Widok
Lubię wszystkie kwiaty. I cięte, i doniczkowe.
Jednego większego lub bukiecik mniejszych dostaję co sobotę wraz z buziakiem i śniadaniem do łóżeczka.
W tej chwili mam też w salonie trochę róż w różnych kompozycjach: pojedynczą, bukiet i kosz. Dostałam w zeszłym tygodniu na balu i bardzo ładnie się trzymają. I zapewne w niedzielę też mi dojdzie trochę roślinek :)
Niestety moje kwiatki doniczkowe ciężko zniosły przeprowadzkę i niekończący się remont. Ale co się dziwić kwiatkom, jak ja to też ciężko znoszę :/
Jednego większego lub bukiecik mniejszych dostaję co sobotę wraz z buziakiem i śniadaniem do łóżeczka.
W tej chwili mam też w salonie trochę róż w różnych kompozycjach: pojedynczą, bukiet i kosz. Dostałam w zeszłym tygodniu na balu i bardzo ładnie się trzymają. I zapewne w niedzielę też mi dojdzie trochę roślinek :)
Niestety moje kwiatki doniczkowe ciężko zniosły przeprowadzkę i niekończący się remont. Ale co się dziwić kwiatkom, jak ja to też ciężko znoszę :/
ja uwielbiam wszystkie kwiatki, ktore kojarzą mi sie z nadchodzącą wiosną.
Wiec po szarzyznie jesienno-zimowej z ustesknieniem czekam na pojawienie sie na straganikach żoltych i fioletowych tulipanow, zonkili i stokrotek. dziwne jak taki kwiatek poprawia nastroj-az chce sie usmiechac, i wiecej slonca w pokoju od razu..:)
I jeszcze konwalie, mam takie swoje miejsce gdzie wiosną jest ich pelno. cala polana biala. I ten zapach, szczegolnie w nocy.......:))
I GDZIE TA WIOSNA??
Wiec po szarzyznie jesienno-zimowej z ustesknieniem czekam na pojawienie sie na straganikach żoltych i fioletowych tulipanow, zonkili i stokrotek. dziwne jak taki kwiatek poprawia nastroj-az chce sie usmiechac, i wiecej slonca w pokoju od razu..:)
I jeszcze konwalie, mam takie swoje miejsce gdzie wiosną jest ich pelno. cala polana biala. I ten zapach, szczegolnie w nocy.......:))
I GDZIE TA WIOSNA??
A ja dostałam niedawno coś z gatunku kapusty. To podobno modny teraz kwiat. Długo stała, nawet nieźle wyglądała, ale zapachu nie pamiętam.
Lubię kwiaty cięte, cieszy mnie ich ulotne piękno, no i nie wymagają przesadzania. Najbardziej cieszy mnie, gdy stoi jeden kwiat w wazonie, gdy nie ma konkurencji, tylko jest sam jeden najważniejszy i do podziwiania. A najlepiej, jeśli jest ofiarowany pod wpływem impulsu, czyli pozornie bez okazji i właśnie wtedy najbardziej świadczy o niepowtarzalności chwili. Gdy dużo gości przyniesie różne kwiaty z obowiązku urodzin (czy imienin), to ginie ich piękno w tłoku i tracą swoją wyjątkowość.
Lubię kwiaty cięte, cieszy mnie ich ulotne piękno, no i nie wymagają przesadzania. Najbardziej cieszy mnie, gdy stoi jeden kwiat w wazonie, gdy nie ma konkurencji, tylko jest sam jeden najważniejszy i do podziwiania. A najlepiej, jeśli jest ofiarowany pod wpływem impulsu, czyli pozornie bez okazji i właśnie wtedy najbardziej świadczy o niepowtarzalności chwili. Gdy dużo gości przyniesie różne kwiaty z obowiązku urodzin (czy imienin), to ginie ich piękno w tłoku i tracą swoją wyjątkowość.
lubię cyfry i litery
niezapominajki.
poza tym lubie kwiaty polne.
i tak jak Antyspoleczny, lubie jak kwiaty sobie spokojnie rosna, bo w wazonie szybko gina. ale lubie dostawiac od swojego mezczyzny od czasu do czasu kwiaty :) i zeby miec po nich pamietke, gdy zaczynaja wiednac obrywam platki i susze :)
i lubie maciejke, za jej slodki zapach.
roze tez lubie.
poza tym lubie kwiaty polne.
i tak jak Antyspoleczny, lubie jak kwiaty sobie spokojnie rosna, bo w wazonie szybko gina. ale lubie dostawiac od swojego mezczyzny od czasu do czasu kwiaty :) i zeby miec po nich pamietke, gdy zaczynaja wiednac obrywam platki i susze :)
i lubie maciejke, za jej slodki zapach.
roze tez lubie.