Widok

Urlop wychowawczy

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Potrzebuję Waszej pomocy w ogarnięciu tematu urlopu wychowawczego. Jak dokładnie to jest z tym urlopem? Wypisuje wniosek (wzory pewnie dostępne są w Internecie) i składam go u pracodawcy. Czy on ma prawo odmówić mi tego urlopu jeśli złoże go w odpowiednim czasie i mam staż pracy dłuższy niż pół roku? Załóżmy że ten urlop dostanę to on jest bezpłatny, ale mieszcząc się w minimum na osobę (jaka to kwota? Ktos wie? Podobno ok.500) to placa 400 zł. I tutaj mam pyt. Bo z moja wyplata na pewno przekroczymy, czyli powinnam złożyć pismo o dochód utracony tak? Czy jest jeszcze jakaś pomoc finansową? Czy są jakieś mamy, które są w trakcie takiego urlopu albo po albo coś wiedza w temacie?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc w tej kwestii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maria! ja się z Tobą zgadzam- jestem w podobnej sytuacji, siedzę i główkuję się czy wziąć wychowawczy ? myślę, że warto poświęcić ten czas własnym dzieciom i samodzielnie je wychowywać, tym bardziej, że teraz jest finansowa pomoc.

MartaB - dobrze myslisz, ja się z Tobą zgadzam! mi przy 2 dziecku dużo szybciej leciał czas, więc wychowawczy też szybko zleci :)

powodzenia wszystkim mamuśkom!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
700 za żłobek to i tak nieźle ;) Jak sobie liczyłam, to za prywatny żłobek w mojej okolicy przyszłoby mi płacić 1200 zł (950 +250 wyżywienie). W sytuacji, w której po powrocie do pracy dostałabym 2500 pensji, zostaje mi 1300 zł. Gdybym nie wróciła do pracy tylko przeszła na wychowawczy (pół roku, rok, w zależności jak szybko dostałabym się do państwowego żłobka, żadne tam wyłudzanie pieniędzy) miałabym jakieś 980 zł (500+ na pierwsze dziecko, 400 tego zasiłku wychowawczego i jakieś 80 rodzinnego). Serio opłaca się dla 320 zł oddawać malutkie jeszcze dziecko na wychowanie obcym ludziom? Nie licząc potencjalnych L4 i pieniędzy na dojazd do pracy, uwzględniając to pewnie wyjdzie na zero jak nie gorzej. I naprawdę miałam plan wrócić do pracy po rocznym macierzyńskim, i tak bym pewnie zrobiła, gdyby była dostępność państwowych żłobków. 10 żłobków na cały Gdańsk i 700 któreś tam miejsce w kolejce jest żenujące, taka jak cała polityka prorodzinna z tym całym 500+ włącznie. Kiełbasa wyborcza i tyle. A żłobków jak nie było tak nie ma, na macierzyńskim moja pensja jest o 500 zł mniejsza niż była, na 500+ się nie łapiemy no bo przecież oboje z mężem pracujemy, vat na artykuły dziecięce podniesiony. Aż się chce mieć drugie dziecko ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
maria - możesz jeszcze starać się / albo chociaż dowiedzieć o dodatek mieszkaniowy czy obniżkę w MOPSie a teraz w Gdańskie Centrum Świadczeń
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie o tym dodatku znajoma mi dzisiaj powiedziała. Sprawa do rozważenia, bo rzeczywiście jak sobie podliczę to wszystko to nie opłaca mi się wracać do pracy. Zostanie mi po odjęciu tych wszystkich kosztów związanych z przedszkolem, żłobkiem, dojazdem do pracy dokładnie 250 zł... więc czas spędzony z dzieckiem a te 250 zł.to bez porównania...
Może gdy zabraknie młodych matek na rynku pracy ktoś w końcu skuma, że pensje powinny być wyższe.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry