Widok
My kolędy nie przyjmujemy. Pomijając fakt, że nie rozumiem owego dawania kopert na kolędzie (bo niby z jakiego powodu mam księdzu płacić?), to chyba daje się przysłowiowe "co łaska", czyli tyle, na ile kogoś stać i ile uważa za stosowne, a nie kto da więcej... Także zachowanie koleżanki było nieeleganckie ;)
Dziewczyny wiem, ze już pytałam o to kiedyś, ale zapytam jeszcze raz :) przyjmowałyście w tym roku kolęde?, ja mam w czwartek, omijając to, że pewnie będzie kazanie na temat grzesznego zwiazku to nie wiem ile dac w kopercie i czy wogóle dać, bo jak dla mnie to te koperty to lekka przesada, w zeszłym roku dałam 20zł a znajoma mnie obśmiała i powiedziała, że ona by sobie takiego wstydu nie robiła, juz jej nic nie odpowiedziałam wtedy, bo nie chciałam wdawać sie w bezsensowna dyskusje, w końcu każdy ma inne zdanie na ten temat
Z 2h opóźnieniem i ja się witam :). Rano byłam u lekarza i dopiero teraz dotarłam do pracy. Potwierdzam -warunki na drodze mało przyjazne.
Zakochana, pytałam się o kremy dla cery naczynkowej i lekarka powiedziała,że praktycznie, każde dostępne w aptekach są dobre, no ale wiadomo każda cera jest inna, konkretnej firmy nie polecała.
Lekarka mało konkretna i jakoś mnie nie przekonała do siebie, zobaczymy czy to co mi przepisała zadziała.
A teraz herbatka i papierkowa robota.
Zakochana, pytałam się o kremy dla cery naczynkowej i lekarka powiedziała,że praktycznie, każde dostępne w aptekach są dobre, no ale wiadomo każda cera jest inna, konkretnej firmy nie polecała.
Lekarka mało konkretna i jakoś mnie nie przekonała do siebie, zobaczymy czy to co mi przepisała zadziała.
A teraz herbatka i papierkowa robota.
dzień dobry!
Niezapominajka, przykre wieści :( Ale co poradzić, życie paradoksalnie jest nierozerwalnie związane ze śmiercią... heh...
Ja dopiero dotarłam do pracy... Wiadomo - spadł śnieg i zaskoczył kierowców autobusów... Mój autobus nie przyjechał, godzinę sterczałam czekając na kolejny kurs... Zmarzłam jak głupia ;/
Niezapominajka, przykre wieści :( Ale co poradzić, życie paradoksalnie jest nierozerwalnie związane ze śmiercią... heh...
Ja dopiero dotarłam do pracy... Wiadomo - spadł śnieg i zaskoczył kierowców autobusów... Mój autobus nie przyjechał, godzinę sterczałam czekając na kolejny kurs... Zmarzłam jak głupia ;/
Cześć dziewczyny
Właśnie robie kawe, bo jestem niewyspana :/ spałam jakieś 4h w sumie, moją dobrą sąsiadke piętro niżej zabierali w nocy do szpitala i byłam zdenerwowana i jakos nie mogłam spać i właśnie dostałam smsa, że zmarła :( w takich chwilach jestem zła na wszystko i mam dość życia skoro ono jest tak niesprawiedliwe, była super babka, nie miała jeszcze 50, a w kwietniu miał sie jej urodzic pierwszy wnuk :(
Właśnie robie kawe, bo jestem niewyspana :/ spałam jakieś 4h w sumie, moją dobrą sąsiadke piętro niżej zabierali w nocy do szpitala i byłam zdenerwowana i jakos nie mogłam spać i właśnie dostałam smsa, że zmarła :( w takich chwilach jestem zła na wszystko i mam dość życia skoro ono jest tak niesprawiedliwe, była super babka, nie miała jeszcze 50, a w kwietniu miał sie jej urodzic pierwszy wnuk :(
witam się wieczornie :)
Izulucha ja też nie zastanawiałam się nad tym ołtarzem, bo mój Tata nie żyje...
ale myślę, że iść z Narzeczonym też jest fajnie, zresztą trochę szkoda mi tych Panów Młodych stojących samemu przy ołtarzu ;)
Niezapominajka będę trzymać kciuki za Was, żeby Wam się udał taki ślub jak sobie wymarzycie :)
miłego dnia jutro Dziewczyny, ja dopiero wieczorkiem zajrzę.
aha, zastanówcie się nad forumowym spotkaniem w piątek, fajnie byłoby Was zobaczyć na żywo :)
Izulucha ja też nie zastanawiałam się nad tym ołtarzem, bo mój Tata nie żyje...
ale myślę, że iść z Narzeczonym też jest fajnie, zresztą trochę szkoda mi tych Panów Młodych stojących samemu przy ołtarzu ;)
Niezapominajka będę trzymać kciuki za Was, żeby Wam się udał taki ślub jak sobie wymarzycie :)
miłego dnia jutro Dziewczyny, ja dopiero wieczorkiem zajrzę.
aha, zastanówcie się nad forumowym spotkaniem w piątek, fajnie byłoby Was zobaczyć na żywo :)