Widok

Trzy pokoje i dwójka dzieci

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witajcie.
Mamy z mężem na razie 1 synka i jestem w ciąży. Różnica między dziećmi będzie wynosiła równo 2 lata. Mieszkamy w mieszkaniu 3-pokojowym.
Zastanawiam się jak zorganizować przestrzeń, tzn. czy maluszek na początku miałby spać z nami w sypialni? kiedy go/ją przenieść do pokoju brata? I w ciągu dnia gdzie kłaść maluszka spać? Najczęściej bawię się z synkiem w dużym pokoju, więc zakładając, że to się nie zmieni....gdzie młodsze miałoby spać? w dużym w hałasie? czy wynosić do sypialni?

Jestem zainteresowana mamami z podobnej sytuacji, jak to rozwiązałyście :) z góry dziękuję

i proszę bez hejtu, od tego jest forum żeby pytać....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 15
Nie rozumiemy się. W przeciwieństwie do Ciebie, nie odczuwam potrzeby wałkowania tej prawdy. Pozdrawiam
~randall

Nie rozumiemy się. Bo tu mowa o podziale pokoju dla dzieci, rodziców a Ty o jakimś chlebie i smarowaniu. Oczywiście można to robić w pokoju ale ja bym na to nie wpadła, że o to tu chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
asiuniab - jasne że każdy ma inne potrzeby i co kto lubi, ale z czystej ciekawości - jakim cudem przy tylu osobach znadujecie swoją intymną przestrzeń, albo jak do jednego ze starszych synów wpada dziewczyna czy koledzy i chcą pobyć sami - nie męczy Was to :)?

Ja zawsze miałam swój pokój, brat swój, rodzice sypialnie, może to kwestia przyzwyczajenia że teraz nie umiem inaczej :)

Paradoksalnie dwa pokoje łatwiej zagospodarować, bo to wydaje się oczywiste i sprawiedliwe - dzieciaki jeden, dorośli drugi, przy trzech zaczynają się schody :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie popieram przedmówczynię aczkolwiek czasami ciężko tak zrobić.Przez wiele lat wynajmowaliśmy mieszkanie z dwójką dzieci niecały rok po roku,było ok-2 pokoje,jeden ich drugi nasz.Później kupiliśmy własne urodził się kolejny syn,został w pokoju z nami,starsi poniekąd u siebie.Parę lat minęło,doszła dodatkowa istotka-córcia jeszcze mała ale również z nami .Powiecie tragedia,ale my tak tego nie odbieramy.Zawsze było u nas tłoczno i to nie za sprawą naszych dzieci,ale ich kolegów,przyjaciół,znajomych,dziewczyn.Towarzystwo starszych synów prawie zawsze przesiadywało u nas,bo było im tu dobrze,zresztą bywają nadal,najmłodszy syn autysta również sporo nauczył nas,braci i innych ludzi a przede wszystkim samego siebie jak ważna jest rodzina i przyjaciele i wcale nie brakuje mu miejsca.Córcia może najbardziej będzie potrzebowała dodatkowego miejsca,ale jakoś to ogarniemy,póki co ma 4 latka,więc jeszcze mamy trochę czasu na zorganizowanie się.
Ale co najważniejsze,jakoś dajemy radę wygospodarować sobie czas na intymność,mamy mega kontakt ze wszystkimi dziećmi i ich znajomymi,jakoś specjalny salon nie jest nam do niczego potrzebny.
Poza tym,woleliśmy inwestować w rozwój dzieci niż składać na większe mieszkanie.Dodam,że jesteśmy 23 lata po ślubie,żeby nie było :P.
Także co kto lubi jego prawo,tylko po co obrażać się wzajemnie.
Ciekawe ile łapek w dół dostanę :).
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mamy ten sam problem. Teraz synek ma swój pokój, my sypialnie i salon. Powoli myślimy o drugim, różnica będzie pewnie około 4 latek, najpierw pare miesięcy mały będzie spał z nami a potem niestety pożegnamy się z sypialnią :(

