Widok
nawijajmy nawijajmy bo wtedy mi czas szybciej leci:)
Salambo zazdroszczac ci tego kebaba zjadlam moja beidna buleczke z ziarenkami i parowke ale staram sie byc dzielna:)
juz chyba przybralam limit tluszczyku na zime i czas sie wziasc w garsc bo niedlugo bede jak ksiezyc w pelni :D
a w poniedzialek ide do fryzjera w koncu, zaroslam jak nie wiem:)
odrost mam straszny ale postanowilam nie farbowac na ten sam kolor, chce zaprezentowac moj odrost fryzjerowi i umowic sie z nim na styczen na jakas fachowa dekoloryzacje i powrot do naturalnego koloru:)
poki co z tymi odrostami wygladam jakbym siwiala, takie mysie gniazdko mam :P
Salambo zazdroszczac ci tego kebaba zjadlam moja beidna buleczke z ziarenkami i parowke ale staram sie byc dzielna:)
juz chyba przybralam limit tluszczyku na zime i czas sie wziasc w garsc bo niedlugo bede jak ksiezyc w pelni :D
a w poniedzialek ide do fryzjera w koncu, zaroslam jak nie wiem:)
odrost mam straszny ale postanowilam nie farbowac na ten sam kolor, chce zaprezentowac moj odrost fryzjerowi i umowic sie z nim na styczen na jakas fachowa dekoloryzacje i powrot do naturalnego koloru:)
poki co z tymi odrostami wygladam jakbym siwiala, takie mysie gniazdko mam :P
Sunny powiem Ci ze ja od tak wielu lat farbuje wlosy, na przerozne kolory, ze nie mam absolutnie zadnej fotki z naturalnymi :) straszne co?:D
naturalne to w sumie jakeis takie mysie mam, ale moze te mysie nie beda takie zle:)
smieszne jest jak to sie zmienia czlowiekowi, bo kiedys to zanic by mnie nikt nie namowil na zmiane koloru z tych moich starsznie ciemnych na inny a teraz sama az jestem ciekawa, poza tym przyciemnic zawsze moge :)
pomijam fakt ze ja klade na wlosy farbe czekoladowa a wychodza zawsze czarne :P
naturalne to w sumie jakeis takie mysie mam, ale moze te mysie nie beda takie zle:)
smieszne jest jak to sie zmienia czlowiekowi, bo kiedys to zanic by mnie nikt nie namowil na zmiane koloru z tych moich starsznie ciemnych na inny a teraz sama az jestem ciekawa, poza tym przyciemnic zawsze moge :)
pomijam fakt ze ja klade na wlosy farbe czekoladowa a wychodza zawsze czarne :P
Tripgirl - ja zdjęcia z moim naturalnym kolorem włosów to mam tylko z podstawówki :D
Mysiorka - test robiłam we wtorek, bo podobno w pierwszych 3 miesiącach ciąży nie można farbować włosów, ale wyszedł negatywny :D
Także nie wiem co to się ze mną dzieje...
A co do jedzenia to ja niestety uwielbiam wszelkie ciasta (właśnie wsunęłyśmy po 2 kawałki sernika z Paniami z pracy, bo nam oferent przyniósł), słodycze, paluszki itp. :) Tylko napojów gazowanych za bardzo nie piję, ale to mi akurat już nic nie daje ;) A najgorsze jest to, ze w domu mam całe szafki słodyczy :P Dzisiaj do pracy przyniosłam ptasie mleczko Wedla i Kartonik czekoladek Lindt'a, bo w domu nie zdążylibyśmy wszystkiego zjeść zanim by się im data ważności nie skończyła ;)
Mysiorka - test robiłam we wtorek, bo podobno w pierwszych 3 miesiącach ciąży nie można farbować włosów, ale wyszedł negatywny :D
Także nie wiem co to się ze mną dzieje...
A co do jedzenia to ja niestety uwielbiam wszelkie ciasta (właśnie wsunęłyśmy po 2 kawałki sernika z Paniami z pracy, bo nam oferent przyniósł), słodycze, paluszki itp. :) Tylko napojów gazowanych za bardzo nie piję, ale to mi akurat już nic nie daje ;) A najgorsze jest to, ze w domu mam całe szafki słodyczy :P Dzisiaj do pracy przyniosłam ptasie mleczko Wedla i Kartonik czekoladek Lindt'a, bo w domu nie zdążylibyśmy wszystkiego zjeść zanim by się im data ważności nie skończyła ;)
Wiem, ale wierzę, ze ten test mnie nie zawiódł :D
A ja dzisiaj mam pracowity dzień... po obiadku do miasta na zakupy, a wieczorkiem muszę upiec sernik i zrobić sałatkę z tuńczykiem na jutrzejszą Wigilię ;) No i popakować prezenty :) Aha... no i w końcu się zmobilizowaliśmy i pojedziemy do fotografa zawieźć mu na płytce wybrane zdjęcia, zeby nam zrobił album i 2 albumy dla rodziców, dołożymy je do prezentów gwiazdkowych :)
A ja dzisiaj mam pracowity dzień... po obiadku do miasta na zakupy, a wieczorkiem muszę upiec sernik i zrobić sałatkę z tuńczykiem na jutrzejszą Wigilię ;) No i popakować prezenty :) Aha... no i w końcu się zmobilizowaliśmy i pojedziemy do fotografa zawieźć mu na płytce wybrane zdjęcia, zeby nam zrobił album i 2 albumy dla rodziców, dołożymy je do prezentów gwiazdkowych :)
kurde 12 dni ebz ciazy to naprawde dlugo na niepojawianie sie okresu..hm
moze bylas ostatnio przeziebiona albo to wina stresu, nerwow?
szczerze mowiac mi sie okres nigdy tak dlugo nie spoznil i chyba bym osiwiala:) albo nie... nie osiwialabym bo czubeczek juz i tak wyglada jak siwy :P
paluszki krabowe bedzie chyba robil moj M. bo ja sie na tym nie znam, ja jestem prosta kobieta :) tylko musze do tesciowej zadzwonic i sputac jak ona robi ciasto nalesnikowe bo to maja byc paluszki w tym ciescie :)
moze bylas ostatnio przeziebiona albo to wina stresu, nerwow?
szczerze mowiac mi sie okres nigdy tak dlugo nie spoznil i chyba bym osiwiala:) albo nie... nie osiwialabym bo czubeczek juz i tak wyglada jak siwy :P
paluszki krabowe bedzie chyba robil moj M. bo ja sie na tym nie znam, ja jestem prosta kobieta :) tylko musze do tesciowej zadzwonic i sputac jak ona robi ciasto nalesnikowe bo to maja byc paluszki w tym ciescie :)
ja-dwisia - my mieliśmy w cenie album dla nas (100 zdjęć) i 2 album,y dla rodziców (po 20 zdjęć) i mieliśmy tylko wybrać z tych 2 tysięcy, które zdjęcia chcemy i nagrać mu w katalogach na płytce ;) No i już dzwoniliśmy i jak mu to dzisiaj damy to zrobi nam to na poniedziałek :D
A co do testów, to szkoda mi wydawać kasę na kolejne i zaraz zadzwonię i się zarejestruję do poradni, w końcu mam ją 2 piętra nad swoim biurem :D
A co do testów, to szkoda mi wydawać kasę na kolejne i zaraz zadzwonię i się zarejestruję do poradni, w końcu mam ją 2 piętra nad swoim biurem :D
hej dziewczyny!
melduje sie w 7 :)
zazdroszcze Wam wolnego... ja i w wigilie i w sylwestra bede w pracy...a na dodatek wiem ze bede miala strasznie duzo pracy... zycie niestety nie jest sprawiedliwe... :)
Sunny gratuluje nowego autka :)
Ajeczka wiem co czujesz bo ja tez mam okropne migreny... na szczescie dzis czuje sie dobrze...
melduje sie w 7 :)
zazdroszcze Wam wolnego... ja i w wigilie i w sylwestra bede w pracy...a na dodatek wiem ze bede miala strasznie duzo pracy... zycie niestety nie jest sprawiedliwe... :)
Sunny gratuluje nowego autka :)
Ajeczka wiem co czujesz bo ja tez mam okropne migreny... na szczescie dzis czuje sie dobrze...
Hejka :)
Ale mnie załamałyście tymi swoimi urlopami... to jak - sama będę siedzieć na forum 29, 30 i 31 ?? No nie zostawiajcie mnie tu tak samej....
Tripgirl - 24.12 to ja też jestem w pracy, ale pewnie tak do 12 popracujemy i do domku (31.12 tak samo :) )
A tak poza tym to porażka... wczoraj po pracy strasznie zaczęły mnie boleć plecy w odcinku krzyżowym, ale tylko po prawej stronie... po zakupach było jeszcze gorzej, jak wróciłam do domku to myślałam, że umrę z bólu... ledwo udało mi się zrobić sałatkę, ale na sernika już nie miałam siły. Myślałam, że w nocy mi przejdzie, a było tylko gorzej - co chwilę się budziłam przez ten ból... no i teraz też tu wysiedzieć nie mogę... Po pracy skoczę do szwagierki, niech mnie przebada i coś na to poradzi, bo musi mi przejść jeszcze dzisiaj ten ból, bo jutro do Milanówka mnie czeka podróż i nie wiem jak miałabym wysiedzieć w samochodzie 4-5 godzin...
No i przez to wszystko zupełnie zapomniałam o teście ;) Ale poczekam jeszcze trochę, może w końcu sam się okres pojawi :)
Ale mnie załamałyście tymi swoimi urlopami... to jak - sama będę siedzieć na forum 29, 30 i 31 ?? No nie zostawiajcie mnie tu tak samej....
Tripgirl - 24.12 to ja też jestem w pracy, ale pewnie tak do 12 popracujemy i do domku (31.12 tak samo :) )
A tak poza tym to porażka... wczoraj po pracy strasznie zaczęły mnie boleć plecy w odcinku krzyżowym, ale tylko po prawej stronie... po zakupach było jeszcze gorzej, jak wróciłam do domku to myślałam, że umrę z bólu... ledwo udało mi się zrobić sałatkę, ale na sernika już nie miałam siły. Myślałam, że w nocy mi przejdzie, a było tylko gorzej - co chwilę się budziłam przez ten ból... no i teraz też tu wysiedzieć nie mogę... Po pracy skoczę do szwagierki, niech mnie przebada i coś na to poradzi, bo musi mi przejść jeszcze dzisiaj ten ból, bo jutro do Milanówka mnie czeka podróż i nie wiem jak miałabym wysiedzieć w samochodzie 4-5 godzin...
No i przez to wszystko zupełnie zapomniałam o teście ;) Ale poczekam jeszcze trochę, może w końcu sam się okres pojawi :)
sunny nie martw się :)
ja jestem 29-30, 31 może wezmę wolne,
mój mąż ma wolne od 23.12 do 7.01 - taką przerwę mają świąteczną, już planuje czego to On nie będzie robił :D
ja liczyłam na to że jak pojadę pociągiem tak rano to będzie luźniej, ale niestety chyba nic z tego bo mój M stał 2 h w kolejce za nim kupił mi bilet, a w W-wie centralnej jest chyba z 15 czynnych kas :(
ja jestem 29-30, 31 może wezmę wolne,
mój mąż ma wolne od 23.12 do 7.01 - taką przerwę mają świąteczną, już planuje czego to On nie będzie robił :D
ja liczyłam na to że jak pojadę pociągiem tak rano to będzie luźniej, ale niestety chyba nic z tego bo mój M stał 2 h w kolejce za nim kupił mi bilet, a w W-wie centralnej jest chyba z 15 czynnych kas :(
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Hejka:)
Salambo ja też mam już dla męża misję zaplanowaną :P
Ja-dwisia ja kiedyś potrafiłam tak siedzieć, ale w tym sezonie zimowym jestem wykończona, o 22 to mi się film urywa i muszę się zmuszać, żeby iść się w ogóle umyć. Strasznie zmęczona jestem, ale po prostu zupełnie zmieniłam tryb życia- nie co że mam męża na głowie;), to poszłam do pracy, przeprowadziłam się... na studiach to się nie wstawało codziennie o 6 :(
Salambo ja też mam już dla męża misję zaplanowaną :P
Ja-dwisia ja kiedyś potrafiłam tak siedzieć, ale w tym sezonie zimowym jestem wykończona, o 22 to mi się film urywa i muszę się zmuszać, żeby iść się w ogóle umyć. Strasznie zmęczona jestem, ale po prostu zupełnie zmieniłam tryb życia- nie co że mam męża na głowie;), to poszłam do pracy, przeprowadziłam się... na studiach to się nie wstawało codziennie o 6 :(
źle to napiasałam,
to mąż planuje czego nie będzie robił :D
i już od miesiąca gada o tym, żebym ja mu czegoś nie zaplanowała :)
na całe szczęście po dwóch dniach znudzi mu się nicnierobienie i sam się weźmie do pracy :)
to mąż planuje czego nie będzie robił :D
i już od miesiąca gada o tym, żebym ja mu czegoś nie zaplanowała :)
na całe szczęście po dwóch dniach znudzi mu się nicnierobienie i sam się weźmie do pracy :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Sunny ja Ci powiem tylko jedna rzecz:)) moja kolezanka chodzila przez jakis tydzien z bolem plecow, krzyza wlasnie - myslala ze ja przewialo , poszla do lekarza ktory dal jej jakies piguly przeciwbolowe, potem zaczeli u niej podejrzewac wlosnice - nie wiem na jakiejs podstawie ;))a koncu okazalo sie ze po prostu byla w ciazy i tak sie to dziwnie objawialo :D
Tripgirl - nigdy nie słyszałam o takim objawie ciąży :) Mam nadzieję, że mi to niedługo przejdzie...
My dzisiaj też jedziemy po choinkę i jakieś ozdoby do niej ;) Też już bym chciała, żeby w domku zrobiło się tak świątecznie ;) A za 20 minut mamy "wigilijne" śniadanie tu w pracy :D Aha... kupiłam w końcu takie świeczniki z aniołkami... ciężko wytłumaczyć jak wyglądają, ale są bardzo ładne ;) A do tego słodycze i kartka z życzeniami :)
My dzisiaj też jedziemy po choinkę i jakieś ozdoby do niej ;) Też już bym chciała, żeby w domku zrobiło się tak świątecznie ;) A za 20 minut mamy "wigilijne" śniadanie tu w pracy :D Aha... kupiłam w końcu takie świeczniki z aniołkami... ciężko wytłumaczyć jak wyglądają, ale są bardzo ładne ;) A do tego słodycze i kartka z życzeniami :)
mnie niestety podobają się obecnie bardzo popularne imiona Julia i Kuba, jako że jest wysyp dzieci o takich imionach postanowiłam pomysleć o innych :)
mój faworyt od zawsze - Ida - nie wzbudza entuzjazmu u mojego M
mój faworyt od zawsze - Ida - nie wzbudza entuzjazmu u mojego M
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Hmmm mi się podoba Tomuś, ale to mój mąż :P
Dla dziewczynki bardzo podoba mi się: Laura, Nadia, Anna (od dziecka chciałam mieć tak na imię;), Joanna
Dla chłopca: zawsze podobało mi się Dawid, dopóki nie spotkałam takiego na mojej drodze życiowej ;) ciężko mi teraz sobie przypomnieć;) może Robert, Samuel albo Natan :) Jaś też fajnie brzmi ;)
Ogólnie łatwiej przypomnieć mi sobie imiona, które mi się źle kojarzą - np w życiu nie dałabym dziecku na imię Adriana albo Weronika ;)
Dla dziewczynki bardzo podoba mi się: Laura, Nadia, Anna (od dziecka chciałam mieć tak na imię;), Joanna
Dla chłopca: zawsze podobało mi się Dawid, dopóki nie spotkałam takiego na mojej drodze życiowej ;) ciężko mi teraz sobie przypomnieć;) może Robert, Samuel albo Natan :) Jaś też fajnie brzmi ;)
Ogólnie łatwiej przypomnieć mi sobie imiona, które mi się źle kojarzą - np w życiu nie dałabym dziecku na imię Adriana albo Weronika ;)
hehe :)
mój stwierdził, że jak będzie chłopiec to musi być Mikołaj żeby mógł na niego wołać junior :)
moje typy to na cwile obecną Aurelia, Błażej,Eliza, Bartosz, Emilia Hubert, Inga, Jarosław, Jagoda, Kornel, Lidia, Mateusz, Żanna, Mariusz
mój stwierdził, że jak będzie chłopiec to musi być Mikołaj żeby mógł na niego wołać junior :)
moje typy to na cwile obecną Aurelia, Błażej,Eliza, Bartosz, Emilia Hubert, Inga, Jarosław, Jagoda, Kornel, Lidia, Mateusz, Żanna, Mariusz
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ooooooooooooooo, nie mam weselnika zablokowanego przez proxy w pracy
ale jaja :)) hih
kobitki mam problem - w nowej pracy wszyscy lataja z prezentami, jest nas w biurach okolo 20 osob, dotad dostalam ciasto, balwanka, breloczek i plyte z piosenkami swiatecznymi.
z tego co skumalam to tutaj taki zwyczaj ze kazdy przynosi jakis drobiazdzek dla wszystkich
pomozcie mi co mam zrobic, zeby nie wydac fortuny i tez nie wypasc dziwnie.
help, licze na wasze pomysly :))
p.s.
moge pomarudzic - jeszcze tylko 10 minut do przerwy obiadowej :))
ale jaja :)) hih
kobitki mam problem - w nowej pracy wszyscy lataja z prezentami, jest nas w biurach okolo 20 osob, dotad dostalam ciasto, balwanka, breloczek i plyte z piosenkami swiatecznymi.
z tego co skumalam to tutaj taki zwyczaj ze kazdy przynosi jakis drobiazdzek dla wszystkich
pomozcie mi co mam zrobic, zeby nie wydac fortuny i tez nie wypasc dziwnie.
help, licze na wasze pomysly :))
p.s.
moge pomarudzic - jeszcze tylko 10 minut do przerwy obiadowej :))
oo, te bombki to super pomysl
dzieki, co ja bym bez was zrobila :)
pewnie pierklabym caly weekend ciasteczka zimowe, ale nie mam sily bo mnie tez krzyz okropnie boli ale tak ze juz na tabletkach jade od rana
tylko i mnie ciazy nie wmawiajcie ;)
wczoraj dylalam na poczte z 10 kilowa paczka dla rodzicow....
dzieki, co ja bym bez was zrobila :)
pewnie pierklabym caly weekend ciasteczka zimowe, ale nie mam sily bo mnie tez krzyz okropnie boli ale tak ze juz na tabletkach jade od rana
tylko i mnie ciazy nie wmawiajcie ;)
wczoraj dylalam na poczte z 10 kilowa paczka dla rodzicow....
kurcze a do nas przynoszą jedynie słodycze, albo kalendarze ;)
od słodkiego mi już niedobrze, a kalendarzami mogę wytapetować pół domu :P
jeden kalendarz dostaliśmy na spółkę i przedstawia on panny w różnych interesujących strojach, chłopacy co dziennie zmieniają ten kalendarz na inny miesiąc :D
od słodkiego mi już niedobrze, a kalendarzami mogę wytapetować pół domu :P
jeden kalendarz dostaliśmy na spółkę i przedstawia on panny w różnych interesujących strojach, chłopacy co dziennie zmieniają ten kalendarz na inny miesiąc :D
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
nie no Mysiorka to faktycznie jestescie poszkodowane tam pfffff!...
my nie mamay co narzekac bo zawsze ktos przyjdzie, nawet jak nie ma swiat i cos slodkiego przyniesie albo bukiecik kwiatow:)
raz nawet dostalam cienie do powiek diora ;)ale to sa bardzo rzadkie sytuacje:)
a raz moja kolezanka dostala taka propozycje ze az sie smialysmy bo pan jej powiedzial ze jak go wysle na statek to jej da 500 euro ;))
co oczywiscie jest niezmoliwe, bo polityka firmy nie rpzewiduje brania lapowek ;))
my nie mamay co narzekac bo zawsze ktos przyjdzie, nawet jak nie ma swiat i cos slodkiego przyniesie albo bukiecik kwiatow:)
raz nawet dostalam cienie do powiek diora ;)ale to sa bardzo rzadkie sytuacje:)
a raz moja kolezanka dostala taka propozycje ze az sie smialysmy bo pan jej powiedzial ze jak go wysle na statek to jej da 500 euro ;))
co oczywiscie jest niezmoliwe, bo polityka firmy nie rpzewiduje brania lapowek ;))
o matko no to niezly numerant:) no u nas to tez czasem przychodza dziwni wygladajacy jak serial killer albo np pijani ;))
wysylaja tez swoje cv mailem oczywiscie i jest juz slynny jeden pan kapitan, ktory do cv zalacza zdjeciach ze swoich roznych wycieczek, np na wielbladzie-dla potwierdzenia jaki to jest swiatowy i ze barzo nadaje sie do pracy u nas;)
wysylaja tez swoje cv mailem oczywiscie i jest juz slynny jeden pan kapitan, ktory do cv zalacza zdjeciach ze swoich roznych wycieczek, np na wielbladzie-dla potwierdzenia jaki to jest swiatowy i ze barzo nadaje sie do pracy u nas;)
oooo u nas do też takie asy przychodzą, że stężenie alkoholu w powietrzu wzrasta ;) zdarzali się tez bezdomni bardzo brzydko pachnący:/ ale czasami to naprawdę niektórzy mieli psychopatyczny sposób życia, taki sposób mówienia i wzrok, że mnie ciary przechodziły. a niektóre cv to majstersztyki;) pomijając błędy ortograficzne bądź ubogość, jeden pan to w cv zawarł nawet ofertę matrymonialny, że jakby co, to on jest chętny ;)
Jejuś... 2 godzinki mnie nie było, a już za wami nie nadążam ;P
Mysiorka - nie obrażę się :D Ale jak już to wolałabym na początek synka :) Mój mąż od 2 lat gada, ze chce synka :D
A co do imion to nam się podoba Kuba, Kacper i Bartuś, przynajmniej o tych imionach mówimy najczęściej :)
A co do prezentów to do nas też najczęściej przynoszą kalendarze, słodycze, ciasta i ew. jakiś alkohol ;)
Mysiorka - nie obrażę się :D Ale jak już to wolałabym na początek synka :) Mój mąż od 2 lat gada, ze chce synka :D
A co do imion to nam się podoba Kuba, Kacper i Bartuś, przynajmniej o tych imionach mówimy najczęściej :)
A co do prezentów to do nas też najczęściej przynoszą kalendarze, słodycze, ciasta i ew. jakiś alkohol ;)
ooo, jak fajnie,w lasnie wrocilam ze stolowki i zjadlam calkiem niezle jak na stolowkowe warunki canederli :)
dla ciekawskich - poszperajcei w necie. mi sie tego robic nigdy nie chcialo, ale gotowe owszem.
teraz mam troche przerwy ale ogolnie nastroj imprezowy jest.
dostalam tez dlugopis, a po przerwiena biurku znalazlam paczuszke z bereloczkiem - maskotka. nie wiem od kogo, bo nikogo nie ma i teraz bede sie zastanwiac kto to.
zaraz wreczamy prezent gostkowi ktory bierze slub za tydzien - nic nam nie powiedzial, ale jak to kobitki, ktoras sie dowiedziala i zrobilismy zrzutke. a ze nie wiedzielismy co kupic, to zebralismy po 5 euro na glowe i ta kase ktos rozmienil w baku na centy i zapakowalismy w dziesiatki pudelek ;) w sumie sie 3 stowki tak zebraly, chyba bedzie dzwigiem to wywozil.-
a najlepsze ejst to, ze cos przeczuwa i wogole ejst bardzo zly o to ze wiemy i ze cos orgasnizujemy
nie wiem dlaczego faceci tak podchodza do slubow:)
dla ciekawskich - poszperajcei w necie. mi sie tego robic nigdy nie chcialo, ale gotowe owszem.
teraz mam troche przerwy ale ogolnie nastroj imprezowy jest.
dostalam tez dlugopis, a po przerwiena biurku znalazlam paczuszke z bereloczkiem - maskotka. nie wiem od kogo, bo nikogo nie ma i teraz bede sie zastanwiac kto to.
zaraz wreczamy prezent gostkowi ktory bierze slub za tydzien - nic nam nie powiedzial, ale jak to kobitki, ktoras sie dowiedziala i zrobilismy zrzutke. a ze nie wiedzielismy co kupic, to zebralismy po 5 euro na glowe i ta kase ktos rozmienil w baku na centy i zapakowalismy w dziesiatki pudelek ;) w sumie sie 3 stowki tak zebraly, chyba bedzie dzwigiem to wywozil.-
a najlepsze ejst to, ze cos przeczuwa i wogole ejst bardzo zly o to ze wiemy i ze cos orgasnizujemy
nie wiem dlaczego faceci tak podchodza do slubow:)
Mysiorka - specjalnie dla Ciebie :)
Sałatka z paluszków krabowych
1 mała kapusta pekińska
4-5 jajek na twardo
2 opakowania paluszków krabowych (surimi)
2 puszki kukurydzy
Majonez Winiary
Jogurt naturalny Zott lub Danone
Kapustę i jajka drobno posiekać, dodać odcedzoną kukurydzę, pokroić drobno paluszki krabowe, dodać 4-5 łyżek majonezu i 3 łyżki jogurtu, wymieszać. Doprawić solą, pieprzem i suszona pietruszką.
Dla dodania sałatce ostrości można dodać tartego żółtego sera lub sera typu parmezan.
Proporcje produktów są umowne i można dodawać więcej lub mniej wg gustu :)
Sałatka z paluszków krabowych
1 mała kapusta pekińska
4-5 jajek na twardo
2 opakowania paluszków krabowych (surimi)
2 puszki kukurydzy
Majonez Winiary
Jogurt naturalny Zott lub Danone
Kapustę i jajka drobno posiekać, dodać odcedzoną kukurydzę, pokroić drobno paluszki krabowe, dodać 4-5 łyżek majonezu i 3 łyżki jogurtu, wymieszać. Doprawić solą, pieprzem i suszona pietruszką.
Dla dodania sałatce ostrości można dodać tartego żółtego sera lub sera typu parmezan.
Proporcje produktów są umowne i można dodawać więcej lub mniej wg gustu :)
Kilka przepisów na sałatki z makaronem :)
1. Składniki
pół paczki kolorowego makaronu świderki
2-3 pomidory
kilka ogórków konserwowych
pół puszki kukurydzy
czerwona papryka
ok. 20 dag szynki
kilka plastrów sera
sól, pieprz, ostra papryka
koperek albo pietruszka
Makaron ugotować na niezupełnie miękko, przelać zimną wodą i zostawić na kwadrans, żeby podsechł. Z pomidorów usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę, tak samo z papryką, ogórasy tez w kostkę, i szyneczkę, a serek żółty w cienkie prostopadłościaniki :-))Dorzucić kukurydzę, posiekany koperek i zalać sosem.
Sosy:
1.Pojemniczek śmietany wymieszać z kilkoma łyżkami majonezu, czubatą łyżeczką musztardy i przyprawami: solą, pieprzem, ostrą papryką.
2.Majonez wymieszać z jogurtem naturalnym, solą, pieprzem i mieszanką ziół do sałatek.
2. Składniki:
Makaron tortellini z szynką, serem lub według uznania
1 zielony ogórek
1 pomidor
1 puszka kukurydzy
1/2 puszki fasoli czerwonej
szynka 20 dag
ser żółty
majonez
sól
pieprz
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Ogórek, pomidor, ser żółty pokroić w kostkę. Szynkę w paseczki. Dodać fasolę i kukurydzę, majonez i doprawić.
1. Składniki
pół paczki kolorowego makaronu świderki
2-3 pomidory
kilka ogórków konserwowych
pół puszki kukurydzy
czerwona papryka
ok. 20 dag szynki
kilka plastrów sera
sól, pieprz, ostra papryka
koperek albo pietruszka
Makaron ugotować na niezupełnie miękko, przelać zimną wodą i zostawić na kwadrans, żeby podsechł. Z pomidorów usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę, tak samo z papryką, ogórasy tez w kostkę, i szyneczkę, a serek żółty w cienkie prostopadłościaniki :-))Dorzucić kukurydzę, posiekany koperek i zalać sosem.
Sosy:
1.Pojemniczek śmietany wymieszać z kilkoma łyżkami majonezu, czubatą łyżeczką musztardy i przyprawami: solą, pieprzem, ostrą papryką.
2.Majonez wymieszać z jogurtem naturalnym, solą, pieprzem i mieszanką ziół do sałatek.
2. Składniki:
Makaron tortellini z szynką, serem lub według uznania
1 zielony ogórek
1 pomidor
1 puszka kukurydzy
1/2 puszki fasoli czerwonej
szynka 20 dag
ser żółty
majonez
sól
pieprz
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Ogórek, pomidor, ser żółty pokroić w kostkę. Szynkę w paseczki. Dodać fasolę i kukurydzę, majonez i doprawić.
Tripgirl - pracuję w Szpitalu, żeby było śmieszniej :) Ale po obiadku skoczymy do szwagierki, która też jest lekarzem, może ona mi coś pomoże... albo jej mąż, który też jest lekarzem :) A porządki już mamy zrobione :) Hm... a jak nie dostanę okresu do niedzieli to w przyszłym tygodniu zrobię jeszcze jeden test...
hehe... z moim jest tak samo :) Ale on to by pewnie sam wcale nie pojechał :)
My dzisiaj też jedziemy do Auchana (o ile się ruszę z łóżka jak już na nie padnę), bo wczoraj w końcu byliśmy tylko w Wejhu ;) A swoją drogą, byliście już na deptaku wieczorem? Pytanie do Mysiorki, bo tu już mieszka... my byliśmy wczoraj - jest po prostu PRZEPIĘKNIE!! Śliczny Anioł na ratuszem, pięknie ozdobione kamienice, drzewa itp... ale najbardziej mi się podobało to drzewko na deptaku... wygląda jakby było zrobione z kryształu...
My dzisiaj też jedziemy do Auchana (o ile się ruszę z łóżka jak już na nie padnę), bo wczoraj w końcu byliśmy tylko w Wejhu ;) A swoją drogą, byliście już na deptaku wieczorem? Pytanie do Mysiorki, bo tu już mieszka... my byliśmy wczoraj - jest po prostu PRZEPIĘKNIE!! Śliczny Anioł na ratuszem, pięknie ozdobione kamienice, drzewa itp... ale najbardziej mi się podobało to drzewko na deptaku... wygląda jakby było zrobione z kryształu...
Mój jedzie sam tylko dlatego, że kolega z którym wraca samochodem z pracy akurat jedzie do auchan, więc przy okazji ;)
A mi się też najbardziej podoba to drzewko- jest takie magiczne, jak z Narni :) Ogólnie ten rynek bardzo mi się podoba i bez ozdóbek, bo ma fajny klimat, a teraz taki rozświetlony jest:)
Sunny w poniedziałek kup test albo idź te dwa piętra wyżej (albo niżej, bo nie pamiętam) ;)
A mi się też najbardziej podoba to drzewko- jest takie magiczne, jak z Narni :) Ogólnie ten rynek bardzo mi się podoba i bez ozdóbek, bo ma fajny klimat, a teraz taki rozświetlony jest:)
Sunny w poniedziałek kup test albo idź te dwa piętra wyżej (albo niżej, bo nie pamiętam) ;)
ja jade po pracy po chinke:) moj M. wlasnie mnie zastrzelil fantastycznym pomyslem zebysmy pojechali do jego kuzyna do sopotu sie sptokac i wypic, na co ja go pozdrowilam ze nie chce bo jestem skapcaiala po pracy i wole w sobote a nie tak z biegu po tej choince leciec taka smierdzaca i wogole, no i sie obrazil...eh :)
ja się też zwijam powoli,
idę dziś do paznokciowej odświerzyć na święta swoje żelowe szpony ;)
tym razem zrobię je w kolorystyce granatowo-srebrnej, taki mam zamysł :)
no a potem lulu, w końcu musze wstać przed 5 :/
a moja mama nie może się mnie doczekać
idę dziś do paznokciowej odświerzyć na święta swoje żelowe szpony ;)
tym razem zrobię je w kolorystyce granatowo-srebrnej, taki mam zamysł :)
no a potem lulu, w końcu musze wstać przed 5 :/
a moja mama nie może się mnie doczekać
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
cześć Dziewczyny witam się weekendowo :)
siedzę nad tłumaczeniem, ale zrobiłam sobie przerwę na nadrabianie zaległości w naszym wątku :)
wczoraj kupiliśmy choinkę, megadużą, ponad dwa metry, zwykle mieliśmy taką 1-1,5 metra, więc jest super teraz, ubraliśmy ją i cały wieczór siedziliśmy sobie z grzanym piwkiem przy niej, ale miły wieczor był... :)
wrócę jeszcze do imion - moje typy dla dziewczynki to Michalina, Adelina, Antonina albo Magdalena. jeśli chodzi o Męża, największą akceptację zyskała Antonina.
dla chłopca - Witold (mega mi się podoba, niestety Mężowi nie), Michał, Hubert, Natanel. Mąż najbardziej optuje za Michałem - mi się to imię bardzo podoba, ale troszkę zbyt popularne jest...ja zawsze miałam pełno znajomych i koleżanek Agnieszek (w naszym wątku też jest ich kilka :) i mimo, że lubię swoje imię, chciałabym coś oryginalniejszego dla dziecka...)
mój Mąż twierdzi, że imię nie może być zbyt wymyślne, bo będą w szkoel dokuczać, ale ja się z nim nie zgadzam, teraz są takie imiona, że już chyba nie ma się co tego obawiać ;) zresztą te moje wcale takie wymyślne nie są :)
siedzę nad tłumaczeniem, ale zrobiłam sobie przerwę na nadrabianie zaległości w naszym wątku :)
wczoraj kupiliśmy choinkę, megadużą, ponad dwa metry, zwykle mieliśmy taką 1-1,5 metra, więc jest super teraz, ubraliśmy ją i cały wieczór siedziliśmy sobie z grzanym piwkiem przy niej, ale miły wieczor był... :)
wrócę jeszcze do imion - moje typy dla dziewczynki to Michalina, Adelina, Antonina albo Magdalena. jeśli chodzi o Męża, największą akceptację zyskała Antonina.
dla chłopca - Witold (mega mi się podoba, niestety Mężowi nie), Michał, Hubert, Natanel. Mąż najbardziej optuje za Michałem - mi się to imię bardzo podoba, ale troszkę zbyt popularne jest...ja zawsze miałam pełno znajomych i koleżanek Agnieszek (w naszym wątku też jest ich kilka :) i mimo, że lubię swoje imię, chciałabym coś oryginalniejszego dla dziecka...)
mój Mąż twierdzi, że imię nie może być zbyt wymyślne, bo będą w szkoel dokuczać, ale ja się z nim nie zgadzam, teraz są takie imiona, że już chyba nie ma się co tego obawiać ;) zresztą te moje wcale takie wymyślne nie są :)
aaa jeszcze prosta sałatka i szybka sałatka z ananasem:
seler taki ze słoiczka
jajka gotowane
ananasy
sos chrzanowy
na to pietruszka
tylko układać wartstwami, nie mieszać. na wszystkich imprezach schodzi zawsze jako pierwsza, choć ja generlanie akurat salatki umiem robic i robię rózne - a ta, choc najprostsza zawsze ma największe powdozenie :)
seler taki ze słoiczka
jajka gotowane
ananasy
sos chrzanowy
na to pietruszka
tylko układać wartstwami, nie mieszać. na wszystkich imprezach schodzi zawsze jako pierwsza, choć ja generlanie akurat salatki umiem robic i robię rózne - a ta, choc najprostsza zawsze ma największe powdozenie :)
hej tu rozanielona ja :)
bylismy dzisiaj na jarmarku swiatecznym, byly jaselka, aniolki i wogole cudnie.
spotkalam dzis kolezanke z brzuchem po brode i przyznam szczerze ze troche mnie ruszylo...
moj chlop ciagle marudzi ze chce dziecko, ale ja sie obawiam tego wszystkiego. eeeh, kupilam za to prezenty, wydalam pol wyplaty ale mam w koncu kozaki i cos ekstra dla mojego mezczyzny.
kurcze, ale fladra sie ze mnie robi - zamiast spioszkow kupilam webcama :) i teraz gadam z kumpelami i rodzina jak najeta na skypie :)
bylismy dzisiaj na jarmarku swiatecznym, byly jaselka, aniolki i wogole cudnie.
spotkalam dzis kolezanke z brzuchem po brode i przyznam szczerze ze troche mnie ruszylo...
moj chlop ciagle marudzi ze chce dziecko, ale ja sie obawiam tego wszystkiego. eeeh, kupilam za to prezenty, wydalam pol wyplaty ale mam w koncu kozaki i cos ekstra dla mojego mezczyzny.
kurcze, ale fladra sie ze mnie robi - zamiast spioszkow kupilam webcama :) i teraz gadam z kumpelami i rodzina jak najeta na skypie :)
na jarmarku to co zawsze - vin brule, parampampoli, smacafam :)
kupilam tez 10 aniolkow z miodu, znaczy sie z wosku - dla kolezanek w pracy. teraz w chalupie pachnie pszczelim woskiem.
w dodatku dogadalam sie z facetem od mailin i w czerwcu mam sie zglosic po hurtowe ilosci :) na domowa nalewke.
Tokio, ten jarmark jest troche daleko od gdanskiego, i powiem szczerze, ze zadan, ale to zaden swiateczny jarmark, nawet ten w krakowie nie ma takiej cudownej atmosfery jak te jarmarki o germanskiej tradyzji, zwlaszcza w alpach :)
kupilam tez 10 aniolkow z miodu, znaczy sie z wosku - dla kolezanek w pracy. teraz w chalupie pachnie pszczelim woskiem.
w dodatku dogadalam sie z facetem od mailin i w czerwcu mam sie zglosic po hurtowe ilosci :) na domowa nalewke.
Tokio, ten jarmark jest troche daleko od gdanskiego, i powiem szczerze, ze zadan, ale to zaden swiateczny jarmark, nawet ten w krakowie nie ma takiej cudownej atmosfery jak te jarmarki o germanskiej tradyzji, zwlaszcza w alpach :)
to ja tez powiem łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:)...
te plecy to pewnie Cie tak przedokresowo bolaly:)
ja na swieta wcale nie mam wszystkiego gotowego, dzis bede piekla peirniki i robila salatke warzywna, chyba do nocy bo ide dzis do fryzjera na 28ta a w pracy do 17ej przeciez....
tak jestem wkurzona ze musze byc w pracy zamaist sie ogarnac przedswiatecznie ze szok....
wczoraj upieklismy jeden schab ze sliwka wiec chociaz to juz z glowy..
jutro zrobie jeszcze druga salatke i upieke drugie ciasteczka i z gotowania bede miala rpawie wszystko z glowy bo uszka to juz moj M. ugotuje w wigilie jak bede w pracy i po prostu zostanie wszystko poukladac w salaterkach i na stole:)
prezenty juz mam kupione, oprocz tych dla mnie i dla mojego M. chyba nic sobie w koncu nie kupimy:)rodzina obkupiona jkaby co, choinke kupilam w piatek i od razu ubralam wiec sobie stoi i sie pieknie prezentuje, jest sliczna zywa i gesta :)
te plecy to pewnie Cie tak przedokresowo bolaly:)
ja na swieta wcale nie mam wszystkiego gotowego, dzis bede piekla peirniki i robila salatke warzywna, chyba do nocy bo ide dzis do fryzjera na 28ta a w pracy do 17ej przeciez....
tak jestem wkurzona ze musze byc w pracy zamaist sie ogarnac przedswiatecznie ze szok....
wczoraj upieklismy jeden schab ze sliwka wiec chociaz to juz z glowy..
jutro zrobie jeszcze druga salatke i upieke drugie ciasteczka i z gotowania bede miala rpawie wszystko z glowy bo uszka to juz moj M. ugotuje w wigilie jak bede w pracy i po prostu zostanie wszystko poukladac w salaterkach i na stole:)
prezenty juz mam kupione, oprocz tych dla mnie i dla mojego M. chyba nic sobie w koncu nie kupimy:)rodzina obkupiona jkaby co, choinke kupilam w piatek i od razu ubralam wiec sobie stoi i sie pieknie prezentuje, jest sliczna zywa i gesta :)
czuje coś, że przez te 3 dni będę się w pracy potwornie nudzić... dwie osoby są już od dziś na urlopie, a w środę będę już praktycznie sama:/
Muszę upiec jakieś ciacho, bo jedziemy do moich rodziców i dostałam taki przydział :) Dobrze, że nie muszę nic więcej robić :P
W sobotę zrobiłam babkę-kompletny zakalec wyszedł- mam słaby mikser i nie mogłam do końca zmiksować masła i grudki zostały :( ale mężusiowi smakuje :) Chyba coś a'la piernik zrobię w takim razie ;)
Muszę upiec jakieś ciacho, bo jedziemy do moich rodziców i dostałam taki przydział :) Dobrze, że nie muszę nic więcej robić :P
W sobotę zrobiłam babkę-kompletny zakalec wyszedł- mam słaby mikser i nie mogłam do końca zmiksować masła i grudki zostały :( ale mężusiowi smakuje :) Chyba coś a'la piernik zrobię w takim razie ;)
Ja już umieram z nudów... Kompletnie nie mam tu nic do roboty... na szczęście już się zwolniłam i kończę dzisiaj o 13 ;) Muszę skoczyć wymienić sobie w końcu książeczkę zdrowia, bo cały czas mam nieaktualną :D Poza tym muszę zrobić ostatnie zakupy - ryby, warzywa itp. i też się zabrać za gotowanie i pieczenie...
ja bym sie najchetniej tez stad zawinela ale nie moge bo po 1 nie ma szefa jakos i nawet nie mam jak z nim pogadac:)
po 2 jestesmy dzis tylko we 3 i ja jestem tu jako nadzorujaca wiec nie moge sie zwolnic
po 3 musze zrobic wszystko co bedzie potrzebne podczas mojej nieobecnosci przed nowym rokiem wiec ogolnie to kicha jest :)
po 2 jestesmy dzis tylko we 3 i ja jestem tu jako nadzorujaca wiec nie moge sie zwolnic
po 3 musze zrobic wszystko co bedzie potrzebne podczas mojej nieobecnosci przed nowym rokiem wiec ogolnie to kicha jest :)
no to ja mam tyle pracy ze moglabym was obdzielic nia:) i jutro tez do pracy i w wigilie tez ale nie wiem do ktorej...mam nadzieje ze o 13ej bede juz w domu :/ uwazam ze to ejst glupota ze musimy marnowac czas na dojazd do pracy na te 3h ale najwyrazniej moje zdanie nie ejst takie samo jak szefa ale to juz inna historia...;))
Oni są ogólnie bardzo mili, znają lepiej angielski niż Polacy, co piszą komunikatywny, a nawet nie potrafią powiedzieć więcej niż 3 zdania o sobie ;) wcinam sałatkę- smaczna :) zrobiłam mix przepisów i wyszła fajna:)
makaron
papryka
kukurydza
kurak
marynowane małe cebulki
fasola czerwona
pietrucha zielona
:D
makaron
papryka
kukurydza
kurak
marynowane małe cebulki
fasola czerwona
pietrucha zielona
:D
a ja nie mam nic, ani prezentów ani jedzeni ana święta i wiecie co? zwisa mi to w sumie hihih :)
kupiłam trochę bombek, ale nie mamy choinki
mam prezent dla brata i dla męża, ale nie mam dla pozostałych osób i nie chce mi się do miasta jechać na zakupy, pada deszcz, wole poleżeć z książką pod kocykiem :D
kupiłam trochę bombek, ale nie mamy choinki
mam prezent dla brata i dla męża, ale nie mam dla pozostałych osób i nie chce mi się do miasta jechać na zakupy, pada deszcz, wole poleżeć z książką pod kocykiem :D
pozdrawiam z Gdańska :D
jestem u rodzców i od świtu latam i załatwiam sprawy różne,
załatwiłam w prezencie mamie karnet do spa - pozostało tylko go odebrać, zakupiłam słodycze świateczne, które muszę schować przed tatą bo jak nie zdążę to te słodycze będą przedświąteczne :) odebrałam dowód, prawo jazdy i złożyłam wniosek o paszport, a za chwilę lecę z mamą po zakupy, pracowity dzień :)
jestem u rodzców i od świtu latam i załatwiam sprawy różne,
załatwiłam w prezencie mamie karnet do spa - pozostało tylko go odebrać, zakupiłam słodycze świateczne, które muszę schować przed tatą bo jak nie zdążę to te słodycze będą przedświąteczne :) odebrałam dowód, prawo jazdy i złożyłam wniosek o paszport, a za chwilę lecę z mamą po zakupy, pracowity dzień :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Salambo to szalejesz :)
A ja tam rozumiem Ajeczkę, też bym sobie z książka poleżała pod kocykiem ;) a sobie samej zrobiłam prezent i zamówiłam na allegro "Zmierzch" ;) tyle teraz o tym gadają, że chcę sprawdzić ;) a ten gość co gra w filmie wampira wcale jakiś przystojny nie jest, chyba że go w filmie "zrobili", bo wszędzie się nim zachwycają, a mnie od niego odrzuca:P
A ja tam rozumiem Ajeczkę, też bym sobie z książka poleżała pod kocykiem ;) a sobie samej zrobiłam prezent i zamówiłam na allegro "Zmierzch" ;) tyle teraz o tym gadają, że chcę sprawdzić ;) a ten gość co gra w filmie wampira wcale jakiś przystojny nie jest, chyba że go w filmie "zrobili", bo wszędzie się nim zachwycają, a mnie od niego odrzuca:P
no wiec mialo byc "ajeczka" a nie "moka"...przeprzaszam :P
Salambo witamy w trojmiescie :D to mozesz od razu to zglosic do zusu i skarbowki:)
Mysiorka co do autorki Meyer to ja juz jestem przy 3 tomie z tej serii:) powiem ci ze Zmierzch byl super, bardzo mi sie podobal :)
dwie czesci pochlonelam doslownie w 3 dni:)
w piatek sobie kupilam 3 czesc i na arzie staram sie ja oszczedzac, dopiero 80 stron przeczytalam ;D
Salambo witamy w trojmiescie :D to mozesz od razu to zglosic do zusu i skarbowki:)
Mysiorka co do autorki Meyer to ja juz jestem przy 3 tomie z tej serii:) powiem ci ze Zmierzch byl super, bardzo mi sie podobal :)
dwie czesci pochlonelam doslownie w 3 dni:)
w piatek sobie kupilam 3 czesc i na arzie staram sie ja oszczedzac, dopiero 80 stron przeczytalam ;D
podbijam nasz watek jakby co;)
z dobrych wiadomosci to taka ze bylam wczoraj u fryzjera i jestem zadowolona, mam fryzure jak corka toma cruise i katie holmes ;D
zla wiadomosc jest taka ze wczoraj jak moj M. wysiadal z auta pod domem to zostal napadniety przez 2 kolesi, ktorzy chcieli je ukrasc, dzieki bogu ze nie jest chuchrem i troche ich przetrzepial i zwiali ale sam jest niezle poturbowany i obolaly i cala noc mialam z glowy z tych nerwow :)
z dobrych wiadomosci to taka ze bylam wczoraj u fryzjera i jestem zadowolona, mam fryzure jak corka toma cruise i katie holmes ;D
zla wiadomosc jest taka ze wczoraj jak moj M. wysiadal z auta pod domem to zostal napadniety przez 2 kolesi, ktorzy chcieli je ukrasc, dzieki bogu ze nie jest chuchrem i troche ich przetrzepial i zwiali ale sam jest niezle poturbowany i obolaly i cala noc mialam z glowy z tych nerwow :)
Jeny, faktycznie nie wiem jak możesz tak spokojnie o tym pisać tripgirl, ja to bym była cała nerwowa, gdyby ktoś pobił mojego M....
Mysiorka, nie martw się, ja jestem szczęśliwa, bo:
1/ ja też wstałam o 6:15 (obudził mnie sms dokładnie o tej godzinie, chociaż budzik maiłam na 6:20)
2/ u mnie w biurze jest strasznie gorąco, ale jak latam po Szpitalu to czasem są takie przeciągi, ze łatwo o przewianie...
3/ ja też nie mam jutro wolnego (ale się tym wcale nie martwię, bo i tak popracuję tak do 12) :)
4/ mój mężuś też ma jutro wolne, a wczoraj i dzisiaj miał do pracy na 10:00 więc jak ja wstawałam po 6 to on i tak zawsze spał :)
hihi... a poza tym jestem ogólnie HAPPY :) Jutro już Wigilia, mam wszystkie prezenty itp. Dzisiaj po pracy jeszcze skoczę po kilka torebek na prezenty i po paluszki krabowe i kapustę pekińską, potem na cmentarz to babci, dziadka i drugiej babci, a potem do domku piec sernik i robić sałatkę krabową, reszta już gotowa :)
Mysiorka, nie martw się, ja jestem szczęśliwa, bo:
1/ ja też wstałam o 6:15 (obudził mnie sms dokładnie o tej godzinie, chociaż budzik maiłam na 6:20)
2/ u mnie w biurze jest strasznie gorąco, ale jak latam po Szpitalu to czasem są takie przeciągi, ze łatwo o przewianie...
3/ ja też nie mam jutro wolnego (ale się tym wcale nie martwię, bo i tak popracuję tak do 12) :)
4/ mój mężuś też ma jutro wolne, a wczoraj i dzisiaj miał do pracy na 10:00 więc jak ja wstawałam po 6 to on i tak zawsze spał :)
hihi... a poza tym jestem ogólnie HAPPY :) Jutro już Wigilia, mam wszystkie prezenty itp. Dzisiaj po pracy jeszcze skoczę po kilka torebek na prezenty i po paluszki krabowe i kapustę pekińską, potem na cmentarz to babci, dziadka i drugiej babci, a potem do domku piec sernik i robić sałatkę krabową, reszta już gotowa :)
wlasnie ta ostatnia moja mina to miala byc --> :( a nie usmiechnieta ale juz mi sie nie chcialo nowego posta wstawiac z tym...
wcale nie ejstem spokojna, ciagle go obserwuje bo oczywiscie nie chcial isc na pogotowie sprawdzic czy ma wstrzasnienie mozgu....
od razu po tym pojechal na policje i zglosil ale wiecie jak to z nimi jest...
ja teraz mam caly czas myslowe juz nie o to auto bo nie sadze zeby wrocili krasc je drugi raz tylko czy im nie rpzyjdzie do glowy zaczaic sie na niego i nie daj boze poprawic....:((
cholernie swiateczny nastroj no nie ma co....
i z tego wszystkiego nic wczoraj nie zrobilam wiec w kuchni dzisiaj bede do nocy siedziala :/
i wkurza mnie to ze musze siedziec w robocie zamaist z M. w domu, bylabym o wiele spokojniejsza
wcale nie ejstem spokojna, ciagle go obserwuje bo oczywiscie nie chcial isc na pogotowie sprawdzic czy ma wstrzasnienie mozgu....
od razu po tym pojechal na policje i zglosil ale wiecie jak to z nimi jest...
ja teraz mam caly czas myslowe juz nie o to auto bo nie sadze zeby wrocili krasc je drugi raz tylko czy im nie rpzyjdzie do glowy zaczaic sie na niego i nie daj boze poprawic....:((
cholernie swiateczny nastroj no nie ma co....
i z tego wszystkiego nic wczoraj nie zrobilam wiec w kuchni dzisiaj bede do nocy siedziala :/
i wkurza mnie to ze musze siedziec w robocie zamaist z M. w domu, bylabym o wiele spokojniejsza
ja sobie zrobilam liste zakupow i czekam na dogodna chwile zeby wyjsc do sklepu;)
pieski sa fajne takie slodziutkie mordki ale ja wole troche wieksze:)labrador albo beagle albo owczarek niemiecki:)
bardzo bym chciala miec ale w naszym przypadku to chyba bez sensu skoro M. plywa a ja chodze do pracy, zal pieska zeby tyle czasu sam siedzial
pieski sa fajne takie slodziutkie mordki ale ja wole troche wieksze:)labrador albo beagle albo owczarek niemiecki:)
bardzo bym chciala miec ale w naszym przypadku to chyba bez sensu skoro M. plywa a ja chodze do pracy, zal pieska zeby tyle czasu sam siedzial
no widzisz Mysiorka, glowa do gory:)
ja wlasnie wrocilam z bomika i padam na tzw pysk, tyle ludzi bylo...:)wszedzie kolejki, nawet po papier do prezentow ;)
mimo ze obiecalismy sobie ze nie bedzie prezentow to mam dla mojego M. encyklopedie sztuki kulinarnej, super wydanie z empiku - na pewno bedzie zadowolony:)
ja wlasnie wrocilam z bomika i padam na tzw pysk, tyle ludzi bylo...:)wszedzie kolejki, nawet po papier do prezentow ;)
mimo ze obiecalismy sobie ze nie bedzie prezentow to mam dla mojego M. encyklopedie sztuki kulinarnej, super wydanie z empiku - na pewno bedzie zadowolony:)
Kochane kobitki, jutro zapracowane bedziemy pewnie strasznie, wiec teraz skladam wam zyczenia
cudownych swiat, spedzonych z wlasna, nowa rodzinka i samych radosnych chwil :)
a hjakoze wracamy po nowym roku to wszystkim zycze spelnienia tego, co wam sie tylko wymarzy :))
ja dzis w nocy musze upiec makowy sernik, spakowac nas na wyjazd a jeszcze pranie mam do powieszenia. jak wyschnie to bedzie cud jakis :)
za to jutro raniutko jedziemy do austrii na biale szalenstwo :) tesciowa odwiedzimy w przelocie, zlozymy zyczenia i bedziemy miec cale swieta tylko dla nas:)
ciao ciao kobietki !
cudownych swiat, spedzonych z wlasna, nowa rodzinka i samych radosnych chwil :)
a hjakoze wracamy po nowym roku to wszystkim zycze spelnienia tego, co wam sie tylko wymarzy :))
ja dzis w nocy musze upiec makowy sernik, spakowac nas na wyjazd a jeszcze pranie mam do powieszenia. jak wyschnie to bedzie cud jakis :)
za to jutro raniutko jedziemy do austrii na biale szalenstwo :) tesciowa odwiedzimy w przelocie, zlozymy zyczenia i bedziemy miec cale swieta tylko dla nas:)
ciao ciao kobietki !
Kochane kobitki, jutro zapracowane bedziemy pewnie strasznie, wiec teraz skladam wam zyczenia
cudownych swiat, spedzonych z wlasna, nowa rodzinka i samych radosnych chwil :)
a hjakoze wracamy po nowym roku to wszystkim zycze spelnienia tego, co wam sie tylko wymarzy :))
ja dzis w nocy musze upiec makowy sernik, spakowac nas na wyjazd a jeszcze pranie mam do powieszenia. jak wyschnie to bedzie cud jakis :)
za to jutro raniutko jedziemy do austrii na biale szalenstwo :) tesciowa odwiedzimy w przelocie, zlozymy zyczenia i bedziemy miec cale swieta tylko dla nas:)
ciao ciao kobietki !
cudownych swiat, spedzonych z wlasna, nowa rodzinka i samych radosnych chwil :)
a hjakoze wracamy po nowym roku to wszystkim zycze spelnienia tego, co wam sie tylko wymarzy :))
ja dzis w nocy musze upiec makowy sernik, spakowac nas na wyjazd a jeszcze pranie mam do powieszenia. jak wyschnie to bedzie cud jakis :)
za to jutro raniutko jedziemy do austrii na biale szalenstwo :) tesciowa odwiedzimy w przelocie, zlozymy zyczenia i bedziemy miec cale swieta tylko dla nas:)
ciao ciao kobietki !
hej hej
jesteśmy z Mężem od niedzieli u mojej Mamy i wczoraj i dziś przez cały dzień zajęta byłam pieczeniem i gotowaniem, no i dopiero wieczorem siadam do komputera i tłumaczenia...
teraz właśnie też dopiero usiadłam i chciałam Wam złożyć życzonka, a zatem:
Kochane Wrześniówki Prawdziwe i Udawane!!!
(ja należę do tych drugich ;)))
życzę Wam serdecznie
Wesołych, ciepłych, rodzinnych,
wypełnionych miłością, pokojem i nadzieją
Świat Bożego Narodzenia
niech ich światło opromienia Wam cały Nowy 2009 Rok,
w którym spełniać się będą nawet najodważniejsze i najbardziej niezwykłe życzenia,
a nasz wątek niech trwa i trwa i ma jeszcze dziesiątki numerków :)
jesteśmy z Mężem od niedzieli u mojej Mamy i wczoraj i dziś przez cały dzień zajęta byłam pieczeniem i gotowaniem, no i dopiero wieczorem siadam do komputera i tłumaczenia...
teraz właśnie też dopiero usiadłam i chciałam Wam złożyć życzonka, a zatem:
Kochane Wrześniówki Prawdziwe i Udawane!!!
(ja należę do tych drugich ;)))
życzę Wam serdecznie
Wesołych, ciepłych, rodzinnych,
wypełnionych miłością, pokojem i nadzieją
Świat Bożego Narodzenia
niech ich światło opromienia Wam cały Nowy 2009 Rok,
w którym spełniać się będą nawet najodważniejsze i najbardziej niezwykłe życzenia,
a nasz wątek niech trwa i trwa i ma jeszcze dziesiątki numerków :)
Hejka ;)
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wam kochane wrześniówki (również tym prawdziwym i tym naszym przyszywanym :) :
1/ dużo zdrówka
2/ ogrom miłości ze strony naszych mężusiów jak i żeby nasza miłość do nich tylko ciągle rosła
3/ żeby nasi pracodawcy w przyszłym roku nas bardziej docenili (czyt. podwyżek :D )
4/ abyśmy zawsze były takie fajne :D i rozgadane i żeby nasz wątek jeszcze trwał i trwał :)
5/ Salambo życzę specjalnie dla niej fasolki w brzuszku :)
6/ no i aby te święta wyszły tak jak sobie wymarzyłyśmy :)
Moc buziaków dla was kochane :-****
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wam kochane wrześniówki (również tym prawdziwym i tym naszym przyszywanym :) :
1/ dużo zdrówka
2/ ogrom miłości ze strony naszych mężusiów jak i żeby nasza miłość do nich tylko ciągle rosła
3/ żeby nasi pracodawcy w przyszłym roku nas bardziej docenili (czyt. podwyżek :D )
4/ abyśmy zawsze były takie fajne :D i rozgadane i żeby nasz wątek jeszcze trwał i trwał :)
5/ Salambo życzę specjalnie dla niej fasolki w brzuszku :)
6/ no i aby te święta wyszły tak jak sobie wymarzyłyśmy :)
Moc buziaków dla was kochane :-****
ja też jestem na chwilę :)
co prawda siedzę w pracy, ale wzięłam sobie jutro i pojutrze wolne, tak więc muszę z pracą nadgonić,
święta strasznie szybko minęły, a było naprawdę świątecznie i rodzinnie - tak jak lubię,
udało nam się również odebrać zdjęcia i film od Michała, pochwalę się w nowym roku po remanencie :)
podobają nam się bardzo i na kliku nie wyglądam makabrycznie ;)
niestety w kościele z przyczyn technicznych większość zdjęć jest z profilu, a profil mam koszmarny :/ no i tem mój głos na filmie- brrr okropny ;)
no ale M. mnie kocha więc nie jest chyba tak strasznie :P
co prawda siedzę w pracy, ale wzięłam sobie jutro i pojutrze wolne, tak więc muszę z pracą nadgonić,
święta strasznie szybko minęły, a było naprawdę świątecznie i rodzinnie - tak jak lubię,
udało nam się również odebrać zdjęcia i film od Michała, pochwalę się w nowym roku po remanencie :)
podobają nam się bardzo i na kliku nie wyglądam makabrycznie ;)
niestety w kościele z przyczyn technicznych większość zdjęć jest z profilu, a profil mam koszmarny :/ no i tem mój głos na filmie- brrr okropny ;)
no ale M. mnie kocha więc nie jest chyba tak strasznie :P
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Gratulacje Salambo! Super, ze udało wam się odebrać te fotki i film jeszcze w tym roku :) No i napewno nie wyglądasz tak źle... a co do głosu to ja też nie znoszę swojego... jak go słyszę na płycie to zaraz mam ochotę ją wyłączyć ;) Ale tak chyba każdy ma ;)
Nam święta też minęły bardzo fajnie tylko jak zwykle za szybko... dzisiaj oboje z mężusiem nie mogliśmy z łóżka rano wstać ;)
Nam święta też minęły bardzo fajnie tylko jak zwykle za szybko... dzisiaj oboje z mężusiem nie mogliśmy z łóżka rano wstać ;)
uff... niewiele się tu działo w święta ;)
więc nie miałam problemów z nadgonieniem :D
Wszystkiego najlepszego poświątecznie!
Wigilia minęła spokojnie, prezenty kupiłam na dzień przed, ryba w pomidorach wyszła mi boska :)
Reszta zaśnieżonych świąt u mamy - fotki na nk.
Mama się śmieje, że z mężem siedzimy i ciągle się kleimy, że nie można nas odkleić. No i trochę ma racje, kilka dni non stop razem i teraz mi łyso samej jak on w pracy, jak bez jakiejś ważnej części ciała, albo raczej ducha..
więc nie miałam problemów z nadgonieniem :D
Wszystkiego najlepszego poświątecznie!
Wigilia minęła spokojnie, prezenty kupiłam na dzień przed, ryba w pomidorach wyszła mi boska :)
Reszta zaśnieżonych świąt u mamy - fotki na nk.
Mama się śmieje, że z mężem siedzimy i ciągle się kleimy, że nie można nas odkleić. No i trochę ma racje, kilka dni non stop razem i teraz mi łyso samej jak on w pracy, jak bez jakiejś ważnej części ciała, albo raczej ducha..
Hej Dziewczyny- ja tylko na chwilkę... cóż, taki urlop miał być cudowny, a w niedzielę kompletnie się rozchorowałam... dziś już jakoś żyję, szczególnie, że jutro muszę iść do pracy (miałam umówiony urlop, ale pochorowali się i kogoś trzeba ściągnąć). Więc ostatnie 5 dni spędziłam w domu i już świruję:( Do zobaczenia na weselniku w pracy :P
Szczęśliwego Nowego 2009 Roku :)
jak spedzałyście Sylwestra?
ja robiłam go w naszym nowym gniazdku :) było fajosko :) goscie dopisali :) tylko troche malo jedli a ja sie tyle nagotowalam ze dzieki... :)
bosko jest mieszkac samemu z mężem :)
może i ja kiedys doczekam sie interetu na kompie w pracy... choc to bardzo wątpliwe...
jak spedzałyście Sylwestra?
ja robiłam go w naszym nowym gniazdku :) było fajosko :) goscie dopisali :) tylko troche malo jedli a ja sie tyle nagotowalam ze dzieki... :)
bosko jest mieszkac samemu z mężem :)
może i ja kiedys doczekam sie interetu na kompie w pracy... choc to bardzo wątpliwe...
wrzesniowki wszystkiego najlepszego w nowym roku :) oryginalna nie bede, a co tam.
tak sobie rozmawialismy z mezem ze wszyscy zycza zeby nowy rok byl jeszcze lepszy a nam trudno wyobrazic sobie wiecej szczescia...
wrocilismy wczoraj z szalenstw na deskach no i ja wrocilam na tarczy...ostatniego dnia zaplatalam sie w orczyk i powaznie zgniotlam sobie lydke. narazie jest siniak i nieznosny bol w calej lydce, jutro "przejde sie" do lekarza.
w zwiazku z tym sylwester bylo statyczno romantyczny :)
pierwszy raz w zyciu w zaciszu domowym tylko my...i bylo wspaniale, choc poczatkowo bylam zla na siebie ze gdybym mogla to odgryzlabym sobie ta noge.
teraz mamy wspolnie pare dni wolnego wiec wypoczynek na 100%.
jeszcze raz zycze wam szczescia co najmniej takiego jakie towarzyszylo nam w minionym roku :)
tak sobie rozmawialismy z mezem ze wszyscy zycza zeby nowy rok byl jeszcze lepszy a nam trudno wyobrazic sobie wiecej szczescia...
wrocilismy wczoraj z szalenstw na deskach no i ja wrocilam na tarczy...ostatniego dnia zaplatalam sie w orczyk i powaznie zgniotlam sobie lydke. narazie jest siniak i nieznosny bol w calej lydce, jutro "przejde sie" do lekarza.
w zwiazku z tym sylwester bylo statyczno romantyczny :)
pierwszy raz w zyciu w zaciszu domowym tylko my...i bylo wspaniale, choc poczatkowo bylam zla na siebie ze gdybym mogla to odgryzlabym sobie ta noge.
teraz mamy wspolnie pare dni wolnego wiec wypoczynek na 100%.
jeszcze raz zycze wam szczescia co najmniej takiego jakie towarzyszylo nam w minionym roku :)
Hejka ;)
Nam Sylwester minął bardzo fajnie ;) Byliśmy ze znajomymi w Chłapowie, w wynajętym pensjonacie z dużą salą do zabawy, kominkiem itp. :) Już trzeci raz mieliśmy w tym miejscu Sylwka :)
A tak poza tym to dobrze, że już po Świętach i Sylwestrze, bo może przynajmniej tutaj się normalnie zrobi (czyt. więcej was tu będzie zaglądać w godzinach pracy) ;D
Nam Sylwester minął bardzo fajnie ;) Byliśmy ze znajomymi w Chłapowie, w wynajętym pensjonacie z dużą salą do zabawy, kominkiem itp. :) Już trzeci raz mieliśmy w tym miejscu Sylwka :)
A tak poza tym to dobrze, że już po Świętach i Sylwestrze, bo może przynajmniej tutaj się normalnie zrobi (czyt. więcej was tu będzie zaglądać w godzinach pracy) ;D
WITAJCIE DZIEWCZETA!:)
witam po dlugiej nieobecnosci;)
u nas Wigilia minela sprawnie i pieknie, jestesmy zadowoleni, za to od nastepnego dnia przez bite 4 doby w domu bo moj M. zlapal jakies apskudne wirosuowe rpzeziebienie:( Sylwester minal spokojnie, u mojej swiadkowej, nie zalezalo nam specjalnie na hucznym ucztowaniu bo kasy na to nie bylo;)
w Nowym Roku zycze i sobie i Wam zeby nam dobrze bylo, zawsze z gorki a nie pod nia, zeby sie ziscily Wasze wszystkie marzenia i zeby ten wielki straszny kryzys o ktorym tak gromia nas ominal:))
dzis ejstem pierwszy dzien w pracy po dlugiej przerwie, wlasnie dostalam aneks do umowy z nowym wyngarodzeneim tak na zepsucie humoru;)
i jakby co to szukam pracy, bo charytatywnie to juz nie chce rpacowac;)
witam po dlugiej nieobecnosci;)
u nas Wigilia minela sprawnie i pieknie, jestesmy zadowoleni, za to od nastepnego dnia przez bite 4 doby w domu bo moj M. zlapal jakies apskudne wirosuowe rpzeziebienie:( Sylwester minal spokojnie, u mojej swiadkowej, nie zalezalo nam specjalnie na hucznym ucztowaniu bo kasy na to nie bylo;)
w Nowym Roku zycze i sobie i Wam zeby nam dobrze bylo, zawsze z gorki a nie pod nia, zeby sie ziscily Wasze wszystkie marzenia i zeby ten wielki straszny kryzys o ktorym tak gromia nas ominal:))
dzis ejstem pierwszy dzien w pracy po dlugiej przerwie, wlasnie dostalam aneks do umowy z nowym wyngarodzeneim tak na zepsucie humoru;)
i jakby co to szukam pracy, bo charytatywnie to juz nie chce rpacowac;)
Hej Tripgirl:) Ja dziś pierwszy dzień w pracy po chorobie i oczywiście już się załatwiłam :/ rano jak szłam na kolejkę było tak z -15 a skm-ka nieogrzewana :( przez 55minut (bo tyle dziś jechałam do pracy) miałam wrażenie, że palce u nóg mi odmarzają, szczypały i bolały strasznie... siedziałam w czapce i rękawiczkach a marzłam jak cholipcia, więc jak tak dalej pójdzie choróbsko nie przejdzie:( oby jutro łaskawie podgrzali kolejkę w takim mrozie... mam dziś narzekańczy nastrój ;) od rana mi dziś dziwnie słabo, trochę mam zawroty, ale delikatne... ale zimno najgorsze ;)
ps. nie ma jak spędzić cały swój urlop chorując :P
ps. nie ma jak spędzić cały swój urlop chorując :P
Hej wrzesniowki
Dawno mnie nie bylo, tzn obserwowalam forum bez odzywania sie:-)
Mialam troche zajec a po za tym moglam sie wygadac a wolalam zaczekac... no wiec, moge Wam juz powiedziec:-)
Jestem na przelomie 6-7 tygodnia ciąży:-)
juuu huuuuuu:-)))))))))))))))))))))
teraz bede troche czasu spedzac na forum rodzina i dziecko:-)
Dawno mnie nie bylo, tzn obserwowalam forum bez odzywania sie:-)
Mialam troche zajec a po za tym moglam sie wygadac a wolalam zaczekac... no wiec, moge Wam juz powiedziec:-)
Jestem na przelomie 6-7 tygodnia ciąży:-)
juuu huuuuuu:-)))))))))))))))))))))
teraz bede troche czasu spedzac na forum rodzina i dziecko:-)
no my też pracujemy ;)
ale ziarno nie chc wschodzić,
fajnie,że mogłaś zakomunikowaćtą wiadomośćrodzinie w wigilię :)
widzę jak bardzo cieszyłby się mój tata, gdybym i ja mogła mu cośtakiego powiedzieć
ale ziarno nie chc wschodzić,
fajnie,że mogłaś zakomunikowaćtą wiadomośćrodzinie w wigilię :)
widzę jak bardzo cieszyłby się mój tata, gdybym i ja mogła mu cośtakiego powiedzieć
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja sie bardzo ciesze waszym szczesciem ale nie ejstem jeszcze na tym etapie, wiec w pelni nie jestem w temacie:)
wczoraj moj M. powiedzial ze bede fajna mama bo sie bede z dzieckiem fajnie wyglupiac i potem palnal zebysmy sobie zrobili dzidzie i tak mnie tym przerazil ze szok, zaczal sie smiac ze zartuje i nie mam robic takiej rpzerazonej miny :))
wczoraj moj M. powiedzial ze bede fajna mama bo sie bede z dzieckiem fajnie wyglupiac i potem palnal zebysmy sobie zrobili dzidzie i tak mnie tym przerazil ze szok, zaczal sie smiac ze zartuje i nie mam robic takiej rpzerazonej miny :))
Hejka ;)
Ja też tylko czytałam ostatnio to forum, bo jakoś nie było żadnej z was, więc nie miałam z kim pogadać :)
Agaa - gratuluję!!! :) Tylko nas nie opuszczaj i pisz czasem co tam u Ciebie i u fasolki ;)
Mysiorka - 3maj się ciepło, teraz taka pogoda, ze wszystkich rozkłada, a jak do tego dojdzie okres to współczucia....
A my w niedzielę odebraliśmy film z wesela! Jupi!! Ale jestem szczęśliwa :D Film jest czaderski! Oglądaliśmy go w niedzielę wieczorem z teściami, wczoraj wieczorem sami u nas, a dzisiaj pół dnia ściągałam różne programy do odtwarzania płyt DVD, bo na prawie żadnym chodzić nie chciał i jak się udało to już po raz czwarty oglądam teledysk i rzucam okiem na inne fajne fragmenty :)
Ja też tylko czytałam ostatnio to forum, bo jakoś nie było żadnej z was, więc nie miałam z kim pogadać :)
Agaa - gratuluję!!! :) Tylko nas nie opuszczaj i pisz czasem co tam u Ciebie i u fasolki ;)
Mysiorka - 3maj się ciepło, teraz taka pogoda, ze wszystkich rozkłada, a jak do tego dojdzie okres to współczucia....
A my w niedzielę odebraliśmy film z wesela! Jupi!! Ale jestem szczęśliwa :D Film jest czaderski! Oglądaliśmy go w niedzielę wieczorem z teściami, wczoraj wieczorem sami u nas, a dzisiaj pół dnia ściągałam różne programy do odtwarzania płyt DVD, bo na prawie żadnym chodzić nie chciał i jak się udało to już po raz czwarty oglądam teledysk i rzucam okiem na inne fajne fragmenty :)
w Trójce przed chwilą leciała piosenka, która jest podkładem w naszym teledysku, od razu mi się zachciało obejrzeć znowu film ;)
oj zleciało zleciało...Tokio lada moment będzie mamą :)
a jak widzę teraz wątki sierpień 2009 łezka się w oku kręci ;)) a my już pierwsze rocznice w tym roku będziemy obchodzić :)
oj zleciało zleciało...Tokio lada moment będzie mamą :)
a jak widzę teraz wątki sierpień 2009 łezka się w oku kręci ;)) a my już pierwsze rocznice w tym roku będziemy obchodzić :)
hej aGusia :)
gratulacje, dzidzia jak nic na wrzesien wyskoczy :)
super prezent sobie zrobicie :)
Ja dzis mialam ostatni dzien urlopu i zawsze jak wracam do pacy po dlugiej przerwie to sie strasznie denerwuje.
Wiec dzisiaj troche taki sobie dzionek, w dodatku strasznie pada snieg i jest zimno.
Za to dostalam samochod od tesciowej "na zime" i nie musze z pracy juz wracac autobusem :)
aa, co do dzidzi to moj maz strasznie namawia, ale ja wole jeszcze poczekac :) Gratuluje jeszcze raz
gratulacje, dzidzia jak nic na wrzesien wyskoczy :)
super prezent sobie zrobicie :)
Ja dzis mialam ostatni dzien urlopu i zawsze jak wracam do pacy po dlugiej przerwie to sie strasznie denerwuje.
Wiec dzisiaj troche taki sobie dzionek, w dodatku strasznie pada snieg i jest zimno.
Za to dostalam samochod od tesciowej "na zime" i nie musze z pracy juz wracac autobusem :)
aa, co do dzidzi to moj maz strasznie namawia, ale ja wole jeszcze poczekac :) Gratuluje jeszcze raz
Agaaa gratulacje :)
bardzo sie ciesze ze sie cieszysz :)
ja tak jak i niektore z nas... :) jestem jeszcze troche przrażona na mysl o dziecu... jeszcze nie nadszedl na mnie czas :)
cos dlugo nikt sie tu nie odzywal, ale mimo to ja na biezaco sledzilam wątek :)
chcialam w sobote jechac na kulig a tu chyba lipa bo mowia ze snieg zacznie juz topniec...
bardzo sie ciesze ze sie cieszysz :)
ja tak jak i niektore z nas... :) jestem jeszcze troche przrażona na mysl o dziecu... jeszcze nie nadszedl na mnie czas :)
cos dlugo nikt sie tu nie odzywal, ale mimo to ja na biezaco sledzilam wątek :)
chcialam w sobote jechac na kulig a tu chyba lipa bo mowia ze snieg zacznie juz topniec...
helou helou...
ja pierwszy dzień do kompa po sylwestrze siadłam, podziębiłam się latając po lesie u mamy, a doprawiłam w sylwestra czekając na taksówkę. Nie słyszę na lewe ucho, ale już nie leje mi się z nosa ;)
Agaaa gratuluję, ale nie zazdroszczę ;)
No fakt szybko ten czas leci, ja już rok po ślubie cywilnym (31.12.2007), no i pół roku po kościelnym minęło wczoraj.
Staro się czuję, tym bardziej, że nie mogę spojrzeć na siebie w lusterku, bo mnie po tej mazurskiej wodzie jak zwykle wypryszczyło :(
ja pierwszy dzień do kompa po sylwestrze siadłam, podziębiłam się latając po lesie u mamy, a doprawiłam w sylwestra czekając na taksówkę. Nie słyszę na lewe ucho, ale już nie leje mi się z nosa ;)
Agaaa gratuluję, ale nie zazdroszczę ;)
No fakt szybko ten czas leci, ja już rok po ślubie cywilnym (31.12.2007), no i pół roku po kościelnym minęło wczoraj.
Staro się czuję, tym bardziej, że nie mogę spojrzeć na siebie w lusterku, bo mnie po tej mazurskiej wodzie jak zwykle wypryszczyło :(
Hej :)
Agaaa wielkie gratulacje !!!!!! :) wszystkie forumowe ciotki się bardzo cieszą:)
Dzięki dziewczyny, że o mnie myślałyście... nie wiem co się wczoraj stało ze mną, ale to może jakiś szok termiczny połączony z okresem :/ Po 16 czułam się już całkiem dobrze i nie dostałam więcej gorączki, a dziś już w pracy.... NO I JECHAŁAM NOWIUTKĄ CHOLERNIE GORĄCĄ SKM-KĄ:D a na dodatek dziś jakoś tak ciepło, a ja 2 pary rękawiczek wzięłam ;)
Agaaa wielkie gratulacje !!!!!! :) wszystkie forumowe ciotki się bardzo cieszą:)
Dzięki dziewczyny, że o mnie myślałyście... nie wiem co się wczoraj stało ze mną, ale to może jakiś szok termiczny połączony z okresem :/ Po 16 czułam się już całkiem dobrze i nie dostałam więcej gorączki, a dziś już w pracy.... NO I JECHAŁAM NOWIUTKĄ CHOLERNIE GORĄCĄ SKM-KĄ:D a na dodatek dziś jakoś tak ciepło, a ja 2 pary rękawiczek wzięłam ;)
hej hej heeej:-)
No wiec, dowiedzialam sie o ciazy 23.12, chociaz przewidywalam wczesniej ale zaczekalama na spodziewany 1 dzien @, poszłam na badanie krwi, jak oderbalam i zoabczylam 43.3 a od 16 oznacza ciaze to sie popłakalam:-) postanowilam wytrzymac do wigili.. bylo ciezko.
W wigilie mezus poszedł do pracy a ja mialam wolne, zapakowalam wynik w małe pudełeczko, przyzdobilam wielka biała kokarda i dodalam do srodka małe czerwone szklane serduszko... jak juz wszysyc cieszyli sie prezentami ktore dostali na sam koniec, okazalo sie ze jest jeszcze jeden prezent pt "prezent dla wszystkich, ale otworzyc ma R." no wiec wszysycy byli w szoku o co chodzi, mezus otwiera pudełko, wyciaga karte i czyta "klinika medyczna, pacjenta agnieszka ... wynik badania..." no ja juz nie wytrzymalam i sie popłakałam na co moj moaz wykrzyknol "jestes w ciazy?na prawde?" no i zaczol sie placz mamy, siostry, szwagra...brata, taty.,..cioci..meza...moj...ehhh co to była za chwila:-) nie do zapomnienia, cuuudowna:-) wyscisklaismy sie, wycalowalismy.. a potem moj maz powiedzial "kochanie, poprowadzisz samochod? musze sie napic..." ahhaha:-) potem pojechalismy do tesciow po wigili i tam podobna sytuacja, "porezent dla wszystkich ale tym razem ma otworzyc mama, czyli moja tesciowa:-) ktora otwierajac byla pewna ze to jaka wycieczka dla nich albo moze karnet do teatru... przeczytala po cichu po czym krzyknela "aaaaaaa... aaaaa" a wszyscy "no coo?!! o co chodzi" a ona "aaa...bo...aaaa" usmiechnieta w koncu powiedziala "bedziemy dziadkami" ehhh...placze jak mi sie to przypomina:-)
znowu wszysyc sie wysciskali, wycalowali itd
no i tyle:-) bylo cuudownie
ehh... :-))))
No wiec, dowiedzialam sie o ciazy 23.12, chociaz przewidywalam wczesniej ale zaczekalama na spodziewany 1 dzien @, poszłam na badanie krwi, jak oderbalam i zoabczylam 43.3 a od 16 oznacza ciaze to sie popłakalam:-) postanowilam wytrzymac do wigili.. bylo ciezko.
W wigilie mezus poszedł do pracy a ja mialam wolne, zapakowalam wynik w małe pudełeczko, przyzdobilam wielka biała kokarda i dodalam do srodka małe czerwone szklane serduszko... jak juz wszysyc cieszyli sie prezentami ktore dostali na sam koniec, okazalo sie ze jest jeszcze jeden prezent pt "prezent dla wszystkich, ale otworzyc ma R." no wiec wszysycy byli w szoku o co chodzi, mezus otwiera pudełko, wyciaga karte i czyta "klinika medyczna, pacjenta agnieszka ... wynik badania..." no ja juz nie wytrzymalam i sie popłakałam na co moj moaz wykrzyknol "jestes w ciazy?na prawde?" no i zaczol sie placz mamy, siostry, szwagra...brata, taty.,..cioci..meza...moj...ehhh co to była za chwila:-) nie do zapomnienia, cuuudowna:-) wyscisklaismy sie, wycalowalismy.. a potem moj maz powiedzial "kochanie, poprowadzisz samochod? musze sie napic..." ahhaha:-) potem pojechalismy do tesciow po wigili i tam podobna sytuacja, "porezent dla wszystkich ale tym razem ma otworzyc mama, czyli moja tesciowa:-) ktora otwierajac byla pewna ze to jaka wycieczka dla nich albo moze karnet do teatru... przeczytala po cichu po czym krzyknela "aaaaaaa... aaaaa" a wszyscy "no coo?!! o co chodzi" a ona "aaa...bo...aaaa" usmiechnieta w koncu powiedziala "bedziemy dziadkami" ehhh...placze jak mi sie to przypomina:-)
znowu wszysyc sie wysciskali, wycalowali itd
no i tyle:-) bylo cuudownie
ehh... :-))))
hej hej heeej:-)
No wiec, dowiedzialam sie o ciazy 23.12, chociaz przewidywalam wczesniej ale zaczekalama na spodziewany 1 dzien @, poszłam na badanie krwi, jak oderbalam i zoabczylam 43.3 a od 16 oznacza ciaze to sie popłakalam:-) postanowilam wytrzymac do wigili.. bylo ciezko.
W wigilie mezus poszedł do pracy a ja mialam wolne, zapakowalam wynik w małe pudełeczko, przyzdobilam wielka biała kokarda i dodalam do srodka małe czerwone szklane serduszko... jak juz wszysyc cieszyli sie prezentami ktore dostali na sam koniec, okazalo sie ze jest jeszcze jeden prezent pt "prezent dla wszystkich, ale otworzyc ma R." no wiec wszysycy byli w szoku o co chodzi, mezus otwiera pudełko, wyciaga karte i czyta "klinika medyczna, pacjenta agnieszka ... wynik badania..." no ja juz nie wytrzymalam i sie popłakałam na co moj moaz wykrzyknol "jestes w ciazy?na prawde?" no i zaczol sie placz mamy, siostry, szwagra...brata, taty.,..cioci..meza...moj...ehhh co to była za chwila:-) nie do zapomnienia, cuuudowna:-) wyscisklaismy sie, wycalowalismy.. a potem moj maz powiedzial "kochanie, poprowadzisz samochod? musze sie napic..." ahhaha:-) potem pojechalismy do tesciow po wigili i tam podobna sytuacja, "porezent dla wszystkich ale tym razem ma otworzyc mama, czyli moja tesciowa:-) ktora otwierajac byla pewna ze to jaka wycieczka dla nich albo moze karnet do teatru... przeczytala po cichu po czym krzyknela "aaaaaaa... aaaaa" a wszyscy "no coo?!! o co chodzi" a ona "aaa...bo...aaaa" usmiechnieta w koncu powiedziala "bedziemy dziadkami" ehhh...placze jak mi sie to przypomina:-)
znowu wszysyc sie wysciskali, wycalowali itd
no i tyle:-) bylo cuudownie
ehh... :-))))
No wiec, dowiedzialam sie o ciazy 23.12, chociaz przewidywalam wczesniej ale zaczekalama na spodziewany 1 dzien @, poszłam na badanie krwi, jak oderbalam i zoabczylam 43.3 a od 16 oznacza ciaze to sie popłakalam:-) postanowilam wytrzymac do wigili.. bylo ciezko.
W wigilie mezus poszedł do pracy a ja mialam wolne, zapakowalam wynik w małe pudełeczko, przyzdobilam wielka biała kokarda i dodalam do srodka małe czerwone szklane serduszko... jak juz wszysyc cieszyli sie prezentami ktore dostali na sam koniec, okazalo sie ze jest jeszcze jeden prezent pt "prezent dla wszystkich, ale otworzyc ma R." no wiec wszysycy byli w szoku o co chodzi, mezus otwiera pudełko, wyciaga karte i czyta "klinika medyczna, pacjenta agnieszka ... wynik badania..." no ja juz nie wytrzymalam i sie popłakałam na co moj moaz wykrzyknol "jestes w ciazy?na prawde?" no i zaczol sie placz mamy, siostry, szwagra...brata, taty.,..cioci..meza...moj...ehhh co to była za chwila:-) nie do zapomnienia, cuuudowna:-) wyscisklaismy sie, wycalowalismy.. a potem moj maz powiedzial "kochanie, poprowadzisz samochod? musze sie napic..." ahhaha:-) potem pojechalismy do tesciow po wigili i tam podobna sytuacja, "porezent dla wszystkich ale tym razem ma otworzyc mama, czyli moja tesciowa:-) ktora otwierajac byla pewna ze to jaka wycieczka dla nich albo moze karnet do teatru... przeczytala po cichu po czym krzyknela "aaaaaaa... aaaaa" a wszyscy "no coo?!! o co chodzi" a ona "aaa...bo...aaaa" usmiechnieta w koncu powiedziala "bedziemy dziadkami" ehhh...placze jak mi sie to przypomina:-)
znowu wszysyc sie wysciskali, wycalowali itd
no i tyle:-) bylo cuudownie
ehh... :-))))
Hejka... ale mnie dzisiaj ta przerwa techniczna wkurzała... cały dzień w pracy zmarnowany (czyt. ani razu nie mogłam wejść na weselnik).,..
Dzięki Agaa ;) Czytałam z uśmiechem na ustach no i nawet uroniłam dwie łezki :) Bardzo się cieszę twoim szczęściem :)
Strasznie ostatnio się wzruszam i cieszę się jak komuś coś się udaje... ale spoko - to nie objaw ciąży ;D
My się zaczniemy starać jakoś w wakacje, ale jeszcze nie wymyśliłam dokładnie kiedy... mój mężuś to już by chciał, albo nawet zaraz po ślubie, ale go przekonałam, że jeszcze te jedne wakacje chciałabym, żebyśmy spędzili beztrosko we dwoje ;)
A wy kiedy planujecie dzidziusia? ;>
Dzięki Agaa ;) Czytałam z uśmiechem na ustach no i nawet uroniłam dwie łezki :) Bardzo się cieszę twoim szczęściem :)
Strasznie ostatnio się wzruszam i cieszę się jak komuś coś się udaje... ale spoko - to nie objaw ciąży ;D
My się zaczniemy starać jakoś w wakacje, ale jeszcze nie wymyśliłam dokładnie kiedy... mój mężuś to już by chciał, albo nawet zaraz po ślubie, ale go przekonałam, że jeszcze te jedne wakacje chciałabym, żebyśmy spędzili beztrosko we dwoje ;)
A wy kiedy planujecie dzidziusia? ;>
Pytanie było oczywiście do pozostałych wrześniówek, bo Agaa i Tokio już nie muszą planować ;D Czy jeszcze jakaś wrześniówka jest w ciąży? Może o którejś zapomniałam? ;>
Salambo - przestańcie się starać, a cieszcie się sobą... może wtedy wam się uda... często słyszy się, że te pary, które się starają nie mogę zajść w ciążę, a jak przestają się starać to się udaje ;)
Salambo - przestańcie się starać, a cieszcie się sobą... może wtedy wam się uda... często słyszy się, że te pary, które się starają nie mogę zajść w ciążę, a jak przestają się starać to się udaje ;)
pogoda dzis to jakis koszmar... tzn. ja uwielbiam snieg i zime ale tak wiało i sypalo ze nie bylo nic widac... komunikacja tez do kitu, zwykle jade ok. 15 minut dzis prawie godzine :)
Agaaa Twoja historia równiez i mnie wzruszyła :) zreszta pewnie kazdego wzrusza szczescie innych :)
my dzidzi jeszcze nawet nie planujemy.... jeszcze mamy czas :)
Agaaa Twoja historia równiez i mnie wzruszyła :) zreszta pewnie kazdego wzrusza szczescie innych :)
my dzidzi jeszcze nawet nie planujemy.... jeszcze mamy czas :)
Widzisz Agaaa jak pięknie umiałaś ująć to w słowa:)
My o dzidziusiu nie myślimy póki co, za młoda jestem:P oczywiście miewam czasem filmy, że jestem w ciąży i stresuję siebie i mężusia ;)
Wczoraj było jakoś cieplej mimo tej burzy śnieżnej, dziś bardziej zmarzłam... niestety w pracy nadal marzniemy, ale na to rady nie ma:/
My o dzidziusiu nie myślimy póki co, za młoda jestem:P oczywiście miewam czasem filmy, że jestem w ciąży i stresuję siebie i mężusia ;)
Wczoraj było jakoś cieplej mimo tej burzy śnieżnej, dziś bardziej zmarzłam... niestety w pracy nadal marzniemy, ale na to rady nie ma:/
mmmmm, znow snieg tutaj sypie.
widoki takie o jakich marzylam . osniezone szczyty gor, biale drzewka :) slicznie, dawno takiej zimy nie pamietam.
w dobry humor wprowadzila mnie tez cudem znaleziona wedlowska chalwaw "zakazanej szafce ze slodyczami"
poza tym dzisiaj mam kiepski dzien - jestem zama w biurze i moj brak doswiadczenia teraz daje sie we znaki. za duzo mam na glowie, ale sie musze starac, to na pewno wplynie na przedluzenie umowy :)
trzymajcie sie cieplo, tutaj szeleje grypa, chlop moj popiskuje ze go gardlo boli wiec uwazajcie :))
widoki takie o jakich marzylam . osniezone szczyty gor, biale drzewka :) slicznie, dawno takiej zimy nie pamietam.
w dobry humor wprowadzila mnie tez cudem znaleziona wedlowska chalwaw "zakazanej szafce ze slodyczami"
poza tym dzisiaj mam kiepski dzien - jestem zama w biurze i moj brak doswiadczenia teraz daje sie we znaki. za duzo mam na glowie, ale sie musze starac, to na pewno wplynie na przedluzenie umowy :)
trzymajcie sie cieplo, tutaj szeleje grypa, chlop moj popiskuje ze go gardlo boli wiec uwazajcie :))
Mój mężuś teoretycznie po tej szkole też mógłby pływać, ale ja go nie wypuszczę, nie dałabym rady... ja teraz przeżywam nawet to, że zajmuje się szukaniem pianki a ja poszłam w odstawkę, a co dopiero jak do szkoły idzie... słabeusz ze mnie i miękka dziunia :] chociaż wiem, że wiele par tak żyje i dają sobie radę:)
wiesz Mysiorka mi tez jest ciezko strasznie, z jednej strony mam inna perspektywe bo pracuje w tej branzy, wiec inaczej na to patrze, no i juz pare kontraktow zrobil w czasie gdy jestesmy razem, ale tak naprawde to z zadna rozlaka nie mozna sie pogodzic:)
zwykle jego nieobecnosc po porstu przesypiam..chodze do pracy potem przychodze do domu i spie i tak to wyglada:)
teraz bedzie mi gorzej bo bede kompletnie sama w domu wiec chyba zaczne gadac do scian - albo kupie tego cholernego psa! :D
zwykle jego nieobecnosc po porstu przesypiam..chodze do pracy potem przychodze do domu i spie i tak to wyglada:)
teraz bedzie mi gorzej bo bede kompletnie sama w domu wiec chyba zaczne gadac do scian - albo kupie tego cholernego psa! :D
hej hej heeej:-)
to ja wrzesniowa ciezarowka:-) dziekuje za ciepłe slowa, bardzo mi milo
ehh... glaszcze brzuch i marze zeby dzidzius byl juz z nami:-)
z tym staraniem sie to ciezka sprawa, ja duz myslalam i jak sie nie udalo przy pierwszej okazji to az sie poplakalam... wiem ze ciagle sie o tym mysli, ja ciagle spotykalam babki w ciazy, wozki, sklepy dla dzieci itd... ale na szczescie sie udalo:-) 3mam kciuki, Wam tez sie uda:-)
Co do pogody to masakrrra, wczoraj z przymorza na ujescisko jechalam do domu prawie 3 h!!!! masakrrra:-)
to ja wrzesniowa ciezarowka:-) dziekuje za ciepłe slowa, bardzo mi milo
ehh... glaszcze brzuch i marze zeby dzidzius byl juz z nami:-)
z tym staraniem sie to ciezka sprawa, ja duz myslalam i jak sie nie udalo przy pierwszej okazji to az sie poplakalam... wiem ze ciagle sie o tym mysli, ja ciagle spotykalam babki w ciazy, wozki, sklepy dla dzieci itd... ale na szczescie sie udalo:-) 3mam kciuki, Wam tez sie uda:-)
Co do pogody to masakrrra, wczoraj z przymorza na ujescisko jechalam do domu prawie 3 h!!!! masakrrra:-)
juz wczesniej chyba pisalam o tym, ze sama nie wiem jak to jest jesli chodzi o staranie sie ale moja kolezanka z pracy stara sie od sierpnia i na arzie jeszcze im sie nie udalo :(
zal mi jej zawsze co miesiac, bo to jest taka kochana mala dziewczyna, ktora ma bzika na punkcie planwoania roznych rzeczy i myslala ze uda im sie w ciagu 3 miesiecy a tu na razie cisza..
tez juz jej mowilam zeby przestala obsesyjnie sie na tym skupiac, ale latwo mowic a trudniej w zycie wprowadzic, jak wszystko :/
ale mialam juz wsrod znajomych kilka przypadkow par, ktore mialy dosc dlugi klopot z zajsciem w ciaze i udalo im sie dopiero w momencie gdy w ich zyciu pojawily sie jakeis zawirowania, cos na czym musieli skupic swoja uwage i odeszli od mysenia ciagle o ciazy, wiec moze jednak cos w tym jest ;)
powodzenia dziewczyny!
zal mi jej zawsze co miesiac, bo to jest taka kochana mala dziewczyna, ktora ma bzika na punkcie planwoania roznych rzeczy i myslala ze uda im sie w ciagu 3 miesiecy a tu na razie cisza..
tez juz jej mowilam zeby przestala obsesyjnie sie na tym skupiac, ale latwo mowic a trudniej w zycie wprowadzic, jak wszystko :/
ale mialam juz wsrod znajomych kilka przypadkow par, ktore mialy dosc dlugi klopot z zajsciem w ciaze i udalo im sie dopiero w momencie gdy w ich zyciu pojawily sie jakeis zawirowania, cos na czym musieli skupic swoja uwage i odeszli od mysenia ciagle o ciazy, wiec moze jednak cos w tym jest ;)
powodzenia dziewczyny!
dzięki Tripgirl :)
ja jakoś megaobsesyjnie o tym nie myślę, zwłaszcza, że mam dość absorbującą pracę i sporo innych zajęć, ale jednak wyłączyć myślenia całkiem nie potrafię, przynajmniej na chwilę obecną. zresztą też nie do końca można, jeżeli chce się trafić we właściwy moment ze staraniami...
a z innej beczki - słuchajcie, ja dopiero teraz trafiłam na wątek napis z ognia, matko jak się uśmiałam, najbardziej z reakcji Salambo :))))
wystrzał z armaty też niezły, kurcze, nasze balonikopieski zaczynają smętnie wyglądac przy pomysłach na 2009 ;)))
ja jakoś megaobsesyjnie o tym nie myślę, zwłaszcza, że mam dość absorbującą pracę i sporo innych zajęć, ale jednak wyłączyć myślenia całkiem nie potrafię, przynajmniej na chwilę obecną. zresztą też nie do końca można, jeżeli chce się trafić we właściwy moment ze staraniami...
a z innej beczki - słuchajcie, ja dopiero teraz trafiłam na wątek napis z ognia, matko jak się uśmiałam, najbardziej z reakcji Salambo :))))
wystrzał z armaty też niezły, kurcze, nasze balonikopieski zaczynają smętnie wyglądac przy pomysłach na 2009 ;)))
Nowy wątek- chyba jeszcze nie, bo i tak mało aktywne jesteśmy:P
Przyszedł wczoraj stół z szynaki, jeszcze nie złożyliśmy, ale to jest takie prawdziwe ciemne wenge a moje szafki to chyba najjaśniejsza odmiana i jest spora różnica :/ najpierw się załamałam, strasznie się wkurzyłam:(, ale przecież nie muszą być identyczne, poza tym dojdą jasne obicia krzeseł, jasny obrus... poza tym nigdy nie trafisz w ten sam kolor :]
Przyszedł wczoraj stół z szynaki, jeszcze nie złożyliśmy, ale to jest takie prawdziwe ciemne wenge a moje szafki to chyba najjaśniejsza odmiana i jest spora różnica :/ najpierw się załamałam, strasznie się wkurzyłam:(, ale przecież nie muszą być identyczne, poza tym dojdą jasne obicia krzeseł, jasny obrus... poza tym nigdy nie trafisz w ten sam kolor :]
dziń dybry...
tradycyjnie nuda w pracy. pewnie zacznie się dziać jak już się do domu zacznę zbierać.
ooo właśnie juz mam co robić, hehe, muszę poszukać gdzie w trójmieście dostanę dany olej do samochodu mojego szefa. jaaaaa, uwielbiam takie zadania, a właściwie nie mam nic przeciwko, tylko drażni mnie że człowiek taki nieporadny. biedaczek.
tradycyjnie nuda w pracy. pewnie zacznie się dziać jak już się do domu zacznę zbierać.
ooo właśnie juz mam co robić, hehe, muszę poszukać gdzie w trójmieście dostanę dany olej do samochodu mojego szefa. jaaaaa, uwielbiam takie zadania, a właściwie nie mam nic przeciwko, tylko drażni mnie że człowiek taki nieporadny. biedaczek.
a ja dzis mam wolne :) mam troche zaleglosci w domciu i musze wszytsko podnadrabiac :)
my z szykani mamy meble w salonie, jak na razie jestem z nch zadowolona :)
stołu i krzeseł do salonu jeszcze nie mamy, dopiero niedawno zamowilismy :) nie moglam sie zdecydowac :)
Mysiorka a jaki macie stół? masz gdzies moze jego zdjecie katalogowe? ja jakos z szykaki nie moglam wybrac zadnego stolu...
olej do samochodu wazna rzecz :)
my z szykani mamy meble w salonie, jak na razie jestem z nch zadowolona :)
stołu i krzeseł do salonu jeszcze nie mamy, dopiero niedawno zamowilismy :) nie moglam sie zdecydowac :)
Mysiorka a jaki macie stół? masz gdzies moze jego zdjecie katalogowe? ja jakos z szykaki nie moglam wybrac zadnego stolu...
olej do samochodu wazna rzecz :)
opal 4 :) http://www.szynaka.pl/meble-515-PL-112.htm tylko właśnie problem w tym, że szynaka nie robi krzeseł wenge... bez sensu:/
a ten stół co jest na zdjęciu to niby orzech, ale na próbniku wygląda jaśniej, dlatego wzięliśmy wenge...no i jest za ciemny:( bo nasze szafki to są takie jak stół na zdjęciu:] (ale jak pisałam orzech na próbniku jaśniejszy wygląda, taki rudawy). powinnyście mnie jakoś podbudować, że to drobiazg, że nikt nie ma stołu identycznego jak szafki w kuchni itd... :P
a ten stół co jest na zdjęciu to niby orzech, ale na próbniku wygląda jaśniej, dlatego wzięliśmy wenge...no i jest za ciemny:( bo nasze szafki to są takie jak stół na zdjęciu:] (ale jak pisałam orzech na próbniku jaśniejszy wygląda, taki rudawy). powinnyście mnie jakoś podbudować, że to drobiazg, że nikt nie ma stołu identycznego jak szafki w kuchni itd... :P
sexy meble :D w sumie to nawet nie jest wina stołu, a tego, że gość od kuchni tą obudowę nazwał wenge, a to wenge widocznie nie jest:/ Bo dopiero teraz się skumałam jak te szafki się różnią od szafek wenge w łazience czy drzwi... szafki są jaśniejsze, może nie tragicznie, ale wenge w oryginale ma w sobie trochę czerni, a ta nasza kuchnia bardziej ciepła jest:( teraz będę się tym przejmować jak kaflami w kuchni ( na podłodze są ciepłe kolory, a na ścianie wyszedł gres taki zimny, białawy)... spać przez nie nie mogłam, a teraz idealnie pasują, bo podłoga to jasnej obudowy, a kafle na ścianie do blatu :]
dzin dybry :)
Mysiorka dziewczyno, teraz juz nie takie czasy ze wszystko na sztywno musi byc w komplecie :)
ja w duzym pokoju niby wszystko mam debowe a podloga szafa i stolik pod kawe ma zupelnie rozne odcienie:)
i w sumie moze i dobrze bo przynajmniej monotonii nie ma:) poza tym i tak zawsze gra sie ze tak powiem dodatkami:)
do gory glowa!:)
ja mam niezla akcje w pracy wiec jestem zarabana tak na 2 godziny conajmniej :)
Mysiorka dziewczyno, teraz juz nie takie czasy ze wszystko na sztywno musi byc w komplecie :)
ja w duzym pokoju niby wszystko mam debowe a podloga szafa i stolik pod kawe ma zupelnie rozne odcienie:)
i w sumie moze i dobrze bo przynajmniej monotonii nie ma:) poza tym i tak zawsze gra sie ze tak powiem dodatkami:)
do gory glowa!:)
ja mam niezla akcje w pracy wiec jestem zarabana tak na 2 godziny conajmniej :)
no właśnie wenge to dla mnie to ostatnie.
Ale głowa do góry.
powiem Wam, że w sumie nie miałam wielkiego wpływu, a wyposarzenie naszego mieszkanie, bo jak poznałam mojego męża, to on właśnie wykańczał mieszkanie. przyznaję, że zrobił to rewelacyjnie. no a ja mie miałam problemu z wyszukiwaniem mebli.
teraz jedynie moja głowa w tzw dodatkach.
no a moble ma właśnie wenge z jasnymi frontami.
anyway, dostaliśmy od znajomych na ślub rankę z naszymi zdjęciami właśnie w kolorze orzechowym, a że ściany mamy ... no powiedzmy morelowe, to uważam że wyglada nieźle. natomiast przy najbliższych odwiedzinach pewnej koleżanki, która swoje mieszkanie mam dopracowane w każdym calu, usłyszelismy, że powinniśmy tą ramke przemalować na wenge.
no i ... do dziś jest orzechowa i nie przejmyję się tym wcale.
co prawda, to tylko ramka, nie stół i całe meble.
Ale głowa do góry.
powiem Wam, że w sumie nie miałam wielkiego wpływu, a wyposarzenie naszego mieszkanie, bo jak poznałam mojego męża, to on właśnie wykańczał mieszkanie. przyznaję, że zrobił to rewelacyjnie. no a ja mie miałam problemu z wyszukiwaniem mebli.
teraz jedynie moja głowa w tzw dodatkach.
no a moble ma właśnie wenge z jasnymi frontami.
anyway, dostaliśmy od znajomych na ślub rankę z naszymi zdjęciami właśnie w kolorze orzechowym, a że ściany mamy ... no powiedzmy morelowe, to uważam że wyglada nieźle. natomiast przy najbliższych odwiedzinach pewnej koleżanki, która swoje mieszkanie mam dopracowane w każdym calu, usłyszelismy, że powinniśmy tą ramke przemalować na wenge.
no i ... do dziś jest orzechowa i nie przejmyję się tym wcale.
co prawda, to tylko ramka, nie stół i całe meble.
Mysiorka glowa do gory :) fajny ten stół tez go ogladam ale jakos tak zdecywowalismy sie na inny...
ja tez jestem raczej srednim dekoratorem :) meble w salonie mamy w kolorze dąb milano które dla mnie sa idealnym wenge :) wege wengu jest nie równe :) stół zamowilismy wenge ale z innego sklepu...
jakos tak nie mam glowy do urządzania mieszkania...
jak cos zobacze co mi pasuje to kupuje pod wpływem chwili :)
ja tez jestem raczej srednim dekoratorem :) meble w salonie mamy w kolorze dąb milano które dla mnie sa idealnym wenge :) wege wengu jest nie równe :) stół zamowilismy wenge ale z innego sklepu...
jakos tak nie mam glowy do urządzania mieszkania...
jak cos zobacze co mi pasuje to kupuje pod wpływem chwili :)
Hejka ;) Jak ja dzisiaj jestem zapracowana i nie mam za bardzo czasu wejść do neta to wy się akurat rozgadałyście ;D
Mysiorka - dla mnie wenge to też kolor taki jak na tym ostatnim zdjęciu... A tym, że się odcienie różnią to się nie przejmuj, teraz to normalne. Jeden kolor, a w różnych sklepach zupełnie inaczej wygląda ;)
Nikita - my też mamy w salonie meble z szynaki, a do tego stół i stolik kawowy i również sobie chwalimy :)
Mysiorka - dla mnie wenge to też kolor taki jak na tym ostatnim zdjęciu... A tym, że się odcienie różnią to się nie przejmuj, teraz to normalne. Jeden kolor, a w różnych sklepach zupełnie inaczej wygląda ;)
Nikita - my też mamy w salonie meble z szynaki, a do tego stół i stolik kawowy i również sobie chwalimy :)
Mysiorka zle napisalas, chyba powinno byc "z nami"a nie "z wami" :P
sama nie jestes lepsza lobuzie bo tez nic nie piszesz...:)
ja dzis mialam strasznie zawalony dzien robota i dlatego nic nie pisalam, no ale myslalam ze przynajmniej cos poczytam:P
czyzby wrzesniowe zony mialy postanowienie noworoczne zeby nie pisac juz na weselniku hm ?!;)
sama nie jestes lepsza lobuzie bo tez nic nie piszesz...:)
ja dzis mialam strasznie zawalony dzien robota i dlatego nic nie pisalam, no ale myslalam ze przynajmniej cos poczytam:P
czyzby wrzesniowe zony mialy postanowienie noworoczne zeby nie pisac juz na weselniku hm ?!;)
mnie dziś nie było bo oda rana miałam lekcje na forum dopiero po południu się pojawiłam :)
no i przynajmniej miałam mało nadrabiania, ale pustki straszne w naszym wątku :) a tu już czas najwyższy nowy, tylko rozgadać się trzeba ;)
Tripgirl, podziwiam, gołąbki jakoś mnie przerastają jak tylko pomyślę ;)
no i przynajmniej miałam mało nadrabiania, ale pustki straszne w naszym wątku :) a tu już czas najwyższy nowy, tylko rozgadać się trzeba ;)
Tripgirl, podziwiam, gołąbki jakoś mnie przerastają jak tylko pomyślę ;)
Hejka :)
Ja wczoraj nie pisałam, bo miałam wolne... wzięłam specjalnie dzień urlopu bo w końcu umówiłam się do chirurga dentystycznego na wyrwanie korzenia zęba "głupoty" :P No i pojechałam specjalnie do Gdyni a on, że mi nie może zrobić zabiegu, bo jestem chora, a to jest zabieg inwazyjny i poczułabym się po tym 3 x gorzej... no i musiałam wracać do domku z niczym... a raczej dalej z tym korzeniem upartym :(
A najgorsze, że i tak poczułam się dużo gorzej... mężuś już od tygodnia chodzi chory, kaszle jak gruźlik itp., więc w końcu i mnie to dopadło no i teraz umieram tu w pracy :(
Ja już chcę do domku,...
Ja wczoraj nie pisałam, bo miałam wolne... wzięłam specjalnie dzień urlopu bo w końcu umówiłam się do chirurga dentystycznego na wyrwanie korzenia zęba "głupoty" :P No i pojechałam specjalnie do Gdyni a on, że mi nie może zrobić zabiegu, bo jestem chora, a to jest zabieg inwazyjny i poczułabym się po tym 3 x gorzej... no i musiałam wracać do domku z niczym... a raczej dalej z tym korzeniem upartym :(
A najgorsze, że i tak poczułam się dużo gorzej... mężuś już od tygodnia chodzi chory, kaszle jak gruźlik itp., więc w końcu i mnie to dopadło no i teraz umieram tu w pracy :(
Ja już chcę do domku,...
hejka :) muszę się usprawiedliwić- miałam wczoraj szkolenie w związku z nowymi obowiązkami... z jednej stronie fajnie, bo dostałam malutką podwyżkę (jaką dokładnie to się okaże podczas wypłaty, bo kwoty brutto zawsze ładnie brzmią ;), ale z drugiej trochę jestem przerażona:]
ogólnie mam w domu taaaaaaaaaaaaki bałagan, po prostu w każdym pokoju jest totalny syf, a ja nie mam siły posprzątać, wczoraj o 20 byłam kaput :(
ogólnie mam w domu taaaaaaaaaaaaki bałagan, po prostu w każdym pokoju jest totalny syf, a ja nie mam siły posprzątać, wczoraj o 20 byłam kaput :(
Ja-dwisia: w biurze Solidarności, siedzę herbatkę drinkuję i piszę czasem jakieś pisemka. Odbieram telefony. Ogólnie miło i spokojnie. Fajnie tak posłuchać na żywo o różnych akcjach i brudach w polityce, gdy mnie to bezpośrednio nie dotyczy :)
A pizze też kiedyś robiłam z "naszego" przepisu, pyszna wychodzi, mężu pochłonął ponad pół blachy na raz, popił piwkiem i padł na kanapę ;)
Ziemniaczki weszły na stałe do naszego jadłospisu i jak nie chce mi się gotować, albo wracamy do domu w porze kolacji to pytam: ziemniaczki? a mężowi oczy się świecą ;)
A pizze też kiedyś robiłam z "naszego" przepisu, pyszna wychodzi, mężu pochłonął ponad pół blachy na raz, popił piwkiem i padł na kanapę ;)
Ziemniaczki weszły na stałe do naszego jadłospisu i jak nie chce mi się gotować, albo wracamy do domu w porze kolacji to pytam: ziemniaczki? a mężowi oczy się świecą ;)
ja w koncu mam chwilke na odsapnciecie w pracy, ale tylko jakies pol godziny...:) potem znowu wariactwo...
Mysiorka ciesz sie, na pewno dasz rade a czegos nowego sie nauczysz , no i podwyzka to dobra wiadomosc:)
a z tymi stawkami brutto to zawsze nas mamia ci pracodawcy, u nas zawsze jest aneks do podpisania ze stawka brutto a na pytanie ile to bedzie netto to szef zawsze udaje ze nie pamieta hehe ;)
Mysiorka ciesz sie, na pewno dasz rade a czegos nowego sie nauczysz , no i podwyzka to dobra wiadomosc:)
a z tymi stawkami brutto to zawsze nas mamia ci pracodawcy, u nas zawsze jest aneks do podpisania ze stawka brutto a na pytanie ile to bedzie netto to szef zawsze udaje ze nie pamieta hehe ;)





