Widok
i na dobry początek Wam opowiem moją przygodę ze zdjęciami - zmaówiłam je w serwisie internetowym foteria, zamówiłam sporo - powielone od fotografa, z aparatów znajomych i rodziny, a te najładniejsze powiększone do ramek i takiego albumu do wklejania.
no i zamówiłam 13.12, dziś minął miesiąc, a zdjęć ani widu ani słychu :( paczka zaginęła na poczcie, wczoraj ci z foterii złożyli reklamację, poczta ma na to 14 dni, albo znajdą paczkę albo zapłacą odszkodowanie i wtedy foteria zrobi mi zdjęcia jeszcze raz...
więc muszę czekać, a z tych zdjęć miał być m.in. najpierw album w prezencie świątecznym dla mojej Mamy, ale za długo realizowali zgłoszenie, potem w prezencie urodzinowym dla niej, no ale paczka zaginęła, teraz może jest szansa że będzie na imieniny 02.02...
mam nadzieję, że w końcu je dostanę :(
no i zamówiłam 13.12, dziś minął miesiąc, a zdjęć ani widu ani słychu :( paczka zaginęła na poczcie, wczoraj ci z foterii złożyli reklamację, poczta ma na to 14 dni, albo znajdą paczkę albo zapłacą odszkodowanie i wtedy foteria zrobi mi zdjęcia jeszcze raz...
więc muszę czekać, a z tych zdjęć miał być m.in. najpierw album w prezencie świątecznym dla mojej Mamy, ale za długo realizowali zgłoszenie, potem w prezencie urodzinowym dla niej, no ale paczka zaginęła, teraz może jest szansa że będzie na imieniny 02.02...
mam nadzieję, że w końcu je dostanę :(
no pewnie!
znudzilo mi sie siedzenie w domu, wręcz gnicie ;)
niedlugo zacznę się porządnie rozglądać, no i mam nadzieję, że będę wreszcie miała prawko, to nie będę musiała autobusami z mojego zdupia jezdzić.
A słyszałyscie o tym, że jak w google wpiszecie: czy_ (czy i spacja), to na pierwszym miejscu w podpowiedziach wyskakuje pewne hm... zabawne hasło ;)
znudzilo mi sie siedzenie w domu, wręcz gnicie ;)
niedlugo zacznę się porządnie rozglądać, no i mam nadzieję, że będę wreszcie miała prawko, to nie będę musiała autobusami z mojego zdupia jezdzić.
A słyszałyscie o tym, że jak w google wpiszecie: czy_ (czy i spacja), to na pierwszym miejscu w podpowiedziach wyskakuje pewne hm... zabawne hasło ;)
no właśnie nie będę ich polecać, choć może zdjęcia będą ładne - mam nadzieję...
teraz to już wina poczta, ale oni sami też dosyć długo realizowali zlecenie...
byli reklamowani na stronie mBanku i jakoś tak mnie to zachęciło. ceny były konkurencyjne, poza tym można było wykupić fajne pakiety ze zdjęciami w większych formatach, no i tak się dałam w to wciągnąć...
Ajeczka to powodzenia - a jak Ci idzie z prawkiem? mój Mąż się wreszcie zapisał, chyba jego egzamin będę przeżywać tak samo jak mój ;)
teraz to już wina poczta, ale oni sami też dosyć długo realizowali zlecenie...
byli reklamowani na stronie mBanku i jakoś tak mnie to zachęciło. ceny były konkurencyjne, poza tym można było wykupić fajne pakiety ze zdjęciami w większych formatach, no i tak się dałam w to wciągnąć...
Ajeczka to powodzenia - a jak Ci idzie z prawkiem? mój Mąż się wreszcie zapisał, chyba jego egzamin będę przeżywać tak samo jak mój ;)
ja-dwisia: no u mnie to jest problem, z zapisaniem sie na egzamin... a mialam juz 3 egzaminy i choc jezdze dobrze, nie zdalam, miałam pecha za kazdym razem. Przenioslam nawet papiery do suwałk, bo tam sie krócej czeka, no ale jak juz pisalam nie dojechalismy, bo nam sie samochod rozkraczyl.
A na prawko zapisalam sie ponad 2 lata temu. No i najgorsze dla mnie jest zaklepywanie kolejnego terminu. A moja biedna czerwona włoska dwudrzwiowa bryka rdzewieje na parkingu :(
A na prawko zapisalam sie ponad 2 lata temu. No i najgorsze dla mnie jest zaklepywanie kolejnego terminu. A moja biedna czerwona włoska dwudrzwiowa bryka rdzewieje na parkingu :(
melduję się w nowym wątku :)
właśnie naprawili mi internet w pracy, bo ostro szwankował od zeszłego tygodnia,
spędziłam cudowny weekend z mężem, co prawda w domu ale wziął specjalnie urlop więc dodało to sporo romantyczności ;)
ja się cieszę, że mam prawko już dawno za sobą, teraz mogę spokojnie piratować :D
właśnie naprawili mi internet w pracy, bo ostro szwankował od zeszłego tygodnia,
spędziłam cudowny weekend z mężem, co prawda w domu ale wziął specjalnie urlop więc dodało to sporo romantyczności ;)
ja się cieszę, że mam prawko już dawno za sobą, teraz mogę spokojnie piratować :D
pracujemy ciężko :P A w ogóle nie pytałyście jak stół się prezentuje:P więc sama Wam powiem, że bardzo ładnie wygląda, jest solidny i bardzo ciężki ;) krzesła zamówiliśmy w BRW- chcieliśmy te takie co teraz są modne, całe obite materiałem, ale doszliśmy do wniosku, że to niepraktyczne, bo się szybko pobrudzą i zniszczą brzegi :] i zamówiliśmy takie całkiem ładne i bardzo wygodne, mają tak fajnie plecki wygięte :)
o moj boze to cena powalajaca :)
mi sie tez podobaja takie co maja wygiete plecki:)
a tak dla odmiany to ja dzisiaj zamarzam w pracy, nie ubralam sie jakos grubo specjalnie a po drugiej stronie biura ktorys z szefow chyba ma okno caly czas otwarte i normalnie moje rece sa juz jak lod...siedze w szaliku:)
mi sie tez podobaja takie co maja wygiete plecki:)
a tak dla odmiany to ja dzisiaj zamarzam w pracy, nie ubralam sie jakos grubo specjalnie a po drugiej stronie biura ktorys z szefow chyba ma okno caly czas otwarte i normalnie moje rece sa juz jak lod...siedze w szaliku:)
Tripgirl ja mam tak zimno już drugi miesiąc- jestem cały czas chora i nie mam widoków na to, żeby wyzdrowieć :/ Co rusz robię herbatę, żeby móc ogrzać się gorącym kubkiem ;)
ja dziś na obiad robię to: http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/obiady/drobiowe_szaszlyki_curry_z_piekarnika :D
ostatnio mrożę sobie mięsko i tylko rano wyjmuję co chcę, a jak przychodzę, leży sobie odmrożone w zimnej wodzie :) nie muszę kupować w tym osiedlowym okropnym sklepie, bo zapasy robię w bardzo dobrym i niedrogim mięsnym :)
a te krzesełka co wybraliśmy to te:

ja dziś na obiad robię to: http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/obiady/drobiowe_szaszlyki_curry_z_piekarnika :D
ostatnio mrożę sobie mięsko i tylko rano wyjmuję co chcę, a jak przychodzę, leży sobie odmrożone w zimnej wodzie :) nie muszę kupować w tym osiedlowym okropnym sklepie, bo zapasy robię w bardzo dobrym i niedrogim mięsnym :)
a te krzesełka co wybraliśmy to te:

kurde komp mi sie zwiesił i wcięło co ppisałam.
Mysiorka: ja też na etapie kupowania stołu i krzeseł do kuchni w kolorze bardzo ciemne wenge :)
chcialiśmy kupić w ikei takie krzesła:
ale nie mieli tych obić, z resztą stwierdziliśmy ze 250 za krzesło to lekka przesada, więc kupiliśmy podobne, więcej drewna, z miękką poddupką z tego samego materiału za 139.
W tych za 250 można zdejmowac obicie i prac, przymocowane jest na rzepy. A stól pokaze w nowej notce, bo się boje że mi znow wysiądzie eksploder :|
a tu windows 98, wiec nie zawsze wyrabia :(
Mysiorka: ja też na etapie kupowania stołu i krzeseł do kuchni w kolorze bardzo ciemne wenge :)
chcialiśmy kupić w ikei takie krzesła:
ale nie mieli tych obić, z resztą stwierdziliśmy ze 250 za krzesło to lekka przesada, więc kupiliśmy podobne, więcej drewna, z miękką poddupką z tego samego materiału za 139.W tych za 250 można zdejmowac obicie i prac, przymocowane jest na rzepy. A stól pokaze w nowej notce, bo się boje że mi znow wysiądzie eksploder :|
a tu windows 98, wiec nie zawsze wyrabia :(
krzesła sa teraz na wyprzedarzy w ikei, niestety to końcowka serii to nie mają tego w katalogu. Nazwa jest jak jakieś męskie imię, Richard albo coś takiego.
Podobne są do tych, ale delikatniesze. No i z miękką poddupką. Kolory i materiał taki sam jak na tych za 250.
Mają delikatniesze, mniejsze oparcie i nie mają poprzeczki łączącej te boczne listewki.
Całkiem wygodne i lekkie.
Podobne są do tych, ale delikatniesze. No i z miękką poddupką. Kolory i materiał taki sam jak na tych za 250.
Mają delikatniesze, mniejsze oparcie i nie mają poprzeczki łączącej te boczne listewki.
