Widok
WĄTEK DLA ZAPRACOWANYCH 615- ŚWIĄTECZNY :)
Miło mi znowu "powiedzieć" Cześć wieczornie :)
Kochane stare zołzy...Jadwisia, Kropusia, Stokrotka, Kaś, Karolina, Zakochana, Floraska, Caesariatus, Iza, Walerka, Marchew, Michałowa, Silje (jeśli Kogoś pominęłam to wybaczcie, bo coraz starsza jestem :P i pamięć już nie ta)...w związku z tym, że zbliżają się Święta postanowiłam założyć wątek, by złożyć Wam życzenia.
Zdrowych, Wesołych Świąt pełnych radości i miłości, spędzonych w miłej atmosferze w gronie najbliższych i przyjaciół oraz Wszystkiego Dobrego w 2012 roku!
Kochane stare zołzy...Jadwisia, Kropusia, Stokrotka, Kaś, Karolina, Zakochana, Floraska, Caesariatus, Iza, Walerka, Marchew, Michałowa, Silje (jeśli Kogoś pominęłam to wybaczcie, bo coraz starsza jestem :P i pamięć już nie ta)...w związku z tym, że zbliżają się Święta postanowiłam założyć wątek, by złożyć Wam życzenia.
Zdrowych, Wesołych Świąt pełnych radości i miłości, spędzonych w miłej atmosferze w gronie najbliższych i przyjaciół oraz Wszystkiego Dobrego w 2012 roku!
dziewczyny wszystkiego naj rowniez itp...my w tym roku wGda, ale jezdzimy po rodzinie, wczoraj byl Torun ale ok, natomiast lot no comment, dzieci znoiosly super, ale w Monachium byl atak zimy, wywlekl imnie z jednego samolotu do drugiegi bylam tylko n a plycie lotniska, szkoda mi bylo Nell, bo Blanka miala frajde ze cos sie dzieje ;-)szczescie, ze bagaze byly w Gda, bo mleka dla Nell bym nie miala wystarczajaca na 1 dobe w Gda
Hej zołzy!
Ja również najlepsze życzenia składam!
Iza - nie wiem czy jeszcze masz nr tel.polski? Bo wysłałam Ci życzenia ;-). Jeśli już nie aktualny, to ktoś inny je dostał ;-).
My mamy słabe Święta - choróbska trzymają długo. A dziś mąż do pracy poszedł na cały dzień. Lenka marudna od rana strasznie. Teraz śpi, a potem zbieramy sie do mojej mamy.
Ja również najlepsze życzenia składam!
Iza - nie wiem czy jeszcze masz nr tel.polski? Bo wysłałam Ci życzenia ;-). Jeśli już nie aktualny, to ktoś inny je dostał ;-).
My mamy słabe Święta - choróbska trzymają długo. A dziś mąż do pracy poszedł na cały dzień. Lenka marudna od rana strasznie. Teraz śpi, a potem zbieramy sie do mojej mamy.
Dziewczyny życzę Wam Udanej Zabawy Sylwestrowej oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2012!
My na żadną impreze/bal w tym roku się nie wybieramy, wychodzimy do znajomych na spokojnie posiedzieć przy drinku :) Jakoś nie mam ochoty na wielkie szaleństwa, pozatym od kilku dni jakoś kiepsko się czuję, mam nadzieję, że żadne choróbsko mnie nie chwyci.
My na żadną impreze/bal w tym roku się nie wybieramy, wychodzimy do znajomych na spokojnie posiedzieć przy drinku :) Jakoś nie mam ochoty na wielkie szaleństwa, pozatym od kilku dni jakoś kiepsko się czuję, mam nadzieję, że żadne choróbsko mnie nie chwyci.
Także życzę Tobie Justynko oraz wszystkim zołzą szczęśliwego Nowego Roku!
Żeby nie spotkały nas żadne złe rzeczy, zdrowie dopisywało nam i bliskim, miłość ciągle kwitła, a kaska z nieba leciała ;-)). Spełnienia planów i marzeń w 2012 roku!
Ja sama w domku z Lenką. Mąż jak co roku będzie w domu ok 24:30 ;-). Ale spoko...przyzwyczajona jestem. Oby tylko moja chorótka Lenka ładnie spała i dała mamie pooglądać film ;-)
Buziaki!!!!
Żeby nie spotkały nas żadne złe rzeczy, zdrowie dopisywało nam i bliskim, miłość ciągle kwitła, a kaska z nieba leciała ;-)). Spełnienia planów i marzeń w 2012 roku!
Ja sama w domku z Lenką. Mąż jak co roku będzie w domu ok 24:30 ;-). Ale spoko...przyzwyczajona jestem. Oby tylko moja chorótka Lenka ładnie spała i dała mamie pooglądać film ;-)
Buziaki!!!!
Dzień Dobry :)
Jak miło zacząć nowy rok od długiego weekendu ;p
Jak u Was dziewczyny zaczął się ten nowy rok? Mam nadzieję, że dobrze i oby był taki do końca :)
Michałowa jak pierwsze dni w pracy?
Ja niestety zaraz po Sylwestrze się rozchorowałam na dobre, ból gardła nie do wytrzymania i zapchane zatoki. Byłam u lekarza i dostałam antybiotyk, bo stwierdziła zapalenie gardła i zatok. No i oczywiście dostałam też na recepcie "super" pieczątkę protestacyjną :) Tylko niestety antybiotyk słabo mi pomógł, bo gardło dalej boli, ehh.
Jak miło zacząć nowy rok od długiego weekendu ;p
Jak u Was dziewczyny zaczął się ten nowy rok? Mam nadzieję, że dobrze i oby był taki do końca :)
Michałowa jak pierwsze dni w pracy?
Ja niestety zaraz po Sylwestrze się rozchorowałam na dobre, ból gardła nie do wytrzymania i zapchane zatoki. Byłam u lekarza i dostałam antybiotyk, bo stwierdziła zapalenie gardła i zatok. No i oczywiście dostałam też na recepcie "super" pieczątkę protestacyjną :) Tylko niestety antybiotyk słabo mi pomógł, bo gardło dalej boli, ehh.
Karolinka, masz rację najważniejsze jest pozytywne nastawienie ;)
Mi jakoś w ostatnim czasie brakowało optymizmu, bardzo się zmieniłam, co niestety najbardziej negatywnie odbiło się na moich najbliższyc :( No, ale obiecałam sobie, że wraca dawna uśmiechnięta Justyna :) Zapisałam się na fitness i mam nadzieję, że pomoże mi to pozbyć się złej energii, no i nie ukrywam, że liczę na zgubienie kilku kilogramów :p Od jutra zaczynam!
Mi jakoś w ostatnim czasie brakowało optymizmu, bardzo się zmieniłam, co niestety najbardziej negatywnie odbiło się na moich najbliższyc :( No, ale obiecałam sobie, że wraca dawna uśmiechnięta Justyna :) Zapisałam się na fitness i mam nadzieję, że pomoże mi to pozbyć się złej energii, no i nie ukrywam, że liczę na zgubienie kilku kilogramów :p Od jutra zaczynam!
Cześć dziewczyny!
Ja też chora - wciąż, trzeci tydzień. Dziś byłam u lekarza, bo naturalne metody nie pomogły, także od dziś kończę karmić piersią i biorę mocniejsze leki. Nie mam siły już dłuzej chorować. Trzy tygodnie to zdecydowanie za długo - zwłaszcza, że mam nawrót i od dwóch dni znowu świeży karat iitd.
W pracy ok. Już się zaaklimatyzowałam i czuję się, jakbym miała tylko krótką przerwę. Ale cieszę się strasznie z tego długiego weekendu. Zmęczona byłam, bo przez chorbę Lenki noce były słabe, a o 6 pobudka. Dziś kochane dziecko pozwoliło mi odespać tydzień - spałyśmy do 9:30! Ostatnio śpioszek z niej - chyba też odsypia chorobę. No i 3 dni z Lenką i dla Lenki.
Miłego weekendu zołzy!
Ja też chora - wciąż, trzeci tydzień. Dziś byłam u lekarza, bo naturalne metody nie pomogły, także od dziś kończę karmić piersią i biorę mocniejsze leki. Nie mam siły już dłuzej chorować. Trzy tygodnie to zdecydowanie za długo - zwłaszcza, że mam nawrót i od dwóch dni znowu świeży karat iitd.
W pracy ok. Już się zaaklimatyzowałam i czuję się, jakbym miała tylko krótką przerwę. Ale cieszę się strasznie z tego długiego weekendu. Zmęczona byłam, bo przez chorbę Lenki noce były słabe, a o 6 pobudka. Dziś kochane dziecko pozwoliło mi odespać tydzień - spałyśmy do 9:30! Ostatnio śpioszek z niej - chyba też odsypia chorobę. No i 3 dni z Lenką i dla Lenki.
Miłego weekendu zołzy!