Widok

WESELE BEZALKOHOLOWE?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam serdecznie, czy ktoś z Państwa planuje zorganizować wesele bez alkoholu? Pytam z ciekawości, bo sam takie miałem :) Ciekawe czy wyjdę na dziwaka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a coś alkoholowego na toast mieliście? czy też nie?



ja nie miałam wesela - ale gdybym miała jest duże prawdopodobieństwo, że też nie miałabym alkoholu :) i to nie z powodu dużych oszczędności ;)

nie lubię pijanych ludzi i sama nie potrzebuję alkoholu żeby dobrze się bawić :)



byłam na obiedzie weselnym, gdzie alkohol ograniczono do kieliszka szampana - na toast :) i jakoś nikt nie narzekał :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
winem czy "szmpanem" można sie upić bardziej niż wódką:P zwłaszcza, gdy goście piją ja w ukryciu, a potem wracają do stołu i oczywiście popijają winem:P Pracowałam kiedyś na weselach i muszę przyznać, że bardzo rzadko widzi sie pijanych ludzi, jak już to tylko na lekkim gazie, ale żeby sie upili to wyjątki:) skoro ktoś jest smakoszem win a nie lubi wódki to gość może być fanem wódki a nie wina, wiec my nie będziemy odbierać nikomu jego upodobań do rodzaju alkoholu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się z Tobą Inka - jak ma się wśród gości osoby, które lubią się upijać, to upiją się wszystkim...

myśmy mieli wino i wódkę, dużo osób piło tylko wino, zwłaszcza z mojej rodziny, ale inni pili wódkę, część z sokami, częśc czystą. nikt się nie upił.

kwestia widoku bądź nie pijanych gości nie zależy moim zdaniem od rodzaju alkoholu, tylko od tychże gości właśnie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to winem i szampanem nie można się upić?? Ja umiem :D:D:D Jakie tam bezalkoholowe... ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdzieś było napisane, że nasza kultura czy zwyczaj taki, że na weselu wódka to być musi a Młoda Para (niepijąca) nie powinna być egoistyczna i nie zmuszać ludzi do uczestnictwa w takim weselu, jeśli lubią wypić.
Ludzie, tu nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jeśli jest na zaproszeniu informacja o charakterze wesela, to taki gość wie co i jak, i przychodząc sam podejmuje decyzję. A już na pewno nie można nazwać kulturą fakt, że goście w łazience kryją się z własną wódką. Ale takie coś często byłoby bardziej zrozumiałe (i to nie jest brak szacunku do Młodych), niż decyzja Młodych o weselu bezalkoholowym (a to już jest brak szacunku do gości). Mimo mojej dużej dawki wyrozumiałości dla różności uważam, że to żenada.
Wesele organizują Młodzi i jeśli jeszcze je finansują w całości, to powinno być takie, jak sobie zaplanują. Jeśli rodzice łożą na wesele, to moim zdaniem, mogą mieć coś do powiedzenia w tej kwestii. I nie mówię, że dobre jest bez wódki, a złe inne. KAŻDE jest dobre, jeśli jest akceptowane przez Młodych. Jednym pasuje weselicho tradycyjne - super, inni nie chcą mieć wódki - też super. Para, która planuje wesele (takie bądź inne) wie, jacy będą goście, jakie są relacje wzajemne, pewnie rozważa wszystkie ewentualności i robi tak jak uważa. Bo to jej wesele. Zresztą jak się zaprasza gości do domu na jakieś mniejsze imprezy, to też zapraszający decydują o tym, jak wszystko będzie wyglądało, co będzie na stole. Wesele jest imprezą większą ale bohaterami jest Para Młoda, która jedynie zaprasza na SWOJE wesele (w założeniu jedyne w życiu) i nikogo nie zmusza do niczego. Każdy z gości miał czy ma możliwość robienia wesela wg własnych upodobań. A już tradycji nie mieszajmy zbytnio do tego, bo w dzisiejszych czasach trochę się w tej materii zmieniło. Kiedyś mówiono, że Panna Młoda nie może być w kościele z odkrytrymi ramionami - teraz sporo sukienek jest takich; że jak sukienka to biała- teraz są różne kolory tęczy; że jeśli nie dziewica to bez welonu - a i z brzuszkiem czasami idzzie w welonie; że na weselu powinna grać orkiestra - teraz często jest DJ; że ślub to tylko w parafii Panny Młode - teraz bywa inaczej. Dużo jest tradycji, które się z czzasem zmieniają. I nie ma co z tym się kłócić. Czemu jedynie zwyczaj z alkoholem na weselu spotyka się z taką obroną.
Życzę każdej Młodej Parze wszystkiego dobrego i dobrych wesel, bo każde jest dobre, tylko że każdy z nas rozumie przez to coś innego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak samo uważam, czyli nie jestem jedyna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ależ oczywiście, że macie rację, że wesele powinno być takie, jak sobie Młoda Para wymarzy :)

