Widok
Osobiscie ogladalem film Groszka i nawet mam go gdzies w domku - plyte zostawil w jednej z tczewskich restauracji jako reklame i szczerze moge powiedziec iz oprocz czolowki, spaceru po starowce gdanskiej i kilku mniej waznych wstawek nie zauwazylem nic ciekawego. Wesele nagrane w Tczewie (Kameralna) nie roznilo sie niczym od kazdego obejrzanego wesela. Ponadto caly czas 'filmowiec" przechyla sie na jedna strone - czyzby mial krotsza noge?? Nie wiem jak to tlumaczyc. Zero montazu a ujecia przy stolach to nawet z wstretnym dzwiekiem z sali - bez ladu i skladu. Takie jest moje odczucie. A to co jest na sronie www to chyba tylko reklama ... Mam nadzieje, ze Groszek nie jest jednym z tych co maja 5 kamer i 5 pracownikow ktorzy sa z ulicznej lapanki. Ale coz. Weselny film to nie tylko czolowka z bajerami, to podobno pamiatka. Pozdrawiam.
Lukrencjo !!!
A ta profesjonalna firma to gdzie ma siedzibę.O Panu Groszku z Tczewa będzie można napisać już historię.Tak się nim wszystkie zachwycają.Dobry kamerzysta nie musi się reklamować,jak ktoś chce to go znajdzie.
.Mieszkam w małej miejscowości w zachodniopomorskim.Trójmiasto lubię,bo często w nim bywam.Dwa lata temu byłam w Hamburgu na weselu : Ona Polka mieszkająca na stałe - On Rosjanin,też mieszkający na stałe.Kapela profesjonalna z Hanoweru - Musikgruppe "Display" Johann & Tatiana Grebe.Wesele w specjalnym domu weselnym ;(jednocześnie odbywało się 6 wesel).Nas z Polski było około 30 osób.Nasze największe zaskoczenie to,że operator kamery (kamerzysta) był z Polski ( obcy - nie z rodziny).Oni ściągali go specjalnie na swoje wesele.Nie będę podawała jego namiarów , bo nie oto chodzi.Istotny jest sam fakt.Ich interesował film (pamiątka na całe życie) i myślę , że to jest bardzo ważne. Dodam tylko tyle , że ten kamerzysta mieszka blisko Was dziewczyny , tzn. 60 km od Trójmiasta.O samym filmie nie będę się wypowiadała,gdyż są to odczucia indywidualne.Widziałam w oczach rodziców młodej i młodego łzy.Oczywiście oglądali go dopiero po miesiącu na DVD,gdyż po takim czasie otrzymali przesyłke.
Z ciekawości odwiedziłam tą stronę Pana z Tczewa - indywidualne odczucia - mnie osobiście podobają się filmy montowane w innym stylu
Pa !!!!
A ta profesjonalna firma to gdzie ma siedzibę.O Panu Groszku z Tczewa będzie można napisać już historię.Tak się nim wszystkie zachwycają.Dobry kamerzysta nie musi się reklamować,jak ktoś chce to go znajdzie.
.Mieszkam w małej miejscowości w zachodniopomorskim.Trójmiasto lubię,bo często w nim bywam.Dwa lata temu byłam w Hamburgu na weselu : Ona Polka mieszkająca na stałe - On Rosjanin,też mieszkający na stałe.Kapela profesjonalna z Hanoweru - Musikgruppe "Display" Johann & Tatiana Grebe.Wesele w specjalnym domu weselnym ;(jednocześnie odbywało się 6 wesel).Nas z Polski było około 30 osób.Nasze największe zaskoczenie to,że operator kamery (kamerzysta) był z Polski ( obcy - nie z rodziny).Oni ściągali go specjalnie na swoje wesele.Nie będę podawała jego namiarów , bo nie oto chodzi.Istotny jest sam fakt.Ich interesował film (pamiątka na całe życie) i myślę , że to jest bardzo ważne. Dodam tylko tyle , że ten kamerzysta mieszka blisko Was dziewczyny , tzn. 60 km od Trójmiasta.O samym filmie nie będę się wypowiadała,gdyż są to odczucia indywidualne.Widziałam w oczach rodziców młodej i młodego łzy.Oczywiście oglądali go dopiero po miesiącu na DVD,gdyż po takim czasie otrzymali przesyłke.
Z ciekawości odwiedziłam tą stronę Pana z Tczewa - indywidualne odczucia - mnie osobiście podobają się filmy montowane w innym stylu
Pa !!!!
eeee tam tam wole wziść profesjonalną firmę a nie jakiegoś faceta, który przyjmuje klientów w jakimś domu. tak naprawdę nie wiadmomo jaki ma sprzęt ale to co widziała to nie jest wyposażnienie dobrego kamerzysty! a poźniej jak coś nie wyjdzie wiesz kogo ścigać? poza tym facet jest uperdliwy i tyle .
Magduś 09-02-2006 20:04
>znowu jakaś konkurencja, Groszek jest ok ja będę u niego miała też ale >jeszcze usilnie myślę
Magduś
> ja naprawdę byłam zdecydowana i myślałam, że poczeka sekundkę
> nie wiedziała, że jest aż tak źle. powiedział, że bedzie
> trzymać termin a tu taki klops. jestem zawiedziona ale cóż....
Widać brak zdecydowania raz piszesz ze myślisz a raz ze zdecydowana ???
A ja się wcale groszkowi nie dziwie, wzioł poprostu pewnego klienta, jest duzo par ktore zwlekaja z zaliczką, bo chodza do innych kamerzystów, zbijają ceny, nawet czasem szantazują..ze jak pan stowki nie obnizy to nie bierzemy, kręcą, zwlekają z zapłata a na koncu wcale nie dzwonią, kiedys miałem w ciągu jednego tygodnia 3 pary na dosc oblegany termin ktory juz trzymałem dla "bardzo" zdecydowanej pary ktora chciala zeby dac jej 2 tygodnie bo $ nia mają... w rezultacie wcale sie nie odezwali, a po moim telefonie powiedzieli mi że juz mają kogos tańszego.. wiec wcale się groszkowi nie dziwie.