Całkiem wygodne i lekkie.
hej hej, ja mam przerwe dzisiaj i w calosci ja poswiece na nicnierobienie :)
o 14 musze wrocic do pracy a tak mi sie nie chce ze ojej....
poprzednia praca mi dawala w kosc, mialam dosc, placze nieprpzespane noce i nerwy na postronku.
tutaj luz ale nuda nieraz ze szok. najgorsze jest to, ze nie moge siedziec w necie bo szpieguja a wsyzstkie fora i tak za zablokowane przez serwer :(
za to wczoraj minely 4 miesiace od slubu i musze przyznac, ze moj chlop mnie czasami zaskakuje :)
poszlismy do fajnej restauracji a pozniej do nocy gadalismy nad lampka wina jak za studenckich czasow.
ja prawie tej 30 na karku nie czuje ;)))
o 14 musze wrocic do pracy a tak mi sie nie chce ze ojej....
poprzednia praca mi dawala w kosc, mialam dosc, placze nieprpzespane noce i nerwy na postronku.
tutaj luz ale nuda nieraz ze szok. najgorsze jest to, ze nie moge siedziec w necie bo szpieguja a wsyzstkie fora i tak za zablokowane przez serwer :(
za to wczoraj minely 4 miesiace od slubu i musze przyznac, ze moj chlop mnie czasami zaskakuje :)
poszlismy do fajnej restauracji a pozniej do nocy gadalismy nad lampka wina jak za studenckich czasow.
ja prawie tej 30 na karku nie czuje ;)))
dziękuję :)
blat jest lekko nakrapiany, taki jak skorupka jajka przepiorczego.
ten piekarnik to okazało się, jest cały wygięty. Wybrałam go ze zdjęcia, wyglądał na czarny, okazał się lustrzany. Ale ogólnie jestem nim zachwycona.
Zmieniła mi sie tez trochę koncepcja urządzenia kuchni. Nie będę robić już tej latarenki. Mam plan położyć błękitną "niezapominajkową" tapetę tak +/- do wysokości parapetu, tam w kąciku jadalnianym. Do tego kupiłam już długą firankę na troczkach, taki tiul z beżowymi, brązowymi i niebieskimi paseczkami. Doniczki na kwiaty niebieskie i jakies niebieskie dodatki na stolik. Na parapecie pewnie pojawi sie moja stara kolekcja granatowych butelek, trochę ocieplę ten kącik dodatkami. Lubię takie nietypowe zestawienia kolorów :)
W dużym pokoju mam czerwien z zielenią taka pistacjową.
blat jest lekko nakrapiany, taki jak skorupka jajka przepiorczego.
ten piekarnik to okazało się, jest cały wygięty. Wybrałam go ze zdjęcia, wyglądał na czarny, okazał się lustrzany. Ale ogólnie jestem nim zachwycona.
Zmieniła mi sie tez trochę koncepcja urządzenia kuchni. Nie będę robić już tej latarenki. Mam plan położyć błękitną "niezapominajkową" tapetę tak +/- do wysokości parapetu, tam w kąciku jadalnianym. Do tego kupiłam już długą firankę na troczkach, taki tiul z beżowymi, brązowymi i niebieskimi paseczkami. Doniczki na kwiaty niebieskie i jakies niebieskie dodatki na stolik. Na parapecie pewnie pojawi sie moja stara kolekcja granatowych butelek, trochę ocieplę ten kącik dodatkami. Lubię takie nietypowe zestawienia kolorów :)
W dużym pokoju mam czerwien z zielenią taka pistacjową.
no pewnie ze wywale, jak ja kupowalam to po prostu byla tania, pasowala do posiadanych juz doniczek, do tego kupilam zielony obrusik, zeby jakos ocieplic to cos co nazywalismy kuchnią ;)
w jej miejsce mam juz srebrny karnisz zakonczony takimi jakby beczułkami. Podobał mi się drewniany ciemny karnisz, z metalowymi uchwytami, ale mężu stwierdził, że wygląda jak drązek do podciągania i on czegos takiego nie chce :D
w jej miejsce mam juz srebrny karnisz zakonczony takimi jakby beczułkami. Podobał mi się drewniany ciemny karnisz, z metalowymi uchwytami, ale mężu stwierdził, że wygląda jak drązek do podciągania i on czegos takiego nie chce :D
Mi cały czas marzy się drzewko na tą ściankę przy stole, ale wszystko niestety kręci się wokół kasy- zawsze są ważniejsze wydatki- jak to w życiu. Ale bardzo się cieszę z naszego mieszkanka, mamy naprawdę dobrze we dwoje, nie musimy się zamartwiać o nic, a nawet jak mam jakieś urojenia problemów, to mężuś przytuli i zajmie główkę czym innym:) fajnie być żonką, co nie? :)
taaak mialam w 6 tygodniu
bylo widac mala fasoleczke:-)))
teraz usg bedzie dopiero 20 lutego ale bedzie juz wiadac cos wiecej
co do mdlosci... masakra, nie spodziewalam sie ze ta tak mnie wezmie
niedobrze mi 24 h na dobe
w nocy, nad ranem, wieczorami.... czy cos zjem, czy nie obojeeetnie, masakrrra:-)
mezus pojechał szukac herbaty imbirowej...podobno pomaga...sprawdzimy
bylo widac mala fasoleczke:-)))
teraz usg bedzie dopiero 20 lutego ale bedzie juz wiadac cos wiecej
co do mdlosci... masakra, nie spodziewalam sie ze ta tak mnie wezmie
niedobrze mi 24 h na dobe
w nocy, nad ranem, wieczorami.... czy cos zjem, czy nie obojeeetnie, masakrrra:-)
mezus pojechał szukac herbaty imbirowej...podobno pomaga...sprawdzimy
melduje sie w 8 watku :)
Ajeczka dzieki za fotki :) super macie kuchnie :) i wydaje sie strasznie duza :)
Mysiorka stół jest fajoski :) my bedzieli mieli podobny, nad tymi krzesłami tez sie zastanawialismy ale w koncu wzielismy inne, maja byc w styczniu razem ze stołem :)
wogole to dochodze do wniosku ze macie racje i fajosko jest byc zonka :)
Agaaa zycze powodzenia i spokoju bo w ciazy to sie przyda :) tak mi sie wydaje :) a na zwolnienie idz jak najszybciej... jeszcze sie wszytskie w zyciu napracujemy... do emerytury daleko... :)
a teraz ide przygotowac obiad na jutro
buziaki
Ajeczka dzieki za fotki :) super macie kuchnie :) i wydaje sie strasznie duza :)
Mysiorka stół jest fajoski :) my bedzieli mieli podobny, nad tymi krzesłami tez sie zastanawialismy ale w koncu wzielismy inne, maja byc w styczniu razem ze stołem :)
wogole to dochodze do wniosku ze macie racje i fajosko jest byc zonka :)
Agaaa zycze powodzenia i spokoju bo w ciazy to sie przyda :) tak mi sie wydaje :) a na zwolnienie idz jak najszybciej... jeszcze sie wszytskie w zyciu napracujemy... do emerytury daleko... :)
a teraz ide przygotowac obiad na jutro
buziaki
Hejka :) wyobraźcie sobie że dziś będą krzesła :) chciałam pojechać zapłacić jutro i wtedy dostawę, ale muszę dziś, bo inaczej transport za tydzień :] więc musimy zmienić plany, ale BĘDZIEMY MIELI JUŻ TAK DOMOWO, STÓŁ DO WSPÓLNYCH POSIŁKÓW Z PIĘKNYMI KRZESŁAMI:) dla mnie wspólne posiłki we dwoje albo z przyjaciółmi, to bardzo ważna rzecz:) i teraz tak wygodnie się je, a nie przy stoliczku kawowym zgięta w pół :/ No więc humorek dobry mam :D
Mysiorka jak widać są ważniejsze rzeczy od firanek :))
dziewczyny nie mogę się przyzwyczaić do nowego nazwiska, w pracy jak odbieram telefony przedstawiam się za każym razem inaczej. ludzie pogłupieli bo myśleli że jest nas dwie :D
i jak się podpisuję to też odruchowo panieńskim,
ciekawe kiedy się przestawię :)
dziewczyny nie mogę się przyzwyczaić do nowego nazwiska, w pracy jak odbieram telefony przedstawiam się za każym razem inaczej. ludzie pogłupieli bo myśleli że jest nas dwie :D
i jak się podpisuję to też odruchowo panieńskim,
ciekawe kiedy się przestawię :)
jak to mowi moj maz "widzialy galy co braly" :D
ja sobie wlasnie zjadlam cieplutkie tosciki i teraz bardzo mi przyjemnie:))
krzeslo bardzo mi sie podoba ale moj tak jak Mysiorki na bank by stroil fochy na jego temat ;)
ostatnio zmierzylam lozko na ktorym spimy, ono nie jest nowe, taka rozkladana kanapa przykryta po prostu poki co ladna nowa narzuta i wiecie co?! ono ma tylko 110 cm szerokosci, gdzie najwezsze lozko w ramie drewnianiej jest do kupienia w szer 140 :)
to jak sie juz zdecydujemy na kupienie nowego to normalnie raj bede miala:) teraz sie wkurzam ze moj mi laduje lokiec w plecy albo cos w tym stylu :D
ja sobie wlasnie zjadlam cieplutkie tosciki i teraz bardzo mi przyjemnie:))
krzeslo bardzo mi sie podoba ale moj tak jak Mysiorki na bank by stroil fochy na jego temat ;)
ostatnio zmierzylam lozko na ktorym spimy, ono nie jest nowe, taka rozkladana kanapa przykryta po prostu poki co ladna nowa narzuta i wiecie co?! ono ma tylko 110 cm szerokosci, gdzie najwezsze lozko w ramie drewnianiej jest do kupienia w szer 140 :)
to jak sie juz zdecydujemy na kupienie nowego to normalnie raj bede miala:) teraz sie wkurzam ze moj mi laduje lokiec w plecy albo cos w tym stylu :D
ja sie bede potem przypasowywac, najpierw zobaczymy 140 a potem 160 ;)
dla mnie moze byc nawet to 160 ale jeszcze bedzie kwestia tego czy gabaryty malego pokoju sie dobiora z gabarytami lozka :D
Mysiorkamusze Ci powiedziec ze Twoje ostatnie z mata i pianka tak mnie rozbawilo, ze az na glos sie rozesmialam :))
dla mnie moze byc nawet to 160 ale jeszcze bedzie kwestia tego czy gabaryty malego pokoju sie dobiora z gabarytami lozka :D
Mysiorkamusze Ci powiedziec ze Twoje ostatnie z mata i pianka tak mnie rozbawilo, ze az na glos sie rozesmialam :))
temat pianek jest bardzo szeroki :D słucham o tym codziennie, ale podaruję Wam wykład :) Piankę można kupić i za 200 i 2000zł :] Mój męzuś potrzebuje taką bardziej do pływania, bo sobie wymyślił, że będzie w jeziorkach śmigać już na wiosnę i jesień :] więc musi mieć max 3mm (im grubsza tym droższa)- to jest jedyny plus:P Ta którą najbardziej chce- tzn szytą na miarę to kosztuje 750zł, cena nie byłaby najtragiczniejsza, gdyby nie fakt, że musiałby dwa razy wyskoczyć do Łodzi, a sam dojazd to 200zł by wyszedł :/ więc liczę, że skusi się na taką za 600zł ;)
no niestety,mój Mąż potrzebuje dużo miejsca do spania, bo się rozkłada i do tego nie zaśnie przytulony :( może się poprzytulać, a potem idzie na swoją połowę i zasypia sam - na początku to w ogóle chciał dwie kołdry, ale się zbuntowałam i mamy jedną, tyle że dużą.
na początku mi się to nie podobało, ale ja już się przyzwyczaiłam do takiego spania i nawet polubiłam moją wielką połowę łóżka ;)
na początku mi się to nie podobało, ale ja już się przyzwyczaiłam do takiego spania i nawet polubiłam moją wielką połowę łóżka ;)
u nas jest wlasnie na odwrot - to moj maz lubi sie bardzo przytulac przed spaniem a najlepiej zebysmy tak zasneli a ja wlasnie nie, ja lubie spac nieprzytulona bo nigdy tak zasnac nie moge:)
ale jesli chodzi o samo spanie to moj M. tez sie bardzo lubi rozkladac ale twierdzi ze to ja jestem taka i on bidulek ma malo miejsca - wiec chyba potrzebujemy takie 160 dla kompromisu :P
ale jesli chodzi o samo spanie to moj M. tez sie bardzo lubi rozkladac ale twierdzi ze to ja jestem taka i on bidulek ma malo miejsca - wiec chyba potrzebujemy takie 160 dla kompromisu :P
No tak, tylko że mój mąż właśnie musi skończyć kurs na prawko- musi dopłacić 700zł, do tego kolejna rata 950zł za szkołę, a on sobie piankę wymyśla :] mógłby to prawko skończyć, a pewnie się obudzi w lato jak będę chciała na jakiś wyjazd uzbierać :/
aaaa tylko, że do tej pianki to trzeba dokupić super extra kaptur, rękawice i skarpety :]
właśnie wymyśliłam sobie, że może na rocznicę ślubu zorganizuję mu kurs nurkowania :] napisałam już maila w tej sprawie ;)
aaaa tylko, że do tej pianki to trzeba dokupić super extra kaptur, rękawice i skarpety :]
właśnie wymyśliłam sobie, że może na rocznicę ślubu zorganizuję mu kurs nurkowania :] napisałam już maila w tej sprawie ;)
czemu moka ?
nie mamy Cię na naszej klasie ?
ja już się pogubiłam, a w pracy mam nk zablokowaną :/
ja też jestem chora ale chodzę do pracy bo nie mam innego wyjścia,
a jutro mam jeszcze szkolenie, a po szkoleniu niestety też nie wskoczę do ciepłego łóżeczka, bo M. umówił nas do ciotki, strasznie się ponoć awanturowała że ją olewamy ;)
nie mamy Cię na naszej klasie ?
ja już się pogubiłam, a w pracy mam nk zablokowaną :/
ja też jestem chora ale chodzę do pracy bo nie mam innego wyjścia,
a jutro mam jeszcze szkolenie, a po szkoleniu niestety też nie wskoczę do ciepłego łóżeczka, bo M. umówił nas do ciotki, strasznie się ponoć awanturowała że ją olewamy ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no niestety.... nie zostałam zaproszona, hihi. tzn mówię o NK. albo z drugiej strony, nie zaprosiłam.
my też jutro mamy odwiedziny znajomych. w sumie nazywam to poprawinami wesela. oczywiście będzie tylko z 8 osób. nistetey weselna się już skończyła ostatnio.
moze dacie jakis pomysł na jedzenie. w sumie chodzi mi o coś takiego co się łatwo zjada, czyli takie jakieś jedno-kęsowe danka. do ręki i prosto do buzi.
my też jutro mamy odwiedziny znajomych. w sumie nazywam to poprawinami wesela. oczywiście będzie tylko z 8 osób. nistetey weselna się już skończyła ostatnio.
moze dacie jakis pomysł na jedzenie. w sumie chodzi mi o coś takiego co się łatwo zjada, czyli takie jakieś jedno-kęsowe danka. do ręki i prosto do buzi.
ale jestem złaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wrrrrrrrrrrrr!
Kupiłam mężowi bilet 4 kolejnych weekendów- pisze w regulaminie, że ważny od piątek 15.00 do niedziela 24.00. Jak kupowałam dodatkowo się zapytałam czemuod 15, a pani do mnie, że od piątku ważny... no a dziś dałam mu bilet i zobaczył ze ten bilet weekendowy jest od 15 ale w sobotę, bo od 17stycznia!
babka sie walnęła z datą i dzwonie do informacji skm i mowie, w regulaminie jest, bilet wazny od piatku 15 do niedz 24
a ona ze widocznie ja tak chcialam i tego sie da zmienić, to mówię jej dokładnie jak przebiegła rozmowa, a ona, że moim zdaniem tak nie było i mi sugeruje, że ja kłamię! Ze sama taki bilet chciałam! no ale jak ja tak chcialam, siebie okradac?
pisze na bilecie bilet 4 kolejnych weekendów jak byk to jak może zaczynas sie w sobote o 15!
Jestem taka zła wrrrrrrrrrrrrr, że aż łzy miałam w oczach!
Kupiłam mężowi bilet 4 kolejnych weekendów- pisze w regulaminie, że ważny od piątek 15.00 do niedziela 24.00. Jak kupowałam dodatkowo się zapytałam czemuod 15, a pani do mnie, że od piątku ważny... no a dziś dałam mu bilet i zobaczył ze ten bilet weekendowy jest od 15 ale w sobotę, bo od 17stycznia!
babka sie walnęła z datą i dzwonie do informacji skm i mowie, w regulaminie jest, bilet wazny od piatku 15 do niedz 24
a ona ze widocznie ja tak chcialam i tego sie da zmienić, to mówię jej dokładnie jak przebiegła rozmowa, a ona, że moim zdaniem tak nie było i mi sugeruje, że ja kłamię! Ze sama taki bilet chciałam! no ale jak ja tak chcialam, siebie okradac?
pisze na bilecie bilet 4 kolejnych weekendów jak byk to jak może zaczynas sie w sobote o 15!
Jestem taka zła wrrrrrrrrrrrrr, że aż łzy miałam w oczach!
Spokojnie, załatwiłam tak troszkę- w końcu ktoś normalny ze mną rozmawiał i dałam dokładne namiary na osobę, która mnie wcześniej tak potraktowała. To był ewidentny błąd kasjerki, więc w Gdyni głównej tam anulują ten bilet i wydadzą nowy... szkoda, że nie w Rumi, ale przynajmniej to mi pani załatwiła, powiadomiła nawet kasy w Gdyni.
no a teraz mam straszny nawał pracy, bo pierwszych klientów w sprawie rozliczeń podatkowych mam ;) do tego stopnia się zakręciłam, że przedstawiłam się jakiegoś panu przez telefon jako MAGDALENA NUMER :D
no a teraz mam straszny nawał pracy, bo pierwszych klientów w sprawie rozliczeń podatkowych mam ;) do tego stopnia się zakręciłam, że przedstawiłam się jakiegoś panu przez telefon jako MAGDALENA NUMER :D
o mamo... ja mam znowu nudy w pracy
może jednak podpowiecie coś na przekąski na małe party.
mój kolega z pracy powiedzial dziś... bo kobieta nie powinna pracować, tylko być w domu i pachnieć. to słowo pachnieć tak faaaajnie brzmi.
oczywiście nie chodziło mu o to by kobieta była pachnącą kurą domowa, jedynie, że jego zdaniem to facet powinien zarabiać tyle by na wszystkich starczyło.
kurcze, nie miałabym chyba nic przeciwko temu
może jednak podpowiecie coś na przekąski na małe party.
mój kolega z pracy powiedzial dziś... bo kobieta nie powinna pracować, tylko być w domu i pachnieć. to słowo pachnieć tak faaaajnie brzmi.
oczywiście nie chodziło mu o to by kobieta była pachnącą kurą domowa, jedynie, że jego zdaniem to facet powinien zarabiać tyle by na wszystkich starczyło.
kurcze, nie miałabym chyba nic przeciwko temu
moka ja Ci moge podpowiedziec przepis ktory podala wczesniej sunny na salatke z makaronem, ktora robilam na wigilie i ostatnio na posiadowe i wszystkim bardzo smakuje :)
napisze z glowy skladniki, troche zmienilam proporcje ale mysle ze nie wyszlo na gorsze ;)
2 pomidory
makaron kokardki :)
2 ogorki swieze srednie
pol puszki czerwonej fasoli
puszka kukurydzy - nie musi byc calutka, 2/3 wystarcza
szynka - np tej konserwowej w wiekszych plastrach to tak z 8 plastrow, mozna wecej lub mnie - zalezy czy cchesz ja bardzo czuc w salatce i tyle:)
zolty ser w kawalku- 40 dag
sol, pieprz do smaku
majonez
makaron gotujesz, kroisz pomidora, ogorek i ser w mala kostke, szynke w cienkie paseczki,dodajesz kukurydze i fasole, solisz i pieprzysz do smaku i na koniec mieszasz z majonezem i konsumujesz :D
POLECAM!
napisze z glowy skladniki, troche zmienilam proporcje ale mysle ze nie wyszlo na gorsze ;)
2 pomidory
makaron kokardki :)
2 ogorki swieze srednie
pol puszki czerwonej fasoli
puszka kukurydzy - nie musi byc calutka, 2/3 wystarcza
szynka - np tej konserwowej w wiekszych plastrach to tak z 8 plastrow, mozna wecej lub mnie - zalezy czy cchesz ja bardzo czuc w salatce i tyle:)
zolty ser w kawalku- 40 dag
sol, pieprz do smaku
majonez
makaron gotujesz, kroisz pomidora, ogorek i ser w mala kostke, szynke w cienkie paseczki,dodajesz kukurydze i fasole, solisz i pieprzysz do smaku i na koniec mieszasz z majonezem i konsumujesz :D
POLECAM!
a ja mam dzis lekki zapiernicz, troche rzeczy sie nazbierało i ludzie mi przyłażą i wpłacaja nonstop kase, szlag mnie trafia :(
ale w weekend sie zmobilizowalam i wytapetowalam kuchnie, tzn kącik jadalny, tak jak planowalam - na niebiesko. Do tego dekorek niebiesko beżowy w taki jakby japonski wzor kwiata jabloni.
Napierniczyłam się z upięciem firanki, naklęłam. Bo kolorystycznie pasuje genialnie, ale jakos nie pasowała mi kształtem (zwykły kawał tiulu na troczkach). No i w końcu po którejś z kolei zmianie ułożyłam ją w taki jakby wachlarz. Jak dokupię lampke (bo mi sie potłukła) to cyknę fotkę i wrzucę w to miejsce ze zdjęciami kuchni.
ale w weekend sie zmobilizowalam i wytapetowalam kuchnie, tzn kącik jadalny, tak jak planowalam - na niebiesko. Do tego dekorek niebiesko beżowy w taki jakby japonski wzor kwiata jabloni.
Napierniczyłam się z upięciem firanki, naklęłam. Bo kolorystycznie pasuje genialnie, ale jakos nie pasowała mi kształtem (zwykły kawał tiulu na troczkach). No i w końcu po którejś z kolei zmianie ułożyłam ją w taki jakby wachlarz. Jak dokupię lampke (bo mi sie potłukła) to cyknę fotkę i wrzucę w to miejsce ze zdjęciami kuchni.
ja nie pisze bo nikt nie pisze a sama ze soba nie bede gadac bo nie mam o czym :)
w sumie to mam wiadomosc ale taka na razie wstepna, ze znalazlam sobie wczoraj oferte pracy, na ktora wysle dzis cv :) i tak z czystej ciekawosci pojde na rozmowe, wiem ze mnie zaprosza bo juz z nimi rozmawialam i sa zainteresowani ponoc..;)
a tak to zadnych wiecej niusow nie mam :)
w sumie to mam wiadomosc ale taka na razie wstepna, ze znalazlam sobie wczoraj oferte pracy, na ktora wysle dzis cv :) i tak z czystej ciekawosci pojde na rozmowe, wiem ze mnie zaprosza bo juz z nimi rozmawialam i sa zainteresowani ponoc..;)
a tak to zadnych wiecej niusow nie mam :)
aaa no to w sumie będziesz pracować :)
ja chętnie bym zmieniła pracę, ale jako że staramy się teraz o dziecko to nie jest dobry moment...
szkoda, że trudno przewidzieć, jak długo to potrwa...
lubię moją pracę, ale chciałabym spróbować robić coś innego. no i normalna pensja, a nie pół na pół z działalnością też by była fajna. działalność bym sobie wtedy zostawiła tylko na tłumaczenia...
ja chętnie bym zmieniła pracę, ale jako że staramy się teraz o dziecko to nie jest dobry moment...
szkoda, że trudno przewidzieć, jak długo to potrwa...
lubię moją pracę, ale chciałabym spróbować robić coś innego. no i normalna pensja, a nie pół na pół z działalnością też by była fajna. działalność bym sobie wtedy zostawiła tylko na tłumaczenia...
Mysiorka a co Ty taka nieobecna myslami, coz sie wydarzylo moja droga ?:))czyzby pregnant albo cosik ?;)
ja sie poki co nie nastawiam zeby nie zapeszac, pojde i pogadam, zobaczymy co powiedza :) ale zawsze to jakis nius co nie?;)
bo tak ogolnie to nic sie nie dzieje raczej, wzielam sobie golabka do pracy i nie moge go podgrzac ani skonsumowac bo w kuchni montuja nam jakas szafe i kurzy i smierdzi...:/
ja sie poki co nie nastawiam zeby nie zapeszac, pojde i pogadam, zobaczymy co powiedza :) ale zawsze to jakis nius co nie?;)
bo tak ogolnie to nic sie nie dzieje raczej, wzielam sobie golabka do pracy i nie moge go podgrzac ani skonsumowac bo w kuchni montuja nam jakas szafe i kurzy i smierdzi...:/
Nieeee :P miałam takie filmy, bo brzuch jakiś duży, ale niecałe 2 tyg temu miałam okres, więc nie wiem kiedy miałby urosnąć :P
Ale ogólnie źle się czuje, miałam wczoraj i dziś rano kolkę wątrobową, a jak nie to, to co innego, jestem jakaś taka wiecznie zmęczona i wszystko mnie boli:/ i zaczyna mnie to wkurzać, idę w lutym do jakiejś Chinki co ziołami leczy m.in ciocię i kuzunkę mojego męża, a teraz i tatę, więc zobaczymy
Ale ogólnie źle się czuje, miałam wczoraj i dziś rano kolkę wątrobową, a jak nie to, to co innego, jestem jakaś taka wiecznie zmęczona i wszystko mnie boli:/ i zaczyna mnie to wkurzać, idę w lutym do jakiejś Chinki co ziołami leczy m.in ciocię i kuzunkę mojego męża, a teraz i tatę, więc zobaczymy
kurcze pamiętacie historię moich zdjęć!?
właśnie przyszedł do mnie listonosz i pokazał mi podpis pod odbiorem paczki - nie mój, ani nie mojego męża - poprzedni listonosz musiał zanieść tę paczkę pod inny adres i ktoś ją przyjął!!!!!
teraz nie wiadomo,co dalej z reklamacją, a moje zdjęcia ktoś ma!!!!
ale jestem wkurzona!!!!
właśnie przyszedł do mnie listonosz i pokazał mi podpis pod odbiorem paczki - nie mój, ani nie mojego męża - poprzedni listonosz musiał zanieść tę paczkę pod inny adres i ktoś ją przyjął!!!!!
teraz nie wiadomo,co dalej z reklamacją, a moje zdjęcia ktoś ma!!!!
ale jestem wkurzona!!!!
Ja-dwisia no coś TY??????? Ale bym się wkurzyła, ojej, bym dopadła listonosza... jakiś człowiek przyjął paczkę nie na jego nazwisko?? Jestem serio w szoku i już widzę oczami wyobraźni moją furię... Ja-dwisia niech ten listonosz co pokazał Ci podpis, powie, kto je ma i z mężem tam uderzać, najlepiej z panem listonoszem... ale cyrk :(
no wiesz, najgorsze, że nie wiadomo, kto je ma, bo adres jest podany mój!!!!! i jakiś bazgroł zamiast podpisu :////
kumasz, jak można przyjąć czyjąś paczkę! i potem otworzyć i co - wyrzucić???
kurde jak mi kiedyś przynieśli list do babki z bloku z obok, to sama go zaniosłam. to na pewno musiało być gdzieś na mojej ulicy, ale jak już się komuś nie chciało nosić, to mógł po prostu oddać listonoszowi przy okazji.
jestem okropnie zła, głównie na pocztę, ale i na tego kogoś :////
dzwoniłam przed chwilą do Wojtka, powiedział, że pójdziemy razem na pocztę i będziemy to wyjaśniać, ale nie wiem, co nam się uda zrobić :(((
kumasz, jak można przyjąć czyjąś paczkę! i potem otworzyć i co - wyrzucić???
kurde jak mi kiedyś przynieśli list do babki z bloku z obok, to sama go zaniosłam. to na pewno musiało być gdzieś na mojej ulicy, ale jak już się komuś nie chciało nosić, to mógł po prostu oddać listonoszowi przy okazji.
jestem okropnie zła, głównie na pocztę, ale i na tego kogoś :////
dzwoniłam przed chwilą do Wojtka, powiedział, że pójdziemy razem na pocztę i będziemy to wyjaśniać, ale nie wiem, co nam się uda zrobić :(((
po prostu zlozcie chociazby na skarge na listnosza, ktory obsluguje wasz rejon, tylko zeby nie byl jakis msciwy i potem nie wywalal waszych listow...
to rpzechodzi ludzkie pojecie, ze juz nawet poczcie ufac nie mozna - niedlugo wrocimy do czasow kiedy dostawalismy podarte koperty bo zagladali do srodka czy moze jakas kasa tam jest??
to rpzechodzi ludzkie pojecie, ze juz nawet poczcie ufac nie mozna - niedlugo wrocimy do czasow kiedy dostawalismy podarte koperty bo zagladali do srodka czy moze jakas kasa tam jest??
no wiem, bo oni właśnie już złożyli reklamację - i dlatego przyszedł do mnie ten listonosz z wyjaśnieniem.
podobno tamten listonosz już nie pracuje na poczcie. ten nowy powiedział, że poczta teraz jedynie może tamtego pozwać o odszkodowanie. ale czy to się uda i jak długo potrwa - tylko wzruszył ramionami.
no nic idziemy na pocztę i sami spróbujemy to wyjaśnić, chociaż przyspieszyć ich działanie...
ale to niewiarygodne po prostu...
podobno tamten listonosz już nie pracuje na poczcie. ten nowy powiedział, że poczta teraz jedynie może tamtego pozwać o odszkodowanie. ale czy to się uda i jak długo potrwa - tylko wzruszył ramionami.
no nic idziemy na pocztę i sami spróbujemy to wyjaśnić, chociaż przyspieszyć ich działanie...
ale to niewiarygodne po prostu...
Ja-dwisia bardzo Ci współczuję, po prostu jestem w stanie sobie to wyobrazić i targające Tobą uczucia, trzymaj się dzielnie :*
aż sama się wkurzyłam na pocztę, nie co, że priorytet idzie dwa dni, to jeszcze przesyłki nie umieją dobrze dostarczyć :/ a jakiś rzecznik się wypowiadał, że poczta nie zamierza płacić kary, bo u nich wszystko gra wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
aż sama się wkurzyłam na pocztę, nie co, że priorytet idzie dwa dni, to jeszcze przesyłki nie umieją dobrze dostarczyć :/ a jakiś rzecznik się wypowiadał, że poczta nie zamierza płacić kary, bo u nich wszystko gra wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
jeżeli to jest ktoś z osiedla, to może się skuma, że jakoś Was kojarzy... bo zapewne sobie obejrzał :/ ale czasem ludzie są podli- widziałam nie raz jeszcze w gdyni jak do ludzi przychodziły listy adresowane do kogoś z np.bloku na przeciwko... a oni rozrywali koperty, czytali co w środku i zostawiali na klatce porozrzucane...
ale masakra z tymi zdjęciami!
w ogole poczta sobie leci w kulki, ja juz nic priorytetem nie wysyłam, bo od 3 lat jak wysyłam na Dzień Babci pocztówkę, to jeszcze się nie zdażyło żeby doszła w terminie. Więc wysyłam zwykłym, bo i tak znając życie przyjdzie dzień po :(
Ostatnio sąsiadka dała mi jakiś polecony, nie znam w ogóle sąsiadów. Patrzę na kopertę a tam jakieś obce nazwisko. Adres był /4, a listonosz przyniósł do /14.
A teraz pokaze wam psiaka jakiego planujemy kupić, to nie jest ten konkretny, ale to zdjęcie mnie po prostu rozwala :)
w ogole poczta sobie leci w kulki, ja juz nic priorytetem nie wysyłam, bo od 3 lat jak wysyłam na Dzień Babci pocztówkę, to jeszcze się nie zdażyło żeby doszła w terminie. Więc wysyłam zwykłym, bo i tak znając życie przyjdzie dzień po :(
Ostatnio sąsiadka dała mi jakiś polecony, nie znam w ogóle sąsiadów. Patrzę na kopertę a tam jakieś obce nazwisko. Adres był /4, a listonosz przyniósł do /14.
A teraz pokaze wam psiaka jakiego planujemy kupić, to nie jest ten konkretny, ale to zdjęcie mnie po prostu rozwala :)
witam Was dziewczyny
ja-dwisia, przykro mi z powodu zdjęć i poczty polskiej. kumam (odrobine) bo ja dostawałam spazmów jak nie mogłam na czas odebrać zdjęć, a spóźnienie było zaledwie godzinne. fakt był taki, że przy tak ogromnej ilości zdjęć nie zdążyli z wywołaniem. po prostu oczekiwałam, że skoro ze dwa wieczory spędziłam na wybieraniu zdjęć, ilości i dla kogo ... to "oczekiwałam" że wręcz je zostawie i w dobie 21wieku, będą w sekunde. ale to pikuś w porówaniu z Tobą.
mam jednak nadzieję, że sprawa szybko znajdzie swój szczęśliwy finał.
poza tym, niestety, jak się wiosna szybko nie pojawi to ja chyba padnę.... normalnie zasypiam na siedząco w pracy, jak prowadzę auto itd.... a jak już położę się spać... to sobie czekam tak do rana, przewracając się z boku na bok. już tak drugą noc. poza tym nic mi się nie chce i mogłabym jedynie marudzić, choć jestem niemalże osoba nie marudzącą nigdy. w szczegółności na rzeczy lub sprawy, na króre nie mam wpływu, czyli np na pogodę itp.
piesek mnie rozczulił. uwielbiam psiaki.
zaraz spadam do domu. a nie, jeszcze dentysta po drodze.
dziś mąż gotuje więc jakiś plus...a on doooobrze gotuje.
3majcie się
ja-dwisia, przykro mi z powodu zdjęć i poczty polskiej. kumam (odrobine) bo ja dostawałam spazmów jak nie mogłam na czas odebrać zdjęć, a spóźnienie było zaledwie godzinne. fakt był taki, że przy tak ogromnej ilości zdjęć nie zdążyli z wywołaniem. po prostu oczekiwałam, że skoro ze dwa wieczory spędziłam na wybieraniu zdjęć, ilości i dla kogo ... to "oczekiwałam" że wręcz je zostawie i w dobie 21wieku, będą w sekunde. ale to pikuś w porówaniu z Tobą.
mam jednak nadzieję, że sprawa szybko znajdzie swój szczęśliwy finał.
poza tym, niestety, jak się wiosna szybko nie pojawi to ja chyba padnę.... normalnie zasypiam na siedząco w pracy, jak prowadzę auto itd.... a jak już położę się spać... to sobie czekam tak do rana, przewracając się z boku na bok. już tak drugą noc. poza tym nic mi się nie chce i mogłabym jedynie marudzić, choć jestem niemalże osoba nie marudzącą nigdy. w szczegółności na rzeczy lub sprawy, na króre nie mam wpływu, czyli np na pogodę itp.
piesek mnie rozczulił. uwielbiam psiaki.
zaraz spadam do domu. a nie, jeszcze dentysta po drodze.
dziś mąż gotuje więc jakiś plus...a on doooobrze gotuje.
3majcie się
jak tu spokojnie ostatnio :)
a ja dzis odebralam kolejna porcje odbitek, tym razm pojda do ciotek :)
ciagle nie moge sie na nie napatrzec :)
pogoda ostatnio taka ze wogole najlepiej przespac - dzisiaj mielismy typowa polska pogode - sniezna breja po kolana. mam wszystkie buty juz mokre!
no ale nie marudze, zaraz chlop wroci z pracy i wlasnie gotuje kolacyjke - kielbaski w ciescie.
to tak a propos lekkiego jedzenia ;)
ciao ciao
a ja dzis odebralam kolejna porcje odbitek, tym razm pojda do ciotek :)
ciagle nie moge sie na nie napatrzec :)
pogoda ostatnio taka ze wogole najlepiej przespac - dzisiaj mielismy typowa polska pogode - sniezna breja po kolana. mam wszystkie buty juz mokre!
no ale nie marudze, zaraz chlop wroci z pracy i wlasnie gotuje kolacyjke - kielbaski w ciescie.
to tak a propos lekkiego jedzenia ;)
ciao ciao
Hejka :)
Pogoda jest tragiczna, głowa boli od tego ciśnienia. A pracy ostatnio dużo, a mimo to czas strasznie wolno leci i tak by się do domku chciało:)
Mojego mężusia mój serial wciągnął jeszcze bardziej niż mnie- ściągam 5 serię Gotowych na wszystko i wczoraj po obejrzeniu świetnego odcinka (tam to jest akcja!) włączyłam ściąganie następnego i poszłam spać... w nocy mój mężuś mnie budzi takim skruszonym szeptem, że wybacz Kochanie, ja tylko chciałem zobaczyć co dalej będzie no i...obejrzałem cały odcinek :D
Pogoda jest tragiczna, głowa boli od tego ciśnienia. A pracy ostatnio dużo, a mimo to czas strasznie wolno leci i tak by się do domku chciało:)
Mojego mężusia mój serial wciągnął jeszcze bardziej niż mnie- ściągam 5 serię Gotowych na wszystko i wczoraj po obejrzeniu świetnego odcinka (tam to jest akcja!) włączyłam ściąganie następnego i poszłam spać... w nocy mój mężuś mnie budzi takim skruszonym szeptem, że wybacz Kochanie, ja tylko chciałem zobaczyć co dalej będzie no i...obejrzałem cały odcinek :D
hej Dziewczyny, Agnieszek u nas dostatek, ja też mam dziś imieniny :)))
wszystkim Wam (i sobie;)) najlepsze życzenia spełnienia marzeń, radości, miłości, pomyślności i zdrówka :)
co do zdjęć - wczoraj poszliśmy na pocztę, okazało się, że ten listonosz to niezłe ziółko było, pełno teraz skarg i reklamacji mają, babka powiedziała, że będą szukać jak nie znajdą to dostanę odszkodowanie, ale sprawa trwa około 2 miesięcy.
po czym wracamy do domu i od drzwi telefon - ta babka z poczty dzwoni, że znaleźli paczkę w moim urzędzie pocztowym (byliśmy na rozmowie w innym, takim główniejszym, bo tam nas skierowali) - była gdzieś wetknięta - a ja wcześniej byłam się tam pytać o nią, ci z foterii też do nich dzwonili prze złożeniem reklamacji i podobno nie było.
prawdopodobnie listonosz sam podpisał ten odbiór i wetknął gdzieś paczkę.
kumacie kolesia??
no ale mam zdjęcia! (akurat na imieniny :))
wszystkim Wam (i sobie;)) najlepsze życzenia spełnienia marzeń, radości, miłości, pomyślności i zdrówka :)
co do zdjęć - wczoraj poszliśmy na pocztę, okazało się, że ten listonosz to niezłe ziółko było, pełno teraz skarg i reklamacji mają, babka powiedziała, że będą szukać jak nie znajdą to dostanę odszkodowanie, ale sprawa trwa około 2 miesięcy.
po czym wracamy do domu i od drzwi telefon - ta babka z poczty dzwoni, że znaleźli paczkę w moim urzędzie pocztowym (byliśmy na rozmowie w innym, takim główniejszym, bo tam nas skierowali) - była gdzieś wetknięta - a ja wcześniej byłam się tam pytać o nią, ci z foterii też do nich dzwonili prze złożeniem reklamacji i podobno nie było.
prawdopodobnie listonosz sam podpisał ten odbiór i wetknął gdzieś paczkę.
kumacie kolesia??
no ale mam zdjęcia! (akurat na imieniny :))
o rany, ale niezly ten listonosz.
powinni go za to wsadzic, bo przeciez wie jakiej pracy sie podejmuje i to jest jak sluzba, wiec wszystko opiera sie na zaufaniu.
a my mamy fajnego listonosza w pracy - zawsze przynosi listy zamiast zostawiac w skrzynce i pogada ciekawie.
ale tak to jest, ze sa ludzie i taborety
aaa
dzisiaj tez jest dzien babci.
w tym roku znow mam prawdziwa babcie, bo odziedziczylam od meza.
wyslalismy dzieisja bukiet z czekoladkami :)
ucieszyla sie, ale chyba mi jednak to wieksza frajde sprawilo.
wracam swietowac :)
ciao
powinni go za to wsadzic, bo przeciez wie jakiej pracy sie podejmuje i to jest jak sluzba, wiec wszystko opiera sie na zaufaniu.
a my mamy fajnego listonosza w pracy - zawsze przynosi listy zamiast zostawiac w skrzynce i pogada ciekawie.
ale tak to jest, ze sa ludzie i taborety
aaa
dzisiaj tez jest dzien babci.
w tym roku znow mam prawdziwa babcie, bo odziedziczylam od meza.
wyslalismy dzieisja bukiet z czekoladkami :)
ucieszyla sie, ale chyba mi jednak to wieksza frajde sprawilo.
wracam swietowac :)
ciao
witam,
superasnie, że foty odzyskane!!
niestety ja w coraz gorszym stanie zdrowotnym, ale.....
nie mogę się powstrzymać by Wam nie sprzedać dowcipu:
Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Opla.
Od razu jej uwagę przyciągnęła piękna, czarna, błyszcząca Omega.
Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem. Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle...niespodziewanie. ..wymknął jej się głośny pierd !Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał!
Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stal sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
Kobieta szybko rzuciła pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani z******.
miłego dnia
superasnie, że foty odzyskane!!
niestety ja w coraz gorszym stanie zdrowotnym, ale.....
nie mogę się powstrzymać by Wam nie sprzedać dowcipu:
Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Opla.
Od razu jej uwagę przyciągnęła piękna, czarna, błyszcząca Omega.
Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem. Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle...niespodziewanie. ..wymknął jej się głośny pierd !Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał!
Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stal sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
Kobieta szybko rzuciła pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani z******.
miłego dnia
cześć Dziewczyny :)
Agaaa fajnie, że się odezwałaś, choć szkoda, że się tak kiepsko czujesz... no ale takie to uroki błogosławionego stanu ;)
dzięki Wam za miłe słowa odnośnie zdjęć, ponad miesiąc nerwów, czemu ich nie ma i co się stało, a tu taki kwiatek - ja też myślę, że koleś powinien ponieść jakąś odpowiedzialność oprócz zwolnienia z pracy, to były jednak tylko zdjęcia, ale przecież pocztą też często wysyłane są ważne dokumenty... masakra jakaś...
Agaaa fajnie, że się odezwałaś, choć szkoda, że się tak kiepsko czujesz... no ale takie to uroki błogosławionego stanu ;)
dzięki Wam za miłe słowa odnośnie zdjęć, ponad miesiąc nerwów, czemu ich nie ma i co się stało, a tu taki kwiatek - ja też myślę, że koleś powinien ponieść jakąś odpowiedzialność oprócz zwolnienia z pracy, to były jednak tylko zdjęcia, ale przecież pocztą też często wysyłane są ważne dokumenty... masakra jakaś...
a ja wiedzialam, bo czytam czasami rodzinke ;)
w kazdym razie ja chce zrobic maly sondaz w druga strone :)
dla tych co jeszcze czekaja z dzieckiem: jak czsesto was meczy rodzinka i znajomi o dzieci?
mnie nawet w pracy (nowej) co chwila podejrzewaja o ciaze. nie powiem, zeby mi to ulatwialo bo chcialabym utrzymac ta prace :)
jak sobie z tym radzicie ?
w kazdym razie ja chce zrobic maly sondaz w druga strone :)
dla tych co jeszcze czekaja z dzieckiem: jak czsesto was meczy rodzinka i znajomi o dzieci?
mnie nawet w pracy (nowej) co chwila podejrzewaja o ciaze. nie powiem, zeby mi to ulatwialo bo chcialabym utrzymac ta prace :)
jak sobie z tym radzicie ?
mnie też wiecznie podpytuja kiedy dziecko, albo namawiają albo wmawiają ze mi po 30 odbije (jestem juz dosc dawno po i nie odbilo)
za to wymyslilam ze jak mi nadal tak beda dziecko do brzucha wmawiac, to owszem adoptuje murzynka w afryce, taka adopcja serca i bede wszystkim mowic ze mam dziecko to powinni dać spokoj ;)
teraz to mam problem bo strasznie chce miec psa, tego rudego, ale za cholere nie da sie dorwac szczeriorkow od reki, namawiaja mnei na labradora, a mąż sie stawia. Labka miałabym od reki... a na tollera musze czekac przynajmniej do czerwca :(
za to wymyslilam ze jak mi nadal tak beda dziecko do brzucha wmawiac, to owszem adoptuje murzynka w afryce, taka adopcja serca i bede wszystkim mowic ze mam dziecko to powinni dać spokoj ;)
teraz to mam problem bo strasznie chce miec psa, tego rudego, ale za cholere nie da sie dorwac szczeriorkow od reki, namawiaja mnei na labradora, a mąż sie stawia. Labka miałabym od reki... a na tollera musze czekac przynajmniej do czerwca :(
piekny jest :) juz widziaalm jak wstawilas ta fotke na n-k ;)
ja nie ejstem jakas strasznie zabiegana ale tak na forum pusto wiec co bede w przestrzen sama pisac :))
kupilam sobie w ramach prezentu imieninowego piekna mala torebeczke, tak na wiosne powiedzmy - w kolorze musztardowo-zoltym, pasuje do butow :D
no i jutro mam dzien wolny, wiec jestem zadowolona, co prawda d;atego ze ide na badania, no ale zawsze cos ;)
no i tez juz mam pensje na koncie, a wtedy zawsze sie buzia cieszy :D
ja nie ejstem jakas strasznie zabiegana ale tak na forum pusto wiec co bede w przestrzen sama pisac :))
kupilam sobie w ramach prezentu imieninowego piekna mala torebeczke, tak na wiosne powiedzmy - w kolorze musztardowo-zoltym, pasuje do butow :D
no i jutro mam dzien wolny, wiec jestem zadowolona, co prawda d;atego ze ide na badania, no ale zawsze cos ;)
no i tez juz mam pensje na koncie, a wtedy zawsze sie buzia cieszy :D
buzia się cieszy, bo w portfelu złotówka się dosłownie ostała ;)
ale w tym miesiącu musimy uważać, pomijając ratę w CHF to jeszcze dostaliśmy niemałą niedopłatę za wodę i ogrzewanie :/ to przez ten okres co taki straszny mróz był.
Kurcze a tak bym sobie jakiś drobiazg kupiła :) ale to musi być jakaś mega okazja :P
ale w tym miesiącu musimy uważać, pomijając ratę w CHF to jeszcze dostaliśmy niemałą niedopłatę za wodę i ogrzewanie :/ to przez ten okres co taki straszny mróz był.
Kurcze a tak bym sobie jakiś drobiazg kupiła :) ale to musi być jakaś mega okazja :P
Hej Dziewczyny- wchodzę co jakiś czas i sprawdzam czy jakaś wrześniówa nie podbiła tematu, długo była cisza, a teraz się pojawiłyście :) albo czaiłyście się jak ja ;)
u mnie nic nowego, nawet zdziwiona jestem, że nadal tęsknię tak za mężusiem jak jestem w pracy :P
ps. jestem właśnie przy Zaćmieniu ;) ktoś wie kiedy będzie czwarta część?
u mnie nic nowego, nawet zdziwiona jestem, że nadal tęsknię tak za mężusiem jak jestem w pracy :P
ps. jestem właśnie przy Zaćmieniu ;) ktoś wie kiedy będzie czwarta część?
Mysiorka ja etz sie czaje:), co do premeiry czwartej czesci to mi pani w ksiegarni powiedziala ze chyba dopiero wiosna/lato czy jakos tak, takze musisz sie moja droga w cierpliwosc uzboric tak jak ja :))
u nas po staremu:) jemy sobie i tyjemy :D w sobote ide do fryzjera i bede robic rewolucje na glowie w sensie koloru :) dojrzalam do tego po 5 latach heh ;P
u nas po staremu:) jemy sobie i tyjemy :D w sobote ide do fryzjera i bede robic rewolucje na glowie w sensie koloru :) dojrzalam do tego po 5 latach heh ;P
a jakąż to rewolucję planujesz Tripgirl? :)
a co do nowych godzin pracy, to faktycznie, zawsze coś do przodu :) Ja zauważyłam, że jak wracam do domku to już nie jest tak ciemno, wcześniej tą trasę z kolejki do domu pokonywałam w ciemnościach, a teraz całkiem sporo widać i już nie mam takiego cykora jak mało ludzi wraca ;)
a co do nowych godzin pracy, to faktycznie, zawsze coś do przodu :) Ja zauważyłam, że jak wracam do domku to już nie jest tak ciemno, wcześniej tą trasę z kolejki do domu pokonywałam w ciemnościach, a teraz całkiem sporo widać i już nie mam takiego cykora jak mało ludzi wraca ;)
jaaaa i znowu cisza....
ja się nie odzywam, bo albo odezwały mi się jelita, z nadmiaru emocji jakie generuje pieseczek, albo jakąś grypę żołądkową załapałam i zdycham. Do tego wykańcza mnie noszenie pupilki po schodach na 3 piętro... A skubana rośnie i rośnie, co dzień rano budzi się większa.
Jak chcecie zobaczyć zdjęcia, to polecam kliknąć na galerię mojego męża, w tym linku co Wam wysłałam na n-k z kuchnią, w bocznym menu jest zdjęcie rowerzysty na śniegu - tam szukajcie psa :)
ja się nie odzywam, bo albo odezwały mi się jelita, z nadmiaru emocji jakie generuje pieseczek, albo jakąś grypę żołądkową załapałam i zdycham. Do tego wykańcza mnie noszenie pupilki po schodach na 3 piętro... A skubana rośnie i rośnie, co dzień rano budzi się większa.
Jak chcecie zobaczyć zdjęcia, to polecam kliknąć na galerię mojego męża, w tym linku co Wam wysłałam na n-k z kuchnią, w bocznym menu jest zdjęcie rowerzysty na śniegu - tam szukajcie psa :)
a ja sobie chodze do pracy na zmienione godziny juz, a wczoraj to wogole konczylam o 16ej bo mamy remont i mieli smarowac biuro jakims smierdzacym rozpuszczalnikiem:)
w sumie to nic sie za bardzo nie dzieje, u mnie w pracy kwasna atmosfera jest bo zwalnia sie sekretarka i moj szef jako ze ma bardzo specyficzne pomysly - nie chce zatrudniac nowej tylko wziasc ktoras z nas i uczynic ja DODATKOWO sekretarka..
czy ktos pobije ten pomysl ?;)
a psini fotki to juz na n-k sobie obejrzalam :P
w sumie to nic sie za bardzo nie dzieje, u mnie w pracy kwasna atmosfera jest bo zwalnia sie sekretarka i moj szef jako ze ma bardzo specyficzne pomysly - nie chce zatrudniac nowej tylko wziasc ktoras z nas i uczynic ja DODATKOWO sekretarka..
czy ktos pobije ten pomysl ?;)
a psini fotki to juz na n-k sobie obejrzalam :P
Pomysł przedni Tripgirl ;) ja sama jestem tu sekretarką plus wszystkim dla wszystkim i już powoli nie daję rady :/ a jak jeszcze kogoś brak z działów, to zamieniam się w pracownika z tego działu, bo i tak nie mam z kim łączyć ;]
ale dziś wpadłam na pomysł, żeby uczyć się holenderskiego- będę miała styczność z dokumentami w tym języku, więc... :P a szefowa powiedziała, że może zorganizować i to w godzinach pracy:P
ale dziś wpadłam na pomysł, żeby uczyć się holenderskiego- będę miała styczność z dokumentami w tym języku, więc... :P a szefowa powiedziała, że może zorganizować i to w godzinach pracy:P
jasne ze sie czaje bo ja ejstem taki przyczajony tygrys, ukryty smok :D tylko cozywiscie troche mniejsza :P
generalnie wszystkie jestesmt rozbawione ta sytuacja w pracy i czekamy na rozwoj ;))
a co do moich wlosow, bo skoro nie pisalysmy to nie mialam okazji opowiedziec - poplakalam sobie w sobote bo siedzialam u fryzjera 7 godzin i mi sciagali 3 razy te moje czarne kolory z lba a efekt jest taki ze znow mam ciemne wlosy tylko nie sa czarne tylko jakeis brazowe-rude :))
a ze oczekiwalam innego efektu ( nie wiem jakiego, ale innego :P ) wiec mi enrwy puscily i jak przyszlam do domu to sie poryczalam.
humor poprawil mi dopiero mcchicken :D
generalnie wszystkie jestesmt rozbawione ta sytuacja w pracy i czekamy na rozwoj ;))
a co do moich wlosow, bo skoro nie pisalysmy to nie mialam okazji opowiedziec - poplakalam sobie w sobote bo siedzialam u fryzjera 7 godzin i mi sciagali 3 razy te moje czarne kolory z lba a efekt jest taki ze znow mam ciemne wlosy tylko nie sa czarne tylko jakeis brazowe-rude :))
a ze oczekiwalam innego efektu ( nie wiem jakiego, ale innego :P ) wiec mi enrwy puscily i jak przyszlam do domu to sie poryczalam.
humor poprawil mi dopiero mcchicken :D
a chociaż dostałaś jaką podwyżkę Tripgirl? wybacz, że tak pytam niedyskretnie, ale po prostu ta sytuacja utkwiła mi w pamięci, taka była niewiarygodna dla mnie.
a włosy cóż... ja też mam w naturze mysie, ale pewnie trochę jaśniejsze i też bym się popłakała jakbym takie miała nawet na własne życzenie:P bo człowiek zawsze ma jakieś dziwne wyobrażenie, że dobrze będzie, choć wcale mu się nie podoba ten kolor ;)
a włosy cóż... ja też mam w naturze mysie, ale pewnie trochę jaśniejsze i też bym się popłakała jakbym takie miała nawet na własne życzenie:P bo człowiek zawsze ma jakieś dziwne wyobrażenie, że dobrze będzie, choć wcale mu się nie podoba ten kolor ;)
oo, fajnie ze ktos jednak tu zaglada :)
wyobrazcie sobie ze i ja bylam u fryzjera i po prostu wyszlam wkurzona po 4 godzinach.
jakies slodkie idiotki zrobily mi kolor, ktory nawet za czasow mlodzienczego punkowania trudno uznac za mozliwy do noszenia na glowie.
tak wiec panie mi nalozyly jakies "mleczko" i kolor zrobil sie fajny. wlosy obciete mam beznadziejne bo aktura w w salonie sie panie miedzy soba klocily wiec akurat byly zajete tym a nie klientkami.
w dodatku zorientowalam sie, ze mi wliczono to "mleczko" do rachunku tak jak "uczesanie", ktore po prostu bylo wysuszeniem wlosow nawet nie na szczotce.
bylam taka zla, ale olalam bo i tak nic by to nie dalo. po prostu bede omijac jean luisa i juz.
za to wlosy po 3 umyciach zrobily sie tragiczne, czyli splukalo sie mleczko.
wiec poszla w ruch farba w domu. ale szlag mnie jeszcze trafia.....
w dodatku w pracy wrocila z maciezynskiego okropna baba i po prostu nie znosze jej. nie moge, po prostu nie wyrabiam, siedzi za mna i mowi " ty pracuj udawaj ze mnie nie ma, bo chce widziec jak pracujesz". normalnie wielki brat....ale zeby cicho siedziala...a to typ malo inteligentnej baby w stylu barbie z wielkim ego. wszedzie widzi problem i wszyscy wszystko robia zle. najgorsze ze to zona szefa, wiec jest swiecie przekonana ze wszystko moze. mam kontrakt do maja i jak tak dalej pojdzie to go nie podpisze na dluzej.
albo podpisze i pojde na maciezynski ;)
wyobrazcie sobie ze i ja bylam u fryzjera i po prostu wyszlam wkurzona po 4 godzinach.
jakies slodkie idiotki zrobily mi kolor, ktory nawet za czasow mlodzienczego punkowania trudno uznac za mozliwy do noszenia na glowie.
tak wiec panie mi nalozyly jakies "mleczko" i kolor zrobil sie fajny. wlosy obciete mam beznadziejne bo aktura w w salonie sie panie miedzy soba klocily wiec akurat byly zajete tym a nie klientkami.
w dodatku zorientowalam sie, ze mi wliczono to "mleczko" do rachunku tak jak "uczesanie", ktore po prostu bylo wysuszeniem wlosow nawet nie na szczotce.
bylam taka zla, ale olalam bo i tak nic by to nie dalo. po prostu bede omijac jean luisa i juz.
za to wlosy po 3 umyciach zrobily sie tragiczne, czyli splukalo sie mleczko.
wiec poszla w ruch farba w domu. ale szlag mnie jeszcze trafia.....
w dodatku w pracy wrocila z maciezynskiego okropna baba i po prostu nie znosze jej. nie moge, po prostu nie wyrabiam, siedzi za mna i mowi " ty pracuj udawaj ze mnie nie ma, bo chce widziec jak pracujesz". normalnie wielki brat....ale zeby cicho siedziala...a to typ malo inteligentnej baby w stylu barbie z wielkim ego. wszedzie widzi problem i wszyscy wszystko robia zle. najgorsze ze to zona szefa, wiec jest swiecie przekonana ze wszystko moze. mam kontrakt do maja i jak tak dalej pojdzie to go nie podpisze na dluzej.
albo podpisze i pojde na maciezynski ;)
Tripgirl- brak mi słów i aż mi głupio że zarabiam troszkę więcej, ale nawet rok nie jestem na tym stanowisku :(
Maxaga- znam ten typ, na szczęście moje stanowisko jest samodzielne, sama jestem w pokoju, więc mam po części luz :) ale pracy aż za dużo, więc nawet sama sobie nie mogę pozwolić na obijanie się.
I dobry pomysł z tym macierzyńskim :P
a ja mam w sumie dobrą wiadomość, dostałam wczoraj zaliczkę za suknię i mam ją już (prawie) sprzedaną :)
Maxaga- znam ten typ, na szczęście moje stanowisko jest samodzielne, sama jestem w pokoju, więc mam po części luz :) ale pracy aż za dużo, więc nawet sama sobie nie mogę pozwolić na obijanie się.
I dobry pomysł z tym macierzyńskim :P
a ja mam w sumie dobrą wiadomość, dostałam wczoraj zaliczkę za suknię i mam ją już (prawie) sprzedaną :)
oo coś tu się jednak dzieje ;)
ja do fryzjera nie idę, za dużo kasy na psa poszło.
Kupiłam wiec sobie saszetki z palette, ale nie było średiego brązu, więc mam kasztan, zobaczymy co wyjdzie ;)
Do fryzjera i tak powinnam iść, bo pies kocha podgryzać moje włosy. Końcówki więc mam tragiczne i choćby z tego powodu powinnam obciąć.
Tripgirl, to teraz uważaj z włosami, bo ja też zdejmowałam czerń. Miałam fajne falujące lśniące włosy. Po dekoloryzacji to są suche druty :( Koniecznie używaj dobrej odżywki.
ja do fryzjera nie idę, za dużo kasy na psa poszło.
Kupiłam wiec sobie saszetki z palette, ale nie było średiego brązu, więc mam kasztan, zobaczymy co wyjdzie ;)
Do fryzjera i tak powinnam iść, bo pies kocha podgryzać moje włosy. Końcówki więc mam tragiczne i choćby z tego powodu powinnam obciąć.
Tripgirl, to teraz uważaj z włosami, bo ja też zdejmowałam czerń. Miałam fajne falujące lśniące włosy. Po dekoloryzacji to są suche druty :( Koniecznie używaj dobrej odżywki.
ajeczka- wiesz nawet jakos tak w miare wygladaja bo sie swieca ale zaczely mi sie elektryzowac, a nigdy tak nie bylo, nawet w zime:/ i juz zauwazylam ze po umyciu mam koltuny do rozczesania takze faktycznie chyba musze zainwestowac w dobra odzywke...
Mysiorka 1400 to bedzie aldny zastrzyk dla budzetu, no i maz na pianke dostanie :D
ja sie zaczynam troche lamac z moja sukienka, czy moze jednak ja sprzedac, bo by mi sie kasa cholernie przydala ;))
Mysiorka 1400 to bedzie aldny zastrzyk dla budzetu, no i maz na pianke dostanie :D
ja sie zaczynam troche lamac z moja sukienka, czy moze jednak ja sprzedac, bo by mi sie kasa cholernie przydala ;))
ooo my też zbieramy na wakacje!!! właściwie już od 4 miesięcy z każdej wypłaty chowam do skarbonki 300. gdybym tego nie zrobiła i tak bym wydała, a tak już na 1/3 wycieczki jest. no i tez będzie kaska z podatków (znaczy się nadpłaconych)
Mysiorka, a myśleliście już o jakimś konkretnym miejscu??
nam sie marzy czarter jachtu w Chorwacji albo Kreta
Mysiorka, a myśleliście już o jakimś konkretnym miejscu??
nam sie marzy czarter jachtu w Chorwacji albo Kreta
No chce mieć takie długie jak kiedyś :) na lato mi się marzą takie piękne włoski do sukieneczki :)
Moka właśnie myślimy o Chorwacji, a orientujesz się ile kosztuje taka przyjemność jak jachcik? trzeba mieć jakieś uprawnienia?
z drugiej strony myślimy żeby pojechać w grudniu w okresie świątecznym do egiptu, bo z urlopem mojego męża w lato to jest zawsze wielka niewiadoma, bo dostają grupowo, cały zakład się zamyka, a jak byśmy chcieli w innym terminie, to bezpłatny urlop tylko wchodzi w grę :/ nie kontynuuję tematu, bo znowu sobie humor popsuję tym cholernym szefostwem parą złodziei :(:(
Moka właśnie myślimy o Chorwacji, a orientujesz się ile kosztuje taka przyjemność jak jachcik? trzeba mieć jakieś uprawnienia?
z drugiej strony myślimy żeby pojechać w grudniu w okresie świątecznym do egiptu, bo z urlopem mojego męża w lato to jest zawsze wielka niewiadoma, bo dostają grupowo, cały zakład się zamyka, a jak byśmy chcieli w innym terminie, to bezpłatny urlop tylko wchodzi w grę :/ nie kontynuuję tematu, bo znowu sobie humor popsuję tym cholernym szefostwem parą złodziei :(:(
wiesz co, teraz dokładnie nie pamiętam cen i nie powiem żadnej. ogólnie tego akurat podjął się mój mąż. ogólnie wiem tylko tyle, że tydzień (koniec kwietnia, bo o tym terminie wtępnie myśleliśmy) wynosił tyle co w sezonie w Polszy. w sumie i tak nie pamiętam ile. tyle że tu sezon Mazury a tam Adriatyk, no i chyba pogoda też lepsza. aa jako minus - spora kaucja za jacht.
no i trzeba mieć uprawnienia. By pływać ileś tam od lądu - sternika jachtowego.
ale tu szczegółów też nie znam. specem jest mój mąż, ja robie za zwykłego majtka.
no i trzeba mieć uprawnienia. By pływać ileś tam od lądu - sternika jachtowego.
ale tu szczegółów też nie znam. specem jest mój mąż, ja robie za zwykłego majtka.
hmmm musiałabym się go o to zapytać ;) jedyne oferty jakie znalazłam w Internecie to są do listopada max, na grudzień nic nie ma :/
Pozostaje mi póki co zbierać, bo jakieś fajne last minute się zawsze znajdzie :]
chyba się wczoraj przeziębiłam, przez własną głupotę, tak strasznie chciałam być w domu szybko, że biegłam z hali na skm-kę mimo że była 17.32 a kolejka o 17.35 :] no i wyobraźcie sobie jak musiałam biec z siatami i gołą głową, że zdążyłam, choć myślałam, że umieram :] i teraz zatoki bolą :(
Pozostaje mi póki co zbierać, bo jakieś fajne last minute się zawsze znajdzie :]
chyba się wczoraj przeziębiłam, przez własną głupotę, tak strasznie chciałam być w domu szybko, że biegłam z hali na skm-kę mimo że była 17.32 a kolejka o 17.35 :] no i wyobraźcie sobie jak musiałam biec z siatami i gołą głową, że zdążyłam, choć myślałam, że umieram :] i teraz zatoki bolą :(
no Mysiorka to sobie narobilas neizle, jak sie czlowiek spoci i przebywa na takim zimnie to nic dobrego z tego nie bedzie :)
ja zdycham bo czekam na okres i ze tak powiem cycki mi chyba odpadna z bolu:) w tym meisiacu jest okres z tego bardziej aktywnego jajnika chyba;)
ja nie planuje na rzie zadnych wakacji bo jak sie jest zona marynarza to nic nie jest pewne ehhh
a tak wogole to jest wielka obnizka w reserved i kupilismy mezowi super spodnie za 49 zeta :D
ja zdycham bo czekam na okres i ze tak powiem cycki mi chyba odpadna z bolu:) w tym meisiacu jest okres z tego bardziej aktywnego jajnika chyba;)
ja nie planuje na rzie zadnych wakacji bo jak sie jest zona marynarza to nic nie jest pewne ehhh
a tak wogole to jest wielka obnizka w reserved i kupilismy mezowi super spodnie za 49 zeta :D
Moka też ma, faktycznie :)
Tylko ja nie mam, ale ja już nie pamiętam jak to zmienić :P
ja mam taki problem ostatnio, że nie chce mi się nic mierzyć i tylko mi na kolejkę śpieszno do mojego mężusia :) nawet jak widzę coś fajnego, to jakoś za leniwa jestem :] a w reserved czekam jeszcze jak spódnice spadną z 59 na 39 ;)
Tylko ja nie mam, ale ja już nie pamiętam jak to zmienić :P
ja mam taki problem ostatnio, że nie chce mi się nic mierzyć i tylko mi na kolejkę śpieszno do mojego mężusia :) nawet jak widzę coś fajnego, to jakoś za leniwa jestem :] a w reserved czekam jeszcze jak spódnice spadną z 59 na 39 ;)
ja oprocz tego ze sobie sprawilam zolta torebeczke z okazji imieni wtedy i zaplacilam ciezkie pieniadze za feralne rpzefarbowanie to nie moge kupic juz NIC, po prostu mnie nie stac:)
marze sobie ze juz bym chciala w koncu tak pojsc i wydac ze 300 i chodzic z kilkoma siatkami z ciuchami po miescie zeby mi wszyscy zazdroscili :D
marze sobie ze juz bym chciala w koncu tak pojsc i wydac ze 300 i chodzic z kilkoma siatkami z ciuchami po miescie zeby mi wszyscy zazdroscili :D
powiem Ci ze te wyprzedaze sa super kuszace ale np jak widze ten ejden wielki bajzel w reserved na damskim to mi sie nie chce wogole przebierac w tych ciuchach :)
ja mam zawsze problem z kupieniem dzinsow bo nic mi sie nie podoba albo wygladam w nich tragicznie ;)
ostatnio kupilam sobie fajne dzinsy od razu z paskiem w sklepie promod, tylko ze tam byla obnizka z 229 na 150 :/ no ale ja kupuje dzinsy raz na ruski rok wiec sie wtedy zlamalam :)
ja mam zawsze problem z kupieniem dzinsow bo nic mi sie nie podoba albo wygladam w nich tragicznie ;)
ostatnio kupilam sobie fajne dzinsy od razu z paskiem w sklepie promod, tylko ze tam byla obnizka z 229 na 150 :/ no ale ja kupuje dzinsy raz na ruski rok wiec sie wtedy zlamalam :)
a już myślałam, że poczułaś wiosnę moka :)
Mnie ostatnio drażnią te nieadekwatne do niczego ceny w polskich sklepach :( koleżanka z pracy długo mieszkała w UK i ma full ciuchów świetnych kupionych bo 2-5 funtów (w tym koszule, marynarki, sweterki) a u nas to musisz 80zł za zwykłą koszulę wydać... ostatnio mnie to bardzo wkurza, tylko że nic z tym nie zrobisz, chyba że będzie taki kryzys, że ludzie będą mniej kupować i ceny będą musiały spaść... w co wątpię :]
Mnie ostatnio drażnią te nieadekwatne do niczego ceny w polskich sklepach :( koleżanka z pracy długo mieszkała w UK i ma full ciuchów świetnych kupionych bo 2-5 funtów (w tym koszule, marynarki, sweterki) a u nas to musisz 80zł za zwykłą koszulę wydać... ostatnio mnie to bardzo wkurza, tylko że nic z tym nie zrobisz, chyba że będzie taki kryzys, że ludzie będą mniej kupować i ceny będą musiały spaść... w co wątpię :]
I totally agree, ze tak powiem, żeby się poczuć jakby w UK była, albo wręcz w USA, gdzie też tanie ciuszki.
niestety, nie poczulam wiosny, choć ostatnio, jak wyszło słońce, to sie na nie gapiłam, i tak jakby wciągałam nosem, mimo mrozu, bo wiedziałam, że się to szybko skończy.
jeszcze troche i będzie WIOSNA.
niestety, nie poczulam wiosny, choć ostatnio, jak wyszło słońce, to sie na nie gapiłam, i tak jakby wciągałam nosem, mimo mrozu, bo wiedziałam, że się to szybko skończy.
jeszcze troche i będzie WIOSNA.
hej dziewczyny, pewnie gdzieś się tu czaicie...........
cierpie........ w sobote pierwszy raz w życiu je jeździłam na nartach. dziś sie nie moge ruszać, zakwasy mam nawet na szyi!! nawet pieczątki bez bólu nie mogę przybić.
przyznam jednak, że okazało się, że nawet umiem jeździć, hihi.
pozdrawiam, aby do piątku
cierpie........ w sobote pierwszy raz w życiu je jeździłam na nartach. dziś sie nie moge ruszać, zakwasy mam nawet na szyi!! nawet pieczątki bez bólu nie mogę przybić.
przyznam jednak, że okazało się, że nawet umiem jeździć, hihi.
pozdrawiam, aby do piątku




