Widok

Traktowanie ciężarnych

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Ostatnio jechałam autobusem i inna kobieta ciężarna. Ludzie odwracali tylko wzrok i starsze panie chcialy nam ustapic, ale my wolałyśmy postać, normalnie nie mają ludzie żadnej godności, a gdy starsze kobiety zwrocily im uwage to nawet nic nie powiedzieli. Facet jak facet nie rozumie ale jesli jedzie kobieta po 40tce i siedzie i tylko potrafi sie na brzuch patrzec to krew zalewa! Ja jestem w 6 mcu to jeszcze zdzierżę ale kobieta byla w bardzo zaawansowanej ciazy i nikt nie podniosl 4 liter i nie zaprponowal siedzenia. Wstyd mi za takich ludzi :/ jestem bardzo oburzona ..
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 13
Bimka, ja odpuszczam sobie te kasy pierwszeństwa, bo dopchać się do nich to sztuka, z samym koszykiem nie przejdziesz, a co dopiero z brzuchem...
niestety żyjemy w kraju, w którym brakuje kultury :(
większość społeczeństwa ma w d.. innych... ja ostatnio stałam w kolejce w sklepie, w pewnym momencie babka przede mną się odwraca, widzi brzuch i mówi, że ona zaraz wróci, i że ONA stoi przede mną... żebym przypadkiem nie zapomniała...
raz zdarzyło mi się przy kasie miłej w Auchanie, że zwróciłam kolesiowi uwagę, stałam z koszykiem zakupów, brzuch przede mną, on zapłacił za zakupy, ale przy którymś produkcie miał zabezpieczenie, więc alarm zaczął piszczeć jak wychodził, postawił swoje zakupy na jedynej wolnej kasie, więc proszę go grzecznie, żeby zabrał to, bo blokuje kasę, to usłyszałam, że jestem księżniczką, i pewnie korona z głowy mi spadła... pozostawiłam bez komentarza, bo uznałam, że nie warto zniżać się do jego poziomu...
jestem w 8 m-cu, i zaledwie kilka razy zdarzyło mi się, ze ktoś w kolejce mnie przepuścił, a jak jadę autobusem czy tramwajem (wsiadam na pętli) to zajmuję miejsce, po kilku przystankach już nie ma miejsc, i najbardziej rozbraja mnie wzrok 50-tek, mówiący że powinnam im miejsca ustąpić!!! masakra, ale cóż...

taki kraj, taka kultura!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja uwazam ze w Polsce i tak nie ma co narzekac na brak ustepowania miejsc w kolejce czy busie.Ja mieszkam w UK i tu dopiero nikt nic nie robi sobie z ciezarnej. Jeszcze majac tydzien do porodu czulam sie swietnie ale bywaly dni ze bylo mi naprawde ciezko a zakupy musialam zrobic i nikt nie wpuscil w kolejke czy tez nie ustapil miejsca w busie.Jeszcze lezli prosto na mnie i to ja musialam ich omijac z wielkim brzuchem...

Ale tak naprawde najgorsze jest chyba teraz gdy dzidzius juz na swiecie a ja musialam go zaszczepic i bidulek tak mi plakal w poczekalni do lekarza, ze az sie purpurowy robil (byl upał) i nikt nawet nie zaproponowal zebym weszla przed kogos...a wtedy to naprawde by sie przydalo bo taki niemowlaczek tego nie rozumie a zastrzyk miec musi... :((
czekalam z dzieckiem 2 godziny, skonczylo mi sie mleko dla niego, dodatkowo jeszcze przemokly mu ciuszki...istny koszmar nie życze żadnej mamie:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Będąc w ciąży byłam studentką ostatniego roku licencjatu. Z tego tytułu nie miałam zbyt dużo forsy na taksówkę. A po za tym w dzisiejszych czasach służba zdrowia jest jaka jest czyli beznadziejna. Jeśli by przyjęli zgłoszenie to bym z godzinę czekała na karetkę. A jak nie to bym i tak jechała tramwajem.