ja nie zgadzam się z dwoma argumentami:
po pierwsze z tym, że robi się wesele bezwódkowe po to, żeby się goście nie upili - komentarz napisałam powyżej.
a po drugie z tym, że robi się wesele bezalkohlowe dlatego, że się jest abstynentem - to dla mnie nie jest powód, bo to tak jak z tym przykładem wegetarian.
natomiast jeśli ktoś robi wesele z przekonania, bo o takim marzy i takie chciał, to ma do tego święte prawo, tu macie rację :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja nie wyobrazam sobie wesela bezalkoholowego!!Jesli nie odpowiada wam widok pijacych gosci to po co wyprawiac wesele??Lepiej zrobic obiad weselny z butelka wina na stole i kwartetem smyczkowym w tle!!
Wszystko jest dla ludzi-bez przesady a wesele od tego zeby sie bawic,tanczyc,wyglupiac i pic zdrowie pary mlodej!!
Ale jak ktos myli wesele ze stypa to wtedy macie racje alkoholu sie nie podaje!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko że tych dwóch spraw rozdzielić nie można. Ktoś może marzyć o weselu bez wódki, bo np. jest abstynentem, nie chce widzieć upitych gości itd. Nie zawsze muszą być jakieś wyższe ideały. A marzenia są marzenbiami bez względu na argumenty. Ważna jest chęć pary młodej. I gościom nic do tego, jeśli para wymyśliła sobie właśnie takie wesele. Oczywiście goście powinni być poinformowani i wówczas dobrze wiedzą, na co się godzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jedni sobie nie wyorażają wesela bezalkoholowego; inni nie wyobrażają sobie wódki na stołach. Różni jesteśmy i chyba dobrze. Czemu powinno się zmuszać parę młodą do organizowania wesela z wódką, jeśli bardzo nie chce? Dla gości? Akurat tego dnia para młoda jest najważniejsza.
A czemu robić wesele? Zaznaczam - jakiekolwiek bez wskazania na jakieś w konkretnym charakterze. Po to by uczcić ślub takich dwoje :-), żeby sie bawic,tanczyc,wyglupiac, żeby po prostu cieszyć się z młodymi. A cieszyć się można na wiele sposobów i z wódką, i bez.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałam jescze dodac do tego, co wątek założył, jeśli masz taka rodzinę, która upija się do nieprzytomnośći i potem jak napisałes widza to dzieci to szczerze Ci współczuję, ale nie powinienieś zaraz o tym na forum pisac, no chyba ze jakis psycholog to przeczyta.
To, że jest wódka nie znaczy, że ludzie wymiotują, leja sie i takie tam. Kwestia doboru gości oraz rodziny z jakiej się wywodzisz..Ja miałam kolegę, który jak wypije robi się agresywny, długo się zastanawialiśmy w ostateczności nie zaprosiliśmy go po prostu..pomyśl raczej nad tym kogo wyeliminowac a nie nad tym kto dalej będzie wymiotował..Sorry obrzydliwe co napisałam, ale czasem wtedy przemawia to do człowieka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja ubawiłam się pierwszym pytaniem zakładającego temat do osoby która napisała ze miałe wesele bez %.
otóż w kręgach mi znanych bardzo popularna jest tego typu praktyka i NIKT kogo znam nie zrezygnował z alko z powodu kasy!!


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co komu do tego jakie wesele wyprawiają młodzi? nie chcesz nie przychodz. Znam Młode Pary - alkoholików, którzy postanowili zrobić wesele bezalkoholowe. Chcieli mieć wesele ale mieli też krótki czas abstynenci i bali się ryzykować. Dlaczego mieli rezygnować z wesela? dlaczego ni mieli się cieszyć swoim szczęściem? Cała rodzina i znajomi wiedzieli o sytuacji i bardzo dobrze się bawili i uszanowali ich wolę. Dlaczego więc oceniać takie postępowanie żenadą, albo brakiem szacunku? Sytuacje życiowe są tak przeróżne że nie mam y prawa oceniać decyzji innych. Taka ocena to jest żenada:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kazdy ma prawo do wyprawienia wesela swoich marzen itd.zgadzam sie z tym,ale bez przesady...
Nie rozumiem dlaczego ja jako gosc mialabym sobie odmawiac drinka na weselu.Jesli para mloda jest nie pijaca to super ,ale pamietac trzeba ze wesele jest rowniez dla gosci i nie bardzo narzucac 60 czy 100osobom co maja pic a co nie!!
Jesli para mloda jest nie palaca albo "walczy z nalogiem" znaczy ze goscie nie moga rowniez palic???
Robi sie mala paranoja,ale jak kto lubi!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Melko-nie pisz że nasz naród jest taki że jak widzi wódkę to pije-bo ja się z tym nie zgadzam, u mnie na weselu nikt nie był pijany!
Napisz poprostu że masz Nienachlaną Alkoholicką rodzinę,która na widok wódki wpadłaby w amok i piła bez opamiętania!!!!!!!!!!!!!!!!
A nie obrażasz wszystkich Polaków-czyli też mnie!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie!!!U mnie tez nikt nie byl pijany-uwazam to za wielka przesade!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asia ale to jest święto młodych!!
i jeżeli masz ochotę np na drinka to albo to uszanujesz albo nie przchodz
no zostaje jeszcze opcja pijesz w wc...


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze, czytam i czytam, i sie cholerka dziwie. Czy czesc z was nigdy nie byla na imprezie bez alkoholu ale za to z dobra zabawa? Wesele to tez impreza, tylko ze wieksza. No ale niektorzy nie wyobrazaja sobie czegos takiego. Uwierzcie mi, nie musi byc alkohol, zeby sie dobrze bawic. Moze byc ale nie musi. A tu chwilami wyglada, jakby te procenty w szklance byly niezbedne, konieczne i potrzebne ludziom jak tlen.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie tak:) Bywam na imprezach i takich i takich. Te bez alkoholu są duzo bardziej fajne. Sama nie piję bo nie muszę:) Nie cierpię nachlanych ludzi którzy nie mają żadnych zahamowań, a nikt mi nie wmówi że napity człowiek się kontroluje, bo to tylko jego alkoholowe wyobrażenie. Wystarczy potem na trzeźwo obejrzeć film lub zdjęcia ze sobą w roli głównej i wszystko widać jak na dłoni. Odnoszę to to wszystkich imprez nie tylko wesela. I zgadzam się z opinią wyżej: ".....A tu chwilami wyglada, jakby te procenty w szklance byly niezbedne, konieczne i potrzebne ludziom jak tlen....." Bardzo często spotykam się ze zdaniem: ale była impreza, zalałem się tak że nie pamiętam powrotu do domu:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się ze szklaną_owieczką, kaczuchą i pijakiem_nie-pijakiem :)

"Wesele to tez impreza, tylko ze wieksza. No ale niektorzy nie wyobrazaja sobie czegos takiego. Uwierzcie mi, nie musi byc alkohol, zeby sie dobrze bawic. Moze byc ale nie musi. A tu chwilami wyglada, jakby te procenty w szklance byly niezbedne, konieczne i potrzebne ludziom jak tlen."

szkoda, że nie można tego pogrubić ;P




też uważam, że jeśli komuś się nie podoba - wola wolna i może nie przychodzić :) skoro nie wyobraża sobie wesela bez wódki :) i nie potrafi uszanować decyzji Państwa Młodych :)



to tak samo jakby młodzi organizowali swój ślub pod gości - wybierzemy kościół taki a taki, bo tam jest to czy tamto, i jest na osiedlu na którym mieszka wujek Zenek , ja będę w sukni takiej a takiej, bo może tamta nie będzie się podobała cioci kloci, natomiast uczesze mnie przyjaciółka babci Stasi - bo inaczej babcia nie przyszłaby na ślub, pojedziemy rozpadającym się autem chrzestnego - bo inaczej on się obrazi, no i oczywiście datę musimy dopasować pod wszystkich gości...




bez przesady - TO JEST ŚWIĘTO MŁODEJ PARY!!!!! I TEN DZIEŃ MA WYGLĄDAĆ WG ICH SCENARIUSZA - A GOŚCIE POWINNI TO USZANOWAĆ



zresztą wiadomo - nigdy nie dogodzi się wszystkim, więc z pewnością i tak ktoś "tyłek obrobi" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry