Widok
Dzień dobry! :)
Weekend był nieco męczący, ale dałam radę :) Zaraz koniec semestru, a ja nadal nie mogę przyzwyczaić się do studiów zaocznych... Teraz trochę żałuję, że nie wybrałam jednak tybu stacjonarnego, no cóż czasami tak się zdarza... Poza tym uwielbiam wykłady, zajęcia, wiadomo niektóre są mniej ciekawe inne więcej, ale zawsze można czegoś się dowiedzieć i coś z nich wynieść... Poza tym nie wyobrażam sobie, gdybym miała się nie uczyć, już teraz zastanawiam się nad czymś dodatkowym :) Mój mąż sę śmieje, że nic tylko bym czytała i się uczyła i studiowała :P - Chyba rodzice za bardzo wkręcili mnie w szkołę i edukację!! :)))
Weekend był nieco męczący, ale dałam radę :) Zaraz koniec semestru, a ja nadal nie mogę przyzwyczaić się do studiów zaocznych... Teraz trochę żałuję, że nie wybrałam jednak tybu stacjonarnego, no cóż czasami tak się zdarza... Poza tym uwielbiam wykłady, zajęcia, wiadomo niektóre są mniej ciekawe inne więcej, ale zawsze można czegoś się dowiedzieć i coś z nich wynieść... Poza tym nie wyobrażam sobie, gdybym miała się nie uczyć, już teraz zastanawiam się nad czymś dodatkowym :) Mój mąż sę śmieje, że nic tylko bym czytała i się uczyła i studiowała :P - Chyba rodzice za bardzo wkręcili mnie w szkołę i edukację!! :)))
hello! witam po megazajętym weekendzie :) fajnie było, my byliśmy "w gościach", u nas byli goście i ogólnie cały czas coś się działo :)
co do studiów, to koleżanka mnie namawia na podyplomówkę dla tłumaczy, którą generalnie chciałabym zrobić, ale wszystkie są strasznie daleko, ta na którą ona chce się wybrać jest w Sosnowcu, więc masakra trochę. gdyby chociaż już była A1... :)
ach i fajnie, że Stokrota do nas wkrótce wróci :) choć Michalince na pewno będzie smutno za Mamą, a Mamie za Michalinką, ale postaramy się jakoś umilić Stokrocie ten ciężki czas ploteczkami ;)
a co do ploteczek, to jutro pewnie wpadnę do Was na owe ;), bo nie mam szkoły. a na razie dobranoc i miłego poniedziałku :)
co do studiów, to koleżanka mnie namawia na podyplomówkę dla tłumaczy, którą generalnie chciałabym zrobić, ale wszystkie są strasznie daleko, ta na którą ona chce się wybrać jest w Sosnowcu, więc masakra trochę. gdyby chociaż już była A1... :)
ach i fajnie, że Stokrota do nas wkrótce wróci :) choć Michalince na pewno będzie smutno za Mamą, a Mamie za Michalinką, ale postaramy się jakoś umilić Stokrocie ten ciężki czas ploteczkami ;)
a co do ploteczek, to jutro pewnie wpadnę do Was na owe ;), bo nie mam szkoły. a na razie dobranoc i miłego poniedziałku :)
Silje współczuje, ja skończyłam studia w marcu rok temu tzn. licencjat, ale póki co właśnie ma dosyć spędzania całych weekendów w szkole, zimno a tu rano trzeba wstać i jechać komunikacją miejską - dla mnie to było straszne, a zresztą wtedy jeszcze nie pracowałam więc też było łatwiej, teraz wyrabiam prawie dwa etaty więc już nie miałabym sił na studia :)
a ja byłam z psem, brr koszmarna pogoda a jeszcze chciałam iść do kościoła, brzuch mnie boli do wczoraj, myślałam, że to z przejedzenia bo jem jak dzika non stop, ale to chyba nie od tego no i katar dziś mam - dobrze że się w piątek zaszczepiłam bo operacja tuż tuż a ja ciągle chora....
a ja byłam z psem, brr koszmarna pogoda a jeszcze chciałam iść do kościoła, brzuch mnie boli do wczoraj, myślałam, że to z przejedzenia bo jem jak dzika non stop, ale to chyba nie od tego no i katar dziś mam - dobrze że się w piątek zaszczepiłam bo operacja tuż tuż a ja ciągle chora....
Witam:)
Ja po pracy już na szczęście i własnie wsunęłam obiadek,fasolka po bretońsku ale miałam na nią ochotę:))
Zimno okropnie aż się nie chce z psiakiem wyjść,co chwila zaglądam za okno i patrzę czy już idą te kataklizmy,które tak zapowiadają:(
A ja wczoraj byłam na "Raj dla par" bardzo fajna komedia w sam raz na zimę:) co za piękne widoki i niebieskie morzee:)ja też tam chcę:)póki co musimy przetrwac mrozy:(
życze miłej soboty i niedzieli!
Ja po pracy już na szczęście i własnie wsunęłam obiadek,fasolka po bretońsku ale miałam na nią ochotę:))
Zimno okropnie aż się nie chce z psiakiem wyjść,co chwila zaglądam za okno i patrzę czy już idą te kataklizmy,które tak zapowiadają:(
A ja wczoraj byłam na "Raj dla par" bardzo fajna komedia w sam raz na zimę:) co za piękne widoki i niebieskie morzee:)ja też tam chcę:)póki co musimy przetrwac mrozy:(
życze miłej soboty i niedzieli!
Dzień dobry!
Ja już od godziny nie śpię, muszę się jeszcze kilka rzeczy przygotować/ dopracować (powoli zbliżamy się do sesji - buuuu ;)) na wykłady - dzisiaj pierwszy zjazd po przerwie światecznej - ale mi się nie chce!! :/
Poza tym dzisiaj mamy kolędę, w tamtym roku ksiądz dotarł do nas około godziny 21, więc mam nadzieję, że w tym będzie nieco szybciej... ;)
Ja już od godziny nie śpię, muszę się jeszcze kilka rzeczy przygotować/ dopracować (powoli zbliżamy się do sesji - buuuu ;)) na wykłady - dzisiaj pierwszy zjazd po przerwie światecznej - ale mi się nie chce!! :/
Poza tym dzisiaj mamy kolędę, w tamtym roku ksiądz dotarł do nas około godziny 21, więc mam nadzieję, że w tym będzie nieco szybciej... ;)