A tak wracając do tematu. Również wielokrotnie ustępowałam miejsce starszym osobom, inwalidom czy kobietom w ciąży lub młodym matkom. Dlatego nie rozumiem dlaczego sama będąc w tej sytuacji (ciąża i wózek) wielokrotnie musiałam stać i czekać na łaskę i niełaskę kogoś innego. Nie, że jestem wielmożną panią, którą trzeba obsługiwać ale dzisiejsza młodzież jest nie wychowana i tyle. Zamiast wychowywać to rodzice gonią za pieniędzmi i zaspokajają udziwnione potrzeby dzieci. I są tego efekty. Co do osób w średnim wieku to powinni zrozumieć pewne rzeczy a nie wykrzykiwać bzdury pt. "masz dziecko-bękarta więc cierp". Żenada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szkoda że zyjemy w takim niecywilizowanym państwie. Wczoraj ustapilam kobiecie z dzieciatkiem bo nikt nie zwrocil uwagi, pani kazała mi siadać z uwagi na mój brzuszek ale jej wkrecilam ze plecy mnie bola i musze postac bo mi szkoda bylo tej kobiety. Mlody facet który tez stal zaczal w autobusie krzyczec ze ludzie nadaja sie do dziczy ze co to ma byc zeby ciezarna ustapywala kobiecie z malym dzieckiem miejsca. zenada
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bimka:
w takim przypadku bym zwróciła uwagę że jestem w ciąży i na dodatek z małym dzieckiem i liczy się dla mnie każda minuta. Bez przesady - to że ma się jedną czy dwie rzeczy nie oznacza że można sobie ominąć kolejkę.

Jak ktoś idzie do Kauflandu to niech się liczy z tym, że nawet z jedną rzeczą będzie stał w kolejce tak jak i inni klienci. Szczególnie jeśli dla kogoś innego to już prawdziwy problem stać w takiej kolejce ...
Nie lubię takiego wpychania się - nie mówiąc jak ktoś się wpycha przed ciężarne, matki z dziećmi czy starsze osoby.

Ja dziś kolejny raz spotkałam się z ustępowaniem miejsca w komunikacji miejskiej. Mimo zatłoczonych trolejbusów w obie strony ustąpiono mi miejsce.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
W takim wypadku wzywa się karetkę :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taksówką trzeba było jechać
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dobrze Cię rozumiem. Niestety ale z racji tego, iż nie mam prawa jazdy i samochodu to byłam zmuszona jechać na porodówkę tramwajem. Same stanie to nie problem. Ale skurcze porodowe to jednak jest męczarnia. Przez całą drogę musiałam stać mając skurcze porodowe a obok mnie siedziało od groma młodych ludzi, którzy nie raczyli spojrzeć na mnie a tym bardziej coś zrobić. Dopiero jak miałam wysiadać to ktoś chciał mi ustąpić miejsca. A zaznaczam, iż jechałam z Gdańska Głównego na Zaspę. Żenada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
ja mam takie zacięcie "społeczne" i w sumie to nawet sie wyrywam do ustępowania:)
ale zdarzyło mi się kilka razy, że skutek był odwrotny - starszy Pan raz na mnie agresywnie nakrzyczał, że on nie jest jeszcze taki stary i żebym z niego "dziada" nie robiła.
A najgorsza wpadka - myślałam, że laska jest w ciąży - a była po prostu gruba... ja bezmyślnie zerwałam sie z miejsca, mówie, żeby sobie usiadła no i już widzę po minie, że coś nie tak... kobieta sie zorientowała, zrobiła sie czerwona i mówi, że nie jest w ciąży. Jak strasznie chcialam sie pod ziemie zapaść... nie wiedzialam co zrobić i usiadlam z powrotem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
miałam wczoraj w Kauflandzie sytuację odwrotną do oczekiwanej hehe
Stałam przy kasie, sapałam, słabo mi sie robiło, oparłam się bokiem o taśmę, Madzia jeszcze na rękach i czekam. I jakiś typ przyszedł z tekstem, że on sobie wejdzie przede mnie, bo ma tylko morele. "Dobra, idź dziadzie" - se myślę. Jeszcze mnie zrył, że wózek tak postawiłam, że on teraz przejść nie może :/ No sorry heloł, nie spodziewałam się że bedzie sie ktoś pchał przede mnie :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A propos dziarskich 50-60 to rozwalający jest fakt, że idzie na przystanek o kulach, sapie, turla się niemalże ale gdy podjeżdża autobus, kule pod pachę i rura bo miejsca zajmą:)

Cóż pozostaje nam uczyc nasze potomstwo, jak należy się zachowywać.

Kiedyś (miałam może z 20 lat mój brak 13) siedliśmy w tramwaju w Elblągu (moje rodzinne miasto). Koło rynku jak to koło rynku wsiodło sporo starszych ludzi. I ja bratem wstajemy nie pytani. Na to starszy Pan mówi: "Państwo to chyba nie z Elbląga, bo tu młodzież nie ustępuje":)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja uważam, że w autobusie trzeba ustąpić miejsca ciężarnej (jeśli zauważę), osobom z małymi dziećmi (takie powiedzmy do wieku przedszkolnego, taki 7 latek już może postać), ludziom z kulami, gipsem, czy wyglądającym na chorych czy zmęczonych. Starszym, takim naprawdę starszym, też ustępuję (dziarskie 50 czy 60 się nie wliczają). Jak byłam młodsza, to ustępowałam prawie wszystkim i to moim zdaniem była przesada. Teraz wychodzę z założenia, że jak ktoś może nosić buty na obcasie, to ma na tyle zdrowe nogi, żeby chwilę postać w autobusie :P
Co do kolejek, to w sklepie przepuszczam, ale np na poczcie czy w jakimś urzędzie, jeśli jest ławka czy krzesła i nie trzeba stać, to nie widzę potrzeby. Kwestia, że komuś ciężko wtedy odpada, a oszczędność czasu.... no cóż, mój też jest cenny, a wiele ciężarnych itak siedzi na zwolnieniu. Za to mamę z maluchem w wózku lub na nóżkach przepuszczę, dziecko ma prawo nie wytrzymać czekania bardziej niż dorośli.
Mi w ciąży, o dziwo, ustępowano miejsca w tramwaju. Raz kasjerka w biedronce zawołała mnie na początek kolejki, za co byłam bardzo wdzięczna, bo wszyscy przed nami mieli wypchane po brzegi wózki, a my mieliśmy tylko parę drobiazgów w rękach. W "kasach pierwszeństwa" nikt mnie nigdy nie przepuścił, ale jakoś to przeżyłam, bo zwykle w kolejce stał mąż, a ja sobie chodziłam w okolicy albo siadałam na ławce. W laboratorium nikt mi nie ustępował, pomimo wywieszonej kartki, że w ciąży bez kolejki. Ale to może moja wina, trzeba było po prostu wchodzić i nikogo się nie pytać. Zwykle badania robiłam przed pracą, czyli trochę mi się jednak spieszyło, a cała kolejka głownie starszych, którzy pewnie mieli dużo czasu.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie który ludzie to osły ale zdarzają się miłe sytuacje kiedyś stałam z realu synek miał z rok i spał poszłam do tej kasy uprzywilejowanej tylko po to że jest szersza niż pozostałe nie spieszyło mi się a 2-3 kolesi lat może 18-20 lat mnie przepuściło szok byłam w szoku
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi w ciąży raz zdarzyła się bardzo miła sytuacja, stałam w kolejce do działu mięsnego i była mega duża kolejka, jakiś młody facet wypatrzył mnie jakoś na końcu podszedł i poprosił żebym weszła przed niego że będzie dużo bliżej :)
a ostatnio młody zaczął wyć w kolejce do kasy, to pani ekspedientka specjalnie dla mnie otworzyła dodatkową kasę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kilka dni temu miałam też sytuację, że podeszła do mnie starsza Pani i na cały głos przy sporej grupie ludzi oczekujących na zielone światło, zaczęła na mnie krzyczeć, że co ze mnie za matka, że dziecko nie ma SKARPETEK !! I po co mi kolejne dziecko skoro nie umiem zatroszczyć się o jedno ... pytam się, mamy zimę czy lato ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W pierwszej ciąży wiele przykrych komentarzy się nasłuchałam :( typu, że jeszcze dziecko a już ma dziecko ( fakt wyglądam na kilka lat mniej niż mam), jedna babka bezczelnie zapytała mnie czy dziecko jest z wpadki ... Szok. Nikt nie ustępował miejsca.

Teraz jest ciut lepiej, częściej się zdarza, że ktoś przepuści mnie w kolejce ale to z racji z tego że robię małe zakupy i zawsze mam jeszcze wózek z 2 latkiem który przy kasie jest już tak znudzony, że wariuje. Płacze, kręci się i krzyczy.

W autobusie wkurza mnie jak są te miejsca siedzące gdzie się stawia wózek, zajęte. Ok niech siedzą ale jak widzą matkę z wózkiem to nie dość, że sapią bo podjeżdżam im pod same nogi to widząc mój brzuch nawet nie myślą ustąpić a ciężko jest trzymać wózek na wypadek szarpnięcia i samemu się trzymać by nie polecieć.

Raz miałam tylko miłą sytuację bo babeczka taka koło 50 ustąpiła mi miejsca jak byłam sama i bardzo głośno powiedziała, że mam siadać bo nie chodzi tu o moją wygodę a bezpieczeństwo maluszka. Chwilę potem autobus szarpnął, że mało nie spadłam z krzesła a co jakbym stała ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodziłam 2 lata temu jak dla mnie najgorsze są kobiety 50,60 lat bo to już nie młódki a jeszcze nie staruszki ale jak chodzi o wolne miejsce to staruszki jak jasna ch.. żadna nie puści czy to osoba starsza tak prawdziwe czy kobieta w ciąży czy niepełnosprawna. a co do młodzierzy to możemy podziękować ich babcią sami miałam sytuacje prawie 10 lat temu kursowałam Zaspa Orunia do szkoły siedzę sobie w tramwaju a wsiada babcia z wnuczkiem (może miał 5-6 lat) był 1 miejsce wolne usiadł wnuczek na wolne a ona do mnie z ryjem ze muszę jej ustąpić bo ona staruszka ze młodzierz nie wychowana na co ja żeby sobie wnuczka na kolana wzięła bo on nie wychowany i wszyscy byli za mną a baba cała czerwona i na najbliższym przystanku wysiadła. w przychodnich to samo jak chodzę z synkiem a on strasznie się boi i jest ryk pielęgniarki zawsze biorą dzieci pierwsze a jakaś taka baba to ona też musi zacząć ryczeć to nie będzie czekać ja tylko sie spojrzałam i popukałam w głowę a one zawsze się spieszą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
to i ja coś dorzucę w tym temacie... jak byłam w ciąży a była zima, mniej było widać brzuch, mimo to jedna Pani ok 30 zauważyła go i ustąpiła mi miejsca, to był pierwszy raz (tak ok 5-6 miesiąca).
Generalnie w ciąży raczej ustępowali mi miejsca, ale głównie mężczyźni lub kobiety po 30 albo i starsi, a młodzi wiecznie zmęczeni zawsze siedzieli i nie w głowie im było wstać...
Z komunikacji miejskiej korzystałam mało, gdyż nie lubię prosić, żeby łaskawie ktoś mi pomógł, więc wolałam wszędzie chodzić na pieszo, nawet jak w jedną str szło się ok 1 h...
Teraz córka ma 3 latka i już od dawna chodzi na własnych nóżkach, to głównie mężczyźni lub kobiety ustępują ale starsi (30-40 l), a "guaniarze" za przeproszeniem, rozwaleni potrafią głupio się patrzeć, ale nikt z nich się nie ruszy.... ostatnio np 2 chłopaków ok 13 lat w przeciwsłonecznych okularach patrzyło się, ale nikt z nich nie wstał widząc, że dziecko kręciło się i było mi ciężko... tak samo niedawno 2 dziewczyny też w podobnym wieku.... nikt nie ruszył się i musiałam kucać aby dziecko nie upadło, nie mówiąc już o tym że była ze mną mama, która ma 51 l (nie wygląda na tyle, wyglada dużo młodziej), ale sam fakt...... jej też nikt nie ustapił........... straszne to jest, ja zawsze ustępowałam i ustępuję kobietom w ciąży, z dziećmi czy starszym... masakra, zastanawiam się czy warto być dumnym z tego, że jest się Polakiem? w naszym kraju jest coraz gorzej- takie jest moje zdanie..... w ogóle ja np mam gdzieś kto jak wyglada, jak się ubiera, czy jest gruby, chudy i czy mu wypada coś nosić.... natomiast zauważyłam, że prawie wszyscy ludzie (szczególnie kobiety) tylko czekają by kogoś zlustrować, obgadać lub spowodować że człowiek się źle czuje.... tak zauważyłam obserwując innych... wydaje mi się, że tak ludzie podbudowują się, ale dla mnie to chore...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak byłam w 1 ciąży to też obserwowałam jak ludzie "nagle" zasypiali w skm-ce lub jakie to ciekawe robiły się widoki za oknem... przykre.
Do badania krwi to lepiej nie mówić bo baby w naszej przychodni (pielęgniary) jak pytałam czy można wejść z racji ciąży bez kolejki to wrzask że przecież wszyscy czekają każdemu coś dolega itp...
Jak byłam ok 14 dni po terminie i jechałam do szpitala na KTG w prawie pustym autobusie to jakaś babka 60-70 stanęła nademną stękała, sapała że zajęłam JEJ ulubione miejsce, a ona po drugiej stronie nie będzie siedzieć bo jej słońce będzie świecić!
Teraz jedyny raz ustąpiła mi pani ok 50 lat a tak to chyba ciężarne robią się przezroczyste;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestety żeby mieć miękkie serce trzeba mieć twardą du.pę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry