Widok

Trzy pokoje i dwójka dzieci

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witajcie.
Mamy z mężem na razie 1 synka i jestem w ciąży. Różnica między dziećmi będzie wynosiła równo 2 lata. Mieszkamy w mieszkaniu 3-pokojowym.
Zastanawiam się jak zorganizować przestrzeń, tzn. czy maluszek na początku miałby spać z nami w sypialni? kiedy go/ją przenieść do pokoju brata? I w ciągu dnia gdzie kłaść maluszka spać? Najczęściej bawię się z synkiem w dużym pokoju, więc zakładając, że to się nie zmieni....gdzie młodsze miałoby spać? w dużym w hałasie? czy wynosić do sypialni?

Jestem zainteresowana mamami z podobnej sytuacji, jak to rozwiązałyście :) z góry dziękuję

i proszę bez hejtu, od tego jest forum żeby pytać....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 15
W sumie popieram przedmówczynię aczkolwiek czasami ciężko tak zrobić.Przez wiele lat wynajmowaliśmy mieszkanie z dwójką dzieci niecały rok po roku,było ok-2 pokoje,jeden ich drugi nasz.Później kupiliśmy własne urodził się kolejny syn,został w pokoju z nami,starsi poniekąd u siebie.Parę lat minęło,doszła dodatkowa istotka-córcia jeszcze mała ale również z nami .Powiecie tragedia,ale my tak tego nie odbieramy.Zawsze było u nas tłoczno i to nie za sprawą naszych dzieci,ale ich kolegów,przyjaciół,znajomych,dziewczyn.Towarzystwo starszych synów prawie zawsze przesiadywało u nas,bo było im tu dobrze,zresztą bywają nadal,najmłodszy syn autysta również sporo nauczył nas,braci i innych ludzi a przede wszystkim samego siebie jak ważna jest rodzina i przyjaciele i wcale nie brakuje mu miejsca.Córcia może najbardziej będzie potrzebowała dodatkowego miejsca,ale jakoś to ogarniemy,póki co ma 4 latka,więc jeszcze mamy trochę czasu na zorganizowanie się.
Ale co najważniejsze,jakoś dajemy radę wygospodarować sobie czas na intymność,mamy mega kontakt ze wszystkimi dziećmi i ich znajomymi,jakoś specjalny salon nie jest nam do niczego potrzebny.
Poza tym,woleliśmy inwestować w rozwój dzieci niż składać na większe mieszkanie.Dodam,że jesteśmy 23 lata po ślubie,żeby nie było :P.
Także co kto lubi jego prawo,tylko po co obrażać się wzajemnie.
Ciekawe ile łapek w dół dostanę :).
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
asiuniab - jasne że każdy ma inne potrzeby i co kto lubi, ale z czystej ciekawości - jakim cudem przy tylu osobach znadujecie swoją intymną przestrzeń, albo jak do jednego ze starszych synów wpada dziewczyna czy koledzy i chcą pobyć sami - nie męczy Was to :)?

Ja zawsze miałam swój pokój, brat swój, rodzice sypialnie, może to kwestia przyzwyczajenia że teraz nie umiem inaczej :)

Paradoksalnie dwa pokoje łatwiej zagospodarować, bo to wydaje się oczywiste i sprawiedliwe - dzieciaki jeden, dorośli drugi, przy trzech zaczynają się schody :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie rozumiemy się. W przeciwieństwie do Ciebie, nie odczuwam potrzeby wałkowania tej prawdy. Pozdrawiam
~randall

Nie rozumiemy się. Bo tu mowa o podziale pokoju dla dzieci, rodziców a Ty o jakimś chlebie i smarowaniu. Oczywiście można to robić w pokoju ale ja bym na to nie wpadła, że o to tu chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
do góry