzieniu, czekanie z rozmową na konsultacje z psychologiem (ile dni jeszcze minie? od kiedy to matka nie ma kompetencji do rozmów z własnym dzieckiem i najpierw musi radzić się psychologa?), a także podejście "idź najpierw sama, bez dziecka". To psycholog podczas umawiania na wizytę powie kto ma przyjść.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Zle sie stalo ze dziecko widzialo zatrzymanie, wiec wedlug mnie teraz nie ma innego wyjscia jak powiedziec prawde, oczywiscie powiedziec tyle ile dziecko potrzebuje i wersje złagodzona. Nie sadze zeby dziecko uwierzylo ze tatus wyjechal do pracy czy cos takiego, bo napewno pamieta ze policja zabrala tate i przez to moze miec leki, nie bedzie chcial sam spac itp. Jesli mu wytlumaczysz wszytsko to powinno byc lepiej, bedzie wiedzial co sie dzieje, ze go nie oklamujesz, dzieci w tym wieku juz chyba wyczuwaja takie rzeczy. Zwlaszcza ze pewnie nie raz bedzie Cie widzial smutna. Ja bym powiedziala tylko tyle ile trzeba, zapewnij dziecko ze wszytsko bedzie ok, ze Ty i Tata go kochacie, i najwazniejsze ze Ciebie policja nie zabierze, bo napewno ma takie mysli ze teraz mamusie tez zabiora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Autorko- a liczysz się z tym, że ktoś "życzliwy" uświadomi małego, że jego tata jest w więzieniu? Dzieci bardzo dużo wbrew pozorom rozumieją i bardzo szybko się uczą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Agatha widać, że nie znalazłaś się w trudnej życiowej sytuacji, którą w jakiś sposób musiałaś wytłumaczyć dziecku i życzę, abyś się nie znalazła.
O czym Ty mówisz "kompetencje matki". Nie chodzi o kompetencje.
Ja byłam w trudnej sytuacji, którą dziecko bardzo przeżyło i przeżywa nadal (zupełnie innej niż autorka wątku).
I powiedziałam sama zgodnie z moimi kompetencjami (jak to nazywasz), ale potem poszłam do psychologa sama. I większość dobrych psycholów na pierwszą wizytę umawiają się tylko z rodzicem, bądź rodzicami.
Nie chodzi, aby psycholog powiedział co masz konkretnie dziecku powiedzieć, ale jak ogólnie postępować, gdyż problemem nie jest tylko powiedzenie, ale przeżywanie przez dziecko, a co za tym idzie reakcje dziecka na wiele rzeczy.
Po co są. psychologowie, skoro rodzic ma kompetencje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zwyczajny rodzic ma kompetencje, psycholog moze je wspomagać.

Twój cały post, ten ostatni tez, jest strachem, przerzucaniem kompetencji i odwlekaniem. Nie ma co sie bać i odwlekać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
Nie rozumiem, jakim strachem.
Niczego nie rozumiesz i wypowiadasz się o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
Sama rozmawiałam z córką i na długo przed wizyta u psychologa i nigdy do psychologa jej nie zaprowadziłam, bo nie było takiej potrzeby, a to że w między czasie sama poszłam porozmawiać z psychologiem o sytuacji w jakiej jej dziecko, jak jeszcze można mu pomóc to faktycznie strach, przerzucanie odpowiedzialności i odwlekanie. Ale zła matka ze mnie.

Myślę, że dziecko autorki wątku przeszło dużą traumę. I myślę, że psycholog mógłby dziecku pomóc. Ale przecież to wyrodna matka, która chodzi do psychologa...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przestań się zapędzać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 10
sorry, ale prawie w każdym wątku ty się zapędzasz.
Nie zauważyłaś, że większość wątków, jak się czyta, to ludzie mają ciebie dosyć. O czym wyraźnie piszą.
Na tym kończę, bo ani o mnie, ani o tobie ten wątek.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uspokój się. Juz wiesz, skąd to namawianie do zaprzestania kłótni w wątku? Może byś się zastosowała do swoich wskazówek?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 13
Gratuluje wyboru ojca dla swojego dziecka. Co to za czlowiek funduje wlasnemu dziecku takie przezycia? Pewnie jak zwykle "za niewinnosc".
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 15
robalosos, przegięłaś.
WYobraź sobie, ze mój mąz tez miał kłopoty z "prawem", dokładnie za niewinność. Po wyjasnieniu sprawy nawet nie przeprosili. Aresztowania nie było - fakt, ale 2 razy przeszukanie.
więc nie sądź kogoś, bo na dzień dzisiejszy Polska jest krajem milicyjnym (sic!)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry