Widok
no wiem, bo oni właśnie już złożyli reklamację - i dlatego przyszedł do mnie ten listonosz z wyjaśnieniem.
podobno tamten listonosz już nie pracuje na poczcie. ten nowy powiedział, że poczta teraz jedynie może tamtego pozwać o odszkodowanie. ale czy to się uda i jak długo potrwa - tylko wzruszył ramionami.
no nic idziemy na pocztę i sami spróbujemy to wyjaśnić, chociaż przyspieszyć ich działanie...
ale to niewiarygodne po prostu...
podobno tamten listonosz już nie pracuje na poczcie. ten nowy powiedział, że poczta teraz jedynie może tamtego pozwać o odszkodowanie. ale czy to się uda i jak długo potrwa - tylko wzruszył ramionami.
no nic idziemy na pocztę i sami spróbujemy to wyjaśnić, chociaż przyspieszyć ich działanie...
ale to niewiarygodne po prostu...
Ja-dwisia bardzo Ci współczuję, po prostu jestem w stanie sobie to wyobrazić i targające Tobą uczucia, trzymaj się dzielnie :*
aż sama się wkurzyłam na pocztę, nie co, że priorytet idzie dwa dni, to jeszcze przesyłki nie umieją dobrze dostarczyć :/ a jakiś rzecznik się wypowiadał, że poczta nie zamierza płacić kary, bo u nich wszystko gra wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
aż sama się wkurzyłam na pocztę, nie co, że priorytet idzie dwa dni, to jeszcze przesyłki nie umieją dobrze dostarczyć :/ a jakiś rzecznik się wypowiadał, że poczta nie zamierza płacić kary, bo u nich wszystko gra wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
jeżeli to jest ktoś z osiedla, to może się skuma, że jakoś Was kojarzy... bo zapewne sobie obejrzał :/ ale czasem ludzie są podli- widziałam nie raz jeszcze w gdyni jak do ludzi przychodziły listy adresowane do kogoś z np.bloku na przeciwko... a oni rozrywali koperty, czytali co w środku i zostawiali na klatce porozrzucane...
ale masakra z tymi zdjęciami!
w ogole poczta sobie leci w kulki, ja juz nic priorytetem nie wysyłam, bo od 3 lat jak wysyłam na Dzień Babci pocztówkę, to jeszcze się nie zdażyło żeby doszła w terminie. Więc wysyłam zwykłym, bo i tak znając życie przyjdzie dzień po :(
Ostatnio sąsiadka dała mi jakiś polecony, nie znam w ogóle sąsiadów. Patrzę na kopertę a tam jakieś obce nazwisko. Adres był /4, a listonosz przyniósł do /14.
A teraz pokaze wam psiaka jakiego planujemy kupić, to nie jest ten konkretny, ale to zdjęcie mnie po prostu rozwala :)
w ogole poczta sobie leci w kulki, ja juz nic priorytetem nie wysyłam, bo od 3 lat jak wysyłam na Dzień Babci pocztówkę, to jeszcze się nie zdażyło żeby doszła w terminie. Więc wysyłam zwykłym, bo i tak znając życie przyjdzie dzień po :(
Ostatnio sąsiadka dała mi jakiś polecony, nie znam w ogóle sąsiadów. Patrzę na kopertę a tam jakieś obce nazwisko. Adres był /4, a listonosz przyniósł do /14.
A teraz pokaze wam psiaka jakiego planujemy kupić, to nie jest ten konkretny, ale to zdjęcie mnie po prostu rozwala :)
witam Was dziewczyny
ja-dwisia, przykro mi z powodu zdjęć i poczty polskiej. kumam (odrobine) bo ja dostawałam spazmów jak nie mogłam na czas odebrać zdjęć, a spóźnienie było zaledwie godzinne. fakt był taki, że przy tak ogromnej ilości zdjęć nie zdążyli z wywołaniem. po prostu oczekiwałam, że skoro ze dwa wieczory spędziłam na wybieraniu zdjęć, ilości i dla kogo ... to "oczekiwałam" że wręcz je zostawie i w dobie 21wieku, będą w sekunde. ale to pikuś w porówaniu z Tobą.
mam jednak nadzieję, że sprawa szybko znajdzie swój szczęśliwy finał.
poza tym, niestety, jak się wiosna szybko nie pojawi to ja chyba padnę.... normalnie zasypiam na siedząco w pracy, jak prowadzę auto itd.... a jak już położę się spać... to sobie czekam tak do rana, przewracając się z boku na bok. już tak drugą noc. poza tym nic mi się nie chce i mogłabym jedynie marudzić, choć jestem niemalże osoba nie marudzącą nigdy. w szczegółności na rzeczy lub sprawy, na króre nie mam wpływu, czyli np na pogodę itp.
piesek mnie rozczulił. uwielbiam psiaki.
zaraz spadam do domu. a nie, jeszcze dentysta po drodze.
dziś mąż gotuje więc jakiś plus...a on doooobrze gotuje.
3majcie się
ja-dwisia, przykro mi z powodu zdjęć i poczty polskiej. kumam (odrobine) bo ja dostawałam spazmów jak nie mogłam na czas odebrać zdjęć, a spóźnienie było zaledwie godzinne. fakt był taki, że przy tak ogromnej ilości zdjęć nie zdążyli z wywołaniem. po prostu oczekiwałam, że skoro ze dwa wieczory spędziłam na wybieraniu zdjęć, ilości i dla kogo ... to "oczekiwałam" że wręcz je zostawie i w dobie 21wieku, będą w sekunde. ale to pikuś w porówaniu z Tobą.
mam jednak nadzieję, że sprawa szybko znajdzie swój szczęśliwy finał.
poza tym, niestety, jak się wiosna szybko nie pojawi to ja chyba padnę.... normalnie zasypiam na siedząco w pracy, jak prowadzę auto itd.... a jak już położę się spać... to sobie czekam tak do rana, przewracając się z boku na bok. już tak drugą noc. poza tym nic mi się nie chce i mogłabym jedynie marudzić, choć jestem niemalże osoba nie marudzącą nigdy. w szczegółności na rzeczy lub sprawy, na króre nie mam wpływu, czyli np na pogodę itp.
piesek mnie rozczulił. uwielbiam psiaki.
zaraz spadam do domu. a nie, jeszcze dentysta po drodze.
dziś mąż gotuje więc jakiś plus...a on doooobrze gotuje.
3majcie się
jak tu spokojnie ostatnio :)
a ja dzis odebralam kolejna porcje odbitek, tym razm pojda do ciotek :)
ciagle nie moge sie na nie napatrzec :)
pogoda ostatnio taka ze wogole najlepiej przespac - dzisiaj mielismy typowa polska pogode - sniezna breja po kolana. mam wszystkie buty juz mokre!
no ale nie marudze, zaraz chlop wroci z pracy i wlasnie gotuje kolacyjke - kielbaski w ciescie.
to tak a propos lekkiego jedzenia ;)
ciao ciao
a ja dzis odebralam kolejna porcje odbitek, tym razm pojda do ciotek :)
ciagle nie moge sie na nie napatrzec :)
pogoda ostatnio taka ze wogole najlepiej przespac - dzisiaj mielismy typowa polska pogode - sniezna breja po kolana. mam wszystkie buty juz mokre!
no ale nie marudze, zaraz chlop wroci z pracy i wlasnie gotuje kolacyjke - kielbaski w ciescie.
to tak a propos lekkiego jedzenia ;)
ciao ciao
Hejka :)
Pogoda jest tragiczna, głowa boli od tego ciśnienia. A pracy ostatnio dużo, a mimo to czas strasznie wolno leci i tak by się do domku chciało:)
Mojego mężusia mój serial wciągnął jeszcze bardziej niż mnie- ściągam 5 serię Gotowych na wszystko i wczoraj po obejrzeniu świetnego odcinka (tam to jest akcja!) włączyłam ściąganie następnego i poszłam spać... w nocy mój mężuś mnie budzi takim skruszonym szeptem, że wybacz Kochanie, ja tylko chciałem zobaczyć co dalej będzie no i...obejrzałem cały odcinek :D
Pogoda jest tragiczna, głowa boli od tego ciśnienia. A pracy ostatnio dużo, a mimo to czas strasznie wolno leci i tak by się do domku chciało:)
Mojego mężusia mój serial wciągnął jeszcze bardziej niż mnie- ściągam 5 serię Gotowych na wszystko i wczoraj po obejrzeniu świetnego odcinka (tam to jest akcja!) włączyłam ściąganie następnego i poszłam spać... w nocy mój mężuś mnie budzi takim skruszonym szeptem, że wybacz Kochanie, ja tylko chciałem zobaczyć co dalej będzie no i...obejrzałem cały odcinek :D