Widok
a ja nie mam nic, ani prezentów ani jedzeni ana święta i wiecie co? zwisa mi to w sumie hihih :)
kupiłam trochę bombek, ale nie mamy choinki
mam prezent dla brata i dla męża, ale nie mam dla pozostałych osób i nie chce mi się do miasta jechać na zakupy, pada deszcz, wole poleżeć z książką pod kocykiem :D
kupiłam trochę bombek, ale nie mamy choinki
mam prezent dla brata i dla męża, ale nie mam dla pozostałych osób i nie chce mi się do miasta jechać na zakupy, pada deszcz, wole poleżeć z książką pod kocykiem :D
Oni są ogólnie bardzo mili, znają lepiej angielski niż Polacy, co piszą komunikatywny, a nawet nie potrafią powiedzieć więcej niż 3 zdania o sobie ;) wcinam sałatkę- smaczna :) zrobiłam mix przepisów i wyszła fajna:)
makaron
papryka
kukurydza
kurak
marynowane małe cebulki
fasola czerwona
pietrucha zielona
:D
makaron
papryka
kukurydza
kurak
marynowane małe cebulki
fasola czerwona
pietrucha zielona
:D
no to ja mam tyle pracy ze moglabym was obdzielic nia:) i jutro tez do pracy i w wigilie tez ale nie wiem do ktorej...mam nadzieje ze o 13ej bede juz w domu :/ uwazam ze to ejst glupota ze musimy marnowac czas na dojazd do pracy na te 3h ale najwyrazniej moje zdanie nie ejst takie samo jak szefa ale to juz inna historia...;))
ja bym sie najchetniej tez stad zawinela ale nie moge bo po 1 nie ma szefa jakos i nawet nie mam jak z nim pogadac:)
po 2 jestesmy dzis tylko we 3 i ja jestem tu jako nadzorujaca wiec nie moge sie zwolnic
po 3 musze zrobic wszystko co bedzie potrzebne podczas mojej nieobecnosci przed nowym rokiem wiec ogolnie to kicha jest :)
po 2 jestesmy dzis tylko we 3 i ja jestem tu jako nadzorujaca wiec nie moge sie zwolnic
po 3 musze zrobic wszystko co bedzie potrzebne podczas mojej nieobecnosci przed nowym rokiem wiec ogolnie to kicha jest :)
Ja już umieram z nudów... Kompletnie nie mam tu nic do roboty... na szczęście już się zwolniłam i kończę dzisiaj o 13 ;) Muszę skoczyć wymienić sobie w końcu książeczkę zdrowia, bo cały czas mam nieaktualną :D Poza tym muszę zrobić ostatnie zakupy - ryby, warzywa itp. i też się zabrać za gotowanie i pieczenie...
czuje coś, że przez te 3 dni będę się w pracy potwornie nudzić... dwie osoby są już od dziś na urlopie, a w środę będę już praktycznie sama:/
Muszę upiec jakieś ciacho, bo jedziemy do moich rodziców i dostałam taki przydział :) Dobrze, że nie muszę nic więcej robić :P
W sobotę zrobiłam babkę-kompletny zakalec wyszedł- mam słaby mikser i nie mogłam do końca zmiksować masła i grudki zostały :( ale mężusiowi smakuje :) Chyba coś a'la piernik zrobię w takim razie ;)
Muszę upiec jakieś ciacho, bo jedziemy do moich rodziców i dostałam taki przydział :) Dobrze, że nie muszę nic więcej robić :P
W sobotę zrobiłam babkę-kompletny zakalec wyszedł- mam słaby mikser i nie mogłam do końca zmiksować masła i grudki zostały :( ale mężusiowi smakuje :) Chyba coś a'la piernik zrobię w takim razie ;)
to ja tez powiem łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:)...
te plecy to pewnie Cie tak przedokresowo bolaly:)
ja na swieta wcale nie mam wszystkiego gotowego, dzis bede piekla peirniki i robila salatke warzywna, chyba do nocy bo ide dzis do fryzjera na 28ta a w pracy do 17ej przeciez....
tak jestem wkurzona ze musze byc w pracy zamaist sie ogarnac przedswiatecznie ze szok....
wczoraj upieklismy jeden schab ze sliwka wiec chociaz to juz z glowy..
jutro zrobie jeszcze druga salatke i upieke drugie ciasteczka i z gotowania bede miala rpawie wszystko z glowy bo uszka to juz moj M. ugotuje w wigilie jak bede w pracy i po prostu zostanie wszystko poukladac w salaterkach i na stole:)
prezenty juz mam kupione, oprocz tych dla mnie i dla mojego M. chyba nic sobie w koncu nie kupimy:)rodzina obkupiona jkaby co, choinke kupilam w piatek i od razu ubralam wiec sobie stoi i sie pieknie prezentuje, jest sliczna zywa i gesta :)
te plecy to pewnie Cie tak przedokresowo bolaly:)
ja na swieta wcale nie mam wszystkiego gotowego, dzis bede piekla peirniki i robila salatke warzywna, chyba do nocy bo ide dzis do fryzjera na 28ta a w pracy do 17ej przeciez....
tak jestem wkurzona ze musze byc w pracy zamaist sie ogarnac przedswiatecznie ze szok....
wczoraj upieklismy jeden schab ze sliwka wiec chociaz to juz z glowy..
jutro zrobie jeszcze druga salatke i upieke drugie ciasteczka i z gotowania bede miala rpawie wszystko z glowy bo uszka to juz moj M. ugotuje w wigilie jak bede w pracy i po prostu zostanie wszystko poukladac w salaterkach i na stole:)
prezenty juz mam kupione, oprocz tych dla mnie i dla mojego M. chyba nic sobie w koncu nie kupimy:)rodzina obkupiona jkaby co, choinke kupilam w piatek i od razu ubralam wiec sobie stoi i sie pieknie prezentuje, jest sliczna zywa i gesta :)