Widok
Ja też zaczęłam kolejny cykl starań...zobaczymy z jakim efektem pod koniec lutego.
Dla mnie najgorsze jest to, że mam takie długie cykle bo aż 33-35 dni i muszę strasznie długo czekać najpierw na dni płodne a potem na @ i zastanawiać się: przyjdzie czy nie przyjdzie?! I tak w kółko...
no i zastanawiam się czy nie zmienić lekarza - może tu jest problem?
Dla mnie najgorsze jest to, że mam takie długie cykle bo aż 33-35 dni i muszę strasznie długo czekać najpierw na dni płodne a potem na @ i zastanawiać się: przyjdzie czy nie przyjdzie?! I tak w kółko...
no i zastanawiam się czy nie zmienić lekarza - może tu jest problem?
Czekam aż małpa sobie pójdzie i na wyniki na cytomegalię. Jak wszystko pójdzie dobrze, to będziemy próbować. Testy owu już zamówiłam, zakupiłam wiesiołek na śluz i zobaczymy :) Może się uda tym razem.
Przynajmniej nie czuję jakiegoś ogromnego ciśnienia, że "teraz to musi się udać i koniec". Po prostu czekam na odpowiedni czas, będziemy działać i może coś z tego wyjdzie :)))
Jestem nastawiona optymistycznie :D
Przynajmniej nie czuję jakiegoś ogromnego ciśnienia, że "teraz to musi się udać i koniec". Po prostu czekam na odpowiedni czas, będziemy działać i może coś z tego wyjdzie :)))
Jestem nastawiona optymistycznie :D
to po prostu nie jest jeszcze ten moment dla dzidzi i woli sobie póki co latać w chmurkach i obserwowac swoich rodziców z góry. Ale poczekaj kochaniutka....będzie odpowiedni moment i na pewno się u Was zjawi :-)
Ewcia powuem CI tak...nic nie dzieje się bez przyczyny(mimo, że nie rozumiemy obiegu sytuacji w danym momencie...jakiś plan tam jest...widocznie z pewnych względów jeszcze nie teraz). Buziaki i nie poddawaj się
Ewcia powuem CI tak...nic nie dzieje się bez przyczyny(mimo, że nie rozumiemy obiegu sytuacji w danym momencie...jakiś plan tam jest...widocznie z pewnych względów jeszcze nie teraz). Buziaki i nie poddawaj się