wiem że dużo osób tak robi, ale ja nie wyobrażam sobie dzielić sypialni z dzieckiem albo podrzucać już dorosłemu przedszkolakowi niemowalaka do pokoju. Oby warunki za parę lat pozwoliły na większe mieszkanie
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie rozumiemy się. W przeciwieństwie do Ciebie, nie odczuwam potrzeby wałkowania tej prawdy.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jestem zawsze daleka od wywoływania burzy. Dlatego też jestem zdania, żeby pisać, mówić bez niedomówień, dwuznaczności, zbędnej ironii mającej co najwyżej zdyskredytować odmienne poglądy. Najlepiej przedstawiac własne poglądy bez żadnego, nawet pośredniego oceniania innych, odmiennych. Bo, jeśli ktoś myśli inaczej niż ja, nie znaczy że myśli źle. Przynajmniej dla mnie.
A jeśli wg Ciebie "jeden może równać się ja" i w sformułowaniu "jeden ceni "komfort"" masz na myśli własne poglądy, to już tym bardziej nie widzę sensu tego cudzysłowia. Wcześniej, nie wiedząc jeszcze że pisałaś o sobie w kontekście tego komfortu, ten cudzysłów odebrałam właśnie jako zupełnie niepotrzebną ironię. No ale słowo czytane nie zawsze jest tak czytelne jak osobista rozmowa, gdzie patrzy się na człowieka, mimikę, słyszy ton głosu.
A ta wzmianka o chlebie... Nie zrozumiałam jej zupełnie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
właśnie dlatego to forum umiera, za dużo hejtu
po co te złośliwości na forum???
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeden może równać się ja... więc nie prowokuj myślących ludzi i nie doszukuj się u mnie tego czym swój codzienny chleb smarujesz.
Burzy nie będzie ...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jest napisane "jeden ceni "komfort"" a nie "ja cenię komfort" więc to było o innych. A ironia... No właśnie coraz częściej widać skłonność ludzi do ironizowania (a to i tak ta łagodniejsza wersja) postaw tych, co mają odmienne zdanie. A czy "odmienne" od razu musi oznaczać, że "gorsze"? Ja miałabym możliwość mieszkać w domku. Mamy działkę na wsi oddaloną ok 35 km od Gdańska. Wybudowanie tam domu byłoby o wiele tańsze niż obecnie kosztuje moje mieszkanie ale dla mnie nie byłoby żadnym komfortem mieszkanie w takim miejscu. Męczyłabym się najzwyczajniej. Może na starość mi się odmieni. Ale są ludzie, nawet mam takich znajomych którzy wolą mieszkać we własnym domu na zupełnym odludziu, gdzie po chleb muszą jechać kilka kilometrów. Ich życie jest dla nich komfortowe, a moje dla mnie. I tu, i tu jest to prawdziwy komfort, bez cudzysłowia.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja jestem za tym zeby dzieci były razem w pokoju, rodzice mieli swoja sypialnie i wspólny pokój dzienny dla wszystkich :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Heja... ponieważ pisałam o własnych odczuciach i z ironią o komforcie.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zgadzam się z ~randall ale jednego nie rozumiem. Czemu komfort jest w cudzysłowiu a wieczna klatka już nie?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jesteśmy różnymi zbiorami potrzeb, celów i standardów podróżowania przez Życie. Jeden ceni "komfort" mieszkanka w bloku a dla drugiego to wieczna klatka i duszenie się...
Dom, wspaniała sprawa , swoboda, ciągły ruch, przestrzeń ... ale nie dla każdego.
Ważne by pozostawać w zgodzie ze sobą... I co ważniejsze, w zgodzie ze swoimi możliwościami na danym etapie podróży.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pewnie że można, ale przy każdym rozwiązaniu jest "coś za coś". Trzeba skalkulować, co w konkretnym przypadku ma więcej plusów. U mnie taki model nie sprawdziłby się w ogóle. Mam troje dzieci, każde zajęcia na inną godzinę. Do tego zajęcia dodatkowe. Małe trzeba jeszcze dowozić ale od 3 klasy już są samodzielne dojazdy do szkoły i ze szkoły. Jak plan lekcji na to pozwalał, córa potrafiła przyjść na chwile do domu między szkołą a zajęciami dodatkowymi np. coś zjeść, zostawić tornister by z ciężarem nie iść dalej. Myślę, że jak się mieszka poza miastem to takie rozwiązanie jest niemożliwe albo mocno utrudnione. Przynajmniej w moim przypadku, kiedy jest troje dzieci podstawówkowych z różnymi godzinami rozpoczęcia lekcji.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla moich dzieci kupiłem dom za miastem. Tańszy niż mieszkanie w gdansku ale wszyscy mamy swój kąt. Może w takich kategoriach musisz myśleć? Mialem dwa pokoje i dwójkę dzieci i bałem sie podjąć decyzje o domu. A teraz? Wszystkim polecam. A mam doświadczenie. Syn 18 lat i cora 9, mieszkamy w tuchomiu. Pracujemy i uczymy się w gdańsku. Można? Mozna!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Podwójne mojito 💋💋💋 💖💖💖

Ps
Tesknię... " Heaven can wait..." 💋
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie problem tylko zwykłe pytanie, dajcie żyć, są tu głupsze wątki...
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety wiekszosc młodych rodzićów ma dwa pokoje a nawet mieszkają z dziecmi w kawalerkach. Takie realia. A tu dwoje dzieci trzy pokoje i jest problem ;-)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
"za to inteligentne osoby dały Ci minusa"

jasne...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Hm... Dobrze mnie tam "słychać"?

Ps
Zadałaś głupie pytanie i za to inteligentne osoby dały Ci minusa.
Dzieci "zapytaj" a raczej s ł u c h a j ich potrzeb. Wasze warunki są wyjątkowe bez względu na metraż.
I wracaj koniecznie na forum. Nie czuj się urażona.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry